Dodaj do ulubionych

praca w firmie BONID

24.11.07, 11:31
Witam
Pracował ktoś w tej firmie? Jakie wrażenia? Warto tam pracować?
Pozdrawiam
Damian
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: praca w firmie BONID IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.11.07, 11:09
      Pracowałam w bonidzie, i nie wiem jakie proponuja Ci warunki.Pewnie
      musisz miec dostęp do netu, może własny aparat bo na wrocław były
      słuzbowe tylko dwa no i tel słuzbowy tez był jeden, i trzeba było
      dzwonić z prywatnego za który nie zwrócą Ci kasy.....Praca w
      Bonidzie jest to bardzo uczące , doświadczenie zyciowe o którym jak
      najszybciej będziesz chciał zapomnieć.....Ogólnie to firma jest pod
      lupą także jak nie chcesz iśc z nimi na dno to uważaj, bo nie zawsze
      robia wszystko wedle Kodeksu Pracy.Powodzenia :)
    • Gość: ania Re: praca w firmie BONID IP: 87.105.183.* 30.01.08, 11:58
      Niestety miałam tą wątplią przyjemnośc pracowania u nich. Praca od
      praktycznie godzin wczesno rannych, czasami trzebabyło juz byc na
      PKS o 6 rano aby dostac się do jakieś mieściny. A powrót , jak
      ostatnia wizja była o 15:30 to w domu aby wrócić z jakiejś mieściny
      byłam niejednokrotnie o 19;00. Musiałąm korzystać z prywatnego
      telefonu, ponieważ firma nie miała tyle telefonów. Otrzywiście nikt
      nie zwrócił mi kwoty jaką musiałam wydawać na telefon. Z komputera
      też musiałam korzystać prywatnego i jaki był problem gdy coś było
      nie tak z łączem, i musiałamzastanawiać sie gdzie najbliższa kafejka
      aby wysłąć im wizje. Najbardziej żenujace było traktowanie nas,
      referentów przez szanownych kierowników/osób które nam
      rozdysponowywały wizje na dany dzień. Traktowałi nas jak zwykłych
      paraobków na których można wyżywać sie gdy ma się niedobry dziń.A
      najgorsze to to że do tej pory nie otzrymałam od nich wszystkich
      rzeczy związanych z rozwiązaniem stosunku pracy. dziwne że ta firma
      jeszcze istnieje
    • czuszkaa Re: praca w firmie BONID 11.02.08, 14:18
      witam
      czy zdecydował się Pan na pracę dla BONiDu? mnie tez proponują pracę
      jako rzeczoznawcy. zastanawiam się czy warto i szukajac informajci
      trafiłam na Pana post na forum.
      pozdrawiam
      • antybonid Re: praca w firmie BONID 23.02.08, 23:17
        Witaj czuszkaa
        Mam nadzieję że nie za późno piszę ten post.
        Serdecznie odradzam Ci pracę w tej firmie. Szkoda nerwów i czasu na użeranie się z kierownictwem. Kilka miesięcy temu w internecie było forum, na którym wypowiadało się kilka osób pracujących w tej firmie i wszystkie wypowiadały się o niej negatywnie.
        Chętnie opiszę bardziej szczegółowo moje przeżycia z tą firmą, jednak nie tutaj. Jeśli jesteś zainteresowana napisz do mnie e-mail z konta w gazeta.pl.
        Pozdrawiam
        AntyBonid
        • Gość: maciej Re: praca w firmie BONID IP: *.strefa.com 13.07.08, 22:12
          Czytam te bzdury i nie mogę się nadziwić....
          Albo macie problemy z komunikacją miedzy ludzka albo JESTEŚCIE LENIE!!!
          Pracowałem i sobie bardzo chwalę...
          P.S słyszałem też o pewnej Pani która po 2 dniach pracy przedstawiła L4 i tyle
          ją widzieli przez kilka miesięcy.
          Weźcie sie do roboty i nie siejcie kłamstw na temat tej firmy bo albo nie
          pracowaliście w niej albo macie 2 lewe ręce.
          pozdrawiam
          • Gość: komar móhe ukąse Re: praca w firmie BONID IP: *.as.kn.pl 13.07.08, 23:11
            oczywiście maciuś, oczywiście, dwie lewe ręce na bank mają i są
            leniwi...
            twoja gadka jest typowa dla pracowników tejże pożal się
            boże "firmy", oraz innych "firm" na które byli pracownicy się
            skarżą, typu OVB i im podobnych, gdzie kółko wzajemnej adoracji
            sobie "kierownikuje" i "panuje" i przerabiając książkę "Jak zostać
            dobrym kierownikiem w weekend" rozdiał po rozdziale... kończ waść,
            boś żałosny...
            i tej pani od L4 się nie dziwie, pewnie poszła do psychiatry po
            waszym "szkoleniu"...
            pracowałeś i sobie chwalisz? raczej na ciebie pracowali znając
            tę "firmę"... co za buc :)
            • Gość: maciej Re: praca w firmie BONID IP: *.strefa.com 14.07.08, 22:06
              z Ciebie buc:)
              Pracowałem w terenie a nie jako kierownik. Więc piszę z tej samej pozycji co
              Pani Ania, która pewnie nie raz wyręczałem jeżdżąc w okolice Wałbrzycha na wizje.
              I dziwie sie właśnie takim Leniom jak Ty!!!
              A Pani Ania w ogóle z tego co wiem nie rozumiała po polsku, i chyba poszła na L4
              żeby uratować resztki twarzy

              Nie raz nie dwa wstawałem o 6 a wracałem o 20 i jakoś żyje jak widać i nie
              rozczulam się nad sobą.
              A nikt nie dodał ze zawsze po takim dniu następny dzień był wolny

              Dociera bucu?
              • Gość: nieprawdziwymaciek Re: praca w firmie BONID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 12:20
                w okolicach wrocławia nigdy nie pracował żaden maciek. pracował
                jeden, w krakowie, i na pewno nie pisał tego posta. napisał go ktos,
                kto stara sie wybielic firme, bo trudno mu już teraz znależc
                pracowników. ale skoro sie nie szanuje ludzi, to trudno sie dziwic,
                ze nikt nie chce w tej firmie pracowac. zwlaszcza, ze trzeba sie
                prosic o wyplaty itp ..
              • Gość: włochatymiś Re: praca w firmie BONID IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.08, 20:32
                Dziwne rzeczy można tu przeczytać, albo ktos opisuje to co zasłyszał
                na targowisku....Problem z nadgodiznami zawsze u nich był, nie
                nadaremno tyle kontroli PiP, a z dniem wolnym, hmmmm zbyt piekne by
                było prawdziwe. Ale jesli Ktos szuka pewnaiaka do wyceny i uzyskania
                kredytu, to biuro jest the best, oczywiście po dogadaniu sie ekstra
                z szefową, która jest kobieta o gołebim sercu i nikomu nie
                odmówi.....Tylko gorzej bedzie jak byli wysoce postawieni pracownicy
                jej firmy, odchodząc na swoje , bedą chcieli wykorzystac to
                przeciwko niej....teraz czas na czarnulkę :)
                • Gość: bent Re: praca w firmie BONID IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 07:59
                  przejeżdżałem ostanio przez św. Katarzynę, a tu droga idzie sobie
                  biedny chłopczyna z plecakiem na plecach. Jakże żal mi sie go
                  zrobiło, bo sam pamietam jak to w deszczu trzabyło iść 4 kilosy do
                  jakiejś podległej wsi aby zrobić protokół domu w budowie. Widze że
                  dalej chłonni pracy ambitni młodzi ludzie dają wciągnąc się w szpony
                  tej szmatławej firemki.
    • Gość: nicole Re: praca w firmie BONID IP: *.gazoprojekt.com.pl 16.04.09, 06:43
      Pracowałam i sama sie dziwię, że wytrzymałam aż trzy miesiące i nie
      wyladowałam w psychiatryku. Firma do bani. Przyjmowana byłam
      przez "kierownika" wrocławskiego. Dostałam umowe o prace nieważna bo
      bez pieczątek i podpisów. Obiecywano mi ze za jakies pare dni
      przyjedzie ktos z "góry" i wszystko dostane łacznie z pieczatkami.
      Aparat musiałam miec swój. Wizje na kazdy dzien dostawałam droga
      mailowa z Krakowa, a więc z centrum zarządzania. Niestety osoby te w
      ogóle nie znały wrocławia i okolic i zdarzało sie że umawiały mi
      wizje w Wałbrzychu na 6 rano a godzine pozneij musialam byc juz we
      Wrocławiu na Psim Polu, gdzie za kolejne 20min miałam miec wizje na
      Krzykach. Zastanawiałam sie czy te osoby w ogóle zagladały na mapę w
      celu stwierdzenia odległości. Poruszałam się komunikacja miejską,
      pks i pociagami, za które nie chcieli zwracac kasy. Niejednokrotnie
      miejsce wizji znajdowało sie w zabitej dechami wiosce gdzie nie było
      dojazdu i trzeba byo drałowac z buta nawet po kilka kilometrów, do
      tego żadali zeby nawet w tej wiosce szukac dostepu do internetu bo
      musza miec wykonana minute wczesniej wizje na juz, na teraz i nie
      docierało do nich ze jestescie na totalnym zadupiu. Do tego co było
      dla mnie najstraszniejsze, niejednokrotnie umawiano mnie z klientem,
      że mam czekac w umówionym miejscu, klient podjedzie samochodem i
      zabierze mnie do swojego domu na wizję. Wyobraź sobie 20-letnia
      kobiete, sama gdzieś na zadupiu czekajacą na obcego faceta i
      wsiadającą z nim do samochodu, który wiezie ja niewiadomo gdzie!! Po
      przesłaniu wypowiedzenia dopiero zaczely sie problemy. Dostawałam
      głupie telefony od jednej kierownikowej laski z Krakowa która
      wiecznie miała jakies problemy i kazała mi dzwonić do klientów z
      mojego prywatnego telefonu. jakby tego było mało wysyłano mnie na
      Kromera do geodezji po wypisy z map ewidencyjnych i katastrów za co
      oczywiscie trzeba płacic i to nie małe pieniadze, które miałam
      wykładać ze swoich bo obiecano mi ze zostana zwrocone wraz z
      wypłata, oczywiscie nigdy to nie nastapiło. Po zakonczeniu pracy
      jeszcze nie raz dali o sobie znac. Nie chcieli mi wypłacic ostatniej
      wypłaty, do tego ekwiwalentu za niewykorzystany urlop (bo o zadnym
      wolnym dniu nie było mowy w czasie pracy) a o świadectwo pracy
      musiałam walczyc poł roku i dopiero jak poszłam do sądu dostałam
      wszystko od ręki. Ale w nastepnym roku zaczął sie kolejny problem bo
      nie chcieli mi wystawic PIT-u rozliczeniowego przez co nie mogłam
      sie rozliczyc z urzedem Skarbowym. Znowu "postraszyłam" sadem i
      dostałam źle wypełniony pit. Swoją droga tez sie dziwie ze ta firma
      jeszcze istnieje, ale przynajmniej jestem bogatsza w doswiadczenia i
      juz nigdy wiecej nie bede pracowac u prywaciarza, tego jestem pewna.
      • Gość: samanta Re: praca w firmie BONID IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.04.09, 20:02
        Hej nicole, czyżbysmy pracowały razem ????
        dodam jeszcze, co do sprawdzania przez kierownictwo z krakowa czyli
        tej czarnej lali lub włochatego misia, odległość porównywali na
        mapie przecież to tylko np. 20 kilometrów, nie wyrobisz sie w 30
        minut, dobre to było bo nieważne dla nich było że autobus jeżdził
        raz na dzień, pit też źle wystawili a świadectwo 3 razy
        sprostowywali ze wskazaniem błedu, szkoda słów....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka