Dodaj do ulubionych

W każdym systemie można być głąbem

10.06.09, 10:36
Jasne, wywalić z programu WOS- widac od razu gdzie leżą priorytety fizyka.
Akurat dla ksztaltowania w uczniach jakiejś wiedzy ogólnej jest to przedmiot
duzo ważniejszy niz fizyka. Ponadto zupełnie nie rozumiem zachwytów na obecnym
'systemem awansu zawodowego', który przynajmniej według moich doświadczen
oznacza 'skompletuj teczke z kilogramem makulatury której nikt nie przeczyta,
potem zrób 10 min prezentacji w której równoważniki zdań z planu rozwoju
zawodowego zmienisz na czas przeszły dokonany'. Akurat ten system awansu to
najgorszy element Karty Nauczyciela, poniewaz nauczyciel nie pracuje dla
uczniów tylko dla papierów.
Dodam jeszcze że z podstawową teza Pani listu zgadzam sie bez zastrzeżeń- w
kazdym systemie można być głąbem i żaden nie przeszkodzi stac sie wielkim
człowiekiem'- ale problemem jest tutaj raczej to że w obecnym mozemy dochowac
sie nielicznych wielkich ludzi i przytłaczającej większości głąbów. Co nalezy
zrobic żeby te proporcje nieco zmienic na lepsze?
Obserwuj wątek
    • Gość: fizyko-astronom Re: W każdym systemie można być głąbem IP: *.connecta.pl 11.06.09, 05:56
      I na tej jednej godzinie w tygodniu uczeń się tego wos-u nauczy?
      Sądzę, że raczej - jakoś to przeżyje, w końcu to tylko jedna godzina, a
      nauczyciel może mnie nie zauważy...

      A gdyby na każdej z trzech lekcji historii w tygodniu mógł być poproszony na
      przykład o to by porównać demokrację ateńską z obecną, albo prawa obywatelskie w
      Polsce w różnych okresach, to nawet wielbiciel matematyki, który sprytnie
      prześlizguje się teraz przez WOS, musiałby posiąść trochę wiedzy o
      społeczeństwie...
    • Gość: mirozmij Re: W każdym systemie można być głąbem IP: *.17.25.213.easy-com.pl 11.06.09, 08:12
      Zgadzam się. I tak sobie myślę, że może niektórzy lubią produkować dokumenty, papierki, zbierać piecząteczki, plany, sprawozdania... Jestem wielkim przeciwnikiem biurokracji i te wszystkie papierzyska tworzę tylko i wyłącznie "pod przymusem". Ech... wesołe jest życie nauczyciela:-)
      • ewa9717 Re: W każdym systemie można być głąbem 11.06.09, 08:37
        Lubią. Z tego co wiem, w obecnym systemie właśnie produkcji papierów
        się wymaga. Może masz jakiego znajomego nauczyciela? Ja własnie
        zobaczyłam niedawno, jaką "dokumentację" jest obowiązana prowadzić
        moja znajoma. Gały mi wyszły. Cała ta zakichana reforma to coraz
        większa biurokratyczna paranoja.
    • Gość: Tolek Re: W każdym systemie można być głąbem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.09, 22:57
      Ja nie pochwalam obecnego systemu awansu zawodowego nauczyciela. Jest to dla
      mnie totalna bzdura zmuszająca belfra do robienia mniej lub bardziej udanych
      oszustw. Ale został on wymyślony po to aby nauczycielom nie było za dobrze a
      przy tym jaka oszczędność na kasie?
      Ja myślę, że dawniejsze awanse polegające na stażu były bardziej sprawiedliwsze
      i rozsądniejsze. Może należało je trochę unowocześnić ale nie do takiego
      stopnia. Skutkuje to wielkim stresem w pracy bo widmo zrobienia awansu wisi nad
      człowiekiem a gdy to się przedłuża to marna płaca powoduje rezygnację z pracy
      młodych nauczycieli. Zresztą jak ktoś wytrzymał z obecną młodzieżą 10 lat to bez
      żadnych ścieżek awansów zawodowych powinien otrzymać stawkę nauczyciela
      dyplomowanego. Z prawdziwej Karty Nauczyciela zostało już niewiele więc uważam
      zachwyt nad obecnymi możliwościami pracy bardzo przesadzony. To że istnieje parę
      takich przedmiotów, takich przylepek jak WOS, muzyka, plastyka, technika,
      religia no cóż, to jest szkolnictwo ogólne. Za mało godzin na przedmioty ścisłe
      jest ściśle powiązany z brakiem ich obowiązkowego zdawania na maturze.
    • wielki_czarownik Tak jest! 14.06.09, 00:15
      Wywalmy WOS czy przedsiębiorczość, uczmy fizyki. W końcu przeciętnemu człowiekowi o wiele bardziej przyda się wiedza na temat budowy atomu, niż informacje o tym jak działa państwo, albo jakich formalności trzeba dopełnić kupując mieszkanie.
      Uczmy dalej całkowicie zbędnej, teoretycznej wiedzy przydatnej tylko absolwentom niektórych kierunków politechniki.
      • Gość: as Re: Tak jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 00:43
        Ironicznie Wielki_Czarowniku, ale chodzi o to że na WOSie się takich rzeczy nie
        uczy, tylko jakiś suchych, bezsensownych regułek. Przez całe liceum nikt mnie
        nie nauczył jak wypełniać PIT czy jak powinna wyglądać umowa sprzedaży/kupna
        pojazdu. Jak założyć konto w banku? Zapomnij. WOS w obecnej formie to dla
        uczniów "luzacka" lekcja na której można ściągnąć od kolegi zadanie domowe z
        matematyki.
        • Gość: Kika Re: Tak jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 06:50
          Ale to chyba nie znaczy, że należy te przedmioty zlikwidować zupełnie, tylko
          trzeba dokładnie sprecyzowac program.
          • Gość: as Re: Tak jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 09:50
            Ale zmian trzeba wprowadzić tak wiele, że lepiej zlikwidować przedmiot, a na
            jego miejsce stworzyć nowy.
      • tomek854 Re: Tak jest! 14.06.09, 20:29
        wielki_czarownik napisał:

        > Wywalmy WOS czy przedsiębiorczość, uczmy fizyki.

        NIe wywalmy,a umieśćmy jego elementy w lekcjach historii na przykład czy
        polskiego. Nauczycielka nie pisze o "wywaleniu połowy przedmiotów" tylko
        "zmniejszeniu ilości przedmiotów bez zmniejszania ilości godzin" Chodzi
        jej o to, aby zamiast lekcji z WOS raz na tydzień elementy uczone dziś na tym
        przedmiocie były elementem już istniejących przedmiotów. Np. wypełnianie PITów
        na matmie, obliczanie raty kredytowej też na matmie, podwaliny demokracji na
        historii, pisanie umów i podań na polskim itd.
        > Uczmy dalej całkowicie zbędnej, teoretycznej wiedzy przydatnej tylko absolwento
        > m niektórych kierunków politechniki.

        Fizyka wbrew pozorom to nie tylko budowa atomu. Fizyka uczy myślenia, dedukcji,
        rozwiązywania problemów - umiejętności przydatnych nawet dla prawnika czy
        urzędnika.

        A swoją drogą:

        W cyklu nauczania:
        2 lekcje fizyki tygodniowo w 1 klasie gimnazjum
        1 lekcja fizyki tygodniowo w 2 klasie gimnazjum
        1 lekcja fizyki tygodniowo w 3 klasie gimnazjum
        jedna lub dwie lekcje fizyki tygodniowo przez rok w liceum, potem dla chętnych...

        porównaj z 2 godziny religii tygodniowo od zerówki do matury i pamiętaj, że to
        wszystko jest płacone z budżetu państwa. Myślisz, że to jest normalne?
        • Gość: t Re: Tak jest! IP: *.tpnet.pl 15.06.09, 16:59
          > porównaj z 2 godziny religii tygodniowo od zerówki do matury i pamiętaj, że to
          > wszystko jest płacone z budżetu państwa. Myślisz, że to jest normalne?

          Przecież wiadomo, że polska nie wiedzą lecz wiarą stoi ;)
          • Gość: vianne Re: Tak jest! IP: 87.223.176.* 29.06.09, 12:57
            Zgodze sie z tym, ze wiekszosc przedmiotow powinna zostac zlikwidowana badz
            przynajmniej byc fakultatywna.
            Za moich czasow, dodam, ze wcale nie zamierzchlych, mialam okolo 15 przedmiotow
            w jednym z lepszych liceow w miescie. Tracilismy mnostwo czasu i energii
            zaliczajac egzaminy z bzdurnych, niepotrzebnych nam dzisiaj przedmiotow typu
            wiedza o kulturze, gdzie rzeczy przydatne to byla powtorka z polskiego, a te
            dodatkowe kazdy zainteresowany sztuka moglby odnalezc sobie sam.
            Uwazam tez, ze sa przedmioty, ktore sa potrzebne, ale nie powinny na sile
            przewijac sie w calym cyklu ksztalcenia - gdyby WOS, PO czy przedsiebiorczosc
            gruntownie przejrzec i stworzyc program rzeczywiscie zyciowy badz przystosowany
            do akademickich realiow, spokojnie wystarczylaby godzina w tygodniu przez jedna
            klase.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka