Gość: Pafik
IP: 10.101.1.*
11.01.02, 23:44
Pamietacie buty marki Relax? Wysokie, zimowe, dwuczesciowe obuwie, zwykle w
tonacji srebrno-czarnej, ciasne jak cholera. Nie sposob bylo normalnie zdjac
takiego buta, bo zawsze najpierw wychodzil srodek, a dopiero pozniej udawalo
sie uwolnic z niego stope. Podobnie zakladanie - jedna wielka meka: rolowanie
skarpetki, zwijanie sie wkladki, piekielnie ciasny zakret w piecie. W efekcie
noga dopasowywala sie specjalnie do buta. Ale pol Polski twardo w tym lazilo.
Relax - nazwa w pelni adekwatna do produktu :)