Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi...

26.06.03, 12:09
Kazdy z nas ma sąsiada o dziwnych manierach, zwyczajach , czesto rodza sie z
tego fantastyczne opowiesci...
a jak tam wasi sąsiedzi?

ja od tygodnia punkt 7.00 mam pobudke bo sasiad dziury wierci u siebie, ile
mozna wiercic? a potem prze pol dnia wali mlotkiem...???...
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Sąsiedzi... 26.06.03, 12:28
      kinga!!! napisała:

      > ja od tygodnia punkt 7.00 mam pobudke bo sasiad dziury wierci u siebie, ile
      > mozna wiercic? a potem prze pol dnia wali mlotkiem...???...

      Zabrzmi niewatpliwie ironicznie, choc nie jest moim celem ironizowanie. NIemniej jednak cisza nocna obowiazuje od
      22 do 6, wiec sasiad mialby prawo wiercic juz od tej 6.00...
      A facet zapewne robi remont, odglosy sa przy tym faktycznie straszzne.
      Wspolczuje Ci, bo ja tez nie lubie halasu (zadnego) ale mam nadzieje, ze ogdlosy ustana wraz z zakonczeniem
      remontu.
      • Gość: ROBERT Re: Sąsiedzi... IP: *.igo.wroc.pl 26.06.03, 12:39
        Mój sąsiad natomiast lubi sobie od czasu do czasu wystawić worek lub kilka
        worków ze śmiaciami - i tak sobie leżą godzinę, dwie - różnie. Tak "daleko" ma
        do śmietnika, że musi poczekać aż będzie miał "po drodze". Wkurza mnie to!!!!
        Dobrze, że chociaż kładzie je pod swoimi drzwiami. Okropność!!!!
    • evac Re: Sąsiedzi... 26.06.03, 12:41
      Jak komuś się nie podobają odgłosy remontowe niech sobie kupi ranczo w
      Bieszczadach, albo inną chałupę wolnostojącą. Remontowałam, remontuję i będę
      remontować! Uprzedzałam moich sąsiadów o wszelkich hałasach i utrudnieniach i
      nikt mi złego słowa nie powiedział. Za wyjątkiem sąsiadów z sąsiedniej klatki,
      którzy zasugerowali chamsko i dosadnie by fachowcy pracowali od godz. 13-tej. I
      teraz ponieważ siłą rzeczy nie mogłam prosić ekipy, by remontowała przez cztery
      godziny dziennie walą w moje ściany jak tylko usłyszą, że ktokolwiek w mojej
      klatce włączył wiertarkę, albo wsiadł na rowerek treningowy. Ja słyszę przez te
      papierowe ściany różne rzeczy, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby walić w
      ścianę jak moi sąsiedzi się kochają, wbijają gwóźdź w ścianę, albo się kłócą...
      Takie jest życie w domach z wielkiej płyty.
      • Gość: bodyshot Re: Sąsiedzi... IP: 62.233.176.* 26.06.03, 13:12
        mieszkam na moim blokowisku od 15 lat-i moj sąsiad od 15 lat coś remontuje...
        cholery można dostać. może jest uzależniony od wiertarek,spawarek,młotów...itp,
        no ale ileż można? wrrrrr.....
    • mastat Re: Sąsiedzi... 26.06.03, 13:28
      Noooo, to u mnie jest podobnie jak u Adasia M. z "Nic Śmiesznego" (przychodzą koledzy z wiertłami udarowymi..." itp. Wiercenie jest na porządku dziennym-wczoraj się zaczęło od nowa po paru dniach przerwy. Jak skończy się wiercenie to jest stukanie, potem znów wiercenie, muzyka w klimacie umpa-umpa, i dla odmiany stukanie młotkiem...Ech, sama rozkosz:P
      ps. Ja podejrzewam, że moi sąsiedzi jak już skończą coś remontować to...remontują to co właśnie skończyli bo doszli do wniosku, że im nie wyszło...
      • kinga!!! Re: Sąsiedzi... 26.06.03, 13:32
        taak remonty sa w modzie :)) nalepsze takie kilkuletnie
        ale sadziedzi tez potrafia nas zalac woda regularnie dwa razy do roku,
        kota 'wyprózniac' na naszej wycierczce, ziemia z doniczek spada od sąsiada nam
        na balkon i w ogole ... rewelacja z tymi sąsiadami :D
        • mastat Re: Sąsiedzi... 26.06.03, 13:37
          Znam przypadek wypróżniania na wycieraczkę nie kota tylko...hm...siebie?
          A w modzie jest też spadające pranie u mnie-nie wiem jak to się dzieje, że zawsze spada na przewód od anteny satelitarnej i to w taki sposób, że go obrywa...hm..niezłe oko ma ta moją sąsiadka z góry:/
          • Gość: magician Re: Sąsiedzi... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.03, 15:34

            kiedyś mój sąsiad swoje śmieci podrzucał na moją wycieraczkę, ale jakoś mi
            szybko przeszło. Zupełnie nie wiem jak on to wymyślił...

            mój obecny sąsiad za to od 6 rano chodzi po ogródku z konewką, a jego hobby
            jest naśladowanie pomysłów moich rodziców - robienie takich samych rabatek,
            sadzenie takich samych drzewek, koszenie trawy w tym samym czasie...
            uroczy człowiek :)) doprowadza mnie do wariacji po prostu :)))
            • Gość: Czesiek Re: Sąsiedzi... IP: *.magma-net.pl 26.06.03, 16:02
              Trzeba wygrać w totka i wy.......ać w Bieszczady jak już ktoś napisał.
    • Gość: seledynowa sąsiedzka tajemnica IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 16:42
      Moi sąsiedzi to wieeelka zagadka ...nie dają się zliczyć. Spróbuję jeszcze raz.
      W trzypokojowym mieszkaniu, w starej kamienicy, na około 70-80 m kw. mieszkają:
      starszy pan z kitką z żoną i małym pieskiem
      starszy pan rybak palący z żoną
      szczupłe młode małżeństwo z 2-3 dzieci
      pan całkiem młody z dużym pieskiem (bernardynem)
      Mój mąz twierdzi, że jak rybak nocą łowi, to młody nie musi spać z bernardynem,
      a dzieci w wózku spacerowym. Na wannę wygląda szczupła od dzieci (bo dość
      krótka)
      Podejrzewamy, że to jakas sekta albo wyraz tęsknoty za ...komuną
      sel
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka