kasi-a789
26.05.10, 18:39
Ci co znają moją historię będą wiedzieli o co chodzi. Mam dziecko
pozamałżeńskie które wychowuje z mężem, z mężem nie jestem, tzn emocjonalnie
jesteśmy bardzo daleko ale mieszkamy obok siebie.
dziecko ma kontakt z biologicznym ojcem i do obu panów zwraca się "tato"
odróżnia ich oczywiście i czasami się pyta który tata coś np zrobi. Pomijam
fakt jak dla mnie ta sytuacja jest ciężka, ale co z dzieckiem?
ani mój mąż ani biologiczny ojciec nie zgadzają się KATEGORYCZNIE na kontakt
dziecka z drugim "tatą", ja wiem że takie rzeczy się zdarzają, że tak bywa i
to od dorosłych zależy jak to wszystko poukładają ale ja tego ani z jednym
panem ani z drugim nie ułożę.