Dodaj do ulubionych

Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most

15.09.08, 17:25
I co to zmieni? A dopłaty do miejsca zamieszkania przynajmniej na PWr
są od dawien dawna.
Obserwuj wątek
    • Gość: aaaaa Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.chello.pl 15.09.08, 17:36
      Tak ale te doplaty zwane stypendium mieszkaniowym dotycza osob ktore biora
      stypendia socjalne. Prog na stypendium jest dosc niski a nie jest powiedziane ze
      jezli jakas rodzina ma na osobe nawet o 100 zl wiecej niz ten prog to stac ja na
      wynajeciu pokoju za 700 zl
      • Gość: O! nie tylko śródmieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 10:25
        kiedy studiowałem normalką były codzienne dojazdy z Oławy, Brzegu,
        Olesnicy czy Obornik - i to pociągiem. Auta zaczęły pojawiac sie
        dopiero na starszych latach.
      • rikol Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 13:25
        Coraz wiecej studentow bedzie studiowac zaocznie. Taniej pracowac w malej
        miejscowosci, mieszkac z rodzicami i co jakis czas przyjechac na zajecia i
        przenocowac w hotelu.
    • Gość: van kapfenhaut Studenci do nauki !!! IP: *.media4.pl 15.09.08, 18:17
      Studenci do nauki !!!
      • Gość: rew Pasta do zębów!!! IP: 80.54.10.* 16.09.08, 00:04
        • Gość: dannywrocek Re: Pasta do zębów!!! IP: *.nat.tvk.wroc.pl 16.09.08, 08:40
          papier do ...
          • turbo_wesz Re: Pasta do zębów!!! 19.09.08, 10:47
            księża na księżyc!
    • Gość: kremówka Re: Studenci dzienni to lenie, nieroby, wieczne d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 18:33
      A pitolisz jak potłuczony. Studiuję wieczorowo, pracuję i z trudem mi starcza na utrzymanie kawalerki i siebie. Ceny mieszkań rosną non stop, przez kilkoma laty były dużo niższe. Nie ma porównania.
      • Gość: mk Re: Studenci dzienni to lenie, nieroby, wieczne d IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.08, 18:42
        a kredytow dla studentow to juz nie ma?
        • Gość: adamp Re: Studenci dzienni to lenie, nieroby, wieczne d IP: *.chello.pl 16.09.08, 22:09
          Sa , sa tylko sutdentom sie wszystko za darmo nalezy, wszak ich
          rodzice placa podatki. Pod most niedouki giertychowskie.
        • Gość: jura Re: Studenci dzienni to lenie, nieroby, wieczne d IP: *.224.broadband4.iol.cz 16.09.08, 23:40
          ja pie......ale ch......a niby z czego chcesz to splacac? jak np. studiujesz
          prawo i zanim zrobisz wszystkie aplikacje to kto bedzie za ciebie placil co
          madralo? pomysl zanim cos napiszesz čuráku pomrdanej
      • Gość: hello Biedni studenci??? IP: 195.136.151.* 15.09.08, 18:47
        Codziennie spoglądam z okien i patrzę jak to nowe BMW, JEEP czy
        jakieś inne cudo parkuje na parkingu przy Polibudzie. To mają być
        biedni studenci? Też bym tak chciała :)
        • Gość: ricky Re: Biedni studenci??? IP: *.finemedia.pl 15.09.08, 19:32
          tak jest, do roboty nieroby. sam studiuje, pracuje i jezdze audi :D.
          najchetniej to by sie cale dnie nic nie robilo i pilo tanie browary.
          do pracy, do pracy, a od czasu do czasu do ksiazkow! studia teraz z
          reszta wymagaja praktycznie zerowego wkladu wysilku.
          • Gość: rąbek Re: Biedni studenci??? IP: *.magma-net.pl 15.09.08, 19:39
            Nie ma na mieszkanie, ale na wódeczkę i piwko to się zawsze znajdzie... Mieszkam
            w bloku, w którym sporo mieszkań jest wynajmowanych studentom. Może ktoś mi
            logicznie wyjaśni, jak to jest, że w lipcu, sierpniu i wrześniu mamy czyściutko
            i schludnie a od października do czerwca trzeba regularnie sprzątać z klatki
            schodowej puszki, butelki i kartony po pizzy??

            Pijcie, ale nie bądźcie świniami i sprzątajcie po sobie!
            • Gość: blecharz Re: Biedni studenci??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 19:48
              Mniej piwa, mniej imprez a kasa na mieszkanko sie znajdzie.
              No i przydaloby sie zachowywac ciszej,grzeczniej to moze wynajmujacy poszli by
              na reke komus. A tak to sami se petle na szyje upletli.
              • Gość: domio A fajfusy się kłóca :P IP: *.chello.pl 15.09.08, 20:35
                A ja studiuję, pracuję na półtora etatu, mam BMW i Jaguara. Do tego kompa za 10 tysięcy. Wakacje spendzam na Teneryfie, a pod polibudą fury pilnuje mi prywatna ochrona.

                A tak na serio, to czy frakcje "studenci do roboty", oraz "co ty wiesz o studentach" mogom przestać chrzanić jak potłóczeni? Przecież tego się czytać nie da, bo sięga poziomu Onetu. Pod iloma artukółami mozna na siebie tak napiep%&ać?

                O, wiem, jak chcecie na kogos koniecznie nadawać, to mozecie na mnie, bo mnie to wisi. Nawet dla waszego szczenścia kilka byków nasadziłem, żeby można było mi wytykać, że szkoły nie mam.
                • Gość: fds Re: A fajfusy się kłóca :P IP: 80.54.10.* 16.09.08, 00:06
                  Czytać to się nie da Twojego posta. Tyle błędów...
                  • Gość: ja Re: A fajfusy się kłóca :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 18:54
                    postu jak już...
              • Gość: carola Re: Biedni studenci??? IP: *.gprs.plus.pl 16.09.08, 01:40
                wynajmujący musi wliczyć w cenę koszty napraw po roku najmu przez
                studentów.to już nawet małżeństwa z małym dzieckiem i psem nie
                narobia takiego syfu jak dwóch studentów.sami sobie jesteście winni
                drodzy studenci wysokich cen najmu
                • Gość: Enon Re: Biedni studenci??? IP: *.chello.pl 19.09.08, 14:41
                  I dlatego m.in. od lat nie wynajmuję studentom.
                  Korzystam z pośrednictwa firmy która załatwia mi klientów z dużych instytucji
                  zachodnich. Umowę podpisuję z instytucjami, a nie z ich pracownikami którzy będą
                  przemieszkiwać w moim mieszkaniu. I nie mam żadnych problemów - ani z
                  lokatorami, ani też z płatnościami.
            • Gość: Janek Re: Biedni studenci??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 20:46
              Wynajmowałem mieszkanie niby spokojnym studentom AE (tak mi się wydawało) i nie
              zrobię już tego nigdy w życiu - wiecznie skargi od sąsiadów, imprezy (co tydzień
              ktoś miał "urodziny" albo "andrzejki"), 2 razy była policja... Nie mówiąc o tym,
              w jakim stanie pozostawili po sobie mieszkanie. Musiałem zrobić mały remont.
              Teraz od roku wynajmuję pracującej parze i jestem bardzo zadowolony.
              • valana Re: Biedni studenci??? 16.09.08, 00:49
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Teraz od roku wynajmuję pracującej parze i jestem bardzo zadowolony.

                Dygresja: to poczekaj, aż urodzi im się dziecko i przestaną płacić czynsz.
                Zatęsknisz wtedy za studentami...
                • Gość: q Re: Biedni studenci??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.08, 09:58
                  Ale wiesz, że to nie jest tak, że albo posiadasz dziecko, albo
                  opłacasz czynsz? Bo właściwie to można obie rzeczy zsynchronizować.
                  • Gość: pepe tak, mozna. To sie nazywa multipleksacja w czasie. IP: *.gprs.plus.pl 16.09.08, 18:25
                    Jeden miesiac maja dziecko, drugi placa czynsz.
                  • valana Re: Biedni studenci??? 17.09.08, 13:16
                    Gość portalu: q napisał(a):

                    > Ale wiesz, że to nie jest tak, że albo posiadasz dziecko, albo
                    > opłacasz czynsz? Bo właściwie to można obie rzeczy zsynchronizować.

                    Idzie mi o to, że takich najemców nie możesz wtedy z mieszkania wyrzucić, bo
                    nawet mimo wyroku sądu musisz jeszcze czekać, aż gmina (miasto) zapewni lokal
                    socjalny. A to wielka rzadkość.
            • Gość: Pati Re: Biedni studenci??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 21:08
              Popieram w pełni. W moim bloku też sporo mieszkań jest wynajmowanych
              studentom więc wygląda to podobnie - puszki i butelki po piwie,
              śmieci i zniszczone meble wyrzucane przez okna/balkony, zdarza sie
              też, że ktoś załatwi potrzeby fizjologiczne na klatce albo daje
              sobie w żyłę. A w lipcu, sierpniu czy wrześniu takich problemów nie
              ma. Studenci sami sobie są winni - nie dbają o cudzą własnośc
              narażając właścicieli na straty (zdemolowane mieszkania) i
              nieprzyjemności ze strony sąsiadów mających dośc niekończących się
              imprez.
              • Gość: były_student_a_obe chyba nie wiesz o (czym) kim piszesz IP: *.baj.pppool.de 15.09.08, 21:14
                Sam mieszkam na Powstańców w jednym w tych molochowych bloków. Pierwsza brama -
                ulubiona melina ćpunów i okolicznych pijaczków. W lipcu i sierpniu nie szczają
                na klatce, bo jest na tyle ciepło że wolą siedzieć sobie pod krzaczkiem.
              • Gość: NieMaToTamto "Studenci" z wiosek IP: 90.156.119.* 16.09.08, 10:32
                Najechało się tego z okolicznych wiosek i wprowadzają swojskie klimaty.
                Wystarczy spojrzeć na pijackie ekscesy na "juwenaliach", przepraszam "wsionaliach".
        • Gość: bolek Re: Biedni studenci??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 17:32
          To miejscowi zarabiający na wynajmie mieszkań.
    • Gość: ? Stypendia od Wrocławian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 19:52
      Niby dlaczego Wrocławianie mieliby się składać na stypendia dla studentów z obcych miast? Komunizm dawno się skończył! Albo jeżeli już, niech te stypendia ufundują miejscowości z których owi studencji pochodzą.
      • Gość: m Re: Stypendia od Wrocławian? IP: 212.127.95.* 15.09.08, 22:48
        hehe dobre sobie, zastanowcie sie ile % ludzi z wroclawia studiuje na uczelni...
        na moim roku byly to doslownie jednostki, nie wiem czy 20% by sie znalazlo. A
        teraz pytanie za 100punktow, ile osob po studiach pozostaje we wroclawiu ...
        Podpowiem ze grubo ponad 70%. Nie przypadkowo we wrocku tworza sie miejsca pracy
        i bynajmniej nie jest to zasluga miejscowych tylko przyjezdnych.
        Wiec nie wpadajcie w samouwielbienie do tego miasta bo to nie wasza zasluga ze
        wrocek jest atrakcyjny dla inwestorow. wy sobie siedzicie w swoich cieplych
        mieszkankach ktore dostaliscie za psie pieniadze albo nawet nie jestescie ich
        wlascicielami. zreszta wrocek to zedne miasto spotkan tylko skapcow, zuli i
        wandali. nigdzie na starowkach nie ma takich gownianych grafiti ani aktow
        wandalizmu jak we wrocku a tego studenci nie robia tylko biedni wroclawianie
        ktorzy przez tych studentow spac nie moga. a teraz apel dla studentow: jezeli
        jeszcze sie zastanawiacie nad wyborem studiow to nie przyjezdzajcie tutaj
        wybierzsze ciekawsze miasta ktore sa tansze i bardziej klimatyczne np. Gdansk, a
        wrocek nalezy zlac bo jest przereklamowany a podejscie mieszkancow ... sami
        ocencie po tym forum
        • Gość: komnen3 Re: Stypendia od Wrocławian? IP: *.jsn.osi.pl 16.09.08, 22:05
          W dodatku ktoś, kto przyjechał na studia spoza miasta, zostawia we Wrocławiu
          pieniądza zarabiane przez swoich rodziców poza miastem, więc to czysty zysk.
    • Gość: arbajter Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.static.qsc.de 15.09.08, 19:54
      Niech się studencka swołocz do roboty weźmie, ino szybko, to może se będzie w stanie kupić parę metrów mieszkania, hahahaaa :D
    • ex-presja Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 15.09.08, 20:04
      w zeszłym roku to samo było. akcja była i nic to nie dało. niestety. z roku na
      rok ceny rosną i są absurdalne. ja studia już skończyłam, ale by wynająć sobie
      kawalerkę - pomarzyć tylko mogę, mimo iż pracuję. obecnie także szukam pokoju
      (jeżeli ktoś coś wie to proszę o kontakt), a ceny są przerażające. za pokój
      jednoosobowy - ponad połowa mojej wypłaty (i to rzadkość) częściej cena wynajmu
      to prawie 3/4 mojej pensji. do tego ogłoszenia po 15 minutach od pojawienia się
      - często już nieaktualne. warunki także pozostawiają wiele do życzenia... choćby
      - pokój w piwnicy z małym okienkiem, z dostępem do kuchni w której stoi wanna -
      ponad 400 zł... nie wiem jak można w ogóle coś takiego proponować...

      widzę tu opinie gości, którzy niezbyt pochlebnie o studentach się wypowiadają.
      student, nie student - nie ma znaczenia. nie powinno się wrzucać wszystkich do
      jednego worka...

      pozdrawiam
      • Gość: haha Re: fanaberie i przewracanie się w tyłku... IP: *.magma-net.pl 16.09.08, 11:43

        przebija z tego posta - jestem po dziennych studiach, też zdarzyło mi się
        mieszkać dokładnie w takim "lokalu" - i było istotne jedynie, żeby nie bylo tam
        grzyba i żeby było ciepło, a wybór tego lokum wynikał z tego, że na mieszkanie
        nie było mnie stać, a akademik przysługiwał nielicznym. studia skończone, od
        tamtej pory spłacony kredyt na mieszkanie - i dało się pogodzić i studia i pracę
        (choć często od rana do nocy).
        tylko wtedy jak się wynajmowało mieszkanie, to demolowanie go nie było normą,
        niepłacenie kilku końcowych rachunków także, a juwenalia były studencką imprezą,
        a nie chamskimi wybrykami. i studentów było kilkanaście procent populacji
        kończących szkoły, więc była jakaś selekcja i jakiś poziom...
    • Gość: były_student_a_obe Co wy chcecie od tych studentów ??? IP: *.baj.pppool.de 15.09.08, 20:36
      Czy wy nie wiecie, że na studiach należy skupić się wyłącznie na nauce? a nie
      rozpraszać się jakimiś dodatkowymi zajęciami?
      Studiując dziennie i tak nie da się opanować 100% materiału. Poza tym trzeba
      sobie jeszcze trochę popić, popalić i po***czyć, żeby zwoje się dobrze
      poukładały. Bez tego całe kucie jest jak para w gwizdek.
    • Gość: kw Zainteresowayni to spoza Wrocławia, mają wakacje, IP: 193.218.151.* 15.09.08, 20:44
      więc chyba zły termin akcji wybrano. Przecież nie będzie gnał biedny
      studencik przez pół Polski, dlatego proponuję przełożyć akcję na za
      miesięc.
    • Gość: krokiet Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:49
      I co to niby ma dać? Twarde prawa rynku. Mieszkania są potwornie drogie, płace
      niskie.
      • Gość: ania Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 13:30
        zalezy jakie place :) ale napisal ktos smutna prawde - prawa rynku i chyba nic
        tego nie przeskoczy :/
    • Gość: C.V. Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 21:07
      Te demonstracje to jest jawna bezczelność!

      Może my zaczniemy protestować przeciwko zbyt dużej ilości sztudentów bez praw
      miejskich!
      • linki103 Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 15.09.08, 22:58
        No już wolę pieniądze wydać na żarcie na wynos, fajki i piwo, niż
        tak moherowe babcie na kościół i pierdoły. Co zazdrościcie że
        wydajemy na to pięniądze?? to nasza sprawa, stancja, mogę zapłacić
        krocie ale za coś pożądnego a nie za ble jakie gó..., tyle stancji
        przejrzałem i są nie warte tej ceny. Pracować oszczędzać a kiedy mam
        się niby wybawić jak nie na studiach, i co mam na stare lata
        wspomnienia, lepiej pić i palić niż jak siedzieć w tramwaju jak
        moher, śmierdzieć moczem i lekami. Może mam utrzymać 5 0osobową
        rodzinę i szłyszeć że jest źle. Ostatni przykład stancja na Sępolnie
        baba sobie nie życzy wracania wieczorem itp.?? Sorry ale mam prawo
        wyjść ze znajomymi na plerener balety itp. rozumiem że nie codzienie
        ale wogule, przez cały wynajem?? To nara. ti co wynajmują liczą, że
        będą mieli drugie Jezusa Chrystusa, jak by zaminali, że nikt nie
        jest święty. Imprezy?? tak narzekacie a czasem sami nigdy nie
        byliście na imprezie?? owszem nie mam na myśli skrajnych przydaków
        jak juvenia ostatnie. Dobra byłem tam ale takiego czegoś nigdy nie
        robiłem. Takie miasto bez studentów to martwe miasto, ilu znajomych
        moich zrezygnowało z Wrocławia, oni na tym nie stracą tylko wy i
        miasto na tym traci.
        • Gość: emeryt Re: Studenci-nieuki IP: 78.8.143.* 16.09.08, 18:50
          > krocie ale za coś pożądnego

          to może kup sobie poRZądny słownik ortograficzny-psudostudencie o zatrutym przez
          używki mózgu.
          • Gość: jura Re: Studenci-nieuki IP: *.224.broadband4.iol.cz 16.09.08, 23:47
            ty ku... EMERYCIE STAAAAAARY...widze, ze sam masz "uzywkami od lekarza" struty
            mozg...moze nawet cos innego( na pewno juz Ci nie staje...uwazaj...viagra
            szkodzi umyslowi)
      • Gość: m Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: 212.127.95.* 15.09.08, 22:58
        dobry pomysl niech zabronia im w ogule przyjezdzac do wrocka wtedy te wszystkie
        mieszkania beda staly puste a te ciule ktore je beda chcialy wynajmowac beda
        tylko plakac jak im przychodza czynsze za ktore sami beda musieli placic. a
        kaska pojdzie do innych miast, bardzo byloby fajnie, bo na studentach nie
        zrobiloby to wielkiego wrazenia(zawsze moga przeciez pojechac do innego miasta,
        wrocek to nie pepek swiata). a tak a propo wrocek ma prawa miejskie ?? bo
        grafiti na kamienicach, szklane budynki i blokowiska na starowce. Jak dla mnie
        to WIOCHA NA MAXA!!!!
        • Gość: do m Re: Studenci-neiuki IP: 78.8.143.* 16.09.08, 18:37
          > dobry pomysl niech zabronia im w ogule

          o jakich gulach wieśniaku piszesz?

          może W OGÓLE przestań studiować, nieuku.
    • Gość: xxx Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 22:56
      Ja bym tak delikatnie najemców sprawdzał przez US, czy aby na pewno płacą
      podatki od kasy uzyskanej z wynajmu. Jedna porządna akcja ileś osób do
      rozliczenia i szybko by się porządek zrobił.
      • valana Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 00:51
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Ja bym tak delikatnie najemców sprawdzał przez US, czy aby na pewno płacą
        > podatki od kasy uzyskanej z wynajmu. Jedna porządna akcja ileś osób do
        > rozliczenia i szybko by się porządek zrobił.

        Poprawka/ sprostowanie: chodzi Ci oczywiście o wynajmujących. Najemca to ten,
        który od kogoś wynajmuje (w tym przypadku mieszkanie).
      • Gość: jaro Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.srv.volvo.com 16.09.08, 08:03
        Jak najemcy beda musieli placic podatki od wynajmu, z pewnoscia przerzuca oplate
        na tych co wytnajmuja, wiec ceny beda wyzsze. Takze w interesie obu stron jest
        siedziec cicho! :-P
      • Gość: antyszkodnikowy Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 08:59
        ...i sprawdzić studentów, czy zgłosili w us zmianę miejsca
        zamieszkania.
        dostaną po tyłku, to przestaną dociekac, ile komu zysku z wynajmu
        zostaje.
        student szkodnik nigdy nie uszanował cudzej własnosci.
        miałem kilkudziesięciu na wynajmie i żaden nie był uczciwy.
        • rikol Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 13:27
          zmiana miejsca zamieszkania nic studenta nie kosztuje, a grzywna ze skarbowki
          potrafi niejednego zruinowac
      • Gość: oo Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: 78.8.143.* 16.09.08, 18:45
        o tak,tak najlepiej tzw .trójki robotnicze jak w czasach wczesnego PRL-u.
        Albo donosy piszcie do US-wasi rodzice i dziadkowie też zapewne tak robili więc
        wam podpowiedzą.
      • Gość: :) Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.wroclaw.mm.pl 19.09.08, 10:30
        ... i biedny studencina za to zapłaci - doliczą mu na podatek!
    • Gość: hahaha Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.08, 23:05
      Baaaaaaaaardzo mądrze!!!

      Na pewno po takim medialnym szumie ceny spadną:)
      To rynek kształtuje ceny tych mieszkań, im mniej mieszkań(więcej chętnych) tym wyższe ceny. Im więcej się mówi o braku mieszkań... tym większe ceny.

      Brawo dla każdego studenta ekonomii, który się pod tym podpisał.
    • heraldek Studenci wzieli pomysl od Heraldka....a gdzie 15.09.08, 23:36
      ....oplata za prawa autorskie......
      Heraldek juz dawno polecal mosty.....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=84131884&a=84173750
    • robak_wroc Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 02:10
      ma to ruszyc wlascicieli mieszkan? sumienie? to sie nazywa biznes drodzy
      panstwo. tu nie ma nic wspolnego z sumieniem. dopiero jak popyt spadnie, to i
      ceny zmaleja. za wiele rzeczy idzie w gore, by sie martwic o to czy student
      zaprotestuje czy nie.
    • Gość: kok Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 07:03
      " (...)A najemcy zaczynają zamieszczać ogłoszenia, w których do najęcia oferują
      nawet garaże. To absurd!"- dla mnie najemca to osoba która wynajmuje mieszkanie
      od kogoś. Autor artykułu nie zna podstawowych pojęć i pisze bzdury!!!
    • Gość: nie dopłacę Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.rybnik.net.pl 16.09.08, 07:33
      przecież do interesu, studentów mam - niestety, nie jestem
      zadowolony, powody jak wyżej. Cena ok. 400 zł za pokój, ze
      wszystkimi mediami. Ja ponoszę wszystkie koszty: czynsz, podatek,
      kredyt, woda, gaz, prąd, net, TV kabl.,abonament, zakup mebli i AGD -
      już niewiele dopłacam. Informacja, że woda podrożeje 4-krotnie,
      sprawia, że szukam automatów na monety do poboru wody. Prąd też
      zrobię na kartę. Do tego w przyszłości dam puste mieszkanie, aby nie
      dopłacać do mebli i AGD, pralnia oczywiście publiczna (sami
      sprawdźcie, ile Was będzie kosztować jedno solidne "pranko").
      Oczywiście nie zapłacę żadnych internetów i tv kablowych. Czysz
      oczywiście też zapłacisz Drogi Studencie na spółkę ze
      współlokatorami. I wtedy Drogi Studencie wezmę od Ciebie 135 zł -
      tyle, żeby od kilku z Was mieć tylko na kredyt i podatek. WSIO!
      Dodam, że jestem po studiach i sam się utrzymywałem. I jeszcze
      przykład z rodzinnego podwórka, gdzie student "polibudy" odmówił
      mamusi, kiedy poprosiła go, żeby dawał korepetycje i dorobił troszku
      do budżetu, bo "zarobiony nauką jest"...haha...Ale czas na panienkę
      i deskorolkę to zawsze chłopina znajdzie...taaa...Pozdrawiam!
      • Gość: haha Re:rozwiązania brytyjskie nie są złe... IP: *.magma-net.pl 16.09.08, 11:54
        woda za kasę wrzucaną do automatu, prąd to samo, net tylko jeśli najemca na
        siebie podpisze umowę - wiem, że np w dialogu już tak można, poza tym wynając
        pustą chatę i wtedy liczyć na to, że nie podpalą, nie wyrwą rur czy kabli ze
        ścian, nie narobią długów...
    • Gość: wlasciciel_mieszka Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.srv.volvo.com 16.09.08, 07:49
      Na wstepie powiem tylko tyle: popyt ksztaltuje podaz - podstawowe prawo
      ekonomii! :-).

      Wynajmuje mieszkania od paru lat, w wiekszosci przypadkow potrafie poznac ludzi
      i wiem czy beda w stanie placic zadana sume, na pierwszy rzut oka widac, z kim
      sie ma do czynienia.

      A tak na marginesie, to nikt nie mysli o tym jakie ryzyko ponosi wlasciciel
      lokalu. Zdarzaja sie dewastacje, nieterminowosc w placeniu czynszy, skandaliczne
      zachowanie. Wszystko to obciaza wlasciciela, ktory nie jest kasa
      zapomogowo-pozyczkowa studenta! Czy w systuacji najemca nie ma prawa stosowac
      wyzszych oplat i pobierac kaucji?

      Nie wspomnie o tych, co kupili mieszkania na kredyt i teraz je wynajmuja. Jak
      student ma pieniadze i stala prace, albo zapracowal sobie za granica, to niech
      kupuje mieszkanie... Powodzenia. ;-)

      Obecnie mieszkania wynajmuja sie wlasciwie od reki, studenci zeby uprzedzic
      innych przyjezdzaja na ogladanie mieszkania z odliczona kwota kaucji i wrecz
      slepo podpisuja umowe najmu, zeby tylko miec gdzie mieszkac.

      Przy obecnym stanie rynku nieruchomosci, mysle ze sytuacja bedzie sie
      stabilizowac i rynek najmu zblizy sie rozwojem i cenami do europejskiego, bo
      ceny mieszkan napewno juz takie sa!

      Nie szczedzcie krytyki pod moim adresem. W przyszlym roku bedzie to samo...

      Jak ktos nie ma pieniedzy, to niech dojezdza codziennie na uczelnie ze swojego
      miasta, jak sie okazuje studia nie sa za darmo, a mowa o rownych szansach w
      kapitalizmie to mzonka!

      Pozdrawiam,
      Jacek W.
      • rikol Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 13:23
        Popyt ksztaltuje podaz? To czemu nie ma w Polsce boomu budowlanego? Chyba ze
        chciales napisac, ze duzy popyt wraz z mala podaza pozwala windowac ceny - z tym
        sie zgodze. To a propos ekonomii. Jesli do tej pory nie zauwazyles, wolny rynek
        nie istnieje. USA (ktore najglosniej krzycza o wolnym rynku) swoj rynek chronia
        clami zaporowymi, a swoj eksport dotuja. To tyle, jesli chodzi o 'wolny rynek'.

        Co do stanu mieszkan na wynajem, to w wielu przypadkach wiekszy standard jest w
        namiocie w parku.
      • kretynofil Hola, hola, panie kapitalisto! 16.09.08, 20:59
        > Na wstepie powiem tylko tyle: popyt ksztaltuje podaz - podstawowe prawo
        ekonomii! :-).

        Slusznie. Problem w tym, ze jesli prawa ekonomii dzialaja na korzysc wlascicieli
        kapitalu, to im sie bardzo one podobaja i nikt nie ma prawa w nie ingerowac.
        Jesli jednak dzieje sie odwrotnie, to nagle zaczyna sie interwencjonizm.

        Uwazaj, panie kapitalisto, na swoje slowa, jak Ciebie dosiegnie kapitalizm,
        Volvo zacznie zwalniac ludzi, to pamietaj zeby sie socjalu nie domagac :)

        > A tak na marginesie, to nikt nie mysli o tym jakie ryzyko ponosi wlasciciel
        lokalu. Zdarzaja sie dewastacje, nieterminowosc w placeniu czynszy, skandaliczne
        zachowanie.

        Aha. Tak jest - tylko co, jesli studenci nie demoluja i zachowuja sie wzorowo?
        Ja bylem takim studentem i jakos nigdy nie odzyskalem tej czesci mojego czynszu,
        ktora bylaby "ubezpieczeniem" od mojego potencjalnego zlego zachowania.
        Ciekawostka? Nie, kapitalizm po polskiemu :)

        > Nie wspomnie o tych, co kupili mieszkania na kredyt i teraz je wynajmuja.

        Co z nimi? Rozumiem, ze dla nich student jest kasa zapomogowo-pozyczkowa, ktora
        pozwala zminimalizowac straty po nieudanych inwestycjach? Ich kapitalizm nie
        obejmuje?

        > Przy obecnym stanie rynku nieruchomosci, mysle ze sytuacja bedzie sie
        stabilizowac i rynek najmu zblizy sie rozwojem i cenami do europejskiego, bo
        ceny mieszkan napewno juz takie sa!

        I chwala Bogu, ze tak sie stanie. Nie wiem czy szanowny kapitalista, urodzony w
        Pierdziszewie Dolnym, ktory ta Europe oglada w telewizji a "zagranice" zna tylko
        z perspektywy baru w jakims podrzednym zawszonym hotelu dla
        wschodnioeuropejskiej holoty all-inclusive w Egipcie, zdaje sobie sprawe z tego,
        ze zarowno ceny mieszkan jak ich najmu osiagnely poziom europejski juz dawno.

        Wynajmuje teraz mieszkanie w Brukseli w samym centrum, jakies 300m od Grand
        Place, piec minut od metra i place za metr kwadratowy wynajetego mieszkania
        NOMINALNIE tyle samo co w Warszawie, i z tego co czytam, rowniez ze Wroclawiu.
        Roznica jest jednak taka, ze nie podlegam fanaberiom wlasciciela, nie mozna mnie
        wyrzucic z racji "widzimisie", ani podniesc mi stawki o wiecej niz wspolczynnik
        odpowiadajacy inflacji - a umowa jest na czas okreslony, nawet do 9 lat (to
        skomplikowane).

        > Nie szczedzcie krytyki pod moim adresem.

        Alez skadze znowu. Poczekamy az szanowny kapitalista dostanie od tego
        kapitalizmu po dupie i z wielka przyjemnoscia zrzucimy sie na socjal dla niego.
        W tej czy innej postaci - inflacji, zasilku, nowych podatkow. W sumie od tego
        jest ta cala swolocz, zeby pana kapitaliste i jego durne potomstwo utrzymywac.

        > Jak ktos nie ma pieniedzy, to niech dojezdza codziennie na uczelnie ze swojego
        miasta, jak sie okazuje studia nie sa za darmo, a mowa o rownych szansach w
        kapitalizmie to mzonka!

        I tu szanowny pan kapitalista ma racje, to mrzonka. Rzecz w tym, ze tak byc nie
        moze bez konca i kiedys panu kapitaliscie zostanie wystawiony rachunek. Ludzka
        zachlannosc zawsze konczy sie tak samo...

        A co do samego artykulu: przykro mi, ze studenci maja taka kiepska sytuacje.
        Wiem jak to jest, bo studiowalem we Wroclawiu, na bardzo wymagajacych studiach
        dziennych, ktore uniemozliwialy mi prace, a skromne srodki ktore dostawalem od
        rodzicow zmuszaly mnie do mieszkania w czyms podobnym do garazu przez pierwszy
        rok. Oczywiscie z czasem sie to poprawialo, co rok wynajmowalem taniej i w
        lepszym miejscu, ale poczatki byly trudne.

        Tyle tylko ze na dzien dzisiejszy radzilbym sie zastanowic, czy nie oplaca sie
        bardziej studiowac za granica. Po pierwsze, koszty sa podobne, a mozliwosci
        dorobienia sporo wieksze. Po drugie, tam brac studencka jest lepiej
        zorganizowana, a uczelnie bardziej takimi rzeczami sie przejmuja - znam to
        wszystko z opowiesci kolezanki, ktora studiowala w Mediolanie i Amsterdamie i
        jakos nigdy nie miala problemow z tym, zeby sie samodzielnie utrzymac.

        Drugim argumentem za wyjazdem na studia jest to, ze poznanie swiata w tym
        najlepszym dla mlodego czlowieka okresie jest bardzo korzystne. Zdecydowanie warto.

        Trzeci i ostatni argument jest najwazniejszy - zostajac w Polsce ryzykujecie ze
        kiedy ta kartoflano-buraczana gospodarka padnie na swoj zapijaczony ryj, glownie
        dzieki takim "panom kapitalistom", to mozecie byc pewni, ze w ramach ratowania
        ich "byznesow" bedzie Wam trudniej sie wyrwac z Polski. Zwlaszcza ze polski
        dyplom niewiele bedzie znaczyl dla zachodnich pracodawcow, a "pan kapitalista"
        postara sie juz o to, zebyscie pracujac u niego nie mieli szansy odlozyc ani
        grosza na wyjazd.

        Nie wspominajac o tym, ze taki wlasnie "pan kapitalista", jak mu sie niebo na
        leb zwali, bedzie domagal sie zwrocenia kosztow Waszych studiow, jesli po nich
        bedziecie chcieli wyjechac - bo oczywiscie nie bedzie pamietal, ze juz
        zaplaciliscie za nie kilka razy w przepitych przez niego czynszach...

        Dlatego, drodzy studenci, skladajcie papiery na zagramaniczne uczelnie i
        pokazcie palec takim "panom kapitalistom" - to dla Was najlepsze wyjscie!
        Powodzenia!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
    • Gość: ja Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.magma-net.pl 16.09.08, 08:05
      Krzyczą studenci i krzyczą, wymądrzają się, a i tak jak przyjdzie co
      do czego, to podkulą swoje ogonki i będą błagać o te drogie
      mieszkania (bo mieszkać gdzieś muszą).
      Może to i dobrze, że musicie dużo płacić, bo wtedy mniej pieniędzy
      zostanie na te wasze dzikie imprezy i dzięki temu zniknie syf który
      zostaje po was w całym bloku!
      • Gość: annnn Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: 217.153.180.* 16.09.08, 08:26
        wiekszosc tych, ktorzy teraz tak krzycza tak naprawde burzy sie
        przeciwko temu ze mniej kasy im na imprezy zostanie. dostaja kase od
        rodzicow, rodzice wiecej nie dadza, wiec musza sobie jakos radzic i
        organizuja bezsensowne protesty. natomiast ci, co naprawde nie maja
        kasy pracuja i oplacaja wszystko sami nie ciagnac kasy nie tylko od
        rodzicow, ale i od uczelni, bo przeciez ich prog zarobkow jest
        taaaaki "wysoki"
    • Gość: rrrr Re: Studenci dzienni to lenie, nieroby, wieczne d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:08
      Taaa, jasne Panie kopidole. Ciesz sie, ze ci woj dal robote, bo teraz musialbys
      kopac doly. Z twoim wyksztalceniem moglbys byc prezydentem, wiec nie dziwie sie,
      ze nienawidzisz madrzejszych od siebie....




      "Jak nie stać wiecznych imprezowiczów na studiowanie, to niech nie studiują. Ja
      przez cały okres studiów pracowałem i jakoś sobie radziłem. A jak ktoś sobie nie
      radzi? Widocznie studiowanie nie jest dla niego!
      Więc, dzieciaczki, dorośnijcie wreszcie! To już koniec imprezowania, palenia
      trawy i popijawy! Zaczyna się dorosłe życie! "
    • Gość: srb "Biedni" studenci. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:44
      Ojojoj, jacy biedni studenci. Niby kasy nie maja na mieszkania ale jak zaczyna
      sie rok akedemicki to od razu sie korki robia bo co drugi student samochodem
      jezdzi. Nie wierzycie? Zobaczcie sobie jak wygladaja parkingi przed akademikami
      (nie wiem, moze sie nie znam, ale jesli kogos stac na samochod to i na
      mieszkanie powinno). Zamiast plakac wystarczy sprzedac samochod, bedzie na rok
      wynajmu stancji/mieszkania.

      I zanim ktos madry odpisze ze nie kazdy ma samochod bo nie kazdego stac - dla
      tych sa i powinny byc akademiki. Natomiast teraz wiadomo jak to wyglada,
      akademik dostaje nie ten kto faktycznie potrzebuje.


      pozdrawiam
      • Gość: rrrr Re: "Biedni" studenci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 11:36
        Tylko, ze ci biedni studenci maja bogatych tatuskow/mamuski.

        Na kilka tysiecy studentow, samochody ma 10%. Tak jak w pedalowkach - jedna
        dziesiata dzieci ma markowe ciuchy, telefony z ostatnich promocji i najnowsze
        bajery.

        A reszta przez to ma byc olewana?

        Pozostali studenci gniezdza sie w kilka osob w mieszkaniu, wystawiaja zarcie na
        polki w marketach. Nieliczni pracuja w zawodzie, czesciowo jako praktykanci,
        czesciowo za najnizsza krajowa pensje.

        Kto ma, ten ma. Utarlo sie w narodzie, kieorwanym prez glupkow, ze jesli kilku
        studentow zrobilo burde, to wszyscy sa bandytami. A jak kilku ma samochody, to
        wszyscy studenci sa bogaci. A jesli sa to samochody darowane przez rodzine? A
        ile kosztuje 20 letni zlom? 1000 zlotych? A dojazd do pracy po szkolce?
    • Gość: ANTYSTUDENTKA Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 10:20
      MAM SĄSIADÓW - STUDENTÓW I WIECIE CO? NAWET WROGOWI CZEGOŚ TAKIEGO
      NIE ŻYCZĘ DZICZ, DZICZ I JESZCZE RAZ DZICZ!!! DO AKADEMIKÓW, TAM
      WASZE MIEJSCE!!!
    • noczelny Studiują za darmo, chcą mieszkań za darmo 16.09.08, 10:41
      może jeszcze darmowe piwo dla studentów?

      Normalny człowiek, żeby mieć dach nad głową musi płacić raty kredytu, czynsze,
      gaz, prąd, wywóz śmieci, fundusz remontowy...

      Niektórzy dostają mieszkania w prezencie od innych - tzw. komunalne. Wszycy,
      którzy zapłacili za swoje mieszkania cenę rynkową się na nich składają.
      • Gość: rrrr Re: Studiują za darmo, chcą mieszkań za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 12:32
        Jesli tacy debile maja jakiekolwiek prawo glosu, to nie dziwie sie, ze badania
        naukowe w polsce sa uwazane za herezje i glupote.

        Ale polactwo tepi studentow i nauke, a potem kupuje badziewie z chin.

        A pijac piwo pod blokiem albo gorzale w swieta, wspomina jak to kiedys w polsce
        samochody sie produkowalo, ile elektroniki eksportowalo.
    • kierowca-bombowca Re: Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 10:44
      Prawda jest taka, że co roku studenci kombinują jak obniżyć koszty najmu, co roku protestują, co roku nic się nie zmienia, bo w danej chwili zmienić się nie może z przyczyn rynkowych. Za parę lat może ktoś coś wymyśli i właściciele mieszkań będą zmuszeni opuścić ceny. Póki co nie ma powodów by to robić.
      Osobna sprawa to kultura studentów wynajmujących mieszkania. Mam mieszkanie w Warszawie, ale po prostu nie biorę pod uwagę wynajęcia go studentom. Szkoda mi sąsiadów i samego mieszkania. Wolę parę gejów, którzy mają kasę i dbają o czystość. Byłem tam raz w ciągu ostatniego roku i chałupa wygląda tak, jak w dniu kiedy otrzymali klucze.
      Skąd moja nieufność do studentów? Z doświadczeń moich znajomych którzy wynajmują im mieszkania, jak i z kilku wizyt w mieszkaniach po studentach. Szczerze powiem, widziałem kiedyś mieszkanie po żulach i po studentach. Nie różniły się od siebie.
      W tym miejscu zaznaczę jednak, że znam paru studentów którzy mieszkania szanują, ale to garstka w całej tej społeczności.
      • Gość: filifionka dokladnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 17:14
        wynajmowalam mieszkanie (dwa pokoje) roznym ludziom i duzo
        przecwiczylam, ze studentami akurat nie bylo najgorzej bo trafilam
        na dwie spokojne dziewczyny, ale obecnie mam dwoch gejow tuz po
        studiach. z nikogo nie bylam tak zadowolona, kultura i czystosc,
        sasiedzi nie narzekaja, wplaty nawet przed terminem - ideal!
        najgorsze niestety bylo malzenstwo z dzieckiem w wieku
        przedszkolnym, nie dosc ze wrzaski, to jeszcze sciany jak w jaskini
        z Lascaux...
    • anja_pl Studenci: Jeśli nie mieszkanie, to może most 16.09.08, 11:12
      Byłam przed chwila na portalu dlastudenta.pl
      patrzyłam na ceny proponowanych pokoi i mieszkań
      Są od 350,00 do 1600+, jest w czym wybierać. Te tańsze oddalone są od centrum.
      Czy każdy student MUSI mieszkać w Rynku, aby mieć blisko
      Opłata w wysokości 350,00 nie jest chyba wygórowana, przecież media, internet,
      czynsz kosztują niemałe pieniądze.
      Mam wolny pokój, na obrzeżach miasta, z osobnym wejściem, łazienką, tylko
      kuchnia byłaby wspólna, ale boję się wynajmować.
      Przyjaciółka wynajmowała, co roku miała problem z terminowym płaceniem czynszu
      przez studentów. Mimo zapewnień dbania o mieszkanie, zawsze musiał w wakacje
      malować pokoje, szorować kuchnię i łazienkę. W tym roku koniec. Mieszkanie stoi
      puste. Skończyła sie jej cierpliwość. I nikt jej nie przekona, że może tym razem
      będzie lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka