Gość: beata Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.08, 21:12 Moje doświadczenie z lekarzem rodzinnym nigdy nie było dobre. Dziecko miało zapalenie pęcherza, lekarz bez badań zalecał lek przeciw owsikom [sic]. Bolał mnie żołądek - wrzody - lekarz atakował mnie stetoskopem, ponieważ zawsze u kobiety w pierwszym rzędzie podejrzewał ciążę. Aż go poinformowałam, że ciąża chyba nie boli, a przynajmniej nie w okolicy żołądka. Żadnych skierowań do specjalisty. Bilansu dziecka nie było nigdy - a to jest już problem, bo młodsze dziecko okazało się autystyczne, i może gdyby lekarz uważnie robił bilans, zamiast komentować żartobliwie, że synek ma typowe ADHD, wykrylibyśmy zaburzenie jakieś 6 mcy wcześniej. Co do szczepień nigdy nie informował, że pewne reakcje poszczepienne wymagają konsultacji z neurologiem, dopiero po jednej fatalnie przyjętej szczepionce przeczytałam ulotkę, która zalecała taką konsultację, tylko dziecko było już po ciężkich powikłaniach. Itd. Więc teraz nikt mnie do rodzinnego lekarza wołami nie zaciągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża 26.03.08, 21:23 Myślę, że wielu ma takie własnie doświadczenia z tzw. lekarzami rodzinnymi. Popieram panią profesor, tylko że u nas spokojne mówienie o czyjejś niekompetencji odbierane jest jako atak, ciekawe, że zaden z ciężko urażonych nie stwierdził, ze to działania polityczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-gwiazdor medi Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 23:15 To ciekawe, że pani prof. nie czuje się odpowiedzialna za poziom wiedzy pediatrycznej lekarzy rodzinnych. O ile wiem, jest ztrudniona na Wydziale Lekarskim Kształcenia PODYPLOMOWEGO, a więc winna mieć jakiś wpływ na nauczanie pediatrii. MOże rzadziej w telewizji i przed dziennikarzami a częsciej na kursach doszkalających i specjalizujących? ŻE mało "gwiazdorskie"? Cóż, trudno,ale może lekarze rodzinni na tym skorzystają a przede wszystkim dzeci, o które podobno tak pani prof. chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben Re: Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 23:32 Profesor Steciwko (sam też gwiazdor od medycyny rodzinnej, nie zauważyłeś?) ma swoich pediatrów. Każdy ma chyba prawo dobierać swoich wykładowców. Nie rozumiem problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.dialog.net.pl 27.03.08, 08:46 A kto ma oceniać lekarza jak nie pacjent? Toż on żyje z naszego nieszczęścia! I dla nas pracuje. Drugi lekarz może go też oceniać gdy jest pacjentem. Wesoło, oj, wesołol Polecam panią doktor z przychodni na Koszarowej. Nie podaję nazwiska ale sobie można znaleźć. I ogólny, i pediatra. Pewnie, że nie jasnowidz i cudotwórca, ale ważne, że kocha to, co robi i daje z siebie bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mruk99 Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: 62.87.130.* 27.03.08, 09:02 ...niestety lecząc swoje dzieci wielokrotnie miałem do czynienia z niekompetencją lekarzy ...pozostaje poświęcić trochę czasu na znalezienie dobrego lekarza i trzymanie się z daleka od przypadkowych medyków. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna2 Prof. Chybicka ma rację. 27.03.08, 09:18 Ona Was nie obraża, tylko mówi prawde o Was. Faktycznie jestescie grupą nieudaczników. Nie dokształcacie się, nie zależy Wam na zdrowiu pacjentów. Sama tego doswiadczyłam i kazdy sad mnie uniewinni po wysłuchaniu moich " obrazających Was" argumentów. Myslę, że prof. Chybicka jako osoba ze wszech miar wiarygodn tez ma takie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Jest trochę prawdy w tym co mówi Chybicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 13:50 Lekarz rodzinny nie potrafił wykryć niedoczynności tarczycy u mnie i mojej córki. Nie potrafił tego także endokrynolog z kliniki na Wrońskiego wię cóż . Dopiero gdy sama zrobiłam na swój koszt potrzebne badania to się okazało , że mamy niedoczynność tarczycy.Rodzinny nie wykrył choroby wrzodowej choć zgłaszałam się do niego z dolegliwościami. Prosiłam o jakieś badania diagnostyczne a on mi odpowiedział że pkb jest nie takie i nie zleci...Dopiero krwawienie z przewodu pokarmowego wyjaśniło wszystko ale wtedy już bez lekarza i jego badań wiedziałam , że to wrzód dwunastnicy co potwierdziła gastroskopia w euromedicare.Przykłady możnaby mnożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 14:12 Na każdej wizycie lek miałam podwyższone ciśnienie więc przypisano mi Tertensif Sr. Byłabym się nim truła do dziś gdyby nie kardiolog do którego zgłosiłam się z zaburzeniami rytmu serca. Zlecił mi tzw holter ciśnieniowy - pomiar przez całą dobę na stałe założonym aparatem. Badanie wykazało że nie mam żadnego nadciśnienia. Jedynie w niektórych sytuacjach podnosi mi się fizjologicznie ciśnienie z powodu emocji. Można to łatwo sprawdzić mierząc tętno ale tego nikt nigdy nie robił. Zaburzenia rytmu ustąpiły po rozpoczęciu terapii hormonami tarczycy bo okazało się że mam niedoczynność. Do kardiologa nie dostałam się dzięki skierowaniu od rodzinnego a dzięki temu że pracuję w szpitalu przy którym powstało Dolnośląskie Centrum chorób serca i gdy się tam zgłosiłam , nie odmówiono mi pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka ma rację IP: *.telsat.wroc.pl 27.03.08, 16:27 No jasne, wszyscy mądrzy. A kto tych rodzinnych kształci i egzaminuje - wrocławskie krasnoludki? Widać trzeba mniej się zajmować robieniem szumów medialnych, a więcej dydaktyką, bo za złe kształcenie odpowiada nauczyciel, nie uczeń. Lekarz rodzinny, "od wszystkiego", mający ręce, słuchawki i biurko - czegoś nie rozpoznał, a Pani Profesor, wyspecjalizowana w promilowym ułamku medycyny i dysponująca całym zapleczem diagnostycznym Akademii Medycznej - lepiej rozpoznaje chorobę ze swojej działki. Faktycznie jest się czym chwalić i kogo pouczać. Ciekawe czy jest równie dobra w rozpoznawaniu np. zawału - w końcu jest lekarzem. Najmądrzejszy jest zawsze ostatni. Trzeba było studentów uczyć głównie diagnostyki, a nie schematów chemioterapii i klasyfikacji nowotworowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 16:56 Lekarz od wszystkiego jest na ogół do niczego. Poziom wiedzy zależy w dużej mierze od tego jak dalece się chce edukować i szkolić. Nieukom i superprofesorzy nie rozjaśnią w głowach.Lekarz pierwszego kontaktu jest po to by rozpoznać wstępnie problem lub przynajmniej , jeśli tego nie może albo nie potrafi , skierować pacjenta do specjalisty bo bez takiego skierowania pacjent ma zamknięte drzwi do dalszej pomocy, daignostyki i ew. leczenia; chyba że pójdzie prywatnie ale to dla posażniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOHNNY Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.03.08, 18:08 Jestem lekarzem rodzinnym i uważam, że pacjenci mają rację, mimo, że nie rozumieją chorego systemu. Pani Profesor zamiast w mediach mówić pacjentom, że jedni lekarze są dobrzy a inni źli łamie tym przysięgię Hipokratesa - najstarsze lekarskie przyrzeczenie. Pani Profesor - tak przyznaję pani 1% racji, ale 99% obłędu i paranoi - ma Pani doświadczenie naukowe i dydaktyczne - tylko gdzieś cos Pani się pokiełbasiło. Jak Pani czuwa nad doskonaleniem zawodowym w obszarze, który Pani podlega. WSTYD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: advocem do Pana dr. Johny IP: *.cust.tele2.pl 27.03.08, 18:39 Bez wątpienia jest Pan lekarzem rodzinnym. A to dla jasności: "Przysięga Hipokratesa Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań. Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł, wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu. Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy. Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją. Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo stosującym ten zabieg. Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników. Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w tajemnicy. Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy; jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Dr Pałka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 10:50 Dobrze przeczytałem, że dr Pałka znowu zainicjował jakąś zadymę? Szanowni lekarze rodzinni. Jesteście wszyscy przyzwoitymi ludźmi. Jak mogliście dopuścić, żeby to indywiduum było waszą twarzą? Wybraliście go sobie sami, naprawdę? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=790&w=76103871&a=76124221 (ja myślę o nim podobnie, tylko jeszcze bardziej). Nie przedstawiam się ze względu na wiadomy charakter wiadomego jegomościa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Prof. Chybicka przeprasza IP: *.crowley.pl 28.03.08, 12:36 Prof. Chybicka: - Na spotkaniu z prezesem DIL przeprosiłam lekarzy rodzinnych, bo nie chciałam ich urazić. Szanuję ich pracę. Umówiliśmy się, że grubą kreską odkreślamy, to co było. Czegoś tu nie rozumiem:skoro przeprosiła lekarzy rodzinnych, to znaczy, że to oni mają rację w tym sporze?. A co znaczy gruba kreska? Pani Chybicka uznała, że lekarze rodzinni są O.K. i prawidłowo zajmują się dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Dr Pałka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 14:25 Chyba zostanie Pan moim ulubionym lekarzem. Oto co pisze Pan doktor o sobie na swojej stronie www.lpalka.md4.pl/c_pra.htm "Dr Leszek. W. Pałka.. znany w dzielnicy i mieście chirurg..". Prawda, że skromnie?. Przy kimś takim prof. Chybicka to jakaś płotka lekarska. Pozdrawiam Pana. Ciekawy byłbym opinii Pana pacjentów, ale tych na Pana stronie brak. Pozytywem niech będzie, że negatywnych też brak. Pozdrawiam Pana doktora jeszcze raz. Nie przedstawiam się bo itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlodek Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.08, 06:09 Mój "lekarz"rodzinny nie raczy ruszyć tyłka zza biurka aby zbadać pacjenta, życzy natomiast miłego dnia jakby miało to pomóc-taki regionalny Kaszpirowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Allan Pacjenta trzeba badać !!! IP: *.elknet.pl 23.04.08, 10:53 Cała tajemnica tkwi w tym, że trzeba wstać od biurka, od papierów, zza komputera i zbadać chorego i nie ważne, że dwa tygodnie temu już był badany. Niestety ten dobry "zwyczaj" zanika w poradniach lekarzy rodzinnych. Praca ogranicza się do wypisania skierowań, zleceń, recept. Taka jest prawda i obrażanie się nic tu nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micheline Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 19:39 Pani profesor przesadziła. Potem sie plątała, przepraszała. typowo populistyczne zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbara Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: 217.153.67.* 30.04.08, 22:01 jestem matka dziecka z wadą serca, i niestety mam problem bo lekarze rodzinni odsyłają nas z byle katarkiem do szpitala, pediatra wyjechala za granicę i teraz nie mam gdzie leczyć dziecka, prof Chybicka jest wspanialym fachowcem a etyka lekarska pozostawia wiele do życzenia, szkoda, że nie potrafią się czasem przyznać do błędu tak jak pozostala część nasej populacji, może ich kodeks się w końcu zmieni na korzyść pacjentów, mam nadzieję...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianka5959 Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.08, 12:05 Lekarz Pałka, przyjmujący przy ul. Zapolskiej we Wrocławiu to według mnie żaden lekarz. Takich pseudomedyków powinno się od razu usuwać. Brak kompetencji, ogłady, nie mówiąc już o fatalnym stosunku do pacjenta i brak kultury osobistej! (niestety wiem to z autopsji) Skoro tacy "lekarze" zostają rodzinnymi, to aż strach ich do przychodni. A prof.Chybicką popieram jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fi Re: Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 23:28 <Nie mogliśmy dopuścić, by postrzegano nas jako niedouczoną grupę, które źle pracuje - oburza się dr Pałka. Niestety lekarze jako grupa faktycznie jest niedouczona i źle pracuje. Rola lekarza w leczeniu dzieci zwykle ogranicza się do wypisania recepty na antybiotyk. Chyba zdecydowana większość rodziców dzieci jakimś z problemem zdrowotnym wie o czym mówię. Próba zdiagnozowania dziecka to droga przez mękę, walka o skierowania, walka o badanie, często "naprowadzanie" lekarza, który "nic a widzi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgorzata Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: 61.88.236.* 19.01.09, 04:45 Jak w kazdym zawodzie tak i wsrod lekarzy sa ludzie ktorzy dbaja o to co robie i czuja sie odpowiedzialni, jak i rownierz tacy ktorzy sa tylko "lekarzamy" z nazwy (czesto nawet brakuje im wiedzy) i to wlasnie ci ostatni z reguly sie "obrazaja".Prawdziwych lekarzy to tez "boli" gdy widza takie podejscie ich wspolpracownikow, czesto nie chca sie "narazac" i milcza. A jest komu sie "narzac" bo to prawdziwa klika. Oczywiscie w swojej wypowiedzi pani Prof. Chybicka nie "rzuca" nazwiskami (a napewno by mogla) stwierdza fakt i ma prawo a nawet obowiazek! Przeciez nie krzyczy ze wszyscy sa tacy sami. Wiec o co ta obraza, tylko Ci ktorych ta opinia dotyczy (a oni wiedza najlepiej) czuja sie pokrzywdzeni. Pani Profesor - Gratuluje "odwagi" Ciesze sie ze sa jeszcze ludzie z pasja i sercem. Zycze wiele satysfakcji w tak trudnym zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiola0404 Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 18:23 Zgrzeszyłabym jakbym nie przyznała racji pani profesor.poszłam ze skierowaniem do chirurga dziecięcego pan ordynator bierze do reki skierowanie patrzy i po chwili pyta czy ten guz jest po kolanem? Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć,ponieważ wyraznie pisało na skierowaniu " ""GUZ SZYI(PODEJRZENIE TORBIELA)" Czy to jest normalne i dopuszczalne zachowanie lekarza-ordynatora? Mi sie wydaje że nie. Jak pojawił się ten guzek poszłam do pediatry żeby zobaczył co to jest ,pani doktor dotknęła i powiedziała WĘZEŁEK CHŁONNY"" nie robiąc żadnycvh badań. Powiedzcie jak tu nie trzymać strony pani profesor: Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja pediatria to wymierajaca specjalizacja 10.02.09, 18:53 internisci sie nie specjalizuja w pediatrii, bo nie maja gdzie. Dlatego jest tak zle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianka Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 08:18 AM przeżywa ogromne kłopoty. Nie sprawdził się jako rektor profesor Andrzejak. Proponuję, żeby rektorem została Pani Profesor. Co wy na to. Mój głos już ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klin Pełna specjalizacja 6 lat i krótka ścieżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 09:16 Lekarz specjalista medycyny rodzinnej to lekarz który przeszedł cykl szkolenia 6 -letni( czyli jest to II stopień specjalizacji) więc jest to jedna z niewielu tak długo trwajacych specjalizacji. Więc obrażanie lekarzy którzy tyle czasu poświęcili na szkolenie jest nie do końca na miejscu. Rzeczywiście część osób w ramach tzw. reformy musiało stać się na szybko learzami rodzinnymi i byly to tzw. krótkie ścieżki - pół roku? internista stawał się rodzinnym i pediatra stawał się rodzinnym Więc to działa w dwie strony - rzeczywiście z takiego internisty żaden pediatra ale z takiego pediatry również żaden internista :-) A i tak wszsytko zależy od osobistej chęci dokształacania i szkolenia ustawicznego na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do klina Re: Pełna specjalizacja 6 lat i krótka ścieżka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.09, 13:45 Tak dla informacji, cykl pediatrii w tej nauce trwa tylko 6 miesięcy (lub 3, jesli już jest np. chirurgiem). Pediatra samej tylko pediatrii uczy sie 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: więcej pokory Lekarze rodzinni: Prof. Chybicka nas obraża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:25 Oto małe przybliżenie sylwetki dr. Pałki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=790&w=83970454 Odpowiedz Link Zgłoś