Gość: pravnick
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
02.10.03, 21:43
Ten artykuł to tak naprawdę doniesienie o przestępstwie
popełnionym przez urzędnika samorządowego. To się nazywa
niegospodarność i narażenie budżetu gminy na stratę finansową o
wysokości - jak pisze pan Krąpiec - przeszło miliona złotych.
Pobieranie opłat za zajęcie pasa drogowego reguluje ustawa o
drogach publicznych i rozporządzenie Rady Ministrów o przepisach
wykonawczych do tejże ustawy. Ustawa, jak i rozporządzenie nie
stwarzają możliwości umorzenia należności. Mówią, że je się
pobiera zawsze. Jedyny wyjątek to sytuacja, w której ktoś chce
umieścić przy drodze reklamę o tzw. celu społecznym, w tym
wypadku promującą bezpieczne zachowania na drodze. Oczekuję
zatem, że organa ścigania zajmą się sprawą, wyjaśnią jej
okoliczności i, że winni ponad milionowej straty w budżecie
miasta zostaną ukarani zgodnie z odpowiednimi artykułami Kodeksu
Karnego.
Chciałbym prosić gazetę o dalsze wyjaśnianie tej ciekawej
sprawy. Podobny problem miało, z tego co pamiętam, kilka lat
temu jedno z byłych wojewódzkich miast. Jeśli dobrze kojarzę, to
dyrektor tamtejszego zarządu dróg poszedł siedzieć. Jeśli w tej
sprawie zapadłby prawomocny wyrok, to prezydent Wrocławia
musiałby ustąpić ze stanowiska.