Dodaj do ulubionych

Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy

21.07.09, 21:26
Nie rozumiem niektórzy nie płacą i nie mają problemów. Czy ten problem nie
jest specjalnie napopowywany przez GW? Od wielu lat jest ten problem... ale
ten problem jest w czymś innym wina jest kierowców to oni dają pieniądze - a
po co ? Boją się się o co o porysowane samochody? Przecież większość z tych
ludzi to zwyczajni pijacy którzy piją bo już muszą. Może poprosić Komendanta o
to by wyznaczył partolom zadania i pomoc tym ludzią którzy powiedzą NIE i nie
będą się bali ze pójdą do Sądu i tam będą musieli przekazać to co się stało. A
sędzia rozważy czy jest to niezgodne z prawem. Uważam że wine ponoszą kierowcy
bo to oni nauczyli ich że mogą dostać. Winna Strażników? Może dajcie im
sprzęt, zobaczcie w jakich warunkach pracują - a nie ciągle psioczycie jak
FAKT - robi się z was obskurna gazeta
Obserwuj wątek
    • Gość: maninthamirror Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 21:32
      Nie wiem kompletnie o co chodzi, prawie się z tym nigdy nie spotkałem. Może z
      rachi tego że jestem mężczyzną i niemałym i jak słysze prośbę o datki (to taki
      kamuflaż?) to mówie dziękjuję czy nie mam.

      Ale żeby w tym mieście ktos do mnie podchodził i wyłudzał za rzekome
      parkowanie...nigdy tego nie doświadczyłem więc trudno mi to sobie wyobrazić
      • rencontrer Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 22.07.09, 14:08
        Właściwie nigdy nie płacę, ale staram się być uprzejma i do tej pory nic złego
        się nie stało.
    • Gość: olgierd Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: 216.108.239.* 21.07.09, 22:17
      popieram działania ojca rydzyka w kwestii parkingowych !
      • Gość: xyz Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.07.09, 22:38
        Na tyłach DH przy Braniborskiej jest parking, a za nim jakieś składowisko złomu. I w niedzielę kolesie z tego złomowiska kasują za parkowanie. Wykorzystują,że dużo aut przyjeżdża na giełdy. A przecież tam nie ma parkingu płatnego. Jak nie zapłacisz to facet cię nie wpuści.
        • Gość: MPK-owiec Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: 94.254.151.* 21.07.09, 22:50
          Sam byłem świadkiem jak nagrzany koleś wskazywał wolne miejsce
          parkingowe autobusowi MPK na nieistniejącym już parkingu za pocztą
          główną, przypomnę że MPK miało tam wykupione dwie duże koperty.
        • tomek854 Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 22.07.09, 15:39
          Może to ich teren prywatny?
    • Gość: Grzegorz Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.09, 23:20
      Bardzo dobrze, że się tym zajmujecie. Ja nie płacę, ale uważam że jest to dla mnie problem... bo jak widzę np. na Nowym Targu naganiacza który wskazuje mi miejsce - to jadę dalej i szukam innego miejsca - w najgorszym razie parkuję w Galerii... Nie mam ochoty płacić, nie mam ochoty się kłócić i nie mam ochoty się zastanawiać co mi mogą zrobić - niech mi 'tylko' oplują szybę - dziękuję... nie chcę.
      • Gość: ep Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 23:33
        problem istnieje nie da sie ukryc. placimy im lub nie, w zaleznosci od sily
        charakteru, odpornosci psychicznej, etc. co nie zmienia faktu, ze to absurd.
    • alex-alexander Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 22.07.09, 05:53
      Nieudolna straz miejska, nieudolna policja, niesprawny aparat
      sprawiedliwosci. Polska krajem trzeciej kategorii
    • Gość: Mirek Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: 213.25.164.* 22.07.09, 06:54
      "Patrzyciel" popatrz na to co oni robią,gdzie są.Straż Miejską to ja widzę w
      okolicach Rynku,gdzie polują na tych co wjechali pod prąd,źle zaparkowali,z tego
      są pieniądze i statystyki,wykazać się można.Stały ich punkt to ul.Szewska
      (blisko Wita Stwosza,punktu o którym mowa w artykule) przy Antykwariacie.W
      innych rejonach miasta ich nie widzę,no chyba że przejeżdżają samochodem przez
      najruchliwsze ulice.Ten twór powinien zniknąć,a pieniądze powinny zasilić Policję.
      • Gość: Strażnik Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.media4.pl 22.07.09, 09:05
        Jest nas za mało.
        Patrol, który widzisz na mieście, jeździ od zgłoszenia do
        zgłoszenia, bo interwencji jest mnóstwo, a patroli zmotoryzowanych
        na całe miasto trzy, góra pięć.
        Gdyby nas było tylu, ilu jest w miastach o porównywalnej wielkości,
        czyli trzy razy więcej, moglibyśmy stać cały dzień przy tych
        parkingach.
        Straż Miejską rozwiążmy, pewnie. Ja pracę znajdę, ale kierowca
        miejsca do zaparkowania nie znajdzie, bo zwyczajnie nigdzie nie
        dojedzie - inni mierowcy tak świetnie zaparkują.
        • krem23 Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 22.07.09, 10:58
          Gość portalu: Strażnik napisał(a):

          > Jest nas za mało.
          > Patrol, który widzisz na mieście, jeździ od zgłoszenia do
          > zgłoszenia, bo interwencji jest mnóstwo, a patroli zmotoryzowanych
          > na całe miasto trzy, góra pięć.
          > Gdyby nas było tylu, ilu jest w miastach o porównywalnej wielkości,
          > czyli trzy razy więcej, moglibyśmy stać cały dzień przy tych
          > parkingach.
          A dlaczego z mało? Pensje za niskie? Wymagania za duże?

          > Straż Miejską rozwiążmy, pewnie. Ja pracę znajdę, ale kierowca
          > miejsca do zaparkowania nie znajdzie, bo zwyczajnie nigdzie nie
          > dojedzie - inni mierowcy tak świetnie zaparkują.
          To tylko potwierdzenie, że SM, to straż rynku i okolic. Ograniczyć wjazd do
          ścisłego centrum, zrobić 2-3 wjazdy do niego i kontrolować przepustki (system
          przepustek jest do opracowania). Na Szewskiej jest za dużo samochodów - tam
          można stać i cały dzień wlepiać mandaty. Po podwórkach też można pijakom i tym
          młodym początkującym dać lekcje prawa.

          • Gość: Strażnik Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.media4.pl 22.07.09, 15:39
            Wymagania coraz niższe, niestety.
            Pensje też.
        • Gość: melek Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.e-wro.net.pl 27.07.09, 20:13
          > Jest nas za mało
          Jak to za mało . Jest was 242 osoby plus 40 pracowników cywilnych.
          Jesli wyznaczyć w centrum kwadrat o boku 5 km to na każdy km kwadratowy jest
          wasz 10.
          Możemy zrobic eksperyment i w kwadracie o boku 1000 metrów poszukać tych 10
          strażników ( albo jednego w kwadracie o boku 300 metrów).
          idę o zakład ze nawet 10% stanu osobowego nie znajdziemy na ulicach.
          Mozna zrobić iny eksperyment.
          Wystarczy spytac na osiedlu czy znaja lub widzieli swojego strażnika osiedlowego.
          Zdziwiłbym się gdyby jedna osoba na sto wiedziała w ogóle ze jest takie
          stanowisko i gdzie jest jego siedziba.
          To wszystko tłumaczy dlaczego jet tak mała skuteczność i dlaczego "nie da się".
          Obecne metody działania SM są dobre na rok 1994 .
          Strażnicy tracą zbyt dużo czasu na jedna interwencję.
          Zazwyczaj przyjeżdżają po kilku godzinach wiec te interwencje są spóźnione a
          wiec jest to strata czasu gdyż jeździ sie na próżno a kierowcy często latami
          łamią przepisy zanim wpadną.
          Np patrol z blokadami założy 6-7 blokad i czeka kilka godzin aż się kierowcy
          pojawią i poprosza o zdjęcie.
          Podobnie te wywozki na lawetach.
          Dzinnie wywozi się do 10 aut a tysiace kierowców popełniające codziennie
          wykroczenia nawt tego nie zauwazą.
          Tam gdzie jest wiele popełnianych wykroczeń zamaist wypisywać setkami mandaty
          aby szybko opanowac sytuacje to rozklada się na raty karząc wybiórczo przez co
          mało kto wie z e w danym miejscu są akcje SM.
          Albo się kiwa pacem i daje upomnienia albo od razu wywozi.
          Jeden i drugi sposób zawodzi.Pierwszy bo kierowcy z niego leją a drugi bo jest
          mało widoczny.
          Blokady zakładacie jako sankcję zamiast prewencyjnie tak aby wielu innych je
          zobaczyło.
          Można by tak długo pisać o tych metodach , które są "hodowaniem " wykroczeń. W
          efekcie niewiele jest we Wrocławiu ulic gdzie są respektowane znaki zakazu
          zatrzymywania itd


          > Patrol, który widzisz na mieście, jeździ od zgłoszenia do
          > zgłoszenia, bo interwencji jest mnóstwo, a patroli zmotoryzowanych
          > na całe miasto trzy, góra pięć.
          Interwencji jest dziennie około 100, to dwa razy mniej niż np w Krakowie przy
          podobnej organizacji SM.

          Piszesz ze patroli zmotoryzowanych jest 3-5 .
          Patrol to dwie osoby a w SM pracuje 250 osób.
          Tak to sobie zorganizowaliście.
          Znaczy że jeździ 6-10 strazników na interwencje a pozostałe 20 aut służbowych z
          trzech siedzib ( dawniej 3 oddziałów ) jeździ nie wiadomo z kim gdzie i po co.
          Trudno znaleźć pieszy patrol poza okolicami Rynku.
          Ja widziałem taki patrol ostatnio dwa lata temu.
          Strażników można zobaczyć tylko o godzinie 8:00 pod szkołami podstawowymi.Potem
          znikają z pola widzenia.
          Trochę wiem gdzie ich można znaleźć , zatem wiem dlaczego niestarcza im czasu na
          patrolowanie.
          Kilka etatów jest zmarnowanych na pilnowaniu słupka automatycznego na Kurzym
          Targu. Wielu strażników nie interweniuje bo jeżdżąc radiowozem nie mają gdzie go
          postawic na zatłoczonej ulicy wiec nawet nie próbuja wysiąść i jadą "do
          następnego wezwania".
          Jestem pewien ze gdyby zabrać radiowozy i z jednego dwuosobowego patrolu
          zmotoryzowanego zrobić dwa piesze jednoosobowe to strażnicy zrobiliby dużo
          więcej iż dziś.
          Podobnie uważam za zbędne utrzymywanie koni co blokuje tez kilka etatów i
          zabiera masę czasu przy obsłudze nie mówiąc o kosztach.
          Ostanio w grudniu dwa konie przydały się przy wizycie Dalajlamy choć jego wizyta
          obyłaby się bez tych koników co obsr... alejki pod halą.
          Zdarzy się ze takie konie patrole pojawią się pod zoo czy na festynie z okazji
          Dnia Dziecka.
          Były kiedyś patrole rowerowe wzdłuż Odry i w centrum które lepiej się sprawdzały
          niz radiowozy czy konie nie mówiąc o kosztach czy czasie dojazdu.

          > Gdyby nas było tylu, ilu jest w miastach o porównywalnej wielkości
          Zaróbcie mandatami na utrzymanie to ratusz zwiększy liczbe strażników.
          Strażików w Krakowie jest o 65 % więcej niż u nas. Mimo to wywieźli 3 razy
          mniej aut niz my(3200/1200). Za to załozyli prawie 3 razy więcej blokad
          (14800/5800). Dzieki temu 2000 aut nie zostało wywiezionych ale 9000 więcej
          kierowóćów zostało ukaranych blokadą.
          Dziki temu w Krakowie sytuacja jest lepsza niż we Wrocławiu .
          Pokrywa się to z moimi wczesniejszymi sugestiami ze u nas za mało mandatów i
          blokad a za dużo pouczeń i wywózek (czyli zbyt łagodnie i ostro z pominieciem
          średnich sankcji)

          > Gdyby nas było tylu, ilu jest w miastach o porównywalnej wielkości,
          > czyli trzy razy więcej, moglibyśmy stać cały dzień przy tych
          > parkingach.
          W Krakowie jest o 43% więcej strazników w przeliczeniu na liczbę mieszkańcow . W
          wielu małych miasteczkach jest po kilku strażników.
          martwi mnie ze gdyby was było 3 razy więcj stalibyście cały dzień przy tych
          parkingach. Czyli gdyby dołozyć 30 mln to problem parkingowych byłby rozwiązany.
          Wydaje mi się, że można wyłudzaczy przegonić zatrzymując się koło nich w trakcie
          powrotu z interwencji.
          Wystarczy wlepić takiemu mandat 50-100 zł za stanie na jezdni i kierowanie
          ruchem parkingowym w miejscu gdzie nie ma przejścia dla pieszych a jeśli jest
          pijany to wywózka do Izby Wytrzeźwień.


          > Straż Miejską rozwiążmy, pewnie.
          Taaa , zamienimy na policje municypalna a ta dale bedzie magistrackie bibki
          obstawiać tak jak to bywało kiedyś w hotelu Wodnik.
          Do tych zadań jakoś szczególnie często wykorzystywano młode strażniczki.


          > Ja pracę znajdę, ale kierowca
          > miejsca do zaparkowania nie znajdzie, bo zwyczajnie nigdzie nie
          > dojedzie - inni mierowcy tak świetnie zaparkują.
          A co dziś jest lepiej ?
          Mam wymienić 100 ulic gdzie parkowanie odbywa się na wariata ?
          Ile z 300.000 aut parkuje legalnie ?
          Proszę nie mówić ze jak zniknie SM to policja nie będzie wywozić zawalidróg .
          Według mnie będzie zupełnie odwrotnie bo dziś policja nic nie robi uważając że
          to kompetencje SM.
          Uważam ze SM jest potrzebna jeśli zdecyduje się na pilnowanie porządku a ruch
          drogowy zostawi policji.
          Jeśli chce zarabiać to niech uporządkuje sprawy parkowania zanim wszyscy
          kierowcy naucza się od siebie lekceważenia przepisów.
          SM postawiła fotoradar a mogłaby znacznie zdyscyplinować kierowców za nielegalne
          parkowanie. W ten sposób przyczyniłaby się do zmniejszania ilości aut i
          pozyskałaby część środków potrzebnych na budowę parkingów i remonty trawników i
          chodników zniszczonych przez samochody.

          Niestety od lat idzie nacisk z ratusza aby nie karac kierowców a co najwyżej
          upominać.
          SM tez pracuje usilnie na swój wizerunek np blokując na GW forum o SM
          forum.gazeta.pl/forum/f,629,Straz_Miejska.html
          Tak więc utracono jeden kanał do zbierania informacji i miejscach gdzie SM jest
          potrzebna .
          Ważny jest PR prezydenta i SM.
          Przykład: policja chciała zrobić porządek na ul.Szewskiej.
          Ratusz się nie zgodził bo policja wystraszy turystów.
          Dalej auta jeżdżą na zakazie wjazdu a SM hoduje mandaty .
          Częstotliwość tych patroli jest dopasowana aby kierowcy nie bali się tam jeździć.
          PRL-owska akcyjność dalej trwa i stwarza złudzenie ze ktoś czuwa nad
          bezpieczeństwem.
          • Gość: Ja Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.media4.pl 28.07.09, 12:26
            Wspaniałe wyliczenia na metr kwadratowy.
            A uwzględniłeś trzyzmianowość pracy, wolne za pracę w weekend, 26
            dni urlopu? Nie? To po co się bierzesz za absurdalne wyliczenia?

            Pisząc o blokadach sam sobie przeczysz: najpierw patrol zakłada,
            według ciebie, 6-7 blokad, by potem patrol czekać kilka godzin, aż
            zgłosi się kierowca. Niżej zaś piszesz, że blokady są zakładane jako
            sankcje, nie po to, by wielu je zobaczyło, by oddziaływały
            prewencyjnie. To o co ci właściwie chodzi? Wisząc te parę godzin są
            niewidoczne dla wielu? Nie działają prewencyjnie?

            Patrole jednoosobowe? Spróbuj obezwładnić agresywnego w pojedynkę i
            jednocześnie wezwać pomoc przez radiostację. Nie wiesz nawet, o czym
            piszesz.
            Patrole rowerowe były, dopóki się rowery nie zepsuły. Nie ma teraz
            pieniędzy na ich naprawę.
            Konie na festynach są wspaniałą rozrywką dla dzieci. Nie masz ich
            pewnie, więc nie wiesz, że szkoły, przedszkola i przeróżne
            organizacje zasypują pismami SM z prośbami o patrol konny.
            Na Kurzym Targu strażnik stać MUSI. Zwyczajnie MUSI i nikt tego w SM
            nie zmieni.
            Rozumiem, że otrzymałeś mandat i jesteś rozgoryczony, chcesz kopnąć
            najmocniej, jak potrafisz, ale mijasz się z prawdą.
            Pozdrawiam.
      • patrzyciel Do pana Mirka 22.07.09, 11:43
        Panie Mirku ogólnie mówiac Straży Pożarnej wyznaczono konkretne
        działania, Straży Koleji też, Straży Granicznej też Policji i Straży
        Miejskiej TEZ!!! Nie można mylić tych kompetencji bo są różne mnie
        wytłumaczono czym one się różnią - a generalnie Straż Miejska jest po
        to by odciążyć Policje od wykroczeń których jest zdecydowanie więcej
        niż można przypuszczać. Kiedyś z Ciekawości dowiedziałem się ilu jest
        strażników we wrocławiu a ilu w większych miastach dla porównania
        Warszawa 1700, Kraków miał mieć już 800 a Wrocław ? - 260 z tego na
        ulicy ze 150 pracujących róznie. Troche to mało! Jeżeli weżmie się
        pod uwagę np ilość postawionych znaków zakazu, pojazdów we Wrocławiu
        i psów, kubłów na śmieci i innych spraw. Teraz proszę sobie wyobrazić
        Dzielnicowego który biega za pse bo zrobił kupe albo źle zaparkowanym
        pojazdem - nagle się okaże że potrzebny jest strażnik aby przydzielić
        mu te zadanie. To pierwsza róznica. Policja prosze pana jest dalej
        państwowa, a żyjemy w Państwie samorządu - i on też musi mieć swoich
        pretorian, czarnuchów, strażników Bo kto zabezpieczy to czy tamto? Do
        kogo napiszą w sprawach gminy? i inne. Już dawno się nie mówi o
        rozwiązaniu Straży - jest to chyba niemożliwe. Są pewne
        niedociągłosci ale z jednej strony gdy strażniką chć dać uprawnienia
        - ludzie mówią po co? Nagle się okazuje że są potrzebne i wtedy jest
        też nie dobrze?
      • Gość: nubo Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.07.09, 21:10
        Dziś rano gdy byłem w sprawach służbowych w Urzędzie Miejskim na pl. Nowy Targ też na parkingu zostałem przywitany przez "parkingowych". Nie skorzystałem z "usługi" i zaparkowałem kilka miejsc dalej. W budynku urzędu skierowałem kroki swe do Informacji Ogólnej, gdzie poprosiłem o wezwanie Straży Miejskiej.

        Szanowna Pani Urzędniczka poinformowała mnie, ze ona nie wezwie Straży Miejskiej bo to nic nie da. Straż przychodzi, widać ją z daleka, wtedy panowie dają dyla by wrócić, jak tylko strażnicy sobie pójdą. To samo usłyszałem w sekretariacie.

        Niedasie... I tym sposobem Wrocław, miasto aspirujące do bycia europejskim, zarzynające się finansowo przy budowie superstadionu... przegra z pospolitymi drobnymi pijaczkami.
    • wojtek-rr Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 22.07.09, 07:24
      Nie płacę na dzikich parkingach ale kiedyś zapłaciłem.Po przyjściu
      do samochodu zostałem poinformowany przez pana "parkingowego"że
      kobieta wyjeżdżająca swoim samochodem z sąsiedniego miejsca
      uszkodziła mój pojazd i odjechała.Dostałem karteczkę z zapisanym
      numerem rejestracyjnym pojazdu owej pani i opis marki
      samochodu,dzięki czemu mogłem wezwać Policję i załatwić sprawę
      ubezpieczenia/nie miałem AC a szkoda wyniosła 8.000 zł/Wtedy
      pierwszy i ostatni raz zapłaciłem za usługi ty panów. Nie mam do
      nich nastawienia negatywnego,każdy orze jak może,a my nie musimy
      płacić.
      • Gość: melek Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.e-wro.net.pl 27.07.09, 20:37
        >....a szkoda wyniosła 8.000 zł/Wtedy
        > pierwszy i ostatni raz zapłaciłem za usługi ty panów.
        A to dziwne bo po takim zajściu powinieneś ich docenić i płacić zawsze.


        >Nie mam do
        > nich nastawienia negatywnego,każdy orze jak może,
        I to jest własciwa postawa. JA tez ie mam pretensji do nićh ze wykorzystuja
        sytuacjęże Sm i policja ich nie przegania.
        Zatem do kogo miec pretensję ?


        >a my nie musimy
        > płacić.
        Nie musimy tez jeździc co centrum i nie musimy tu tematu wałkowac.
        Moje auta były drapane tylko wtedy gdy jeździłem do centrum i gdy nie płaciłem.
        Tui dodam ze zwykle nie oglądam auta po powrocie na parking ale tak Jak pisałem
        liczba rys rosła tylko wtedy gdy korzystałem z parkingów w centrum.
        Zatem nie musimy płacić jak i nie musimy świadczyć w SG bo to robota SM.
        Zdarzało mi się że SM odmawiała interwencji jeśli nie będę świadczył w SG. Na
        moje pytanie czy zdają sobie sprawę że łamią prawo wycofywali się z tych
        oczekiwań. Ale w dalszym ciągu twierdzili ze jeśli zdecyduję się świadczyć to
        przyślą patrol szybko choć wcześniej mówili że jest zapracowany i nie może
        szybko przyjechać.
        Takich sytuacji było więcej co daje mi podstawy do twierdzeń ze SM nie zależy na
        duszeniu problemów w zarodku.
        Tylko taka krytyka jak w GW może skłonić SM do zmiany sposobów działania.
        SM jest potrzebna ale powinna zmienić metody bo co roku przybywa 5-10% aut i
        nawet szanujący prawo kierowcy skłaniają się do naśladowania chamideł.
        Wystarczy władac za wycieraczki upomnienia-ulotki aby poprawić sytuacje .Dopiero
        potem skupić się na karaniu tych niereformowalnych.
        Tych wyłudzaczy wystarczy spisać i poinformować, że będą przesłuchiwani przez
        policje gdy ktos zglosi szkody.Mogą mieć przeszukiwane mieszkania gdy dojdzie do
        kradzieży itd.Mozna sprawdzić czy za zarobione pieniążki nie spożywaja na
        miejscu alkoholu.
        SM wspólnie z US robi naloty na handlarzy ulicznych. Można postraszyć wyłudzaczy
        konsekwencjami skarbowymi nielegalnych dochodów. To normalne szykany i
        uświadomienie tych ludzi ze mogą mieć kłopoty jak i pomoc dla policji w
        ustaleniu sprawców.
        Ale u nas lepiej nic nie robić a potem umarzać dochodzenie z braku dowodów i
        świadków.
    • Gość: polo Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.chello.pl 22.07.09, 11:49
      Staż Miejska to najwięksi naciągacze.
      • Gość: kasiasz parkingowy Re: Więc kasujmy "parkingowych" za inną usługę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 13:56
        Przecież sugestie o pokazywaniu miejsca parkingowego a więc idiotyczne wyręczani
        naszych oczu mozna zignorować. Albo w odpowiedzi pokazywac "parkingowemu gdzie
        ma buty lub gdzie jest najblizszy kiosk i chcieć kasę za to :)

        No przecież skoro o ni się kręca i mają stałe rewiry to po stwierdzeniu szkód na
        samochodzie można normalnie wezwać policje albo spuśić żulowi łomot, o co chodzi?

        Ja proponuje tym wystraszonym że by tak właśnie zrobili: W odpowiedzi na
        wskazywanie miejsca należy wskazać takiemu Panu np: gdzie jest ławka i
        powiedzieć że rachunek się wyrównał lub pobrac opłatę..
        • Gość: melek Re: Więc kasujmy "parkingowych" za inną usługę IP: *.e-wro.net.pl 27.07.09, 20:51
          No przecież skoro o ni się kręca i mają stałe rewiry to po stwierdzeniu szkód n
          > a
          > samochodzie można normalnie wezwać policje

          Możesz wezwać . Stracisz nawet pare godzin i tylko tyle uzyskasz.
          Skoro oni są niespisani i sfotofgrafowani to nikt palcem nie ruszy a tY
          dostaniesz za 2 miesiace pismo z policji ze sprawcy nie ustalono.


          > albo spuśić żulowi łomot, o co chodz
          > i?
          Wtedy on wzywa policje a ty idziesz siedzieć na dwa lata . Płacisz rentę
          dożywotnia lub odszkodowanie za utratę zdrowia bo zul nieubezpieczony. Płacisz
          np takiemu 50 000 zł na leczenie bo nie ma ubezpieczenia zdrowotnego.
          Zul po rozprawie systematycznie będzie ciął twoje samochody bo łatwo mu bedzie
          ustalic ktore auto jest twoje.


          > Ja proponuje tym wystraszonym że by tak właśnie zrobili:
          Chłopie ty chyba nigdy nie miałeś rysowanego auta
          nigdy nie traciłeś czasu z policją
          nigdy nie biłeś się z bandą cyganów (oni kiedys zajmowali się tym fachem).Gadasz
          pierdoły jak nastolatek i nie ropoznajesz realiów że odpowiedzialne służby
          chowają głowę w piasek.


          > W odpowiedzi na
          > wskazywanie miejsca należy wskazać takiemu Panu
          Panu ? zejdź na ziemię .Ci ludzie niszcza auta nie z zemsty tylko z premedytacja
          aby inni kierowcy się bali.


          >np: gdzie jest ławka i
          > powiedzieć że rachunek się wyrównał lub pobrać opłatę.
          Jak nie zapłacisz masz 80-90 szans ze ci nie podrapią.
          Jak będziesz gadał głupoty to zaraz ci je wybiją z głowy.
          Ja demonstracyjnie fotografuje ławkę z parkingowymi i się do nich nie odzywam.
          Ich wpieniają głupcy , którzy nie rozumieją za co płacą.
    • Gość: Parking-owy Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.media4.pl 22.07.09, 16:05
      Podobno jaki pan, taki kram.
      Skoro sam komendant boi się dziennikarza, to i strażnik boi się
      wszystkich, z żulem na czele.
      Brawo!
    • Gość: M Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 16:34
      Ale pie...sz, brakuje jeszcze tylko żebyś stwierdzi, że ci wredni kierowcy
      sami zmuszają meneli do brania pieniędzy.

      Osobiście bym tą hołotę (meneli) odstrzelił (utopił w Odrze, powiesił na latarni
      - niepotrzebne skreślić) i byłby spokój. To są pasożyty społeczeństwa.
      • krem23 Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 22.07.09, 17:14
        Gość portalu: M napisał(a):
        > Osobiście bym tą hołotę (meneli) odstrzelił (utopił w Odrze, powiesił na latarn
        > i
        > - niepotrzebne skreślić) i byłby spokój. To są pasożyty społeczeństwa.


        A ty pewnie święty jesteś?! Abstynent a już o wspomaganiu organizacji pro
        ludzkich nie wspomnę.
        Człowieku! Żule to też ludzie ale ludzie zwani strażnikami są w małej liczbie i
        niedomagają swoim obowiązkom. Jest ich mało, bo płaci im się mało. Ciekawe, komu
        tak się podoba w Ratuszu, ale chyba wszystkim. Oszczędność oszczędnością ale nie
        kosztem porządku! A nawet zagrożeniem bezpieczeństwa i to nawet zbiorowego.
        Żul kiedyś też był normalny, ale jego rodzina, społeczeństwo, urzędasy wolą nie
        widzieć problemu i sami piją. Udają, że problemu nie ma i pozwalają na reklamę
        piwa, która zniekształca rzeczywistość wmawiając, że piwo ugasi pragnienie
        najlepiej no i w ogóle jest korzystne dla człowieka. Te bzdury oraz myślenie, że
        złe zdarzenia dotykają tylko innych są przyczyną wielu problemów, w efekcie
        których można zostać żulem a stąd już tylko krok do pozostania bezdomnym. Tak,
        tak! Ty też możesz zostać bezdomnym, żulem, bo nie wiesz kiedy będziesz już
        uzależniony od czegoś lub kogoś aby funkcjonować tylko z dnia na dzień.
        Zatem powieś, utop (niepotrzebne skreślić) swoje myślenie a nie ludzi. System
        jest zły a ludzie są zaślepieni swoją doskonałością i reklamami na prawdę, która
        jest specjalnie niezauważana przez np. takich jak Ty.
        Ludzie dają, bo się boją. Prokuratura ma inne "ważniejsze" problemy i to mimo
        podwyżki jej płac ma "gdzieś" ten omawiany tutaj problem mając nagranie
        zdarzenia oraz świadków. To jest państwo prawa?! Nie! Komorników, kolesiów,
        urzędasów, znieczulicy na biedę, problemy społeczne, leniuchów w mundurach i
        pewnie jeszcze by się znalazło.
        I jak tu nie pić?! I zostać żulem a może i bezdomnym...
        • Gość: M Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 18:09
          Żałosny jesteś, oto dla pozostałych czytelników co lepsze "kwiatki" z twojej
          wypowiedzi:


          Rodziny żuli, urzędnicy i ogólnie społeczeństwo to alkoholicy
          (>>ale jego rodzina, społeczeństwo, urzędasy wolą nie widzieć problemu i sami
          piją<<)



          Reklama piwa i pozytywne myślenie zmieniają ludzi w żuli
          (>>Te bzdury oraz myślenie, że złe zdarzenia dotykają tylko innych są
          przyczyną wielu problemów, w efekcie których można zostać żulem a stąd już tylko
          krok do pozostania bezdomnym.<<)


          A to litościwie pozostawię bez komentarza:
          System jest zły a ludzie są zaślepieni swoją doskonałością i reklamami na
          prawdę, która jest specjalnie niezauważana przez np. takich jak Ty.
          • krem23 Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 23.07.09, 00:01
            widzę, że prawda Cię zabolała albo masz przepity, przepalony (niepotrzebne
            skreślić) mózg; poczytaj więcej a jak możesz to postudiuj resocjalizację, to
            wtedy będziesz mógł pisać...
            co Ty wiesz o miłości?! wynika, że nic, bo raczej nic do Ciebie nie dotarło i to
            jest dopiero żałosne!
            • Gość: M Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 12:32
              A gdzie była mowa o miłości młotku?

              Dobra, kończę dyskusję z tobą, jak znam życie jesteś pewnie antyglobalist(k?)ą
              czy innym zielonym (alias niedojrzałym czerwonym) nadużywającym słowa faszyzm.

              Na razie trollu.
              • krem23 Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 23.07.09, 15:24
                No właśnie udowodniłeś, że miłość jest Ci obca, bo szacunek jako wyraz miłości
                należy się każdemu człowiekowi jaki by on nie był. A żul, bezdomny to też
                człowiek. Ty oczywiście stajesz ponad prawem i wszystkimi i chcesz zabijać
                według własnego uznania. A kto dał Ci do cholery takie uprawnienia?! Pewnie! Na
                skróty najlepiej a inni niech się wysilają! Idź i oklep jednego takiego, bo
                inaczej jesteś tylko w "mordzie" silny a nie w życiu! Nie potrafisz nawet pisać
                z dużej litery zwracając się do mnie - to też brak szacunku. Traktowanie innych
                z góry nie jest Ci obce, gardzisz innymi. No, ale chyba mi nie powiesz, że masz
                mózg w dupie?! Poczytaj a może i postudiuj, to wtedy zmienisz poglądy. A jak
                nie, to jakiś lekarz "od głowy" Tobie się przyda.

                Kończysz, bo nie masz argumentów, które mógłbyś podeprzeć czymkolwiek oprócz
                własnego widzimisie. To pewnie jest efekt trudnego dzieciństwa i/albo alkoholu a
                może i innych używek.

                Nie znasz życia, bo nie jestem w żadnym ruchu ani żadnym alter-, zielonym czy
                przede wszystkim czerwonym, którzy są przeze mnie potępiani. Nie ma takiego
                czegoś w czym jestem. Jestem przede wszystkim człowiekiem (a to zobowiązuje) a
                nie statystycznym obywatelem jakbyś tego chciał pewnie. Rozczaruję Cię - nie
                unikam noszenia glanów.

                Nie nadużywam słowa "faszyzm" oprócz jednego wyjątku: "Nadgorliwość jest gorsza
                od faszyzmu". Wieszanie lub topienie ludzi przez Ciebie nawet w słowach jest
                właśnie taką nadgorliwością.

                "Kto przezywa ten tak sam się nazywa" a więc nazwałeś się i młotkiem i trollem.

                A teraz idź do mamuśki i się poskarż :P
    • Gość: wroclawjacek Re: Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy IP: *.e-wro.net.pl 27.07.09, 18:41
      > Nie rozumiem niektórzy nie płacą i nie mają problemów.
      A normalnie pwonno byc że wszyscy nie płaca i nie mają problemów.
      Od biedy mogloby być że większość nie płaci i nie ma problemow.
      Ty zas piszesz ze "niektórzy" nie mają problemów i nazywasz problem wydmanym.
      TAk na marginesie to bardzo cie ten temat intryguje ale twe spostrzeżenie sa
      dalekie od rzeczywistości.
      Zastanawiam się czy jestes "parkingowym" czy też strażnikiem ?


      Czy ten problem nie
      > jest specjalnie napopowywany przez GW?
      Problem napompowany to problem świeży.
      ten trwa od 10-15 lat i juz było wiele akcji nakierowanych na parkingowych
      dzieki temu dziś jest jako tako.
      Nie porysowali ci auta to dla ciebie problem wydumany.


      Może poprosić Komendanta o
      > to by wyznaczył partolom zadania i pomoc tym ludzią którzy powiedzą NIE i nie
      > będą się bali ze pójdą do Sądu i tam będą musieli przekazać to co się stało.
      Ty z księzyca spadłeś chyab.
      Ktoś ma pozałowac dwa zlote licząć ze jak go porysysuja to komendant spelni
      jakaś wdumaną prośbę i da szansę staracic czas na procesy sądwe aby od jakiegoś
      bezrobotnego wyciągnać kasę za rysy ?
      A kto udowodni ze te rysy t od niego ?
      Straż Miejska jak ma wywieźć auto to się trzęsie i robi oględziny autka łącznie
      ze zdjęciami.
      I co jak skazą jednego menela to na innych padnie blady strach ?
      Wszyscy ci parkingowi powinni mieć porobione zdjęcia i być spisani aby ułatwić
      dochodzenie policji w przypadku porysowania.
      Wielu z tych parkingowych jednocześnie spożywa tam alkohol za co można ich
      wywozić na Izbę.


      Uważam że wine ponoszą kierowcy
      > bo to oni nauczyli ich że mogą dostać.
      Ile miałeś samochodów porysowanych ?
      Jak czegos nie rozumiesz to się nie wypowiadaj.

      >Winna Strażników?
      A moze strażaków ?


      Może dajcie im
      > sprzęt,
      Już im daję swoja furę bo ichnie radiowozy się do niczego nie nadają (?)
      Już im daję długopis i aparat cyfrowy za 300 zł.
      Już im poprawiam ustawy pozwalające im legitymować "wymuszaczy" i informować o
      odpowiedzialności karnej w przypadku udowodnienia gróźb lub zniszczeń.


      > .... zobaczcie w jakich warunkach pracują
      Widzimy na co dzień. Siedza pochowani w swoich pakamerach .
      Z 250 strażników kilkunastu jeździ w patrolach w 8-10 radiowozach w patrolach 2
      osobowych. Co robi resztą nikt nie widzi. Nie będe tu pisał co pozostali robią
      by im nie dokopywać ale każdy może sam sprawdzić np co robi ich strażnik osiedlowy.
      Ja np rejestruje od kilku lat ile razy się na niego natknąłem przypadkowo.
      Obseruję ile razy podjął interwencje np przy zastawionych chodnikach czy
      przejściach dla pieszych.
      Ani razu nie udało mi sie go zobaczyc poza miejscem gdzie wiem ze go moge
      spotkac. Tylko raz widziałem wystawione mandaty przez niego.
      Mało kto rozumie ze strażnicy robią tylko to co im przełożeni nakażą.
      GW narobi szumu i SM zrobi z parkingowymi porządek bo komendant nakarze. Problem
      wróci w tym nasileniu za 3-5 lat i wtedy tez będą mówić że "nie da się" aby nie
      podbić oczekiwań.
      Zatem wszystko co nie da sie na cdzień da sie jak SM przestraszy się krytyki.
      Jak rozmawiam ze Sm dlaczego tak jest to z rozbrajająca szczerością odpowiadają
      że nie ma zapotrzebowania społecznego.
      Znamienne jest to ze zawsze jak problem narośnie i zapotrzebowanie będzie
      zgłaszane powszechnie to wtedy zasłaniają się brakiem ludzi.
    • michaelus_maximus a panu Szymonowi Hotale sie nie chce, czy sie boi? 31.07.09, 00:30
      skoro straz nie moze bo musi dziala w mundurach i zadnemu sie nie chce prywatnie
      po pracy podjechac i wezwac pozniej kolego z numeru ogolnodostepnego (stranik
      jak kazdy czlowiek moze byc swiadkiem), to czemy pan radny sejmiku miejskiego
      Szymon Hotala, sam nie zalatwi tej sprawy??? jak kazdy czlowiek tez moze
      podjechac, zaplacic, wezwac kogo trzeba i zostac swiadkiem. poparcie w
      nastepnych wyborach tez by mu pewnie skoczylo...
      u mnie w lodzi, nie spotkalem sie z tym problemem.
    • mareknaw Płacimy naciągaczom, bo się ich boimy 05.08.09, 23:23
      Cała dyskusja jest żenująca. Przepraszam Panie i Panów, ale od
      dopieprzania SM ich praca dla nas się nie polepszy, ale pogorszy.
      Tym, którzy uważają, że "lenie mają świetnie" polecam podjęcie pracy
      w SM, po co się za mniej zacharowują w swojej pracy. Innym polecam,
      żeby się dobrowolnie opodatkowali na rzecz podniesienia wynagrodzeń
      w SM - to przybędzie chętnych, będą walić drzwiami i oknami, a
      dzięki temu będzie z czego wybierać najlepszych i zwiększyć ich
      liczebność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka