W kwetii SPD

22.09.07, 09:21
Jak powinny być wyregulowane zatrzaski? Od niedawna jeżdżę w systemie SPD i
nie wiem: bloki mogą mieć trochę luzu czy też być sztywno osadzone w zatrzaskach?
    • Gość: artek Re: W kwetii SPD IP: *.wro.vectranet.pl 22.09.07, 09:36
      nie napisałeś czy chodzi o spd górskie czy szosowe (spd-sl) ...
      o szosowych nie wiem nic. od paru lat jeżdżę shimanowskich górskich 520-tkach i
      regulację siły wypięcia (bo chyba o to chodzi, takie małe pokrętełko w pedale)
      mam ustawione na minimum. z początku - w pierwszym okresie jazdy - chodziło aby
      but wypinał się możliwie szybko (a o przypadkowe upadki bez wprawy i
      odpowiednich odruchów niestety niezwykle łatwo ;).
      a potem się przyzwyczaiłem i tak jak było - zostało. czasem tylko but mi się
      wypina przy mocniejszym szarpnięciu przy ruszaniu, albo na mocno kamienistym
      zjeździe. cóż, przyzwyczajenie drugą naturą ..

      ale jeśli masz na myśli sztywność mocowania buta do pedału, to nie, nie powinno
      być zbyt sztywne, pedał powinien mieć po kilka stopni luzu w lewo i prawo, tak
      aby stopa mogła się w tym zakresie swobodnie ruszać. ale tego się chyba nie da
      wyregulować.

      • capo_di_tutti_capi Re: W kwetii SPD 22.09.07, 10:03
        Dokładnie chodzi o shimanowskie PD-M324 (górskie a właściwie rekreacyjne:)) z
        jednostronnym systemem mocowania. Chciałem mieć pedałka wielozadaniowe w razie,
        gdybym musiał podjechać gdzieś "w cywilu" ale już powoli zaczynam żałować, że
        nie kupiłem obustronnego SPD...
        Tak, chodziło mi o to magiczne sformułowanie, którego nie użyłem: regulacja siły
        wypięcia:) Również ma ustawioną na minimum. But łatwo się wypina, ale trochę się
        boję szybkiej przejażdżki po wyboistej leśnej ścieżce. Podkręcę nieco śrubę i
        zobaczymy:)
        Dzięki!
        • chomikdc Re: W kwetii SPD 22.09.07, 11:07
          Z początku też bałem się wypięcia przy szybkiej jeździe ale jak do
          tej pory nic takiego się nie stało. W 520 na których jeżdżę śruby
          obracam 0,5x w porywach 1x. Wolę się wypiąć przez przypadek niż nie
          wypiąć w ogóle. Poza tym w pedałach i butach SPD ważna jest nie tyle
          siła wpięcia co luz buta - chodzi o to, że but nie może być zbyt
          sztywno zamocowany (jak narciarski) ale z drugiej stronie nie może
          latać luzem, bo wypięcie się z czegoś takiego jest trudne. Czasem
          nawet lepiej mieć mocniej dokręconą śrubę i sztywniej trzymany but
          niż lekko dokręcony ale z dużą swobodą.
          • capo_di_tutti_capi Re: W kwetii SPD 22.09.07, 11:28
            Jeśli chodzi o samą swobodę, nie ma problemu. Mam możliwość ruchu butami ale i z
            samym wypięciem nie mam żadnego problemu, tak że efektu buta narciarskiego brak:)
        • Gość: Roman Re: W kwetii SPD IP: *.korbank.pl 22.09.07, 18:02
          > Dokładnie chodzi o shimanowskie PD-M324 (górskie a właściwie
          rekreacyjne:)) z
          > jednostronnym systemem mocowania. Chciałem mieć pedałka
          wielozadaniowe w razie,
          > gdybym musiał podjechać gdzieś "w cywilu" ale już powoli zaczynam
          żałować, że
          > nie kupiłem obustronnego SPD...
          Mam podobne, ale jakoś nie mogę przyzwyczaić się do zapinaia,
          zwłaszcza w mieście gdzie często się trzeba zatrzymywać. Tak, że
          jestem zadowolony, że kupiłem jednostronne.
          • capo_di_tutti_capi Re: W kwetii SPD 23.09.07, 10:15
            Pewnie przyjdzie mi jeszcze docenić drugą, płaską stronę platformy.

            Na razie łożyska są jeszcze niedostatecznie dotarte i pedałka nie ustawiają się
            w pozycji wyjściowej do wpięcia.
            • Gość: Mikołaj Re: W kwetii SPD IP: 193.0.242.* 24.09.07, 11:30
              > pedałka nie ustawiają się

              so.pwn.pl/lista.php?co=peda%B3
              Cały się jeżę jak widzę liczbę mnogą od pedał - "pedała". Co za kretyn to wymyslił.
              • Gość: artek Re: W kwetii SPD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 12:20
                > > pedałka nie ustawiają się
                >
                > so.pwn.pl/lista.php?co=peda%B3
                > Cały się jeżę jak widzę liczbę mnogą od pedał - "pedała".

                przypuszczam, że ma to coś wspólnego z językiem gwarowym, regionalnym. ja na
                przykład nijak nie mogę się przyzwyczaić do regionalizmów "po lewo" czy "po
                prawo" (zamiast "na lewo", "na prawo"). co zrobić ...
              • capo_di_tutti_capi Re: W kwetii SPD 24.09.07, 21:38
                Gość portalu: Mikołaj napisał(a):

                > > pedałka nie ustawiają się
                >
                > so.pwn.pl/lista.php?co=peda%B3
                > Cały się jeżę jak widzę liczbę mnogą od pedał - "pedała". Co za kretyn to wymys
                > lił.

                Chciałeś zabrać głos w sprawie? Doradzić?
                Wiem, że są to PEDAŁY ale co to de facto zmienia? Tak niektórzy mówią (może
                dlatego, że słowo "pedał" jest znaczeniowo dość często nacechowane
                pejoratywnie?) i może właśnie dlatego używam tego słowa?

                Nie mam pojęcia, który "kretyn" to wymyślił i nie interesuje mnie geneza tego
                słowa. Najlepiej zadzwoń w czasie dyżuru prof. Miodka - na pewno pomoże
                rozwikłać Twoją ciekawość:)

                @artek, o jakim regionaliźmie piszesz? Dolnośląskim? W kwestii mowy i pisma?:)

                Ostatecznie potraktujmy to jako freudowskie przejęzyczenie:)
                • Gość: Mikołaj Re: W kwetii SPD IP: 193.0.242.* 25.09.07, 08:35
                  > Chciałeś zabrać głos w sprawie? Doradzić?

                  Nie. Chciałem zwrócić uwage, na kretyńską w mojej ocenie manierę pisania
                  "pedała" zamiast "pedały".

                  > Tak niektórzy mówią

                  Niektórzy mówią też "swetr" i "włanczać". I co z tego?

                  > (może
                  > dlatego, że słowo "pedał" jest znaczeniowo dość często nacechowane
                  > pejoratywnie?)

                  Nie jest. Pedał to część mechanizmu napędowego roweru. Na forum rowerowym masz
                  co do tego jakieś wątpliwości?

                  • capo_di_tutti_capi Re: W kwetii SPD 25.09.07, 10:31
                    > Nie. Chciałem zwrócić uwage, na kretyńską w mojej ocenie manierę pisania
                    > "pedała" zamiast "pedały".

                    To szkoda bo liczyłem na poradę odnośnie pytań zawartych na początku wątku.
                    Jeśli zaś maniera jest kretyńska w Twojej ocenie, zostaw ją dla siebie i nie
                    pouczaj na siłę innych.

                    > Niektórzy mówią też "swetr" i "włanczać". I co z tego?

                    Ano to, że mówią i mówić im wolno, nieprawdaż?

                    > Nie jest. Pedał to część mechanizmu napędowego roweru. Na forum rowerowym masz
                    > co do tego jakieś wątpliwości?

                    To nie było tematem wątku, który zapoczątkowałem. Liczę więc na mniej
                    zacietrzewienia i więcej pożytecznych rad odnośnie regulacji SPD z Twojej
                    strony, jeśli oczywiście masz coś do powiedzenia w sprawie.
                    • Gość: Mikołaj Re: W kwetii SPD IP: 193.0.242.* 25.09.07, 15:32
                      > Jeśli zaś maniera jest kretyńska w Twojej ocenie, zostaw ją dla siebie i nie
                      > pouczaj na siłę innych.

                      Dlaczego mam zostawiać dla siebie? Po to jest forum dyskusyjne, aby przedstawiać
                      swoje poglądy. Kogo pouczam na siłę? Ciebie? Wyjaśnij na czym polega to "na
                      siłę" (tylko się nie wymiguj)? Zmuszam Cię jakoś? Wyrażam swoją dezaprobatę dla
                      rynsztokowego języka i tyle.

                      > Ano to, że mówią i mówić im wolno, nieprawdaż?

                      No i co z tego? Czy ja zabraniam posługiwania się rynsztokowym slangiem? Nie. Ja
                      tylko wyrażam swoją dezaprobatę. Bo po to jest forum dyskusyjne.

                      > To nie było tematem wątku, który zapoczątkowałem.

                      No i co z tego? Dyskusja ewoluuje, wydzielają się wątki poboczne etc., to
                      naturalne. Jeśli w takiej sytuacji masz problemy z czytaniem, to korzystaj z
                      widoku drzewka, który zresztą jest domyślnym na niniejszym forum.

                      > Liczę więc na mniej
                      > zacietrzewienia

                      Kto jest zacietrzewiony? Ja? Możesz wskazać konkretne miejsce, bo nawet jestem
                      ciekaw, czy faktycznie jestem zacietrzewiony czy raczej uprawiasz jakieś takie
                      internetowo-forumowe efekciarstwo?

                      > i więcej pożytecznych rad odnośnie regulacji SPD z Twojej
                      > strony, jeśli oczywiście masz coś do powiedzenia w sprawie.

                      Nie mam, nie jeżdżę w zatrzaskach. Już Ci tłumaczyłem, dlaczego nie piszę o
                      pedałach zatrzaskowych w tym wątku, nie chce mi się powtarzać...
                      • capo_di_tutti_capi Kończąc offtop... 25.09.07, 20:36
                        > Dlaczego mam zostawiać dla siebie? Po to jest forum dyskusyjne, aby przedstawia
                        > ć
                        > swoje poglądy. Kogo pouczam na siłę? Ciebie? Wyjaśnij na czym polega to "na
                        > siłę" (tylko się nie wymiguj)? Zmuszam Cię jakoś? Wyrażam swoją dezaprobatę dla
                        > rynsztokowego języka i tyle.

                        Forum to forum. Nie wykraczaj poza główny temat bo robi się śmietnik.
                        Zauważyłeś, że twój "poboczny" wątek nic nie wnosi do dyskusji? Czym mam się
                        wykręcać? Tym, że kolega Mikołaj nadskakuje z powodu użycia przeze mnie w
                        którymś tam zdaniu słowa "pedałka"?

                        > No i co z tego? Czy ja zabraniam posługiwania się rynsztokowym slangiem? Nie. J
                        > a
                        > tylko wyrażam swoją dezaprobatę. Bo po to jest forum dyskusyjne.

                        Twoje posty zdradzają nieelegancką tendencję do uogólniania i wyciągania
                        pochopnych wniosków. Obstawiasz, że na co dzień posługuję się "rynsztokowym
                        slangiem". Nieładnie kolego Mikołaju.

                        > No i co z tego? Dyskusja ewoluuje, wydzielają się wątki poboczne etc., to
                        > naturalne. Jeśli w takiej sytuacji masz problemy z czytaniem, to korzystaj z
                        > widoku drzewka, który zresztą jest domyślnym na niniejszym forum.

                        To, co wyżej.

                        > Kto jest zacietrzewiony? Ja? Możesz wskazać konkretne miejsce, bo nawet jestem
                        > ciekaw, czy faktycznie jestem zacietrzewiony czy raczej uprawiasz jakieś takie
                        > internetowo-forumowe efekciarstwo?

                        Konkludujesz, że niby to ja mam problemy z czytaniem a przecież wyraźnie
                        wskazałem adresata mojego określenia.
                        "Internetowo-forumowe efekciarstwo"? Kwestia mi nieznana ale widocznie kolega
                        lepiej orientuje się w temacie, wiec może... a może jednak lepiej nie:)

                        > Nie mam, nie jeżdżę w zatrzaskach. Już Ci tłumaczyłem, dlaczego nie piszę o
                        > pedałach zatrzaskowych w tym wątku, nie chce mi się powtarzać...

                        I tyle mi wtedy wystarczyło. Późniejsze dygresje okazały się być
                        niepotrzebnymi/nieporządanymi czyli NIE WNOSZĄCYMI NIC do tematu wątku.
                        • Gość: Mikołaj Re: Kończąc offtop... IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.07, 21:12
                          > Forum to forum. Nie wykraczaj poza główny temat bo robi się śmietnik.

                          Gdzie ten śmietnik? W "widoku drzewka" bardzo dokładnie widać poszczególne
                          podwątki. Zresztą, świetnie się bawię.

                          > Zauważyłeś, że twój "poboczny" wątek nic nie wnosi do dyskusji?

                          Do dyskusji nt. zatrzasków, faktycznie nie. ale co w tym złego? To jest,
                          powtarzam do znudzenia, poboczny podwątek, który traktuje o niuansach
                          językowych. I tu właśnie jest jego miejsce, bo tu ów kontrowersyjny niuans
                          językowy wystąpił.

                          Czym mam się
                          > wykręcać? Tym, że kolega Mikołaj nadskakuje z powodu użycia przeze mnie w
                          > którymś tam zdaniu słowa "pedałka"?

                          Myślisz, że to dobry argument? Po prostu, tak jak prosiłem, napisz, gdzie
                          pouczam Ciebie na siłę. W krótkich żołnierskich słowach, prosto i konkretnie.
                          Najlepiej wskaż mój cytat, który jednoznacznie dowodzi, że pouczam Cię na siłę.
                          No dobra, jak chcesz, to możesz się ewentualnie przyznać, że napisałeś
                          gadkę-szmatkę, która jest efekciarska (nie mylić z "efektowna") i w ogóle fajnie
                          brzmi (bo na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie jakbyś miał jakieś argumenty)
                          ale nijak nie przystająca do rzeczywistości.

                          > Twoje posty zdradzają nieelegancką tendencję do uogólniania i wyciągania
                          > pochopnych wniosków.

                          Które? Możesz podać kilka przykładów, skoro już piszesz o tendencji? Czy może
                          mam podać link do słownika pod hasłem "tendencja"?

                          Obstawiasz, że na co dzień posługuję się "rynsztokowym
                          > slangiem".

                          Nic takiego nie obstawiam. Jeśli uważasz inaczej to wskaż konkretne zdanie,
                          które napisałem. Natomiast "pedała" czy "pedałka" zamiast "pedały" uważam za
                          rynsztokowy język, owszem (tylko gdzie ja tam pisałem, że posługujesz się nim na
                          co dzień? Wskaż proszę!)

                          > "Internetowo-forumowe efekciarstwo"? Kwestia mi nieznana ale widocznie kolega
                          > lepiej orientuje się w temacie, wiec może... a może jednak lepiej nie:)

                          Może lepiej tak. Pod pojęciem "internetowo-forumowe efekciarstwo" rozumiem
                          dający się zaobserwować w mediach internetowych szeroko pojęty zbiór odzywek,
                          które brzmią bardzo efekciarsko (nie mylić z efektownie). Na tyle efekciarsko,
                          że robią wrażenie konkretnych i sensownych argumentów, tak, że czytelnik nie
                          dostrzega już, że są bez sensu i nie przystają do rzeczywistego toku dyskusji.
                          Przykłady: wszystkie wskazane przeze mnie w Twoich postach. Plus na przykład
                          bezgranicznie nadużywane niezależnie od sytuacji, uniwersalne slogany: "nie
                          umiesz czytać ze zrozumieniem" albo "nie karmić trolla".

                          Wracając do meritum: słowo "pedała" drażni mnie dokładnie tak samo jak słownik
                          kolesi w szerokich spodniach, który niewiele wykracza poza "joł masta killa
                          madafaka gangsta". Wiem, wiem, zaraz napiszesz, że jestem specjalistą w tej
                          dziedzinie, ale - patrz akapit wyżej.

                          P.S. Aha, jak już czynisz zarzuty, to popieraj je faktami. Nie wskazałeś, gdzie
                          pouczam na siłę (gdzie jest to "na siłę" do diabła?), opisałeś coś nie na temat.
                          To samo dotyczy się moich rzekomych sugestii, jakoby język rynsztokowy był Twoim
                          codziennym. Na chwilę obecną są to zarzuty bezpodstawne. Ot, takie
                          internetowo-forumowe efekciarstwo, aby tylko coś powiedzieć gdy brak argumentów. :-)
                          • capo_di_tutti_capi Re: Kończąc offtop... 25.09.07, 22:17
                            > Do dyskusji nt. zatrzasków, faktycznie nie. ale co w tym złego? To jest,
                            > powtarzam do znudzenia, poboczny podwątek, który traktuje o niuansach
                            > językowych. I tu właśnie jest jego miejsce, bo tu ów kontrowersyjny niuans
                            > językowy wystąpił.

                            Mości kolego, jeśli miałbym pisać o niuansach językowych (ciekawe określenie),
                            rozpocząłbym dyskusję na innym forum. Próbuję do znudzenia ci o tym przypomnieć
                            ale "jak kulą w płot" a Ty się dobrze bawisz. Git! Ups, zaraz zostanę zapewne
                            "po żołniersku" pouczony za używanie slangu jakiegoś tam...

                            > Myślisz, że to dobry argument? Po prostu, tak jak prosiłem, napisz, gdzie
                            > pouczam Ciebie na siłę. W krótkich żołnierskich słowach, prosto i konkretnie.
                            > Najlepiej wskaż mój cytat

                            Kolego Mikołaju. Myślisz, że tylko Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Cóż za
                            retoryka ponadwymiarowego PiS! Znowuż niedobrze bo traktujesz ludzi z góry.
                            Sprawdź proszę, co uskuteczniałeś kilka postów wyżej. Pisząc o idiotyzmach itp.
                            nie próbujesz mnie prostować a właściwie mojego ułomnego, "slangowego" języka?

                            > brzmi (bo na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie jakbyś miał jakieś argumenty)
                            > ale nijak nie przystająca do rzeczywistości.

                            Brak obiektywizmu. Jesteś stroną w sprawie.

                            > Które? Możesz podać kilka przykładów, skoro już piszesz o tendencji? Czy może
                            > mam podać link do słownika pod hasłem "tendencja"?

                            Kolejny dowód na Twoją "ponadwymiarowość" Logika wypowiedzi się kłania...

                            > Może lepiej tak. Pod pojęciem "internetowo-forumowe efekciarstwo" rozumiem
                            > dający się zaobserwować w mediach internetowych szeroko pojęty zbiór odzywek,
                            > które brzmią bardzo efekciarsko (nie mylić z efektownie). Na tyle efekciarsko,
                            > że robią wrażenie konkretnych i sensownych argumentów, tak, że czytelnik nie
                            > dostrzega już, że są bez sensu i nie przystają do rzeczywistego toku dyskusji.

                            A teraz odnieś się do swoich postów, prócz pierwszego, merytorycznego.

                            > Wracając do meritum: słowo "pedała" drażni mnie dokładnie tak samo jak słownik
                            > kolesi w szerokich spodniach, który niewiele wykracza poza "joł masta killa
                            > madafaka gangsta". Wiem, wiem, zaraz napiszesz, że jestem specjalistą w tej
                            > dziedzinie, ale - patrz akapit wyżej.

                            Nie, napiszę, że chyba widocznie masz problemy z tolerancją.

                            > P.S. Aha, jak już czynisz zarzuty, to popieraj je faktami. Nie wskazałeś, gdzie
                            > pouczam na siłę (gdzie jest to "na siłę" do diabła?)

                            Widzę, że wciąż nie dociera do Ciebie mój przekaz, to może inaczej. Uważasz się
                            za inteligentnego człowieka?

                            > codziennym. Na chwilę obecną są to zarzuty bezpodstawne. Ot, takie
                            > internetowo-forumowe efekciarstwo

                            Bardzo sprawnie wdrażane przez Ciebie kolego. Ale żeby wklejać link słownika
                            ortograficznego? Więcej szacunku dla adwersarzy na przyszłość.
                            • Gość: Mikołaj Re: Kończąc offtop... IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.07, 22:59
                              Dobra, dobra, nie gadaj tyle, tylko podaj moje cytaty, które potwierdzają to co
                              mi zarzucasz, bo jakoś od dwóch czy trzech postów nie mogę się tego doprosić. W
                              kółko odpowiadasz nie na temat (wiesz, wygląda to i sens ma mniej więcej taki:
                              JA: O której godzinie odjeżdża tramwaj?
                              TY: Trawa jest zielona.
                              JA: Czyli kiedy ten tramwaj odjeżdża?
                              TY: Niebo jest błękitne
                              ...
                              etc.)

                              Także, na temat proszę, szybko i konkretnie, bez słownych upiększeń, wywodów,
                              owijania w bawełnę i zbędnego efekciarstwa.
                              • capo_di_tutti_capi Re: Kończąc offtop... 26.09.07, 08:18
                                Przecież próbuję wytłumaczyć łopatologicznie w czym rzecz i że na dobrą sprawę
                                efekciarstwo zaczęło się wraz z pewuenowską definicją słowa: "pedał".

                                Popatrz:

                                > JA: O której godzinie odjeżdża tramwaj?
                                > TY: Trawa jest zielona.

                                Przecież to ja zacząłem, bierzmy na to, wątek z tramwajem a Ty zacząłeś dyspuutę
                                nt. trawy. Jeśli chciałbym pogadać o trawie, założyłbym osobny wątek. Ot co!
                                • chomikdc Temat SPD wyczerpany, proponuję zakończyć dyskusję 26.09.07, 18:27
                                  ;o)
    • diafora Re: W kwetii SPD 24.09.07, 08:52
      Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia i tego, co lubisz. sama mam 324 od lat -
      po mieście to rozsądny wybór, choć koledzy jeżdżą wyłącznie na dwustronnych i
      też dobrze. Wpinanie ustawiłam lekko, bo przy tym typie pedałów niewielkie jest
      ryzyko przypadkowego wypięcia. A w razie czego but i tak zatrzyma się na ramce.
Pełna wersja