Gość: max66
IP: 212.2.100.*
01.04.07, 23:38
Gratuluję głęboko analitycznej recenzji. Chciałbym takie czytać w krakowskim
dodatku Wyborczej, ale na próżno... A co do meritum, to polemizowałbym (może
kiedyś nad kieliszkiem wina). Ale w szczegółach... Przedstwienie jest
zjawiskowe i będzie niewątpliwie wydarzeniem sezonu. Niestety nie w moim
Krakowie. Ale dlatego na wielkie wydarzenia operowe w naszym kraju jeżdżę do
Wrocławia, bo następny przystanek to tylko Wiedeń, Hamburg i Lyon. A
zaścianek niech sobie kwitnie...