Gość: SW
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
12.09.03, 08:45
Witam,
w ponizszym artykule zwracam uwage na:
- ilosc inwestycji PWr :-)
- sposob traktowania jej prez miasto - zaczeto cos
robic dopiero pod przymusem, podczas gdy inni
sami wychodza z propozycjami. nie jest to
optymistyczne :-(
Politechnika Czernicka?
Jedna z lepszych krajowych uczelni myśli o emigracji z
Wrocławia
Jeżeli nie dostaniemy dodatkowych terenów od miasta,
nie będzie innego wyboru i będziemy musieli się
przenieść poza miasto - mówi Tadeusz Luty, rektor
Politechniki Wrocławskiej
Politechnika Wrocławska postawiła prezydentowi Rafałowi
Dutkiewiczowi ultimatum: jeśli miasto nie da uczelni
gruntów pod nowe ośrodki badawcze, ta wybuduje je w
Czernicy. - Nie ukrywam, że od dłuższego czasu
rozważamy budowę nowego kampusu na terenie tej gminy -
przyznaje Tadeusz Luty, rektor politechniki. - We
Wrocławiu nie mamy się już gdzie rozwijać.
Wrocław ma swoją wyższą szkołę techniczną od 1902 roku.
Jeszcze cesarz Wilhelm II swoim dekretem umieścił ją w
północno-wschodniej części miasta, na prawym brzegu
Odry. Dziś może się okazać, że po stu latach ta decyzja
odbije się nam czkawką.
Jeszcze we Wrocławiu
Politechnika wciąż jeszcze rozwija się w granicach
swojego kampusu - w rejonie Wybrzeża Wyspiańskiego i
placu Grunwaldzkiego. Jej władze liczą, że jeszcze w
tym roku uda się zakończyć pracę nad nowym budynkiem
dla Wydziałów Mechanicznego oraz Informatyki i Zarządzania.
W tym roku mogą ruszyć prace budowlane nowego centrum
naukowo-badawczego dla Wydziału Elektronicznego. W 2004
roku planowane jest rozpoczęcie budowy kompleksu
dydaktycznego na terenie głównego kampusu.
- Jednak nic więcej się już tutaj nie zmieści - mówi
Tadeusz Luty. - Tereny wokół naszego kampusu zostaną
zabudowane najdalej za trzy lata. Na placówki badawcze
dla pozostałych wydziałów nie będzie miejsca. A bez
nich nie będziemy mogli się rozwijać - dodaje Luty.
Wójt na ratunek
Jak się okazuje, już kilka miesięcy temu tereny pod
budowę całkiem nowego kampusu zaproponowały władze
gminy Czernica.
- Gmina wiele zyskałaby, gdyby na naszym terenie
powstał kampus tak szacownej uczelni - mówi Stefan
Dębski, wójt gminy Czernica. Dębski przyznaje, że
proponował władzom uczelni tereny między Kamieńcem a
Dobrzykowicami. Wójt przekonuje, że w Stanach
Zjednoczonych na obrzeżach wielkich miast swoje kampusy
mają wszystkie liczące się uczelnie. - Wielu
pracowników politechniki już dziś mieszka na terenie
naszej gminy - dodaje Dębski.
Grunty, które uczelni zaproponował wójt, są dla władz
uczelni bardzo ciekawe. Z jednej strony budowa nowych
obiektów poza Wrocławiem byłaby dużo tańsza niż w samym
mieście. Z drugiej - do granic administracyjnych
stolicy Dolnego Śląska z kampusu politechniki byłoby
zaledwie kilkaset metrów.
Zatrzymać za wszelką cenę
Ale władze Wrocławia nie zamierzają oddać politechniki
bez walki.
- Rozpoczęliśmy już negocjacje z władzami uczelni -
mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, który już
spotkał się z Tadeuszem Lutym. - Chcemy, żeby
politechnika została we Wrocławiu i zrobimy wszystko,
żeby znaleźć dla niej atrakcyjne tereny - deklaruje
Dutkiewicz.
Biuro Rozwoju Wrocławia przygotowuje już wykaz terenów,
które władze miasta przedstawią władzom politechniki.
- Nie wszystkie mają być w ścisłym centrum miasta, ale
na pewno wewnątrz obwodnicy śródmiejskiej - mówi Dawid
Jackiewicz, wiceprezydent miasta odpowiedzialny za
architekturę i rozwój. Jackiewicz zapewnia, że wśród
propozycji znajdą się na pewno grunty, które będą
odpowiadać władzom uczelni. - Szukamy takich działek,
które pozwolą politechnice zatrzymać się tam na dłużej
niż tylko 10 lat - dodaje Jackiewicz.
Władzom politechniki o to chodziło
- Cieszę się, że prezydent Dutkiewicz chce nam pomóc -
mówi Tadeusz Luty. Rektor uczelni przyznaje, że właśnie
na to liczył. - Jeśli dostaniemy tereny wystarczająco
blisko naszego kampusu, na których będziemy mogli
wybudować dodatkowe obiekty, to zostaniemy we Wrocławiu
- dodaje Luty.
Bartłomiej Knapik
bartlomiej.knapik@slowopolskie.pl
11. Września 2003 20:31