Gość: Z__i
IP: 80.50.221.*
04.04.05, 08:22
Ta śmierć skłoniła mnie do zatrzymania się w tej ciągłej pogoni za pieniędzmi
i chwili refleksji.
Po pierwsze jesteśmy świadkami wydarzeń ,które porównałbym do wydażeń
biblijnych , a życie , działalność Jana Pawła II są bardzo zbliżone do życia
Jezusa . Obydwoje żyli w kraju który był okupowany , obydwoje głosili prawdę
której ludzie nie chcieli przyjąć do świadomości , obydwoje umarli w
niesamowitym cierpieniu . Ich dzieło po ich śmierci owocuje co widać -
zjednoczenie całego świata w modlitwie.
Po drugie człowiek w pogoni za dobrami ziemskimi nie zwraca uwagi na istotne
wydarzenia . I tak ja przespałem pontyfikat Jana Pawła II , pomimo iż
chciałem być na któreś z pielgrzymek zawsze odkładałem to na później , bo
zawsze była ważniejsza praca . Wiele z tego co mówił Papież człowiek nie
akceptował bo było mu to niewygodne w życiu codziennym i komplikowało życie .
Po tej śmierci zaczełem trochę inaczej myśleć . Nie chciałbym by mi zabrakło
czasu w moim życiu na rodzinę , bym pewnego dnia obudził się po tamtej
stronie , gdzie nie będzie już moich bliskich.