Dodaj do ulubionych

ŚMIERĆ STUDENTKI

IP: localhost:* / 192.168.1.* 05.06.03, 14:45
I to akurat u dr Supernata na egzaminie, a on, biedaczek, taki wstrząśnięty!
To "bardzo znana" ;-(((( postać wsród studentów tego wydziału.
Jak mi koleżanka z zaocznego prawa i adm. opowiadała, do jakich absurdów
dochodzi u tego "gościa" na zajęciach i egzaminach, to mi szczęka opadła.
Zresztą, zapytajcie tych, co mają z nim zajęcia. Już dawno powinni go usunąć -
szczególnie dla dobra higieny psychicznej studiujących.
Obserwuj wątek
    • Gość: syntax Re: ŚMIERĆ STUDENTKI IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 05.06.03, 15:08
      napisz cos wecej o okolicznosciach
      • Gość: Studentus Re: ŚMIERĆ STUDENTKI IP: localhost:* / 192.168.1.* 05.06.03, 15:25
        Gość portalu: syntax napisał(a):

        > napisz cos wecej o okolicznosciach

        a okolicznościach czego? Samego zdarzenia, czy "przyjemności" studiowania u
        Supernata, zwanego też "Supergnatem"?
    • Gość: Georg supernat to luz w porównaniu... IP: *.um.wroc.pl 05.06.03, 15:21
      Weźmy np. Krwawą Baśkę (KPA). U tej to są dopiero jazdy. Jak to możliwe że nikt
      się za tę babę jeszcze nie wziął?
      • Gość: yenot Re: supernat to luz w porównaniu... IP: 195.117.149.* 05.06.03, 15:40
        jest dobrze umocowana
        • Gość: kasia Re: supernat to luz w porównaniu... IP: 195.117.149.* 05.06.03, 15:47
          Ludzie ! Spokojnie!Poczekajcie na wyniki sekcji.Może dziewczyna była
          przemęczona,pracowała w Niemczech,może miała wade serca o której nie
          wiedziała,jakiegoś tętniaka.Naprawde niewielu ludzi umiera ze starchu przed
          egzaminem,nie róbcie afery,nie warto.
          • szoppracz1 Co nie zmienia faktu... 05.06.03, 17:58
            Co nie zmienia faktu, że na uczelniach pracują psychicznie chorzy wykładowcy,
            którym znęcanie się nad studentami sprawia dziwaczną satysfację. Skończyłam
            pedagogikę na UWr - na tym wydziale również jest kilku psychicznych sadystów.
            • Gość: Purq Wyrwać chwasty !!! IP: prosiak:* / 192.168.1.* 05.06.03, 18:59
              Dajcie mi tylko listę tych wykładowców i 100.000 zielonych. Ja
              już "posprzątam"...
            • Gość: Kujon "PEDAGODZY"!! IP: localhost:* / 192.168.1.* 05.06.03, 21:50
              szoppracz1 napisała:

              > Co nie zmienia faktu, że na uczelniach pracują psychicznie chorzy wykładowcy,
              > którym znęcanie się nad studentami sprawia dziwaczną satysfację. Skończyłam
              > pedagogikę na UWr - na tym wydziale również jest kilku psychicznych sadystów.

              Myślę, że na każdym kierunku lub wydziale znalazła by się przynajmniej jedna
              taka osoba. Ale na PEDAGOGICE zakrawa to na kpinę. Nie wiadomo, czy śmiać się,
              czy płakać?
          • Gość: Studentus Do Kaśki o zakompleksionych miernotach IP: localhost:* / 192.168.1.* 05.06.03, 20:35
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Ludzie ! Spokojnie!Poczekajcie na wyniki sekcji.Może dziewczyna była
            > przemęczona,pracowała w Niemczech,może miała wade serca o której nie
            > wiedziała,jakiegoś tętniaka.Naprawde niewielu ludzi umiera ze starchu przed
            > egzaminem,nie róbcie afery,nie warto.

            Jakoś na innych kierunkach też oprócz studiów pracują i żyją.
            To nie chodzi o aferę. Na większości wydziałów dekują się pseudo-doktorki i
            inne miernoty, które sadystycznymi metodami leczą swoje kompleksy kosztem
            zdrowia studentów!
      • Gość: kju Re: supernat to luz w porównaniu... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 17:23
        Gość portalu: Georg napisał(a):

        > Weźmy np. Krwawą Baśkę (KPA). U tej to są dopiero jazdy. Jak to możliwe że
        nikt
        >
        > się za tę babę jeszcze nie wziął?

        oj wziął się wziął, ale to było dawno temu,jakieś z 8, kiedy moj papa tam
        studiował
        postawili jej sie , zrobili awanturę w prasie, telewizji...
        ale widać nic to nie dało...
        ten kraj jest chory, skoro tacy liudzie kształcą innych!

    • Gość: EvyE Re: ŚMIERĆ STUDENTKI IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.06.03, 20:27
      Mialam "przyjemność" miec wyklady z panem Supernatem z teorii organizacji i
      zarządzania. Cały rok siedział stłoczony w górnym lewym rogu sali wykladowej,
      bo gościu rzucał kluczami i pisakami do tablic.Czy im nie robią jakis
      okresowych badan psychologicznych?Sadze, ze po takich badaniach nasz wydzial
      mial by problemy z brakami kadrowymi...
      • Gość: Studentus Dzięki za słowa prawdy! IP: localhost:* / 192.168.1.* 05.06.03, 20:47
        Gość portalu: EvyE napisał(a):

        > Mialam "przyjemność" miec wyklady z panem Supernatem z teorii organizacji i
        > zarządzania. Cały rok siedział stłoczony w górnym lewym rogu sali wykladowej,
        > bo gościu rzucał kluczami i pisakami do tablic.Czy im nie robią jakis
        > okresowych badan psychologicznych? Sadze, ze po takich badaniach nasz wydzial
        > mial by problemy z brakami kadrowymi...

        Dobrze, że to napisałaś, bo ktoś gotów pomyśleć, że tu się kit wstawia. Sama
        wiesz, jak jest. Jeżeli gansterzy mogą dostać papiery lekarskie na to, że są
        chorzy, to w drugą stronę też to działa. Niestety, na uczelniach nie ma żadnej
        weryfikacji. To student zawsze jest śmierdzącym leniem.(część z pewnością)
        Gdyby jednak była pełna dowolność w wyborze prowadzących, to duża część
        wykładowców dawno by już stała pod "pośredniakiem". Człowiek ma wrażenie, że
        część tych "psycholi" jest nieusuwalna!

        • Gość: maple Re: Dzięki za słowa prawdy! IP: *.local.pl / 192.168.1.* 05.06.03, 20:52
          Gość portalu: Studentus napisał(a):

          Człowiek ma wrażenie, że
          > część tych "psycholi" jest nieusuwalna!
          >

          to fakt, a nie tylko wrazenie
      • Gość: b. studentka U Supernata IP: localhost:* / 192.168.1.* 06.06.03, 15:31
        Gość portalu: EvyE napisał(a):

        > Mialam "przyjemność" miec wyklady z panem Supernatem z teorii organizacji i
        > zarządzania. Cały rok siedział stłoczony w górnym lewym rogu sali wykladowej,
        > bo gościu rzucał kluczami i pisakami do tablic.Czy im nie robią jakis
        > okresowych badan psychologicznych?Sadze, ze po takich badaniach nasz wydzial
        > mial by problemy z brakami kadrowymi...

        Czy u was też były teksty o wymaganym kolorze(!)spinaczy do papieru lub o
        stopniu jego naperfumowania!
    • Gość: ada Re: ŚMIERĆ STUDENTKI IP: *.cable.mindspring.com 06.06.03, 19:58
      Caly wydzial prawa to paranoja , niedobrze mi sie robi jak sobie pomysle ze
      musze tam wrocic, rzucanie kluczami ,wyzwiska , komentarze - koszmar.
      Placimy tym ludziom za przekazanie wiedzy , a oni nas ponizaja , gdybym
      chciala byc ponizana to bym poszla do agencji i tam zostawila swoje pieniadze .
      Praca naukowa nobilituje , ale w moich oczach nie w tym przypadku , gdyby
      ktos, gdzies opowiadajac o sobie powiedzialby ze jest wykladowca na wydziale
      prawa na un.wr to bym sie zaczela zastanawiac co z nim musi byc nie tak
      alkocholik?,psychopata?,wybuchowy czlowiek? (sa wyjatki o ale jakie rzadkie)
      • Gość: Tropiciel A może by tak zrobić jakąś "czarna listę", .... IP: localhost:* / 192.168.1.* 06.06.03, 20:30
        Gość portalu: ada napisał(a):

        > Caly wydzial prawa to paranoja , niedobrze mi sie robi jak sobie pomysle ze
        > musze tam wrocic, rzucanie kluczami ,wyzwiska , komentarze - koszmar.
        > Placimy tym ludziom za przekazanie wiedzy , a oni nas ponizaja , gdybym
        > chciala byc ponizana to bym poszla do agencji i tam zostawila swoje
        pieniadze .
        > Praca naukowa nobilituje , ale w moich oczach nie w tym przypadku , gdyby
        > ktos, gdzies opowiadajac o sobie powiedzialby ze jest wykladowca na wydziale
        > prawa na un.wr to bym sie zaczela zastanawiac co z nim musi byc nie tak
        > alkocholik?,psychopata?,wybuchowy czlowiek? (sa wyjatki o ale jakie rzadkie)

        ...na której znaleźli by się najbardziej zasłużeni "psychole"?
    • Gość: Alicja Re: ŚMIERĆ STUDENTKI IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 07.06.03, 00:26
      Szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi (śmierć studentki), domyślam się jedynie.
      Chciałabym jednak napisać coś na temat Wydziału Prawa i Administracji, gdzie
      studiował mój mąż....lat kilka dobrych i z przerwą czterech lat. Wiem, że to
      jakiś dziwny wydział z którym nic nie można zrobić. Jakiś czas temu na forum i
      nie tylko głośno mówiło się o WADACH tego wydziału. DALEJ TO SAMO!!!! Krwawa
      Baśka usadziła mojego męża (jeszcze studia dzienne), bo nie znał na egzaminie
      ustawy na PAMIĘĆ!!! Co za głupota. Pozatym dziekanat, a raczej paniusie tam
      pracujące. Tyle użerania z nimi!!! Robią łaskę, że cokolwiek robią. A to dzięki
      studentom zarabiają i mają pracę. Na ich miejsce jest wielu chętnych, a jak im
      się nie podoba to mogą stać w kolejnce pod Urzędem Pracy. Znam opinie wielu
      osób na ten temat. Sama mam porównanie z Akademią Ekonomiczną. Wykładowcy różni
      jak zwykle, ale normalni, przynajmniej ja na takich trafiłam. Dziekanat
      rewelacyjny. Nawet coś tak głupiego jak plan zajęć, dostawaliśmy na każde
      półrocze ksero, nawet z informacją dla pracodawcy o zajęciach w soboty.
      W ten wydział musiałaby trafić "bomba" jakaś, żeby coś się ruszyło. Już nie
      wspomnę kto tam się dostaje, bo to wiadomo ogólnie. Sama tam zdawałam...na
      szczęście nie miałam przyjemności kończyć tego wydziału i dziękuję tym co mi to
      umożliwili.
      Życzę powodzenia obecnym i przyszłym studentom.
      • Gość: Lilly Re: ŚMIERĆ STUDENTKI IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.06.03, 23:30
        I tu pojawia się problem. Studiuje ekonomie na tym osławionym Wydziale i mam
        troszke inne wrażenia...Babki w dziekanacie mamy świetne: miłe, uczynne, plan
        zajęc, sesji i inne pierdółki dostepne na ksero, wykładowcy w większości do
        przełknięcia (no może poza panią N. od ekonomii matematycznej..), nawet
        wykładowcy, z którymi mieliśmy przedmioty prawnicze (a którymi zostaliśmy
        nieźle nastraszeni przez kolegów z prawa) okazali się w porządku, a ich wykłady
        były ciekawe i rzetelnie poprowadzone. Było paru wykładowców-totalnych pomyłek-
        ale w tym chyba nie prześcigamy innych uczelni.Coraz częściej dochodzę do
        wniosku, że studenci prawa i po częsci administrancji są "do bicia" na tym
        wydziale, a ekonomii zawsze się jakoś upiecze...mam nadzieje, że praktyki
        stosowane u prawników nie zostana przeniesione na ekonomie, bo wtedy ten
        wydział naprawdę będzie nie do zniesienia.
        A na marginesie to o atmosferze i kadrze naukowej na Akademii Ekonomicznej tez
        można wiele ciekawych rzeczy usłyszeć...
    • cnn Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii 07.06.03, 02:49
      Jako zaoczny student administracji muszę niestety przyznać, że sytuacja na
      wydziale jest chora. Tak, chora właśnie. Nie można mówić już o sporadycznych
      wpadkach, ale o permanentnym "olewaniu" studentów (na pierwszym miejscu
      zaocznych). Możnaby długo wymieniać:

      - spóźnienia kadry;
      - skracanie czasu wykładów;
      - zamiast ćwiczeń (przepraszam za dosadne wyrażenie) - pogaduchy o "dupie
      Maryni";
      - zupełny brak pomocy ze strony dziekanatu;
      - powszechny lekceważący stosunek do studenta zaocznego;
      - wyraźne(!), praktycznie niczym nieuzasadnione odgrywanie się na studentach;
      - awantury za próbę wręczenia wykładowcy bukietu kwiatów, jako formy
      podziękowania za zakończony semestr (rok) pracy (nawet przy podtekstach "pseudo-
      łapówkarskich" dobrze wychowany człowiek potrafi zachować się z godnością);
      - przejmujący chłód okazywany wszem i wobec przez wykładowców.

      Oczywiście zawsze istnieją chlubne wyjątki, niestety zdecydowanie
      potwierdzające regułę. Nie wiem, czy do końca moich studiów coś się zmieni, ale
      wątpię, by odmiana nastąpiła nawet w przeciągu najbliższych 10 lat. Serce się
      kraje, gdy człowiek widzi trud włożony w naukę, bezlitośnie lekceważony przez
      kadrę. Właśnie - kadrę... Czy na naszym Wydziale możemy mówić o kadrze z
      prawdziwego zdarzenia? Smutne to, ale prawdziwe...

      Chociaż dr Supernat ma pewne swoje wady, to jednak współpracę z nim wspominam
      bardzo mile. Rzetelnie poprowadził cykl wykładów, przygotowując nas do
      egzaminu. Żałowałem jedynie, że nie mieliśmy z nim konwersatoriów. Prowadzący
      je w naszej grupie Piotr Radzimiński, na czterech comiesięcznych wykładach
      zrealizował taki oto "program":
      1) Przywitanie, podyktowanie tematów do grupowej pracy zaliczeniowej,
      pożegnanie (ok. 15 minut),
      2) Przywitanie, sprawdzenie planów prac, pożegnanie (ok. 10 minut),
      3) Bez przywitania ani nawet siadania za biurkiem, tylko zebranie prac,
      pożegnanie (ok. 5 minut),
      4) Bez przywitania, wyproszenie wszystkich z sali, wpisanie ocen do indeksów,
      wyjście chyłkiem bez pożegnania (ok. 20 minut).
      Dodam tylko, że planowo konwersatoria trwać miały 1,5 godziny każde. Nic dodać,
      nic ująć - wnioski nasuwają się same.

      Pozdrawiam, życząc wszystkim i sobie mocnego "wiatru zmian".
      • dof Re: Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii 08.06.03, 11:39
        Przyczyną śmierci studentki była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Sekcja nie
        rozstrzygnęła więc, czy spowodował ją stres, upał czy np. ukryta choroba.

        Chciałbym natomiast jedną rzecz uściślić, bo nie wynika ona z tekstu. Dr
        Supernat miał tylko pilnować studentów na tym egzaminie. Egzaminatorem był dr
        Jeżewski.


        Dominik Flunt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka