Gość: gruby
IP: *.zgora.dialog.net.pl
04.06.04, 22:58
byłem dziś na pogrzebie [*]
samobójczą ŚMIERĆ Kurmańskiego uważam jednak za buractwo! Dziekuje
niniejszym, że pogrzeb odbył się w obrządku katolickim bo przecieź kler nie
zawsze grzebie samobójców, którzy swym czynem wyrywają się z katolickich norm
społecznych jak jaki homoseksualiści, którzy adoptować dzieci są....
Kurmanek odszedł i niech mu gleba lekką będzie!
z coraz większym zdumieniem czytałem kolejne wpisy na forum (i nie tylko)
obwiniające dowhana, zarząd, policję, brak psychologa, zawodników i pewnie
barmana ze stacji benzynowej co sprzedał Kurmańskiemu linkę holowniczą za
samobójczą śmierć Kurmanka...
tak naprawde trzeba mieć ostro nawalone we łbie by targnąć się na własne
życie!!!
ludzie żyją bez nóg, rąk (i zdobywają biegun), sam mam wujka chcrzestnego
sparaliżowanego w całości po wylewie krwi do mógu, który walczy, ludzie żyją
po stracie dzieci, rodziny, żyją z psychicznymi i fizycznymi defektami a
nagle wszyscy są w szoku, że gówniarz powiesił się w hotelu najsampierw
dziewczynki spraszając...
to tragedia dla rodziny, najbliżyszych, przyjaciół i kibiców a zarazem
BURACTWO i nikt nie powstrzymałby faceta, w którego głowie rodzi się myśl o
sznurku holowniczym...
NIE SZUKAJCIE WINNYCH! Winny swej śmierci jest li tylko wyłącznie Kurmański,
który (chyba) miał własną wolę i zdecydował, że na tym łez padole już nie ma
dla niego miejsca - dla mnie buractwo, no ale przeciez realia nie pozwalają
ŹLE mówić o zmarłych więc pochylam się nad grobem Rafała i nic więcej....