Gość: skierka
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
29.11.01, 21:54
Audycji niestety nie słyszałam. Szkoda. Siedziałam na tej "Balladynie" dwa
rzędy za red. Pułką - moim wykładowcą, więc nie ma mowy o pomyłce. Wbrew waszym
rewelacjom ze spektaklu red. dr P nie wyszedł. Ja z przyzwoitości także nie.
Dziennikarza z radia, który wypowiedź red. P. tak zgrabnie jak piszecie
podmontował, określiłabym w tym wypadku jak wasz idol Lepper - kanalia.
Ręce opadają, co wyprawiacie, żeby zamknąć usta jedynemu facetowi, który ma
odwagę pisać prawdę.