mamakt
15.03.13, 14:40
moje dziecko jest nad wyraz uparte. Właśnie teraz siedzi od godziny na schodach, głodna, zmęczona i wyje, że ja mam przyjść do niej. Ona sama tam usiadła bo się obraziła z powodu wyłączonego telewizora i zaczeła płakać, żebym do niej przyszła. ja na to, ze skoro sama usiadła, to teraz niech sama przyjdzie. i tak w koło. Trwa to już dobra godzinę, widzę, że dziecko jest padniete, ale nie chce ustąpić. ja tez konsekwentnie do niej nie idę.
Podobna sytuacja była wczoraj, też z byle powodu płakała i uparcie chciała postawić na swoim, poddała się po 40 minutach. generalnie dziecko jest charakterne, na każdym kroku próbuje postawić na swoim. Poza tym jest bardzo wesołą, rezolutną i kochaną dziewczynką, ta upartosć jednak mnie przeraża, ma dopiero 3 lata, co bedzie dalej? Wydaje mi się, ze dobrze robię, że jej nie odpuszczam, ale serce mi się kraje, gdy widzę, jak ona juz godzinę wyje. Czy macie inne pomysły na uparciucha? Pozdrawiam!