Gość: kaktus
IP: 10.101.1.*
16.01.02, 23:22
Kilka dni temu chyba w GW byla wypowiedż na temat dobrego zabezpieczenia ludzi
pracujących na drogach.Przyczyn licznych wypadków dopatrywano się w
nieostroznej jeżdzie kierowców. Uwierzyłam w słowo pisane jak głupia, ale
dzisiaj zobaczyłam jak to naprawdę wygląda. Dziś wieczorem na skrzyżowaniu
Wyszynskiego i Sienkiewicza 2 ludzi czyściło szyny. Obaj stali tyłem do
nadjeżdżających samochodów. Za całą sygnalizację i ochronę mieli postawiony ze
2 metry za sobą niski słupek ze słabowitym, okrągłym pomarańczowym światełkiem
na wysokości świateł samochodów. Trzeba by się dobrze i długo przypatrzyć ,
żeby zauważyć to swiatełko na tle reflektorów jadących z przeciwka samochodów.
Widziałam jak młody kierowca rozpaczliwie hamujący w ostatniej chwili, potrącił
pracującego. Kierowca przerażony, człowiek skręcony z bólu na poboczu,
zabezpieczenia żadne! Zero wyobrażni ! Bezmyślne narażanie życia !