Dodaj do ulubionych

a propos rzekomej wpadki red. Pułki

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.01, 21:54
Audycji niestety nie słyszałam. Szkoda. Siedziałam na tej "Balladynie" dwa
rzędy za red. Pułką - moim wykładowcą, więc nie ma mowy o pomyłce. Wbrew waszym
rewelacjom ze spektaklu red. dr P nie wyszedł. Ja z przyzwoitości także nie.
Dziennikarza z radia, który wypowiedź red. P. tak zgrabnie jak piszecie
podmontował, określiłabym w tym wypadku jak wasz idol Lepper - kanalia.
Ręce opadają, co wyprawiacie, żeby zamknąć usta jedynemu facetowi, który ma
odwagę pisać prawdę.
Obserwuj wątek
    • Gość: mela Re: a propos rzekomej wpadki red. Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.01, 23:08
      I ja tak myślę.
      • Gość: Dorota Re: a propos rzekomej wpadki red. Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.01, 00:00
        Pod opinią skierki podpisuję się obiema rękami. A propos Małgosi z poprzedniego
        wątku - a może to jakaś złośliwa koleżanka z gazety nakręca te gorące dyskusje
        przeciw Pułce? Tylko współpracownicy mogą znać recenzję przed jej
        wydrukowaniem... Szkoda, że naszych postów nie czytają redaktorzy z gazety.
        Pewnie ta Małgosia aż pali się do pisania recenzji, ale jej w gazecie nie
        pozwalają i stąd te posty. Jeśli tak jest, to jestem pełna "uznania" dla
        gazetowych kolegów i koleżanek pana Pułki. Po p. Arturze Bieleckim ostał się
        jeno on piszący w miarę obiektywnie i z sensem o kulturze wyższej. Teraz i jego
        ścigają. Najważniejsze, że zawsze recenzję może napisać p. Matuszewska ;)
        Małgosia zresztą...
        • Gość: m.m. Re: a propos rzekomej wpadki red. Pułki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 18:29
          Gość portalu: Dorota napisał(a):

          > Pod opinią skierki podpisuję się obiema rękami. A propos Małgosi z poprzedniego
          >
          > wątku - a może to jakaś złośliwa koleżanka z gazety nakręca te gorące dyskusje
          > przeciw Pułce? Tylko współpracownicy mogą znać recenzję przed jej
          > wydrukowaniem... Szkoda, że naszych postów nie czytają redaktorzy z gazety.
          > Pewnie ta Małgosia aż pali się do pisania recenzji, ale jej w gazecie nie
          > pozwalają i stąd te posty. Jeśli tak jest, to jestem pełna "uznania" dla
          > gazetowych kolegów i koleżanek pana Pułki. Po p. Arturze Bieleckim ostał się
          > jeno on piszący w miarę obiektywnie i z sensem o kulturze wyższej. Teraz i jego
          >
          > ścigają. Najważniejsze, że zawsze recenzję może napisać p. Matuszewska ;)
          > Małgosia zresztą...
          Szanowna Pani, owszem, mam na imie Malgorzata. Nikt nie mowi do mnie "Gosia",
          wiec nie uzywam takiego skrotu. A i na Balladynie nie bylam. Wyjasniam na wszelki
          wypadek, zeby mnie nieslusznie nie posadzono o krytykowanie mojego redakcyjnego
          kolegi Leszka Pulki. Redaktorzy Gazety czytaja wszystkie posty.
          Pozdrawiam i biegne na "Przypadek Klary", na co wszystkich teatromanow goraco
          namawiam.Pozdrowienia
          Malgorzata Matuszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka