Gość: miś
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
08.05.01, 22:52
Zagłębiłem się w forum gorzowskie (TP SA zaciera rączki - bandyci i łupieżcy)i
odkryłem, że nasi przyjaciele poczuli się urażeni przytykami z naszej strony,
ba stwierdzili, że tyle chamstwa jakie od od nas spotkali nie ma nigdzie. Ja
mam podobne odczucia, tylko w drugą stronę, gdy czytam o nas gorzowskie posty.
Dlatego proponuję: niech nasze forum będzie przykładem pokojowej koegzystencji.
Mówiąc krócej nie wyzywajmy się !!!!!
A teraz z pogranicza wyzwisk. Dzięki forum odkryłem ciekawy zwrot, którego
wcześniej nie słyszałem - Kobylogórzanie. Domyślam się, że ma być lekko
obraźliwy. Mnie śmieszy i bawi, pewnie dlatego, że nie mam z nim żadnych
skojarzeń. Ciekawam jestem czy spotkaliście się wcześniej z takim określeniem ?
I czy jest ono obraźliwe. Mnie śmieszy i uważam je raczej za zabawne niż
przykre.
PS. O to samo zapytałem w Gorzowie.
Pax lubuszana