Gość: kaktus
IP: *.kom / 10.101.3.*
08.05.03, 23:28
Na trasie od Wojnowic do centrum Wrocławia spotkałam ok. 10 rowerzystów, w
tym tylko 2 "oświeconych" a i to niezupełnie ( godz. 22).
Dwóch pierwszych o mało nie rozjechałam. Rozumiem ,że każdy ma prawo umrzeć
jak mu się podoba, ale niech ma przy sobie list pożegnalny z adnotacją ,że to
jego świadomy wybór i że wybacza kierowcy-mordercy, a rodzina nie wstąpi na
drogę sądową.
Policja zupełnie nie reaguje, a powinna. Jako karę wychowawczą proponuję
zabrać rower na 48 godz., powrót do domu na piechotę, odbiór roweru po
zamontowaniu oświetlenia.
Bardzo dobrze by było, żeby media nagłośniły temat bezpiecznej jazdy ( daj
przykład Gazeto !). Może coś zaiskrzy na synapsach u nieoświeconych.
Pozdrawiam rowerzystów.