Dodaj do ulubionych

Opera rozkoszy ziemskich - recenzja "Króla Roge...

IP: 212.2.100.* 01.04.07, 23:38
Gratuluję głęboko analitycznej recenzji. Chciałbym takie czytać w krakowskim
dodatku Wyborczej, ale na próżno... A co do meritum, to polemizowałbym (może
kiedyś nad kieliszkiem wina). Ale w szczegółach... Przedstwienie jest
zjawiskowe i będzie niewątpliwie wydarzeniem sezonu. Niestety nie w moim
Krakowie. Ale dlatego na wielkie wydarzenia operowe w naszym kraju jeżdżę do
Wrocławia, bo następny przystanek to tylko Wiedeń, Hamburg i Lyon. A
zaścianek niech sobie kwitnie...
Obserwuj wątek
    • Gość: gabo Re: Opera rozkoszy ziemskich - recenzja "Króla Ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:44
      Taaak, tylko Król Roger to jest dzieło operowe (dramat muzyczny, jak kto woli) -
      recenzent nawet sie nie zajaknął w tej materii. Wyszło na to, że reżyser
      wyrezyserował, a że tam ktoś grał, śpiewał, jak grał, jak śpiewał - to juz
      nieistotnie... Tam jest muzyka!!! To się nie tylko ogląda, ale i słucha!! Cieszę
      się, że wnikliwie w recenzji potraktowano materię sceniczną - nie mogę tylko
      pojąć, dlaczego pominięto muzykę Karola Szymanowskiego i nie dotknięto kwestii
      poziomu wykonawczego.
    • Gość: spiewaczka Opera rozkoszy ziemskich - recenzja "Króla Roge.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:38
      Co to znaczy wielostylowa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka