Gość: Rafis
IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.*
09.07.03, 18:36
Spóźnienie niekontrolowane
Czy przepadną 303 miliony złotych z programu ISPA przeznaczone dla Wrocławia
Najpóźniej w połowie roku miała się rozpocząć budowa kanalizacji na
wrocławskich osiedlach. Termin minął, a w ziemię nie wbito nawet łopaty.
fot. Janusz Wójtowicz
Halina Osińska z ul. Śnieżnej martwi się z kolei, że prace nie skończą się w
2006 roku.
Powiększ zdjęcie
Pieniądze na ten cel mają pochodzić z unijnego programu ISPA. Mieszkańcy
denerwują się, a miejscy urzędnicy zrzucają winę za opóźnienie na Narodowy
Fundusz Ochrony Środowiska i przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w
naszym kraju.
Koszt budowy kanalizacji na jedenastu wrocławskich osiedlach to prawie 126
milionów złotych. Z tego 117 milionów ma pochodzić z ISPA. Gmina postanowiła
jednak skorzystać z okazji i wymienić za własne pieniądze sieć wodociągów,
kanalizację deszczową. Chce także położyć nową nawierzchnię dróg na tych
osiedlach i postawić nowe latarnie. Wszystkie te prace mają się skończyć w
2006 roku i kosztować ponad 303 miliony złotych. Na razie się nie zaczęły.
Wielkie kładzenie rur miało ruszyć w pierwszym kwartale tego roku na
Stabłowicach. Na razie skanalizowane są tam tylko główne ulice.
- A my? Przecież nie jesteśmy gorsi - denerwuje się jeden z mieszkańców
ulicy Porębskiej.
Halina Osińska z ul. Śnieżnej martwi się z kolei, że prace nie skończą się w
2006 roku.
- Przecież nawet się nie zaczęły - mówi.
Tymczasem pracownicy wydziału inwestycyjno-technicznego Urzędu Miejskiego
odpowiadający za realizację programu ISPA mówią, że winę za opóźnienia
ponoszą urzędnicy z Warszawy. Ministerstwo Środowiska, resort finansów,
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i polskie przedstawicielstwo Komisji
Europejskiej to instytucje, bez akceptacji których nie można wydać ani
złotówki z programu ISPA. Ewa Manelska z wydziału inwestycyjno-technicznego
UM mówi, że materiały przetargowe dotyczące robót na Stabłowicach wysłała do
Warszawy we wrześniu ubiegłego roku. Jednak już w styczniu trzeba było
przygotowywać je od nowa, bo zmieniły się procedury Komisji Europejskiej.
- Nowe dokumenty wysłaliśmy w marcu - opowiada dalej Manelska.
Przedstawicielstwo Komisji zaakceptowało je dopiero w czerwcu. Teraz trzeba
wyłonić wykonawcę prac.
- Lada dzień pojawi się ogłoszenie o przetargu - zapewnia Ewa Manelska.
Firma, która położy rury i wyremontuje drogi na Stabłowicach zostanie
wybrana według procedur unijnych. Nawet jeśli wszystko pójdzie zgodnie z
harmonogramem, to zabierze to kolejne pół roku.
Jeśli pieniądze z programu ISPA nie zostaną wydane w terminie, część
projektów przepadnie.
- Gwarantuję, że wszystko zostanie zrealizowane na czas i z programu nic nie
wypadnie - zapewnia Danuta Wojtczuk, kierownik działu wdrażania programu
ISPA w wydziale inwestycyjno - technicznym UM.
Dawid Kocik
dkocik@slowopolskie.pl
08. Lipca 2003 21:42