Dodaj do ulubionych

Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki

    • andzia-nie-ania Konflikt swiatopogladowy ? 23.10.08, 07:54
      Ciekawe, podczas moich studiow na KUL-u etyke wykladal niejaki ks.
      Andrzej Szostek, jeden z najblizszych JPII, cwiczenia byly z innym
      ksiedzem, obaj absolutnie kompetentni, czarujacy i przyjazni
      studentowi. Nie wiedzialam, ze byli az tak skonfliktowani
      wewnetrznie i swiadczyli przeciw wlasnej wierze...

      Panowie z kurii - wiecej rozumu !
      • Gość: a Re: Konflikt swiatopogladowy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 14:30
        Podczas moich studiow na uczelni panstwowej, ktore byly dosc dawno,
        bo I ich rok przypadl na "wiosne Solidarnosci" po raz pierwszy mozna
        bylo wziac udzial w miedzyuczelnianych wykladach z etyki (egzamin
        byl liczone do średniej) niemarksistowskiej, prowadzil je ksiadz
        katolicki i to nie byle jaki, bo wykladowca wyzszego seminarium
        duchownego, ktory na pewno musial miec na to zgode swoich
        przelozonych. Dla nas byly one jak powiew swiezego powietrza, bo
        dawaly mozliwosc porownania roznych etyk i filozofii, a nie nauki
        jedynie slusznej marksitowskiej wiary. Nie rozumiem dlaczego etyka
        ma byc sprzeczna z religia, a czlowiek wierzacy nie moze uczyc
        etyki. Kosciol chyba zapomnial co powiedzial Jezus o krzywdzeniu
        maluczkich. Bledem jest to, ze zmuszono uczniow do wyboru miedzy
        religia a etyka. Przedmiot filozofia i etyka powinien byc
        przedmiotem obowiazkowym dla wszystkich, a religia ewentualnie
        dodatkowym dla wierzacych lub przeniesiona do salek koscielnych.
    • Gość: ibroy Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: 87.116.244.* 23.10.08, 08:20
      "Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary..."
      to tłumaczy wiele zachowan Kosciola Katolickiego - nieetycznych....
    • rogal30 Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 08:28
      Jest rozwiązanie...niech nauka religii wróci tam gdzie jej miejsce...do
      kościoła..i po sprawie...i jak myśle z korzyścią dla wszystkich
    • mikewodzowski Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary... 23.10.08, 08:56
      to najgłupsze co słyszałem w życiu,
      a świadczy chyba o tym że wiara jest nieetyczna
      brawa dla mówiącego te słowa księdza - nie tylko w parafii ale i w głowie nędza ...
      • Gość: raj Re: Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary IP: *.ap.krakow.pl 23.10.08, 16:26
        A zwróć uwagę, że ksiądz wypowiadający te słowa jest RZECZNIKIEM kurii, czyli
        osobą reprezentującą w swoich wypowiedziach kurię, a zatem i kościół. Czyli w
        pełni mamy podstawę do tego, aby uznac te wypowiedź za oficjalne stanowisko
        kościoła...
    • and_nowak Neutralny \= Anty 23.10.08, 09:19
      Ten ksiądz gada głupoty: tu nie ma konfliktu.
      Etyka nie jest przedmiotem antyreligijnym. Nie należy mylić czegoś co jest
      a-religijne, z czymś co jest anty-religijne.
      Ten ksiądz wyraźnie nie rozumie tej różnicy.
      • umesh Re: Neutralny \= Anty 23.10.08, 11:39
        Ależ jest konflikt - dziecko nie idzie na lekcje religii tylko na lekcje etyki.
        I w sumie bardzo dobrze, że Kościół sprawę stawia w ten sposób :) Ludzie może w
        końcu trochę zaczną myśleć i religia wróci do salek przy parafiach.
        • and_nowak Re: Neutralny \= Anty 23.10.08, 16:37
          umesh napisał:
          > Ależ jest konflikt - dziecko nie idzie na lekcje religii
          > tylko na lekcje etyki.

          Ależ nie ma konfliktu - mówimy o dzieciach niewierzących rodziców, oni i tak nie
          pójdą na religię!

          > I w sumie bardzo dobrze, że Kościół
          > sprawę stawia w ten sposób :) Ludzie może w
          > końcu trochę zaczną myśleć i religia wróci do salek przy parafiach.

          Nie da rady, nic nie wróci. Wymagało by duzych zmian, które zwyczajnie nie przejdą.

          Tak przy okazji: Ja pamiętam te czasy - wiem jakie to było wygodne a teraz jako
          rodzic wiem jakie to wygodne dla rodziców.

          Moim skromnym zdaniem religia powinna być w szkołach - dla wygody.
          Tylko, że:
          1. Katecheci nie powinni być opłacani przez MEN
          2. Kuratorium powinno mieć jakąś kontrolę nad ich doborem (tzn. wyrzucić nie
          nadających się do pracy z dziećmy idiotów). - Tu się nie upieram.
          3. Żadnych, absolutnie żadnych wzmianek o religii na świadectwie! Obecnie
          wszelkie zajęcia dodatkowe (np. język) nie są ujmowane na świadectwie - dlaczego
          religia miałaby być? O średniej nie wspomnę.
    • abrahadabra kler katolski won ze szkoły, nie tak miało być... 23.10.08, 09:35
      nie musze być grzeczny widząc tak otwarte chamstwo kleru
      katolskiego. Religia? ok, ale nie w szkole.
    • quando.quando Do czego służy religia? 23.10.08, 10:20
      Religia w szkole potrzebna jest Kościołowi, bo:
      1/płynie forsa
      2/za polskie pieniądze jest uprawiana indoktrynacja watykańska-
      wyznawca ma nie tylko płacić na okupantów, ale wierzyć, że tak być
      powinno
      3/katecheci w szkole to komisarze polityczni Watykanu - typują do
      zwolnienia i strzegą interesów watykańskich.
      • eti.gda Re: Do czego służy religia? 23.10.08, 16:23
        quando.quando napisał:

        > Religia w szkole potrzebna jest Kościołowi, bo:
        > 1/płynie forsa
        > 2/za polskie pieniądze jest uprawiana indoktrynacja watykańska-
        > wyznawca ma nie tylko płacić na okupantów, ale wierzyć, że tak być
        > powinno
        > 3/katecheci w szkole to komisarze polityczni Watykanu - typują do
        > zwolnienia i strzegą interesów watykańskich.

        Nie masz racji.
        "Religia jest bardzo potrzebna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo
        się nie puszczają, a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
    • gugula Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 10:32
      Mamy więc państwo, które musi słuchać kościoła. Konkordatu nie słucha już nikt. Po co go było podpisywać?
    • black.janek966 konflikt interesów 23.10.08, 10:52
      cyt.>
      ks. Andrzej Jerie, rzecznik Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej: Uczenie
      religii i etyki jednocześnie to konflikt interesów. To tak, jakby ktoś z
      przemysłu spirytusowego brał udział w kampanii antyalkoholowej.<
      ..tak podzielam zdanie os.A.J. rzecznika wkm /na podstawie art./.
      TO JEST KONFLIKT INTERESÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      -to jest konflikt funkcjonariuszy obcego totalitarnego państwa watykan ze
      wszystkimi co temu totalizmowi się przeciwstawiają!
      -bycie funkcjonariuszem obcego państwa totalitarnego i nakłanianie do
      poddaństwa wobec tego państwa i ich funkcjonariuszy to się nazywa zdrada
      państwa-Polski
      -funkcjonariusze totalitarnego watykanu precz ze
      szkół,przedszkoli,urzędów,..precz z Polski!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: basia172 Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.chello.pl 23.10.08, 11:01
      Kluczową wypowiedzią w całym artykule jest : "Z naszego punktu widzenia to
      konflikt interesów."
    • tw.zenek Chodzi na etykę - znaczy niewierzący. Bzdura !!! 23.10.08, 11:15
      Załóżmy, ze jest protestantem - jedynym w klasie. Nie ma ochoty chodzić na
      religię rzymskokatolicką, więc chodzi na etykę. Ale to nie znaczy, że jest
      niewierzący.

      Oczywiście dla naszego kleru istnieje tylko religia watykańska - reszta świata
      jest "niewierząca".
      • eti.gda Re: Chodzi na etykę - znaczy niewierzący. Bzdura 23.10.08, 16:28
        tw.zenek napisał:

        > Załóżmy, ze jest protestantem - jedynym w klasie. Nie ma ochoty
        chodzić na
        > religię rzymskokatolicką, więc chodzi na etykę. Ale to nie znaczy,
        że jest
        > niewierzący.
        >
        > Oczywiście dla naszego kleru istnieje tylko religia watykańska -
        reszta świata
        > jest "niewierząca".

        Popatrz, to nawet ojciec Rydzyk nie jest takim fanatykiem. Sam
        oglądałem na TRWAM rozmowy z ewangelikami na Ziemi Cieszyńskiej i z
        zainteresowaniem obejrzałem program o niewidomej Fanny Crosby,
        żyjącej na przełomie XIX i XX w. amerykańskiej autorce wielu hymnów
        koscielnych, spiewanych równiez w kościołach katolickich. Nie byłoby
        w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że była ona METODYSTKĄ!
    • Gość: ktosiek Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 11:19
      ciekawa jestem tylko, czy posylajac dziecko na etyke bylibyscie
      szczesliwi by etyki uczyl katecheta, zakonnica lub ksiadz? od razu
      podnioslyby sie glosy, ze to dopiero jest nieetyczne, bo ten
      czlowiek bedzie przemycal /bardziej lub mniej oficjalnie/ swoje
      poglady. czy tez uczac o wszystkim mimo wszystko bedzie podawal co
      jest bardziej etyczne.
      Skad wiec teraz protesty???
      Chyba wystarczyly slowa "ksiadz", "religia w szkole" by bylo
      zamieszanie, a sens wypowiedzi ... nie interesuje was. No coz...
      • tw.zenek Przeczytaj, z łaski swojej, co napisałem wyżej. 23.10.08, 11:26
        I o czym tu jest dyskusja. Bo chodzi o stawianie sprawy w sposób: "albo religia
        katolicka - albo niewierzący".
        • Gość: ktosiek Re: Przeczytaj, z łaski swojej, co napisałem wyże IP: *.centertel.pl 23.10.08, 11:39
          dokladnie - przeczytaj art.

          Nikt nie mowi: albo religia albo niewierzacy. Problem dotyczy
          nauczania etyki przez katechetke. Nie jakas tam, tylko
          rzymskokatolicka: " Katecheta to więcej niż nauczyciel, to świadek
          wiary, który ma określony światopogląd." Gdyby sytuacja dotyczyla
          katechetki protestanckiej, tak jak jest podniesione wczesniej, to
          moglibycmy wtedy dywagowac. Tu mwoimy o konkretnym przypadku -
          katechetka rzymskokatolicka i nauczanie przez nia etyki. Dla dobra
          uczniow kuria mowi - nie, nie powinna uczyc, by nie bylo
          podejrzenia, ze przemyca swoj swiatopoglad, bo katecheta to swiadek
          wiary. I dalej: jezeli nie chodzsz na lekcje religii
          rzymskokatolickiej, to znaczy, ze ta kwestia cie nie interesuje.
          Katolik ma obowiazek uczestniczenia w zyciu spolecznosci,
          poglebiania swojej wiary i wiedzy na jej temat. Skoro ciebie to nie
          interesuje, nie chcesz miec z ta religia nic wspolnego, to ok.
          Jestes wolny. Ale dla nas oznacza to, ze wybrales.

          Kurcze, przeciez to takie proste. To tak jaby maz mowil do zony, ok,
          kocham cie, chce byc z toba, ale nie bede z toba mieszkal ani
          interesowal sie co sie z toba dzieje.
          Przeciez to parodia malzenstwa bedzie. I podobnie z wiara. Skoro nie
          interesujesz sie, nie chcesz w tym uczestniczyc, jest to twoj wybor,
          to zastanow sie, czy na pewno wiesz w co /w KOGO!/ wierzysz.
          • mikewodzowski Ja zwróciłbym uwagę na coś gorszego. 23.10.08, 11:56
            Na to że przedstawiciel kościoła twierdzi iż: "Jeśli ktoś wybiera etykę, to
            wypiera się wiary, a jego rodzicom nie zależy, żeby ich dziecko pogłębiało
            wiedzę religijną."
            Wychodzi na to że religia katolicka nie kieruje się zasadami etyki, ja osobiście
            nie miałbym nic na przeciwko aby ta pani nauczała religii i etyki jeżeli jest do
            tego odpowiednio przygotowana. Tak samo gdy uczymy się filozofii uczymy się
            także o filozofii chrześcijańskiej. Na nauce etyki muszą się znaleźć także
            elementy religioznawstwa czyli także katolicyzmu. Tu zaś mamy wojnę jak gdyby to
            była lekcja katolicyzmu i satanizmu co najmniej. Kosciół pokazuje w ten sposób
            jak bardzo chce pozostać hermetyczny.
            • Gość: WK Niestety, błędne rozumowanie IP: *.ig.pwr.wroc.pl 27.10.08, 18:54
              Rodzice podczas ślubu oraz na chrzcie dziecka zobowiązali się do
              jego katolickiego wychowania. Posłanie dziecka na lekcje religii to
              jest ich obowiązek, dobrowolnie (!) na siebie nałożony.
              Jeżeli zatem rodzice ZAMIAST na lekcje religii posyłają dziecko na
              lekcje etyki to wypierają się wiary. Nie jest istotne, czy lekcją
              zastępczą jest etyka, W-F czy zajęcia praktyczno-techniczne, toteż
              wszelkie uwagi o rzekomej antynomii religia-etyka są nie na temat.
              Lekcje etyki są natomiast - tak to rozumiem - próbą dotarcia z
              przekazem wychowawczym do młodzieży, która nie chodząc na religię,
              może nie wiedzieć, że w społeczeństwie obowiązują normy: "nie
              kradnij", "nie zabijaj", "czcij ojca swego i matkę swoją", i tym
              podobne ciemne zabobony przekazywane na lekcjach religii (ku
              oburzeniu wszystkich postępowców, oczywiście).
    • adkalin Imperium kontratakuje!!! 23.10.08, 11:34
    • Gość: Krzysiek Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.prenet.pl 23.10.08, 11:54
      Ale księża mogą uczyć etyki i pisać podręczniki do tego przedmiotu?
      Co za obłuda!
      Cieszę się, że uczniowie gremialnie odstępują od uczenia się religii!
      • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 11:59
        na złość mamie odmroze sobie uszy!

        a nie chodzcie na religie. Co kogo to obchodzi. Wasz wybor. O co
        tyle krzyku. Zachowujecie sie, jakbyscie chceli by was prosic i
        przekonywac byscie wrocili. Wasze zycie, wasze decyzje, wasza wiara.
        • Gość: normalny Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:09
          O czym ty piszesz nawiedzony katokomuszku?? Jak ktoś sobie chce
          chodzić na religie to niech chodzi do kościoła. Won z religią ze
          szkół. Równie dobrze można wprowadzić przedmiot astrologia i
          wróżenie z kart, to jest o tym samym. Lektury fantasy też powinny
          być wprowadzone, skoro już dzieci mają być indoktrynowane bajkami.
          • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:21
            prawda boli? nazwanie rzeczy po imieniu - niewierzacy. A bylo tak
            ladnie i cukierkowo. Chce slub koscielny to jestem wierzacy. A tu
            nie,ktos czegos wymaga. Godzine czy dwie w tygodniu trzeba poswiecic
            na religie. Szok!
            • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:31
              Rozporządzenie w sprawie organizacji nauki religii w przedszkolach i
              szkołach
              Rozporządzenie
              Ministra Edukacji Narodowej
              z dnia 14 kwietnia 1992 r.
              w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w
              publicznych przedszkolach i szkołach.
              (Dz.U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.)
              Na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o
              systemie oświaty (Dz. U. Nr 95, poz. 425 i z 1992 r. Nr 26, poz.
              113) zarządza się, co następuje:
              • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:32
                A tutaj § 2.
                pkt:.
                2. Jeżeli w przedszkolu lub szkole na naukę religii danego wyznania
                lub wyznań wspólnie nauczających zgłosi się mniej niż siedmiu
                uczniów (wychowanków), organ prowadzący przedszkole lub szkołę, w
                porozumieniu z właściwym kościołem lub związkiem wyznaniowym,
                organizuje naukę religii w grupie międzyszkolnej lub w pozaszkolnym
                (pozaprzedszkolnym) punkcie katechetycznym. Liczba uczniów
                (wychowanków) w grupie lub punkcie katechetycznym nie powinna być
                mniejsza niż trzy.
                • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:32
                  § 4.
                  Nauczanie religii odbywa się na podstawie programów opracowanych i
                  zatwierdzonych przez właściwe władze kościołów i innych związków
                  wyznaniowych i przedstawionych Ministrowi Edukacji Narodowej do
                  wiadomości. Te same zasady stosuje się wobec podręczników do
                  nauczania religii.
                • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:33
                  wiec o co chodzi?

                  zbierzcie wymagana liczbe osob i wybierzcie sobie jakiego wyznania
                  czy obrzadku chcecie religie. I nie szukajcie problemow tam gdzie
                  ich nie ma.
    • evva-m Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 12:12
      Uważam, ze właśnie ta Katechetka zgadzając się na prowadzenie etyki postąpiła
      jak wspaniały chrześcijanin, który potrafi swoje wspaniale wartości zdrowo
      przekazać wszystkim, bez podziału,takie czyny zmieniłyby podejście do
      katolików w Polsce, jako wiary, która uważa siebie za pępek świata. Podejście
      pani katechetki jest dla mnie jak nauka Chrystusa, nauka Jana Pawła II.Co do
      reakcji księdza mam wiele zastrzeżeń.Chyle czoła przed panią katechetka i mam
      nadzieje, ze takich katolików jest sporo w naszym kraju.A może w świecie
      Episkopatu jest podobnie jak w Polskiej Piłce Nożnej?????
    • morekac Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 12:23
      To ja proponuje usuna ckatechetkę z pracy. W sądzie pracy wygra
      odszkodowanie. Przepisy wewnątrzorganizacyjne nie powinny stać nad
      przepisami prawa. Zakaz nauczania etyki i rekigii powinien byc
      wpisany w konstytucję może?
    • Gość: ktosiek Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:23
      a co waszego zasadniczego problemu, ze religia rzymskokatolicka jest
      w szkole ... nikt nie broni innym wyznaniom dostepu:

      § 4.
      Nauczanie religii odbywa się na podstawie programów opracowanych i
      zatwierdzonych przez właściwe władze kościołów i innych związków
      wyznaniowych i przedstawionych Ministrowi Edukacji Narodowej do
      wiadomości. Te same zasady stosuje się wobec podręczników do
      nauczania religii.
      • Gość: ktosiek Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.centertel.pl 23.10.08, 12:29
        a co waszego zasadniczego problemu, ze religia rzymskokatolicka jest
        w szkole ... nikt nie broni innym wyznaniom dostepu:

        Rozporządzenie w sprawie organizacji nauki religii w przedszkolach i
        szkołach

        Rozporządzenie
        Ministra Edukacji Narodowej
        z dnia 14 kwietnia 1992 r.

        w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w
        publicznych przedszkolach i szkołach.
        (Dz.U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.)

        Na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o
        systemie oświaty (Dz. U. Nr 95, poz. 425 i z 1992 r. Nr 26, poz.
        113) zarządza się, co następuje:


        A tutaj § 2.
        pkt:.
        2. Jeżeli w przedszkolu lub szkole na naukę religii danego wyznania
        lub wyznań wspólnie nauczających zgłosi się mniej niż siedmiu
        uczniów (wychowanków), organ prowadzący przedszkole lub szkołę, w
        porozumieniu z właściwym kościołem lub związkiem wyznaniowym,
        organizuje naukę religii w grupie międzyszkolnej lub w pozaszkolnym
        (pozaprzedszkolnym) punkcie katechetycznym. Liczba uczniów
        (wychowanków) w grupie lub punkcie katechetycznym nie powinna być
        mniejsza niż trzy.

        I przytoczony wczesniej:

        § 4.
        Nauczanie religii odbywa się na podstawie programów opracowanych i
        zatwierdzonych przez właściwe władze kościołów i innych związków
        wyznaniowych i przedstawionych Ministrowi Edukacji Narodowej do
        wiadomości. Te same zasady stosuje się wobec podręczników do
        nauczania religii.
        • mikewodzowski to z innej mańki... 23.10.08, 12:42
          Widać inne wyznania nie muszą pchać się do szkół, ponieważ uczą swoich zasad
          wiary na spotkaniach modlitewnych. W USA są tzw. szkółki niedzielne i to jest
          ok, religia katolicka nie powinna by w szkołach ponieważ zaczyna funkcjonować
          jako jedyna obowiązująca. Gdyby była przy kościołach to byłoby ok, nikt by się
          księdzu na ręce nie patrzył. W szkole powinna by etyka + religioznawstwo, wtedy
          byłby wilk syty i owca cała.
      • Gość: janek.black Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:44

        ks. Andrzej Jerie, rzecznik Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej: Uczenie religii
        i etyki jednocześnie to konflikt interesów. To tak, jakby ktoś z przemysłu
        spirytusowego brał udział w kampanii antyalkoholowej.<
        nadal cytuję wypowidzidź z art. .
        - tu jest KONFLIKT INTERESÓW!!!!!!!!!!!!! watykanu i mluczkich otumanionych by
        utrzymywać tę organizację totalitarną!


        - TO NIE KWESTIA WIARY W BOGA lecz kwestia poddaństwa wobec totalitarnego
        państwa watykan i ich funkcjonariuszy!

        -wiara jest w Tobie
        /czy to wiara w księzy kk?i bezgraniczna wiara poddaństwa szefom watykanu(obecny
        to hitlerowiec,pecelli-to wróg Polski-kumpel hitlera, goebbelsa i innych
        zbrodniarzy,... (a może nie znasz ksyw tych przestępców{to przestępcy używają
        ksyw-pseudonimów}?/.

        .....wiara w Boga jest Twoją wiarą lecz nie można siła naciągać na twoją wiarę,
        tym bardziej gdy to związane ze zdradą państwa-tu Polski.
        ...religia,każda religia precz ze szkół,urzędów,.......

        • Gość: magda Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.08, 21:20
          Bardzo odważnie powiedziane. Najprawdopodobniej nie wiesz, co to
          znaczy uszanować człowieka. Jeśli tego nie potrafisz, to proponuję
          nie strzępić języka. Obyś potem człowieku nie zapłakał. Takich jak
          Ty jest niewielu i chwała Bogu! Najpierw myśl, potem działaj!
    • hippo25 Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 13:27
      Czy GW nie ma innych tematow. Dlaczego podburza?

      Ci ludzie, co napisali komentarze - czy widzicie ich zajadlosc?
      Jaka jest rola mediow? Obudzic dyskusje tlumu nic nie rozumiejacego?
      Zeby sie pozabijali, kasali, i obrazali?

      Kto tak naprawde z osob normalnych by napadal tak na drugiego
      czlowieka? Jesli rola mediow jest podburzenie przeciwko Kosciolowi -
      to jest to ta droga. Prosze jednak poczytac, kto w to wpada i jaki
      wir sie miedzy tymi ludzmi dokonuje. Co sie dzieje ze
      spoleczenstwem. Nienawisc. Prosze sie jednak zastanowic... Prosze..
      I prosze sie przestraszyc.
      • mikewodzowski się przestraszam... 23.10.08, 13:44
        Kto na przykład nic nie rozumie? Kto na kogo napada?
        Nienawiść powoduje kościół, jako ze kreuje się na jedyny i nieomylny.
        To ze jest dyskusja to dobrze, znaczy to bowiem że jest problem.
        Nikt nikogo nie podburza, takie są fakty. Rolą mediów jest informowanie - co
        właśnie czynią, a człowiek myślący sam wyciąga wnioski z zaszłych faktów.
      • Gość: andy Re: Nie może uczyć i religii, i etyki IP: *.telpol.net.pl 03.11.08, 22:44
        Jak nic jesteś księdzem. Straszyszy to kościół a właściwie "faceci w
        czerni". Kościół zawsze blokował możliwość rozwoju umysłowego i
        samodzielnego myślenia. Ciekawe dlaczego? Nie jesteśmy już tępakami
        ze średniowiecza. Nie wszystko da nam się wmówić. Precz z czarnymi.
        • blue.michel Re: Nie może uczyć i religii, i etyki 11.11.08, 23:54
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Jak nic jesteś księdzem. Straszyszy to kościół a właściwie "faceci
          w
          > czerni". Kościół zawsze blokował możliwość rozwoju umysłowego i
          > samodzielnego myślenia. Ciekawe dlaczego? Nie jesteśmy już
          tępakami
          > ze średniowiecza. Nie wszystko da nam się wmówić. Precz z czarnymi.

          Na pierwsze postawione pytanie odpowiadam, niestety z żalem, że nie!
          Nie rozumiem następnej kwestii o " straszeniu"? Następna sprawa to
          nie "Kościół" blokował, możliwość rozwoju, a co nie które osoby w
          tym "kościele", które miały lub mają swój punkt widzenia, nie zawsze
          zgodny z
          punktem widzenia "Kościoła". Nie wiem dlaczego tak to czynią, może
          tylko ze swej
          egoistycznej postawy - ja mam rację, inni się mylą!

          Prawdy i innych kłamstw, nikomu nie można wmówić? Chyba, że ktoś nie
          chce znać prawdy - woli kłamstwa!
          Czarni jeszcze mają swoją "rolę do spełnienia"! Czy tej "roli"
          sprostają?! Od nich wymaga tego - Chrystus!
          To co piszę to nie wytwór bezkrytycznej postawy wobec zagadnień, ale
          życiowe doświadczenie, nacechowane licznymi doświadczeniami ?
    • kruk51 Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 13:28
      Krótka sprawa ! Zabrać religię ze szkół ! Katoliczyć należy w kościołach, tych
      co sobie tego życzą !
    • emceg Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 14:29
      Religia w szkole to źródło coraz większych problemów, powinna wrócić do salek
      katechetycznych. Dzisiejsza Polska to nie ten sam jednorodny, katolicki kraj co
      na początku lat 90-tych, społeczeństwo ma własne zdanie na tematy duchowe i
      mniej poddaje się wpływom duchowieństwa niż kiedyś. Nawet między katolikami są
      coraz większe różnice, a sam Kościół powoli oddala się od wiernych i
      współczeności. Szkoła nie powinna sie do tego wszystkiego mieszać, wkońcu jest
      świecka. Powinna zadbać o neutralność światopoglądową i religijną bo inaczej
      problemy Kościoła zostaną do niej przeniesione, a nikt chyba tego nie chce.
    • oranvag Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 15:39
      Że etyka ludzi normalnych nijak się ma do "etyki" chrześcijańskiej, a
      zwłaszcza katolickiej, to wie chyba każdy, kto czytał Biblię...
      • Gość: KK molestuje KK nie może uczyć i religii, i etyki IP: 139.48.155.* 23.10.08, 20:58
        KK chroni pedofili i innych seksualnych dewiantow.
    • blue.michel Nie może uczyć i religii, i etyki 23.10.08, 22:02
      Niestety po przeczytaniu niektórych komentarzy, można stwierdzić, że niektóre osoby komentujące albo mają trudności ze zrozumieniem tekstu
      artykułu lub wogóle go nie czytały - ograniczając się do przeczytania - tytułu artykułu.
      - Nie istnieje, żaden konflikt, ani problem. Typu; czy w szkole ma być nauczana religia, czy etyka?
      Nie ma żadnego "ultimatum"! Nie w tej sprawie.
      - Na dzień dzisiejszy, oba przedmioty mają być nauczane. Każdy z uczniów, może dokonać wyboru. Może uczęszczać na zajęcia z religii lub etyki, albo na oba przedmioty jednocześnie. To jego niezależna decyzja i nie może być z tego tytułu szykanowany!
      - Istnieje natomiast konflikt natury osobowej. Ta sama osoba, nie może uczyć religii i etyki. Takiego zdania jest lewica i kościół.
      I w czym problem? Niestety tego konfliktu nie przewidziała i nie zapobiegła Pani Dyrektor danej szkoły.
      Gdyż "etyka" to ogół norm moralnych i zasad postępowania przyjętych i obowiązujących w danej epoce i w określonej zbiorowości społecznej.
      I nie ma coś takiego jak etyka ludzi normalnych lub nie normalnych,
      tzn. katolików (katoli). Najpierw trzeba by, określić. Kogo uważamy
      za normalnego? I czy jest to zgodne z przyjętymi normami w określonym
      społeczeństwie.
      - Etyka także określa zasady postępowania i zachowania na forum.
      Czy one są zgodne z przyjętymi i obowiązującymi normami w danej społeczności? 1. Szacunek i tolerancja dla każdej osoby, bez względu na wyznanie, narodowość, kulturę, obyczaje ... itd.
      Zapraszam do przestudiowania przedmiotu : Etyka!!!
    • truten.zenobi Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 22:23
      witek7205 napisał:

      > "Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary, a jego rodzicom
      nie
      > zależy, żeby ich dziecko pogłębiało wiedzę religijną."
      >
      > Kto nie jest znami, ten jest przeciwko nam.
      > Jakbym PIS słyszał.

      dokładnie
      powodów może być wiele i po co takie ostre stwiedzenia
      to język wojny religijnej

      ale uważam za słuszne podejście by katecheci nie uczyli etyki
      wszak taka sytuacja jest dwuznaczna!
    • grajag Nie może uczyć i religii, i etyki 24.10.08, 11:57
      Mnie to nie dziwi, wszak religia jest nieetyczna.Konflikt interesów
      jest bezsprzeczny!
    • amelie2 Nie może uczyć i religii, i etyki 24.10.08, 16:08
      Dlaczego ten "przedmiot" nazywa się religia?
      To przecież totalna indoktrynacja średniowiecznych pomysłów ówczesnych luminarzy kościoła rzymsko-katolickiego, z prawdziwą wiarą w Boga nie mająca wiele wspólnego. To przymuszanie do obrzędów w większości przejętych przez kRk od różnych "religii pogańskich". Ma to na celu totalne zawładnięcie umysłami,czasem i pieniędzmi tych, którzy się tym szamanom podporządkują.
      Wierzę w Boga, ale nie w "święty apostolski kościół powszechny" - co słowo to fałsz i obłuda.
      • blue.michel Re: Nie może uczyć i religii, i etyki 26.10.08, 14:48
        amelie2 napisał:

        > Dlaczego ten "przedmiot" nazywa się religia?
        > To przecież totalna indoktrynacja średniowiecznych pomysłów
        ówczesnych luminarz
        > y kościoła rzymsko-katolickiego, z prawdziwą wiarą w Boga nie
        mająca wiele wspó
        > lnego. To przymuszanie do obrzędów w większości przejętych przez
        kRk od różnych
        > "religii pogańskich". Ma to na celu totalne zawładnięcie
        umysłami,czasem i pie
        > niędzmi tych, którzy się tym szamanom podporządkują.
        > Wierzę w Boga, ale nie w "święty apostolski kościół powszechny" -
        co słowo to f
        > ałsz i obłuda.

        Po pierwsze : religia to nie przedmiot.
        Po druge: przedmiotem, można nazwać religioznastwo.
        Po trzecie: co oznacza powyższa wypowież:> totalna indokrynacja
        średniowiecznych pomysłów luminarzy kościoła rzymsko-katolickiego;)
        W tłumaczeniu na bardziej zrozumałą formę, ma ozn. powszechna,
        całkowita, szerzenie, wpajanie przekonań, ( średniowiecznych
        pomysłów)ludzi wybitnych,kościoła rzymsko-katolickiego.
        Nie będę poddawał analizie tak wibitnie "mądrej wypowiedzi" To mnie
        przerasta?
        Kto i kogo przymusza?
        Jakie obrzędy przyjęto z religii pogańskich?
        Jaki jest cel, posługi kościoła rzymsko-katolikiego?
        Dla jednych fałsz i obłuda dla innych prawda objawiona!
        Co oznacza niezgodne z prawdą i jeszcze raz niezgodne z prawdą!
        Jesli zna Pani _prawdę_ to serdecznie Pani gratuluję jest Pani na
        właściwej drodze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka