xegar
31.08.08, 20:05
Nie powinno się porównywać wypadku Filipa, który wszedł na normalny płot, który wskutek awarii był pod napięciem, z wypadkiem dzieci, które ewidentnie zachowywały się w sposób niebezpieczny. Na tym polega normalne wychowanie, aby uczyć, że są niebezpieczne miejsca, także, a może przede wszystkim w codziennym życiu. Jeśli ktoś wchodzi na teren stacji transformatorowej, wdrapuje się na słupy z prądem (albo obok nich), albo robi "rzutki" na linie wysokiego napięcia - ten ginie. To naturalny porządek rzeczy i tak ma być. Dzieciaki mają unikać tych miejsc.
Xe.