Dodaj do ulubionych

Zarządca Domu

04.05.25, 15:52
Moi drodzy, ponieważ Bóg uczynił was zarządcami waszych domów w kościele domowym. Macie sobie moim pomazaniem i przymierzem ustalić dla Boga zasady panujące w waszych domach, Które Bóg ma zrozumieć (prosiłbym o uzasadnienie. . I jakie wnioski Kościoła mam dla was odrzucić. Bo i tak będziecie żyli po swojemu.



Ja chce was widzieć w niebie. Prosiłbym o teologiczne uzasadnienie. Ponieważ zbawienie następuje przez wiarę i krzyż. Oczywiście nigdy was nie zwolnię z dobrych uczynków, które są ofiarą przyjemną Bogu przez Jezusa Chrystusa. I pamiętajcie czy jecie, czy pijecie wszystko na chwałę Bożą czynicie. Teraz was czeka trochę biurokracji. Bóg rozumie was bardziej niż wam się wydaje. Każdego z was z osobne.

I tu zgromadzicie się jako prawdziwa eklezja.
W chrześcijaństwie – Eklezja odnosi się do wspólnoty wierzących, często tłumaczonej jako „Kościół” lub „zbór”. W pierwszym wieku chrześcijaństwa oznaczała zgromadzenie osób wierzących w Jezusa jako Mesjasza.




Obserwuj wątek
    • internauta81 Re: Zarządca Domu 04.05.25, 17:55
      Piotrek, desine ineptias loquentes et ad opus.
      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 04.05.25, 18:02
        internauta81 napisał:

        > Piotrek, desine ineptias loquentes et ad opus.

        Mi care, nunc laboro ad gloriam Dei
        • privus Re: Zarządca Domu 04.05.25, 18:16
          Sic fac cum capite tuo, non cum tibialibus :)
            • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 20:16
              petrus1981rok napisał(a):

              > Mi carissime, cor meum sanguine aspersum est.

              Non solum gladiis in Dei nomine.
          • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 04.05.25, 18:40
            privus napisał:

            > Sic fac cum capite tuo, non cum tibialibus :)

            De hoc loquitur prima epistola sancti Petri. De hominibus sanguine aspersis, qui per terram dispersi sunt, quos Dominus propria sanguine acquisivit. In religione hoc etiam incarnatio vocatur. Mihi insuper unctionem donavit. De hoc corde sunt, verbi gratia, tales cantiones. Nam foedus in cordibus inscriptum est. Et Christum in corde habemus.



            • dunajec1 Re: Zarządca Domu 04.05.25, 19:57
              Petrus, "...gawari pa naszem, my wsie poliaki..".
              • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 04.05.25, 20:15
                dunajec1 napisał:

                > Petrus, "...gawari pa naszem, my wsie poliaki..".
                >
                OK. To jedno. Jak się chcecie zbawić poza kościołem hierarchicznym to radze czasem pouczyć Słowa Bożego i poczynić czasem dobro.

                Oczywiście polecam kościoły hierarchiczne. Większość z was jest pewnie katolikami. Bo to katolicki kraj.
                .

                • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 15:30
                  Salvum te fac, et noli aliis molestus esse tuis miraculis.
                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:23
                    De meo salute curo. Et neminem inquietare in animo habeo.
                    • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:43
                      Et custodite eam. Nuntii ingratum nuntium non semper finiunt partium laetum
                • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 04.05.25, 22:49
                  Nie kawał, tylko kawałek muzyczny. Chodź też to prawda, bo lubimy mu za to wcielenie nawrzucać ze złości. Bo żyjemy w świecie bez Boga a on sobie robi jakieś jaja. Jak światowa religia dawno temu się skompromitowała. I często nie widzimy przez te fundamenty sensu (mam na myśli stary i nowy testament, któremu nauka podmyła fundamenty).
    • privus Re: Zarządca Domu 05.05.25, 17:15
      Możesz być tym swoim Majorem Domusem, ale w swoim domu. Jedna koza to jeszcze nie stado.
      Z historycznego punktu widzenia w moim przekonaniu znacznie bliższe chrześcijaństwu jest prawosławie niż katolicyzm dzielący się od wieków na dziesiątki schizm i odłamów.

      Ok. 1,1 mld katolików stanowi 50,1% wszystkich chrześcijan i 15,9% światowej populacji. Wprawdzie Rocznik Papieski 2024 i Annuarium Statisticum Ecclesiae 2022 mówi o 1,3 mld katolików ale to i tak nie zmienia występujących ogólnych proporcji.
      W związku z tym wypowiadanie się w imieniu całego chrześcijaństwa w świecie jest nie tylko nie uprawnione a co najwyżej iluzoryczne.

      Również wątpliwa jest zasadność wypowiadania się w imieniu katolicyzmu, który wcale nie jest tym, który chciałby widzieć Watykan.
      Do najważniejszych odłamów katolicyzmu należą:
      - Katolicyzm rzymski (łaciński)
      - Katolickie Kościoły wschodnie
      - Tradycjonaliści katoliccy
      - Katolicyzm liberalny
      - Ruchy charyzmatyczne w tym Kościele
      - Kościół maronicki
      - Kościół melchicki
      - Kościół chaldejski
      - Kościół syro-malabarski
      - Kościół ukraiński greckokatolicki

      Również w samek "Katolickiej Polsce" katolicyzm wcale nie jest pojęciem jednoznacznej przynależności do Krk. Przynależność do Kościoła Katolickiego w Polsce deklaruje ok. 27,1 mln osób, co stanowi 71,3% populacji (Narodowy Spis Powszechny z 2021 roku).
      RP w 2021 roku Kościół naliczył 32 346 tys. ochrzczonych na 36.980 tys. obywateli, tj. 86,5%, co ma się nijak w stosunku do Glempowskich 98% skatoloczonych Polaków czy ok. 40% uczęszczających ma msze niedzielne.

      Komu potrzebny jest ten Twój lans oprócz poprawienia się samopoczucia się episkopatu i wiernych przyznających się do Krk?
      Przecież te publikowane luki banialuki nie zmieniają rzeczywistości, a rzeczywistość dla Krk staje się coraz bardziej przygnębiająca i nie widzę żadnych szans zmian na lepsze bez przeprowadzenia radykalnych zmian w funkcjonowaniu tego Kościoła.

      Pojawiająca się coraz częściej w różnych ujęciach myśl do powrotu "Kościoła walczącego” może wzbudzać słuszne niepokoje i kontrowersje. Kojarzy się bowiem z przemocą, nienawiścią wobec tzw. lewactwa i serwowaną logiką oblężonej twierdzy. Chrześcijaństwo w Polsce stało się ofiarą mariażu Kościoła katolickiego z PiS a Krk niszczy i degraduje się sam.

      Polska anomalia w stosunkach pomiędzy Kościołem i państwem też nie jest bez znaczenia. Kościół osiągnął znakomitą większość swych celów politycznych, między innymi także skuteczny zakaz aborcji. Stał się ważnym podmiotem w grach politycznych. Księża błogosławią mecze piłkarskie, wspierali przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. 30 lat po upadku komunizmu Kościół nadal wymaga, by politycy i świeckie rządy spełniały jego żądania w szerokim zakresie.

      Swój prymat ilości wiernych w świecie utrzymuje dzięki szermowanej statystyce jeszcze Afryce i Ameryce Łacińskiej, chociaż i tam współzawodniczy z innymi, coraz bardziej popularnymi wyznaniami protestanckimi, jak zielonoświątkowcy czy ewangelicy. W samej Europie poniósł i ponosi ogromne straty jako autorytet moralny, jak na przykład w Irlandii.
      Jak pokazują wyniki przeprowadzonych ostatnio referendów w sprawie małżeństw jednopłciowych czy aborcji, polityczne wpływy Kościoła w Irlandii praktycznie zniknęły. W innych krajach, w których dominują katolicy, jak Filipiny, rządy otwarcie przeciwstawiają się Kościołowi i jego naukom. Ludzie Kościoła są zdecydowanie lekceważeni lub nawet karceni przez polityków i komentatorów życia społecznego za samo wyrażanie swych obaw. Kiedy w 2010 roku kanadyjski kardynał Marc Ouellet wyraził sprzeciw wobec aborcji (tę postawę Kościół katolicki prezentuje od dziesięcioleci), spotkał się ze zdecydowaną reakcją opinii publicznej, oburzonej tą niestosowną próbą wpływania na sprawy państwa.

      Co sprawia, że Kościół katolicki ma w Polsce tak wielką siłę polityczną? Określając to najprościej, jest to jego zdolność do działań zakulisowych. W ten sposób kato-pisia Polska stawała się coraz bardziej skansenem cywilizacyjnym.

      Polska anomalia w stosunkach pomiędzy Kościołem i państwem też nie jest bez znaczenia. Kościół osiągnął znakomitą większość swych celów politycznych, między innymi skuteczny zakaz aborcji. Stał się ważnym podmiotem politycznym. Księża błogosławią mecze piłkarskie, a także wspierali przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. 30 lat po upadku komunizmu Kościół nadal wymaga, by politycy i świeckie rządy spełniały jego żądania.

      Anna Grzymała-Busse – profesorka politologii na Uniwersytecie Stanforda
      Więcej uwag na ten temat można znaleźć w wielokrotnie nagradzanej książce profesor politologii na Uniwersytecie Stanforda Anny Grzymały-Busse "Nations under God. How Churches Use Moral Authority to Influence Policy".

      Zostaw te swoje eklektyczne skojarzenia na bardziej właściwe sobie rekolekcyne okazje. Już sama nazwa forum mówi o tym, że nie jest to ambona a miejsce do dyskusji i wymiany poglądów.




      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 08:08
        Podjęcie dyskusji na temat wpływu Kościoła katolickiego na politykę i społeczeństwo to ważny temat, który wzbudza wiele kontrowersji i różnorodne opinie. Twój komentarz podkreśla wieloaspektowy charakter katolicyzmu oraz różnice w jego strukturze na świecie, szczególnie w Polsce. Wskazujesz na zmieniającą się pozycję Kościoła i jego wpływ na politykę oraz społeczeństwo, co jest istotnym zagadnieniem w kontekście demokracji i relacji państwo-Kościół.
        Warto zauważyć, że w różnych krajach Kościół katolicki przechodzi przez różne etapy zmian i adaptacji do nowych realiów społeczno-politycznych. Statystyki dotyczące liczby wiernych oraz udziału w praktykach religijnych rzeczywiście pokazują, że społeczeństwa coraz częściej redefiniują swoje podejście do religii i jej miejsca w życiu publicznym.
        Warto zauważyć, że w różnych krajach Kościół katolicki przechodzi przez różne etapy zmian i adaptacji do nowych realiów społeczno-politycznych. Statystyki dotyczące liczby wiernych oraz udziału w praktykach religijnych rzeczywiście pokazują, że społeczeństwa coraz częściej redefiniują swoje podejście do religii i jej miejsca w życiu publicznym.
        Dyskusja na ten temat jest istotna, zwłaszcza w kontekście przyszłości Kościoła oraz roli, jaką może pełnić w społeczeństwach demokratycznych. Bez względu na przekonania religijne, rozmowa o relacji między polityką a religią powinna być prowadzona w sposób merytoryczny i otwarty na różne perspektywy.
        Eklezja, czyli wspólnota wierzących, jest fundamentalnym pojęciem w chrześcijaństwie, odnoszącym się do zgromadzenia ludzi wierzących, a nie konkretnej instytucji. W tym sensie wszystkie kościoły—zarówno katolickie, prawosławne, protestanckie, jak i inne denominacje—można traktować jako różne odłamy tej pierwotnej eklezji, które ewoluowały w różnych kontekstach historycznych i kulturowych.
        Kościół domowy jest doskonałym przykładem tej idei. W czasach apostolskich, kiedy chrześcijaństwo dopiero się rozwijało, wspólnoty wierzących spotykały się w domach. Nie było wielkich świątyń, zorganizowanych struktur ani oficjalnych instytucji—była tylko żywa wiara, relacje między ludźmi oraz duchowe wsparcie. Było to czyste przeżywanie eklezji jako wspólnoty, niezależnie od hierarchii i podziałów.
        Jeśli spojrzymy na historię, każda z dzisiejszych denominacji wyłoniła się z potrzeby organizacyjnej lub teologicznej, ale korzeniem pozostaje wspólnota wiernych, którzy gromadzą się, by razem żyć w wierze. Tym samym nawet wielkie kościoły instytucjonalne są w pewnym sensie rozbudowaną formą eklezji, ale ich podstawowa tożsamość jako zgromadzenia wierzących wciąż opiera się na tej pierwotnej idei.
        Można więc powiedzieć, że w swojej istocie chrześcijaństwo zawsze wraca do idei kościoła domowego, ponieważ to właśnie relacje między ludźmi, dzielenie się wiarą i wspólnota są jego najważniejszymi fundamentami, niezależnie od podziałów i denominacji.
        Pojęcie eklezji i kościoła domowego doskonale wpisuje się w nauczanie Ewangelii, które wielokrotnie podkreśla znaczenie wspólnoty wierzących i ich duchowej jedności.
        Na przykład w Ewangelii Mateusza 18:20 Jezus mówi: "Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich." To jedno zdanie ukazuje esencję eklezji—nie chodzi o instytucję, lecz o wspólnotę ludzi wierzących, którzy gromadzą się w Jego imię, niezależnie od miejsca czy struktury.
        Również w Dziejach Apostolskich 2:46-47 czytamy o pierwszych chrześcijanach: "Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca, wysławiając Boga." Pierwsze wspólnoty chrześcijańskie funkcjonowały właśnie jako kościoły domowe—bez wielkich budowli czy świątyń, lecz jako żywe zgromadzenia wiernych, których łączyła wiara i braterska miłość.
        Jezus sam nauczał w domach i na otwartych przestrzeniach, pokazując, że Królestwo Boże nie jest ograniczone do murów świątyni. W Ewangelii Łukasza 10:5-6 mówi swoim uczniom, aby podczas misji głoszenia Dobrej Nowiny szukali domów, które przyjmą pokój Boży: "Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli mieszka tam człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was."
        Wszystko to pokazuje, że prawdziwa istota Kościoła nie tkwi w strukturach instytucjonalnych, lecz w duchowej wspólnocie ludzi, którzy żyją swoją wiarą—czasem w wielkich katedrach, a czasem w małych domowych zgromadzeniach.
        Odrzucam Twój wniosek, ponieważ dla mnie noszenie krzyża, zarówno fizycznie, jak i poprzez słowa na forum, ma głębokie znaczenie duchowe. Krzyż jest nie tylko symbolem wiary, ale także świadectwem osobistego naśladowania Chrystusa.
        W Ewangelii Łukasza 9:23 Jezus mówi: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech bierze swój krzyż na każdy dzień i niech Mnie naśladuje.” Noszenie krzyża oznacza gotowość do wytrwałości w wierze, mimo przeciwności i opinii innych. Jest to droga, którą każdy wierzący musi podjąć indywidualnie.
        W Ewangelii Mateusza 10:38 Jezus podkreśla jeszcze mocniej: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.” Dla mnie to wyraźny znak, że moje świadectwo—zarówno w życiu codziennym, jak i w wypowiedziach na forum—jest wyrazem mojej więzi z Bogiem.
        Nie chodzi tu o zwykłe argumentowanie, ale o duchową rzeczywistość, która mnie prowadzi. To dzięki wierze krzyż nie jest ciężarem, lecz łaską, która pomaga zbliżyć się do Boga i wytrwać w Jego nauce.
        Każda działalność, nawet aktywność na forum, może przybliżać człowieka do Boga, jeśli jest wykonywana na Jego chwałę. Nie chodzi tylko o modlitwę czy uczestnictwo w liturgii—każde słowo, każda rozmowa i wymiana myśli mogą być wyrazem wiary i sposobem szerzenia wartości chrześcijańskich.
        W 1 Kor 10:31 czytamy: "Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie." To przypomnienie, że każde nasze działanie, niezależnie od miejsca i formy, ma znaczenie duchowe, jeśli jest wykonywane z czystym sercem i w zgodzie z Bożą wolą.
        Również w Kolosan 3:17 jest napisane: "I wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub uczynku, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego." Słowa na forum mogą być świadectwem, nauką, inspiracją—jeśli intencja jest szczera, mogą prowadzić innych bliżej Boga.
        Wierzę, że nawet codzienne rozmowy i dyskusje mogą być częścią większej drogi duchowej, jeśli są prowadzone z otwartym sercem i w poszukiwaniu prawdy. To, co człowiek czyni z myślą o Bogu, staje się duchowym działaniem, które wzmacnia zarówno jego własną wiarę, jak i wiarę innych.
        Kościoły hierarchiczne często stawiają swoim wiernym wymagania, które mogą być trudne do uniesienia. Przez nadmierne obciążenie tradycjami, rygorystycznymi zasadami i oczekiwaniami, mogą oddalać ludzi od prostoty i miłosierdzia, które głosił Chrystus. Społeczeństwo coraz częściej ocenia te instytucje surowo, dostrzegając rozdźwięk między nauką Ewangelii a praktyką kościelnej administracji.
        uż Jezus piętnował faryzeuszy i uczonych w Piśmie za ich ciężkie nakazy, które sami nie byli gotowi nieść: Ewangelia Mateusza 23:4 – „Wiążą ciężkie i nie do uniesienia brzemiona i kładą je na ludzkie ramiona, lecz sami nawet palcem nie chcą ich ruszyć.” Pokazuje to, że religia, jeśli nie opiera się na miłości i łasce, może stać się jedynie zestawem obowiązków, które zamiast prowadzić do Boga, przytłaczają człowieka.
        Jezus przyszedł, aby przynieść ulgę i prawdziwą wolność w wierze: Ewangelia Mateusza 11:28-30 – „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem moje jarzmo jest słodkie, a moje brzemię lekkie.” Chrystus podkreśla, że wiara nie ma być udręką, lecz źródłem pokoju i odnowy duchowej.


        • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 13:27
          Jak widać na zdjęciu ładne krzesełko mogę sobie kupić. I nie potrzebuje na niesienie krzyża pozwolenia jakiegoś śmiesznego biskupa. Kościół zapomniał jedno, że Bóg jest wierny wyborowi, a to mnie pomazał i pokropił krwią nawiązując zemną przymierze..
      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 12:31
        Jeśli się zastanawiać czy jako Piotr olałem kościół .To odpowiedz jest, TAK. Bo mam dość obłudy kleru i wiernych i nie widzę w tym sensu. Chyba że przez was wiernych i kler mam bluźnić Bogu. I znienawidzić was i kościół. Ja sram na zaszyty i władzę. Bo to dla ludzi w tym świecie nic to nie znaczy. Mnie nie interesuje wasza mamona tylko święty spokój. A to ci wyjaśni ten kawałek.

        www.youtube.com/shorts/u3zH34wsvSI

      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 12:43
        Mogę ci oczywiście jak będziesz w Gdańsku polecić knajpę:

        www.youtube.com/shorts/e5A1v6cML6Y

        I fajny klub

        www.youtube.com/shorts/fmquqmaymow
        • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 12:44
          Klub jest w Gdyni. a knajpa w Gdańsku na długiej.
            • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:39
              W szkołach od dawna uczą nie przyjmować niczego na wiarę i szukanie zwykle źródeł takich teorii. Mając dostęp do bibliografii oraz znając ich autorów wystarczy sięgnąć do metod badawczych jakimi się posługiwali. Przez porównanie metod badawczych i wnioski innych można wyrabić sobie własną opinię zwykle zgodną z tą najlepiej popartą argumentami i wiarygodnymi dowodami. Jestem tu bardzo sceptyczny i nawet uznane autorytety muszą mnie przekonać.

              Jeśli zamierzasz poprzez kościelną retorykę udowadniać swoje recje, to chyba trafiłeś nie do tego audytorium.
              Skoro kościelna hodowla katolików sama się wykańcza a doktrynerstwo i niezachwiana pewność siebie stały się największymi wrogami tego Kościoła, nie sądze, byś znalazł tu wsparcie dla swoich porządań i horyzontów.
              Jaki jest koń każdy widzi i bezrefleksyjno wybiórcze przytaczanie jakichś cytatów niczego nie zmienia a wręcz przeciwnie nawet pogarsza sytuację.
              Zbrojne katolickie zawojowywanie świata już dawno poniosło klęskę. Uprawiane bezrefleksyjne doktrynerstwo co raz bardziej przypomina wystepy sceniczne a uprawiana polityka oblężonej twierdzy dopełnia reszty w zamukaniu się w swoich katakumbach.

              Ilu będzie się jeszcze na to nabierało pozostawiam to vox populi, a to staje się pod coraz większym znakiem zapytania.

              A co do Bonieckiego - wcale się nie dziwię i to z wielu względów.

              • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:42
                Kościół milczy bo niema mnie w ich strukturach i wolą wzmacniać swój głos. I boją się, że mogę im zaszkodzić. Kościół raczej nie ingeruje w te sprawy.
                • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:51
                  W takim razie jeszcze raz ponawiam pytanie, skąd wzięła się Twoja wiedza, przekonania i na jakiej podstawie formułujesz swoje sądy?

                  Pytam o konkrety. Jak mam się odnieść do Twoich niby argumentów w dyskusji, jeśli są to tylko stwierdzenia i nawet nie wiadomo na jakiej bazie wyrobiłeś sobie taki pogląd.
                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:57
                    O to pytaj ich nie mnie. Bo mi się zbytnio nimi gadać też nie chce. Zapewne mnie tylko wykorzystali. Znają ich.
                    • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:17
                      :)
              • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:48
                Dla mnie to ty jesteś antyklerykałem. Ci ludzie robią wiele dobra, bo są do tego powołani. I wiele dobra daje każdy kościół chrześcijański. Nie zależnie od metki kościoła. Tym antyklerykalizmem tylko zniechęcacie ich do czynienia dobra. Robią więcej dobra od ciebie i im do pięt nie dorastasz .
                • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:13
                  Błędne parafialne rozumienie terminologii i nic więcej.
                  Antyklerykalizm w Kościele katolickim jest pojęciem wręcz obrzydliwie przedstawianym parafianom jako postawę wyrażającą się wrogością wobec księży, a za tym i do wierzeń w ogóle. Nic bardziej błędnego i hucpiarskiego :)
                  Antyklerykalizm jest jak samo słowo wskazuje, jest sprzeciwem wobec klerykalizmu.

                  Natomisst klerykalizm jako taki, to zjawisko przejawiające się w politycznym wpływie kleru na państwo.

                  Anientyklerykalizm nie nie jest więc jakąś kościelna grupą paranoików, którzy nienawidzą wszystkich wyznających jakąś religię, ale ludźmi którzy nie zgadzają się na to, by kler (w Polsce – głównie katolicki) wykorzystywał instrumenty państwowe do dyktowania im, jak mają żyć. Nie jest ściśle związany z konkretnymi poglądami politycznymi – jak to stara się prezentować Kościół, każąc go utożsamiać zwykle z komunizmem.

                  A więc do książek i do roboty intelektualnej a nie pyszczenia po zagonach. :)
                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:42
                    Twoje stwierdzenie porusza ważny aspekt debaty o antyklerykalizmie, a zwłaszcza sposób, w jaki jest on przedstawiany przez instytucje kościelne. Faktycznie, antyklerykalizm nie oznacza wrogości wobec religii czy duchownych jako osób, lecz sprzeciw wobec klerykalizmu, czyli politycznego wpływu Kościoła na sprawy państwowe.

                    W historii wiele ruchów antyklerykalnych dążyło do rozdziału Kościoła od państwa, często z przekonaniem, że religia powinna pozostać kwestią prywatną, a nie narzędziem politycznym. W Polsce, gdzie Kościół katolicki odgrywa znaczącą rolę społeczną i historyczną, antyklerykalizm jest często przedstawiany przez niektórych duchownych jako zagrożenie dla wiary, co może prowadzić do uproszczonego i emocjonalnego przekazu.

                    Podkreślasz też ważny aspekt politycznej manipulacji – utożsamianie antyklerykalizmu z komunizmem, co jest historycznie nieuzasadnione, ponieważ ruchy antyklerykalne funkcjonowały w różnych systemach politycznych i były reprezentowane przez osoby o różnych przekonaniach.

                    Święty Piotr w swoich listach rzeczywiście odnosił się do kwestii władzy świeckiej. W 1 Liście Piotra (2:13-17) znajdujemy fragment, w którym zachęca wiernych do podporządkowania się „każdej ludzkiej instytucji ze względu na Pana, czy to królowi jako najwyższemu, czy to namiestnikom”. Jego przesłanie wpisuje się w szerszą naukę Nowego Testamentu, która podkreśla porządek społeczny i unikanie konfliktu z władzą.

                    Chrystus nie kazał czcić króla w dosłownym sensie, ale odnosił się do relacji między władzą ziemską a duchową. Jednym z najbardziej znanych fragmentów na ten temat jest wypowiedź Jezusa: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Ewangelia Mateusza 22:21). To zdanie często interpretuje się jako wezwanie do rozróżnienia między obowiązkami wobec państwa a powinnościami wobec Boga.

                    W czasach Jezusa Rzym był potężnym imperium, a Żydzi znajdowali się pod jego panowaniem. Niektórzy oczekiwali, że Mesjasz będzie politycznym przywódcą, który obali Rzymian, ale Chrystus nie dążył do przejęcia władzy politycznej. Zamiast tego nauczał o królestwie Bożym, które nie jest zależne od ludzkich struktur politycznych.

                    Czy Kościół katolicki powinien być uzależniony od państwa?

                    Wielowiekowe relacje między Kościołem katolickim a strukturami państwowymi budzą żywe dyskusje w społeczeństwach na całym świecie. Zwolennicy ściślejszego powiązania Kościoła z państwem wskazują na jego historyczną rolę w kształtowaniu wartości moralnych, organizowaniu instytucji społecznych oraz wpływ na stabilność narodową. Przekonanie, że Kościół jest strażnikiem moralności i fundamentem społecznym, sprawia, że wielu postrzega jego obecność w strukturach państwowych jako niezbędną dla zachowania porządku i tożsamości narodowej.

                    Kościół od wieków uczestniczył w edukacji, opiece zdrowotnej oraz działaniach charytatywnych, często wypełniając lukę pozostawioną przez władze państwowe. Dla niektórych jest to argument za ścisłą współpracą, pozwalającą na bardziej efektywne działanie w tych obszarach. Ponadto, władza świecka i duchowna były przez stulecia nierozerwalnie połączone – wielu monarchów było koronowanych przez przedstawicieli Kościoła, a zasady moralne często kształtowały system prawny.

                    Innym argumentem za uzależnieniem Kościoła od państwa jest kwestia legitymizacji władzy. Kościół mógłby pełnić rolę instytucji wspierającej rządy, pomagając w budowaniu społecznego posłuszeństwa wobec prawa i autorytetów. W wielu krajach jego obecność w sferze publicznej jest uznawana za istotny element kulturowy, chroniący tradycję przed wpływem globalizacji i zmian społecznych.
                    Jednak pojawiają się także kontrargumenty, podkreślające ryzyko nadmiernej ingerencji Kościoła w politykę oraz naruszenie zasady neutralności państwowej. Pytanie, na ile Kościół powinien być powiązany z władzą świecką, pozostaje kluczowym zagadnieniem współczesnych społeczeństw.

                    • olszak-przytycki Re: Zarządca Domu 06.05.25, 18:08
                      Jestem wierzący ale drażnią mnie nadmierne wpływy Kościoła katolickiego.
                      Dobry jest rozdział religii od państwa .
                      Z drugiej strony odcinanie się od chrześcijańskich korzeni Polski może być niebezpieczne.
                    • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 19:14
                      Uprawiasz chwalebna narrację kościelną pomijając niewygodne dla niej co najmniej orzykre aspekty. Jest to zbyt dalekie od obiektywizmu, by można to uznać za materię do polemiki i dyskusji. Ująć to można w dwóch słowach - horror catholicus.

                      Twierdzisz, że "Kościół od wieków uczestniczył w edukacji". Tego nie da się zaprzeczyć. Owszem, uczestniczył, ale jego uczestnictwa nie da się oceniać jedniznacznie a tym bardziej jednostronnie. Uczestnictwo tego Koscioła w edukacji zaczęło sią najpierw od likwidacji wielu poważnych ośrodków naukowych (Konstantynipol, Antichia, Aleksandria itp.). Tak więc osławione czrnośredniwiecze nie wzięło się z nikąd. Następstwem tego było m.in. jeżące włos na głowie procesy czarownic, paskudne narzędzia tortur, upiorni hrabiowie i katastrofalna higiena osobista - Czarne historie zakotwiczyły się solidnie w mrokach średniowiecza. Niektóre z nich opierają się na wydarzeniach historycznych, inne są zaczerpnięte z codziennego życia w tamtych czasach, a wszystkie są tak skomplikowane, jak poszukiwania Świętego Graala. Tysiąc lat ciemnoty zrobiło swoje.

                      Dopiero w 1088 r. założono najstarszy dzisiaj w cywilizacji zachodniej publiczny uniwersytet w Bolonii. W 1222 roku na jego bazie kadrowej powstał Uniwersytet Padewski, w którym wykładał Galileusz a studiiwali m.in. Mikołaj Kopernik, Jan Kochanowski oraz Jan Zamoyski.

                      Piszesz "Innym argumentem za uzależnieniem Kościoła od państwa jest kwestia legitymizacji władzy."
                      Argumentem nie do przebicia w takich dywagacjach są słowa Jezusa: "Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.".
                      (Łuk. 19:27)
            • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 16:39
              Ja to tylko przebadałem i badanie było publiczne. Mógł się z tym zapoznać każdy, kto miał dostęp do internetu i forum tygodnika powszechnego. Przy okazji polecam wam tygodnik powszechny.
              • olszak-przytycki Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:14
                Petrus,jesteś kolejnym odstępcą?
                Tu chyba tylko jeszcze ja jestem katolikiem(choć nieznacznie heretykiem).
                • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:21
                  Katolicyzm to fajna droga. Polecam katolicyzm. Mają przymierze i wmurowane kamienie pod podbudowę. Niestety dla ich dobra. Muszę się czasem grodzić murem.

                • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:21
                  Raczej pływa krążownikiem po własnym ogródku szukając latarni w Rozewiu :)
                  • olszak-przytycki Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:28
                    Hmmm,jPetrus,odpowiadasz bardzo poetycko , metaforycznie a mało konkretnie.
                    • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:44
                      To co chcesz dokładnie wiedzieć?
                      • olszak-przytycki Re: Zarządca Domu 06.05.25, 18:10
                        petrus1981rok napisał(a):

                        > To co chcesz dokładnie wiedzieć?

                        Chcę wiedzieć czy jesteś rzymskim katolikiem?

                        • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 18:20
                          Od Piotra oczekuje się innego stanowiska. Ja wierze w Jezusa Chrystusa. I wierze w Kościół Chrystusowy w tym katolicki.
                          • olszak-przytycki Re: Zarządca Domu 06.05.25, 18:43
                            Podejrzewam,że jesteś byłym księdzem bądź zakonnikiem.
                            • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 18:56
                              olszak-przytycki napisał(a):

                              > Podejrzewam,że jesteś byłym księdzem bądź zakonnikiem.


                              Nie jestem byłym księdzem ani zakonnikiem.
                              Ok ja musze kończyć . Papa 3 maj się . Przesyłam pozdrowienia i uściski.
                        • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 18:37
                          Jezus wielokrotnie nauczał o służbie innym jako centralnym aspekcie życia chrześcijańskiego. Jednym z najbardziej znanych fragmentów jest Jego słowa z Ewangelii Mateusza 20:26-28:

                          "Lecz kto by chciał stać się wielkim wśród was, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie waszym niewolnikiem. Jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie na okup za wielu."
                          Jezus podkreślał, że prawdziwa wielkość nie polega na władzy czy panowaniu nad innymi, lecz na pokornej służbie. Sam dał najlepszy przykład podczas Ostatniej Wieczerzy, kiedy umył nogi swoim uczniom (Jan 13:12-15), co w tamtych czasach było czynnością typową dla sług. Pokazał tym, że przywództwo w Jego Królestwie opiera się na miłości, poświęceniu i trosce o innych.
                          Wiara Chrystusa opiera się na miłości, jedności i poszanowaniu każdego człowieka. W całym nauczaniu Jezusa odnajdujemy wezwanie do wzajemnego szacunku i harmonii między Jego uczniami, niezależnie od tego, w jakiej wspólnocie się znajdują. W Ewangelii Jana 13:34-35 Jezus mówi:
                          "Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali."
                          To pokazuje, że prawdziwe naśladowanie Chrystusa nie polega na podziałach, ale na miłości i szacunku wobec innych wspólnot wyznających Jego naukę. W Liście do Galatów 3:28 czytamy: "Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma już niewolnika ani wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie."
                          Jezus nie ograniczał swojej nauki do jednej struktury instytucjonalnej, lecz zapraszał do swojego Królestwa wszystkich, którzy wierzą w Jego miłość i działają na rzecz dobra. W Nowym Testamencie wielokrotnie podkreśla się znaczenie pokoju i jedności wśród wierzących. Gdy apostołowie nauczali, nie skupiali się na tworzeniu odrębnych instytucji, ale na budowaniu wspólnoty opartej na wierze, miłości i wspólnym podążaniu za Chrystusem.
                          W konsekwencji, jeśli wiara Chrystusa opiera się na miłości i jedności, to wszystkie wspólnoty chrześcijańskie, które naśladują Jego naukę, powinny szanować siebie nawzajem. Różnorodność kościołów może być bogactwem, a ich wspólnym celem powinno być szerzenie Ewangelii w duchu miłości, bez rywalizacji czy podziałów.
                          Jezus dał jasną odpowiedź na to pytanie, gdy Jego uczniowie spierali się o to, kto jest największy w Królestwie Bożym. W Ewangelii Mateusza 18:1-4 powiedział:

                          "Zaprawdę, powiadam wam, jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten będzie największy w królestwie niebieskim."
                          Odpowiedź Jezusa pokazuje, że wielkość w Królestwie Bożym nie jest związana z potęgą, wpływami czy autorytetem, ale z pokorą, ufnością i prostotą serca. Ci, którzy służą innym z miłością i pokorą, są według Jezusa największymi w Jego Królestwie.

                          Jak widać jego Bobas Piotruś na zwami zebranie zarządu.

                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 06.05.25, 17:52
                    Chrystus czyni nas wolnymi ludźmi, a nie niewolnikami jakieś instytucji, która powstała jak powstała. Bo za jej pozycje niestety przelano wiele krwi. Niestety. I macie co macie. Jak mam być szczery. Wielki majątek to wielka niewola. A ja nie zamierzam być niewolnikiem przybytku i was dla niego doić i zrażać do Boga. Bo mi o kasę nie chodzi i raczej numeru konta ci nie wyśle. I polecam do utrzymania każdy kościół chrystusowy. Bo są to moi bracia i siostry w Chrystusie. I 3-ma za nich kciuki.
                    • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 19:16
                      J.w.
                      "Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.".
                      (Łuk. 19:27)
                    • privus Re: Zarządca Domu 06.05.25, 19:28
                      Obawiam sie, że czytanie NT w pozycji klęczącej może być ani rozsądne, ani zbyt wygodne dla rozsądzania treści tam zawartych. Zamiast zakładania z góry, iż pewna książka jest natchniona i upartej obrony tego stanowiska, niekiedy nawet do przysłowiowego, „ostatniego naboju", bardziej racjonalnym podejściem jest ocena rzeczywistej wartości dzieła dopiero po jego rozważnym przeczytaniu.

                      Jeżeli starożytne pisma o przyrodzie, nawet najwybitniejszych ówczesnych uczonych, (np. Arystotelesa (384-322) podczas czytania mogą wywoływać niekiedy lekki uśmiech i traktowanie ich głównie jako świadectwo mentalności epoki, w której powstawały, nie widzę powodu, aby starożytne pisma religijne traktować inaczej i z nabożną czcią pochylać się nad każdym z ich wersów.
                      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 15:19
                        privus napisał:

                        > Obawiam sie, że czytanie NT w pozycji klęczącej może być ani rozsądne, ani zbyt
                        > wygodne dla rozsądzania treści tam zawartych. Zamiast zakładania z góry, iż pe
                        > wna książka jest natchniona i upartej obrony tego stanowiska, niekiedy nawet do
                        > przysłowiowego, „ostatniego naboju", bardziej racjonalnym podejściem jest ocen
                        > a rzeczywistej wartości dzieła dopiero po jego rozważnym przeczytaniu.
                        >
                        > Jeżeli starożytne pisma o przyrodzie, nawet najwybitniejszych ówczesnych uczony
                        > ch, (np. Arystotelesa (384-322) podczas czytania mogą wywoływać niekiedy lekki
                        > uśmiech i traktowanie ich głównie jako świadectwo mentalności epoki, w której p
                        > owstawały, nie widzę powodu, aby starożytne pisma religijne traktować inaczej i
                        > z nabożną czcią pochylać się nad każdym z ich wersów.

                        Ewangelia jest kluczami poznania. Więcej nie mogę ci powiedzieć. Bo kościół ma prawo do pewnych tajemnic. Choć już to kiedyś tutaj wyjaśniałem, a nie chce mi się powtarzać.

                        www.youtube.com/shorts/BhtIe_5Bcto
                        • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 15:40
                          A więc uzurpuje sobie prawo do nieuczciwości wbrew źródłom i podstawom głoszonych zasad religijnych?
                          • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 15:44
                            privus napisał:

                            > A więc uzurpuje sobie prawo do nieuczciwości wbrew źródłom i podstawom głoszony
                            > ch zasad religijnych?

                            Co masz dokładnie na myśli? Dla mnie jesteś wolnym człowiekiem.

                            • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 16:13
                              petrus1981rok napisał(a):

                              > Kościół przemawia tylko do waszych sumień.
                              >
                              Jak przemawia do czyichś sumień, to przede wszystkim sam powinien mieć sumienie, o ile sam jest w stanie ustalić, co to takiego jest.
                              • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 16:20
                                privus napisał:

                                > petrus1981rok napisał(a):
                                >
                                > > Kościół przemawia tylko do waszych sumień.
                                > >
                                > Jak przemawia do czyichś sumień, to przede wszystkim sam powinien mieć sumienie
                                > , o ile sam jest w stanie ustalić, co to takiego jest.

                                Moim zdaniem ty chyba nie znasz kapłanów. Oni są wspaniałymi ludźmi, robiącymi wiele dobrego. Błądzi każdy człowiek i oni też. Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Kościół to ludzie. I my sami nie potrafimy, żyć w tym świecie. Chodź staramy się z tej niegodności wskazywać drogę. Bo jesteśmy czasem ślepymi przewodnikami. My psujemy się z tym światem. Bo jesteśmy częścią tego świata. Faktycznie KK jest trochę odklejony od realiów I przez ich wymogi ludzie nauczyli się ich nie słuchać. Bo stał się kościołem dla chorych dziwaków, a nie dla normalnych ludzi. .
                                • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 18:45
                                  petrus1981rok napisał(a):

                                  > privus napisał:
                                  >
                                  > > petrus1981rok napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Kościół przemawia tylko do waszych sumień.
                                  > > >
                                  > > Jak przemawia do czyichś sumień, to przede wszystkim sam powinien mieć su
                                  > mienie
                                  > > , o ile sam jest w stanie ustalić, co to takiego jest.
                                  >
                                  > [b]Moim zdaniem ty chyba nie znasz kapłanów.
                                  Twierdzisz, że fama fałszywie ocenia ten fach a m.jn. Dąbrowa Górnicza jest wymysłem wrogów Kościoła czy obnaża jego faktyczny stan?

                                  > Oni są wspaniałymi ludźmi, robiącymi wiele dobrego.
                                  Ilu jest tych onych? A pozostali i cała korporacja jakie wystawia sobie świadectwo?

                                  >Błądzi każdy człowiek i oni też.
                                  Wybacz, ale to jest idiotyczny argument. Skoro oni mogą, to tym bardziej nie tylko parafianie. Problem w tym, że innym taka wolność jest surowo zakazywana i egzekwowana.

                                  > Wszyscy jesteśmy grzesznikam i. Kościół to ludzie. I my sami nie potrafimy, żyć w tym świecie.
                                  Kościół i jego parafianie, to niestety co najwyżej połowa tych wszystkich.

                                  > Chodź staramy się z tej niegodności wskazywać drogę. Bo jesteśmy czasem ślepymi przewodnikam
                                  > i. My psujemy się z tym światem. Bo jesteśmy częścią tego świata.
                                  Nie jeden się stara. Kościół też. A wychodzi to co wychodzi. Co z takiej kościelnej edukacji i szkolenia oceń sobie sam.

                                  > Faktycznie KK jest trochę odklejony od realiów I przez ich wymogi ludzie nauczyli się ich nie słuchać.
                                  Na tym właśnie polega to całe odklejenie Krk od obiektywnej rzeczywistości. Cała farsa w tym Kościele wiąże się z tym, że zamiast nauczać w sensie pozytywnym i dawać przykład, ludzie widząc i myśląc pokazuje słusznie plecy takiej teologicznej doktrynacji.

                                  > Bo stał się kościołem dla chorych dziwaków, a nie dla normalnych ludzi. .
                                  I tu się z Tobą całkowicie zgadzam. Ludzie po prostu nie chcą być dziwaczeni w imię jakichś tradycji czy miraży służebników tego Kościoła.
                              • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 16:48
                                Apostołowie też nie byli tacy święci jak przedstawia kościół. To byli normalni ludzie, którzy też grzeszyli. I psuli się z tym światem. Kościół lubi cukrować i wszystko idealizować. I tym popełnili religijne seppuku.

                                WSZYSTKO W IMIĘ IDEI I LEPSZEGO ŚWIATA
                                • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 18:46
                                  Powiedz to kościółkowym/
                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 19:01
                                    Kościół to doskonale wie. Tylko w imię idei to robi. To jest po prostu życie. I życie nam wszystkie kłody pod nogi podkłada. Świętość to idea. A kościół cukrując, stara się stawiać poprzeczki wysoko. I raczej to zniechęca, Bo życie to wszystko zweryfikuje. Ci ludzie po prostu manipulowali jak kler społeczeństwem a swoje za uszami mieli. Sam apostoł Paweł stał za zbrodniami na Chrześcijanach. Nim narodził się do Chrystusa. Wystarczy być realistą. I wiedzieć, że w tych czasach łatwiej być świętym niż 2 tysiące lat temu. Bo tamte czasy były brutalniejsze. Klerowi w tym społeczeństwie też na to brakuje sił. Podnieśli sobie poprzeczkę, żeby tylko była. Niech ludzie dla ich interesów sobie do niej poskaczą. Przesłanie chrześcijaństwa jest jedno, że warto w życiu się dla Boga prostować w życiu. A na ołtarzach proskuje się kler.

                                    W Ewangelii według św. Jana (J 8, 7) Jezus mówi: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. To słowa wypowiedziane w kontekście historii o kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie, którą faryzeusze chcieli ukamienować. Jezus, zamiast ją potępić, zwrócił uwagę na grzechy każdego człowieka, przypominając, że nikt nie jest doskonały.
                                    • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 19:54
                                      petrus1981rok napisał(a):

                                      > Kościół to doskonale wie.

                                      No i co z tego, że wiwe, skoro nic z tym nie robi.?
                              • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 17:02


                                Wszyscy chcemy lepszego świata. Chodź sami często z braku sił psujemy ten świat. Bo nie potrafimy żyć. Bo my też chcemy, żyć normalnie. Chcemy mieć prawo do grzechu. Jesteśmy jedynie powołani do świętości. A w tym świcie to nie łatwa droga. Wiem to po sobie. Ja mimo staram się prostować. I też jestem w tym świecie zmęczony. I też lubię porozrabiać.
                                • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 17:30
                                  Każdy człowiek i nawet duchowny stara się zaadoptować do społeczeństwa. Kościół lubi przesadnie cukrować. I wszystko idealizować. Raczej staranie się obcinania policjantowi ucha nazwałbym chorym fanatyzmem. Życie polega na podejmowaniu milionów życie decyzji. Od tego zależy. Stan emocjonalny, doświadczenie życiowe, zmęczenie, stan psychiczny, otoczenie, bodźce zewnętrzne, środowisko, w jaki się znajdujemy, Itp. (itd.,). Każdy człowiek w ciągu życia popełnia miliony grzechów i złych decyzji i to też robili apostołowie (i jest to normalne u każdego człowieka). Bo Byli grzesznikami, których kościół okrzykną świętymi.
                                  • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 19:24
                                    petrus1981rok napisał(a):

                                    > Każdy człowiek i nawet duchowny stara się zaadoptować do społeczeństwa.
                                    > Nie dziwię się ludziom, że chcą lub muszą dostosować się do swego środowiska, czy społeczności. W stosunku do tzw. duchownych takie odniesienie staje się przynajmniej bardzo niezręczną nonszalancją nawet w stosunku do swoich parafian, by nie użyć bardziej mocnego słowa.

                                    > Kościół lubi przesadnie cukrować. I wszystko idealizować. Raczej staranie się obcin
                                    > ania policjantowi ucha nazwałbym chorym fanatyzmem.
                                    Żeby tylko - jak się wyraziłeś - cukrować. Zatracił wręcz kontakt z rzeczywistością tworząc nadal swoje doktrynalno-dogmatyczne spory utrudniają życie tak ludziom jak i samemu sobie. Jeśli nie wyrwie się z tradycji swojego czarnego średniowiecza, żadne modły czy pajacowanie o jakimś odnowieniu czy reformie pozostaną jedynie w sferze samo uspokajania się i zamykania oczu funkcjonując we własnych mirażach.

                                    > Życie polega na podejmowani u milionów życie decyzji. Od tego zależy.
                                    Życie przeciętnego człowieka tak, czego nie można odnosić do funkcjonariuszy kościelnych z bardzo prostych przyczyn. Albo rzeczywiście zostali powołani do służby bożej, albo poubierali obłudnie czarne sukienki dla własnej wygody i ,mentalnego pajacowania.

                                    > Stan emocjonalny, doświadczenie życi
                                    > owe, zmęczenie, stan psychiczny, otoczenie, bodźce zewnętrzne, środowisko, w ja
                                    > ki się znajdujemy, Itp. (itd.,).
                                    Szacunek dla chociaż dla samego siebie wśród wielu funkcjonariuszy kościelnych jest jedynie pozą, z którą Kościół nie jest w stanie sobie poradzić?
                                    Czy winni temu są sami wierni, jak twierdził abp Michalik?

                                    > Każdy człowiek w ciągu życia popełnia miliony
                                    > grzechów i złych decyzji i to też robili apostołowie (i jest to normalne u każd
                                    > ego człowieka). Bo Byli grzesznikami, których kościół okrzykną świętymi.
                                    Wyszyńskiego też chciano ogłosić świętym. Pius XII też nieźle nabrykał. Jeśli tacy mają tworzyć ten święty Kościół, to lepiej zawczasu wstrzymaj oddech przed jego dalszym pogrążaniem w tych swoich nieodpowiedzialnych misjach. Gdzie jest tu tzw. rachunek sumienia. Gdzie jest nawet ten sfałszowany dekalog?
                                      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 20:25
                                        Mam nadzieje, że zborowi Bożemu katolickiemu będzie się z nim dobrze współpracowało
                                        Oby nie zawód oczekiwań katolików należących do jego zboru Bożego.

                                        Niestety dopóki nie będzie jedności są zborem. Bożym z swoim planem zbawienia.

                                        Eklezja, czyli wspólnota wierzących, przeszła znaczącą ewolucję na przestrzeni wieków. Początkowo w starożytnej Grecji ἐκκλησία (ekklēsía) oznaczała zgromadzenie obywateli, ale w kontekście chrześcijańskim zaczęła odnosić się do wspólnoty wiernych.

                                        .W kontekście religijnym, słowo to pochodzi z greckiego ἐκκλησία (ekklēsía) i oznaczało „zgromadzenie wywołanych”. W Biblii często tłumaczone jest jako „Kościół” lub „zbór”, ale pierwotnie odnosiło się do wspólnoty wierzących w Jezusa

                                        W języku nowogreckim słowo ἐκκλησία (ekklēsía) nadal oznacza Kościół, ale jego znaczenie ewoluowało. Współcześnie odnosi się głównie do Kościoła chrześcijańskiego, zarówno jako instytucji, jak i wspólnoty wiernych

                                        W Nowym Testamencie eklezja pierwotnie oznaczała zgromadzenie wywołanych, czyli wspólnotę wierzących w Chrystusa, a nie budynek sakralny.

                                        W pierwszych wiekach chrześcijaństwa eklezja była niewielkimi, lokalnymi zgromadzeniami, często spotykającymi się w prywatnych domach. Nie istniała jeszcze wyraźna hierarchia, a społeczność kierowała się nauczaniem apostołów. Sytuacja zmieniła się po edykcie mediolańskim w 313 roku, gdy chrześcijaństwo uzyskało status religii państwowej, co doprowadziło do jego instytucjonalizacji. Wówczas zaczęły powstawać bardziej zorganizowane struktury z wyraźnym podziałem na biskupów, kapłanów i diakonów.

                                        Kolejne wieki przyniosły głębokie podziały w Kościele. Wielka Schizma w 1054 roku oddzieliła Kościół wschodni i zachodni, a Reformacja XVI wieku zapoczątkowała różnorodne tradycje protestanckie, które wykształciły własne formy eklezjalności. Współczesny Kościół jest bardziej pluralistyczny niż kiedykolwiek wcześniej, obejmując różne tradycje chrześcijańskie, które dostosowują się do nowych wyzwań społecznych i technologicznych.

                                      • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 20:54
                                        Umarł król, niech żyje król.
                                • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 19:29
                                  petrus1981rok napisał(a):

                                  >
                                  >
                                  > Wszyscy chcemy lepszego świata.

                                  Jakiego świata chcą ci wszyscy? :)
                                  Bardzo odważnie wypowiadasz się w imieniu tych wszystkich. Masz jakieś na to upoważnienie? :)
                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 20:41
                                    Tak mam upoważnienie Duch Świętego. Ja mam mój drogi przymierze z Bogiem i z wszystkimi kościołami Chrześcijańskimi przez to. . Wszystkie kościoły bez względu na metki kościołów są mistycznym ciałem Chrystusa.



                                    Radzę obejrzeć dla odpustu zupełnego,

                                    Odpust zupełny to łaska udzielana przez Kościół katolicki, która całkowicie usuwa doczesne kary za grzechy już odpuszczone w sakramencie spowiedzi
                                    Aby go uzyskać, wierny musi spełnić kilka warunków, takich jak:

                                    Oderwanie się od wszelkiego grzechu, nawet powszedniego.

                                    Spowiedź sakramentalna.

                                    Przyjęcie Komunii Świętej.

                                    Modlitwa w intencjach Ojca Świętego.

                                    W Roku Jubileuszowym 2025 odpust zupełny można uzyskać poprzez pielgrzymki do świętych miejsc, uczynki miłosierdzia oraz praktyki pokutne. Można go ofiarować za siebie lub za dusze cierpiące w czyśćcu, ale nie za innych żyjących ludzi.


                                    • privus Re: Zarządca Domu 08.05.25, 20:55
                                      To już nie muszę lecieć z workiem pieniędzy dla uzyskania tego odpustu? :)
                                      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 08.05.25, 21:01
                                        Zawsze możesz wesprzeć lud świątyni. Jak już jesteś taki uparty. Radziłbym tobie z twoim podejściem samemu składać ofiarę przyjemną Bogu przez pomoc potrzebującym jak tak gardzisz klerem.
                                      • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 09.05.25, 00:04
                                        Podziękujmy Bogu nowego administratora Zboru Bożego Katolickiego, czyli papieża. I łącze się w modlitwie i krzyżu. No to chwalmy Pana za ten wybór i 3 mamy kciuki.

                                        Prosiłbym jego o ciężary do uniesienia dla członków Zboru Katolickiego. I prosiłbym, żeby nie zamykał i nieba swymi rządami.

                                        „Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.” (Mt 23,4)

                                        Jezus piętnuje tu obłudę faryzeuszy, którzy nakładają na innych surowe przepisy, ale sami ich nie przestrzegają. To wezwanie do autentyczności i miłosierdzia w wierze.

                                        • privus katolickie MEDIA okłamują wiernych 09.05.25, 03:48
                                          Skoro tak lubisz ewangelizować filmikami, to posłuchaj i tego głosu Kościoła

                                          www.youtube.com/watch?v=idxaOer2K1s
                                          • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 09.05.25, 03:59
                                            www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/papie%C5%BC-wybrany-przed-now%C4%85-g%C5%82ow%C4%85-ko%C5%9Bcio%C5%82a-wielkie-wyzwanie-finansowe/ar-AA1EpWNG?ocid=winp1taskbar&cvid=10cdbe72454e4eb1a519f420b8241e5d&ei=84
                                          • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 00:49
                                            Kler tak naprawdę Bogu sączy jakem za krzyż, I doprowadza to do nienawiści. Między wiernymi a klerem, a nawet Bogiem.. I tam w kościele wszyscy się między sobą zaszczuwają i widać to w mediach. Przez tę nienawiść kler zamienia się w stado wilków, a to oddala ich od Boga. Bo im też sił brakuje. Nie potrafią już nadstawiać policzka. . Bo coby nie robili i tak dostaną po mordzie. Dla tego ja oficjalnie nie lubię mieć nic wspólnego z Bogiem. Kler skacze, żeby się wkupić w łaski wiernych. I już sami nie widzą, co ma robić. Bo nawet my umiłowanie nie wiemy, czy istnieje niebo. Bo podmyto fundamenty. I jest prawda, pół prawda i g.... prawda. Mimo to starają się nieść nadzieje światu. Nie potrafiąc żyć w zgodzie, że sobą. Wielu z nich jest już na skraju wyczerpania nerwowego. I sami nie wiedzą, już co mają robić. Podtrzymują system, który miał ich karmić, a zaczął ich ranić. Nie mają nawet wsparcie u swoich przełożonych. Zaczęli rozumieć, że niema sprawiedliwości w społeczeństwie, a nawet w kościele. Ja jak widzę, człowieka niosącego publicznie krzyż, widzę pogubionego człowieka. Który przez krzyż nienawidzi siebie, świata, Boga (bo sączy mu za to jadem) i kościoła. I przez to wszystko zamieniają się w watahę wilków, a nie pasterzy. I odpowiada za to społeczeństwo . Krzyż miał zbliżać do Boga a zaczął zamieniać ich przez to co ich w społeczeństwie spotkało w plemię żmijowe. Bo najlepiej wyżyć się na Bogu.

                                            Ja mam własną płytę solową.


                                            • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 00:59
                                              Mam swoje zdanie na temat tego Kościoła. Zastanawia mnie tylko jedno, po jakiego groma nie zgadzając się z jego zasadami funkcjonowania - zarówno odzywający się na tym forum CRC czy SJ - tkwicie w tej strukturze uzupełniając ją jedynie swoimi mizmatami?

                                              Świata nie myl z katolicyzmem, bo to jest podstawowym błędem zaczerpniętym właśnie z katolicyzmu.
                                              • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 01:08
                                                privus napisał:

                                                > Mam swoje zdanie na temat tego Kościoła. Zastanawia mnie tylko jedno, po jakieg
                                                > o groma nie zgadzając się z jego zasadami funkcjonowania - zarówno odzywający s
                                                > ię na tym forum CRC czy SJ - tkwicie w tej strukturze uzupełniając ją jedynie s
                                                > woimi mizmatami?
                                                >
                                                > Świata nie myl z katolicyzmem, bo to jest podstawowym błędem zaczerpniętym właś
                                                > nie z katolicyzmu.

                                                Wyjaśni dokładnie, o co chodzi?
                                              • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 01:34
                                                Dla mnie katolicyzm to droga. A świata nie mylę. Z jakiegoś powodu, ten rzekomy Duch Święty, pchną część społeczeństwa w stronę Religi. Co chciał tym osiągnąć? Nie wiem. Bo dla mnie to też bez sensu jak czasem się interesuje tym, co robi kościół. Jak jest oderwany od rzeczywistości i realiów. Przestali spełniać potrzebną funkcję. Zamienili się w muzeum i plemię szamańskie z kropidłami. Ja widzę te ich sekciarskie zachowania. Te ich doktryny i dogmaty. Jak starają się zniewolić naród. Widzę te głupoty w ich nauczaniu.

                                                Sami doprowadzili do tego, że społeczeństwo przestało ich słuchać. Bo jedno co potrafią dać, to cenniki za usługi i swoje biznesy. Widzę, jak ciągną z budżetu. A ludzie tym wszystkim, są zmęczeni. Wielki majątek to wielka niewola. I niestety kościół będzie starał się jakoś przetrwać. Kosztem wiadomo jakim? Dla tego ja wole z tym nie mieć nic wspólnego. Oczywiście rozumie ich sytuację. I rozumie rozgoryczenie wiernych. Tego niestety już nie da się pogodzić.
                                            • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 01:05
                                              Chciałbym widzieć u nich taką postawę. Teledysk. Jak już publicznie niosą krzyż i zdecydowali się na tą drogę.
                                              Ja muszę niestety ukryć się w społeczeństwie. Bo chce żyć całą garścią, bo przez podmyte fundamenty nie ufam apostołom. I nie zamierzam, żyć kleru marzeniami i pomysłami. Bo to moje życie a mam jedno.

                                              • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 01:37
                                                Pajacują, bo im na to pozwolono.
                                                Ze swoimi przekonaniami wcale nie musisz się ukrywać, bo - jak mam nadzieję - kolejnej Ruandy w Polsce nie zrobią. D dyskusja i rozważna wymiana poglądów - tak jak piosenka - może łagodzić obyczaje.
                                                • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 01:59
                                                  privus napisał:

                                                  > Pajacują, bo im na to pozwolono.
                                                  > Ze swoimi przekonaniami wcale nie musisz się ukrywać, bo - jak mam nadzieję - k
                                                  > olejnej Ruandy w Polsce nie zrobią. D dyskusja i rozważna wymiana poglądów - ta
                                                  > k jak piosenka - może łagodzić obyczaje.

                                                  Niestety, żyjemy w katolickim kraju. I kler tak łatwo władzy nie odda. Tu chodzi o miliardy, posługując się Bogiem i tradycją. I manipulacja nad wami warta jest miliardy. Raczej człowiekowi nie uda się zniszczyć kościoła hierarchicznego zakorzenionego w ludzkiej tradycji. Ja jestem zwolennikiem wspierania ich, bo między złem a złem wybieram mniejsze zło. I ja rozumiem ich drogę i sytuację. Wiem, że jest tam wielu wartościowych ludzi. I nie wrzucam ich do jednego worka. Staram się im pomagać nieść krzyż, który jest szaleństwem tego świata. I ciebie też rozumiem. Bo masz prawo do rozgoryczenia. Złości. Uprzedzeń. Tylko na pewne sprawy jest już za późno. Kiedy w grę wchodzą pieniądze. Bóg się przestaje liczyć, a nawet wiara i zasady. Kościół katolicki osiągną pozycje lidera nieczystą grą. I to ich tylko utwierdziło w przekonaniu, że nie wato grać czysto. Kiedyś zmądrzeją . „Ludzką rzeczą jest błądzić, głupców rzeczą jest trwać w błędzie.” (Hominis est errare, insipientis in errore perseverare.)
                                                  • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 02:10
                                                    Chowanie głowy w piasek nie jest żadnym rozwiązaniem. Rewolucja francuska czy rosyjska wybitnie pokazały, że ten fanatyczny układ można przerwać z korzyścią dla całego społeczeństwa. Problem polega na tym, by nie dać się uwieść następnym nie mniej dogmatycznym wizjom. Trzeba jednak odważyć się wyjść z poza tego zaczarowanego kręgu.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 02:43
                                                    privus napisał:

                                                    > Chowanie głowy w piasek nie jest żadnym rozwiązaniem. Rewolucja francuska czy r
                                                    > osyjska wybitnie pokazały, że ten fanatyczny układ można przerwać z korzyścią d
                                                    > la całego społeczeństwa. Problem polega na tym, by nie dać się uwieść następnym
                                                    > nie mniej dogmatycznym wizjom. Trzeba jednak odważyć się wyjść z poza tego zac
                                                    > zarowanego kręgu.

                                                    Ja z tego kręgu wyszedłem już dawno temu. I zostawiłem ten kościół sam sobie. Bo nie jestem we wszystkim utwierdzony. Dawanie nadziei ludziom opierając, się na tych tekstach jest głupie i nieracjonalne. Są ludzie, którzy chcą na tym robić pieniądze, to niech robią. Nadzieja to za mało. Jest takie stare powiedzenie nadzieja matką głupich. Dla mnie każdy członek oczekuje dowodów i jest to racjonalne. I ja od tego rzekomego Boga też oczekuje dowodów. Nie mowie, że nie dostałem, bo by mnie tu nie było. Tylko wszystko można podciągnąć choćby pod tak zwany zbieg okoliczności i rachunek prawdopodobieństwa.
                                                • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 02:21
                                                  Wiara to szewstwo tego świata. Ja za całą to sytuację obwiniam nie was tylko tego rzekomego Boga. Bo jeśli miesza w tym palce, to niech się puknie w głowę. I to ostro. Ja sam się zastanawiam, co on chce osiągnąć tym cyrkiem z Jezusem na ziemi. On dał im urojoną władzę, która się opiera na tekstach, kto wie, czy normalnych ludzie. Bo ewangelia to dla mnie szalone teksty. Ja też wątpię w to wszystko i jest to normalne i zdrowe. Prawdy dowiemy się bądź nie dowiemy. Dla tego sam religia nie lubię się zajmować. Uciekać w urojony świat jakiegoś tam Ducha. Kiedy ja sam do końca nie jestem wszystkiego pewien. I mam pierdolić głupoty ludziom o Chrystusie. To czasem znajduje na te głupoty czas po moich badaniach, ale o tym rozmawiać nie będziemy, bo nie chce ci mieszać w głowie. Prawda jest taka, że jeśli chodzi o wiarę i Boga, to niczego nie możemy być pewni. Bo zawsze wszystko da się racjonalnie wyjaśnić. Dla mnie jak Bóg chce, żebym, sprzątał ten, burdel to niech sobie wróci na ziemie i sprząta ten religijny bajzel sam. Bo ja nie mam pojęcia co niby miałby z ty zdobić i szczerz, mówiąc, mam to w d... Nie mój cyrk nie moje małpy.
                                                  • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 02:39
                                                    Nie żaden Bóg, ale sami ludzie robią sobie w głowie kogel-mogel ze swymi wyobrażeniami boskimi. Pukać się w głowę powinien nie żaden Bóg, ale ludzie, którzy takiego wymyślili.

                                                    Prawda jest taka, że czego nie jesteśmy pewni i czego nie udowodniła jeszcze nauka, zawiera się w najprzeróżniejszych teoriach. A co ludzie zrobią z nimi, to jest zupełnie inna sprawa.
                                                    Gdyby na naukę poświęcano tyle czasu i nakładów, przynajmniej w Europie nie było by tego zastraszonego i ogłupiającego czarnego średniowiecza.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 02:54
                                                    privus napisał:

                                                    > Nie żaden Bóg, ale sami ludzie robią sobie w głowie kogel-mogel ze swymi wyobra
                                                    > żeniami boskimi. Pukać się w głowę powinien nie żaden Bóg, ale ludzie, którzy t
                                                    > akiego wymyślili.
                                                    >
                                                    > Prawda jest taka, że czego nie jesteśmy pewni i czego nie udowodniła jeszcze na
                                                    > uka, zawiera się w najprzeróżniejszych teoriach. A co ludzie zrobią z nimi, to
                                                    > jest zupełnie inna sprawa.

                                                    Z tym też się zgadzam. Moim zdaniem jak istnieje. I chce mieć cyrk z religią na tej planecie, to niech ruszy swoje szanowne dupsko i nas do tego przekona. Bo przy podmytych fundamentach przez naukę. To każdy, kto, zajmuje się, religią się ośmiesza. Kościół przez te fundamenty prowadzi przegraną tak naprawdę walkę. Dla tego nie lubię się religią zajmować. Bo jest to bez sensu.

                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 12:58
                                                    Jest to tylko strata czasu. Kazał mi nieść krzyż, to sobie go czasem niosę. A internet jest do tego dobrym miejscem. Raczej zawodowo nie mógłbym się tym zajmować. Nie chce mi się do końca życia manić ludźmi dla mamony. Mnie bardziej interesowałaby prawda. Religia zamieniła się w bajki. I ludzie traktują religię jako element swojej tradycji i kultury. Raczej poważnie jej nie traktują. A ja nie wygram z całym światem. Dla tego, jak rzekomo istnieje, zostawiam to jemu. Ja się o to nie prosiłem i to nie mój problem. Tylko jego. Ja jestem zwykłym człowiekiem. I ja jestem bezsilny. To on jest Bogiem i to jego brocha nie moja. W końcu to on jest Bogiem, a nie ja i mi to dynda i powiewa.

                                                    Ja wole być w tym świecie niewidzialny.

                                                  • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 17:27
                                                    Poezja Georges'a Bransens'a też odnosi się do takich czasów.

                                                    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 17:55
                                                    privus napisał:

                                                    > Poezja Georges'a Bransens'a też odnosi się do takich czasów.
                                                    >
                                                    > www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA

                                                    Ja wole Boga nie mieszać do polityki. Szanuje każdego polityka. Bo są patryjotami. Wiem, że każdy z nich kombinuje. I mają do tego prawo. Smuci mnie jedynie to jak, dla władzy skaczą sobie do gardła. Sam jako młody dzieciak, byłem w platformie. Bo wierzyłem w idee. Zawsze byłem wychowany w patryjotycznej rodzinie. Mój ojciec należał do solidarności i walczył z komunizmem. I szanuje Kaczyńskiego, bo wiem, że jest pełen idei. I to dobry człowiek. Polityka to brudny sport. I czasami się śmieje jak dla pięciu minut, człowiek potrafi się upodlić. Władza to odpowiedzialność. I wierzę, że zadbają o społeczeństwo. Bo pieniądze z tego nie mają za wielkie. Więcej zarabiają prezesi spółek. Wyborcy mają prawo osądzić ich w wyborach. I mam nadzieje, że skorzystają z tej szansy. Ja szanuje nawet lewicę. Bo rozumiem ich postawę. I mają prawo nie wierzyć. Bo wiara jest łaską. Mam nadzieje, jedną, że zajmą się dobrem Ojczyzny niż skakaniem sobie do gardeł.

                                                  • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 19:31
                                                    petrus1981rok napisał(a):

                                                    > To my jesteśmy królami świata.
                                                    >
                                                    Jak głoszono w kościołach w latach 60-tych ub. w., Jezus był pierwszym komunistą na świecie :)
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 19:34
                                                    privus napisał:

                                                    > petrus1981rok napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To my jesteśmy królami świata.
                                                    > >
                                                    > Jak głoszono w kościołach w latach 60-tych ub. w., Jezus był pierwszym komunist
                                                    > ą na świecie :)
                                                    Jezus był pierwszym urojonym monarchą z ramienia Boga w Chrześcijaństwie.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 19:56
                                                    privus napisał:

                                                    > petrus1981rok napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To my jesteśmy królami świata.
                                                    > >
                                                    > Jak głoszono w kościołach w latach 60-tych ub. w., Jezus był pierwszym komunist
                                                    > ą na świecie :)
                                                    Faktycznie system działania kościoła hierarchicznego przypomina komunizm. Gdyby nie walczyli z religią, pewnie byliby dominującym systemem. Bo wiara by ich trochę zmieniła. Przynajmniej system wartości.
                                                  • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 19:28
                                                    petrus1981rok napisał(a):


                                                    > Ja wole Boga nie mieszać do polityki.

                                                    Watykan ma za nic nie tyko Twoja wolę.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 19:39
                                                    privus napisał:

                                                    > petrus1981rok napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ja wole Boga nie mieszać do polityki.
                                                    >
                                                    > Watykan ma za nic nie tyko Twoja wolę.

                                                    Watykan liczy się jedynie z własnym interesem i swojego zboru. I własne interesy starają się włożyć Boga, który jest logo do robienia interesów. . Każdy z nich za to odpowie. Dla tego lepiej z religią nie mieć nic wspólnego. Ja jestem wkur... że mnie w to mieszam. Bo ja od tego jak Piłat umywam ręce.
                                                  • privus Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 20:08
                                                    petrus1981rok napisał(a):

                                                    > Watykan liczy się jedynie z własnym interesem i swojego zboru. I własne inte
                                                    > resy starają się włożyć Boga, który jest logo do robienia interesów.

                                                    Trafnie ujęte.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 20:35
                                                    privus napisał:

                                                    > petrus1981rok napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Watykan liczy się jedynie z własnym interesem i swojego zboru. I własne i
                                                    > nte
                                                    > > resy starają się włożyć Boga, który jest logo do robienia interesów.
                                                    >
                                                    > Trafnie ujęte.

                                                    Niestety. Tak robi też większość kościołów. Watykan nie jest tu wyjątkiem. W kościele utrzymuje się system hierarchiczny. I niech się tym systemem unieszczęśliwiają, jak jest ich taka wola. Mam nadzieje, że da im to szczęście, choć wątpię. Bo biskup Rzymu okrada ich wszystkich z należnej im chwały. Wszyscy są fuj. Tylko biskup Rzymu jest super. Wiernym posadziliby krowę w oknie papieskim, toby ją zachwalali, za najmniejsze pierdniecie. Taki to ślepy hierarchiczny system.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 10.05.25, 20:19
                                                    privus napisał:

                                                    > petrus1981rok napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ja wole Boga nie mieszać do polityki.
                                                    >
                                                    > Watykan ma za nic nie tyko Twoja wolę.

                                                    I dobrze, że ma za nic moją wolę. Służą Bogu po swojemu. I mają do tego prawo. Mają swój ustalony porządek. I nie zamierzam go burzyć. Kościół ma się utrzymać w jedności z biskupem Rzymu. Nie da się każdego zaspokoić. I mają własny system hierarchiczny i swoje zasady. Dla mnie niech słuchają Boga i własnemu sumienia to wszystko będzie na miejscu. Poświecili życie Bogu w swoich strukturach i należy to uszanować. Mam nadzieje, że ich przełożeni ich nie zawiodą. I będą dla nich wsparciem. Mnie zależy na ich szczęściu. Bo wiem, w jakim niesprawiedliwym układzie przyszło im nieść Krzyż i przesłanie ewangelii. Ja ich sobą nie zamierzam karać.
                                                  • petrus1981rok Re: katolickie MEDIA okłamują wiernych 15.05.25, 12:12
                                                    Watykan to dla mnie targowisko. I niech lepiej zajmie się swoimi interesami. Nie ukrywam, że 3-mam za niech kciuki. Każdego w tym świecie nie da się zadowolić. I oni to zrozumieli już dawno temu. I bardzo dobrze. Jak jesteś taki mądry, to zastań kapłanem i żyj według kaprysów wiernych. Ich nigdy nie zadowolisz. I powiem ci szczerze, bez względu co będziesz robił, to znajdzie się pijawka, która da ci po mordzie. I taka jest prawda. Kapłan ma starać się być wzorem i uczyć dobra miłości do Boga i bliźniego. Jeśli wybrał publiczną drogę niesienia krzyża. I krzyż trzeba pomagać im nieść. Bo im też brakuje sił. Też mają wszystkiego dość. To wszystko, co ich spotyka w mediach i społeczeństwie odbija się na ich relacji z Bogiem i wiernymi. Oraz na ich posłudze i zdrowi psychicznym. To są ludzie, wrażliwi jak każdy człowiek. Chcący służyć Bogu w spokoju. Aż i tylko. Bo nawet tego świat nie potrafi im dać.

                                      • jakornelia12345 Re: Zarządca Domu 10.05.25, 20:26
                                        "Radzę obejrzeć dla odpustu zupełnego,

                                        Odpust zupełny to łaska udzielana przez Kościół katolicki, która całkowicie usuwa doczesne kary za grzechy już odpuszczone w sakramencie spowiedzi"

                                        Dobra. Proszę mi maluczkiej wyjaśnić.
                                        Poszłam do spowiedzi, odpuszczono mi grzechy, odprawiłam pokutę, jaką spowiednik mi zadał. Czyż tym aktem nie wykonałam doczesnej kary?
                                        Nawet to, pogardzane przez religiantów, prawo cywilne (określenie użyte nieprzypadkowo, proszę mnie nie poprawiać, to "ukłon" w stronę Olszaka) nie przewiduje sytuacji, że nad kimś, kto karę odbył, dalej ona ciąży. Odsiedział delikwent swoje, to odsiedział. Wolny jest. Co tu mu odpuszczać?
                                        • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 20:41
                                          jakornelia12345 napisała:

                                          > "Radzę obejrzeć dla odpustu zupełnego,
                                          >
                                          > Odpust zupełny to łaska udzielana przez Kościół katolicki, która całkowicie usu
                                          > wa doczesne kary za grzechy już odpuszczone w sakramencie spowiedzi"
                                          >
                                          > Dobra. Proszę mi maluczkiej wyjaśnić.
                                          > Poszłam do spowiedzi, odpuszczono mi grzechy, odprawiłam pokutę, jaką spowiedni
                                          > k mi zadał. Czyż tym aktem nie wykonałam doczesnej kary?
                                          > Nawet to, pogardzane przez religiantów, prawo cywilne (określenie użyte nieprzy
                                          > padkowo, proszę mnie nie poprawiać, to "ukłon" w stronę Olszaka) nie przewiduje
                                          > sytuacji, że nad kimś, kto karę odbył, dalej ona ciąży. Odsiedział delikwent s
                                          > woje, to odsiedział. Wolny jest. Co tu mu odpuszczać?

                                          To bardzo ciekawe pytanie, które sięga do samej istoty katolickiej nauki o łasce, sprawiedliwości i skutkach grzechu.

                                          W skrócie: sakrament spowiedzi rzeczywiście odpuszcza winę i przywraca człowieka do łaski Bożej. Jednak zgodnie z nauczaniem Kościoła, każdy grzech pociąga za sobą również doczesne skutki – coś w rodzaju "duchowego długu", który pozostaje, nawet gdy sama wina została już odpuszczona. To tak, jak gdyby ktoś rozbił szybę – można przeprosić i zostać wybaczonym, ale sama szkoda wciąż wymaga naprawy.

                                          Pokuta nałożona przez spowiednika pomaga ten "dług" zmniejszyć, ale Kościół naucza, że mogą pozostać jego resztki, które człowiek odpokutowuje w tym życiu lub po śmierci (w nauce o czyśćcu). Odpust zupełny natomiast jest specjalną łaską, która całkowicie usuwa wszelkie skutki grzechu, tak jakby człowiek odzyskał czystość duszy, którą miał w chwili chrztu.
                                          Porównanie do prawa cywilnego jest ciekawe, ale te dwa systemy funkcjonują inaczej. W prawie świeckim kara dotyczy konkretnego przestępstwa i jej odbycie zamyka sprawę. W teologii katolickiej chodzi o rzeczywistość duchową, która nie działa na zasadzie mechanicznych wyroków, lecz na głębszym poziomie relacji człowieka z Bogiem.

                                          • jakornelia12345 Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:19
                                            "To tak, jak gdyby ktoś rozbił szybę – można przeprosić i zostać wybaczonym, ale sama szkoda wciąż wymaga naprawy."
                                            Ok. Ale prawo świeckie
                                            (nie zrozumiałeś zapewne, o co mi chodziło z prawem cywilnym, to taka była moja pogawędka z Olszakiem, niemniej jednak ty też wydajesz się nie wiedzieć, czym jest prawo cywilne, przepraszam za przydługą dygresję)
                                            jak najbardziej wymaga naprawienia szkody.
                                            Po naprawieniu tejże szkody sprawa przestaje istnieć.
                                            Chyba, że twój bóg to taki wredota, którego możesz przepraszać i kajać się, nawet jeśli jego sekretarz powie ci, że już sprawa załatwiona, ale i tak masz dalej u niego przerąbane. Nieważne, co zrobisz, nie odpuści ci.

                                            • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:29
                                              jakornelia12345 napisała:

                                              > "To tak, jak gdyby ktoś rozbił szybę – można przeprosić i zostać wybaczonym, al
                                              > e sama szkoda wciąż wymaga naprawy."
                                              > Ok. Ale prawo świeckie
                                              > (nie zrozumiałeś zapewne, o co mi chodziło z prawem cywilnym, to taka była moja
                                              > pogawędka z Olszakiem, niemniej jednak ty też wydajesz się nie wiedzieć, czym
                                              > jest prawo cywilne, przepraszam za przydługą dygresję)
                                              > jak najbardziej wymaga naprawienia szkody.
                                              > Po naprawieniu tejże szkody sprawa przestaje istnieć.
                                              > Chyba, że twój bóg to taki wredota, którego możesz przepraszać i kajać się, naw
                                              > et jeśli jego sekretarz powie ci, że już sprawa załatwiona, ale i tak masz dale
                                              > j u niego przerąbane. Nieważne, co zrobisz, nie odpuści ci.
                                              >
                                              Wiem, o co ci chodzi. Jako dobry człowiek nie masz się czego obawiać. Kościół ma mentalność straszenia czyśćcem w celach zarobkowych. Nawet do końca nie wiemy tak naprawdę czy coś jest po drugiej stronie. Ufam, że Bóg jest miłosierny. I moim zdaniem dobrego człowieka nie ma, za co karać. Bo sam Jezus grzeszył. Robiąc, chodzby burdy w świątyni. Grzech jest nieodrębnym elementem życia.
                                        • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:04
                                          Kościół za nasze zło. Każde pokutować dobrem.

                                          • jakornelia12345 Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:26
                                            A nie możesz napisać, o co ci chodzi? Jestem z pokolenia umiejących czytać. Filmików nie oglądam, bo po co mam tracić czas na oglądanie materiału, który trwa ileś minut, skoro przeczytanie tego, co ma mi do powiedzenia interlokutor zajmie góra jedną lub dwie minuty. Stara baba jestem, oszczędzaj mój ziemski czas.
                                            • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:31
                                              jakornelia12345 napisała:

                                              > A nie możesz napisać, o co ci chodzi? Jestem z pokolenia umiejących czytać. Fil
                                              > mików nie oglądam, bo po co mam tracić czas na oglądanie materiału, który trwa
                                              > ileś minut, skoro przeczytanie tego, co ma mi do powiedzenia interlokutor zajmi
                                              > e góra jedną lub dwie minuty. Stara baba jestem, oszczędzaj mój ziemski czas.

                                              Dobry człowiek nie ma czego się obawiać .
                                              • jakornelia12345 Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:34
                                                "Dobry człowiek nie ma czego się obawiać ."

                                                Kim jest "dobry człowiek" i czego "ma się nie obawiać"?

                                                • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:38
                                                  Liczę, że ty jesteś dobrym człowiekiem. I to wiesz najlepiej.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:41
                                                    W końcu masz swoje doświadczenie życiowe. I po tylu latach ziemskiego, życia wiesz lepiej co to dobry człowiek od jakiegoś chłystka.
                                                  • jakornelia12345 Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:54
                                                    Liczę, że ty jesteś dobrym człowiekiem. I to wiesz najlepiej.

                                                    I co z tego?
                                                    Na tym świecie mam mniej lub bardziej przerąbane, jak każdy inny, nieważne, dobry, czy niedobry.
                                                    A ten drugi świat? Czy istnieje? Biorąc pod uwagę narrację kościoła, w którym zostałam wychowana, to mam nadzieję, że ten drugi świat nie istnieje.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 22:04
                                                    Tego nawet ja nie wiem. Dla tego jest to wiara. I nie chce mi się fantazjować.

                                                    Często zastanawiamy się nad tym, czym właściwie różni się wiara od wiedzy. W świecie, w którym nauka dostarcza nam coraz więcej dowodów na to, jak funkcjonuje rzeczywistość, niektórzy mogą uznać wiarę za coś mniej istotnego. A jednak oba te pojęcia współistnieją, często się przenikając i uzupełniając.

                                                    Wiara opiera się na przekonaniu, które nie zawsze wymaga dowodów. Może wynikać z tradycji, osobistych doświadczeń czy religii. To fundament, który wielu ludziom daje poczucie sensu i pozwala na akceptację rzeczy, których nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć.

                                                    Z kolei wiedza bazuje na dowodach, obserwacji i analizie. Jest dynamiczna – zmienia się wraz z postępem nauki i odkryciami. Wiedza to narzędzie, które pozwala na rozwiązywanie problemów i zgłębianie praw rządzących światem.

                                                    Mimo że wiara i wiedza różnią się swoją naturą, nie muszą się wykluczać. Wierzący często korzystają z nauki, aby lepiej zrozumieć świat, a naukowcy nierzadko wierzą w powodzenie swoich teorii, zanim zostaną one udowodnione. To pokazuje, że oba te aspekty mogą współistnieć, a ich relacja jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.

                                                    W różnych tradycjach chrześcijańskich istnieją różne interpretacje życia pozagrobowego, choć wszystkie opierają się na wierze w życie wieczne i sąd Boży.

                                                    Katolicyzm: Wierzy w niebo, piekło i czyściec. Dusze sprawiedliwych trafiają do nieba, gdzie cieszą się obecnością Boga. Grzesznicy mogą trafić do piekła, a dusze, które wymagają oczyszczenia, przechodzą przez czyściec, zanim osiągną zbawienie.

                                                    Protestantyzm: Większość protestantów wierzy w bezpośrednie przejście duszy do nieba lub piekła po śmierci, bez koncepcji czyśćca. Zbawienie jest uzależnione od wiary w Jezusa Chrystusa.

                                                    Prawosławie: Podobnie jak katolicyzm, uznaje niebo i piekło, ale ma także koncepcję modlitwy za zmarłych, która może pomóc duszom w ich drodze do zbawienia.

                                                    Adwentyzm: Niektórzy adwentyści wierzą w „sen duszy”, czyli stan nieświadomości aż do dnia ostatecznego sądu, kiedy nastąpi zmartwychwstanie.

                                                    Świadkowie Jehowy: Wierzą, że tylko wybrana grupa 144 000 osób trafi do nieba, podczas gdy reszta sprawiedliwych będzie żyć na odnowionej ziemi.

                                                    Każda z tych tradycji ma swoje własne interpretacje i szczegóły dotyczące życia po śmierci, ale wszystkie podkreślają znaczenie wiary i relacji z Bogiem.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 22:20
                                                    Zbawienie to jedna z najważniejszych kwestii w chrześcijaństwie. Wiara podkreśla, że każdy człowiek ma możliwość zbawienia, ale wymaga to wiary, przyjęcia Bożej łaski i życia zgodnego z nauką Chrystusa. Pismo Święte jasno mówi o warunkach zbawienia. Jezus nauczał, że przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło, a wiara w Niego prowadzi do życia wiecznego. Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Zbawienie jest darem wynikającym z Bożego miłosierdzia i nie jest kwestią wyłącznie uczynków, lecz także wiary i przyjęcia łaski. Ludzie mają wolność wyboru – mogą zaakceptować zbawienie lub je odrzucić. To fundamentalne przesłanie chrześcijaństwa, które od wieków stanowi podstawę nadziei i duchowej drogi dla wierzących.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 22:25
                                                    Niebo jest koncepcją duchową i religijną, a jego istnienie nie zostało potwierdzone naukowo. Jednak w różnych tradycjach religijnych istnieją argumenty i przekonania, które wskazują na jego realność.

                                                    W chrześcijaństwie niebo jest opisane jako miejsce wiecznej szczęśliwości w obecności Boga. Biblia zawiera liczne fragmenty mówiące o niebie, np. Jan 14,2: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”.

                                                    Niektórzy wierzący wskazują na doświadczenia osób, które przeżyły śmierć kliniczną i opowiadają o wizjach światła, pokoju i spotkań z istotami duchowymi. Choć takie relacje są subiektywne, dla wielu stanowią dowód na istnienie życia po śmierci.

                                                    Filozofowie i teolodzy argumentują, że koncepcja nieba wynika z ludzkiej potrzeby sensu i sprawiedliwości. Jeśli istnieje Bóg, który jest dobry i sprawiedliwy, to niebo może być miejscem nagrody dla tych, którzy żyli zgodnie z Jego wolą.


                                                • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 10.05.25, 21:48
                                                  Dobry człowiek to ktoś, kto kieruje się wartościami takimi jak uczciwość, empatia, szacunek i gotowość do pomocy innym. To osoba, która dba o innych, ale także o swoje własne zasady i rozwój. Dobroć nie polega tylko na wielkich gestach—czasem to drobne, codzienne decyzje, które świadczą o naszym charakterze.
                                                  Wielu ludzi definiuje dobroć w oparciu o różne filozofie, religie czy osobiste doświadczenia. Dla jednych to bezinteresowna pomoc innym, dla innych—życie zgodne z zasadami moralnymi.

                                                  Dla mnie nie zawsze to, co definiuje kościół jako zło, jest złem jeśli o to ci chodzi. Każdy człowiek ma prawo do własnej hierarchii wartości. Kościół stara się ją narzucać i prostować.
                                                  • privus Re: Zarządca Domu 11.05.25, 03:34
                                                    I co chcesz udowodnić tymi wpisami. Ani katolicyzm nie jest tym chrześcijaństwem, ani tym bardziej jego wszelorakie schizmy.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 11.05.25, 16:45
                                                    privus napisał:

                                                    > I co chcesz udowodnić tymi wpisami. Ani katolicyzm nie jest tym chrześcijaństwe
                                                    > m, ani tym bardziej jego wszelorakie schizmy.

                                                    Chrześcijaństwo to po prostu wspólnota wierzących i ochrzczonych .
                                                  • privus Re: Zarządca Domu 15.05.25, 18:07
                                                    petrus1981rok napisał(a):

                                                    > privus napisał:
                                                    >
                                                    > > I co chcesz udowodnić tymi wpisami. Ani katolicyzm nie jest tym chrześcij
                                                    > aństwe
                                                    > > m, ani tym bardziej jego wszelorakie schizmy.
                                                    >
                                                    > Chrześcijaństwo to po prostu wspólnota wierzących i ochrzczonych .

                                                    A filateliści, to wspólnota hobbystów zbierających znaczki, itd.. Każda wspólnota ma swoje cele i zasady współistnienia oraz współpracy w osiąganiu sego celu. Jednak nie wszystkie wspólnoty dążą do osiągnięcia pełnej dominacji we wszystkim nad innymi wspólnotami.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 16.05.25, 00:57
                                                    privus napisał:

                                                    > petrus1981rok napisał(a):
                                                    >
                                                    > > privus napisał:
                                                    > >
                                                    > > > I co chcesz udowodnić tymi wpisami. Ani katolicyzm nie jest tym chr
                                                    > ześcij
                                                    > > aństwe
                                                    > > > m, ani tym bardziej jego wszelorakie schizmy.
                                                    > >
                                                    > > Chrześcijaństwo to po prostu wspólnota wierzących i ochrzczonych .
                                                    >
                                                    >
                                                    > A filateliści, to wspólnota hobbystów zbierających znaczki, itd.. Każda
                                                    > wspólnota ma swoje cele i zasady współistnienia oraz współpracy w osiąganiu seg
                                                    > o celu. Jednak nie wszystkie wspólnoty dążą do osiągnięcia pełnej dominacji we
                                                    > wszystkim nad innymi wspólnotami.

                                                    I to jest ich problem. Jak mówiłem wielki majątek to wielka niewola.
                                                  • petrus1981rok Re: Zarządca Domu 11.05.25, 16:48
                                                    privus napisał:

                                                    > I co chcesz udowodnić tymi wpisami. Ani katolicyzm nie jest tym chrześcijaństwe
                                                    > m, ani tym bardziej jego wszelorakie schizmy

                                                    I nie chce nic udowodnić. Bo to i tek nic nie da. Sam doskonale o tym wiesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka