medyczny.ratownik
27.02.08, 14:50
Każdy ma swoje zdanie na temat karetek ER (specjalistycznych).
Odnosząc się do tej sytuacji to po pierwsze lekarze powinni także zmobilizować
się i czasami pomóc zespołowi w zniesieniu pacjenta .Niektórzy tylko worek do
wentylacji mechaniczne wielkości malej torebki potrafią znieść ,a reszta
zespołu dźwiga inne rzeczy.Oczywiście zdarzają się lekarze którzy stanowią
wyjątek i sami bez pytania łapią za nosze by pomóc .Z doświadczenia nie wiem
która karetka reanimacyjna w ciągu doby robi 15 wyjazdów , zespoły "W"
wypadkowe według Ustawy PODSTAWOWE to oczywiście 15 lub więcej wyjazdów to
jest norma .Moim zdaniem sytuacja dla niektórych osób jest niekomfortowa , bo
muszą jeździć z osobami nowymi i nie jedno krotnie młodszymi ale nie
powiedziane ze niedoświadczonymi .
Wiadomo ciężko zmienia się stare nawyki ,ale w innych krajach Europejskich
oraz Stanach Zjednoczonych nie jeżdżą 4 osoby w karetkach .Moim zdaniem będzie
trzeba się przyzwyczaić do zmian i poczekać kilka miesięcy aż się okaże jak
wpłynęły zmiany na prace zespołową w Pogotowiu Ratunkowym we Wrocławiu