zeroborder
25.09.07, 16:15
Rozpoczynam ten wątek z lekkim drżeniem serca... W mieście podniosła się
wrzawa: jedni są za a drudzy przeciw. Kontestatorzy pomysłu to przede
wszystkim lokalni przedsiębiorcy, którzy chcą w ten sposób zabezpieczyć swoje
interesy [sklepy i sklepiki]; zwolennicy inwestycji [głównie "mieszkańcy
miasta i przyjeżdżający"] uważają, że centrum nikomu nie zrobi krzywdy, wręcz
przeciwnie, pozwoli na obniżenie cen podstawowych produktów.
Jakie jest Wasze zdanie na ten drażliwy temat? Czy w Waszych miastach
powstawanie centrów handlowych przyczyniło się do bankructwa lokalnych
sklepików, czy miało wpływ na poziom cen np. na artykuły spożywcze? A może
było gdzieś tak, że lokalny biznes wziął sprawy w swoje ręce i ruszył do boju
zagospodarowując przestrzeń w centrum handlowym i współdziałając z inwestorem
wietrząc w tym jakiś biznes?