Dodaj do ulubionych

Zwierzęta. UWAGA!

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.03, 20:05
Nadchodzą mrozy i śnieżyce. Kto z was będzie pamiętał siedząc w ciepełku o
podwórkowum psie pilnującym domu? Kto z was ciesząc się z pierwszego śniegu
nie zapomni o ociepleniu budy dla psa? Kto z was wracając z niedzielnej mszy
da ciepły psu coś więcej niż tylko rozmoczony chleb?

Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Ja na ten przykład 08.12.03, 20:16
      Wracając z popijawy (bo do kościoła nie chodzę) dam przechodzącemu obok kotu porządnego kopa - takiego kopa od serca.
      • Gość: Kościelny Re: Zostaw koty w spokoju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.03, 23:54
        Radzę kopnąć porządnego rotweilera albo dobermana.
      • woo-cash Jestem pod wrażeniem :-/ 09.12.03, 17:25
        wielki_czarownik napisał:

        > Wracając z popijawy (bo do kościoła nie chodzę) dam przechodzącemu obok kotu
        po
        > rządnego kopa - takiego kopa od serca.
        >

        Och, jestem pod wrażeniem poczucia humoru Szanownego Pana. Po prostu popękłem
        ze śmiechu, takie to dowcipne. :-/

        Jedyne co nas łączy, w_c, to omijanie kościoła łukiem, ale to stanowczo za
        mało, aby się porozumieć.


        A propos kotów natomiast: wystarczy zostawić im na zimę uchylone okenko
        piwniczne, żeby miały się gdzie schronić. O takich ekstrawagancjach jak
        zaniesienie do piwnicy miseczki mleka to nawet nie wspominam. ;-)

        Pozdrawiam miłośników zwierząt
        (w przeciwieństwie do miłośników tylko własnego, przerośniętego ego)
        Woo.
        • wielki_czarownik Kot w piwnicy?? 09.12.03, 17:36
          Nie żartuj! U mnie wszystkie okna pozamykane - nie będzie pchlarz srał po kątach i całej piwnicy brudził. W piwnicy nie ma kotów, nie ma szczurów, jest za to czysto i schludnie. A kot może w śmietniku siedzieć.
          • woo-cash Człowiek w śmietniku? 09.12.03, 17:38
            wielki_czarownik napisał:

            > A kot może w śmietniku siedzieć.

            Człowiek też. Ale to człowieka łączy z kotem, że ani jeden, ani drugi za tym
            nie przepada.

            Woo.
            • wielki_czarownik No właśnie 09.12.03, 17:40
              Skoro nie wpuszczamy bezdomnych do piwnic to mamy niby koty wpuszczać??
              • woo-cash Re: No właśnie 09.12.03, 17:44
                wielki_czarownik napisał:

                > Skoro nie wpuszczamy bezdomnych do piwnic to mamy niby koty wpuszczać??
                >

                OK. Je jestem nieczuły, Ty jesteś dobry. Ty się zatroszczysz o bezdomnych, ja o
                koty.

                Woo.

                PS. Koty nie okradają piwnic, nie piją taniego wina i denaturatu, pozostawiając
                po sobie kiepy i puste butelki (nierzadko potłuczone). Nawet kocie, za
                przeproszeniem, kupy są mniejsze niż kupy ludzkie.
                Z tych i wielu innych powodów chętniej wpuszczę do swojej piwnicy, na swój
                strych czy do mieszkania kota, niż bezdomnego.

                Dla mnie EOT.
                • wielki_czarownik Re: No właśnie 09.12.03, 17:47
                  woo-cash napisał:


                  > >
                  >
                  > OK. Je jestem nieczuły, Ty jesteś dobry.

                  JA??

                  > Ty się zatroszczysz o bezdomnych, ja o
                  >
                  > koty.
                  >

                  Jeszcze czego!

                  > Woo.
                  >
                  > PS. Koty nie okradają piwnic, nie piją taniego wina i denaturatu, pozostawiając
                  >
                  > po sobie kiepy i puste butelki (nierzadko potłuczone). Nawet kocie, za
                  > przeproszeniem, kupy są mniejsze niż kupy ludzkie.
                  > Z tych i wielu innych powodów chętniej wpuszczę do swojej piwnicy, na swój
                  > strych czy do mieszkania kota, niż bezdomnego.
                  >

                  W zamian za to koty się płodzą na potęgę, hałasują, przewalają wszystko w poszukiwaniu żarcia itp.

                  > Dla mnie EOT.
                  >
    • Gość: bolo Nalegałem i nalegam IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 21:39
      • Gość: anka Re: Nalegałem i nalegam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:53
        ten wielki cos tam jest psychiczny!tak nienawidziec zwierzat-on musi miec cos
        nie tak z psycha!
    • Gość: bolo Re: Zwierzęta. UWAGA! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 23:21
      ?
      • kk071 Kotki ;/ 14.12.03, 21:17
        Mieszkam na parterze w bloku. Ktoś wpadł na pomysł, aby uchylone okienko
        piwniczne było na stałe i zamiast szyby jest tam dykta z otworem - jaki piękny
        gest. Szkoda tylko, że z tego powodu w pomieszczeniu (suszarnia) pod częścią
        mojego mieszkania jest całą zimę tak zimno, że ja mam przyjemność płacić
        wyższe rachunki za ogrzewanie... Druga sprawa - latem "kotki" rozmnażają się
        na potęgę. Po trzecie gdy tylko zrobi się ciepło wyłażą na podwórka w nocy i
        drą mordy do księżyca, zakłucając spokojny sen. Nie wspomne już o tym, że
        sypiają na moim balkonie, gdzie mam leżak z kocykiem. Pewnego razu
        dwa "kociaki" wlazły do transformatora. Nie było prądu całą noc... a rano
        panowie z Zakładu Energetycznego wynieśli dwa węgielki. Pozatym jak człowiek
        już wyjdzie z psem to musi się rozglądać czy w pobliżu jakiegoś kotka nie ma,
        bo piesek może swojego właściciela przeciągnąć przez pół osiedla w pogoni za
        dachowcem. Dlatego uważam, ze blokowisko to nie jest miejsce dla bezpańskich
        kotów. Jest to jakiś problem... Nie jestem zwolennikiem
        eksterminacji "kotków", ale jakoś nie podoba mi sie smród kocich odchodów w
        mojej piwnicy...
        • woo-cash Re: Kotki ;/ 14.12.03, 22:35
          No cóż... Krytyka kotków nie jest oczywiście bezzasadna, ale jest niestety
          bezkonstruktywna. Nie przedstawia żadnych koncepcji rozwiązania tego problemu.

          kk071 napisał:
          > Druga sprawa - latem "kotki" rozmnażają się
          > na potęgę.

          To prawda. Znam miłośników kotów, którzy jeżdżą z nimi do weterynarzy i na
          własny koszt je sterylizują. No ale niestety kotków jest wciąż więcej niż ich
          miłośników i nie zawsze można nadążyć. ;-)

          > Po trzecie gdy tylko zrobi się ciepło wyłażą na podwórka w nocy i
          > drą mordy do księżyca, zakłucając spokojny sen.

          Dokładnie to samo robią moi sąsiedzi. Wprawdzie nie ma to nic wspólnego z
          ciepłem i z księżycem, ale w tym akurat nie bardzo różnią się od kotków, a
          oczekiwałbym oc nich jednak więcej. ;-)

          > Nie wspomne już o tym, że
          > sypiają na moim balkonie, gdzie mam leżak z kocykiem.

          No, to już oczywiście kwestia własnego gustu i rozumiem, że można mieć coś
          przeciw. Można próbować składać leżaczek, względnie przykrywać np. folią. Ale
          to takie doraźne rozwiązania.

          Pewnego razu
          > dwa "kociaki" wlazły do transformatora. Nie było prądu całą noc... a rano
          > panowie z Zakładu Energetycznego wynieśli dwa węgielki.

          No, ale poza kociakami ofiar śmiertelnych na szczęście nie było, jak rozumiem.

          > Pozatym jak człowiek
          > już wyjdzie z psem to musi się rozglądać czy w pobliżu jakiegoś kotka nie ma,
          > bo piesek może swojego właściciela przeciągnąć przez pół osiedla w pogoni za
          > dachowcem.

          Tu już uwaga raczej do Pana i jego pieska: dobrze ułożony piesek nie gania za
          dachowcami, tylko grzecznie się trzyma nogi. Jeśli natomiast piesek jest tak
          duży, że ciąga swojego właściciela, to może taki piesek w ogóle nie powinien
          być trzymany w bloku, gdzie ma mało miejsca, a dużo pokus wszelakich.

          > Dlatego uważam, ze blokowisko to nie jest miejsce dla bezpańskich
          > kotów. Jest to jakiś problem... Nie jestem zwolennikiem
          > eksterminacji "kotków", ale jakoś nie podoba mi sie smród kocich odchodów w
          > mojej piwnicy...

          Nikomu się nie podoba, ale wciąż brak sensownego rozwiązania tego problemu.
          Gdyby kasy było więcej, to możnaby je sterylizować na koszt miasta. Całkowita
          eksterminacja nie jest również wskazana ze względu na myszy i szczury.

          Pozdrawiam i proszę pozdrowić pieska :-)
          Woo.
        • Gość: lubie kotki Re: Kotki ;/ IP: *.lanet.wroc.pl 15.12.03, 17:52
          A mnie się nie podoba smrod psich odchodów porozrzucanych po chodniku,
          trawniku ,w parku ,na osiedlu i gdzie tylko sie czlowiek z psem pojawia .
          O przylepionych g...nach do butów moich i dzieci wspomnę tylko jako
          uzupełnienie tekstu poprzednika
          • woo-cash Re: Kotki ;/ 15.12.03, 18:34
            Ja tam nie lubię g... wszelakich: kocich, psich, ludzkich ;-)
            Ale niezależnie od tego, czyje są, lubię i kotki, i pieski, i szczurki
            hodowlane. W ogóle generalnie lubię zwierzątka.
            Wzniecanie tutaj sporów pomiędzy miłośnikami psów a miłośnikami kotów są
            bezcelowe, bo nie o to tu chodzi. Myślę, że używanie argumentów "a ja nie lubię
            psich...", to tak trochę z gatunku "a u Was biją Murzynów!" ;-)
            Problem nadmiaru bezpańskich kotków w mieście faktycznie istnieje. Ja się
            jedynie sprzeciwiam radykalnym postawom osób, które najchętniej wyeliminowałyby
            wszystko i wszystkich, którzy nie pasują do ich założeń. :-/ Z pozostałymi
            osobami widzę możliwość dyskusji przynajmniej. :-)

            Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt (kotków, piesków, gadów i płazów oraz
            tchórzofretek),
            Woo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka