tylko to zmobilizowało mnie do wstania z łóżka i dowleczenia się do
pracy. już nie mogę się doczekać. najchętniej to już bym się
spakowała i odliczała godziny do wyjazdu na Kaszuby. mam dość tego
bajzlu w robocie, dziecinady z wywrywaniem sobie pokoju, w którym
teraz (jeszcze) urzęduję itd. itp. chcę po prostu po ludzku
ODPOCZĄĆ. należy mi się jak każdemu. telefonu chyba zapomnę

i tak
błogo spedzę 3 tygodnie. uffff..... niech żyją dni bez biura! niech
żyje urlop! zwiększyć ilość dni wypoczynkowych!