Spółdzielnie pokłóciły się o płot

17.06.07, 20:43
Kargul i Pawlak w innym wydaniu ?
    • tetlian Fenistil 17.06.07, 21:48
      Ale jaja. Właśnie chciałem dokładnie to samo napisać, a tu patrzę, że już Ty
      zostawiłeś taki komentarz :)
      • fenistil Tetlian 17.06.07, 21:59
        :)
        "Sami Swoi" to mój ulubiony film. Tak mi się od razu skojarzyło po przeczytaniu
        tego artykułu. Ciekawe, czy GW poinformuje, jak się ten konflikt zakończy.
        Mam nadzieję, że granatów i karabinów prezesi spółdzielni, niczym bohaterowie
        filmu, nie użyją ...

        pozdrawiam Cię
        Adam
        • Gość: Jarko "Ja jako były..." IP: 88.156.80.* 17.06.07, 22:29
          No żesz... chciało by sie rzec... Kilka lat temu mieszkałem właśnie w
          11stopiętrowcu o którym mowa. Rzeczywiście już wtedy istniał spór o możliwość
          przechodzenia furtką i o wyprowadzanie psów. Mając wtedy male dziecko
          doświadczyłem "uprzejmości" obu stron.
          Miaszkańcy wieżowca często zastawiali bramkę wjazdową swoimi samochodami (przy
          warzywniaku) lub korzystali z placu zabaw spółdzielni "Krzyki". Z kolei
          niemiłym urozmaiceniem zabaw dzieci było odnajdowanie psich kup na placu zabaw -
          bowiem mieszkańcy "Krzyków" dbając o estetykę swojego podwóreczka nagminnie
          wyprowadzali pieski na teren nieogrodzony "Jaworów".
          Sytuacja wydaje się być patową. Obie strony nie zaniechają działań z czystej
          zlośliwości (choć nie wyobrażam sobie wyprowadzania psów "Krzyków" na ich
          zadbane podwóreczko gdzie wkoło stały kiedyś tabliczki "szanuj zieleń" i "zakaz
          wyprowadzania psow". Zasada jest prosta - jeżeli dany teren jest czyjąś
          wlasnością to należy to uszanować i tam nie wchodzić. Jeżeli chce się korzystać
          z tego terenu (np. dojście do warzywniaka od strony "podwórka") to trzeba
          pozwolić innym korzystać ze swojego terenu. itp itd.
          Swoją drogą mimo takich "drobnostek" mile wspominam mieszkańców ul. Powstańców
          180
          Pozdrowienia
          Jarek
    • janstefan.g Re: Spółdzielnie pokłóciły się o płot 18.06.07, 09:20
      Maja prawo aby postawić plot , nie życzą sobie aby obcy ludzie chodzili i
      śmiecili na ich posiadlosci
      • Gość: mieszkaniec Re: Spółdzielnie pokłóciły się o płot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.07, 12:29
        Najlepiej jak wszyscy postawimy sobie płoty dookoła to niedługo będziemy
        fruwać. Cóż tak to już z polskim społeczeństwem jest - "chłop na zagrodzie
        równy wojewodzie". Nie wiadomo już w sumie czy dalej nad tym płakać, czy już
        pozostało tylko się śmiać. Spółdzielnie mieszkaniowe to jeden wielki syf, a
        wspomniana spółdzielnia "Krzyki" to najlepszy tego przykład. Może kiedyś w
        końcu gazeta zainteresuje się wszelkimi układami, układzikami i sitwą jaka tam
        panuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja