Dodaj do ulubionych

Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos

05.03.09, 06:31
Dr Agrawal odbierala naszego syna kiedy jeszcze pracowala 10 lat
temu w klinice i byla jedynym ginekologiem z normalnym, ludzkim
podejsciem w tym gniezdzie zmij (wszyscy inni albo olewali, albo
szli spac, kiedy zona rodzila, a lekarz "prowadzacy" ciaze w ogole
nie zatrzymal sie zeby pogratulowac albo zapytac czy urodzil sie
chlopiec czy dziewczynka. Nie dziwie sie, ze te lase na pieniadze
szczwane lisy chca jej zabronic praktyki.
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: 195.182.9.* 05.03.09, 08:42
      dokładnie , zgadzam się , zadziwiające jest ,że zawsze szanowne
      profesorstwo tak tępi lekarzy za którymi stoją zadowoleni pacjenci.
    • Gość: ane Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.electrolux.se 05.03.09, 08:43
      popieram porody w domu, jest to jeadna z najpiekniejszych chwil w
      życiu kobiety, więc dlaczego nie miałaby przeżyć tego w domu?
      (oczywiście ciąża musi przebiegrać prawidłowo). Tylko pytanie czy
      nasz kochany kraj, nasze władzunie zobowiążą się i dadzą pomoc i
      wsparcie dla tak odważnych kobiet? Ja osobiście nie chcę rodzić w
      szpitalu, strach... niepewność... ból... obcy ludzie... brak
      atmosfery która powinna towarzyszyć podaczas tych pięknych chwil.
      • Gość: Nyah Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 16:11
        Zobaczymy jak piękne będą wydawały Ci się te chwile podczas porodu. Poród to NAJGORSZA z chwil w życiu kobiety. Nigdy więcej:/
        • Gość: no ja Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 16:15
          ......i niedopuszę go aż do śmierci:)???
          • Gość: Nyah Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 16:23
            A od czego jest antykoncepcja?:P
    • Gość: B Poród w domu - kryminał IP: 195.246.216.* 05.03.09, 09:16
      Położne NIE "Obawiają się ostracyzmu koleżanek po fachu i kąśliwych uwag
      lekarzy." tylko kryminału za 2 życia bo jeśli coś pójdzie nie tak to nic ich nie
      wytłumaczy i nie obroni, a jest fajnie dopóki nic się nie stanie, a we Wrocławiu
      już były przypadki zaplanowanych porodów które poszły "nie tak". Wiem w
      szpitalach też zdarzają się powikłania ale lekarze i leki mają większe szanse
      niż czułe słówka.
      • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 10:06
        Bredzisz. Położne są tak samo odpowiedzialne jak te ze szpitala, a jak się
        przygotowuje poród w domu to i tak ma się w zanadrzu pan B - opracowany dojazd
        do szpitala, jeżeli dzieje się coś naprawdę nie do załatwienia w domu. Za to w
        domu kobieta nie naraża się na strzał z oksytocyny bo się dyżur kończy i trzeba
        wpuścić sprzątaczkę na salę.
        • Gość: Gosc Re: Poród w domu - kryminał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 10:19
          Jasne! W końcu, co to za problem przewieźć np. niewydolnego oddechowo noworodka taksówką parę kilometrów do szpitala. Zawsze można owinąć kocami i podgrzewać suszarką. Szanse że przeżyje bez inkubatora i specjalistycznego sprzętu prawie żadne, ale za to jaki komfort dzięki rodzeniu w domu!
          • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 11:26
            Tak, tak. I czym jeszcze postraszysz? Upadkiem meteorytu? Może napadem
            Taliba-gwałciciela? Jak ciąża i poród przebiega bez problemów to
            niebezpieczeństwo, którym się tak branzlujesz grozi pojedynczym przypadkom na
            tysiące. Jazda ze szpitala do domu z noworodkiem jest groźniejsza.
            Od tego położna uczy się kilka lat, żeby wiedzieć kiedy trzeba powiedzieć
            "proszę państwa, nie możemy kontynuować w domu, zrobiło się niebezpiecznie".
            Tylko że większość tych szpitalnych została sprawdzona do roli samobieżnych
            narzędzi i już by tego nie umiały. Ale te, które odbierają porody w domu - umieją.
            • lidkasms Re: Poród w domu - kryminał 10.03.09, 04:11
              niebezpieczeństwo, którym się tak branzlujesz grozi pojedynczym
              przypadkom na
              > tysiące. Jazda ze szpitala do domu z noworodkiem jest groźniejsza
              Pomyśl, zanim napiszesz!!!
          • Gość: aja Re: Poród w domu - kryminał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 11:42
            A poza tym - jaki inkubator? Dla donoszonego noworodka???? Bo przeciez nie
            wczesniaki sie rodzi w domu?
            • Gość: Gosc Re: Poród w domu - kryminał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 13:49
              Przepraszam, ale czy Wy w ogóle kiedykolwiek widzieliście, jak wygląda naturalny
              poród i co dzieje się z dzieckiem bezpośrednio po nim? Bo to nie do końca jest
              tak, jak pokazują zwykle na filmach.
              Szczególnie gratuluję pomysłu na przewożenie rodzącej do szpitala w drugiej
              fazie porodu, jeżeli położna stwierdzi, że nastąpiły komplikacje. Naprawdę
              szczere gratulacje!!
              • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 13:59
                Oczywiście że widzieliśmy. Z dzieckiem nie dzieje się nic takiego do czego
                potrzebny byłby szpital. Oglądaj mniej seriali o ostrym dyżurze, bo Ci się wizja
                świata spaczyła.

                A jeżeli krytyczna sytuacja pojawi się nagle już w fazie parcia to się wzywa
                karetkę i nie dzieje się nic innego niż by się działo od razu w szpitalu. Wbrew
                temu co myślisz, cesarskie cięcie przygotowuje się stosunkowo długo, a nie że
                lekarz wyjmuje z cholery skalpel i w pół minuty wyciąga dziecko. Zanim zrobią
                salę operacyjną, zdążysz dojechać tą karetką.

                Zresztą znowu wyciągasz tak zaniedbywalnie małe zagrożenie że naprawdę już
                lepiej zainwestować we wzmocniony dach, bo a nuż jednak ten meteoryt spadnie
                podczas porodu.
                • Gość: Gosc Re: Poród w domu - kryminał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 14:18
                  Widzę, że nie przekonam.
                  Cóż, szczerze życzę wielu udanych i pozbawionych komplikacji porodów domowych.
                  Ja jednak już zbyt wiele razy spotkałem się z tymi "zaniedbywalnie małymi
                  zagrożeniami" i czasami dojazdów karetek - zarówno R, jak i N.
                  • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 14:21
                    Jasne, jasne, postrasz jeszcze. Jakbyś był hydraulikiem to byś ludziom opowiadał
                    że wszystkie co do jednej rury przeciekają - bo tylko to byś widział w pracy. A
                    skoro pracujesz w służbie zdrowia - opowiadasz że wszyscy są strasznie chorzy i
                    że mnóstwo jest ciężkich przypadków. Bo zdrowych po prostu nie spotykasz. To nie
                    jest problem. Problem w tym że nie interesujesz się jak wygląda świat poza tym,
                    co Ci do pracy przywiozą.
                    • Gość: neonatus Re: Poród w domu - kryminał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 22:52
                      jasne KK wiesz z twoim samozaparciem masz duze szanse że w jesieni
                      życia zostaniesz moherem... a twoich tekstow o porownaniu karetki
                      R-N z oddziaem intensywnej terapii noworodka czy nawet ze zwykłymi
                      noworodkami szkoda komentowac
                      • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 23:11
                        To smutne, że do klawiatury dorywają się także ludzie którzy nie umieją czytać
                        ze zrozumieniem. Nikt nie mówił że cesarskie cięcie zostanie wykonane w karetce,
                        analfabeto. Karetka dostarczy rodzącą do szpitala i tam to zostanie wykonane. O
                        ile w ogóle taka konieczność zajdzie, co jest nadzwyczaj mało prawdopodobne.
                        • kzet69 Re: Poród w domu - kryminał 09.03.09, 23:38
                          ile ty widziałeś w życiu porodów KK? bo ja jakieś 8000 także takie
                          gdzie od momentu decyzji o CC do wyjecia dziecka mijało 15 minut, bo
                          później już by nie bylo co wyjmowac, o przepraszam trupka tez trzeba
                          z macicy wyjac...
                          Karetka dostarczy rodzącą do szpitala i tam to zostanie wykonane. O
                          > ile w ogóle taka konieczność zajdzie, co jest nadzwyczaj mało
                          prawdopodobne
                          buahahahhhaaa wiesz na podstawie twoich postów stwierdzam ze
                          analfabetą przynajmniej neonatologicznym to ty jesteś!
                          • Gość: Anka Re: Poród w domu - kryminał IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.09, 01:00
                            kzet69 napisał:

                            bo ja jakieś 8000 także takie
                            > gdzie od momentu decyzji o CC do wyjecia dziecka mijało 15 minut
                            czy możesz nam wyjaśnić, jak przebiegały wcześniej takie porody, w
                            których nagle trzeba było zrobić cc? Chodzi mi o wszelkie
                            interwencje typu oxy, ciągłe ktg na leżąco, nieprzyjemna
                            atmosfera, ...
                            • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.09, 10:07
                              Zaraz Ci pewnie powie że to nie ma znaczenia, a w ogóle to personel trzymał
                              rodzącą za rękę i ocierał pot z czoła batystową chusteczką.
                          • Gość: KK Re: Poród w domu - kryminał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.09, 10:10
                            > ile ty widziałeś w życiu porodów KK? bo ja jakieś 8000 także takie
                            > gdzie od momentu decyzji o CC do wyjecia dziecka mijało 15 minut, bo
                            > później już by nie bylo co wyjmowac, o przepraszam trupka tez trzeba
                            > z macicy wyjac...

                            I tak się publicznie chwalisz waszym dyletanctwem położniczym? Doprowadzenie w
                            trakcie normalnego porodu do czegoś takiego kwalifikuje się do odebrania PWZ.
                            Nie ma się czym chwalić, że w szpitalu można dostać cesarkę w kwadrans na twarz,
                            bo nikomu się nie chciało porządnie przeprowadzić porodu "bo przecież zawsze
                            możemy wyciąć".

              • Gość: czytelnik Re: Poród w domu - kryminał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 14:07
                Ja widziałem taki poród. Osobiście znam osoby, które zaczynały
                rodzić w domu i niestety kończyły w szpitalu. Żadnej tragedii nie
                było - jedynie przykre doświadczenie szpitalne i smutek, że się nie
                udało. Poród w domu nie jest ani szaleństwem ani ekstrawaganckim
                wybrykiem porzy świadomości rodziców i doświadczeniu połoznej.
    • Gość: golmark Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.lanet.net.pl 05.03.09, 09:40
      Kobiety powinny mieć wybór : dom lub szpital ; NFZ powinien finansować, przecież
      to taki sam poród. ( Dużo taniej niż w szpitalu !!! ). A do do lekarzy
      położników, to panie wiedzą wszystko, tylko, że to niewiele zmienia - niestety.
      Nie dajcie się .
    • Gość: Tapir Nie potrzeba dodatkowych pieniędzy IP: *.cust.tele2.pl 05.03.09, 10:28
      Ten artykuł pokazuje jak niewiele trzeba aby porody w szpitalu były "ludzkie".
      NIE POTRZEBA NA TO ŻADNYCH PIENIĘDZY. Po pierwsze personel szpitala powinien
      traktować kobietę jak wrażliwego, delikatnego CZŁOWIEKA. Po drugie należy
      pamiętać, że jeśli coś chcemy wyrzucić z torby czy worka, to wysypujemy to na
      dół, a nie podrzucamy do góry. Proste prawo fizyczne: wszystko spada na ziemię.
      OBIE PANIE RODZIŁY TAK, ABY DZIECKO "WYPADŁO" NA DÓŁ; jedna kucała, druga
      klęczała. Dlaczego tak nie można w szpitalu?

      Jestem mężczyzną i trzymam za was Rodzące Kobiety kciuki. Bądźcie zdeterminowane
      i weźcie sprawy w swoje ręce. Jeśli tego same nie zrobicie, ani lekarze ani
      politycy Wam nie pomogą.
      • Gość: B Ppotrzeba dodatkowych pieniędzy IP: 195.246.216.* 05.03.09, 10:48
        I tu właśnie udowodniłaś, że są potrzebne dodatkowe pieniądze np: na LUDZI bo
        jak są 2 położne na całą porodówkę a kobiet kilkanaście (16, czasem więcej,
        czasem mniej) to nie licz, że każda kobieta będzie miała zaspokojone swoje
        potrzeby takie jak: miła spokojna rozmowa, wytłumaczenie, rozwianie wątpliwości,
        ciągłe z nią przebywanie, wspólne oddychanie itd, itp. Podać leki pozostałym ,
        zająć się nimi, posłuchać tętna, wypełnić dokumenty, uzupełnić i przygotować
        narzędzia i całą masa innych czynności. A położne zarabiają na dramatycznie,
        szczególnie w porównaniu do "panów lekarzy" i albo szpital nie che zatrudnić
        więcej albo nie ma chętnych i dlatego jest sytuacja taka a nie inna.
        • Gość: B Re: Potrzeba dodatkowych pieniędzy IP: 195.246.216.* 05.03.09, 10:50
          Przepraszam za zmianę Twojej płci w odpowiedzi :)
          • Gość: q Re: Potrzeba dodatkowych pieniędzy IP: *.ups.com 05.03.09, 11:33
            a w Holandii 30% dzieci rodzi sie w domach i nie jest to zadne
            hohsztaplerstwo, zasciankowy profesorze
        • Gość: drom Re: potrzeba dodatkowych pieniędzy IP: *.gprs.plus.pl 05.03.09, 12:14
          obawiam się że jednak mijasz się z prawdą (przynajmniej częściowo bo dodatkowe
          środki na służbę zdrowia przydadzą się zawsze - byle nie na zus tylko faktycznie
          na zdrowie).
          sprawa ludzkiej wrażliwości to nie jest kwestia pieniędzy - albo ją masz i do
          kontaktów z ludźmi się nadajesz albo masz mentalność jaką masz i z koleżankami
          pigułami popijasz sobie kawkę w czasie dyżuru zamiast spytać pacjentki/pacjenta
          czy czegoś nie potrzebuje, czy go nie boli, czy mu wygodnie itp.
          potem możemy porozmawiać o pieniądzach za dobrze wykonaną pracę - jakoś nie
          spodziewam się, że mi szef z góry zaproponuje podwyżkę żebym w przyszłości był
          milszy dla klientów i wydajniej pracował.
          druga sprawa - dostęp do usług i ich realizacja. znieczulenia to już temat
          gigant ostatnio i tylko nie słychać nic o nowych anestezjologach, refundacjach
          czy choćby procedurach dostępu do znieczuleń - choćby prywatnie za pieniądze.
          dostęp do ginekologów i płacenie za to to następny skandal - czy ktoś próbował
          policzyć ile kosztuje PODATNIKA poród refundowany ? śmiem twierdzić, że taniej
          by było zapłacić w prywatnej klinice gdyby taka była we wrocku i mieć z góry
          jasno napisane za co i ile się płaci, niż chodzić do prywatnej praktyki jednego
          z drugim profesora, płacić za każdą wizytę, badania, miejsce w szpitalu, udział
          bliskiej osoby w porodzie, położnej za opiekę .... itd. Udostępnienie takich
          usług dodatkowych w szpitalu jako oficjalnie płatnych to też mogło by być jakieś
          rozwiązanie choć już sobie wyobrażam jak przy mentalności większości naszych
          pielęgniarek będą traktowane pacjentki bez wykupionych dodatkowych opcji -
          dokładnie tak jak teraz czyli z buta...
          jak widać sama kasa sprawy nie rozwiązuje choć tego też brakuje :-(
    • fajny-basik Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos 05.03.09, 12:04
      Ja rodzilam w zeszlym roku we wroclawskich klinikach na chalubinskiego. Sam
      porod moze nie byl taki zly, ale oczywiscie byla i oksytocyna i nacinanie, mimo
      ze sie bardzo przygotowywalam do porodu i prosilam o ochrone. I wtedy
      powiedzialam sobie - nigdy wiecej nie urodze w szpitalu. Sadze, ze nie wymaga to
      specjalnej odwagi od kobiety, raczej przygotowania i oparcia w mezczyznie. Kiedy
      przed urodzeniem dziecka wspominalam, ze chce urodzic w domu spotykalam sie
      tylko ze znaczacym pukaniem w glowe (takze od mojego chlopa). Sadze, ze po tym
      co widzial w szpitalu sam nie pozwoli mi tego przezywac po raz drugi.
      Przerazajace jest to, ze sytuacje taka stwarzaja kobiety kobietom.
    • Gość: jill Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 13:15
      ciaza i porod to nie choroba,tylko fizjologia. jesli zaplanuje miec dziecko, na
      pewno poszukam doswiadczonej, cieplej w obyciu poloznej i bede chciała rodzic w
      domu. nie dam zrobic lekarzom i innym hochsztaplerom ze swego ciała kupy miesa i
      potrzasac noworodkiem swiecac mu lampa w oczy.
      • yo_witka Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos 05.03.09, 13:50
        Jestem mamą dwójki dzieci, oboje urodziłam w publicznym szpitalu w
        Trzebnicy, nie było źle, miałam to szczęście że oba porody były w
        miarę sprawne ale jeśli zdecyduję się na 3 dziecko bedę chciała je
        urodzić w domu. Szpital to jednak szpital, żadna sala porodowa
        choćby najpiękniejsza nie jest tym samym czym zacisze własnego
        domu, zawsze są białe kafle, rażące w oczy świetlówki, lekarz
        któremu kończy się wlaśnie dyżur i ma pretensje do ciebie że
        rodzisz akurat w niedzielę o 7 rano:) śmród leków, płynów
        odkażających, wenflon wbity w rękę, położna z nożycami do nacinania
        i oczywiście rodzenie w pozycji leżącej wbrew prawom grawitacji, bo
        przecież "położna nie położy się na podłodze po to żeby pani mogła
        rodzić w kucki"
        Oczywiście teraz zdecydowałabym się na poród w domu bo znam już
        swoje ciało, wiem jak przebiega poród i wiem jak sobie z nim
        radzić. Rodzącym po raz pierwszy jednak mimo wszystko polecam
        szpital, czasem w pewnym momencie z bólu traci się głowę i wtedy
        personel szpitala jest od tego żeby przejąc stery.
        Ale podziwiam, zazdroszczę i serdecznie kibicuję wszystkim kobietom
        które decydują się na poród w domu
        • Gość: polozna Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 16:39
          Ja odbieram porody w kucki i nie wymaga to ode mnie tego, abym kladla sie na
          podlodze.
    • Gość: polozna Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 13:36
      Pracuje w jednym z wroclawskich szpitali.Trzeba duzo cierpliwosci i samozaparcia
      zeby zmienic cokolwiek na porodowce.Nam sie to powoli udaje.A co do porodow w
      domu jestem za ale w swoim srodowisku nie znam ani jednego ginekologa , ktory by
      ten pomysl popieral.My polozne nie boimy sie tylko nie mamy wsparcia.
      • Gość: KK Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.09, 13:52
        Jeżeli "Twoje środowisko" to ginekolodzy szpitalni to oczywiście nie znajdziesz
        popierającego. Ale jak lekarz przestaje pracować w szpitalu to bardzo mu się
        poprawia :-) Nie sugeruję przy tym wcale jakiejś prywaty czy korupcji. Chodzi o
        poszerzenie świadomości i wyjście ze stereotypów.
    • Gość: too posh to push Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.nhs.uk 05.03.09, 13:51
      Wypowiadalem sie 2 dni temu na ten sam temat po porzednim artykule.
      Nie sadze, zeby cos sie na lepsze zmienilo, kiedy nawet GW nie ma
      pomyslu jak zaczac przeprowadzac taka akcje. Pani Marzeno, po co
      codziennie inny artykul w sumie na ten sam temat? W dzisiejszych
      czasach (dostepu do informacji, wiele naszych rodakow pracuje, i
      rodzi, za granica) dosc latwo jest dowiedziec sie jak to inni robia
      i starac sie cos zmienic. GW pisze artykuly w tonie sensacji,
      zamiast rzeczywiscie probowac cos zmienic. Napiszcie jak to wyglada
      w Niemczech, Czechach, UK czy Szwecji. Pewne wypowiedzi straca
      zupelnie swoj sens (zakladam, ze wypowiedz prof. Woytonia jest
      rzetelnie przytoczona). A GW coraz bardziej ewoluuje w
      strone "Faktu"....
    • Gość: !!!? Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: 89.174.255.* 05.03.09, 15:01
      >Wrocławskie położne boją się asystować przy porodach w domu. Obawiają >się
      ostracyzmu koleżanek po fachu i kąśliwych uwag lekarzy. NFZ nie >refunduje
      takich porodów.
      No i mamy odpowiedź. Gdyby te porody były refundowane, to "jaśniepaństwo
      lekarzostwo" nie miałoby nic przeciwko. I ostracyzm położnych by się skończył, i
      kąśliwe uwagi, a i wsparcie dla nich by się znalazło. A tak - po co się wysilać,
      i tak nie płacą, a lekarz za darmo nie będzie jeździł do porodu.
      Czyli znowu chodzi o kasę. I znowu dla lekarzy. Wiecznie za mało zarabiają.
      Jeszcze nie było takiego lekarza, który by powiedział "tyle chciałbym zarabiać i
      wystarczy". Zawsze jakoś za mało mają.
    • Gość: polozna Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 15:12
      Srodowisko to cechuje niebywala jednosc. Na Zachodzie ciaza i porodem
      fizjologicznym zajmuje sie polozna a patologia lekarz. Nie zalezy im na tym aby
      w Polsce bylo tak jak tam. Polozna jest wolnym zawodem, samodzielnym. Juz widze
      artykuly w GW gdyby we Wroclawiu powstal Dom narodzin prowadzony przez polozne
      ,ktory uwazam jest we
      Wroclawiu niezbedny.Super Izba porodowa jest prowadzona w Ledzinach kolo Tych.
      Ma byc zamknieta dzieki lekarzom. A tak byla opiewana w akcji Rodzic po ludzku.
      Ciekawe?
    • Gość: polozna Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 15:24
      Nie czuje sie samobieznym narzedziem mimo iz pracuje w szpitalu.Jestem
      czlowiekiem mam rozum i potrafie ocenic kazda sytuacje.
      • aroska Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos 06.03.09, 19:45
        Ja rowniez jestem mama dwojki dzieci. Rodzac pierwsze dziecko (2005) nawet nie
        myslalam o porodzie w domu (chociaz chodzilam do szkoly rodzenia dr Agrawal;),
        wiedzialam, ze bede czula sie bezpieczniej w szpitalu. Rodzilam na
        Chalubinskiego...nie bylo zle, lekarze, polozne ok, ale oczywiscie bez
        "wsparcia" medycznego (nacinanie, oksytocyna itp.) sie nie obylo, no i porod
        troche taki instrumentalny. Maz byl przy mnie, jednak za wiele pomoc nie mogl.
        Drugie dziecko (2008) mimo wszystko tez planowalam urodzic w szpitalu, stalo sie
        jednak inaczej. Tym razem porod odbyl sie tak szybko, ze synek urodzil sie w
        domu;) Nie skomentuje nawet pogotowia, ktore przyjechalo dopiero po ok. 45 min.
        od pierwszego zgloszenia (i 25 min. od drugiego, jak juz Maly byl na swiecie)..a
        ulice raczej puste, bo to bylo po polnocy w srodku tygodnia. Tak wiec sami (ja i
        maz) odbieralismy porod, co bylo niesamowitym przezyciem. Porod bardzo naturalny
        (pozycja, to jak mam sie zachowywac itp.) i moge wrecz napisac, ze przyjemny.
        Zaluje tylko, ze potem karetka zabrala nas do szpitala, bo tam znowu szpital
        (tym razem Dyrekcyjna) przejal "wladze". Jezeli zdecyduje sie na trzecie
        dziecko, to gdyby nie bylo przeciwskazan, wolalabym urodzic w domu.
        • Gość: KK Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 23:13
          A po co się w ogóle daliście zabrać do szpitala? Dziecko było urodzone, cóż tu
          jeszcze do roboty? I to jeszcze gdzie? Na Dyrekcyjnej?
          • aroska Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos 07.03.09, 13:10
            No wlasnie nie wiem po co...no, ale czlowiek jakos tak wierzy w moc szpitali...A
            tam...na wstepie antybiotyk, bo dziecko urodzone w warunkach nieszpitalnych
            itp...jednym slowem porazka..
            • Gość: KK Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 16:14
              Taaak. Antybiotyk za karę za poród poza szpitalem - kolejny z tych lekarskich
              zabobonów.
    • qrczakoff Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos 10.03.09, 10:29
      > Umówiłam się z dr Preeti Agraval na pierwszą wizytę.
      > Różnica pomiędzy nią i lekarzami, do których wcześniej chodziłam,
      > polegała na tym, że ona słyszała, co do niej mówię.

      Szczęśliwa kobieta. Jak moja żona była w ciąży i chodziła do w/w p. doktor, to
      owszem też słyszała, ale na tym koniec. Standardowa odpowiedź na wszystkie
      problemy i wątpliwości to "to naturalne", czy coś około tego. Nie wiem na ile
      naturalne jest proponowanie ciężarnej całkowita zmiana diety (a w sumie do
      tego się większość czasu wizyt sprowadzała), ale widać tak jest lepiej. Tak
      samo jak zatajanie, że płód nie rośnie w takim tempie jak powinien i, co
      gorsza, ignorowanie tego (nie przybiera? To naturalne). W efekcie maluch
      urodził się niedotleniony, niedożywiony i wg lekarzy w ostatniej chwili.
      Łożysko praktycznie było w strzępach... Ale dosłownie kilka dni wcześniej, wg
      pani Agrawal wszystko było w najlepszym porządku.
      Cóż... Różne są przypadki, ale tego typu lekarzy będziemy już omijać szerokim
      łukiem.
    • Gość: ja :) :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 21:28
      Zosia to moje siostra.Znam dr Preety Agrawal :)
    • Gość: mmm Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.06.09, 08:57
      do wszystkich malkontentów i "szukaczy" taniej sensacji: porody w
      domu to jedna z zaakceptownych norm w "zgniłym zachodnim świecie".
      Mój syn urodził się w domu. I co? I nic.
      Podejrzewam, że ja bałem się bardziej niż żona.

      Najbardziej mnie wkurzyło, że we wrocławskich szpitalach był
      problem, ze zrobieniem przesiewowego badania słuchu (w sumie nasza
      fanaberia, ale skoro wszystkim dzieciom się robi, to dlaczego nie
      naszemu). Na dokładkę badania robi się sprzętem, które szpitale
      otrzymały za darmo od WOŚP. W końcu zrobiono to badanie, ale na
      korytarzu i bez rejestracji w systemie.

      Może to zdanie zabrzmi może trochę prymitywnie, ale niech się
      meżczyźni trochę mniej zajmują porodami, bo tak się składa, że
      zdecydowanie mniej się w tym orientują od pierwszej lepszej kobiety.
    • Gość: x Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 22:36
      Pewna kobieta chodziła w ciąży do dr Preeti Agrawal. Słyszałam o
      Agrawal dobre rzeczy tym bardziej zdziwilo mnie , że nie zareagowała
      na pojawiające się podwyższone ciśnienie krwi w ciąży. Żadnych leków
      kobiecie nie przepisała ( wg kobiety ) stan taki trwał od paru wizyt
      zresztą udokumentowany wpisami w karcie ciąży. Na problemy nie
      trzeba było długo czekać...Wiedzę medyczną może ma ale co z tego.
      Wygląda to na ryzykowanie cudzym zdrowiem i życiem w imię jakichś
      dziwnych filozofii tylko pozornie przyjaznych kobietom.
    • Gość: langusta Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.06.10, 00:28
      szkoda, że po tych wspaniałych intymnych chwilach
      czy może raczej godzinach domowego porodu,
      trzeba wrócić do szarej rzeczywistości-
      kolejki w USC, żeby zarejestrować dziecko,
      szkoda, że nie wprowadzili takiej usługi on-line
      • miriam.7 Re: Poród w domu - dla mężczyzny kompletny kosmos 30.06.10, 11:03
        Ciekawe kiedy w Polsce postawi się na e-administracje - chyba będziemy musieli
        jeszcze trochę poczekać, a póki co jeśli młode mamy chcą sobie ułatwić życie to
        można zgłosić narodziny dziecka przez formularz internetowy pod poniższym adresem
        www.pzu.pl/?nodeid=zgloszenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka