Gość: gosc
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
17.01.04, 12:12
z gazety lubuskiej
"17 Stycznia 2004
Niech będzie wesoło
Były gmach PZPR wybudowano za składek członków partii. – Sprawdzamy, czy
obiekt nie powinien należeć do SLD – mówi poseł Andrzej Brachmański.
Obecnie budynek, w którym mieści się CB należy do miasta. Wcześniej był tu
Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – Wybudowano go
ze składek członków partii, dlatego zgodnie z ustawą nie podlega
nacjonalizacji – uważa A. Brachmański. Zlecił prawnikom zbadanie, czy SLD
jako spadkobierca mógłby odzyskać obiekt. Badanie tematu i zbieranie
dokumentów może potrwać około pół roku.
- Potem je ocenię. Jeśli uznam, że mamy szansę na wygraną, to oddam sprawę do
sądu – zapowiada poseł. Zapytany, dlaczego zdecydował się na ten krok, mówi: –
Jak już jest strasznie, niech będzie wesoło.
Na razie lubuski Sojusz nie ma powodów do śmiechu. Ma sprawę sądową założoną
przez Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Zakład skierował do sądu
pozew o eksmisję Sojuszu z miejskiego budynku, naliczając 400 tys. zł kary za
wynajmowanie bez zgody miasta biur parlamentarzystom. Zdaniem rady
wojewódzkiej partii, była to działalność statutowa i nie powinno być ani kar,
ani żądań wyprowadzki.
Roszczenia dotyczące budynku CB mogą być odpowiedzią partii na ruch
miejskiego zakładu.
Działkę CB przekazał miastu wojewoda zielonogórski. W 1991 r. miasto
przeniosło własność na Centrum Biznesu.
- Każdy może dochodzić swoich praw. Rzeczą sądu jest rozstrzygnąć, czy
ewentualne roszczenia mają uzasadnienie w stanie prawnym – mówi szef Centrum
Biznesu Adam Ruszczyński.
- Z naszych dokumentów wynika, że PZPR była nie właścicielem, a użytkownikiem
nieruchomości – mówi rzecznik prezydent miasta Marta Sawicka. Zastanawia ją
intencja posła. Pyta: – Czyżby duch PZPR ciągle unosił się nad Zieloną Górą,
nawet po 15 latach demokracji? Czyżby SLD utożsamiało się z działalnością
PZPR?
KATARZYNA BOREK"
niezłe jaja