Dodaj do ulubionych

Jezus idolem ateistów

09.05.10, 08:16
" królestwo moje nie jest z tego świata " powiedział Jezus.
Co za niepowtarzalna okazja dla ateistów, aby wykorzystać pomysł
wierzących na obwołanie Jezusa królem Polski i rozpędzić zgraję
pasożytów, którzy wykorzystali postać Jezusa.
I nie zamierzam zastanawiać sie czy Jezus był Synem Boga czy samym
Bogiem, ani czy jest postacią historyczną ;).
To szczegół ;).
Jezus kazał modlić się w ukryciu i do świątyń nie chodził.
Nawet przed ukrzyżowaniem modlił się w Ogrójcu, a nie w świątyni.
To już ma swoją wymowę...
Obwołanie Jezusa królem oznacza, że należy stosować się do tego
nakazu.
A czy modlić się w ukryciu czy nie modlić się wcale to już wybór
ateistów.
Religia dzięki takiemu postawieniu sprawy ma szansę zniknąć z
przstrzeni ateistów.
Zatem ateiści upierajcie sie przy obwołaniu Jezusa królem Polski.
To Wasza misja dziejowa!
Każdy kto ma choć blade pojęcie o socjologii wie czym jest
polaryzacja w grupie czyli dążenie do skrajności.
W przypadku tego pomysłu właśnie tak się stało i wrogowie strzelili
sobie samobója ;).
Wykorzystajcie to!
Wykażcie się rozsądkiem...
Obserwuj wątek
    • irandia Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 09:05
      krytykantka07 napisała:

      > " królestwo moje nie jest z tego świata " powiedział Jezus.

      Czyli z jakiego jest konkretnie ?

      > Co za niepowtarzalna okazja dla ateistów, aby wykorzystać pomysł
      > wierzących na obwołanie Jezusa królem Polski i rozpędzić zgraję
      > pasożytów, którzy wykorzystali postać Jezusa.
      > I nie zamierzam zastanawiać sie czy Jezus był Synem Boga czy samym
      > Bogiem, ani czy jest postacią historyczną ;).
      > To szczegół ;).

      > Jezus kazał modlić się w ukryciu i do świątyń nie chodził.

      Ewangelia świadczy o czymś innym.
      Jeśli jednak założyć na próbę, że masz rację,
      to kto wstawił ten werset. Ktoś, komu zależało,
      by ludzie chodzili do synagogi, czy wręcz przeciwnie ?


      > Nawet przed ukrzyżowaniem modlił się w Ogrójcu, a nie w świątyni.
      > To już ma swoją wymowę...

      A może i ten werset jest zmyślony ?
      I co wtedy ?
      > Religia dzięki takiemu postawieniu sprawy ma szansę zniknąć z
      > przstrzeni ateistów.
      > Zatem ateiści upierajcie sie przy obwołaniu Jezusa królem Polski.
      > To Wasza misja dziejowa!
      > Każdy kto ma choć blade pojęcie o socjologii wie czym jest
      > polaryzacja w grupie czyli dążenie do skrajności.

      Czyli dzielimy świat na tych, którzy chcą Jezusa za króla
      i na tych, którzy nie chcą ? Jednak ateiści chyba na to
      nie mogą przystać, choć w sumie ten podział potwierdzają,
      oczywiście nic z tego nie rozumiejąc.

      pozdrawiam
      irandia
      • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 19:38
        irandia napisała:

        > krytykantka07 napisała:
        >
        > > " królestwo moje nie jest z tego świata " powiedział Jezus.
        >
        > Czyli z jakiego jest konkretnie ?

        Jezus króluje w sercach ludzi ;)

        > > Jezus kazał modlić się w ukryciu i do świątyń nie chodził.
        >
        > Ewangelia świadczy o czymś innym.
        > Jeśli jednak założyć na próbę, że masz rację,
        > to kto wstawił ten werset. Ktoś, komu zależało,
        > by ludzie chodzili do synagogi, czy wręcz przeciwnie ?

        Ten werset wstawili ci, co wstawili werset o tym, że Jezus powołał
        jakiś kościół.
        Czyli mieli nie chodzić do synagogi, a chodzić do innego kościoła ;)
        To już była walka o władzę i wyznawców.
        Nie widzisz tego? ;)

        > > Nawet przed ukrzyżowaniem modlił się w Ogrójcu, a nie w świątyni.
        > > To już ma swoją wymowę...
        >
        > A może i ten werset jest zmyślony ?
        > I co wtedy ?

        Ten wątek nie jest zmyślony, bo nie daje nikomu władzy.
        Manipulacja jest wtedy gdy ktoś korzysta.
        Zatem w tym miejscu, gdzie mowa o tym, że należy modlić sie w
        ukryciu czyli rozmawiać z Ojcem nie jest zmyślony, a konsekwencją
        tego była modlitwa Jezusa w Ogrójcu.

        > > Religia dzięki takiemu postawieniu sprawy ma szansę zniknąć z
        > > przstrzeni ateistów.
        > > Zatem ateiści upierajcie sie przy obwołaniu Jezusa królem Polski.
        > > To Wasza misja dziejowa!
        > > Każdy kto ma choć blade pojęcie o socjologii wie czym jest
        > > polaryzacja w grupie czyli dążenie do skrajności.
        >
        > Czyli dzielimy świat na tych, którzy chcą Jezusa za króla
        > i na tych, którzy nie chcą ?

        To nie tak ;).
        Wszyscy chcą Jezusa za króla acz z innego powodu...

        > Jednak ateiści chyba na to > nie mogą przystać, choć w sumie ten
        podział potwierdzają, > oczywiście nic z tego nie rozumiejąc.

        Ateiści jeszcze nie myślą, ale zaczną ;).
        • irandia Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 20:34
          krytykantka07 napisała:

          > irandia napisała:
          >
          > > krytykantka07 napisała:
          > >
          > > > " królestwo moje nie jest z tego świata " powiedział Jezus.
          > >
          > > Czyli z jakiego jest konkretnie ?
          >
          > Jezus króluje w sercach ludzi ;)

          :o)
          O ile da radę się do nich przebić.


          > > > Jezus kazał modlić się w ukryciu i do świątyń nie chodził.
          > >
          > > Ewangelia świadczy o czymś innym.
          > > Jeśli jednak założyć na próbę, że masz rację,
          > > to kto wstawił ten werset. Ktoś, komu zależało,
          > > by ludzie chodzili do synagogi, czy wręcz przeciwnie ?
          >
          > Ten werset wstawili ci, co wstawili werset o tym, że Jezus powołał
          > jakiś kościół.
          > Czyli mieli nie chodzić do synagogi, a chodzić do innego kościoła ;)
          > To już była walka o władzę i wyznawców.
          > Nie widzisz tego? ;)

          Widzę to, że do ewangelii wielu ludzi i wiele idei
          chciało podłączyć swoje.
          Nie czuje się w ewangelii wyraźnego zakazu chodzenia
          do synagogi, co nie dziwi, skoro ewangelię napisali wierzący
          Żydzi, przynajmniej w oryginale :o)


          > > > Nawet przed ukrzyżowaniem modlił się w Ogrójcu, a nie w świątyni.
          > > > To już ma swoją wymowę...
          > >
          > > A może i ten werset jest zmyślony ?
          > > I co wtedy ?
          >
          > Ten wątek nie jest zmyślony, bo nie daje nikomu władzy.
          > Manipulacja jest wtedy gdy ktoś korzysta.
          > Zatem w tym miejscu, gdzie mowa o tym, że należy modlić sie w
          > ukryciu czyli rozmawiać z Ojcem nie jest zmyślony, a konsekwencją
          > tego była modlitwa Jezusa w Ogrójcu.

          Zgoda, nawet jak jest zmyślony, to i tak jest piękny
          i wart naśladowania.

          > > Czyli dzielimy świat na tych, którzy chcą Jezusa za króla
          > > i na tych, którzy nie chcą ?
          >
          > To nie tak ;).
          > Wszyscy chcą Jezusa za króla acz z innego powodu...

          Jak to ?


          > > Jednak ateiści chyba na to > nie mogą przystać, choć w sumie ten
          > podział potwierdzają, > oczywiście nic z tego nie rozumiejąc.
          >
          > Ateiści jeszcze nie myślą, ale zaczną ;).

          Nie wierzę, czyli jestem niewierzący :o)

          pozdrawiam
          irandia
          • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 20:58
            irandia napisała:

            > :o) > O ile da radę się do nich przebić.

            Da się ;).
            Rozsądni ludzie wiedzą, że to jedyna droga do tego czego sami chcą
            dla siebie ;)

            > Widzę to, że do ewangelii wielu ludzi i wiele idei
            > chciało podłączyć swoje.

            To nieistotne.
            Jeśli sie zacznie myśleć wychodząc od załozenia Jezusa, że w każdym
            człowieku jest dziecko Boga to nie ma znaczenia co inni chcieliby
            zrobić ;).

            > Nie czuje się w ewangelii wyraźnego zakazu chodzenia
            > do synagogi, co nie dziwi, skoro ewangelię napisali wierzący
            > Żydzi, przynajmniej w oryginale :o)

            Ależ czuje się ;).
            Jezus wyraźnie powiedział, że nikt nie może mieć władzy nad innymi.
            No to w jakim celu chodzić do synagogi czy do innych kosciołów?
            Jezus powiedział, że ci, co chcą rządzić mają być sługami, a kto
            chce rządzić jak nie kapłani?
            Jezus powiedział, że kto się wywyzsza będzie poniżony.
            A kto się wywyższał bardziej niż kapłani we wszystkich religiach?
            Skoro mówił o tym, że ich poniży to znaczy, że nie ma sensu teraz
            ich słuchać ;).

            > Zgoda, nawet jak jest zmyślony, to i tak jest piękny
            > i wart naśladowania.

            Właśnie ;).
            Godny naśladowania...

            > > > Czyli dzielimy świat na tych, którzy chcą Jezusa
            za króla > > > i na tych, którzy nie chcą ?
            > >
            > > To nie tak ;).
            > > Wszyscy chcą Jezusa za króla acz z innego powodu...
            >
            > Jak to ?

            A tak to ;).
            Wierzący chcą dzięki temu zdobyć wpływy i liczą na bierność
            ateistów, a ateiści chcą dzięki temu wprowadzić prawdziwą religię
            Jezusa czyli humanizm ( jak to chce to nazywać mój przyjaciel ) ale
            opartą na uczciwości wobec siebie.
            To nieco inny humanizm, który wynika z doskonalenia siebie ;).
            W NT jest mnóstwo wersów, które o ttym mówią i te ateisci muszą
            znaleźć, aby odczarować postać Jezusa, którą celowo zmanipulowano...
            Jezus ma sie stać idolem ateistów...

            > Nie wierzę, czyli jestem niewierzący :o)

            Ateiści zrozumieją jaką broń dostali do ręki wtedy skończą z
            problemami urojonymi i zastępczymi, a zaczną być uczciwi, bo innej
            drogi nie ma ;)
            • irandia Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 21:33
              krytykantka07 napisała:

              > irandia napisała:
              >
              > > :o) > O ile da radę się do nich przebić.
              >
              > Da się ;).
              > Rozsądni ludzie wiedzą, że to jedyna droga do tego czego sami chcą
              > dla siebie ;)

              Nie wydaje mi się, żeby tu chodziło o rozsądek :o/


              > > Widzę to, że do ewangelii wielu ludzi i wiele idei
              > > chciało podłączyć swoje.
              >
              > To nieistotne.
              > Jeśli sie zacznie myśleć wychodząc od załozenia Jezusa, że w każdym
              > człowieku jest dziecko Boga to nie ma znaczenia co inni chcieliby
              > zrobić ;).

              Dla wierzących w to tak, ale dla wierzących
              w siłę natury zdecydowanie nie.


              > > > Wszyscy chcą Jezusa za króla acz z innego powodu...
              > >
              > > Jak to ?
              >
              > A tak to ;).
              > Wierzący chcą dzięki temu zdobyć wpływy i liczą na bierność
              > ateistów, a ateiści chcą dzięki temu wprowadzić prawdziwą religię
              > Jezusa czyli humanizm ( jak to chce to nazywać mój przyjaciel )

              On się najbardziej dziwi temu, że nie dostał tego,
              co mu się należało jakby z góry :o)


              > Jezus ma sie stać idolem ateistów...
              > > Nie wierzę, czyli jestem niewierzący :o)
              >
              > Ateiści zrozumieją jaką broń dostali do ręki wtedy skończą z
              > problemami urojonymi i zastępczymi, a zaczną być uczciwi, bo innej
              > drogi nie ma ;)

              Ateiści niczego nie zrozumieją, bo są zaślepieni
              nienawiścią do Boga i zniewoleni nauką o chemii.

              pozdrawiam
              irandia
    • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 09.05.10, 09:07
      ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote

      ateista nie cieszy sie z cudzej porazki - raczej cieszy sie z
      sukcesow opartych na poglebianiu wiedzy, odkryciach, wynalazkach

      Polska ma konstytucja - ktora wyraznie stwierdza demokratyczny
      charakter panstwa - nie ma wiec sensu mowic o "monarchii", ale nawet
      monarchie nie znaja przypadku pojawienia sie niezyjacej osoby na
      tronie

      osoby zglaszajace tak egzotyczne pomysly same sie kompromituja
      niewiedza i nieznajomoscia fundamentow swojej religii
      • coma.rar [...] 09.05.10, 09:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 09.05.10, 21:51
          > calun_torunski napisał:
          >
          > > ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote
          >
          > Siebie uważasz za ciemnotę, czy innych ?

          nikogo - czytaj uwazniej nastepnym razem

          > > ateista nie cieszy sie z cudzej porazki
          >
          > No jak to, a z porażki ciemnoty ?

          ciemnota nie jest osoba - nie moze posiadac ani sukcesu ani porazki

          > - raczej cieszy sie z
          > > sukcesow opartych na poglebianiu wiedzy, odkryciach, wynalazkach
          >
          > Pogłębianie wiedzy, ale nie o miłości
          > Odkrycia, ale tylko te opisane już w bibliotece
          > Wynalazki, ale te, które służą ateistom jedynie,
          > czyli swojakom

          klamiesz - wystarczy przywolac postepy medycyny
          pomagaja w duzo wiekszym stopniu nie-ateistom

          > > Polska ma konstytucja - ktora wyraznie stwierdza demokratyczny
          > > charakter panstwa - nie ma wiec sensu mowic o "monarchii", ale
          nawet
          > > monarchie nie znaja przypadku pojawienia sie niezyjacej osoby na
          > > tronie
          >
          > A jednak Maryja Królową Polski, chcą tego naiwni ateiści czy nie.

          a to juz nie jest krolowa niebios, aniolow itp ??? na wzor Astarte,
          Nike i wielu innych "poganskich" bogin ??? jakies edykty ostatnio
          wydala - np. wyrok smierci na pilegrzymow odwiedzajacych La Salette
          lub Medjugorje ???

          > > osoby zglaszajace tak egzotyczne pomysly same sie kompromituja
          > > niewiedza i nieznajomoscia fundamentow swojej religii

          > A Ty znasz religie ?

          nie tylko religie - ale i szeroki kontekst psychologiczny,
          socjologiczny, historyczny i polityczny ich powstawania, rozwoju i
          upadku

          > Pisałeś coś o pogłębianiu wiedzy.

          no i ???
          > Tak więc zastosuj się teraz do własnego postulatu

          dysponujesz jakas objawiona wiedza ???

          > i będzie dobrze, bo póki co wykazujesz zupełną ignorancję. :o)

          poslugujesz sie slowam, ktorych znacznie nie znasz

          > zdar

          najpierw mnie probujesz osmieszyc - a potem zyczysz zdrowia ???
          nie lubie takich hipokrytow

          • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 00:56
            calun_torunski napisał:

            > > Siebie uważasz za ciemnotę, czy innych ?
            >
            > nikogo - czytaj uwazniej nastepnym razem

            No tak. Ciemnota i zacofanie u ludzi nie oznacza, że ludzie są
            ciemni i zacofani.

            > > > > ateista nie cieszy sie z cudzej porazki
            > >
            > > No jak to, a z porażki ciemnoty ?
            >
            > ciemnota nie jest osoba - nie moze posiadac ani sukcesu ani porazki

            Porażka ciemnoty czyli ukazanie człowiekowi, że jest zacofany
            absolutnie nie wywołuje sukcesu ani porażki.
            No to zobaczymy co się stanie, gdy napiętnować będziemy ciemnotę
            ateistów i ją udowodnimy ;).
            Można mieć wtedy uczucie satysfakcji czy nie? ;)
            Czyli będzie to sukces wierzących w Jezusa, a porażka ateistów czy
            nie?
            >
            > > - raczej cieszy sie z > > > sukcesow opartych na poglebianiu
            wiedzy, odkryciach, wynalazkach
            > >
            > > Pogłębianie wiedzy, ale nie o miłości > > Odkrycia, ale tylko te
            opisane już w bibliotece > > Wynalazki, ale te, które służą ateistom
            jedynie, > > czyli swojakom

            Wiedza, która służy ateistom do walki z religią w sposób do tej pory
            prezentowany i nie przynoszący żadnych efektów można nazwać wiedzą?
            Wszak tylko przydali boskości prymitywnemu Bogu.

            > klamiesz - wystarczy przywolac postepy medycyny > pomagaja w duzo
            wiekszym stopniu nie-ateistom

            Jakieś dane?
            A może opierasz sie na tym, że ateistów jest o wiele mniej niż
            wierzących...

            > > A jednak Maryja Królową Polski, chcą tego naiwni ateiści czy nie.

            Oczywiście, ale to nie to samo.
            Maryja nie głosiła żadnej religii.
            Dlatego Jezus musi być królem Polski i musi triumfować Jego religia!

            > a to juz nie jest krolowa niebios, aniolow itp ??? na wzor
            Astarte, > Nike i wielu innych "poganskich" bogin ???

            Nie znasz litanii Loretańskiej?
            Tam są wszystkie jej tytuły ;)

            jakies edykty ostatnio > wydala - np. wyrok smierci na pilegrzymow
            odwiedzajacych La Salette > lub Medjugorje ???

            No coś Ty.
            Tak samo jak nie wydaje na nikogo wyroków, bo jest tylko marionetką
            w rękach kleru.
            Jezus i Bóg zresztą też.
            Czas pokazać im prawdziwego Jezusa.

            > > > osoby zglaszajace tak egzotyczne pomysly same sie kompromituja
            > > > niewiedza i nieznajomoscia fundamentow swojej religii

            Nie. Wbijają sobie samobójcze bramki.

            > > A Ty znasz religie ?
            >
            > nie tylko religie - ale i szeroki kontekst psychologiczny,
            > socjologiczny, historyczny i polityczny ich powstawania, rozwoju i
            > upadku

            Pięknie. To wyjaśnij jak można zgodnie z socjologią wykorzystać to
            co się stało, bo doszło do polaryzacji w grupie przy myśleniu
            grupowym.
            Dokładnie tak samo jak przy planowaniu wycieczki do Katynia...
            Wiedza, której nie potrafisz wykorzystać w praktyce jest niewiele
            warta.

            > > > Pisałeś coś o pogłębianiu wiedzy.
            >
            > no i ???
            > > Tak więc zastosuj się teraz do własnego postulatu
            >
            > dysponujesz jakas objawiona wiedza ???

            Każdy dysponuje gdy przestaje się oszukiwać.
            Spróbuj, bo to łatwe.
            Wtedy nie potrzebujesz doopochronów ;).
            A temu służy zbyt wiele wiedzy o niczym popartej nazwiskami
            pseudoautorytetów, którzy nie wiedzą co głoszą...
            • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 08:35
              > Porażka ciemnoty czyli ukazanie człowiekowi, że jest zacofany
              > absolutnie nie wywołuje sukcesu ani porażki.
              > No to zobaczymy co się stanie, gdy napiętnować będziemy ciemnotę
              > ateistów i ją udowodnimy ;).

              na tym polega postep nauki, ktora nie ukrywa swojej ograniczonosci,
              podstawa myslenia naukowego jest mozliwosc zanegowania wszystkiego
              co do tej pory myslano - i przyjecia nowej podstawy do rozwoju, na
              tym polega wielkosc ateistow - ze sie nie obrazaja, gdy ktos pomoze
              im wyjsc z wlasnego "pudelka" i popchnac do przodu - probuj i ty

              > Można mieć wtedy uczucie satysfakcji czy nie? ;)
              > Czyli będzie to sukces wierzących w Jezusa, a porażka ateistów czy
              > nie?
              > >
              > > > - raczej cieszy sie z > > > sukcesow opartych na pogleb
              > ianiu
              > wiedzy, odkryciach, wynalazkach
              > > >
              > > > Pogłębianie wiedzy, ale nie o miłości > > Odkrycia, ale tyl
              > ko te
              > opisane już w bibliotece > > Wynalazki, ale te, które służą
              ateistom
              > jedynie, > > czyli swojakom
              >
              > Wiedza, która służy ateistom do walki z religią w sposób do tej
              pory
              > prezentowany i nie przynoszący żadnych efektów można nazwać wiedzą?

              nie bardzo wiem o czym mowisz - splatalas wiele watkow - poprosze o
              konkretny problem
              przez wiele lat kosciol oblozyl klatwa i zakazami przeprowadzanie
              sekcji zwlok - tylko dzieki temu, ze setki osob lamalo ten zakaz
              zaczal sie rozwoj medycyny, z ktorego dzis korzystaja hierarchowie
              kosciola chocby w klinice Gemelli - jak sama widzisz - religia sama
              wpycha sie do zycia i hamuje postep - a potem rzuca oskarzenia o
              wrogosc
              ateistom chodzi tylko o jedno - religia powinna byc wyborem
              indywidualnym i odbywac sie w wymiarze indywidualnym - mozesz sobie
              modlic sie do kogo chcesz - ale nie wymagaj tego od innych

              jesli ambicji osob zwiazanych z religia przraczaja granice jego
              osoby - ateista nabywa wtedy prawa do wykazania niezasadnosci
              religii w przestrzeni publicznej

              > Wszak tylko przydali boskości prymitywnemu Bogu.
              >
              > > klamiesz - wystarczy przywolac postepy medycyny > pomagaja w
              duzo
              > wiekszym stopniu nie-ateistom
              >
              > Jakieś dane?
              > A może opierasz sie na tym, że ateistów jest o wiele mniej niż
              > wierzących...

              arguemnt ilosciowy jest smieszny - na swiecie mieszka 6 miliardow
              ludzi - katolikow jest nieco ponad miliard, podobnie z wyznawcami
              islamu - cala reszta nie uznaje ani Allacha ani Boga - i co ty na
              to ???

              > > > A jednak Maryja Królową Polski, chcą tego naiwni ateiści czy
              nie.
              >
              > Oczywiście, ale to nie to samo.
              > Maryja nie głosiła żadnej religii.

              Jezus tez zadnej religii nie oglosil - przeczytaj w koncu te
              ewangelie !!!

              > Dlatego Jezus musi być królem Polski i musi triumfować Jego
              > religia!

              nie musi

              > > a to juz nie jest krolowa niebios, aniolow itp ??? na wzor
              > Astarte, > Nike i wielu innych "poganskich" bogin ???
              >
              > Nie znasz litanii Loretańskiej?
              > Tam są wszystkie jej tytuły ;)

              dokladnie takie same jakie mialy poganskie boginie - o ktorych stary
              testament wypowiadal sie krytycznie - ich kult byl wedlug tworcow ST
              sprzeczny z wola Jahwe - i co ty na ???
              > jakies edykty ostatnio > wydala - np. wyrok smierci na pilegrzymow
              > odwiedzajacych La Salette > lub Medjugorje ???
              >
              > No coś Ty.
              > Tak samo jak nie wydaje na nikogo wyroków, bo jest tylko
              marionetką
              > w rękach kleru.

              ale takie sa fakty - pojechali sie modlic o blogoslawienstwa i
              zgineli - Urban pojechal sie zabawic w Tajlandii i nic mu sie nie
              stalo z powodu tsunami


              > Jezus i Bóg zresztą też.
              > Czas pokazać im prawdziwego Jezusa.
              >
              > > > > osoby zglaszajace tak egzotyczne pomysly same sie kompromituj
              > a
              > > > > niewiedza i nieznajomoscia fundamentow swojej religii
              >
              > Nie. Wbijają sobie samobójcze bramki.
              >
              > > > A Ty znasz religie ?
              > >
              > > nie tylko religie - ale i szeroki kontekst psychologiczny,
              > > socjologiczny, historyczny i polityczny ich powstawania, rozwoju
              i
              > > upadku
              >
              > Pięknie. To wyjaśnij jak można zgodnie z socjologią wykorzystać to
              > co się stało, bo doszło do polaryzacji w grupie przy myśleniu
              > grupowym.

              to akurat jest swietnie opisane - co prawda w jezyku polskim na ten
              temat niewiele sie ukazuje - obowiazuje wersja odpowiadajace
              kosciolowi
              > Dokładnie tak samo jak przy planowaniu wycieczki do Katynia...
              > Wiedza, której nie potrafisz wykorzystać w praktyce jest niewiele
              > warta.
              >
              > > > > Pisałeś coś o pogłębianiu wiedzy.
              > >
              > > no i ???
              > > > Tak więc zastosuj się teraz do własnego postulatu
              > >
              > > dysponujesz jakas objawiona wiedza ???
              >
              > Każdy dysponuje gdy przestaje się oszukiwać.
              > Spróbuj, bo to łatwe.
              > Wtedy nie potrzebujesz doopochronów ;).
              > A temu służy zbyt wiele wiedzy o niczym popartej nazwiskami
              > pseudoautorytetów, którzy nie wiedzą co głoszą...


              wydaje mi sie ze nie kotrolujesz tego co piszesz - slowotok i puste
              stwierdzenia

              banaly
              • irandia Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 13:32

                > > > > Tak więc zastosuj się teraz do własnego postulatu
                > > >
                > > > dysponujesz jakas objawiona wiedza ???
                > >
                > > Każdy dysponuje gdy przestaje się oszukiwać.
                > > Spróbuj, bo to łatwe.
                > > Wtedy nie potrzebujesz doopochronów ;).
                > > A temu służy zbyt wiele wiedzy o niczym popartej nazwiskami
                > > pseudoautorytetów, którzy nie wiedzą co głoszą...
                >
                >
                > wydaje mi sie ze nie kotrolujesz tego co piszesz - slowotok i puste
                > stwierdzenia

                Czyli nie zrozumiałeś absolutnie nic :o)

                pozdrawiam
                irandia

                > banaly
                • jeepwdyzlu opamiętajcie się 10.05.10, 15:13
                  wydaje mi sie ze nie kotrolujesz tego co piszesz - slowotok i puste
                  > stwierdzenia

                  Czyli nie zrozumiałeś absolutnie nic :o)
                  ----------------
                  Przyganiał kocioł garnkowi!!!
                  Dziewczyny opamietajcie się
                  Piszcie JASNO!
                  z NIEZBĘDNYMI tylko cytatami
                  Wasze wypowiedzi są nie do przeczytania!!!
                  O to Wam chodzi?

                  co za maniera suię zrobiła na tym forum?
                  wiele wersó cytatu i 3 wyrazy komantarza albo pytanko

                  Cjhcesz cos powiedziec czy przekazać to PISZ!

                  nie uzywaj kopiuj wklej to umie każdy 4 latek!!!

                  opamietajcie się ludzie bo chaos zwycięża!!!
                  jeep
                  • irandia Re: opamiętajcie się 10.05.10, 16:18
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > wydaje mi sie ze nie kotrolujesz tego co piszesz - slowotok i puste
                    > > stwierdzenia
                    >
                    > Czyli nie zrozumiałeś absolutnie nic :o)
                    > ----------------
                    > Przyganiał kocioł garnkowi!!!


                    Zaczynasz od tego samego ?
                    I czego spodziewasz się w zamian ?


                    > Dziewczyny opamietajcie się
                    > Piszcie JASNO!

                    A czego konkretnie nie rozumiesz ?
                    Zacznij od jednego zdania, zacytuj, zgłoś
                    wątpliwości...

                    > z NIEZBĘDNYMI tylko cytatami
                    > Wasze wypowiedzi są nie do przeczytania!!!
                    > O to Wam chodzi?

                    Jeszcze nie tak dawno sam odsyłałeś rozmówców
                    do literatury, a teraz już wolisz żywe słowo ?
                    Bravo !
                    > nie uzywaj kopiuj wklej to umie każdy 4 latek!!!
                    > opamietajcie się ludzie bo chaos zwycięża!!!
                    > jeep

                    pozdrawiam
                    irandia
                    • jeepwdyzlu no tak.. jestem idiotą 10.05.10, 16:35
                      no rzeczywiście
                      irlandio
                      rzeczywiście..
                      spodziewałem się z Twojej strony odrobiny samokrytycyzmu
                      czy raczej refleksji nad moją nienapastliwą i czysto techniczną
                      prośbą...
                      tak
                      jestem naiwny
                      EOT
                      jeep
                      • irandia Re: no tak.. jestem idiotą 10.05.10, 17:18
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > no rzeczywiście
                        > irlandio
                        > rzeczywiście..
                        > spodziewałem się z Twojej strony odrobiny samokrytycyzmu
                        > czy raczej refleksji nad moją nienapastliwą

                        Nienapastliwą ? Doprawdy ?

                        > wydaje mi sie ze nie kotrolujesz tego co piszesz - slowotok i puste
                        > > stwierdzenia
                        >
                        > Czyli nie zrozumiałeś absolutnie nic :o)
                        > ----------------
                        > Przyganiał kocioł garnkowi!!!

                        Masz kłopoty ze zrozumieniem tego,
                        co sam piszesz ? :o/

                        > i czysto techniczną
                        > prośbą...

                        A o jaką konkretnie technikę Ci chodzi ? :o/

                        > tak
                        > jestem naiwny
                        > EOT
                        > jeep

                        Jeśli jesteś ateistą, to z pewnością jesteś naiwny :o)

                        pozdrawiam
                        irandia
                  • krytykantka07 Re: opamiętajcie się 10.05.10, 18:18
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Dziewczyny opamietajcie się > Piszcie JASNO! > z NIEZBĘDNYMI tylko
                    cytatami > Wasze wypowiedzi są nie do przeczytania!!!
                    > O to Wam chodzi?

                    A myślałam, że ateiści lubią wyzwania.
                    Wypowiedzi naukowców, których ja nie rozumiem - rozumieją, a
                    wypowiedzi, które są łatwiejsze już nie? ;).
                    Poza tym z tego, co wiem, można zapytać.
                    Ale Ty nie pytasz, bo nie wiesz o co zapytać ;).
                    Postaw pytanie to rozjaśnię.
                    No i do tego zeszliście na manowce i mówicie co wiecie.
                    Nie o to chodzi!

                    > co za maniera suię zrobiła na tym forum?
                    > wiele wersó cytatu i 3 wyrazy komantarza albo pytanko

                    A komu to przeszkadza oprócz Ciebie?
                    Ja założyłam wątek i wiem, czego w nim szukam.
                    Każdy jak widać szuka czegoś innego.
                    A celu nie wolno tracić z oczu.
                    Cel to ukoronowanie Jezusa.

                    > opamietajcie się ludzie bo chaos zwycięża!!!

                    Czyli coś znajomego i do tego starego na tym forum.
                    Przeszkadza Ci nagle?
                    Każdy wątek zmienia się w dyskusje o niczym.
                    I to nie jest chaos?
                    Widocznie inaczej to określenie pojmujemy...
                    • irandia Re: opamiętajcie się 10.05.10, 22:32
                      krytykantka07 napisała:

                      > jeepwdyzlu napisał:
                      >
                      > > Dziewczyny opamietajcie się > Piszcie JASNO! > z NIEZBĘDNYMI tylk
                      > o
                      > cytatami > Wasze wypowiedzi są nie do przeczytania!!!
                      > > O to Wam chodzi?
                      >
                      > A myślałam, że ateiści lubią wyzwania.

                      Tak samo jak klerycy :o)


                      > > co za maniera suię zrobiła na tym forum?
                      > > wiele wersó cytatu i 3 wyrazy komantarza albo pytanko
                      >
                      > A komu to przeszkadza oprócz Ciebie?

                      Zdaje się moderatorom...

                      > Ja założyłam wątek i wiem, czego w nim szukam.
                      > Każdy jak widać szuka czegoś innego.
                      > A celu nie wolno tracić z oczu.
                      > Cel to ukoronowanie Jezusa.

                      > > opamietajcie się ludzie bo chaos zwycięża!!!
                      >
                      > Czyli coś znajomego i do tego starego na tym forum.
                      > Przeszkadza Ci nagle?
                      > Każdy wątek zmienia się w dyskusje o niczym.
                      > I to nie jest chaos?
                      > Widocznie inaczej to określenie pojmujemy...

                      Moderatorzy chyba też...

                      pozdrawiam
                      irandia
              • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 18:52
                calun_toryński napisał:

                > na tym polega postep nauki, ktora nie ukrywa swojej
                ograniczonosci, > podstawa myslenia naukowego jest mozliwosc
                zanegowania wszystkiego > co do tej pory myslano - i przyjecia nowej
                podstawy do rozwoju, na > tym polega wielkosc ateistow - ze sie nie
                obrazaja, gdy ktos pomoze > im wyjsc z wlasnego "pudelka" i popchnac
                do przodu - probuj i ty

                Nauka nie ukrywa swojej ograniczoności bo i tak zawsze można
                powiedzieć : " Bóg tak chciał ".
                To naukowcom najlepiej wychodzi, tym bardziej, że część jest
                wierząca.
                Co do wielkości ateistów i obrażania się spisano dość wątków na tym
                forum aby trzeba było jeszcze w tym wątku wypisywać o błędach
                kościoła i oświeconych ateistach, z czym z kolei wierzący sie nie
                zgadzają.
                Nie będzie przerzucania się takimi argumentami!
                Problem dotyczy czegoś innego i chodzi o pomysł jak wykorzystać dla
                dobra reszty właśnie to oświecenie ateistów.
                Czyli ateiści obwołując Jezus królem robią dokładnie to co
                napisałeś: przyjmują nową podstawę do rozwoju.

                > nie bardzo wiem o czym mowisz - splatalas wiele watkow - poprosze
                o > konkretny problem > przez wiele lat kosciol oblozyl klatwa i
                zakazami przeprowadzanie > sekcji zwlok - tylko dzieki temu, ze
                setki osob lamalo ten zakaz > zaczal sie rozwoj medycyny, z ktorego
                dzis korzystaja hierarchowie > kosciola chocby w klinice Gemelli -
                jak sama widzisz - religia sama > wpycha sie do zycia i hamuje
                postep - a potem rzuca oskarzenia o > wrogosc

                Co zrobił czy czego nie zrobił Kościół nie zamierzam roztrząsać.
                Co zrobili, albo czego nie zrobili ateiści - również.
                Jeśli są tacy madrzy jak mówisz to powiedz, co stoi na przeszkodzie,
                aby ateiści uparli się zrobić to czego chcą wierzący.
                Dzięki temu Jezus stanie się bogiem dla jednych, a idolem dla
                drugich.
                A ateiści pokażą wierzącym prawdziwego Jezusa.

                > ateistom chodzi tylko o jedno - religia powinna byc wyborem
                > indywidualnym i odbywac sie w wymiarze indywidualnym - mozesz
                sobie > modlic sie do kogo chcesz - ale nie wymagaj tego od innych

                Nie widzisz, że dzięki temu pomysłowi tak będzie? ;).
                To Twoja szansa.

                > jesli ambicji osob zwiazanych z religia przraczaja granice jego
                > osoby - ateista nabywa wtedy prawa do wykazania niezasadnosci
                > religii w przestrzeni publicznej

                Tu nie chodzi o religię, tylko o człowieka, bo ateiści Jezusa za
                boga uwazać nie muszą, który był po stronie ateistów.
                Jezus kończył z religiami, bo kazał tak jak tego chcą ateiści modlić
                się w domu...

                > arguemnt ilosciowy jest smieszny - na swiecie mieszka 6 miliardow
                > ludzi - katolikow jest nieco ponad miliard, podobnie z wyznawcami
                > islamu - cala reszta nie uznaje ani Allacha ani Boga - i co ty na
                > to ???

                Nic, to nie ma nic do rzeczy.

                > Jezus tez zadnej religii nie oglosil - przeczytaj w koncu te
                > ewangelie !!!

                Owszem, głosił.
                Wierzący tak uważają i tak ma być.
                Jezus musi być bogiem dla wierzących, aby pomysł wypalił ;).
                Więc lepiej tego nie neguj!
                Głosił religie miłości bliźniego!
                Ateiści powinni wiedzieć czym jest miłość bliźniego bez religii.

                > dokladnie takie same jakie mialy poganskie boginie - o ktorych
                stary > testament wypowiadal sie krytycznie - ich kult byl wedlug
                tworcow ST > sprzeczny z wola Jahwe - i co ty na ???

                Nie o tym mowa w tym wątku.

                > ale takie sa fakty - pojechali sie modlic o blogoslawienstwa i
                > zgineli - Urban pojechal sie zabawic w Tajlandii i nic mu sie nie
                > stalo z powodu tsunami

                Proponujesz metodę manipulacji po skutkach do przyczyn?
                Wierzący zginęli, bo nie zadbali należycie o swoje bezpieczeństwo,
                uznając, że jakoś to będzie.
                Więc jakoś było.
                Powtórkę mieliśmy w Smoleńsku.

                > to akurat jest swietnie opisane - co prawda w jezyku polskim na
                ten > temat niewiele sie ukazuje - obowiazuje wersja odpowiadajace
                > kosciolowi

                Nieco sie zagalopowałeś.
                To jest świetnie opisane w języku obcym, ale co?
                Ktoś napisał o tym, że w Polsce po serii zwycięstw myślenie grupowe
                doprowadziło do absurdu?
                Nie wierzę, że pisał o konkretnej sytuacji, czyli obwołaniu Jezusa
                królem.
                Naprawdę znasz się na socjologii?
                Śmiem wątpić, bo wiedziałbyś co spowodowało to, co teraz może być
                atutem rozsądnych ateistów i zadbać, aby nigdy więcej nie dochodziło
                do zjawiska polaryzacji w grupie.
                To tylko podstawy socjologii i nic Ci nie mówią?

                > wydaje mi sie ze nie kotrolujesz tego co piszesz - slowotok i
                puste > stwierdzenia

                Dobrze napisałeś: wydaje Ci się...
                • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 22:52
                  powiem tylko jedno - wyklepanie tych wszystkich glupot zajelo ci co
                  najmniej 30 minut

                  trzeba bylo przeznaczyc 25 minut na myslenie i gora 5 minut na
                  walenie w klawisze

                  szkoda mi czasu zeby odpowiadac na ten stek bzdur
                  • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 00:09
                    calun_torunski napisał:

                    > powiem tylko jedno - wyklepanie tych wszystkich glupot zajelo ci
                    co > najmniej 30 minut
                    > > trzeba bylo przeznaczyc 25 minut na myslenie i gora 5 minut na
                    > walenie w klawisze >
                    > szkoda mi czasu zeby odpowiadac na ten stek bzdur

                    Zachowujesz się jak dziecko.
                    Nie rozumiesz czegoś czyli jest głupie...
                    Nie zrozumiałeś postu?
                    Mogę objaśnić każde słowo, ale to Ty mówiłeś coś o znajomości
                    socjologii...
                    Myślałam, że pierwszy stopień wtajemniczenia masz za sobą.
                    Trzeba było nie kłamać i powiedzieć, że zamiast wyjaśniać Ci co
                    oznaczają słowa, mam wyjaśnić jak się pisze litery ;).
                    Ja już wyjaśniłam, że przerzucanie się argumentami, które znamy na
                    wyrywki mnie nie interesuje.
                    Jak będę sobie je chciała przypomnieć to zajrzę do jakiegokolwiek
                    innego wątka założonego przez wierzących...
                    Teraz prowadzę negocjacje z ateistami, aby mogli otrzymać to, czego
                    chcą ;).
                    A może słowo: " negocjacje " też mam Ci wyjaśnić?
                    Chociaż nie wiem czy zrozumiesz, bo określenie: " myślenie grupowe "
                    to dla Ciebie czarna magia...
                    • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 06:44
                      > Zachowujesz się jak dziecko.

                      to dziecko powiedzialo krol jest nagi - cala reszta udawala

                      > Nie rozumiesz czegoś czyli jest głupie...

                      nie jest glupie - poniewac przeczy logice i doswiadczeniu

                      > Nie zrozumiałeś postu?

                      w wiekszosci jest to produkowany bezmyslnie belkot

                      > Mogę objaśnić każde słowo, ale to Ty mówiłeś coś o znajomości
                      > socjologii...

                      kolejna probka losowo dobranych slow

                      > Myślałam, że pierwszy stopień wtajemniczenia masz za sobą.

                      sugeruje nie zaczynac zdan od "myslalam" - twoje posty to
                      wykluczaja - zreszta kiedy ty masz czas myslec - caly czas kopiujesz
                      i wklejasz

                      > Trzeba było nie kłamać i powiedzieć, że zamiast wyjaśniać Ci co
                      > oznaczają słowa, mam wyjaśnić jak się pisze litery ;).

                      jestes bezczelna zarzucajac mi klamtwo !!!

                      > Ja już wyjaśniłam, że przerzucanie się argumentami, które znamy na
                      > wyrywki mnie nie interesuje.

                      moze poznaj je w calosci i w kontekscie

                      > Jak będę sobie je chciała przypomnieć to zajrzę do jakiegokolwiek
                      > innego wątka założonego przez wierzących...

                      ja cie nie zmuszam do odpowiadania na moje posty

                      > Teraz prowadzę negocjacje z ateistami, aby mogli otrzymać to,
                      czego
                      > chcą ;).

                      ja nie negocjuje z terrorystami

                      > A może słowo: " negocjacje " też mam Ci wyjaśnić?
                      > Chociaż nie wiem czy zrozumiesz, bo określenie: " myślenie
                      grupowe "
                      > to dla Ciebie czarna magia...

                      do myslenie sluzy mozg - kazdy posiada jeden - a grupa zadnego
                      dzieki pracy w niewielkiej grupie z dobrze okreslonymi zasadami
                      odpowiedzialnosci i wymiany informacji mozna dokonac szybciej
                      cennych odkryc i szybciej rozwiazac konkretny problem - w wiekszosci
                      przypadkow jednak "myslenie grupowe" prowadzi do negatywnej synergii
                      i kompletnych glupstw
                      • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 08:29
                        calun_torunski napisał:

                        > do myslenie sluzy mozg - kazdy posiada jeden - a grupa zadnego
                        > dzieki pracy w niewielkiej grupie z dobrze okreslonymi zasadami
                        > odpowiedzialnosci i wymiany informacji mozna dokonac szybciej
                        > cennych odkryc i szybciej rozwiazac konkretny problem - w
                        wiekszosci > przypadkow jednak "myslenie grupowe" prowadzi do
                        negatywnej synergii > i kompletnych glupstw

                        No jednak troszkę zrozumiałeś ;).
                        Zatem nie będę roztrząsać tego, co nas dzieli i zajmę się tym, co
                        nas łączy.
                        Przyznajesz mi rację, że myślenie grupowe oparte na przeświadczeniu,
                        że Bóg jest z nami prowadzi do kompletnych głupstw?
                        No to w takim razie raz jeszcze...
                        Czy to nie myślenie grupowe u wierzęcych spowodowało przesunięcie
                        ryzyka jeśli chodzi o wyprawę do Katynia?
                        Widzisz, ludzie nie zmieniają swojego postępowania, dlatego na
                        przykładzie pomysłu jak wykorzystać te tragedię doszli do takiego
                        samego myślenia i wymyślili, że obwołają Jezusa królem.
                        Twierdzisz, że to był głupi pomysł.
                        Ale ludzie myślący potrafią go wykorzystać do własnych celów.
                        A takim celem u myślących czyli rozsądnych ateistów, jest usunięcie
                        religii z przestrzeni ateistów.
                        Sam chyba zdążyłeś sie zorientować, że przerzucanie się argumentami
                        z wierzącymi do niczego nie prowadzi.
                        Dochodzi do sytuacji: coś za coś i do bardzo pouczającej polemiki:
                        to nie ja jestem głupi, tylko Ty ;)
                        Czas na nową strategię, ale celu jakim jest spokój ateistów nie
                        wolno tracić z oczu.
                        Co ateistom szkodzi obwołać Jezusa królem, skoro Jego zasady są dla
                        nich korzystne?
                        Wierzący sami do tego przez myślenie grupowe doprowadzili...

                        A tak na marginiesie...
                        Ateiści, którzy chcieli dawniej pomóc ludziom, a KK im na to nie
                        pozwalał, dokonywali wynalazków pod patronatem KK.
                        Przeszli na stronę wroga dla wyższego celu.
                        A może nie?
                        Zatem teraz ateiści mogą pokazać, że nie są głupsi od nich i zależy
                        im na losach swiata, a to nie tylko puste deklaracje...
                        • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 08:48
                          > Co ateistom szkodzi obwołać Jezusa królem, skoro Jego zasady są
                          > dla nich korzystne?

                          mozna korzystac z osiagniec nauki na co dzien (mikrofalowka,
                          samochod, telefon) - nie trzeba zaraz wybierac Gatesa czy Einsteina
                          na boga, zreszta tak naprawde zasady Jezusa to zlepek sprzecznych
                          zdan - czesto nie majacych glebszego sensu, albo zupelnie inny niz
                          nam sie wmawia

                          > Wierzący sami do tego przez myślenie grupowe doprowadzili...
                          sprowadzanie wiary i kosciola do zblakancyh owieczek nie zalatwia
                          sprawy - problemem sa zyjacy ich kosztem urzednicy kosciola - a tam
                          mamy do czynienia z wyjatkowo wyrafinowanym mysleniem - to nie jest
                          myslenei grupowe - tylko wyrafinowana, komplekoswa manipulacja - tak
                          by kontroli poddac owieczki o kazdym poziomie intektualnym

                          > A tak na marginiesie...
                          > Ateiści, którzy chcieli dawniej pomóc ludziom, a KK im na to nie
                          > pozwalał, dokonywali wynalazków pod patronatem KK.

                          to niestety ani nie jest prawda ani uzasadnienie dla sensowne
                          rozwiazanie, oportunizm jest sprzeczny z wolnoscia - bez ktorej nie
                          ma mowy o ateizmie
                          • irandia Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 13:22
                            calun_torunski napisał:

                            > > Co ateistom szkodzi obwołać Jezusa królem, skoro Jego zasady są
                            > > dla nich korzystne?
                            >
                            > mozna korzystac z osiagniec nauki na co dzien (mikrofalowka,
                            > samochod, telefon) - nie trzeba zaraz wybierac Gatesa czy Einsteina
                            > na boga, zreszta tak naprawde zasady Jezusa to zlepek sprzecznych
                            > zdan - czesto nie majacych glebszego sensu, albo zupelnie inny niz
                            > nam sie wmawia

                            Czyli zupełnie nie znasz poglądów Jezusa,
                            który był przede wszystkim humanistą - swoich czasów.

                            pozdrawiam
                            irandia
                            • calun_torunski ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 15:01
                              > Czyli zupełnie nie znasz poglądów Jezusa,

                              tu musze sie z toba zgodzic - nie znam ani ja ani ty ani ktokolwiek
                              inny jednej liniji jego pogladow w formie wlasnych zapisow,
                              przekazane nam sprzeczne ze soba i niespojne ewangelie czy tez listy
                              tzw sw Pawla (ktory Jezusa nigdy nie spotkal) zawieraja zbyt
                              niezdefiniowany material, by moc w sposob wiarygodny i uczciwy mowic
                              o pogladach

                              > który był przede wszystkim humanistą - swoich czasów.

                              w tamtych czasach biblioteki uginaly sie pod ciezarem dziel o
                              znaczenie lepiej zdefiniowanym humanizmie - nie tylko na tamte
                              czasy, ewangelie nie byly w tamtych czasach niczym nowym ani
                              odkrywczym, w szczegolnosci ewangelie synoptyczne zniechecaly swoim
                              prymitywizmem, do podboju swiata hellenskiego nadawala sie wylacznie
                              ewangelia wg tzw sw Jana - ale ta znowu nie byla szczegolnie
                              akceptowalna wsrod chrzescijan i wymagala redakcji

                              jednym slowem - dla ateisty Jezus niczego nie wnosi - natomiast
                              spustoszenie jakie dokonalo sie w "imie Jezusa" w kulturze i
                              literaturze w kolejnych wiekach w obszarze srodziemia (jaki sie mogl
                              uchowac przez lata taki powtorek logiczny - "srodziemnomorski" czy
                              tez "kraje basenu srodziemnomorskiego" ??? - jest "morze
                              srodziemne" - czyli "kraje srodziemia" !!!) opoznilo rozwoj kultury
                              europejskiej o setki lat

                              • jeepwdyzlu ten wątek jest najgłupszy na forum 11.05.10, 15:26
                                całun - Chrześcijaństwo zaciążyło nie tylko na kulturze...
                                Spowodowało narastanie napięć wewnątrz Cesarstwa i przyspieszyło jego upadek...
                                Bizancjum z tego samego powodu (monoteizm) nie było atrakcyjne dla ludów
                                Bliskiego Wschodu... Spory schizmatyczne i niechęć katolików do kościoła
                                wschodniego zaowocowały ślepo skierowanymi wyprawami krzyżowymi i awanturą w
                                Jerozlimie.. Awanturą która nie mogła zakończyć się inaczej (Zachód nie
                                dysponował wtedy potencjałem do zatrzymania muzułmanów), w dodatku - osłabiła
                                Konstantynopol...
                                Ścisłą reglamentacja wiedzy zapoczątkowała upadek cywilizacyjny.. Europa
                                obsunęła się gospodarczo do poziomu wczesnej Republiki - na kilkaset lat..
                                Dopiero wzrost potęgi miast włoskich zapoczątkował emancypację mieszczan, a w
                                ślad za rosnącą potęgą finansową - poszło niezależne myślenie... I stąd wojny
                                husyckie, list Lutra, oświecenie... I mimo nerwowych ruchów - np inkwizycji -
                                było za późno.. Kościół stracił przywództwo duchowe a w ślad za nim - polityczne...
                                I proces ten trwa..... u nas też.
                                Polacy do kościoła chodzą na śluby, pogrzeby, pierwsze komunie...
                                Prezerwatywy zakładają, przed ślubem się bzykają, z moherów się śmieją... Taki
                                ten nas katlicyzm... Odpustowy.
                                Może i dobrze..

                                aktywnym w tym wątku forumowiczom, twierdzącym, ze JC jest dla ateistów ważny -
                                sprawdzić znaczenie słowa ateizm.
                                A potem brnąć w beznadziejne polemiki z własną indolencją...
                                jeep
                                • krytykantka07 Re: ten wątek jest najgłupszy na forum 11.05.10, 17:41
                                  Biedactwo, nie umiesz myśleć strategicznie?
                                  Nie interesuje mnie to, co było dawno.
                                  Było dzięki takim ludziom jak Ty i będzie dalej jeśli nie zrozumiesz
                                  z czym walczysz...
                                  Nie oszukuj się.
                                  Władza dana ateistom, jeśli nie potrafią myśleć strategicznie nie
                                  będzie dobrym pomysłem.
                                  Pozorantów mamy dość i bez ateistów w polityce.
                                  Ja stawiam na ateistów rozsądnych, którzy wiedzą co chcą osiągnąć i
                                  dopasują odpowiednią strategię.
                                  Ty chcesz sobie tylko pogadać...
                                • irandia Re: ten wątek jest najgłupszy na forum 11.05.10, 20:48
                                  jeepwdyzlu napisał:

                                  > całun - Chrześcijaństwo zaciążyło nie tylko na kulturze...
                                  > Spowodowało narastanie napięć wewnątrz Cesarstwa i przyspieszyło jego upadek...
                                  > Bizancjum z tego samego powodu (monoteizm) nie było atrakcyjne dla ludów
                                  > Bliskiego Wschodu... Spory schizmatyczne i niechęć katolików do kościoła
                                  > wschodniego zaowocowały ślepo skierowanymi wyprawami krzyżowymi i awanturą w
                                  > Jerozlimie.. Awanturą która nie mogła zakończyć się inaczej (Zachód nie
                                  > dysponował wtedy potencjałem do zatrzymania muzułmanów), w dodatku - osłabiła
                                  > Konstantynopol...

                                  Otóż to, po co osłabiać sprzymierzeńców...


                                  > aktywnym w tym wątku forumowiczom, twierdzącym, ze JC jest dla ateistów ważny -
                                  > sprawdzić znaczenie słowa ateizm.
                                  > A potem brnąć w beznadziejne polemiki z własną indolencją...
                                  > jeep

                                  Czyli wolisz osłabiać sprzymierzeńców ?

                                  pozdrawiam
                                  irandia
                          • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 18:30
                            calun_torunski napisał:

                            > zreszta tak naprawde zasady Jezusa to zlepek sprzecznych > zdan -
                            czesto nie majacych glebszego sensu, albo zupelnie inny niz > nam
                            sie wmawia

                            No i o to chodzi.
                            To ateiści ukażą światu prawdziwego Jezusa...
                            Wtedy to będzie miało sens.

                            > > Wierzący sami do tego przez myślenie grupowe doprowadzili...
                            > sprowadzanie wiary i kosciola do zblakancyh owieczek nie zalatwia
                            > sprawy - problemem sa zyjacy ich kosztem urzednicy kosciola - a
                            tam > mamy do czynienia z wyjatkowo wyrafinowanym mysleniem - to nie
                            jest > myslenei grupowe - tylko wyrafinowana, komplekoswa
                            manipulacja - tak > by kontroli poddac owieczki o kazdym poziomie
                            intektualnym

                            Skoro już sobie wyjaśniłeś co jest problemem to wyjaśnij mi dlaczego
                            wg. Ciebie tak pięknie przygotowano grunt pod koronację Jezusa...
                            Jeśli teraz ateiści będą się tego domagać to zniknie to, o czym
                            mówisz.
                            Wierzący niech sobie uważają Jezusa za Syna Boga, ale ateiści muszą
                            Go uznać za idola i króla Polski.
                            Wtedy Jego prawdziwe słowa będa prawem, a nie te zmanipulowane...
                            I nikt ateistom nie będzie dyktował jak mają żyć...

                            > > A tak na marginiesie...
                            > > Ateiści, którzy chcieli dawniej pomóc ludziom, a KK im na to nie
                            > > pozwalał, dokonywali wynalazków pod patronatem KK.
                            >
                            > to niestety ani nie jest prawda ani uzasadnienie dla sensowne
                            > rozwiazanie, oportunizm jest sprzeczny z wolnoscia - bez ktorej
                            nie > ma mowy o ateizmie

                            Nie wiesz z czym walczysz?
                            Oportunizm popierał Jezus.
                            I nie jest on wtedy sprzeczny z wolnością...
                            Jezus wykorzystał to, co prowadziło ludzi do wolności z religii,
                            która niewoliła ludzi...
                • irandia Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 10:46
                  krytykantka07 napisała:

                  > calun_toryński napisał:
                  >
                  > > na tym polega postep nauki, ktora nie ukrywa swojej
                  > ograniczonosci,

                  > Nauka nie ukrywa swojej ograniczoności bo i tak zawsze można
                  > powiedzieć : " Bóg tak chciał ".
                  > To naukowcom najlepiej wychodzi, tym bardziej, że część jest
                  > wierząca.

                  :o)
                  I chodzi co niedziela na mszę oraz
                  wierzy w niepokalane poczynanie - he, he.

                  pozdrawiam
                  irandia
      • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 09.05.10, 19:46
        calun_torunski napisał:

        > ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote

        A kto o tym mówi?
        Już wyjaśniałam, że Polacy są narodem wybranym bo mają szansę poznać
        kim jest i jak działa Bóg.
        Działa teraz przez ateistów.
        I nie chodzi o akcje wspierające ciemnotę, tylko o skończenie z
        ciemnotą.
        Jak myślisz, co spowodowało ten pomysł u wierzacych, aby Jezusowi
        budować najwyższy pomnik i ogłosić Go królem?

        > ateista nie cieszy sie z cudzej porazki - raczej cieszy sie z
        > sukcesow opartych na poglebianiu wiedzy, odkryciach, wynalazkach

        Jasne, takich jak teoria wielkiego Wybuchu, albo znalezienie
        pozostałosci Arki Noego ;).
        Oprzytomnij przyjacielu ;).
        Ateiści mają nie cieszyć się z cudzej porażki tylko spełnić swoją
        misję.
        Dostali oręz do ręki i znak od Boga na który czekali ;).

        > Polska ma konstytucja - ktora wyraznie stwierdza demokratyczny
        > charakter panstwa - nie ma wiec sensu mowic o "monarchii", ale
        nawet > monarchie nie znaja przypadku pojawienia sie niezyjacej
        osoby na > tronie

        Ależ tu nie o to chodzi...

        > osoby zglaszajace tak egzotyczne pomysly same sie kompromituja
        > niewiedza i nieznajomoscia fundamentow swojej religii

        Osoby zgłaszające takie pomysły czynią tak, bo Bóg im kazał.
        Oni w to wierzą, ale nie rozumieją, że Bóg wybrał ateistów.
        Bóg kazał im dlatego, aby ateiści wykonali swoją misję!
      • enrque111 Re: ateisci nie maja wrogow 09.05.10, 22:03
        calun_torunski napisał:

        > ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote

        Jak to nie mogą ? Kto im tego zabrania ? Przecież wspierają różnego rodzaju ciemnotę propagującą dewiacje i stawianie zdrowego rozsądku na głowie (vide - postanowienia UE) :)))

        > ateista nie cieszy sie z cudzej porazki - raczej cieszy sie z
        > sukcesow opartych na poglebianiu wiedzy, odkryciach, wynalazkach

        Ateista, jakoś tak dziwnym trafem, raczej jest nieukiem i pospolitym głupkiem wątpiącym w oczywistość.

        > Polska ma konstytucja - ktora wyraznie stwierdza demokratyczny
        > charakter panstwa - nie ma wiec sensu mowic o "monarchii", ale nawet
        > monarchie nie znaja przypadku pojawienia sie niezyjacej osoby na
        > tronie

        A, kogóż to masz na myśli pisząc "nieżyjąca osoba na tronie" ?

        O jakich "fundamentach" prawisz ?
        • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 00:28
          enrque111 napisał:

          > calun_torunski napisał:
          >
          > > ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote
          >
          > Jak to nie mogą ? Kto im tego zabrania ? Przecież wspierają
          różnego rodzaju cie> mnotę propagującą dewiacje i stawianie zdrowego
          rozsądku na głowie (vide - post> anowienia UE) :)))

          Rozsądni ateiści - nie.
          Mogą się przy tym powołać na Jezusa gdy będzie królem

          > > ateista nie cieszy sie z cudzej porazki - raczej cieszy sie z
          > > sukcesow opartych na poglebianiu wiedzy, odkryciach, wynalazkach
          >
          > Ateista, jakoś tak dziwnym trafem, raczej jest nieukiem i
          pospolitym głupkiem w > ątpiącym w oczywistość.

          Tak, wątpi w to, że Jezus był po stronie ateistów.

          > A, kogóż to masz na myśli pisząc "nieżyjąca osoba na tronie" ?

          No właśnie?
          Chodzi o to, aby Jezusa religia była w Polsce wyznawana.
          A nie o jakieś sadzanie osoby na tronie.

          > O jakich "fundamentach" prawisz ?

          To pewnie wymyślonych przez ludzi, którzy nie wiedzieli kim naprawdę
          jest Bóg i obawiali się Jego kapłanów.
          Niesłusznie, bo w religii Jezusa ich nie ma ;).
          Nie ma też czegoś jeszcze - hierarchii, która bierze początek z
          religii, a służy maskowaniu ignorancji, bo przecież człowiek na
          wysokim stanowisku nie moze się mylić...
          Rozumowanie jak to: " wiadomo, że każdy kot ma ogon, a jeśli widzimy
          ogon, to zwierzę w polu widzenia jest kotem " ;).
          • irandia Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 09:53
            krytykantka07 napisała:

            > enrque111 napisał:
            >
            > > calun_torunski napisał:
            > >
            > > > ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote

            > Rozsądni ateiści - nie.
            > Mogą się przy tym powołać na Jezusa gdy będzie królem

            Ateiści maj ą za mało wyobraźni, by czegoś takiego dokonać,
            no i za mało wiary :o)


            pozdrawiam
            irandia
            • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 18:57
              irandia napisała:

              > Ateiści maj ą za mało wyobraźni, by czegoś takiego dokonać,
              > no i za mało wiary :o)

              Ateiści boją się szukania nowych metod, a podobno to oni ruszyli z
              posad ziemię ;)
              To chyba jakieś brednie...
              • irandia Re: ateisci nie maja wrogow 10.05.10, 19:55
                krytykantka07 napisała:

                > irandia napisała:
                >
                > > Ateiści maj ą za mało wyobraźni, by czegoś takiego dokonać,
                > > no i za mało wiary :o)
                >
                > Ateiści boją się szukania nowych metod, a podobno to oni ruszyli z
                > posad ziemię ;)
                > To chyba jakieś brednie...

                Niezupełnie.
                Ateiści są rozumem, a wierzący wiarą ludzkości:o)
                Dopiero połączenie daje pełnego człowieka.

                pozdrawiam
                irandia
                • krytykantka07 Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 00:15
                  irandia napisała:

                  > krytykantka 07:

                  > > Ateiści boją się szukania nowych metod, a podobno to oni ruszyli
                  z > > posad ziemię ;)> > To chyba jakieś brednie...
                  >
                  > Niezupełnie.
                  > Ateiści są rozumem, a wierzący wiarą ludzkości:o)
                  > Dopiero połączenie daje pełnego człowieka.

                  Raczej nie tak było.
                  Ateiści pod patronatem KK coś tam wymyślili, ale tylko dlatego, że
                  KK uznał, że to przyniesie mu korzyści...
                  Jak widać z tego wierzący nie tylko są wiarą.
                  Są i rozsądkiem...

                  pozdro :)
                  • irandia Re: ateisci nie maja wrogow 11.05.10, 08:42
                    krytykantka07 napisała:

                    > irandia napisała:
                    >
                    > > krytykantka 07:
                    >
                    > > > Ateiści boją się szukania nowych metod, a podobno to oni ruszyli
                    > z > > posad ziemię ;)> > To chyba jakieś brednie...
                    > >
                    > > Niezupełnie.
                    > > Ateiści są rozumem, a wierzący wiarą ludzkości:o)
                    > > Dopiero połączenie daje pełnego człowieka.
                    >
                    > Raczej nie tak było.
                    > Ateiści pod patronatem KK coś tam wymyślili, ale tylko dlatego, że
                    > KK uznał, że to przyniesie mu korzyści...
                    > Jak widać z tego wierzący nie tylko są wiarą.
                    > Są i rozsądkiem...

                    Niezupełnie.
                    Ateizm i wiara to jak kobieta i mężczyzna.
                    Nie Polka Katoliczka i polski ateista, bo Polska jest
                    zbyt mała i zaściankowa, by to zobaczyć.
                    >
                    > pozdro :)
                    >

                    zdar :)
      • zdar.t Re: ateisci nie maja wrogow 12.05.10, 18:24
        calun_torunski napisał:

        > ateisci nie moga brac udzialu z akcjach wspierajacych ciemnote

        A kogo nazywasz ciemnotą ?

        zdar.t
    • coma.rar [...] 09.05.10, 09:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 19:55
        coma.rar napisał:

        > krytykantka07 napisała:
        >
        > > " królestwo moje nie jest z tego świata " powiedział Jezus.
        >
        > > Każdy kto ma choć blade pojęcie o socjologii wie czym jest
        > > polaryzacja w grupie czyli dążenie do skrajności.
        > > W przypadku tego pomysłu właśnie tak się stało i wrogowie
        strzelili > > sobie samobója ;).
        > > Wykorzystajcie to!
        > > Wykażcie się rozsądkiem...
        >
        > Możesz rozwinąć tę myśl ?

        Nareszcie jeden myślący ;).
        Pyta, a nie rzuca się ;)

        > 1. Co by oznaczało "strzelić sobie samobója" w tym wypadku

        Zauważ, co się stało.
        Po serii zwyciestw KK przestał myśleć ;).
        Doszło do myślenia grupowego i oczywiście zaczęło się od
        wykorzystania tragedii samolotu...
        Jeśli Jezus będzie królem Polski to trzeba wprowadzić Jego prawdziwą
        religię.
        Więc koniec z Szawłowymi kłamstwami.

        > 2. Jak to wykorzystać ?

        Ateiści będą interpretować słowa Jezusa ;).
        Oczywiście rozsądni ateiści, którym zależy na tym, aby ten świat
        istniał ;).

        > 3. A co wykazać się rozsądkiem ?

        To samo, co: " ateiści zacznijcoie myśleć samodzielnie, a dojdziecie
        do tego, że wierzący w Jezusa i rozumiejący Jego naukę i wy to to
        samo " ;).
        No to nawracajcie ludzi na humanizm ;)
        • irandia Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 20:20
          krytykantka07 napisała:

          > coma.rar napisał:

          > > 1. Co by oznaczało "strzelić sobie samobója" w tym wypadku
          >
          > Zauważ, co się stało.
          > Po serii zwyciestw KK przestał myśleć ;).

          Jakich zwycięstw ?

          > Doszło do myślenia grupowego i oczywiście zaczęło się od
          > wykorzystania tragedii samolotu...
          > Jeśli Jezus będzie królem Polski to trzeba wprowadzić Jego prawdziwą
          > religię.
          > Więc koniec z Szawłowymi kłamstwami.

          Na czym polega religia Jezusa, a na czym kłamstwa Pawła ?


          > > 2. Jak to wykorzystać ?
          >
          > Ateiści będą interpretować słowa Jezusa ;).
          > Oczywiście rozsądni ateiści, którym zależy na tym, aby ten świat
          > istniał ;).

          A nie lepiej bez Jezusa ?


          > > 3. A co wykazać się rozsądkiem ?
          >
          > To samo, co: " ateiści zacznijcoie myśleć samodzielnie, a dojdziecie
          > do tego, że wierzący w Jezusa i rozumiejący Jego naukę i wy to to
          > samo " ;).
          > No to nawracajcie ludzi na humanizm ;)

          Ach, humanizm, uwielbiam Zaratusztrę... :o)
          ale nie do końca.

          pozdrawiam
          irandia
          • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 21:09
            irandia napisała:

            > krytykantka07 napisała:

            > > Zauważ, co się stało.
            > > Po serii zwyciestw KK przestał myśleć ;).
            >
            > Jakich zwycięstw ?

            Sama zobacz;).
            Najpierw pogrzeb na Wawelu, później kandydowanie brata, cześć
            skrzydła wmontowana w sukienkę Maryi...
            Urabianie opinii publicznej i żerowanie na tragedii przynosiło
            rezultaty.
            Chcieli coraz więcej, aż przestali myśleć, bo nikt wśród nich nie
            stawiał pytań tylko wszyscy klaskali, więc zapalali się coraz
            bardziej aż doszli do absurdu i śmiesznosci, bo tak jest zawsze
            kiedy chcemy aby bili nam brawo ;).
            Obawiam się, że to była powtórka z rozrywki, czyli powtórka z tego
            co było przyczyną tragedii w Smoleńsku.

            > Na czym polega religia Jezusa, a na czym kłamstwa Pawła ?
            Kłamstwa Pawła polegają na zalkazach i nakazach w religii, których
            Jezus nigdy nie stosował.
            Jego religię mieli wyznawać ci, co sami chcieli.
            A jeśli ktoś czegoś sam chce to będzie ostatnią osobą, która będzie
            to utrudniać ;)
            A czego ludzie chcieli?
            Kochać bliźnich...

            > A nie lepiej bez Jezusa ?

            Nie. Jezus jest najważniejszy, bo większość w Niego wierzy.
            Czas aby poznali prawdziwego Jezusa ;).
            A tego ukażą światu ateiści.

            > Ach, humanizm, uwielbiam Zaratusztrę... :o)
            > ale nie do końca.

            Ja go wcale nie znam, ani Jego nauki.
            Jezus był humanistą ;).
            Ale humanizm bez doskonalenia się i rozumienia siebie, aby wtedy
            rozumieć innych jest nieprzydatny nikomu.
            Dlatego w centrum humanizmu musi stać Jezus ze swoimi słowami: nie
            wolno marnować talentów i nikt nie ma prawa wymagać od innych, aby
            swoje talenty dane od Boga marnowali.

            pozdro :)
            • irandia Re: Jezus idolem ateistów 10.05.10, 08:38
              krytykantka07 napisała:

              > irandia napisała:
              >
              > > krytykantka07 napisała:
              >
              > > > Zauważ, co się stało.
              > > > Po serii zwyciestw KK przestał myśleć ;).
              > >
              > > Jakich zwycięstw ?
              >
              > Sama zobacz;).
              > Najpierw pogrzeb na Wawelu, później kandydowanie brata, cześć
              > skrzydła wmontowana w sukienkę Maryi...
              > Urabianie opinii publicznej i żerowanie na tragedii przynosiło
              > rezultaty.
              > Chcieli coraz więcej, aż przestali myśleć, bo nikt wśród nich nie
              > stawiał pytań tylko wszyscy klaskali, więc zapalali się coraz
              > bardziej aż doszli do absurdu i śmiesznosci, bo tak jest zawsze
              > kiedy chcemy aby bili nam brawo ;).

              Ach te brawa... i oklaski...


              > > Na czym polega religia Jezusa, a na czym kłamstwa Pawła ?
              > Kłamstwa Pawła polegają na zalkazach i nakazach w religii, których
              > Jezus nigdy nie stosował.
              > Jego religię mieli wyznawać ci, co sami chcieli.
              > A jeśli ktoś czegoś sam chce to będzie ostatnią osobą, która
              będzie
              > to utrudniać ;)
              > A czego ludzie chcieli?
              > Kochać bliźnich...

              Czy ja wiem..., większość chce po prostu przeżyć
              do jutra, potem jak najdłużej, a potem nawet poza to życie.


              > > A nie lepiej bez Jezusa ?
              >
              > Nie. Jezus jest najważniejszy, bo większość w Niego wierzy.

              Czego ateiści na złość samym sobie nie chcą zauważyć :o)

              > Czas aby poznali prawdziwego Jezusa ;).
              > A tego ukażą światu ateiści.

              Jakby niechcący ?

              > > Ach, humanizm, uwielbiam Zaratusztrę... :o)
              > > ale nie do końca.
              >
              > Ja go wcale nie znam, ani Jego nauki.
              > Jezus był humanistą ;).

              Zaratusztra też i to przed nim, choć nie większym.

              > pozdro :)


              pozdrawiam
              irandia
    • wayout Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 21:00
      Jezus, brat Buddy, Twój i mój
      Jezus rules
      Love rules
      Jeszcze jabyś dopisała, że ma zostać królem naszych serc, a nie
      jakimkolwiek innym królem, bo miłość to prawowita władczyni naszych
      serc.
      Tylko nie atakuj ludzi.
      Please.
      W imię miłości nie możesz potepiać kogokolwiek
      W imię miłości możesz tylko kochać, przebaczać i oświecać.
      Jezus nikogo nie potępiał
      Miłość nie zna pasożytów
      Miłośc nie ma wrogów
      Są ci co kochają, ci co uczą się miłości
      i ci, którzy zniewolili swoje umysły, zagubili się, utknęli w
      ciemności ignorancji.
      Wszystko co robią ci ostatni jest tylko wołaniem o miłość. Pogoń za
      władzą, sławą, pieniędzmi, seksem i przyemnościami zmysłowymi, na
      najgłębszym poziomie jest wołaniem zniewolonych umysłów o pomoc.
      Jedyną pomocą jest miłość. Bóg jest miłością. Tego uczył Jezus.
      • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 09.05.10, 21:18
        wayout napisał:

        > Jezus, brat Buddy, Twój i mój
        > Jezus rules
        > Love rules
        > Jeszcze jabyś dopisała, że ma zostać królem naszych serc, a nie
        > jakimkolwiek innym królem, bo miłość to prawowita władczyni
        naszych > serc.

        Nie napisałam?
        Nie znasz Jezusa?

        > Tylko nie atakuj ludzi.
        > Please.

        W żadnym razie.

        > W imię miłości nie możesz potepiać kogokolwiek
        > W imię miłości możesz tylko kochać, przebaczać i oświecać.
        > Jezus nikogo nie potępiał

        Bo nie musiał, ci co chcieli iść za Nim sami tego chcieli, bo
        wiedzieli, że to jedyna droga, aby ziemia stała się niebem.

        > Miłość nie zna pasożytów > Miłośc nie ma wrogów
        > Są ci co kochają, ci co uczą się miłości

        Oczywiście, dlatego że polega na doskonaleniu się tych, co kochają
        bliźnich.
        Tylko tacy ludzie mają szansę w ogóle zrozumieć bliźniego.
        Religia Jezusa jest adresowana do ludzi myślących...

        > i ci, którzy zniewolili swoje umysły, zagubili się, utknęli w
        > ciemności ignorancji.

        Dlatego trzeba im pokazać prawdziwego Jezusa i Jego prawdziwą
        religię.
        Ona jest, tylko przywalona stosami bredni Pawła i jego zauszników.

        > Wszystko co robią ci ostatni jest tylko wołaniem o miłość. Pogoń
        za > władzą, sławą, pieniędzmi, seksem i przyemnościami zmysłowymi,
        na > najgłębszym poziomie jest wołaniem zniewolonych umysłów o
        pomoc.

        Pogoń za wolnością, ale nie bez odpowiedzialności.
        Pogoń za rozsądkiem i owszem.

        > Jedyną pomocą jest miłość. Bóg jest miłością. Tego uczył Jezus.

        Oczywiście i każdy jest takim samym dzieckiem Boga, a więc nikt
        nikogo nie ma prawa wykorzystywać do własnych celów, by niszczyć
        świat.
        Koniec z pozorną pracą i manipulacją.
        Tego uczył Jezus.
    • irandia Re: Jezus idolem ateistów 10.05.10, 14:38
      tade-k53 napisał:

      > Nie znasz Jezusa ani prawdy.

      Opowiedz coś o Jezusie, ale własnymi słowami,
      jeśli cokolwiek rozumiesz z jego nauki, proszę.

      pozdrawiam
      irandia
    • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 10.05.10, 18:54
      tade-k53 napisał:

      > Nie znasz Jezusa ani prawdy.
      > Warto poznać prawdę objawioną przez Boga.

      Chętnie poznam prawdę objawioną przez Boga a dotycząca Jezusa.
      Tylko, żeby Bóg nie zaprzeczał sam sobie ;).
      Zatem napisz swoimi słowami kim był Jezus i dlaczego nie założył
      żadnego kościoła...
      • irandia Re: Jezus idolem ateistów 10.05.10, 22:19
        krytykantka07 napisała:

        > tade-k53 napisał:
        >
        > > Nie znasz Jezusa ani prawdy.
        > > Warto poznać prawdę objawioną przez Boga.
        >
        > Chętnie poznam prawdę objawioną przez Boga a dotycząca Jezusa.

        I ja też :o)

        > Tylko, żeby Bóg nie zaprzeczał sam sobie ;).
        > Zatem napisz swoimi słowami kim był Jezus i dlaczego nie założył
        > żadnego kościoła...

        Od tego można by zacząć...

        pozdrawiam
        irandia
    • jol.a33 Re: Jezus idolem ateistów 11.05.10, 17:09
      Jest duzo na tym swiecie ateistow ,ktorzy sa rozsadnymi ludzmi i cos mi sie zdaje ,ze ze oni wlasnie nie czytaja Twoich watkow bo chyba sama nie rozumiesz tego o czym piszesz????
      • irandia Re: Jezus idolem ateistów 11.05.10, 18:01
        jol.a33 napisała:

        > Jest duzo na tym swiecie ateistow ,ktorzy sa rozsadnymi ludzmi i cos mi sie zda
        > je ,ze ze oni wlasnie nie czytaja Twoich watkow bo chyba sama nie rozumiesz te
        > go o czym piszesz????

        Jesteś rozumna, ale obca Ci wiara, tak ?
        Zupełnie ? A wierzący ludzie ?
        Nie masz nikogo takiego w rodzinie ?

        pozdrawiam
        irandia
      • krytykantka07 Re: Jezus idolem ateistów 22.05.10, 21:23
        jol.a33 napisała:

        > Jest duzo na tym swiecie ateistow ,ktorzy sa rozsadnymi ludzmi

        Poprawka ;).
        Jest dużo ateistów, którzy uważają sie za rozsądnych ludzi.
        Ja do tej pory nie spotkałam rozsądnego ateisty.
        Zresztą dla mnie określenie : " rozsądny ateista " znaczy co innego
        niż dla Ciebie.
        Rozsądny ateista nie może wierzyć w potoczne aksjomaty ;).
        A jakoś trudno ateistom od tego się uwolnić...


        > i cos mi sie zda> je ,ze ze oni wlasnie nie czytaja Twoich watkow

        Ich strata ;).
        Gdyby czytali i mnie posłuchali to teraz nie mieliby problemów nad
        którymi się ostatnio rozwodzą ;).
        I kampanii wyborczej opartej na wykorzystaniu teraz z kolei powodzi
        by nie było.
        No i zwrotu w stronę kosciołów by nie było, a tak będzie po powodzi
        Ale skoro tego właśnie chcą...
        No cóż, sznurek można pociągnąć, ale pchać się go nie da.
        Ateiści jeszcze nie dojrzeli do roli wyznaczonej im przez Boga...

        > bo chyba sama nie rozumiesz te> go o czym piszesz????

        Ja wiem doskonale, ale jeśli się zgubiłaś czytając moje wypowiedzi
        to zapytaj...
        Cenię ludzi, którzy nie udają, że rozumieją jak nie rozumieją...
    • broceliande Przeczytałam dyskusję. 13.05.10, 20:37
      No cóż.
      Głupi pomysł, żeby ateiści czegoś tam dokonywali pod płaszczykiem
      Jezusa - idola.
      Ktoś, kto w Niego wierzy raczej nie powinien chcieć tego, bo to
      hipokryzja.
      Jezus był reformatorem, proponował oddzielic Kościól od państwa i
      tak dalej, ale powoływanie się na Jego nauki nie wychodzi na dobre
      nikomu i nigdy nie wychodziło.
      Jezus jest dość sympatyczną postacią, ale to, jak wypaczono Jego
      nauki nie zachęca do szukania tu siły, żeby coś tam zdziałać w imię
      ateizmu.
      Bez sensu.
      • krytykantka07 Re: Przeczytałam dyskusję. 13.05.10, 22:15
        broceliande napisała:

        > Głupi pomysł, żeby ateiści czegoś tam dokonywali pod płaszczykiem
        > Jezusa - idola.

        Dlaczego?
        Jezus dokładnie to samo robił.
        Chciał wykorzystać religię, aby poprawić los ludzi...

        > Ktoś, kto w Niego wierzy raczej nie powinien chcieć tego, bo to
        > hipokryzja.

        Ktoś kto w Niego wierzy nie zmuszałby innych, aby musieli mu
        przypominać kim był Jezus.

        > Jezus był reformatorem, proponował oddzielic Kościól od państwa i
        > tak dalej, ale powoływanie się na Jego nauki nie wychodzi na dobre
        > nikomu i nigdy nie wychodziło.

        W tym się zgadzamy, że próbował oddzielić Kościół od państwa.
        Natomiast to, że powoływanie się na Jego nauki nie wychodzi na dobre
        i nigdy nie wychodziło nie jest tak oczywiste.
        Pamiętaj, że na nauki Jezusa powoływali się ci, co chcieli osiągnąć
        władzę, a Jezus władzy nikomu nie obiecał...
        Sytuacja po której piszę jest inna i gwarantuje wygraną po obu
        stronach ;)

        > Jezus jest dość sympatyczną postacią, ale to, jak wypaczono Jego
        > nauki nie zachęca do szukania tu siły, żeby coś tam zdziałać w
        imię > ateizmu.

        W tym też się zgadzamy.
        Jezus jest sympatyczną postacią.
        Wypaczenie nauki Jezusa było możliwe gdy ludzie nie myśleli.
        Czas uświadomić im w co wierzą.
        I to zadanie dla ateistów...

        > Bez sensu.

        Co takiego?
        Wszak w połowie się zgadzamy, a może i w całości ;)
        • broceliande Re: Przeczytałam dyskusję. 22.05.10, 09:05
          Niestety, zgadzamy się tylko z tym, że Jezus był sympatyczny i
          reformował religię.
          Natomiast żadnego znaczenia Jezus dla mnie nie ma.
          Nie kieruję się Jego przykładem.
          Tak, jak każdy, staram się być dobrym człowiekiem, ale to nie Jezus
          mi przyświeca.
          • krytykantka07 Re: Przeczytałam dyskusję. 22.05.10, 21:26
            broceliande napisała:

            > Niestety, zgadzamy się tylko z tym, że Jezus był sympatyczny i
            > reformował religię.

            No i tyle wystarczy.
            Teraz trzeba uświadomić wierzącym w jakim kierunku reformował
            religię.
            A ponieważ On dla nich jest Synem Boga to muszą zrozumieć czego
            chciał Jezus.

            > Natomiast żadnego znaczenia Jezus dla mnie nie ma.
            > Nie kieruję się Jego przykładem.

            Nie musisz ;).
            Wystarczy, że wierzący Jego przykładem się kierują ;)

            > Tak, jak każdy, staram się być dobrym człowiekiem, ale to nie
            Jezus > mi przyświeca.

            Ale nie musisz sią do tego przyznawać ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka