Dodaj do ulubionych

który tata

26.05.10, 18:39
Ci co znają moją historię będą wiedzieli o co chodzi. Mam dziecko
pozamałżeńskie które wychowuje z mężem, z mężem nie jestem, tzn emocjonalnie
jesteśmy bardzo daleko ale mieszkamy obok siebie.
dziecko ma kontakt z biologicznym ojcem i do obu panów zwraca się "tato"
odróżnia ich oczywiście i czasami się pyta który tata coś np zrobi. Pomijam
fakt jak dla mnie ta sytuacja jest ciężka, ale co z dzieckiem?
ani mój mąż ani biologiczny ojciec nie zgadzają się KATEGORYCZNIE na kontakt
dziecka z drugim "tatą", ja wiem że takie rzeczy się zdarzają, że tak bywa i
to od dorosłych zależy jak to wszystko poukładają ale ja tego ani z jednym
panem ani z drugim nie ułożę.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: który tata 26.05.10, 18:42
      czytam cię, czytam i mam myśli jak Hitler, takie głupie istoty należałoby kastrować.
      • swintuch_jeden Re:trzeci tata może 26.05.10, 18:48
        Skoro Ty tego nie ułożysz to zafunduj dziecku trzeciego tatusia,może on
        to zrobi.Serdeczne współczucia dla Twojego dziecka i innych biednych
        dzieci,którym porypane matki egoistki,juz na starcie przekreślają
        szanse na namiastkę choćby normalności.Następna idiotka,której dziecko
        odwiedzać będzie psychologów i psychiatrów celem naprawy zwichrowanej
        przez matkę kretynkę psychiki.Sterylizować takie!!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: który tata 26.05.10, 18:43
      A gdzie tu jest pytanie?

      Bo rozumiem że lubisz się swoją pasjonującą historią dzielić, ale gdzie to pytanie?
      • kasi-a789 Re: który tata 26.05.10, 18:46
        pytanie moje jest takie jak mogę to ułożyć? za wszelką cenę starać się ułożyć
        sprawę z biologicznym ojcem bo dziecko ma prawo znać swoje korzenie,
        • wacikowa Re: który tata 26.05.10, 18:54
          Chyba korzenia!.
          Biedne dziecko,że ma taką pojebaną matkę!
          Już cię mężuś nie bije? Trzeba być niezłą szmatą,żeby dzieciakowi taki los zgotować.
          • kasi-a789 Re: który tata 26.05.10, 18:57
            powiedz mi w takim razie co mam zrobić,
            • wacikowa Re: który tata 26.05.10, 19:02
              Już Ci ludzie pisali w tamtych watkach. Gdybyś chciała coś zmienić już dawno byś
              to zrobiła.
              Mówić ci nie zamierzam bo to jak grochem o ścianę.
              Ty kochasz ten toksyczny stan. W dupie masz dobro dziecka.
          • alpepe Re: który tata 26.05.10, 18:59
            w sumie to przydałoby się zawiadomić męża i mamę kasiuńci doktorantki, niech
            wiedzą, co ta piiip wypisuje na forum. W sumie to nie powinno byc zbyt trudne.
            • wacikowa Re: który tata 26.05.10, 19:03
              Jak ona jest doktorantka to ja jestem ginekologiem z 50 letnim stażem:)
              • kadfael Re: który tata 26.05.10, 19:09
                Ona chyba naprawdę istnieje. I co więcej jest koleżanką mojej
                znajomej. Ta znajoma opowiedziała mi historię - toczka w toczkę z
                detalami, nawet imie się zgadza.
                • wacikowa Re: który tata 26.05.10, 19:11
                  Brak mi słów na taką głupotę.
                  • kadfael Re: który tata 26.05.10, 19:22
                    No :( Moja znajoma mówi, że wszelkie rady - groch o ścianę... A
                    naprawdę masa rzeczy się zgadza - i ten drugi tatuś, i stosunki z
                    matka, i wykształcenie...ech.... może więcej jest takich Kaś na
                    świecie...
                    • wacikowa Re: który tata 26.05.10, 19:25
                      Lepiej,żeby to była ta. Bo aż nie do uwierzenia,że można być tak durną.
                • dzioucha_z_lasu Re: który tata 27.05.10, 11:27
                  Kasia z domu Nowak? ( bo akurat aktualnego nazwiska nie znam) Jeśli
                  to ta, to należy do osób, którym mózg służy jedynie do tego, żeby
                  wiatr po pustej głowie nie hulał
            • kasi-a789 Re: który tata 26.05.10, 19:04
              ale mój mąż doskonale zna sytuacje, a moja mama...o wybacz ale moją mamę ja NIC
              nie obchodzę
              • alpepe Re: który tata 26.05.10, 19:05
                nie dziwię się, takiej wywłoki samolubnej, co krzywdzi własne dzieci to i ja nie
                chciałabym znać.
                • karmmi Re: który tata 26.05.10, 19:10
                  A ja chciałabym znać. Cały świat może być przeciw mojemu dziecku, ale mnie nie wolno. Na tym polega miłość rodzicielska. Myślę, że mamusia autorki wątku wywarła duży wpływ na jej obecne życie.
              • takajatysia Re: który tata 26.05.10, 19:09
                to rzekłabym, że historia zatacza koło... A mogłabyś być inną matką dla swoich
                dzieci.
          • lacido Re: który tata 26.05.10, 20:06
            nie przesadzasz aby? myślałby kto żeś chodząca cnota ;/
        • mrs.solis Re: który tata 27.05.10, 15:16
          Twojemu dziecku korzenie narazie nie sa potrzebne do szczescia tylko
          stabilny dom i jeden tata. Problem z korzeniem masz ty. Jak widac
          nadal sobie nie odpuscilas i robisz z siebie szmate do kwadratu nie
          tylko na forum. Gdybym splodzila tak glupia corke jak ty,ktora mysli
          cipa i wykorzystuje do swoich celow dziecko jako karte przetargowa
          tez nie chcialabym miec z nia nic wspolnego ,bo byloby mi poprostu
          wstyd.
          • kasi-a789 Re: który tata 27.05.10, 15:54
            nie Nowak, nawet nie Kasia.
            no właśnie, moja mama zawsze miała mnie dość, jak miałam 5,10 20 lat. nigdy nie
            była dla mnie wsparciem, pewnie jestem złym człowiekiem ale zawsze starałam się
            być dobrym dzieckiem dla moich rodziców, szczególnie dla mamy która to jednak
            nigdy ale to nigdy w żaden sposób nie okazała mi miłości
    • izabellaz1 Re: który tata 26.05.10, 18:50
      kasi-a789 napisała:

      > dziecko do obu panów zwraca się "tato"
      > odróżnia ich oczywiście

      Jej, niesamowite...

      > ja tego ani z jednym panem ani z drugim nie ułożę.

      Ułóż z trzecim.
    • marzeka1 Re: który tata 26.05.10, 18:50
      Znooooowu, kasiu??? No ile można.Baranek to za mało, gdy się tego
      słucha. O ile pamiętam, to biologiczny tato na dziecko nie łozy, ma
      cię generalnie w dupie, pomiata tobą, ale ty na siłę musisz unieszczęśliwić dziecko i ciągasz dzieciaka do niego, każąc mówić do
      durnia "tato". No puknij się w główeczkę, mocno.
    • kasi-a789 Re: który tata 26.05.10, 18:51
      tak wiem że moja wina, nie mowie że nie.
      mam takie myśli żeby się zabić i tym sposobem uwolnić dzieci od zlej matki.
      zamiast mnie obrażać napisz co Ty byś zrobił/a?, naprawdę łatwo jest rzucać
      kamieniami
      • wacikowa Re: który tata 26.05.10, 18:57
        Koniecznie zrób tu szopkę z próba samobóczą my zgłosimy na policję i może
        dzieciaka uwolnią od pojebanych rodziców.
    • kasi-a789 Re: który tata 26.05.10, 18:54
      on wiecznie nie ma kasy...
      ostatnio powiedział (niewiem może to był głupi żart)że on za dziecko chce wziąć
      odpowiedzialność tylko nie finansową,
      • marzeka1 Re: który tata 26.05.10, 18:58
        Co bym zrobiła? Kopnęła kochanka w dupę, dziecku nie dała kontaktu z
        panem, który ograniczył swoją role do spermy. Ty za to koncertowo,
        grając swojego życiowego harlequina pieprzysz dzieciom zycie. I to
        ich szkoda.
        Tekst o odpowiedzialności za dziecko, ale nie finansowej- nawet nie
        skomentuję, bo z menelami nie zadawałam się nigdy, nie mówiąc, by
        takiemu dać się zapłodnić.Oj, nie podziękują ci dzieci za zrycie
        psychiki, nie podziękują.
      • takajatysia Re: który tata 26.05.10, 19:14
        Bosh, starałam się wstrzymywać dotychczas, ale już coraz ciężej. Ku*wa nie szmać
        się tylko pożegnaj eks-kochanka na zawsze. Podaj go do sądu o alimenty (dlaczego
        to nie jest oczywistym posunięciem???) i nie chciej znać. Mężowi postaraj się
        więcej kukułczych jaj nie podrzucaj.

        Ja nie wiem jak można sobie takiego syfu we własnym życiu narobić i jeszcze się
        nie otrząsnąć po tym wszystkim.
    • princess_yo_yo Re: który tata 26.05.10, 19:14
      > dziecko ma kontakt z biologicznym ojcem i do obu panów zwraca
      się "tato"
      > odróżnia ich oczywiście i czasami się pyta który tata coś np zrobi.

      > ani mój mąż ani biologiczny ojciec nie zgadzają się KATEGORYCZNIE
      na kontakt
      > dziecka z drugim "tatą",

      jedno zdanie zaprzecza drugiemu, obaj sie widuja z dzieckiem, co
      wiecej dziecko mieszka z jednym z nich ale obaj sie nie zgadzaja...
      zdajesz sobie sprawe jakie bzdury wypisujesz?
      • zawszezabulinka Re: który tata 26.05.10, 21:58
        toż to normalny armagedon.ale nie bede nic komentowac

        ja napisze z mojego punktu widzenia ze ojcem dziecka jest ten czlowiek ktory go
        wychowuje i na niego lozy. jesli biologiczny ojciec figuruje na codzien bo tak
        chciala biedronka to nie ma "praw" by cokolwiek wypowiadac i komukolwiek
        zabraniac i nakazywac. jesli loza na dziecko obydwoje to chyba w twoim interesie
        zeby prawdziwy ojciec byl formalnie zalatwiony - nie? bo inaczej bedziesz w
        hustawce miedzy 1 panem a 2. maz niczego nie musi robic dla dziecka, o tyle sie
        komplikuje sprawa ze on chce(zakladam ze tak wychodzi), a ty z mezem i tak nie
        chcesz zyc. coz... jesli maz ciebie nie pociaga i nie chcesz ojca dziecka to sie
        rozwiedz dla samej siebie.

        cud miod malina z meza ze chce wychowywac cudzego dzieciaka, chyba ze wierzyl
        ze bedziecie go razem wychowywac?


        no coz... czy krzywda dla dziecka? chyba lepiej ze dziecko zna odrazu sytuacje.
        zawsze bylam za szczeroscia nie zaleznie od okolicznosci
    • ursyda Re: który tata 26.05.10, 22:26
      Droga Kasiu
      Bardzo zainteresował mię Twoj problem. W moich oczach jesteś
      prawdziwą kobietą uwiklaną w paskudną sytuację. Nie mogę zrozumieć
      postępowania twego męża. Przecież dla dobra dziecka powinien przyjąć
      twego kochanka pod dach i utrzymywać całą waszą rodzinkę. Naprawdę
      ludzie są podli. A tymi harpiami się nie przejmuj, one tak piszą bo
      mają cellulitis.Oraz rozstępy na biodrach. Myślę że kolejny związek
      uratowałby sytuację, tylko koniecznie zajdz w ciażę. Najlepej
      bliźniaczą. I jeszcze żeby każde z bliźniąt mialo innego ojca.
      Przecież drugi raz tak źle nie trafisz co nie?
      Ursyda
      • repsss Re: który tata 26.05.10, 23:53
        propsy.
        • ursyda Re: który tata 27.05.10, 00:02
          Nostramakus.
          • bijatyka Re: który tata 27.05.10, 00:04
            Na końcu powinno być "Twoja Ursyda"
            • ursyda Re: który tata 27.05.10, 00:10
              Twoja wierna fanka Ursyda:)
    • six_a Re: który tata 27.05.10, 00:05
      kobieto, nie masz pojęcia ilu jeszcze tatów spaceruje po świecie.
      i każden jeden może być twój.
      potem tylko księgowego do alimentów zatrudnić i jesteś ustawiona.
      • ursyda Re: który tata 27.05.10, 00:12
        Na sympatii można dać takie ogloszenie
        tatę poznam-dziecko już jest
        • six_a Re: który tata 27.05.10, 00:21
          albo przetarg na trzeciego ojca ogłosić.
          dwóm pierwszym niech wypowie umowę.
          • ursyda Re: który tata 27.05.10, 00:23
            :)
    • luksusowa.narzeczona Re: który tata 27.05.10, 13:11
      skoro pytasz co zrobic to ci powiem: ojcem dziecka jest ten, ktory je uznal,
      utrzymuje i wychowuje, a wiec twoj maz. Przestan prowadzac dziecko to kochanka.
      Kiedys, gdy dorosnie i bedzie chcialo to spotka sie z ojcem biologicznym, ale
      teraz nie rob mu wody z mozgu. KAZDY PSYCHOLOG CI POWIE, ZE W TEN SPOSOB
      KRZYWDZISZ DZIECKO! Jesli tesknisz za kochankiem to spotykaj sie z nim sama, nie
      wykorzystuj w tym celu dziecka.

      No to juz wiesz co zrobic, mam nadzieje ze zastosujesz w praktyce?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka