Dodaj do ulubionych

Godność naruszona

17.04.07, 21:47
Zmieniam pracę. Kazano mi dostarczyć zaświadczenie o niekaralności. Nie jestem
pewien, czy nie narusza to mojej godności i czy nie uwłacza fundamentalnej
zasadzie domniemania niewinności. Co robić? Może jakiś profesor biologii czy
chemii pomógłby mi w podjęciu decyzji.
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir Re: Godność naruszona IP: *.as.kn.pl 17.04.07, 21:54
      przecież cię nikt za to nie wyrzuca z obecnej (ot choćby taka "drobna" róznica).
      (jest jeszcze jedna - to nie ty wypisujesz co zrobiłeś)

      Wybierz taka gdzie nie musisz dawać zaświadczenia. Tak samo jak nie szukasz np
      takiej gdzie trzeba mieć profesurę....
    • Gość: Prawy Nie widzisz roznicy ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.07, 22:14
      Na prawde nie widzisz roznicy pomiedzy zadaniem zaswiadczenia z sadu ze nie
      byles figurujesz w rejestrze skazanych od wlasnorecznie wypisanej lojalki, ze
      nigdy nikogo nie obraziles, nie okradles, nie pobiles, nie zgwalciles i nie
      zabiles... a wladza juz popyta sasiadow czy oby na pewno, jak beda poszlaki to
      bedziesz musial udowodnic ze napisales prawde... ale mozesz sie nie dowiedziec
      ktory sasiad zarzuci ci to i owo ;)
    • Gość: HR-owiec Re: Godność naruszona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 23:48
      Godność to nie przesadzajmy. Pracodawca ma prawo rządać takiego zaświadczenia w
      dwóch wypadkach.
      Pierwszy - są zawody gdzie zaświadczenie takie jest wymagane przepisami
      prawa,wtedy pracodawca ma obowiązek posiadać takie zaświadczenie w Twojej
      teczce personalnej.
      Drugi- jeżeli pracodawca powierza pracownikowi znaczny majątek, dostęp do
      funduszy firmy znacznej wartości itp. W tym jednak przypadku pracodawca ma
      obowiązek uzasadnić pracownikowi z jakich przyczyn domaga się takiego
      zaświadczenia. Jeżeli pracownik ma wątpliwości co do uzasadnienia może
      odmówić,ale najczęściej w takim przypadku traci pracę jeżeli jest już
      zatrudniony, albo jej nie dostaje jeżeli się o tę pracę stara.
      pozdrawiam
    • Gość: jekdok Bardziej Ci chyba potrzebny elementarz niż wykład. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 00:05
      "Nauczanie rzadko kiedy bywa prawdziwie skuteczne, z wyjątkiem tych nielicznych przypadków kiedy jest niemal zbędne." Te słowa pewnego noblisty (R. Feynmann) są chyba najwłasciwszą odpowiedzią na Twą żałosną próbę wykpienia postaw godnych najwyższego szacunku, wskazującą na to, ze masz dosyć powszechny obecnie problem z pojmowaniem najprostszych terminów etycznych i raczej nie wydajesz się należeć do tych feynmannowskich "nielicznych przypadków". A profesorski wykład czy konsultacje, których sie domagasz wymagają odpowiedniego przygotowania i w przedszkolu raczej wydają się być chybionym eksperymentem. Wprawdzie chodzą słuchy, że po likwidacji matur przez światłe kierownictwo byłego resortu edukacji oraz prac magisterskich przez równie światłe kierownictwo obecnego rządu, będą przyznawane doktoraty rangi ogólnopisiowej każdemu życiu nadpoczętemu - w ramach poszanowania godności i człowieczeństwa, ale tu nie o to chodzi, a poza tym to dopiero projekty są. Kierunek zmian w każdym razie wytyczony jest dosyć wyraźnie i może słusznie (choć wydaje się nieco koniunkturalnie) okazujesz niechęć do słowników, encyklopedii i podstawowych lektur.
      • Gość: kubarozpruwacz Re: Bardziej Ci chyba potrzebny elementarz niż wy IP: 156.17.201.* 18.04.07, 08:49
        Czy ty sam rozumiesz o czym piszesz? Czy poprostu głowa cię boli ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka