baran1949
01.01.09, 15:32
Z TV wynika, że zabawa we Wrocławiu była przednia. Coś tam w końcu widać na
ekranie oprócz tego, co prezenterzy przekazywali, ale Gazeta jest krytyczna,
niemal obśmiewa. Dlaczego? Bo Wrocław? Czyli w nowy rok 2009 wchodzimy z
uprzedzeniem, nikt się przez święta z zawiści nie uleczył, a życzenia były po
to, by złożyć, a nie by się realizowały. Wrocław jest chyba największym
miastem przesiedleńców a także repatriantów, których, niestety coraz mniej. O
integrację takich środowisk jest najtrudniej, ale Wrocław to robi. Stanowczo
za późno, ale lepiej późno niż wcale. W małych miasteczkach marzeniem
sylwestrowym młodzieży było pojechać na wrocławski rynek. Czyli coś było po
coś, coś było warto. Radzę szukać zalet, nie opisywać sprzątających ulice, bo
ci potrzebni na chwilę i nie ma znaczenia ten fakt dla nikogo ani dla niczego,
podobnie jak liczba w izbach wytrzeźwień. Może warto zrobić badania, rzetelne
nie naciągane i pokazać odpowiedzi ludzi co sądzą o tej imprezie.