Dodaj do ulubionych

Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii?

10.09.08, 09:01
W aptece sprzedają tez krem na porost cycek, czy o nim tez uczą na
wrocławskiej AM? Dużo rzeczy tam sprzedają i co z tego?

Myślałam że mnie szlag trafi jak zrealizowawszy receptę od gina skonstatowałam
że to jakieś g. homeopatyczne a ten nawet nie raczył mnie poinformować czy
zapytać czy wyrażam na to zgodę.

Nadto o ile się orientuję, znawcy tematu twierdza ze żeby homeopatia była
"skuteczna" musi być spełnione mnóstwo warunków, trzeba przestrzegać pewnych
zasad etc. , natomiast ordynujący to świństwo każe stosować jak pigułkę od
goździkowej.
Obserwuj wątek
    • turbo_wesz Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 09:03
      też mnie to rozwaliło jak się dowiedziałem o tej homeopatii na AM. zamiast
      niej powinni uczyć historii pseudonauki, śmierć George'a Boole'a, jeżeli
      chodzi o medycynę, choćby
    • Gość: Ewelia Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 09:04
      A moim zdaniem, aptekarze powinni mieć takie wykłady by wiedzieć co sprzedają!!
      I są ludzie, którzy to kupują a więc skoro jest popyt na to, to aptekarz
      powinien znać się na tym.
      • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 09:07
        jest popyt bo wmówiono że działa. może zacznijmy sprzedawać powietrze w
        inhalatorze jako lek na astmę? na bank dużo ludzi kupi jak ktoś powie że działa
    • Gość: farmakolog Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.am.wroc.pl 10.09.08, 09:20
      W standardach nauczania kierunku farmacja - nie ma
      homeopatii.www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/23/45/2345/28_farmacj
      a.pdf
      Farmaceuci (sprzedający) są być może zainteresowani, aby
      rozpowszechniać - reklamować homeopatię. Z drugiej strony - w
      części - są oni odpowiedzialni za proces leczenia i powinni
      posługiwać się metodami naukowymi.
      Na innych wydziałach Akademii Medycznej - na których wykładana jest
      farmakologia - stomatologom i lekarzom nie wykłada się homeopatii i
      na pierwszym wykładzie tłumaczy dlaczego nie. Proszę nie utożsamiać
      poglądów niektórych farmaceutów z poglądami całej Akademii Medycznej.
      • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 09:28
        miło to słyszeć. szkoda że nie wyciąga się konsekwencji (nie wiem czy z powodu
        braku podstawy prawnej czy z innego powodu) wobec propagatorów niepotwierdzonych
        teorii (tutaj można wręcz mówić o obalonej). zwłaszcza lekarzy zapisujących
        takie preparaty

        dobra teoria powinna obronić się sama, za to bzdura potrafi się na dobre
        zagnieździć w umysłach ludzi...
    • Gość: kinga Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 09:30
      Z całym szacunkiem Panie dziekanie ale to, że ktoś chce zarabiać kasę na
      preparatach, które lepiej sprzedają się w aptece niż sklepie z chemią
      gospodarczą, nie jest argumentem żeby informować o ich działaniu
      (wyimaginowanym) młodych ludzi, których zadaniem w przyszłości jest przynajmniej
      "nie szkodzić".
    • Gość: Ala Pseudonauka,pseudouczeni IP: *.crowley.pl 10.09.08, 09:31
      Rozśmieszyła mnie opinia racjonalisty, że AM we Wrocławiu jest poważną uczelnią,
      skoro działają tam tacy niepoważni "uczeni" jak p.Noculak, czy p.Gąsiorowski.
      Pani Noculak była także szefem komitetu wyborczego innego uczonego pajaca z AM,
      rektora Paradowskiego, kiedy ubiegał się o fotel senatora RP!.
    • kklement He he, to jeszcze pikuś. Mam lepszy kwiatek: 10.09.08, 09:36
      Ja w czasie studiów ( wydział lekarski naszej wielce szanownej
      Akademii ) mogłem się na przykład dowiedzieć, że nie należy chodzić
      do bioenergoterapeutów. A wiecie, dlaczego ? Otóż dlatego, że "można
      przy tej okazji prejąć złą energię po poprzednich pacjentach" (
      prawie dosłowny cytat z autorki tego wiekopomnego stwierdzenia ).
      Ponieważ "są fotony dobrej i złej energii" ( źródło jak wyżej ).
      Pani miała szczęście, bo poza wymaszerowaniem z zajęć
      śpiewając "hare Kryszna, Kryszna hare" żadnych innych kroków
      przeciwko niej nie podjęliśmy - zresztą co by to dało ? I baba by od
      tego nie zmądrzała, a i nam po donosie do dziekana na pracownika
      uczelni łatwiej by się dalej nie studiowało.

      A o homeopatii też oczywiście nas ta pani uczyła :)

      Przedmiot nazywał się bodajże 'propedeutyka medycyny', a nazwisko
      tej pani litościwie przemilczę.
      • Gość: ana krzysiek psychiatra IP: *.zone4.bethere.co.uk 10.09.08, 10:48
        to teraz wiemy skąd twe problemy, psychiatro!
      • Gość: hodak Re: He he, to jeszcze pikuś. Mam lepszy kwiatek: IP: 212.46.139.* 10.09.08, 12:04
        tak, potwierdzam :)
    • Gość: Szkapa Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.hist.uni.wroc.pl 10.09.08, 09:38
      Czy to aby zgodne z prawem, żeby na Historii UWr. uczono o faszyzmie, nacjonalizmie, socjalizmie i innych "izmach"? Powinni tego zabronić!!! Tylko "studia europejskie" powinni wykładać. Prawda?
      Oczywiście, że prawda!

      To teraz drugie pytanie: skąd te biedne gamonie będą wiedzieć co to jest i jak z tym walczyć, skoro nie będzie się o tym uczyć?

      Jak widać, Towarzysze "racjonaliści" pięknie potrafią łączyć przyczynę i skutek. Tak trzymać...
      • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 09:43
        > To teraz drugie pytanie: skąd te biedne gamonie będą wiedzieć co to jest i jak
        > z tym walczyć, skoro nie będzie się o tym uczyć?

        bo to są studia lekarskie. jak lekarz ma zacięcie, wiedzę i powołanie - to
        tworzy komisje do walki z bzdurami czy coś, ale nie trzeba tych bzdur wpajać (bo
        to nie jest "informowanie o") każdemu studentowi
        • Gość: Szkapa Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.hist.uni.wroc.pl 10.09.08, 10:27
          OK, zgodziłbym się, ale jest jedno małe "ale". O ile wiem ten program jest wprowadzony przede wszystkim dla Farmacji. A chyba zgodzimy się, że to przede wszystkim farmaceuci sprzedają te specyfiki.

          Wiesz, równie dobrze można byłoby powiedzieć, że nauczanie historii medycyny i historii farmacji to głupota. Bo niby po co w XXI w. lekarzowi informacje co się działo w epoce nowożytnej albo w XIX w. i co to był "nihilizm terapeutyczny" albo kto to był Hermann Boerhaave czy Rudolf Virchow.
          • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 11:03
            > Wiesz, równie dobrze można byłoby powiedzieć, że nauczanie historii medycyny i
            > historii farmacji to głupota. Bo niby po co w XXI w. lekarzowi informacje co si
            > ę działo w epoce nowożytnej albo w XIX w. i co to był "nihilizm terapeutyczny"
            > albo kto to był Hermann Boerhaave czy Rudolf Virchow.

            o ile to byłoby w formie: istnieje zjawisko, tak a tak należy z nim walczyć, a
            nie wykładania bredni (znam relacje studentów AM - tam i nie tylko tam naprawdę
            uczą homeopatii jakby to była faktyczna terapia)
    • camparis Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 09:52
      Może AM zwiększyłaby ilość godzin innych - bardziej pożądanych
      przemiotów? Bo przecież te zajęcia nie są prowadzone gratis. Ktoś za
      nie pobiera wynagrodzenie!

      www.miastowroclaw.blox.pl
    • Gość: Beata Standard światowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:33
      Homeopatia jest standardem w szpitalach amerykańskich, tam stosuje
      się to jako alternatywną, jak najbardziej poważną metodę leczenia.
      W Polsce jest zespół ds stosowania homeopatii w ministerstwie
      zdrowia - Rada do Spraw Niekonwencjonalnych Metod Terapii,
      Ministerstwo Zdrowia to bardzo poważna instytucja, przypominam o tym
      medykom o betonowych mózgach.

      Rada do Spraw Niekonwencjonalnych Metod Terapii - powołana
      zarządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 25 lipca 2002 r (
      Dz.Urz.MZ.02.08.40 z późn zm.)


      ZARZĄDZENIE
      MINISTRA ZDROWIA
      z dnia 25 lipca 2002 r.
      w sprawie powołania Rady do Spraw
      Niekonwencjonalnych Metod Terapii


      KILKA POWAŻNYCH NAZWISK
      W skład Rady wchodzą:
      1) dr med. Zygmunt Filipowicz - Prezes Towarzystwa Uzdrowiska
      Konstancin, Naczelny Lekarz Uzdrowiska Konstancin, Prezes Rady
      Nadzorczej i koordynator programów prozdrowotnych Polskiej Agencji
      Ekologicznej - jako Przewodniczący Rady,
      2) dr Jan Kopczyk - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia -
      jako Zastępca Przewodniczącego Rady,
      3) prof. dr hab. med. Henryk Gaertner - Kierownik Katedry i Kliniki
      Chorób Wewnętrznych i Medycyny Wsi Uniwersytetu Jagiellońskiego,
      4) Dariusz Stencel - prawnik, Dyrektor Instytutu Zdrowia w
      Katowicach,
      5) doc. dr hab. Marzanna Magdoń - Prezes Polskiego Towarzystwa
      Schweitzerowskiego, Prezes Towarzystwa Edukacji Psychosomatycznej,
      Redaktor Naczelny kwartalnika "Sztuka Leczenia", pracownik naukowy
      Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego,
      6) prof. dr hab. Jan Tylka - Zastępca Kierownika Kliniki i Zakładu
      Rehabilitacji Instytutu Kardiologii, Dziekan Studiów Zaocznych
      Psychologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego,
      7) Wojciech Rudnicki - radca prawny Naczelnej Rady Aptekarskiej,
      koordynator zespołu radców prawnych Naczelnej Rady Lekarskiej,
      8) Marek Piątkowski - Doradca Prawny Prezesa Kasy Rolniczego
      Ubezpieczenia Społecznego,
      9) dr Małgorzata Celuch - Naczelnik Wydziału Ochrony Zdrowia
      Starostwa Piaseczyńskiego,
      10) dr Robert Strzelczyk - Dyrektor Leczniczo-Rehabilitacyjnego
      Ośrodka Medycyny Rodzinnej w Sobótce, Wiceprezes Zarządu Oddziału
      Dolnośląskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce,
      11) Małgorzata Krowiak - główny specjalista, Departament
      Akredytacji i Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia w
      Ministerstwie Zdrowia.

      www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m111111&ms=1&ml=pl&mi=7&mx=0&mt=&my=6&ma=03404


      To nie homeopatia jest problemem, tylko niechęć do leczenia innego
      niż toną antybiotyków i wycinania wszystkiego co da się wyciąć.
      • liton LOL LOL LOL!!!!!! 10.09.08, 10:38
        mówimy o tej samej ameryce, gdzie za stosowanie homeopatii lekarz
        traci prawo wykonywania zawodu?!

        dobre sobie..

        co do homeopatii - jest tutaj na gazecie odpowiednie forum -
        podsumuję je wypowiedzią jednego z uczestników "ale pamiętaj, że żeby
        homeopatia działała trzeba mocno wierzyć"
        zaskakujące, że nawet na tym forum samych ekspertów od medycyny -
        nikt nie podejmuje się leczenia homeopatią chorób śmiertelnych, a
        jedynie katarki, alergie itp.
        • Gość: Beata Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:49
          Nikt przy zdrowych zmysłach nie leczy homeopatią kręgosłupa.
          Ale przyznaj sam/sama, że konwencjonalna medycyna nie widzi całego
          pacjenta a tylko części zamienne - facet od alergii nie gada z
          facetem od gastroenterologii i z tym od genetyki i z tym od
          psychiatrii też nie, a szkoda bo czasem jest tak że pacjenta leczy
          się na chorobę psychiczną a tak naprawdę jest np. choroba
          genetyczna, której jedynym leczeniem jest doprowadzenie do równowagi
          organizmu i dieta.
          Mówię np. o autyźmie, zespole asergera, który często występuje z
          chorobami metabolicznymi, ale nikt na to nie wpadnie, bo każdy
          patrzy na swój kawałek specjalizacji.
          Dlatego rodzice dzieci z autyzmem twierdzą że homeopatia czyni cuda -
          bo po prostu do jakiegoś stopnia reguluje pewne rzeczy w
          organiźmie - i powoduje uspokojenie etc.
          Może trochę chotycznie piszę, ale naprawdę chyba warto katarki czy
          alergie próbować wyleczyć srodkami naturalnymi niż walić
          antybiotykiem który osłabia organizm.
          Dlaczego jesteście temu przeciwni?
          Ja próbowałam na dzieciach dostępny w aptekach środek Lymphomyosot
          który jest ponoć homeopatyczny - każdy pediatra powie że działa,
          jest naprawdę skuteczny.
          Homeopatia sprawdza się też przy leczeniu niektórych chorób skóry -
          dlaczego to negujecie. Dlaczego nabijacie się z katarków alergii,
          trądziku? Jeśli można to leczyć skutecznie homeopatią, to dlaczego
          nie? Gdyby to było takie nieskuteczne to ludzie by tego po prostu
          nie kupowali.

          • turbo_wesz Re: LOL LOL LOL!!!!!! 10.09.08, 11:06
            wszystko fajnie, tylko nauka ma na to nazwę: placebo

            jak ktoś pieprzy bzdury o pamięci wody i uniwersalnej prawdzie, to jest
            szarlatanem, a nie naukowcem. i zdecydowanie nie powinien leczyć jako lekarz,
            ale jako szaman
            • Gość: X Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 17:00
              Placebo nie działa na dzieci i zwierzęta, homeopatia owszem, może.
              A pieprzenie bzdur nie jest dowodem na nieskuteczność stosowanych metod, tylko
              na bzdurne ich opisywanie.
              • Gość: szmatan Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: 91.198.246.* 11.09.08, 09:50
                > Placebo nie działa na dzieci i zwierzęta, homeopatia owszem, może.

                zdania są podzielone. nie ma sensu porównywać ilości zwolenników i przeciwników.
                możesz podać jakieś źródło o badaniach nad zwierzętami ?

                > A pieprzenie bzdur nie jest dowodem na nieskuteczność stosowanych metod, tylko
                > na bzdurne ich opisywanie.

                zgoda, ale jeżeli badaczom nie udaje się powtórzyć wyników, to na 100% za
                skutecznością (rzekomą) stoi ludzka psychika. choćby mowa ciała matki podającej
                lek (w który wierzy) dziecku
                • Gość: X Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 11:02
                  > możesz podać jakieś źródło o badaniach nad zwierzętami ?

                  Tak zwane "anecdotal evidence". A masz źródło mówiące że nie działa? (z pełnym
                  opisem faktycznej procedury badania, bo to też może być różnie)

                  > zgoda, ale jeżeli badaczom nie udaje się powtórzyć wyników, to na 100% za
                  > skutecznością (rzekomą) stoi ludzka psychika. choćby mowa ciała matki podającej
                  > lek (w który wierzy) dziecku

                  Mowa ciała jest inna przy homeopatii, a inna przy klasycznych? Nie, panie
                  szmatan, na małe dzieci placebo po prostu nie zadziała.
                  • Gość: DrStorm Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.ip.netia.com.pl 11.09.08, 13:25
                    "Anecdotal evidence" nie jest żadnym dowodem na nic. Były prowadzone badania nad
                    kupowaną w aptekach wodą w kolorowych opakowaniach. Próby podwójnie ślepe
                    prowadzone razem z czystą wodą pokazały identyczną (nie)skuteczność. Nie mówiąc
                    już o ludziach którzy w programach tv przyjmowali wielokrotność dawek
                    śmiertelnych "leków" homeopatycznych.
                    Placebo ? Nie musi działać na osoby które przyjmują leki, może też działać na
                    osoby je podające. Pokazał to eksperyment ze zwierzętami. Umieszczono czystą
                    wodę w opakowaniu "leku" homeopatycznego i przeprowadzono próbę. Właściciel
                    zwierzęcia zauważył poprawę jego stanu...
                    • Gość: X Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 13:42
                      Anecdotal evidence jest sygnałem, że czemuś warto się przyjrzeć bo może zachodzić.

                      > wodę w opakowaniu "leku" homeopatycznego i przeprowadzono próbę. Właściciel
                      > zwierzęcia zauważył poprawę jego stanu...

                      No właśnie opisałeś "anecdotal evidence". A podobno to nie jest dowód na nic.
              • Gość: DrStorm Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.ip.netia.com.pl 11.09.08, 13:27
                Ależ udowodniono że czysta woda działa na zwierzęta równie skutecznie co "leki"
                homeopatyczne. W obu przypadkach właściciele zauważali poprawę. Wystarczyło
                tylko czystą wodę umieścić w odpowiednim opakowaniu...
            • Gość: Real Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.e-wro.net.pl 11.09.08, 08:38
              turbo_wesz napisał:

              > wszystko fajnie, tylko nauka ma na to nazwę: placebo
              >
              > jak ktoś pieprzy bzdury o pamięci wody i uniwersalnej prawdzie, to
              jest
              > szarlatanem, a nie naukowcem. i zdecydowanie nie powinien leczyć
              jako lekarz,
              > ale jako szaman


              Zwracam uwagę, że np. na małe dzieci nie działa efekt placebo.

              Leczyłam zaziębienia i inne dolegliwości moich dzieci homeopatią za
              aprobatą pediatry - I CAŁE SZCZĘŚCIE ! Gdybym trafiłam na innego
              lekarza, to faszerowałby mi dziecko antybiotykami, osłabiłby
              organizm i zachwiałby całą jego immunologią!

              Przypominam, że fatalne skutki nadużywania antybiotyku to fakt
              udowodniony naukowo.

              A środowisko lekarskie niech tak się strasznie nie dziwi, że
              alternatywne metody leczenia (jak homeopatia) zyskują zwolenników.
              To przecież naturalna konsekwencja zjawiska KOMPLETNEJ INDOLENCJI
              WIELU LEKARZY, którzy nie potrafią spojrzeć na pacjenta całościowo,
              ale, kryjąc swój brak wiedzy (wrodzony lub nabyty), walą antybiotyk,
              czy trzeba, czy nie trzeba. I nie przejmują się skutkami ubocznymi i
              konsekwencjami takiego nadużywania.

              pzdr.
              • Gość: abigail Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: 156.17.58.* 11.09.08, 08:56
                A rodzic od tego ma rozum, żeby wybrać mądrego lekarza. Pediatra moich dzieci
                zapisuje antybiotyk tylko wtedy, gdy to jest konieczne. Nie wciska mi również
                "leków" homeopatycznych. Dlaczego w tej dyskusji widzisz tylko dwie skrajności:
                antybiotyk albo homeopatia??? Jest mnóstwo leków nie antybiotyków!!!
              • Gość: Paweł Z. Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.as.kn.pl 11.09.08, 21:37
                W dawnych czasach wystarczyło włożyć dziecko na kilka zdrowasiek do pieca
                chlebowego i choróbsko szło sobie precz. Teraz jest nowomodny zwyczaj
                zapisywania antybiotyków, które są piekielną trucizną. Zamiast po staremu leczyć
                gruźlicę pijawkami, jest diabelska streptomycyna.
                Zaprawdę głupota nie zna granic.
          • liton Re: LOL LOL LOL!!!!!! 10.09.08, 11:32
            przepraszam, że nie odpowiem ci na wszystko, ale szkoda mi czasu, by
            kogokolwiek nawracać w internecie nt. homeopatii

            1. to, że konwencjonalna medycyna nie widzi całego człowieka -
            niestety to jest ból kształcenia lekarzy - dużo specjalizacji, które
            kiedyś były specjalizacjami szczegółowymi - np. po skończeniu interny
            - teraz jest specjalizacją podstawową - kardiologia, reumatologia,
            hipertensjologia (ost. nie jestem pewien). Skutek jest tego taki, że
            porządnego internisty niestety ale ze świeczką szukać - a taki np.
            kardiolog będzie się bał ustawić cukrzykowi jego leczenia insuliną..
            Natomiast sam fakt, że brak jest komunikacji między lekarzami w
            leczeniu pacjenta, to kolejny ból - ja sam nie rozumiem, dlaczego nie
            można "po brytyjsku" razem z pacjentem posłać notki do lekarza, który
            dalej ma go prowadzić.

            2. część chorób z czasem ustępuje sama z siebie np. alergie, dlatego
            żal mi ***ę ściska jak czytam na forach o bohaterskich homeopatach w
            walce z alergią .. niestety medycyna nie posiada odpowiedzi na
            wszystko, ta nisza pasuje homeopatom jak ulał

            3. antybiotyki nie są stosowane, bo wyglądają prawie jak M&M's, ale
            dlatego, że nawet w przypadku infekcji wirusowej - pacjenta może
            dopaść bakcyl, który wówczas może na prawdę mu zaszkodzić -
            przykładów nie brakuje - wystarczy poszperać

            4. leczenie chorób skóry rzadko kiedy jest leczeniem przyczynowym -
            najczęściej polega na walnięciu sterydu na skórę (który niczego nie
            leczy..) i modleniu się, by po odstawieniu nic nie wróciło - znowu
            pole do "popisu" homeopatii..

            na koniec - co do leczenia skutecznego - by zarejestrować lek,
            konieczne jest udowodnienie w badaniach klinicznych jego
            skuteczności, dotyczy to WSZYSTKICH leków, oprócz homeopatycznych..
        • Gość: Eka Re: LOL LOL LOL!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:29
          Piszesz,że homeopatia pomaga, ale trzeba wierzyć? To jak
          wytłumaczysz jej pozytywne działanie na dzieci? Sugestia, czy
          przypadek? Znam lekarza-homeopatę, który utrzymuje przy życiu dwie
          osoby z nowotworem,które nie zgodziły się na wyniszczającą
          chemię.Znam kilkoro dzieci, które walczyły lata z uczulemiami, nasi
          wspaniali medycy karmili je tonami sterydów i nic, homeopatia
          pomogła w trzy miesiące.Nie wiem, skąd niejaki Agnosiewicz,który z
          medycyną nie ma nic wspólnego,może się autorytatywniewypowiadać w
          tej kwestii.Najlepiej zabrońmy odgórnie wszystkiego,pod czym nie
          może sie podpisać lakarz rodzinny,łacznie z przepisami babci i na
          wszystko serwujmy antybiotyki i sterydy.
          • liton ehh 14.09.08, 00:38
            czekam na taki dzień, kiedy jakiś napalony fanatyk homeopatii zażyczy
            sobie znieczulenie homeopatyczne do operacji..

            "co się pan tak drzesz, przecież homeopatia działa"
      • Gość: sceptyk Re: Standard światowy to kpina IP: 156.17.92.* 10.09.08, 12:39
        Jak przejrzysz dane dotyczące tzw. leków homeopatycznych to żaden z nich nie
        jest skuteczniejszy niż placebo. Jak zapewne wiesz samo placebo może być
        skuteczne nawet w kilkunastu lub dwudziestu kilku procentach. Slużę danymi jeśli
        nie wiesz.
        To że jest grupa ludzi którzy robią na tym pieniądze to jest chyba oczywiste. Ze
        jest grupa pasjonatów tzw. lekarzy, urzędników którzy też chcą na tym zarobić
        lub skorzystać też jest chyba oczywiste. Ze w leczeniu efekt placebo (sugestii)
        jest znaczący statystycznie to też chyba wiesz.
        Natomiast nigdzie, podkreślam nigdzie nie znalazłem żadnych danych naukowych
        podających, że jakikolwiek lek homeopatyczny jest skuteczny w leczeniu w
        porównaniu do placebo.
        Co do homeopatii jako standardu w szpitalach amerykańskich to jest to delikatnie
        mówiąc nie do końca prawdziwe stwierdzenie.
        Spędziłem w USA w sumie 7 lat w uniwersyteckich ośrodkach medycznych w stanie
        Nowy Jork oraz Michigan (Mt Sinai, SUNY) i w żadnym z nich homeopatia nie była
        standardem czy nawet oficjalnie stosowana w sprawozdaniach do firm
        ubezpieczeniowych.
        Będę zobowiązany za jakiś udokumentowany przykład skuteczności homeopatii to w
        nawiązaniu do artykułu.
        A zwolennikom homeopatii życzę więcej rozsądku i sceptycyzmu.


      • Gość: Qba standardy standardami a fakty faktami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 10:39
        Fakty mianowicie są takie, że żadne rygorystyczne badanie kliniczne o
        charakterze podwójnej ślepej próby nie potwierdziło, aby działanie homeopatii
        wychodziło poza efekt placebo. Co więcej, w świetle naszej aktualnej wiedzy z
        chemii/fizjologii homeopatia NIE MA PRAWA działać.
        Owszem, nadużywanie antybiotyków stanowi problem, jednak antybiotyki w
        przeciwieństwie do homeopatii ratowały i ratują życie milionom ludzi na całym
        świecie.
    • Gość: szczeście? Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 11:06
      No to teraz strasznie się cieszę, że jestem na AM wro, wydz lekarski.
      Na pierwszym roku odbywał się taki przedmiot jak historia medycyny,
      bylo tam też o różnych metodach leczenia przez wieki. Było też na
      wykładach (nieobowiązkowych) o homeopatii. Dowiedziałem się czegoś,
      resztę wyczytałem z podręcznika. Wiem jakie to niesie zagrożenia dla
      pacjenta (nieprzyjmowanie innych leków, problem z kontaktem z
      lekarzem, bo energoterapeuta odradził).

      Czy to znaczy, że następni młodzi ludzie tej wiedzy nie dostaną? Ktoś
      tu chyba raczy żartować. O ile homeopatią lekarz nie leczy, to wielu
      ludzi chciałoby. Dlatego tak ważna jest zarówno wiedza lekarska i
      farmakologiczna z zakresu homeopatii (i nie tylko). I to nie chodzi o
      gotowe preparaty homeopatyczne na recepty, tylko o powikłania
      dalekoidące z tego procederu. Ot wszystko. Ja tam się cieszę, że w
      programie nauczania ktoś nie zapomniał tego umieścić i mam jakąś
      wiedzę na ten temat. Już wolę tak, niż gdybym miał nic nie wiedzieć.
      Studentom innych akademii współczuję.
      • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 11:08
        z tego co mi wiadomo, to homeopatia jest tam 'wykładana' (chyba nie jest to
        osobny przedmiot) przez niektórych wykładowców w formie stosownej terapii, a nie
        zabobonu
        • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 11:10
          aha - z antybiotykami masz rację. niektóre konowały potrafią nawet na grypę
          zapisać...
          • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 10.09.08, 11:11
            do Beaty była poprzednia wypowiedź
            • Gość: Beata Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 11:57
              Ale czy faktycznie nic nie ma w tym, że warto tak "naszprycować"
              naturalnie organizm żeby sam się bronił? Zamiast go faszerować?
              Przecież antybiotyki to straszne paskudztwo, co z tego że zabiją
              bakterie jak powodują niekontrolowane mnożenie grzyba. Wiem, grzyby
              są i będą, ale jeśli ta równowaga zostaje zachwiana to u NIEKTÓRYCH
              pojawiają się problemy - u mojego synka była to kandydoza.

              I to jest dopiero problem.
              • turbo_wesz Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 11.09.08, 10:00
                blog.atopowe.pl/2008/07/20/james-randi-o-homeopatii-wersja-polska/
                chodzi o to, że środki homeopatyczne, to nie znaczy że naturalne, ale że nic nie
                zwierają - tylko kapsułkę, czy inne opakowanie

                a antybiotyki to skuteczne były kiedyś. bakterie ewoluują strasznie szybko i po
                tylu latach używania antybiotyków wiele szczepów jest na nie kompletnie
                odpornych (w przeciwieństwie do bakterii w naszym ciele, które nie maja takiego
                pola na ewolucję, z powodu naszego układu odpornościowego). to prowadzi do
                poważnego osłabienia układu odpornościowego, co w konsekwencji ułatwia infekcje.

                antybiotyki tylko w razie poważnego zagrożenia zdrowia (np. sepsa)
    • Gość: Beata Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 12:31
      Akurat VAGICAL bo pewnie o to ci chodzi, jest bardzo skuteczny ...
    • Gość: fiszer Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 13:02
      ktos powiedział: jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi... nie
      kończę, każdy wie.
      Jeżeli coś jest kupowane, to sprzedający jest zainteresowany tym,
      żeby sprzedać jaknajwięcej. Sprzedać, a nie pomóc. Ktoś kto
      sprzedaje pewnie robi wszystko , by swój towar zachwalić. Nie chwyci
      tu slogan: jesteś tego warta. Ale może chwyci tu fakt, że o tym
      wykłada się na uczelni? Może są to wykłady sponsorowane?
    • Gość: babsee Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.arch.pwr.wroc.pl 10.09.08, 13:17
      Zastanawiająca jest wasza żarliwość w wlace z homeo.Boze miej mnie w
      opiece przezd takimi lekarzami i farmaceutami.Dopoki nie zakiełkuje
      w waszych malych umyslach,ze istnieją inne metody leczenia niz
      medcycyna akdemicka bedziecie jedynie kiepskimi lekarzami(jakich
      coraz wiecej)i farmaceutami pożal sie boze, co nie potrafią nawet na
      podstawie pojedynczych skladnikow lwkoów powiedziec co na noc jest.
      Inna rzecz-skoro twierdzicie ze nie szkodzi,to co wam przeszkadza?
      wy nie kupujecie,wiec nie marnujecie pieniedzy.Wiec o co chodzi?ja
      mam osobiscie w nosie sąsiedke ktora leczy sie nalewką z bursztynu i
      wkalda kasztany do lozka na reumatyzm.
      Bardziej przejmuje sie biednymi dziecmi w ktore to mądrzy rodzice
      ladują antybełty bez opamietania.Rozumiem ze spustoszenie jakie
      czynią te cuda nauki, nie sa juz w centrum zainteresowania
      zapisujących te specyfiki lekarzy?
      rozumiem tez, ze zdecydowanie le0piej jest brac leki,gdzie napisane
      jest ze uszkadzają watrobę badz tez jak ostatnio wyczytalam-
      odnotowano przypadki smiertlene????czadzik.zapodawajcie sobie te
      gowna na wlasną odpowiedziaqlnosc.
      Faktycznie..lepiej wycofac kuleczki z cukru a brac lek ktore w opise
      ma "pojedyczne wypadki smiertelne"Polecam.
      • kklement "Antybełty" 10.09.08, 16:30
        Gdyby nie te "antybełty", wiele tych "biednych dzieci" byłoby już na
        cmentarzu.Wiele by nawet nie zostało poczętych, bo ich rodzice czy
        dziadkowie nie dożyliby prokreacji. W czasach gdy nie
        było "antybełtów" ludzie marli jak muchy na gruźlicę, zapalenie
        płuc, anginę, szkarlatynę, błonicę, koklusz i dziesiątki innych
        bakteryjnych chorób, o infekcjach ran nie wspominając. Możesz pluć
        na wytwory nowoczesnej farmacji, ale to dzięki nim mamy w chwili
        obecnej ponad 6 milardów ludzi i liczba ta szybko rośnie. Czy są
        nadużywane ? A zapytaj o to rodziców dzieci, którym infekcja głupimi
        paciorkowcami uszkodziła serce.

        Miałem na roku takiego zwolennika "medycyny niekonwencjonalnej".
        Dziwadło z Nigerii, egzotyka nawet na tle swoich ziomków. Murzynek
        ten negował farmakologię, twierdząc, że leczyć można tylko "słowem o
        Jezusie". Niestety, "słowo o Jezusie" nie wyleczyło jego dziecka,
        które o mało co nie powiększyło grono aniołków ( murzyńskie dzieci
        podobno nie zostają aniołkami, ale nietoperzami :DDD ).

        OK, jeśli ktoś wierzy, że dodanie do wiadra czystej wody szczypty
        substancji czynnej, zamieszanie, pobranie z wiadra kropli powstałego
        w ten sposób roztworu i dodanie jej do wiadra czystej wody,
        zamieszanie, pobranie kropli ... i tak kilkanaście razy, to jego
        sprawa. Ale wmawianie ludziom w aptece przez cwaniaka za kasą, że to
        jest leczenie, to zwykła szarlataneria i oszustwo. Wciskanie tego
        studentom na Akademii Medycznej to skandal, niemalże przestępstwo !
        • Gość: farmaceutka Re: "Antybełty" IP: *.prenet.pl 10.09.08, 17:11
          jak czytam wasze opinie to robi mi sie niedobrze. czy chociaz jeden z was studiowal farmacje albo interesowal sie tym i wie cos na ten temat? wszystkie wasze komentarze sa w stylu: ja wiem najlepiej chociaz nie mam na ten temat pojecia. tak, to jest powazne zeby o niej wykladac. homeopatie stosuje mnostwo ludzi, nie majac o niej pojecia a ja jako lekarz i farmaceutka wole wiedziec z czym mam do czynienia i czy odradzac jej stosowania.na temat lekow akurat wiemy o wiele wiecej od lekarzy, ktorzy czesto nawet nie wiedza co przepisuja. Dr Palczewska jest najbardziej doswiadczona osoba w tej dziedzinie,ma wiele osigniec,prowadzila wiele badan na ten temat wiec warto poznac jej argumenty zanim powie sie ze jest "głupia" a homeopatia "do dupy".nie oznacza to jednak ze polecam homeopatie, chodzi mi o to zeby najpierw poznac a potem ocenic i nie przejmowac od nikogo pogladow.
          • Gość: Fr Rybak Re: "Antybełty" IP: *.magma-net.pl 10.09.08, 18:14
            gdyby było tak jak pisze "farmaceutka" , że ta pani ze zdjęcia
            (raczej posunieta w latach) była wybitna uczona, to byłaby więcej
            niż dr - doktorem hab. czy nawet profesirem Chyba , że jest, a tylko
            artykuł tego nie odnotował.
          • Gość: farmacja Re: "Antybełty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 22:24
            Preparaty homeopatyczne są dostepne w aptekach, więc trzeba
            poinformować studentów na zajęciach czym jest homeopatia, co w cale
            nie oznacza,ze udowoadnia się ich skuteczność na Akademii Medycznej.
            Wyobrażmy sobie sytuację gdy swieżo upieczony farmaceuta staje za
            pierwszym stołem i słyszy o homeopatii pierwszy raz ??
            • Gość: tak? Re: "Antybełty" IP: *.magma-net.pl 11.09.08, 05:41
              to farmaceuta może być na takim poziomie, że dopiero w aptece
              pierwszy raz usłyszy o homeopatii? Czy do tego potrzebne są odrebne
              zajęcia, a nie np. wzmianka na wykładzie? Tymczasem rzecz prowadzi
              osoba, która sama wystawia sobie świadectwo także tym, że nie wie,
              czy homeopatia jest nauką. Myślałam, że wystarczy być inteligentnym.
            • rezurekcja Re: "Antybełty" 12.09.08, 11:29
              Gość portalu: farmacja napisał(a):

              > Wyobrażmy sobie sytuację gdy swieżo upieczony farmaceuta staje za
              > pierwszym stołem

              pierwszy stol - czy to jest nazwa jakeigos sprzetu farmaceutycznego?
          • turbo_wesz Re: "Antybełty" 11.09.08, 10:15
            a ja uważam, kierowanie się zdaniem autorytetów nie prowadzi do niczego dobrego
      • Gość: abigail Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: 156.17.58.* 11.09.08, 08:21
        > Zastanawiająca jest wasza żarliwość w wlace z homeo.Boze miej mnie w
        > opiece przezd takimi lekarzami

        Wzywasz Boga czy boga? Bo w problemie homeopatii dochodzi jeszcze aspekt
        chrzescijaństwa lub "chrześcijaństwa". Jak to jest, że w społeczeństwie, w
        którym większosć deklaruje chrześcijaństwo tak wielkim popytem cieszą się "leki"
        homeopatyczne, bioenergioterapia itp bzdury??? To wszystko to przecież
        szamaństwo, a Biblia tego zabrania...
        • easyjozik Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 12.09.08, 10:00
          To prawda, że homeopatia nie powinna być stosowana przez chrześcijan, bo jest
          niezgodna z Biblią. Poczytajcie sobie na temat duchowych zagrożeń związanych z
          tzw. niekonwencjonalną terapią na stronach o new age.
    • Gość: daszek Pytanie do fachowców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 17:07
      No dobrze, według zasad stosowanych dla leków "konwencjonalnych" homeopatia nie
      ma prawa działać. Ale według zasad stosowanych dla leków "konwencjonalnych" nie
      ma też prawa działać placebo. Czy negujecie zatem istnienie efektu placebo?
      • Gość: med.wroc Re: Pytanie do fachowców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.08, 17:57
        widzisz - efekt placebo wynika z tego, że nie podajemy dawki a sól
        fizjologiczną, aspirynę itd czyli leki, które w danym schorzeniu NA
        PEWNO nie będą działać, chociaż...
        i właśnie to chociaż to efekt placebo. To głównie leczenie za pomocą
        psychostymujacji - dobrze nastawiony człowiek wytwarza szereg mniej
        substancji mających wpływ na pogłębianie procesu chorobowego. Sam
        fakt leczenie likwiduje stres, że nikt nie pomaga. Dodaj do tego
        zabiegane pielęgniarki, zabieganych lekarzy, którzy skaczą przy
        pacjencie - taki człowiek, który w domu nie ma nikogo 'do opieki' w
        szpitalu ma zdecydowanie lepsze warunki by się wykurować. Choćby
        dlatego efekt placebo istnieje. Homeopatia stosowana w domu to błąd.
        Jedyne zalecenie jakie uzyskałem na leki homeopatyczne to np.
        lekomanka babcia połykająca po 40 tabletek dziennie - dać jej coś
        ziołowego, wmówić, że zastąpi to połowę leków i efekt taki sam.
        Innego zastosowania homeopatii a już szczególnie poli i monoterapii
        lekami homeopatycznymi nie widzę.

        Tak więc efekt placebo - wynik różnych elementów mających wpływ na
        poprawę standardu życia chorego (najbardziej widoczny np. w lekach
        przeciwwrzodowych, kiedy wystarczy wyrwać człowieka z stresogennego
        środowiska, zapewnić mu posiłki o odpowiednich porach i święty spokój
        - przyspieszenie gojenia niszy wrzodowej, ale też liczne i szybkie
        nawroty po powrocie do 'normalnego życia').

        Homeopatia - efekt wywiera głównie za pośrednictwem nastawienia
        chorego, że to super lekarstwo, które jest dobre na wszystko. Może,
        ale nie musi odnieść skutku (vide wpływ stresu na przebieg procesu
        chorobowego). Często liczne powikłania wynikające z interakcji z
        lekami recepturowymi. Niebezpieczna ze względu na przekonania
        chorego, że leczenie konwencjonalne nie jest potrzebne, a lekarz to
        dopiero ostatnia deska ratunku. Również zły jest pogląd, że leki te
        są bezpieczne, można je brać przewlekle (możliwość toksyfikacji
        organizmu) a także zamierzony efekt reklamowy promujący je błędnie
        jako leki na bazie ziół.
        Fakty:
        - jak na razie nie ma pracy udowadniającej skuteczność homeopatii
        ponad efekt placebo.
        - homeopatia chętnie wykorzystywana jest przez licznych
        bioenergoterapeutów bez podstawowej wiedzy medycznej, czerpiących
        wiedzę z internetu oraz doświadczenia, co skłania do używania leków
        skrajnie słabo działających.
        - zawartość substancji czynnej w leku jest tak znikoma, że wręcz
        pomijalna
        - praca o tworzeniu 'mini-kryształów' wodnych powstających w wyniku
        przelewania została uznana za plagiat, do którego autor zresztą się
        przyznał
        - efekt placebo zazwyczaj jest stały (procentowo) w dowolnej grupie
        badanej (na różnym poziomie, tak się testuje
        'efektywność/skuteczność' leku), w przypadku homeopatii efekt
        zazwyczaj jest zmienny i różne reakcje występują nawet u jednego
        chorego - raz pomogło, drugi raz zaszkodziło. Efekt placebo jest
        'przypisany' do odpowiedniego pacjenta na stałe (wynik albo zawsze
        negatywny albo zawsze pozytywny).

        tyle. Kto chce, niech się truje sam. Jeżeli ma to choremu pomóc to
        nie zaszkodzi mu wziąć do ust jednej łyżki wody destylowanej zamiast
        50 NLPZtów. Niech nie truje innych i niech NIE KŁAMIE o skuteczności
        leczenia homeopatią - chociaż bada się to bardzo mocno przez ponad
        100 lat nie udało się tego udowodnić.

        NIE DAWAĆ TEGO DZIECIOM!! NIGDY!! ZABRONIONE!! Dzieci mogą być
        uczulone na wiele substancji w lekach homeopatycznych jak barwniki,
        nośniki, substancje czynne, które w dużej części prowadzą do trwałej
        alergizacji dziecka (szczególnie przy lekach stosowanych w dawkach
        tzw. uderzeniowych) mogąc doprowadzić do śmierci pacjenta. Te
        przypadki są częstsze od 'incydentalnych zejść śmiertelnych po
        antybiotykoterapii'. Szczególnie, że zejścia śmiertelne następują po
        stosowaniu antybiotyków w skrajnie niesprzyjających okolicznościach,
        jako leki ratujące życie (np w masywnym uszkodzeniu wątroby - nie
        podamy nic to pacjent na 99% umrze, podamy antybiotyk to na zejście
        szanse spadają do 85%). Ludzie - trochę rozsądku. Przecież wiecie, że
        zdrowie jest ważne i nie można go tak traktować, jakby było towarem
        pospolitym.
        • Gość: daszek Re: Pytanie do fachowców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 10:55
          > fakt leczenie likwiduje stres, że nikt nie pomaga. Dodaj do tego
          > zabiegane pielęgniarki, zabieganych lekarzy, którzy skaczą przy
          > pacjencie - taki człowiek, który w domu nie ma nikogo 'do opieki' w
          > szpitalu ma zdecydowanie lepsze warunki by się wykurować.

          Ty to chyba lekarzem szpitalnym jesteś. Akurat lepiej ludzie zdrowieją w domu.

          > Często liczne powikłania wynikające z interakcji z
          > lekami recepturowymi.

          Zaraz, jak mogą być interakcje, skoro wszyscy twierdzą że w homeopatii nie ma
          substancji czynnych?

          > dopiero ostatnia deska ratunku. Również zły jest pogląd, że leki te
          > są bezpieczne, można je brać przewlekle (możliwość toksyfikacji
          > organizmu)

          ZNowu - jaka toksyfikacja, jeżeli nie ma czynników aktywnych?

          > - zawartość substancji czynnej w leku jest tak znikoma, że wręcz
          > pomijalna

          No właśnie. Przeczysz sam sobie.

          > - efekt placebo zazwyczaj jest stały (procentowo) w dowolnej grupie
          > badanej (na różnym poziomie, tak się testuje
          > 'efektywność/skuteczność' leku), w przypadku homeopatii efekt
          > zazwyczaj jest zmienny i różne reakcje występują nawet u jednego
          > chorego - raz pomogło, drugi raz zaszkodziło.

          Jak to jest możliwe, skoro homeopatia nie działa inaczej niż przez placebo?

          > NIE DAWAĆ TEGO DZIECIOM!! NIGDY!! ZABRONIONE!! Dzieci mogą być
          > uczulone na wiele substancji w lekach homeopatycznych jak barwniki,
          > nośniki, substancje czynne, które w dużej części prowadzą do trwałej
          > alergizacji dziecka

          Znowu sobie przeczysz. Skoro homeopatia nie ma praktycznie substancji czynnych,
          to nie mogą zalergizować. A woda i glukoza chyba jeszcze nikogo nie uczuliły.

          No niestety, panie lekarzu, Pańskie argumenty przeciwko homeopatii są równie
          niepozbierane jak argumentacja homeopatów. Jest Pan przeciwko homeopatii bo nie
          wywodzi się z uczonego na studiach paradygmatu medycyny, ale racjonalną analizę
          argumentacji to już trzeba zrobić za Pana.
          • Gość: daszek Re: Pytanie do fachowców - No, Co Jest? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.08, 12:31
            Hej, panie med.wroc i reszta towarzystwa, co jest? Co te wasze argumenty takie
            homeopatyczne? Czekam na odpowiedź od zeszłego tygodnia, czyżbyście mieli z nią
            problemy?
        • Gość: Eka Re: Pytanie do fachowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:46
          Jak wytłumaczysz działanie homeopatii na dzieci?! Uważasz,że można
          im zasugerować,że to im pomoże?! I zwierzętom też? Nie rozumiem,
          skąd się bierze tyle nienawiści w stosunku do tej metody leczenia i
          to wśród ludzi,którzy z niej nigdy nie korzystali.Mnie wyleczył
          bioenergoterapeuta i homeopatka, choć tzw."prawdziwa" medycyna miała
          mi do zaproponowania trepanację czaszki,a potem wózek i
          rentę.Natomiast z pewnością należy nauczyć sie od...ać prawdziwe
          matody leczenia od wróżenia z fusów,zamiast nie potępiać wszystko.
    • krakus24a Racjonalista = nawiedzony ideolog 10.09.08, 18:04
      chyba ci debile nie wiedzą że homeopatia czyli pochodna ziół na
      swoje lecznicze właściwości.
      • Gość: Grzegorz Re: Racjonalista = nawiedzony ideolog IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 11.09.08, 08:09
        Leki homeopatyczne to nie pochodne ziół, tylko generalnie rozcieńczone
        "trucizny", bo taka jest filozofia homeopatii, by podawać pacjentowi,
        rozcieńczoną truciznę w długim terminie (powodująca te same dolegliwości).
        Kawał polega na tym, ze rozcieńczenia są takie, że sławne "Oscillococinum",
        zawiera mniej wyciągu z żołądka dzikiej kaczki, ile można znaleźć w dowolnej
        próbce pobranej z jeziora na Mazurach (nawet w dowolnej próbce wody na świecie,
        nawet z kałuży na ulicy). Rozcieńczanie bowiem liczą jako 1:100! Czyli "lek" o
        "sile" C3 to "roztwór" 1:1.000.000!!! Chemicznie to nie roztwór danego
        preparatu, tylko woda. Oscillocicinum jest lekiem o sile...200C!!!W efekcie jest
        po prostu kosteczka cukru maczana w destylowanej wodzie!
        Homeopatia to przekręt tysiąclecia. Aptekarze popierają bo oni sprzedają te leki
        bardzo dobrze.
        • Gość: blee Re: Racjonalista = nawiedzony ideolog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:12
          co to za łoś z tymi ziolami? ziola lecza bo maja substancje aktywne
          np. bakteriobojcze .. wiele lekarstw ma te same. Racje prawisz z ta
          homeopatia ... ja zauwazylem ze zamiast soli fizjologicznej w
          preparatach homeopatycznych jest etanol 35%. Taka flaszeczka 50 ml
          kosztuje 35 zł. To jest biznes .. zamiast kupic pol litra czystej
          wyborowej kupuje sie takie cos :P
    • makrofag Racjonaliści przeciw uczeniu o homeopatii na AM 10.09.08, 19:36
      W ramach odpowiedzi
      tosemja-makro.blogspot.com/
    • sojuz1 A kto to jest ten Agnosiewicz? Nie znam gościa 11.09.08, 08:56
      To jakiś naukowiec?
      • Gość: elemlele Re: A kto to jest ten Agnosiewicz? Nie znam gości IP: *.lanet.net.pl 11.09.08, 12:04
        Całe szczęście ze są lekarze którzy nie są racjonalistami. Dzięki
        homeopatii moje dzieci są nareszcie zdrowe i jeśli to dzięki
        efektowi placebo to tylko mnie to cieszy.
        • gmart2 Re: A kto to jest ten Agnosiewicz? Nie znam gości 11.09.08, 14:33
          ale nie lepiej kupic dziecku zabewke noz wydawac na kuleczki, w
          ktore trzeba wierzyc zeby dzialaly?
          • drzejms-buond prosze o dowody 11.09.08, 14:42
            ze homeopatia to szarlataneria!

            kiedys wierzono, ze ziemia jest płaska. o.k.
            ale udowodniono, że tak nie jest.
            jaki jest dowód na to,ze homeopatia NIE DZIAŁA?

            • Gość: telpeloth Re: prosze o dowody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 10:52
              A nie uczyli, że ciężar dowodu hipotezy spoczywa na jej zwolennikach?
              Innymi słowy w ten sam sposób moge poprosic Ciebie, o przedstawienie dowodu na
              to, że w którymś z punktów lagrange'a NIE MA kompletnej dyskografii Queen.

              A jeśli homeopatia działa... James Randi wyznaczył nagrodę w wysokości 1 mln $
              za udowodnienie metodami naukowymi (właściwie w ten sposób testuje się zwykłe
              leki przed dopuszczeniem do sprzedaży, tzw. podwójnie ślepa próba) działania
              homeopatii. Nagroda czeka na zdobywce już którys rok i nadal pozostaje niezdobyta:)
              • matthewr Re: prosze o dowody 13.09.08, 12:29
                no to proszę ja mam dowód na sobie...
                2 lata chodzilem po wielu specjalistach.. mialem straszne wyniki badan krwi..
                hematolog nawet nie bardzo wiedział co z tym poczac.
                Mialem dosyc.. od tych specyfikow (bo kazdy: kardiolog, hematolog, neurolog,
                alergolog przepisywał swoje!) mialem juz olbrzymie problemy z zoladkiem.
                Bedac u homeopaty dostalem zestaw tabletek na 2 tyg po ktorych mialem zrobic
                badanie krwi... i jak Boga kocham.. .z wielka satysfakcja pokazalem ten swistek
                potem hematologowi..., ktora chyba do dzisiaj nie moze uweirzyc (wynik byl
                idealny, podrecznikowy)
          • Gość: ... Re: A kto to jest ten Agnosiewicz? Nie znam gości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:54
            Potrafisz zmusić swoje dzieci,żeby w coś uwierzyły?!! No to chyba
            Twoje "dzieci" mają po 18 lat! A homeopatia pomaga, moje dzieciaki
            są zdrowe jak rydze, odkąd zrezygnowałam z ich leczenia u
            alergologa.Mam wspaniałą pediatrę-homeopatę i możecie mi mówić co
            chcecie o szkodliwości,czy bezuzyteczności tej metody.Ja wiem
            swoje.Metoda jest prosta:Nie chsesz,nie stosujesz.Koniec,kropka.Ale
            nie uszczęśliwiaj innych.A portal racjonalista tylko sie ośmiesza
            takimi reakcjami.
    • patman Homeopatia ma na noc, zobaczcie ekstremistów: 11.09.08, 18:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=84488954&a=84488954
      • Gość: obywatel Racjonalizm na AM?Rektor to agent KK. IP: 139.48.149.* 11.09.08, 20:29
        Rektor z biskupem swieci budynki nowej AM.
        Nikt nie ma odwagi przepedzic biskupa i jego hokus-pokus.
        Otumanianie studentow AM przez duchownych to skandal.
        Zabobon.Brak racjonazlizmu to jest obecna AM.
    • Gość: Paweł Z. Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.as.kn.pl 11.09.08, 21:41
      Dla mnie jest żenujące, że lekarze przepisują pacjentom jakieś homeopatyczne
      bzdury. Powinni za takie coś odbierać prawo do wykonywania zawodu. Trzeba być
      ciężkim idiotą, żeby wierzyć w homeopatię, więc taki lekarz albo jest ciężkim
      idiotą, albo bierze kasę od firm produkujących homeopatyczne mikstury.
      • Gość: Eka Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:59
        Możesz się dziwić albo kpić, ale to działa.Ty natomiast możesz się
        katować chodzeniem do pięciu specjalistów i łykaniem leków,których
        działanie doprowadzi Cię do następnych kilku specjalistów, z których
        każdy będzie się zajmował wycinkiem twojego ciała,jakby człowiek był
        zbiorowiskiem nie wspólpracujących ze sobą organów. Powodzenia!
        • Gość: Paweł Z. Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? IP: *.as.kn.pl 13.09.08, 22:35
          Działa z równą skutecznością jak proszek z kurzajek. Daj sobie spokój z
          wypisywaniem bredni na forum publicznym. To czytają dzieci! Dzieci trzeba
          edukować, informować o tym, że pomocy w razie choroby powinni szukać u lekarza,
          a nie u jakiejś babki czy bioenergodziada, nie wolno wciskać im ciemnoty o
          cudownych właściwościach jakichś podejrzanych mikstur. Każdy lekarz jest uczony
          całokształtu medycyny, a to, że ma specjalizację, wynika z tego, że obecnie
          medycyna jest dyscypliną tak szeroką, że nie może jej objąć jeden człowiek.
          Tylko szamani mogą twierdzić, że się znają na wszystkim, ale jest tak tylko
          dlatego, że nie znają się na niczym.
    • sojuz1 Nadal nie wiem kto to taki Agnosiewicz 11.09.08, 22:35
      Domyślam się, że to jakiś ekspert od medycyny.
    • easyjozik Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 12.09.08, 10:29
      Niepoważne!
      newage.info.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16&Itemid=16
      • matthewr Re: Czy to poważne, żeby wykładać o homeopatii? 13.09.08, 12:26
        a w gruncie rzeczy 50% z Was na pewno korzystąło z homeopatii nawet nieswiadomie.
        krople na katar, oscilloccocinum, masc na stany zapalne... radze przejzec domowe
        apteczki... i uznac sie za Szarlatanow..drodzy krytykanci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka