Dodaj do ulubionych

windykacja z biblioteki

27.03.11, 19:59
Jakiś czas temu otrzymałam wezwanie z firmy windykacyjnej, która działa w imieniu biblioteki im. Norwida, za przetrzymanie 2 ksiązek. Rzekoma kwota do zapłaty to ponad tysiąc zł...Książki zwróciłam gdy tylko otrzymałam wezwanie, pani w biblitece twierdzi ze wczesniej wysyłali do mnie dwa lub trzy wezwania (nota bene ostatnie kilka lat temu), ale listem zwykłym. Ja jestem jednak pewna, ze zadnego wezwania wczesniej nie dostałam ponieważ od razu zaareagowałabym. Czy biblioteka ma prawo pozwac mnie do sądu jeśli nie zapłacę tej kwoty? Czy nie powinni wysłac choć jednego wezwania listem poleconym? Dlaczego dopiero po kilku latach - gdy kwota stała się tak duża - oddali sprawę do windykacji? Czuję się tak, jakby biblioteka chciała na mnie zarobić. Tym bardziej, że obecne ceny tych ksiązek to 40 zł. Chciłabym się dowiedzieć czy ktoś z forumowiczów ma/miał podobny problem i jak z tego wybrnął? Proszę o niepisanie złosliwych komentarzy, wiem ze za zapominalstwo trzeba ponieść karę, ale ponad tysiąc złotych to gruba przesada.
Obserwuj wątek
    • protest-song Re: windykacja z biblioteki 28.03.11, 10:25
      Zapisując się do Biblioteki podpisała Pani zobowiązanie do przestrzegania przepisów Biblioteki, a tam wyraźnie określone są kary pieniężne za każdy miesiąc przetrzymywania książki:
      www.wimbp.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2182
      Proszę pomnożyć ilość książek x ilosc miesięcy x 3 zł. Kilka książek przez kilka lat daje kilkaset złotych.
      • Gość: Natalia Re: windykacja z biblioteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 09:31
        Moja kolezanka w zeszlym roku tez dostala wezwanie z windykacji za przetrzymanie 4 ksiazek przez 8 lat, ale z innej biblioteki. Co prawda kwota to bylo jakies 700 zl, ale przeciez to tez duzo kasy. Oddala ksiazki i porozmawiala z dyrektorka o zmniejszeniu tego zadluzenia, na co dyrektorka sie zgodzila bo chodzilo im przede wszystkim o odzyskanie ksiazek. Ostatecznie wplacila tytulem darowizny 200 zl i zaplaciła koszty firmy windykacyjnej. Takze mozna to tez polubownie zalatwic, zalezy tylko jakich ludzi masz po drugiej stronie.jesli sa ludzcy to powinni chociaz częsciowo umorzyć tym bardziej ze ksiazki oddalas. walcz, bo biblioteka nie powinna się na czyms takim dorabiac.
        • Gość: ry Re: windykacja z biblioteki IP: *.aster.pl 29.03.11, 09:47
          ja trafilam do biku za 15 zł wiec wszytstko juz jest mozliwe
          • Gość: taaak Re: windykacja z biblioteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 10:08
            i bardzo dobrze dla gamoni, którzy trzymają książki po kilka lat, pewnie mysleli, ze Norwid zapomniał i ze ksiązki juz u nich zostana, a tu niespodzianka- windykacja
            • xoxo83 Re: windykacja z biblioteki 29.03.11, 10:48
              Taka sprawa może się przydarzyć każdemu. Nie popełniłam przestępstwa i teraz chcę wszystko rzetelnie wyjaśnić i miałam nadzieję, że ktos mi udzieli jakiś rad czy wskazówek, a nie wyleje swoją żółć.
              Zastanawia mnie dlaczego dyrekcja biblioteki czekała tyle lat zeby sprawe oddac do windykacji? przeciez taki dług bardzo szybko rośnie i myślę, że na rękę było im odczekanie tych kilku lat, tym bardziej że te przetrzymane książki są "niechodliwe" i na allegro można je kupić za 5 zł... Gdyby zależało im na odzyskaniu książek, to po rzekomym wysłaniu mi kilku upomnien zwykłym listem, mogli od razu zlecić sprawę takiej firmie.
              • Gość: prowokator Re: windykacja z biblioteki IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.03.11, 07:17
                coś Ci się pomyliło - nie pożyczałaś w ogóle książkę ! kartę zgubiłaś i tyle :):) a jak było jeszcze bez karty to i zabawniej ....


              • Gość: jasiu Re: windykacja z biblioteki IP: 62.87.179.* 30.03.11, 11:49
                Biblioteka ma firmę windykacyjną od kilku miesięcy i dlatego dopiero teraz się za to wzięli - narosło im przecież bardzo dużo zaległości przez wiele lat...

                P.S. Idź do dyrekcji Biblioteki i poproś o jakąś ulgę czy ugodę w sprawie tej kary.

                Pozdrawiam
                • Gość: Mól Re: windykacja z biblioteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.03.11, 21:38
                  Odnoszę wrażenie, że bardzo rozsądnie podchodzisz do swojego problemu. Zdaję sobie sprawę, jak dotkliwa jest Twoja kara. Tysiąc złotych to duża kwota. Biblioteki nie mają pieniędzy, aby wysyłać monity, nie mówiąc o listach poleconych. Mogłabyś poprosić o złagodzenie kary, wyjaśniając powód spóźnienia.

                  Na Twój problem trzeba też popatrzeć z innej strony abstrahując od Twojego przykładu.

                  Biblioteka liczy kilkanaście (lub kilkadziesiąt) tysięcy czytelników. bardzo wielu z nich spóźnia się lub nie oddaje wcale książek. Straty mierzone są w setkach tysięcy złotych, nie mówiąc o rozczarowanych czytelnikach, którzy nie mogą doczekać się potrzebnej książki, bo niesolidny czytelnik ją przetrzymuje, dlatego musi zaradzić temu problemowi, zatrudniając firmę windykacyjną. Widać, że wyczerpała się cierpliwość...
              • protest-song Re: windykacja z biblioteki 31.03.11, 11:27
                Przeczytaj to, co napisałaś i zastanów sie, czy nie odnosi się to do Ciebie:
                1. Kto wylewa swoją żółć na forum? Może Ty na Bibliotekę (która próbuje tylko odzyskać swoją własność sugerując), że próbuje na Tobie zarobić.
                2. Dlaczego Ty zwlekałaś kilka lat z oddaniem książek? Bo uznałaś, że są "niechodliwe"?
                3. Jeśli potrzebujesz książek na kilka lat, albo na własność, to dlaczego nie kupisz ich na Allegro za 5 zł?

                Poza tym zgadzam się z osobami, które radzą Ci, aby pójść do Biblioteki i dogadać się co do wysokości kary. Biblioteka w końcu dostanie tylko część pieniędzy, które odzyska firma windykacyjna.
    • Gość: szymek Re: windykacja z biblioteki IP: *.modemy2.ostrowski.pl 29.03.11, 12:54
      Biblioteka może tobie skoczyć i obtoczyć. Gorzej się sprawa ma z firmą windykacyjną.
      Poproś o zestawienie - na jakiej podstawie doliczono tobie takie odsetki. To trzeba dobrze sprawdzić, ale w tym kraju nie można sobie doliczać dowolnie odsetek.
      W rozumieniu art. 455 k.c za niedotrzymanie / przekroczenie terminu płatności naliczone odsetki wynoszą 0,2% dziennie, liczone od wartości brutto za każdy dzień zwłoki.
    • Gość: hiro złodziej książek krzyczy!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 30.03.11, 08:08
      łapcie złodzieja!!!!!!!

      zapomni zapłacić w sklepie;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka