Dodaj do ulubionych

kierowcy MZK

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.01.05, 13:41
sa moimi ulubiencami

darze ich pewnym swoim szczegolnym uczuciem od dawien dawna.

zaczelo sie to mniej wiecej jak zaczalem uczeszczac do LO nr VII wiec
zmuszony bylem jechac busem. wracac oczywiscie rowniez.

i co sie okazalo.

kierwocy maja w gleokim powazaniu rozklad jazdy (godziny odjazdow) i
pasazerow ktorzy dobiegaja do przystankow.

tak bylo zawsze jak dzwonil dzwonek na koniec lekcji wszysy sie zbieraja i
leca na przystanek kolo VII i zawsze kierowca odjezal prawie pusty bo zamykal
drzwi jak cala brac szkolna podbiegala do przystanq.

myslalem ze cos sie zmienilo ale wczoraj bylem w VII zalatwic pewna sprawe i
wiece co widzialem jak wychodzilem ze szkoly - autobus zamykajacy drzwi przed
nosem uczniow. tyle lat a nic sienie zmienilo.

teraz mam inne z nimi klopoty
poruszam sie po miescie samochodem - wlasnie wrocilem do domq
prawie wpadl na mnie autobus
zaczal sobie wyjezdzac ze swojej zatoczki w momencie jak bylem od niego
jakies 5 metrow
dobrze ze
1. byl drugi pas jezdni w tym samym kierunku
2. nie bylo slisko
3. nikt nie jechal na droogim pasie.

czy tym s#$^&$om da sie cos przetlumaczyc??

pozdrawiam dobrych kierowcow MZK
Obserwuj wątek
    • Gość: Arka Re: kierowcy MZK IP: *.ek.zgora.pl 29.01.05, 14:23
      Bez obrazy ale to chyba jakieś ciołki.
      Zachowują się jak królowie szos. Nie patrzą czy coś jedzie ,wpieprzają się na
      pas i koniec. A gdyby bylo ślisko ????? Tak samo jest z pieszymi którzy nie
      patrzą i wymuszają swoim wtargnięciem na pasy nagłe hamowanie. Oni myślą,że
      kierowca jest w stanie zawsze zahamować.Też tak myślałam ,przed zrobieniem
      prawka.A potem tragedia.
    • Gość: marian Re: kierowcy MZK IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.01.05, 14:31
      a mi kierowca autobusu pomigał dziękczynnie gdym go wpuścił na pas, są ok
    • Gość: bior Re: kierowcy MZK IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 30.01.05, 13:12
      Myślę, że należy zwolnić dojeżdzając do przystanku i widzac stojący autobus.
      • Gość: naskret Re: kierowcy MZK IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 13:31
        z 50-siatki do ilu?? bys proponowal??
        • Gość: ziutek Re: kierowcy MZK IP: *.ztpnet.pl 30.01.05, 13:47
          Do tylu, aby autobus mogl wyjechac. Na kursie mnie uczyli, ze autobusom nalezy
          umozliwic wyjazd z zatoczki, a nie sie pakowac obok niego. Jak kierowca mzk
          wlacza lewy migacz to mu ustepujesz i tyle.
          • Gość: ziutek Re: kierowcy MZK IP: *.ztpnet.pl 30.01.05, 13:49
            A i nie twierdze, ze wsrod kierowcow mzk nie ma chamow, bo pewnie sa jak
            wszedzie. :) Ale bez przesadyzmu.
          • Gość: naskret Re: kierowcy MZK IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 15:18
            ziutek przeczytaj uwaznie to co napisalem i wtedy zabieraj glos

            wyraznie stoi ze bylem jakies 5 metrow od autobusu i nagle on wlaczyl kierunek
            i zaczal sobie spokojnie wyjezdzac bo jego tez pewnie jakis matol uczyl ze
            autobusom nalezy sie bezwzgledne pierwszenstwo - nie wazne czy auto jest 5
            metrow czy na wysokosci autobusu on i tak zaznie wyjezac!

            mniena kursach uczyli zeby tak jezdzil i tak zachowywal sie w stosunku do
            innych kierowcow jak sam bym chcial zeby inni zachowywali sie wobec mnie. i
            tylko tyle wymagam
            • Gość: Andrzej Re: kierowcy MZK IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 15:41
              to dobra zasada, powinna obowiązywać na forum
              • Gość: naskret Re: kierowcy MZK IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 16:30
                ;-)
            • Gość: ziutek Re: kierowcy MZK IP: *.ek.zgora.pl 30.01.05, 17:04
              Bedac scislym, wyraznie to tam stoi, ze Ci wyjechal kiedy byles w odleglosci 5
              m. od niego, a nie, ze wlaczyl migacz i wyjechal. Stad, napisalem, co napisalem.
              Ok, trafiles na deba.
              Ale z moich obserwacji wynika, ze pelno samochodziarzy ma gdzies autobusy i nie
              spieszno im, zeby wypuscic autobus z zatoczki, bo przeciez ktos za nimi pewnie
              mu ustapi. Wiec jaki ma wybor kierowca mzk? Wymusic na ktoryms pierwszenstwo.

              Twoja zasada kursowa, owszem moze sie sprawdzac, ale co bedzie kiedy trafimy na
              masochiste lub innego kretyna, ktorego kultura odbiega nieco od normy? :)Takze,
              jest to plynna zasada, nie zawsze sie sprawdzajaca.
              Bede sie trzymal swojej, tej 'matolskiej', dzieki ktorej ewentualnie nie
              staranuje mnie autobus.
        • Gość: bior Re: kierowcy MZK IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.01.05, 22:25
          Nie no może masz rację czasmi też mi sie zdarza, że autobus mnie wręcz zrzuca na
          lewy pas i dlatego proponuje uważać (zwolnić maksymalnie przy operacji
          przejeżdzania koło autobusu). Inna sprawa to, że gdyby taki kierowca MZK się nie
          wzciął to pewnie nikt by go nie wpuścił. Jeszcze inna możliwoś iostnieje, że
          kierowca z tej swojej wysokości nie widzi samochodów znajdujących się bardzo
          blisko (martwe strefy).
    • Gość: dE-reDs Re: kierowcy MZK IP: *.ztpnet.pl 30.01.05, 13:38
      Dyrekcja szkoły powinna wystąpić do MZK z propozycją zmiany rozkładu jazdy.
      • Gość: Monia Re: kierowcy MZK IP: *.ek.zgora.pl 30.01.05, 19:32
        A mnie kiedyś przytrzasnąl kierowca MZK drzwiami,chyba myślał że mnie nie
        ma ?????
        • Gość: ziutek Re: kierowcy MZK IP: *.ztpnet.pl 30.01.05, 22:20
          Lepsze pytanie, to kto nie zostal choc raz przytrzasniety drzwiami?
          Hehe, mi sie zdarzylo, ale z mojej winy. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka