Dodaj do ulubionych

Religijni próżniacy

22.04.26, 15:42
Budda.
Znudziło mu się życie dworskie pełne intryg.Drażniło go rządzenie księstwem.Nie podobała mu się troska o rodzinę.
Stał się zatem mnichem.
Wkrótce do niego dołączyły nowe rzesze leniów,darmozjadów i obiboków.
Cała filozofia buddyjska opiera się na tym,że mnisi nie powinni nic robićTych próżniaków utrzymywać powinni świeccy wyznawcy.
Buddyzm to swoiste mistrzostwo świata w propagowaniu lenistwa i utrzymywania się z różnych praktyk magicznych.
Obserwuj wątek
    • internauta81 Re: Religijni próżniacy 22.04.26, 16:37
      Religijni próżniacyolszak-przytycki 22.04.26, 15:42
      Budda.
      Znudziło mu się życie dworskie pełne intryg.Drażniło go rządzenie księstwem.Nie podobała mu się troska o rodzinę.Stał się zatem mnichem.
      Wkrótce do niego dołączyły nowe rzesze leniów,darmozjadów i obiboków.
      Cała filozofia buddyjska opiera się na tym,że mnisi nie powinni nic robićTych próżniaków utrzymywać powinni świeccy wyznawcy.
      Buddyzm to swoiste mistrzostwo świata w propagowaniu lenistwa i utrzymywania się z różnych praktyk magicznych.
      -----------------------------------------------------------------------------------
      Oto rezultaty AI na odwrót: AS (Artificial stupidity).
      Co ktoś wymyśla (pardon, wymyśla odnosi sie do "myślenia"), więc "wymyśla" nie może być, może raczej ........?
      jedynie aby dać znak, że istnieje (w tym przypadku oddycha, je i wydala).
      • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 22.04.26, 16:58
        Internauto,jesteś za buddyzmem czy przeciw?

        Jezus Chrystus.
        Miał lat 30. i nie posiadał rodziny.Nie wiadomo z czego się utrzymywał.
        Nagle wpadł na pomysł,że należy nauczać ludzi o miłości i braterstwie.
        Niedługo potem znalazł zwolenników.-Jedni byli rybakami,inni robili coś innego-A co tam,rzucili rodziny i swe zajęcia i wraz ze swym Mistrzem wędrowali po kraju.
        Jezus i jego naśladowcy utrzymywali się z opowiadania bajek i uzdrawiania cierpiących.
        Niczego konkretnego nie robili.
        Wielu naśladowców Mistrza z Nazaretu zrobiło na głoszeniu ubóstwa karierę.
        Biskupi i arcybiskupi a nawet wielu zwykłych proboszczów żyje wygodnie i bogato.
        Wszyscy oni są leniami,niczego pożytecznego nie robią,ich magiczne obrzędy nikomu nie pomagają.
        Czysty zysk przy minimalnych nakładach.
        • internauta81 Re: Religijni próżniacy 22.04.26, 18:45
          Siddhartha Gautama, historyczny Budda, nauczał iż celem ludzkiego życia jest osiągnięcie „nirvana”.

          W moich pozukiwaniach – jak zapewne jest ci wiadome, ja WIEM , że po śmierci ciała całkowicie pełna świadomość kontynuuje dalej bycie - spotkałem się również z buddyzmem.
          Fokalizuję uwagę na tym, iż – wg mnie – jesteśmy świadomością i ciałem, śmiertelnym ciałem i nieśmiertelną świadomością.
          W naszej kulturze takie założenie nie ma miejsca, przeważa „ciało” we wszystkim, nie na odwrót, a właśnie kiedy przważa świadomość nad ciałem , to co jest, ma wartości materialne w naszym życiu przechodzi na drugi plan.

          Odnośnie Jezusa, postaci – prawie że w całości – stworzonej przez Kościół, podstawy na której opiera się istnienie Kościoła, postaci nazywanej przez Kościół „Bogiem” ponieważ biblijnego ‘Boga” wzięli sobie Żydzi, nie wypowiadam się, nie mam podstaw a nie chcę odnosić się do legend.
          Jedyny dokument związany z postacią Jezusa, uczniów, który biorę pod uwagę to znaleziony w 1978 roku kodeks „Ewangelia Judasza” przetłumaczony w 2006 roku.

          Papież Leon X w liście do kardynała Bembo stwierdził „Historia docuit quantum nos iuvasse illa de Christo fabula» (historia pokazuje ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie".) oraz „Bóg dał nam papiestwo, zabawmy się!”.

          Ten list Leona X do kardynała Bembo jest dostępny w archiwum watykańskim
          Archivi vaticani - Corr. LeoneX - vol. 3° - volume cartonato grigio con
          cordame di collatura - scaffale 41 - 2° piano inf.
          Microfilm disponibile.

          Potem, jeśli chcesz przeżyć, pracuj, jeśli chcesz mieć się dobrze, rób tak, aby inni pracowali dla ciebie.

          • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 22.04.26, 20:23
            Internauto,Twoje poszukiwania nie są realne-to tylko przypuszczenia.
            Może coś jest po śmierci a może nie.
            Cała ta filozofia buddyzmu jest krytyką bytu czy w ogóle życia na ziemi.
            Poniekąd to prawda gdyż istnienie bywa często złe,pełne cierpienia.
            Jak widać można z tej nihilistycznej filozofii wyżyć.
            • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 23.04.26, 10:47
              Kapłani izraelscy też utrzymywali się z posług religijnych.
              Pobierali dziesięcinę.
              Niczego konkretnego nie czynili.
              Dziesięcina obowiązywała w katolicyzmie do XVIII/XIX wieku.
              Duchowni żydowscy i chrześcijańscy wygodnie żyli i często byli bogaci.
              Obecnie kaznodzieje ewangeliczni odprawiają różne seanse gdzie niby to chorzy zdrowieją w wyniku działania Ducha Świętego.

              Wszyscy oni byli i są pasożytam

            • internauta81 Re: Religijni próżniacy 23.04.26, 12:17


              olszak-przytyckiRe: Religijni próżniacy22.04.26, 20:23
              . Internauto,Twoje poszukiwania nie są realne-to tylko przypuszczenia.
              Może coś jest po śmierci a może nie.
              Poniekąd to prawda gdyż istnienie bywa często złe,pełne cierpienia.
              Jak widać można z tej nihilistycznej filozofii wyżyć.
              ---------------------------------------------------------------------------------------
              Ok olszak, znajduję sensowne twoje komentarze, punkt (y) dla ciebie.

              Odpowiedzi na twoja słuszną obserwację, dlaczego kler wszystkich religii wykorzystuje (łatwo) wiernych trzebaby – wg mnie - szukać w mechanizmach psychicznych które zniewalniają osoby nieoświecone, nie znające tego co im się mówi, czym je się straszy.
              Jedynie świadome zdanie sobie sprawy, dzisiaj, że opowiadają ci przerobione tysiące razy na ich kopyto historie w celu otrzymania poddanian umysłowego i korzyści jakie za tym idą.
              Wyłączyłbym buddyzm, częściowo.

              Odnośnie twojej wypowiedzi do mnie: „Internauto,Twoje poszukiwania nie są realne-to tylko przypuszczenia.Może coś jest po śmierci a może nie.” znajduję ja wyważoną i to też punkt dla ciebie.

              Odpowiem więc: ja WIEM , że po śmierci ciała fizycznego pełna świadomość kontynuuje nadal.Mam na to dowody i to spowodowało -+ 12 lat temu, że zacząłem pogłebiać informacje na ten temat w celu znalezienia kogoś innego, który miał te same dowody, doświadczenie.Nie jest moim celem - jak już pisałem - przekonywanie nikogo.Podaję informacje, ponieważ chcę, aby po moim odejściu ta wiadomość pozostała.
              Moje poszukiwania są jak najbardziej realne, poszukiwania poprzez internet, zapoznanie się z punktami widzenia, faktami i tym wszystkim co przez 10 lat – a nie jest to mały kawałek czasu – było i jest mi – progresywnie – dostępne.
              Wiem, że kiedy przyjdzie „mój moment” przeniosę się w inną rzeczywistość i to mnie nawet zaciekawia.
              Zadałem sobie też pytanie: po co to wszystko? Cui bono?
              Hipoteza operatywna jaką mam obecnie nie jest, niestety, piękna. Lecz to tylko hipoteza.

              P.S.Jezus razem z uczniami byli utrzymywani przez kobiety.
              • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 23.04.26, 15:47
                Też wierzę w życie pozagrobowe.
                Ale wiara to nie fakt.
                Wierzę również w Boga jako Wielkiego Kreatora-ale nie w to,że jest doskonały i wszechmocny.

                A co do wątku.
                Kapłani to bardzo sprytni ludzie.
                Jak słusznie zauważyłeś umiejętnie manipulują umysłami ludzkimi.
                Najśmieszniejsze w tym jest to,że głoszą ubóstwo jako cnotę a sami pławią się w luksusach.

                Weźmy taką dziesięcinę...Gdyby ona była dzisiaj to:PKB Polski jest warte ponad bilion dolarów,
                Z tego 10% to byłoby 100 miliardów...Taka kasa tym pazerom uciekła.Nic dziwnego,że marzą o powrocie do Średniowiecza.
                • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 24.04.26, 15:49
                  Najbardziej cwanymi kapłanami bijącymi na głowę innych są hinduistyczni bramini.
                  Otóż są oni warną uprzywilejowaną w indyjskim systemie kastowym.
                  Inne warny są stworzone do tego by im służyć.
                  W najgorszej sytuacji są niedotykalni wykonujący 'brudne prace' jak pranie bielizny i sprzątanie.
                  Bramin nie może dotykać dalita gdyż to go czyni skalanym.

                  Jak widać w różnych kulturach,różnych religiach kapłani uzurpują sobie prawo do rządzenia ludźmi.Krótko podsumowując:to są pasożyci żerujący na naiwności ludzkiej.

                  • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 25.04.26, 15:51
                    Duchowni katoliccy nie różnią się od innych 'bożych pasterzy'.
                    Przez 2000 lat narzucają wizję religijną swym poddanym.
                    Przecież oni oprócz zaklęć magicznych na poziomie afrykańskich i syberyjskich szamanów niczego konkretnego nie czynią.
                    Opowiadają ludowi banały o miłości bliźniego i wyjątkowości Jezusa Chrystusa.
                    Przecież każdy w miarę dobry czlowiek czy to muzułmanin czy katolik,czy ateista wie,że nie należy czynić zla .Wie też,że należy zajmować się czymś pożytecznym oraz żyć w zgodzie z innymi ludźmi.
                    Wcale nie potrzebuje do tego jakiegoś guru któryby mu te kwestie objaśniał-wystarczy,że wychował się w dobrym domu i pozytywne wartości zostaly mu zaszczepione w dzieciństwie.
                    A taki papież Wojtyła głosił te banały i bratal się z wszelkimi przywódcami różnych religii.
                    Ja też mogę powiedzieć co czuję: że należy szanować bliźniego i wszystkie istoty,że nie powinno się toczyć wojen,że trzeba być dobrym dla rodziców i dzieci etc.
                    Nie potrzebuję do tego żadnych Jezusów chodzących po wodzie.Ot,to.
                    • internauta81 Re: Religijni próżniacy 25.04.26, 19:13
                      olszak-przytyckiRe: Religijni próżniacy
                      25.04.26, 15:51
                      Duchowni katoliccy nie różnią się od innych 'bożych pasterzy'.
                      Przez 2000 lat narzucają wizję religijną swym poddanym..........itd

                      ------------------------------
                      Całkowicie zgadzam się z tobą
                • internauta81 Re: Religijni próżniacy 25.04.26, 19:11

                  olszak-przytyckiRe: Religijni próżniacy23.04.26, 15:47
                  (1)Też wierzę w życie pozagrobowe.Ale wiara to nie fakt.
                  (2)Wierzę również w Boga jako Wielkiego Kreatora-ale nie w to,że jest doskonały i wszechmocny.

                  (3) Kapłani to bardzo sprytni ludzie.
                  Jak słusznie zauważyłeś umiejętnie manipulują umysłami ludzkimi.
                  Najśmieszniejsze w tym jest to,że głoszą ubóstwo jako cnotę a sami pławią się w luksusach.
                  --------------------------------------------------------------------------------------------

                  AD 1. Ok, logiczne
                  .Mam pytanie: co będzie w stanie przekanać cię w 100% o kontynuowaniu istnienia pełnej świadomości po końcu ciała materialnego?
                  Ewentualna odpowiedź bardzo byłaby interesująca.
                  AD 2 .Zakładam, że istniałby rodzaj „uniwesalnego programu” mający na celu wprowadzanie zmiam do energii, jej „przeróbkę” w celu .........?

                  AD 3. Kapłani są sprytni, cóż, to ich zawód.Dodam, że podstawą jest popyt i podaż.Jeszcze niedawno nie katolik w Europie za czasów Państwa Kościelnego– upadek 1870 - był zabijany, potem – do niedawna w Polsce – zostawiany poza marginesem społecznym, ergo, wszyscy byli katolikali, do głowy nie wchodziła inna możliwośći, zwłaszcza we wsiach i miasteczkach.
                  Kościół zmusił do bycia katolikami, do nałogu religii, tak jak pusher przed szkołą daje narkotyki dzieciom, aby potem były zmuszone nawykiem do kupowania.Porównanie silne, lecz ja sam, aby wyleczyć się z psychicznego nałogu religii, świadomie, przez -+ 5 lat pogłębiałem moją wiedzę, aby teraz móc patrzeć się z dystansem na cyrk.
                  Ubóstwo, jako „cnota” jedynie dla (łatwo)wiernych.W odróżnieniu – tak mi sie wydaje - od żonatego popa, czy ewangelickiego pastora/pastorki, osób, które wybrały ten zawód prawdopodobnie skłonieni tradycją rodzinna i zasadniczo „są normalini”, kler katolocki to – jak pieknie opisał snajper : „"Kościół katolicki (hierarchia kościoła) jest organizacją ateistycznych mężczyzn odmiennych seksualnie - homosi, pedofilów, nekrofilów, zoofilów itd i mam nadzieje, że nie przetrwa. To nie wiara ich łączy, gdyż w żadnego boga czy życie po śmierci nie wierzą i czerpią z życia doczesnego pełnymi garściami. To dewiacje ich łączą".
                  • olszak-przytycki Re: Religijni próżniacy 26.04.26, 11:10
                    -Dlaczego ludzie wierzą w życie pośmiertne?
                    Po prostu chcą istnieć,być,czuć.Chcą spotkać tam swoich znajomych,swoje ulubione zwierzęta.

                    Dawniej łatwo było manipulować umyslami ludzkimi.Teraz gdy każdy ma dostęp do wiedzy już nie jest to takie oczywiste.
                    Mnie drażnią,a pewnie i innych też, te slogany katolickie ,które rzekomo są wyjatkowe i mają boskie pochodzenie.I na głoszeniu tych banałów robią pieniadz.I tak od 2000 lat.

                    Snajper dobrze opisał Kk:)
                    • internauta81 Re: Religijni próżniacy 26.04.26, 13:10
                      olszak-przytyckiRe: Religijni próżniacy26.04.26, 11:10

                      (1) Dlaczego ludzie wierzą w życie pośmiertne?
                      Po prostu chcą istnieć,być,czuć.Chcą spotkać tam swoich znajomych,swoje ulubione zwierzęta.
                      (2 )Dawniej łatwo było manipulować umyslami ludzkimi.Teraz gdy każdy ma dostęp do wiedzy już nie jest to takie oczywiste.
                      Mnie drażnią,a pewnie i innych też, te slogany katolickie ,które rzekomo są wyjatkowe i mają boskie pochodzenie.I na głoszeniu tych banałów robią pieniadz.I tak od 2000 lat.


                      AD 1. Odpowiedź -+ analityczna to mała książka.Wyrosłem w paraliżującym strachu przed kościotrupem z kosą tak jak nam Kk (?) opisywał śmierć.Ucięta kosą głowa, potem – po wiekach wieków – wszyscy wstawaja i na sąd ostateczny: niebo lub piekło lub – płacąc – czyściec.Bzdury.
                      Najstarszą publikację jaką znalazłem i – wolniutko analizowałem czytając - to Bardo Thodol, Tybetańska Księga Umarłych z -+ VIII wieku n.e.
                      Moje poszukiwania, dokumentowanie się, są skutkiem pewności na kontynuowaniu istnienia po śmierci ciała pełnej świadomości i to dla mnie był to primum movens.Czyli „ moja pewność” jest motywem poszukiwań, nie skutkiem
                      Rozróżniam – dla mnie – „przekonanie” od pewności.
                      Zrobiłem refleksje nad twoim zdaniem dochodzą do wniosku, że absolutna pewnośc kontynuowania egzystencji świadomości po śmierci ciała nie może być zaaprobowana przez większość, gdyż to zmieniłoby stosunek do życia, od tkz wiary katolickiej poczynając.

                      Ad 2. Zgadzam się.Dodam, że wymiana generacjonalna doprowadzi do przewagi w społeczństwie Królestwa Jezusowego osób posługujących się, używających PC codziennie jako przedmiotu pracy i informacji, tego co – jeszcze w miateczkach i na wsiach w pełni nie ma.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka