Dodaj do ulubionych

Pink Floyd i kangury

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 18:33
Szanowny Panie Redaktorze.

A czy był Pan kiedykolwiek na koncercie "prawdziwych" Floydów.
Pańskie wrażenia z tego koncertu nie są chyba zbyt obiektywne.
Być może Pana wrażliwość "muzyczna" jest nastawiona na inne "fale" ?

"zagrał w sobotę w Hali Stulecia piosenki legendarnych Pink Floydów, dając
popis niemałych możliwości podrabiania niedoścignionego oryginału. I tyle."

I tyle???? Moim skromnym zdaniem Aż tyle
No, ale to Pan reprezentuje media.
Ci co kochają muzykę,całe szczęście nie zwracają na media uwagi.

Powodzenia w innych udanych relacjach i recenzjach życzę

Obserwuj wątek
    • Gość: Majkel Pink Floyd i kangury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 11:19
      Wez sie czlowieku za recenzje ketchupów a nie opisywanie koncertów.
      Było swietnie. Idąc dalej tym tokiem myslenia- po co chodzimy do
      opery sluchac wykonań mozarta skoro są to utwory wykonywane przez
      kogos innego?
    • Gość: Tomasz Pink Floyd i kangury IP: 62.29.172.* 06.02.09, 08:57
      I tak i nie jeżeli chodzi o to co napisał redaktor i drodzy komentatorzy. Mnie
      szczęśliwie udało się być na koncercie Pink Floyd w 1994 roku w Berlinie na
      trasie The division bell (żałuje że 2 tyg. później nie wybrałem się do Pragi).
      Byłem także na koncercie Rogera Watersa w Warszawie na Stadionie Gwardii w
      bodajże 2002 roku, byłem na koncercie Davida Gilmour'a w Gdańsku w 2006 roku.
      Tak więc miałem okazję usłyszeć muzykę Pink Floyd na żywo w oryginale. Powiem
      szczerze że broniłem się przed wybraniem się na koncert APFS rok temu, ale jak
      usłyszałem wypowiedzi członków Pink Floyd, że APFS grają jak PF, usłyszałem inne
      pochwały to powiedziałem czemu nie, trzeba posłuchać, może to ostatnia okazja
      aby usłyszeć tą muzykę na żywo. I teraz przejdę do moich osobistych odczuć - dla
      mnie ostatecznie nikt nigdy nie będzie w stanie zagrać jak prawdziwe PF. Dla
      mnie niestety koncert nie sprawił żadnej przyjemności i zdecydowanie wolę
      posłuchać koncertu Pulse w domu z CD lub DVD. Obejrzenie tego koncertu
      potwierdziło mnie tylko w tym że twór, dzieło, zjawisko znane jako Pink Floyd
      jest czymś genialnym, ponadczasowym i nie wiem jak ktoś by się starał to nie
      jest w stanie zagrać tak jak to robi PF. Co do reakcji publiczności, ja bardzo
      dobrze rozumiem, że być może większość osób zgromadzonych w Hali Stulecia nigdy
      nie była na koncercie PF, dlatego tak spontanicznie reagowała oklaskami na
      stojąco, ale myślę, że nie powinniśmy zastanawiać się nad tym kogo oklaskiwano -
      to jest bardziej problem APFS - ja jestem przekonany że ta "ekstaza"
      publiczności i tak jest związana przede wszytkimz muzyką, jej siłą i pięknem i
      wszystkimi emocjami jakie ona w nas wywołuje. Za to wszystko co dało nam PF
      jestem wdzięczny bo ta muzyka jest ze mną 28 lat i zostanie do końca mego życia.
    • Gość: logistyk88@wp.pl Pink Floyd i kangury IP: 89.108.221.* 07.02.09, 13:47
      Może i powinien, opis, zamknąć się jednym zdaniem ,ale co tam opisy,
      kto był ,to wie co czuł, a tego, żaden opis nie odda wiernie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka