Dodaj do ulubionych

Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższy

15.10.08, 08:10
Prosze o odpowiedz na pytanie: ile kosztowal stadion, ktory byl wzorem dla
tego wroclawskiego ? Podobno dwa razy mniej.. I druga kwestia: kto przyjdzie
na mecz na ten stadion po Euro. Kto go zagopodaruje? Dwa tysiace widzow Slaska ?
Obserwuj wątek
    • dyzio-badyzio Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższy 15.10.08, 08:16
      Zaraz, zaraz, ceny stali spadły o 40-50% od czasu ogłoszenia
      konkursu. I będą spadać nadal, bo nadciąga recesja. Inne materiały
      też spadają. Siłą rzeczy wykonastwo też będzie coraz tańsze, bo
      wiele firm budowlanych będzie plajtować. Jeśli wyceny wzrosną
      powyżej zaplanowanej kwoty, to będzie to ewidentna zmowa. Gdyby w
      urzędzie był ktoś sprytniejszy i oblatany w takich sprawach, można
      by zawrzeć umowę i indeksacją cen lub coś podobnego. Przyjmując ceny
      z okresu boomu budowlanego miasto się sfarjeruje bez dwóch zdań :(
      • Gość: wroclawjacek Re: Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższ IP: *.e-wro.net.pl 15.10.08, 08:38
        Że to zmowa to widać od dawna.
        Wiele firm czeka na intratniejsze kontrakty. Kto zacznie później ten więcej
        zarobi. To właśnie pozwala firmom solidarnie czekać.
        Podpisywałem zgodę na Euro we Wrocławiu. Miało powstać 70 000 miejsc pracy.
        Miały być rozbudowane połączenia kolejowe, rozbudowane lotnisko i drogi na
        zachodzie Wrocławia. Spodziewałem się jednak że zarobią Chińczycy na budowie a
        Włosi na obsłudze imprezy.
        Zatem cofam swoje poparcie dla organizowania imprezy bo ona przyniesie tylko
        wstyd miastu (korki) i konieczność utrzymywania obiektu po Euro.
        Nie wierzę w podawane kwoty że wystarczy 3 mln na utrzymywanie obiektu.
        Wystarczy odwiedzać Stadion Olimpijski aby zorientować się ilu ludzi tam jest
        zatrudnionych do obsługi.
        Mieszkańcy a szczególnie młodzież niewiele skorzysta z obiektu.
        Za te pieniądze ile byłoby boisk , kortów osiedlowych i ścieżek rowerowych co
        pozwoliłoby mieszkańcom na co dzień obcować ze sportem i rekreacją. Przykład
        PZPN podpowiada ze grupa działaczy będzie miała stałe posadki. Proszę przejść
        się do hali AWF na ul.Mickiewicza i odpowiedzieć dlaczego takie obiekty często
        są zamknięte?
        Miasto zapisało na sport w budżecie chyba coś około 80-90 mln a dzieciaki i tak
        dalej będą kopać piłką o śmietnik a jak wyjadą rowerem na ulice to mogą nie wrócić.
        Za to stadion pięknie będzie się prezentował na zdjęciach lotniczych.
        Młodzież zamiast uprawiać sport uprawia "kibolowanie" co też wymaga niezłej
        sprawności o czym się niedawno przekonałem w pociągu.



        • Gość: Kloss emeryt jaja malomiasteczkowych IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.08, 08:55
          Gdy miastem zarzadzaja ludzie, ktorym wydawalo sie, ze podobny
          stadion mozna wybudowac chinskim rekami z gliny i chrustu, to bedzie
          tak, ze tyle razy uniewaznia przetarg, az stanie sie po "ich mysli".
          Od razu bylo wiadomo, ze stadion, to nie most Szczytnicki, ani tez
          chodnik do drzwi pana Dudiego.
          Alianz Arena (klubowy Bayernu)kosztowal 450 mln euro. Budujac
          podobny , nalezalo przeciez sprawdzic jakie ceny i koszty wchodza w
          gre. Ale urzedasy miasteczkowi syca sie tylko odpowiednimi
          stanowiskami ds. Euro, a to najwazniejsze. Zaloze sie, ze i tak
          wygraja przetarg .... a to bedzie juz po europejsku.
        • Gość: byrcyn Re: Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.08, 09:36
          Popieram !!!

          Że to zmowa to widać od dawna.
          Wiele firm czeka na intratniejsze kontrakty. Kto zacznie później ten więcej
          zarobi. To właśnie pozwala firmom solidarnie czekać.
          Podpisywałem zgodę na Euro we Wrocławiu. Miało powstać 70 000 miejsc pracy.
          Miały być rozbudowane połączenia kolejowe, rozbudowane lotnisko i drogi na
          zachodzie Wrocławia. Spodziewałem się jednak że zarobią Chińczycy na budowie a
          Włosi na obsłudze imprezy.
          Zatem cofam swoje poparcie dla organizowania imprezy bo ona przyniesie tylko
          wstyd miastu (korki) i konieczność utrzymywania obiektu po Euro.
          Nie wierzę w podawane kwoty że wystarczy 3 mln na utrzymywanie obiektu.
          Wystarczy odwiedzać Stadion Olimpijski aby zorientować się ilu ludzi tam jest
          zatrudnionych do obsługi.
          Mieszkańcy a szczególnie młodzież niewiele skorzysta z obiektu.
          Za te pieniądze ile byłoby boisk , kortów osiedlowych i ścieżek rowerowych co
          pozwoliłoby mieszkańcom na co dzień obcować ze sportem i rekreacją. Przykład
          PZPN podpowiada ze grupa działaczy będzie miała stałe posadki. Proszę przejść
          się do hali AWF na ul.Mickiewicza i odpowiedzieć dlaczego takie obiekty często
          są zamknięte?
          Miasto zapisało na sport w budżecie chyba coś około 80-90 mln a dzieciaki i tak
          dalej będą kopać piłką o śmietnik a jak wyjadą rowerem na ulice to mogą nie wrócić.
          Za to stadion pięknie będzie się prezentował na zdjęciach lotniczych.
          Młodzież zamiast uprawiać sport uprawia "kibolowanie" co też wymaga niezłej
          sprawności o czym się niedawno przekonałem w pociągu.
      • real_mr_pope Re: Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższ 15.10.08, 12:29
        > Przyjmując ceny z okresu boomu budowlanego miasto się sfarjeruje
        > bez dwóch zdań :(

        Nie sfrajeruje się, bo takie ceny musi przyjąć. Szacunkowa wartość
        zamówienia, w dużym skrócie, jest wielkością urzędową i nie ma nic
        wspólnego z cenami rynkowymi. Zamawiający nie może sobie przyjąć
        dowolnych kosztów, ogranicza go rozporzadzenie. Rozporządzenie,
        które nakazuje korzystania z cenników urzędowych i cenników
        firmowych.
        Problem polega na tym, że zwykle pomiędzy wyceną szacunkową a
        złożeniem oferty przez zamawiającego mija wystarczająco dużo czasu,
        by ceny się zmieniły, wzrosły albo spadły.
        Przy wzroście sprawa jest prosta. Wykonawca, nawet będąc dobrym
        wujkiem i żądając niewielkiego wynagrodzenia dla siebie, oferuje
        wykonanie zamówienia za wyższą cenę niż szacował zamawiający. Nie
        tylko dlatego, że tzw. koszty wzrosły, ale też dlatego, że te koszty
        nadal rosną. Z reguły jednak takimi dobrymi wujkami są firmy będące
        na dorobku, nie dysponujące nie tylko sprzętem i ludźmi, ale nie
        posiadające silą rzeczy wymaganego doświadczenia. Przez to
        największych i najbardziej intratnych przetargów nie wygrywają,
        pozostawiając pole dla wielkich firm, które marże mają duże.
        Natomiast przy spadku cen.. Cóż, nie ma powodów, dla których
        wykonawca miałby składać niższą ofertę niż wynosi szacunkowa wartość
        zamówienia. W końcu zamawiający deklarował swego czasu, że taką kasę
        właśnie posiada i jest gotów zapłacić. A składając ofertę poniżej
        wartości zamówienia wykonawca ryzykuje, że jego oferta zostanie
        odrzucona (także po proteście lub odwołaniu) ze względu na rażąco
        niską cenę. Jest ona bowiem oceniana pod kątem wartości szacunkowej,
        a nie cen rynkowych czy innych ofert. Po co więc wykonawca miałby
        przesadnie ryzykować?
    • Gość: semafor stadion jak miś - tak się sprawy mają! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.08, 08:49
      Stanisław Bareja "Miś":

      Scena 76: (w biurze klubu "Tęcza")
      [Hochwander, pilot i Miś rozmawiają w biurze Misia]
      Hochwander: Więc tu pan podejmuje się, można powiedzieć, całej tej
      sprawy, bo pan ma helikopter. Znaczy, w każdej chwili może pan
      mieć...
      Pilot: Mogę mieć, z tym, że godzinę wcześniej muszę o tym wiedzieć.
      Hochwander: No i cena jest konkurencyjna, bo pan nam załatwia za
      trzydzieści patyków, a oficjalne ceny zaczynają się od
      pięćdziesięciu pięciu za godzinę.
      Hochwander (do pilota): To już konkretnie proszę się komunikować...
      Miś: Do mnie, do mnie! Tak, tak! Ja do pana numer mam. Jak coś
      będzie potrzeba to zadzwonię do pana. Już pan tam wtedy przyjdzie,
      albo się ze mną skontaktuje. Jak tam panu będzie wygodniej.
      [Pilot wychodzi]
      Hochwander: Więc moim zdaniem, po co mamy trzy razy przepłacać,
      jeśli mamy tu faceta i on sobie też zarobi. Teraz tak: słomę
      załatwiłem spod Koszalina z PGR`u, a do środka można dać. To
      społecznie, tak że nic nas nie kosztuje, a co ważne - taśmę będę
      miał z nadwyżek, więc się nakręci filmik i też nas nic nie będzie
      kosztowało. Także jesteśmy do przodu na tym jakieś sto
      osiemdziesiąt - dwieście tysięcy.
      Miś: Mów, mów, mów...
      Hochwander: To już wszystko. Aaaa... Załatwiłem, że misia kupi
      Muzeum Ludowe w Olsztynku i to będzie ekstra sto pięćdziesiąt
      tysięcy. No i co?
      Miś: Słuchaj! Ty będziesz robił dziadowskie oszczędności na sto -
      dwieście tysięcy, żeby nas byle łajza z kontroli wzięła za tyłek!
      Więc wbij sobie w ten twój oszczędny, kierowniczy, filmowy łeb:
      pieniądze należy zdobywać legalnie, a nie lewymi kombinacjami! Ten
      twój sznurek z helikoptera może sobie fruwać za ćwierć ceny z twoją
      żoną, a my, zapamiętaj sobie to, wynajmiemy helikopter na dziesięć
      godzin za pełną stawkę godzinową od instytucji. "Dziesięć godzin" -
      słownie.
      Hochwander: Ale to jest kilkaset tysięcy!
      Miś: Zapłacimy, zapłacimy! Film zrobi na zlecenie instytucja i
      zapłacimy. Rachunki mam z Cepelii na dwieście osiemdziesiąt tysięcy -
      zapłacimy. I nie sprzedamy misia żadnemu muzeum nawet Narodowemu za
      milion!
      Hochwander: To znaczy nie chcesz zarobić?
      Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?
      Hochwander: Właśnie, po co?
      Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że
      ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom
      całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty
      wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom.
      Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze
      ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś
      społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do
      jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
      Hochwander: Protokół zniszczenia...
      Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych
      inwestycjach"

      wystarczy słowo "miś" zastąpić słowem "stadion" i wszystko jasne.
    • Gość: Piotrek jak znam życie cena wkrótce dobije do miliarda IP: *.tatarek.com.pl 15.10.08, 09:00
      rączka rączkę myje...
    • 1.ekspert stadion na Maslicach 15.10.08, 09:14
      kilka slów wyjasnienia, ceny rosną i rosnąć będą, firmy które są
      zainteresowane budowami to wykorzystują, ale winna temu jest
      procedura bo jeśli od rozpisania przetargu do realizacji mija kilka
      lat (patrz inwestycje drogowe naszego miasta), to kwota zakladana
      przez inwestora naturalną rzeczą jest już mocno nie aktualna. druga
      sprawa to co z obiektem po euro: docelowo ma tam grać nasz ukochany
      klub, i bardzo dobrze bo sam jestem kibicem Ślaska i chodzę od 20
      lat na oporowską. Problemu z frekwencją na stadionie na Maślicach
      nie bedzie jeśli bilety będą w rozsądnych cenach (jak narazie to
      mamy 3 w Polsce pod kątem wysokości i na na mecze chodzi po 6-7
      tysiecy), rozmawiałem z moim znajomym dlaczego nie chodzi na mecze,
      to mi odpowiedział: bo nie stać mnie na wydatek ok 90 zł na jeden
      mecz jak mam zabrać swoich 2 synów, i tu jest odpowiedź, niech
      zrobią bilety po 5-10zł to o frekwencję bym się nie martwił, w
      Zabrzu są bilety po 5zł i na każdym meczu jest ponad 20 tys, a
      Górnik na ostatnim miejscu w tabeli, przy dobrej grze i rozsądnych
      cenach jesteśmy w stanie spokojnie przebić tą widownię, czyli co 2
      tydzień widownia zapewniona, niech do tego raz na kwartał odbedzie
      się jakiś koncert, to mamy sprawę załatwioną, tylko najpierw drogi
      bo tymi co mamy to te planowane tysiące napewno nie dojadą na mecz.
      Pozdrawiam
    • Gość: bbb Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.08, 09:47
      Stadion Allianz Arena w Monachium powstał w latach 2002-2005 i
      kosztował 340 mln € - czyli ok.1 mld zł.-miejsc prawie 70.000 .Nasz
      na 41.000 miejsc ma kosztować wg wyliczeń miasta 520.000 zł czyli
      150.000 EUR.
      A więc u Niemiaszków koszt dla jednej osoby wychodzi ok.5 EUR,
      a u nas 3.6 EUR.
      Jak to nasi fachowcy policzyli nie wiem ,przecież stal ,materiały ,
      robocizna itd. przez 5 lat poszły w góre !!!!.
      Wg laika min.5 EUR x 41.000 miejsc wyjdzie jak nic ponad 700.000 zł
      za budowę stadionu!!!Powodzenia w szukaniu ratunku u Żółtków!!!
      • map4 Re: Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższ 15.10.08, 13:02
        Ziemia w Monachium jest nieporównywalnie droższa od ziemi we Wrocławiu.

        Do Allianz Arena dochodzą dwie autostrady (ośmiopasmowa oś północ-południe) oraz
        sześciopasmowa autostradowa obwodnica Monachium (wschód-zachód). Przystadionowe
        parkingi mieszczą 10 tys. pojazdów a rozbudowana do czterech torów i dwóch
        peronów stacja metra umożliwia kursowanie metra linii U-6 co dwie i pół minuty
        bezpośrednio przed i po meczu.

        Podróż na monachijski rynek ze stadionu trwa około 15 minut.

        Mówiąc o kosztach stadionu w Monachium zapomniałeś doliczyć kosztów
        poniesionych przez miasto, land i państwo na budowę nowego dworca metra,
        rozbudowę autostrady a-9 do ośmiu pasów oraz inwestycje towarzyszące (jak
        chociażby rekultywacja pobliskiego wysypiska śmieci). Nie od rzeczy będzie dodać
        do tych kosztów przebudowę czwartego podziemnego poziomu stacji metra
        Marienplatz, celem powiększenia jej zdolności do przyjmowania masy kibiców
        jadących/wracających ze stadionu.

        Koszty budowy nowego stadionu są mniejsze od kosztów budowy infrastruktury
        transportowej - a najlepiej właśnie widać to na przykładzie nowego stadionu
        Bayernu w Monachium.

        Lekko licząc nowy monachijski stadion kosztował w sumie z otaczającą go nową
        infrastrukturą 2 miliardy Euro. Wrocławski stadion ma mieścić 41 tysięcy ludzi,
        monachijski mieści 66 tysięcy. Ponieważ od pewnego czasu autostrady w Polsce są
        droższe w budowie niż autostrady w Niemczech, spokojnie można założyć, że nowy
        stadion na Maślicach wraz z potrzebną mu infrastrukturą powinien kosztować 1,5
        mld Euro, czyli jakieś 5 mld złotych.

        Jasno widać, że koszt samego stadionu to 10% całkowitych kosztów związanych z
        inwestycją. Na tym przykładzie doskonale widać, dlaczego nie opłaca się budować
        stadionów w szczerym polu - bo koszty infrastrukturalnego połączenia ich z
        resztą miasta są ogromne.
        Dlaczego więc buduje się nowy stadion w szczerym polu zamiast przebudować
        stadion Olimpijski wraz z oplatającą go siecią komunikacji miejskiej - pozostaje
        zagadką.

        Oczywiście nie wierzę, że nowy stadion na Maślicach zostanie połączony z resztą
        miasta za 5 mld złotych, zgodnie z niemieckimi standardami stawianymi
        komunikacji zbiorowej. Jedna, sześciopasmowa AOW, zero SKM, plus jeden dodany
        tramwaj bez biletów aglomeracyjnych wystarczyć muszą.

        Tak to już bowiem bywa, kiedy miastem rządzi gość o wyobraźni i podejściu do
        nowoczesności porównywalnymi z tow. Wiesławem Gomułką.
    • Gość: Staff Re: Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższ IP: *.chello.pl 15.10.08, 10:57
      No jak to kto to zagospodaruje.

      Zdrojewska rozpisze konkursy a stowarzyszenie Nasze Miasto czyli klub Weekend
      czyli "zgarniający wszystkie dotacje w tym mieście" pan Jakubczak wygra. W
      końcu będzie miał miejsce żeby porządnie skosić miasto za wynajem sprzętu
      nagłośnieniowego do firmy Pogoart czyli Pana Siemiona gdzie pan Jakubczak ma
      duże udziały :)


      większe gwiazdki, większa kasa, większe dotacje - bo przeciez stadion będzie
      musiał funkcjonować.

      Wydział kultury się cieszy a Jakubczak z radości karnawał sobie strzeli znów w
      Rio de Janeiro
    • Gość: expat Czy nalezy budowac ten stadion IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 15.10.08, 12:34
      Taki stadion w Wroclawiu o totalna strata pieniedzy, nawet jak sie
      znajda na to srodki to nie bedzie miasto stac na jego utrzymanie i
      zamieni sie w nastepmy jarmark czyli targowisko.
      Nie mamy w miescie preznego klubu pilkarskiego ktory by byl w stanie
      ten stadion utrzymac.Nie mamy w kraju pilki noznej na poziomie
      europejskim.
      A wiec po co siebie oszukiwac , odpuscmy te Euro 2012 Wlochom .
    • marcinmarcin12 Euro 2012: Stadion na Maślicach będzie droższy 15.10.08, 18:52
      To wroclawskie negocjatory. Chinczycy powinni sobie wybudowac
      supermarket za swoje a nie miejskie!!!!!!
    • Gość: laska nebeska NOWE FAKTY !!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.11.08, 10:07
      Nowość

      Wg.Zbigniewa Bońka " Napewno nie jest tak,że Wrocław, czy Gdańsk mają
      większe szanse od Krakowa czy Chorzowa ".

      www.dziennik.pl/sport/pilkanozna/article261359/Boniek_Wszyscy_sa_nami_mocno_zmeczeni.html
      • Gość: nacist Re: NOWE FAKTY !!!! IP: *.pool.ukrtel.net 15.12.08, 10:04
        Kiedy potrebno to Polska moge nic nie robic? tilko trzeba zrobic
        stadion w warszawie i starczy tego z pl inne wszistko dlia Неьки
        нашої УКРАЇНИ
    • Gość: Tom Wiecie co dzieciaczki: nie będziecie mieć tego ... IP: *.171.192.28.static.crowley.pl 17.12.08, 14:40
      stadioniku, przetarg zostanie rozwalony bo nie potrafiliście nawet
      przygotować kwitów. Nie ma żadnych szans na realizację jak przetarg
      się nie uda w grudniu - a nie uda się. Amen
      • Gość: Tom Re: Wiecie co dzieciaczki: nie będziecie mieć teg IP: *.171.192.28.static.crowley.pl 17.12.08, 14:58
        miałem okazję widzieć większość tego tzw. projektu waszego stadionu -
        nawet jakby przyszło 1000 projektantów i każdy zjadłby 1000
        kotletów i każdy nie wiem jak się naprężał to za rok nie wypluja
        nawet kwitów umożliwiających wykonanie jego fundamentów. Weźcie i
        kupcie sobie składany stadion z Klagenfurtu - trzeba będzie tylko
        wylać płytę fundamentową a samą konstrukcję da się poskładać w rok
        (1,5 roku) - niestety parkingi trzeba będzie zrobić w okolicznych
        krzakach - trochę żwiru sypnie się do okolicznych bagienek i
        będzie... na miarę EXPO Wrocław.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka