landy 09.02.06, 19:47 tak to u czerwonych jest czas wywietrzyc stanowiska w kraju pis juz robi porzadki u nas po samorzadowce Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Afera Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.ztpnet.pl 09.02.06, 21:04 O rany, nie moge zdazyc za tymi aferami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B.K. Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.chello.pl 10.02.06, 12:18 Rodacy - przecież to na odległość pachnie złodziejstwem. Całe szczęście,że jeszcze są ludzie,którzy zrobią porządek i należycie ocenią "zasługi" tego dyrektora. Pacjent! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psychiatra Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 13:16 uuuuuu...brzydko, mój post zniknął. Hmmmm..czyżbym uraził czyjeś uczucia tym Bp. Petzem???? A jak napiszę; tak to u czarnych jest > czas wywietrzyc stanowiska > w kraju SLD juz zrobi porzadki > u nas po samorzadowce To też zniknie post?? Co do szymansów to mój post nie zawierał wulgaryzmów tylko "styl" odpowiedni. Średnio rozwinięty szympans zrozumie to w trzy dni, Wam daję dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boruta Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 13:21 >No cóż, chłopina chciał dorobić do swojej głodowej pensji. A dzieci które też chcą być lekarzami kosztują. Ile jescze w ten sposób zostanie okradzionych szpitali? Nie dziwmy się że przy takich dyrektorach będzie brakowało świadczeń dla pacjętów.> Niech oni obrastają w sadło a nam pora umierać!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 20:52 hmm, a dla mnie to wyglada raczej jak nagonka na dyr M. Czytajac oba artykuly wyraznie widac ze byly dyr P. nie spocznie dopoki czegos nie udowodni. Wszystko o co probowal oskarzac latami dyr M. bylo odrzucane lub nie bylo traktowane jako powazne naduzycie czy uchybienie, przez komisje ktore to badaly. Ja bym raczej zapytal dlaczego chlopak sobie nie odpusci? Pieniacz? A moze slodka zemsta za usuniecie ze stanowiska? Do tego pewnie doklada swoje trzy grosze ta naczelna. Wogole to po kiego takie stanowisko w szpitalu - naczelna - pewnie siedzi, paczki wcina i uklada strategie szkolen pielegniarek hehe:). ...przykre to... I zaloze sie ze Gazeta dowiedziala sie o wszystkim wlasnie od tej dwojki. Bo przeciez nie od dyr M. :) Powie nam pan panie Krzysztofie od kogo sie pan dowiedzial? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Dyrektor lek. med. Stanisław Dyzma - Marcinkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 10:58 Znacie nieśmiertelną powieść Dołęgi-Mostowicza "Kariera Nikodema Dyzmy" ? Nie znacie ? A więc posłuchajcie wariant jej wariant lubuski. Pamiętam nie tak dawno tj. ok. pół roku temu pan Dyrektor Dyzma-Marcinkowski został oskarżony o naruszenie przepisów podatkowych. Chodziło o niezłożenie deklaracji podatkowych w terminie i skutków podatkowych jakie to spowodowało. Pisała o tym m.in. GW i forumowicze również zabierali głos. Dyrektor Dyzma - Marcinkowski zastosował wówczas -jak to mówią szachiści "obronę sycylijską". Zaczął ględzić, że stanął przed dylematem: czy przeznaczyć pieniądze na podatki czy na umierających chorych. Poziom argumentacji w sam raz na metropolię Torzym i okolice. On Stanisław Dyzma-Marcinkowski okazał się oczywiście humanistą i wybrał naruszanie prawa. No bo on kocha konsumować. A że jest przy tym chciwcem i człowiekiem bez zasad ? No cóż, wielu jest takich we władzach samorządu województwa lubuskiego, czy wśród baronów dyrektorów szpitali. Znalazło to swój odzew nawet w mediach. Przestawiel Izby Skarbowej obiecał w GW, ze przed sądem będzie trochę oskarżał- trochę bronił Dyzmę-Marcinkowskiego. A misiom od pana Ku..na-Mikkego tak się spodobał, że wystawili go na listę wyborczą. Zaciekawiła mnie postać prokuratora Rewersa. Czy jest to syn b. kuratora Rewersa z nadania SLD ? Czy jego oczywisty brak profesjonalizmu - wynika z braku profesjonalizmu, czy działają tu inne, powiedzmy "partyjno-towarzysko" czynniki? Bóg jeden wie. A przecież sławny Rataj b.red. nacz. GL też ma synka w prokuraturze. Moze minister Ziobro coś zrobi w tej sprawie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna Re: Dyrektor lek. med. Stanisław Dyzma - Marcink IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:01 Wiesz, razi mnie, ze tak bezproblemowo lykasz wszystko co serwuja media i beztrosko osadzasz czlowieka o brak zasad i chciwosc. Znasz go? Piles z nim piwo? Ja tez nie, ale w zyciu by mi nie przyszlo do glowy glosic tak stanowczo poglady opierajac sie tylko na mediach. Skoro lubisz tak literaturę przemysl ponizsze: "Wpierw wierzy się we wszystko bezkrytycznie, potem przez krótki czas wierzy się z zastrzeżeniami, potem nie wierzy się wcale i w końcu wierzy się znowu we wszystko, ale przytacza się powody, dla których się wierzy." Georg Christoph Lichtenberg Ty zaledwie jestes na tym pierwszym etapie. Przykre. A nawet jak bedziesz na tym ostatnim etapie, to pewnie wrocisz do punktu wyjscia, bo znow oprzesz sie na tym co Ci zaserwuja media. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Re: Dyrektor lek. med. Stanisław Dyzma - Marcink IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 13:45 Smutna, nie smuć się za mnie. Któż to jest Georg Christoph Lichtenberg ? Być może dla słuchaczki kursów dziennikarskich na tutejszym uniwersytecie - jest autorytetem. Ale nie dla mnie. Gdybym chciał pisać o niegodziwościach rzeczonego, to zapewnim cię, że miałabyś przed sobą sporą litanię wyczynów rzeczonego. Widziałam tego jegomościa w zielonogórskim Auchanie jak spocony pchał wózki z górami towarów z górnej półki, a w lokalnej tv mówił o biedzie w medycynie. Wiem dziecino, że wyrazisty i zdecydowany sposób mówienia o sprawach jest trudny do przełknięcia w kraju, gdzie polonistki zatruwają romantycznymi mrzonkami umysły młodzieży. Cóż, wybaczam ci. JFK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zamachowiec Re: Dyrektor lek. med. Stanisław Dyzma - Marcink IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 16:59 JFK Ty idz sie lecz chlopie. Nawet nie potrafisz skorzystac z google zeby zobaczyc, kto to jest Lichtenberg :) Podejrzewam, że dla Ciebie poprostu brak jest jakichkolwiek autorytetow (albo nie wiesz co znaczy to słowo), a to co napisała smutna nawet nie dotarło do Twojego małego rozumku :) Domniemam, że skoro potrafisz przedstawić całą listę niegodziwości tego człowieka, to albo jestes bylym agentem SB, albo czerwonym psem z kontaktami i duzym nosem do weszenia. No chyba że opierasz się na faktach - tym olbrzymim koszu zakupow w Auchanie hehe. Wiesz, tam to raczej sporadycznie mozna kogos zobaczyc z malym koszykiem zwłaszcza jak zwykle robi się tam zakupy jak na jakiś czas. Poza tym od razu świetnie nakreślasz postać - "spocony" no wszystkim od razu zaczyna działać wyobraźnia i pewnie o to Ci chodzi. Jak to są Twoje fakty to umieram ze śmiechu. Ale styl masz niezły w jakimś brukowcu by Cię docenili :)Coś takiego tylko głąby bez swoich przemysleń łykną, chociaż jak widać takich nie brakuje, więc możesz liczyć na szerokie audytorium. A to całe litanie faktów to pewnie z donosów, a może własnych zapisków? No chyba ze jesteś Panie JFK jakoś szczególnie zaangażowany w sprawę :) Brak Ci samokrytyki Panie JFK. Uwazaj bo kiedyś ktoś Cię za to odstrzeli (w nawiazaniu do oryginalnego JFK). Poza tym, Ty nawet nie potrafisz sklecic posta i ktoś musi Ci pomagać raz piszesz jako facet: "gdybym chciał", a potem "widziałam"... hey a moze...moze Ty to Pan P. i Pani N. w jednej osobie tu na forum też siejecie zament. To pewnie byłoby w ich stylu. Byliby dumni, że mają naśladowców! Poza tym za kogo Ty/Wy się uważasz/uważacie z mocą wybaczania i traktowania innych jak dzieci? Wymagasz opieki i to specjalistycznej :) Powodzenia w leczeniu gdzie wszyscy kradną i przyszukuj portfel bo pewnie schudnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Zamachowiec - chce mnie uśmiercić postem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 23:52 No proszę, kolejny jakiś tam internetowy Lee Oswald odezwał się. Chce mnie odstrzelić. Od ubeka mnie wyzywa prowokator ! Bo ośmieliłem się wypowiedzieć prywatny sąd o niegodziwcu ! A najważniejsze chce mnie poznać i zdemaskować. Wysuwa supozycje. Idź do madame Ronowicz, ona się zna na demaskowaniu w Internecie, może ci podpowie jak robi się donosy na internautów. Samokrytyka - powiadasz ? Z czego ? Z niegodziwości Dyzmy, czy z faktu mówienia o tym ? Dobranoc panie Stanisławie Dyzmo, słabo bronisz swojej skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nabys Re: Dyrektor lek. med. Stanisław Dyzma - Marcink IP: *.orange.pl 11.02.06, 14:28 Ciekawe sugestie, zwłaszcza pod adresem min. Ziobry. Wprawdzie jeden Herod już miał swój czas w dziejach ludzkosci, ale JFK zapewne chciałby powtórki z historii narodu wybranego - wyciąć w pień wszystkich, co noszą jako tako znane nazwiska? A może zabronić depozytariuszom publicznej władzy posiadania dzieci, a nuż kiedyś zechcą sie uczyć, pozdają jakies tam egzaminy [proponuję spróbować jak łatwo zdaje się np. sędziowski czy prokuratorski - spacerek] i nie daj Boże zostanie im powierzona odpowiedzialna praca? Dopiero będzie ambaras!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Jak wyksztłcony i na stanowisku, to może kraść ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 14:53 O co kruszysz kopie ? Z twojej wypowiedzi wynika, że, twierdzisz, ze na wysokich stołkach, szególnie wśród czerwonej nomenklatury są sami uczciwi i honorowi ludzie. To jest bardzo ważne stwierdzenie. Ono mówi prawie wszystko o twoim systemie wartości. Jestes oczywiście chrześcijaninem, który lubi przebaczać, szcególnie czerwonym aferzystom. Taki z ciebie idealista z III RP. Tylko prokuratorzy (bardzo opornie, ale jednak ....), no i dziennikarze świnie wyciągają niegodziwości tym dobrym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nabys Re: Jak wyksztłcony i na stanowisku, to może kraś IP: *.orange.pl 11.02.06, 17:23 Wybacz JFK, ale niczego takiego, co twierdzisz nie napisałem. Ktoś na stanowisku powinien być przykładem dla innych. To jest oczywiste. Ale nie widzę powodu do wiaania sprawy dyrektora X z nazwiskiem czy stanowiskiem ojca prokuratora Y, który te sprawę prowadzi. Żaden syn nie wybiera sobie rodziny, w której przychodzi na świat i nie wolno go oceniać przez przymioty albo wady ojca, nawet jeżeli bycie kuratorem oświaty czy redaktorem najbardziej poczytnej w kraju gazety regionalnej uznać za wadę. W końcu wszyscy pochodzimy od tych samych pra-Rodziców? A co do dyrektora M. Ja akurat słyszłem na jego temat bardzo wiele dobrego.Co do winy - od tego jest sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Jak to nie widzisz ? Ślepyś czy lobbysta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 00:07 Tematem artykułu są działania Stanisława Dyzmy, któremu sprawy ewidentnie niegodziwe, uchodziły płazem. Nastąpiła kolejne w serii. I co ? Z podanych informacji wynika, że funkcjonariusz publiczny prokurator Rewers działa nieprofesjonalnie. Być może działa tak, żeby pomniejszyć ewentualną winę sprawcy ? Postawiłem pytanie, czy jest to brak umiejętności zawodowych, czy jest to świadome działanie wynikające z ewentualnych powiązań towarzysko-partyjnych, które ewidentnie występują. Ciebie to bardzo obruszyło. Dlaczego ? To ty się wytłumacz, a nie żądaj tego ode mnie. Moje pytanie opiera się o konstytucyjna zasadę jawności życia publicznego, która jest notorycznie łamana w Polsce. Co do pochodzenia, to mogę ci tylko tyle napisać, że wierzę, że naszymi prarodzicami byli Adam i Ewa. A wiem jedno, że mój Ojciec był człowiekiem honoru, tak jak ja nim jestem, czego nie mogę powiedzieć o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus każdy rewers ma swój awers ... IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.06, 00:04 masz bujną wyobraźnię. ty "John F. Kennedy", a on "Nikodema Dyzma" z torzymia i okolic. jednak z analizy tekstów prawda wygląda inaczej. w artykule mowią o nim wrogowie: "Jego ton głosu, spojrzenie, to wszystko potrafi sprawiać wrażenie, że jest bardzo dobrym człowiekiem - mówi o dyrektorze Stanisławie M. Zdzisław Pawłowski", oraz redaktor z wojewódzkiej metropolii napisał: "Stanisław M., szpakowaty, wysoki, przystojny mężczyzna, ma nienaganne maniery." natomiast z twojego tekstu wynika, żeś wyjątkowa gnida i kłamca. piszesz: "Zaczął ględzić, że stanął przed dylematem: czy przeznaczyć pieniądze na podatki czy na umierających chorych." - licząc, że wszyscy tamten artykuł zapomnieli. ja akurat pamiętam. nie chodziło o pieniądze tylko o czas. tłumaczył, że nie zdążył wypełnić na czas deklaracji podatkowej, gdyż w tym czasie zajmował się poszukiwaniem pilnie potrzebnych dla szpitala lekarstw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Re: każdy rewers ma swój awers ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 01:17 Ty wiesz swoje, ja wiem swoje. Chodziło i czas i skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Torzymiak wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 17:02 No to ja też się odważę, bo ciut mnie to ruszyło jednak! :) Jestem z Torzymia i nie sądziłem, że znajdę takie dyskusje i to o osobach, które znam i czasami widzę w Torzymiu. I wiecie co mi się nasuwa po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi? Przede wszystkim to niedobrze się robi czytając niektóre z nich i to nie tylko w tym wątku o panu M. Chociaż każdy ma swój styl. Ale do rzeczy. Panie JFK nazywasz dyr. Marcinkowskiego Dyzmą. To w tym wypadku chyba się pomyliłeś. A znasz Pana Pawłowskiego? Domyślam się z tego co piszesz, że niezbyt, bo nie popełniłbyś takiego błędu - chyba że to celowa propaganda. Ja też nie jestem z nim na ty, ale Torzym jest na tyle niewielki, że jestem w stanie ciut tę postać Ci przybliżyć, wręcz z autopsji. Jeśli już ktoś miałby być Dyzmą z tej dwójki to właśnie TYLKO Pan Pawłowski. Wszystko, o zgrozo, do niego pasuje jak ulał. Pamiętam jak był nalewaczem na stacji CPN (tankowałem tam), potem zdaje się nic nie robił, a potem został zastępcą dyrektora szpitala (chyba, że imał się jakiś jeszcze zajęć w międzyczasie) - jak amerykański sen nieprawdaż?! Bez odpowiedniego wykształcenia, przygotowania i został prawie dyrektorem – za to powinni Pana M. oskarżyć, że powierza takie stanowiska niekompetentnym ludziom. (Kto wie, może Pan P. jeszcze pana M. o to oskarży, że zatrudnił go bez odpowiedniego przygotowania) Czyż to nie prawdziwy Dyzma? A jaki był ważny potem. Na szczęście dla szpitala stracił jakiś czas temu tę pracę i pewnie teraz się najzwyczajniej odgryza wszystkimi możliwymi sposobami, bo nie może się z tym pogodzić. Pewnie, trudno się godzić jak leci się ze stołków. To co teraz wyprawia (wypowiedzi, wywiady, rozsiewane plotki), to właściwie można by nazwać ciągiem dalszym przygód Dyzmy – Pawłowskiego. Dla mnie już tragi-komedia-dramat, a nie komedia. To że Pan P. ma uraz to jeszcze można by zrozumieć. Chociaż sposób w jaki to załatwia jest wątpliwy. „Ten typ tak ma” widocznie. Natomiast bardzo dziwi mnie postawa drugiej osoby - pani naczelnej, którą też „znam” (bardziej z widzenia i niestety z tego co o niej się mówi, więc nie przybliżę jej postaci). Ma ciepłą posadkę, a tak rozrabia swojemu szefowi. Trzeba mieć tupet. To przecież tak jakby ciąć gałąź, na której się siedzi. No ale z niektórych są kamikadze! :) I jeszcze jedno. Przeszukałem forum o panu M. i widzę że ten gość wyzywany jest od czerwonych komuchów. Ludzie go chyba z kimś mylą, albo ja znalazłem informacje o kimś innym. Z tego co mi wiadomo to ten gościu był tylko w UPR. A jestem pewien, że UPR nie przyjąłby w swoje szeregi kogoś z czerwonymi korzeniami. Zresztą myślę, że się nie mylę z jego bezpartyjnością, bo pewnie dlatego ma takie problemy teraz, bo nikt za nim nie stoi. Inaczej z pewnością sprawa o takiej szkodliwości w ogóle nie trafiłaby na wokandę, bo towarzysze koledzy by się o to postarali. Ja uważam, że pan M. jest OK! Ta dwójka (a może ktoś więcej) robi mu koło tyłka, co wyraźnie widać. Masa rozpuszczonych plotek na gruncie lokalnym, artykuły w GW, Radio Zachód, więc wygląda to na atak skomasowany i nastawiony na zniszczenie jego osoby i kariery. A artykuł w GW jest dla mnie „obiektywno- ukierunkowujący”, bo właściwie „ocieka” soczystymi wypowiedziami z pejoratywnymi epitetami, a niektóre obrazowe stwierdzenia są rodem jak z filmu np. „Firma” z Tomem Cruzem jak zauważyła zasmucona z tą niszczarką :). Także pogratulować fantazji można. Jakże to charakterystyczne dla osób o postawie awanturniczej, wręcz pieniackiej. Jednym zdaniem: artykuł dość jednoznacznie piętnuje pana M. a z tej dwójki robi bohaterów walki ze złem i przestępczością. Takie są moje odczucia po jego przeczytaniu. Wcale się nie dziwię, że dr M. nie chce tego komentować, bo zaraz by go obrzucili czymś innym. Kto potrafi myśleć samodzielnie choć trochę, powinien też to zauważyć, zwłaszcza że wspomniana dwójka nie cieszy się popularnością u nas w Torzymiu i są znani z podobnych numerów uprzykrzania życia innym. Podejrzewam, że dobrze popytać sąsiadów i znalazłoby się na nich „małe co nieco”, jeśli nawet nie podpadające pod paragrafy, to jakieś upokarzające fakty, które zniszczyłyby ich równie skutecznie przynajmniej lokalnie. Ale może zostawmy to tym co lubią się babrać w takim szlamie. W sumie mają szczęście, że obrali sobie za cel takiego człowieka, bo jak sądzę, on pewnie nie zniżyłby się do takich zagrywek. Ale podobno kto mieczem wojuje ten od miecza ginie jak mówi stare polskie porzekadło! Może kiedyś trafi kosa na kamień. Niech się Pan nie poddaje panie Stanisławie, ludzie myślący samodzielnie są za panem. Szkoda tylko, że nie wszyscy myślą, a to przecież wcale nie boli :) Na koniec podobnie jak ktoś z przedmówców pozwolę sobie ogółowi przytoczyć myśl A. Einsteina: „Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom, niż zniszczyć przesąd.” Myślę, że tę myśl da się podciągnąć pod tą i inne dyskusje na tym forum. PS. W ostatniej chwili widzę że ukazały się posty opierające się jak sama mówi - roma100000000 - „wiele spraw krazy od dawna wsrod pracownikow” na plotkach i pomówieniach. Gratuluję niezbitych dowodów. A do tego jak się ten ktoś podpisał?? Roma! Czyżby zbieg okoliczności czy też nieuwaga małżonki pana P. która ma tak na imię. Ile zarabia salowa pytasz? Moja żona tam pracuje jako pielęgniarka i wiecie co? Dziewczyny zarabiają w tym szpitalu więcej niż np. w Sulęcinie czy Świebodzinie i dba się o nie na ile tylko to możliwe. Wiecie co? Pozwolę sobie zniżyć się do Waszego poziomu (w celu zobrazowania wam waszej argumentacji)na chwilę i użyję waszej argumentacji. Uwaga: Wiesz panie JFK, a Ty masz żółte zęby i jedzie Ci z paszczy :). Ludzie tak mówią. A fe jak ja mogłem tak się zniżyć. Przepraszam wszystkich, ale myślę że dość obrazowo to ująłem (poziom argumentacji nadaje się dla góra 5 latka). No i teraz będziemy liczyć czas po jakim zniknie ten post z forum. Bo przecież ludzie chcą znać tylko tą jedną stronę! Moderatorzy GW na start! JFK czy Roma użyj tego przycisku skasujcie post w prawym górnym rogu jakbyście nie wiedzieli :) jak się mojej wypowiedzi pozbyć z forum. Czas start! Tylko proszę uargumentować dlaczego ten post zostanie usunięty, albo chociaż na czyją prośbę :] Mrzonki! Oj ja naiwny :) I mały apel do wszystkich, którym się chciało doczytać aż tutaj albo zdążyli przed ewentualnym usunięciem posta. Olejcie ten wątek bo z takimi nie warto dyskutować jak zauwazył ktoś wcześniej! Pozdrawiam Torzymiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roma100000000 Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.torzym.sdi.tpnet.pl 12.02.06, 18:49 Torzymiaku, ROMA jako RZYM ( bo TORZYM ),moze troche skomplikowane, ale prawdziwe. Nie podpinaj mnie do p.Pawlowskiego. To, ze na jego temat sie nie wypowiedzialam, nie znaczy, ze mam o nim dobre zdanie. Jeden wart jest drugiego. Choc staralam sie skupic na konkretnych kilku watkach, jesli chodzi o p.M, nie znaczy to wcale, ze mam go prawo generalnie jako czlowieka i lekarza, a takze dyr. szpitala oceniac negatywnie. Wypowiadalam sie na konkretny temat, i to wszystko. Jesli chodzi o samego p.M. niewatpliwie jest swietnym lekarzem, b.wrazliwym czlowiekiem i wielu osobom bezinteresownie pomagal. O nim samym, do momentu kiedy owe pogloski i plotki nie potwierdzily sie (prokuratura, sad ) zawsze myslalam jak najlepiej i z wielkim szacunkiem. Zreszta zdaje sobie sprawe, ze i dzis zbyt radykalnie zdania nie moge zmnienic. Jesli potwierdzi sie to wszystko, zostanie skazany, bedzie mi przykro, ze tak duzej rangi czlowiek posunol sie do tak malych uczynkow. Ale nie nam go oceniac. A jesli chodzi o p.P.to nie do konca prawda jest to, ze nie ma wyksztalcenia, no i chyba byl zatrudniony na zasadzie konkursu ofert. Tego dokladnie nie wiem. Wiem natomiast napewno ( jako ciekawostka ), ze po objeciu tego stanowiska, blyskawicznie przeszedl na per pan ze wszystkimi znajomymi i kolegami nawet tymi najblizszymi z ktorymi przyjaznil sie od lat. To takie malomiasteczkowe.I jeszcze jedno, jesli chcesz zeby cie szanowano, szanuj innych, pisze to odnosnie podejrzen co do mojej osoby, ze moglabym skasowc twoj list. Nie zrobie tego, to brzydkie! Mysle, ze wszyskie watpliwosci rozwialam. Pozdrawiam. ROMA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Torzymiak Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 20:21 Widzę, że zabolało Panią utożsamianie z ową damą. Ale niestety jak na Torzymiaka przystało, żądny afery, w tym dziwnym zbiegu okoliczności, o ironio, upatrzyłem się jego żony. Dobrze, że nie puściłem tego w Torzym, bo to by dopiero było. Trochę bym ubarwił, dodał od siebie i… I tak na żywym przykładzie widać jak ładnie można wmieszać postronne osoby do rzeczy których nie robią (tego się nie dowiemy). Mały zbieg okoliczności, zbieżność nazwisk czy cokolwiek daje pole do popisu takim jak Pan P. czy Pani N. Do tego podatny małomiasteczkowy grunt, ba nawet całe starostwo sulęcińskie, który wszystko chłonie jak gąbka i…Jakie to proste! Panią przepraszam, bo oczywiście mogłem się mylić, zresztą snułem domysły, a nie jak wszyscy stwierdziłem to jako fakt. Cieszy również, że widzi Pani mimo wszystko w Panu M. i dobre cechy - chociaż to Panią odróżnia. Natomiast smuci pewna niekonsekwencja. Otóż proszę Pani, po pierwsze nie skupiła się Pani na niczym konkretnym w swoim poście tylko jest to plotek i pogłosek ciąg dalszy (typowe już dla nas małomiasteczkowych torzymiaków). Poza tym przykro kiedy mówi Pani, że to się potwierdziło jak to zaledwie i to z pewnością za sprawą tych dwojga trafiło do sądu. W naszym kraju działa to tak, że każdy może sobie złożyć donos, np. ja na Panią na policję czy prokuraturę np. o pornografię dziecięcą, a ich obowiązkiem jest to sprawdzić. A jak to sprawdzają? Właśnie badając sprawę urzędowymi sposobami jak rewizje, przesłuchania czy sądy. A niedaj Boże Pani np. mąż ma gdzieś schowanego jakiegoś świerszczyka i jakąś kasetkę wideło. No to jak ktoś jeszcze będzie Państwu nieprzychylny i będzie mu zależało na Waszym nieszczęściu to uprzykrzy Wam życie na długi czas! Pani beztrosko stwierdziła jeszcze grubo przed zakończeniem całości o jego winie, a parę zdań później o tym że niech sąd rozstrzygnie. Poza tym nawet sądy są nieomylne bo w wielu przypadkach skorumpowane czy z bliżej nieokreślonych powodów stronnicze. Zresztą pożyjemy zobaczymy. Pani stwierdzenie, że jeden wart drugiego też bardzo uwłacza Panu M. ponieważ nie jest Pani w stanie na szali Pana P. położyć argumentów jakie wysnuła Pani o Panu M. np. świetny lekarz, wrażliwy, bezinteresowny. Czy o Panu P. może Pani powiedzieć COKOLWIEK dobrego? Obawiam się że absolutnie nie! Ja nie znam w Torzymiu nikogo takiego poza garstką, którzy wiem że są mu przychylni i mącą razem z nim. Chyba że zna go Pani z dzieciństwa, kiedy był u nas w kościele ministrantem. Jakie to przykre od ołtarza po sądy i to w jakim brzydkim stylu. Stylu raczej ministerialnym (niespełnione mrzonki prowincjusza?) niż ministrantowym (nie wiem jak to odmienić). W sumie to jest mi wstyd już teraz, że mieszkam wśród ludzi tego pokroju. Wolałbym, żeby o Torzymiu i jego mieszkańcach znajdować dobre informacje, bo w ten sposób wystawiamy sobie wszyscy etykietki. I zakończę to jak wcześniej czymś do przemyślenia: „Istnieją na świecie ludzie, którzy niezdolni są unieść się nawet cal wyżej, a chcą budować na ruinach innych.” Giuseppe Giusti Dobranoc Torzymiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Osoby publiczne traktuje się bez taryfy ulgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:03 O co skamlesz człowieczku ? O to, ze podwinęła się noga chciwcowi z dyplomem lekarza ? Że startował z listy wyborczej Korwina Mikkego, jest dowód na jego rzekomy antykomunizm ? Daruj sobie żarty. Powtarzam, swoją opinię formułuję znajomość faktów, o których nie chcę pisac tu na forum. Mogę tylko powiedzieć działania tego pana były co najmniej niemoralne. To, że wśród dyrektorów zatrudnianych przez różne sitwy lokalne nie jest on samotnym, to już jest zupełnie inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla bla bla Re: Osoby publiczne traktuje się bez taryfy ulgow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:08 bla bla bla...skończ już pierniczyć, bo tu nikt już nie ma zamiaru cie sluchac. Robisz z siebie glupa i to publicznie na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Osoby publiczne traktuje się bez taryfy ulgow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:25 JFK - tak trzymaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tow. Bierut Re: Osoby publiczne traktuje się bez taryfy ulgow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:33 Tak jest towarzyszu JFK! Tak trzymaj! Nagroda czeka! Nie dopuszczaj do siebie argumentów! W końcu byłeś szkolony na twardogłowego! Masz teraz niepowtarzalną okazję to udowodnić! Jeśli nie dla pieniędzy zrób to z wyrachowania, chciwości i złej woli! W tym zawsze byłeś przodownikiem! Zrób 1000% normy i udup gościa, a będziemy z ciebie dumni! Cmok! Cmok! w polika i w usteczka! Powodzenia w misji zbawienia świata mały wielki człowieczku! Z wyrazami największego szacunku i przyjaciel na zawsze (no bo nikt nie chce takiego wroga). Tow. Bierut i ziomale! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Ból serca z powodu prawdy tow. Bierut ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 22:52 Towarzyszu Bierucie napisz jeszcze, zem Pinochet, że nie nie mam w sobie krzty chrześcijańskiego przebaczenia. I jest to prawdą. Pokraczność w moralności to nie moje rewiry. Złodziej zawsze jest złodziejem, niezależnie czy pochodzi z lewicy, prawicy czy qurvicy. Rzucacie się na JFK jakby to on kradł, oszukiwał, kłamał. Nic z tego bolszewicy, trzeba was smagać rózgą żelazną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROMA100000000 Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.torzym.sdi.tpnet.pl 13.02.06, 10:22 No coz, wydaje mi sie, ludzie nie popadaja w tak powazne klopoty tylko na podstawie jakichs pomowien czy plotek, jak Pan sugeruje. Aby wogole doszlo do sprawy w sadzie potrzeba troche wiecej niz mielenie jezorem w maglu. Oczywiscie ja wierze, ze sad jednak jest "nieomylny, nieskorumpowany, niestronniczy". I mam nadzieje rowniez, ze nikt niewinny nie ucierpi w twj sprawie. Ale ze atmosfera w szpitalu od dawnwa jest daleka od chocby poprawnej, daje do myslenia prawda? Dyrektor tak duzego zkladu jest osoba publiczna,i liczyc sie musi z tym, ze jesli cos sie dzieje zlego, ludzie beda o tym mowic. Przeciez w szpitalu pracuje kilkaset osob, wiele z nich szanuje p.M., ale sa i tacy ktorzy tylko czekaja na jeden jego falszywy krok. I zapewniam pana z przykroscia, ze jest to duzo wieksza ilosc osob niz te dwie osoby wymienione wczesniej przez Pana. Nie chce rozwijac tego tematu. Z tego powodu dajmy spokoj moze juz tej sprawie, poczekajmy nz ustalenia i werdykt sadu. Pana P. nie bede ani szkalowac, ani bronic gdyz w dalszym ciagu uwazam, ze "jeden wart drugiego". Kto pracuje w administracji szpitala wie o czym mowie (konflikt miedzy Panami powstal duzo wczesniej, a nie jak napisal ktos na tym forum,ze to sprawa zwiazana z wyborami teryt.)Pana P. znam rzeczywiscie jeszcze z czasow gdy byl ministrantem, i zawsze uwazalam go za pyszalka i karierowicza. Pewnie to nieladnie z mojej strony, ale nikt nie jest doskonaly. Nie wiem czy p.P zrobil cos dobrego, ale wiem,ze ludzie bardziej pamietaja to zle. Zgadzam sie w zupelnosci z Panem, ze Torzym zasluguje na lepszy kontekst, jestem wielka fanka Torzymia, kocham to miasteczko, boli mnie ze wladze robia tak malo ( i tu byc moze sie komus naraze), mam na mysli np. jezioro torzymskie - to perla (bardzo zaniedbana). Kiedys , dawno temu cala szkola brala udzial w sprzataniu alejek wokol jeziora, pewnie Pan to pamieta ( skoro pamieta Pan p.P sluzacego do mszy).A juz szkoda wspominac plazy. A ilu torzymiakow chodzilo nad jezioro, prawda? Kiedys stoczylam boj z p.A.Siateckim z GL, poniewaz zamiescil artykol bogato ilustrowany zdjeciami najgorszych, najbardziej zaniedbanych miejsc w Torzymiu, chcac pokazac jak wyglada nowo mianowane miasto. Czulam sie upokozona, osobiscie dotknieta. Uczylam sie w tedy w ZG, i pamietam slowa moich kolezanek i kolegow z grupy, ktorym wczesniej oczywiscie przedstawilam Torzym jako przepiekna miejacowosc: Boze dziewczyno w jakiej dziurze ty mieszkasz.No coz , p.S. sie bronil twierdzac, ze jest piekne i jest brzydkie, kazdy widzial co innego, co chcial. Ze skoro mamy takie aspiracje ( miejskie ), to moze wypadaloby posprzatac. Ze sprawa panow M.i P.jest dokladnie tak samo. Kazdy ma swoj punkt spojrzenia. I to trzeba uszanowac. Pozdrawiam. R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Torzymiak Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 21:47 Witam, cieszę się, że próbuje Pani zachować trochę obiektywizmu jednak pozwolę sobie zwrócić uwagę na pewne kwestie. Pisze Pani: > No coz, wydaje mi sie, ludzie nie popadaja w tak powazne klopoty tylko na > podstawie jakichs pomowien czy plotek, jak Pan sugeruje. Aby wogole doszlo do > sprawy w sadzie potrzeba troche wiecej niz mielenie jezorem w maglu. Oczywiście, że trzeba więcej. Otóż trzeba jak pisałem wcześniej złożyć donos, zgromadzić możliwie wiarygodne argumenty o jakie oczywiście bardzo łatwo będąc współpracownikiem i patrząc na każde potknięcie przez lata, następnie należy mocno rozgrzać atmosferę wokół sprawy (co czynione było jak widać nawet na tym forum w okresie wyborów) jak i w samym Torzymiu już od długiego czasu. Należy napuścić kontrole na szpital ile się da (może oni również coś wywęszą i się podczepię myślano zapewne), trzeba też mieć poparcie w kilku innych osobach (choćby Pani N.), no i trzeba mieć to "coś" we krwi oraz fantazję, bo chyba przyzna Pani, że poruszana tu argumentacja opierała się na: spoconym człowieku z pełnym wózkiem w Auchanie oraz niszczarką dokumentów rodem z filmu z Hollywood. Reszta argumentów jest słodką tajemnicą Pana JFK czy Pana P. o ile to nie ten sam osobnik. Przypomina mi to kandydata na prezydenta Pana Tymińskiego ze swoją czarną teczką. Przykro, że Pani tak szybko ulega takim argumentom. A kwestia zatrudnienia żony czy czyjegoś męża, to niby kogo w tym Torzymiu zatrudniać jak to jedna wielka rodzina przecież. Jest tak mały a Pani sama pisze, że pracują w szpitalu setki osób. Sam znam całe małżeństwa pracujące tam od lat, ba nawet potem ich dzieci. No co za klika, prawda? Przyjedzie ktoś z Warszawki na prowincje żeby popracować w szpitalu? > ja wierze, ze sad jednak jest "nieomylny, nieskorumpowany, niestronniczy"; A ja nauczony już życiem w takie rzeczy nie wierzę. Dziwię się bardzo Pani, że w tym wieku Pani jeszcze żyje w tak błogim stanie nieświadomości, ewentualnie można Pani pozazdrościć beztroskiego patrzenia na to co się w tej biednej naszej Polsce wyprawia. Ale w tym wypadku dla przeciwników Pana M. rzeczywiście wygodnie jest tak myśleć, bo to raz na zawsze załatwi słuszność starań Pana P. Poza tym jak przystało na obywateli Torzymia jest bardzo prawdopodobny taki scenariusz: jak Pan M. przegra, wszyscy krzykną hurra i stwierdzą podobnie jak Pani o sądach. Natomiast jak Pan M. wygra raptem okaże się, że sądy są omylne, skorumpowane i stronnicze. Jestem tego pewien, bo Pan M. jest najzwyczajniej niezbyt popularny w Torzymiu (ciekawe za co tak naprawdę). > Ale ze atmosfera w szpitalu od dawnwa jest daleka od chocby poprawnej, daje > do myslenia prawda? Owszem daje, ale jak sama Pani zauważyła Torzym to nawet nie prowincja, małomiasteczkowa społeczność. A czym taka społeczność się żywi? Właśnie takimi sprawami. Zwłaszcza, że więszkość z tych ludzi z racji wykonywanych czynności zarabia mniej niż administracja to oczywiście taka atmosfera musiała się wytworzyć. No ale powiem brutalnie: było się uczyć! Teraz już tylko zostało narzekać i chorobliwie zazdrościć. Pewnie Freud miałby tutaj pole do popisu. >Przeciez w szpitalu pracuje kilkaset osob, wiele z nich szanuje p.M., ale sa i >tacy ktorzy tylko czekaja na jeden jego falszywy krok. I zapewniam pana z >przykroscia, ze jest to duzo wieksza ilosc osob niz te dwie osoby wymienione >wczesniej przez Pana. Bo tak to się w naszym społeczeństwie utarło, że życzy się źle tym co coś osiągnęli. Boli innych sukces drugiego człowieka. Zresztą lubię cytaty, anegdoty i takie tam i nasuwa mi się tu myśl o pewnym budowniczym mostów. Wspaniałym i wielkim człowieku, budowniczym, który zrobił bardzo wiele wspaniałych konstrukcji ale raz przyłapano go na czynie lubieżnym. I co? Czy po latach będą o nim mówić że to ten człowiek, co tak wspaniale budował mosty czy ten co go przyłapali na małym bara bara? Oczywiście to drugie! Bo nikt nie doceni tego co w tym szpitalu się działo przez lata i że w ogóle jeszcze istnieje, a mógł dawno być zamknięty. No ale cóż, przecież nikt nie widział starań administracji o przetrwanie tylko teraz wszyscy widzą ileś tam tysięcy wyjeżdżonych w delegacjach. Ale jakoś nikt nie zapyta po co tam jeździł? co załatwiał? Dlaczego moja żona dostaje nadal pensje i że nawet dali jej to sławetne 203 czy jakoś tak (ja sobie postawiłem te pytania), a gdzie indziej jakoś nie dawali. Jestem pracownikiem umysłowym na szczęście nie w szpitalu i mojej pracy również się praktycznie nie widzi ale na szczęście tu gdzie pracuję docenia się ją, mimo że ktoś obserwujący mnie z zewnątrz mógłby powiedzieć, że niewiele robię. Smutne, że nikogo takie kulisy spraw nie zastanawiają? Ani się nawet nie wysili żeby docenić takie starania. Ale w takim Torzymiu trudno się dziwić o inne reakcje i jakieś głębsze przemyślenia. Dobrze, że jest tu tyle lasów i pięknych okolic przynajmniej można uciekać od tego wszystkiego. >Pana P. nie bede ani > szkalowac, ani bronic gdyz w dalszym ciagu uwazam, ze "jeden wart drugiego". Jest Pani jednak bardzo niesprawiedliwa, bo z tego co Pani pisze w swoich wszystkich wypowiedziach widać dość wyraźnie że trzyma Pani stronę Pana P. mimo, że zarzeka się Pani o obiektywizmie. A chociażby to co napisałem wyżej już powinno osobę myślącą samodzielnie zastanowić i obalić to stwierdzenia. Poza tym nawet jeśli nie o zasługi to czy sposób walki jest ten sam? Grubo się Pani myli głośno stwierdzając takie rzeczy! I widać, z tego że nie zadaje sobie Pani krzty trudu aby docenić osoby piastujące tak wysokie stanowiska w zakładach pracy. >Pewnie to > nieladnie z mojej strony, ale nikt nie jest doskonaly. Nie wiem czy p.P >zrobil > cos dobrego, ale wiem,ze ludzie bardziej pamietaja to zle. Podejrzewam, że nikt nie jest w stanie nic dobrego (przyjmując ogólnie przyjęte normy dobrego zachowania i uczynków w naszym kraju - tak dla ścisłości) o nim powiedzieć. Chyba że własna matka czy ojciec. >Torzym zasluguje na lepszy kontekst, jestem wielka fanka > > Torzymia, kocham to miasteczko Oczywiście, że zasługuje na lepszy ale to zależy od jego mieszkańców. A skoro jak Pani zauważyła wybierają i pożywiają się oczywiście złem, to jeszcze długie lata się nic nie zmieni. Ja go nie kocham! Straszni tu ludzie i homo homini lupus est i to na każdym kroku. Dlatego najwspanialsze co to miasteczko ma, to położenie wśród lasów bo tylko tam można od nich wszystkich uciec. >Ze sprawa panow M.i P.jest dokladnie tak samo. Kazdy ma > swoj punkt spojrzenia. I to trzeba uszanowac. Myli się Pani! Każdy albo prawie każdy ma punkt widzenia Pana P. i Pani N. (Jakieś przykłady obrony Pana M.? Jak śledzę prasę to niczego się nie doszukałem) Przecież Pan M. nie zrobił chyba NIC aby w jakiś sposób się obronić. Zresztą co mógłby zrobić? Rozsiewać plotki na ich temat? Współczuję temu człowiekowi bo ja też bym niezbyt wiedział jak walczyć z kimś takim aby nie stać się podobnym do przeciwnika. A jak posiada się pewne wartości i jest się rzeczywiście człowiekiem honorowym (w ogólnie przyjętych w naszym kraju normach znów dla ścisłości) to postępuje się właśnie w ten sposób. Jakże to trudne do zrozumienia dla zdecydowanej większości. To by było na tyle. Szkoda, że tak bardzo się rozpisuję bo dla zdecydowanej większości jak donosi CBOS pewnie będą moje rozważania niezrozumiałe – skoro prawie połowa mieszkańców Polski nie rozumie informacji w dzienniku TV. Jak widać wyraźnie jestem po stronie Pana M. i powiem jasno że wynik w sądzie mnie mało obchodzi. Żywię do niego dużo sympatii mimo, że znam go właściwie przez pracę żony. Ale potrafię docenić starania, których inni nie widzą bądź nie chcą zobaczyć, bo boją się odrobiny wysiłku intelektualnego. Mój skromny udział w tym zupełnie nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Torzymiak Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 21:54 jeszcze jedno, jednak bardzo się Panią rozczarowałem Pani Romo. Znalazłem właśnie Pani inną wypowiedź odnośnie drugiego artykułu. Rzeczywiście czeka Pani w milczeniu na to co sądy powiedzą... Szkoda, że jeszcze Pani nie stwierdziła dobitniej, że jak już wpada na oddział to pacjentów zastrasza dlatego niewiele chcą mówić (ale można tak zrozumieć między wierszami). Gratuluję hipokryzji! No i jak tu z kimś na poziomie dyskutować? (pyt. ret.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roma Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.torzym.sdi.tpnet.pl 13.02.06, 23:44 Witam, wspomnialam juz wczesniej, ze ze swojej strony chcialabym juz zamknac temat. Czy mam Panu napisac dosadniej tzn, ze np. pracuje w szpitalu i to co napisalam to nie sa moje luzne przemyslenia ale konkretna wiedza? Nie ma to chyba wiekszego sensu, poniewaz nie jest moim celem doprowadzenie Pana do zmiany zdania w kwesti calej tej sprawy. Pan ma swoje zdanie na ten temat, ja swoje. I to wszystko. Dziwie sie tylko, ze Pan tak uparcie trwa w przekonaniu, ze prokuratura skierowala sprawe do sadu, a sad ja rozpatruje tylko na podstawie "donosu, i pomowien". Przeciez cala sprawa zasadza sie na konkretnych zarzutach. Jesli p.M. sie wybroni, to dobrze, jesli nie to nalezy jemu i nam wszystkim wspolczuc! Jesli chodzi o moja poprzednia wypowiec do ktorej Pan nawiazuje, to jesli panska zona faktycznie pracuje w szpitalu, to prosze zapytac ja czy rzeczywiscie p.M.pracowal w oddziale IV w zastepstwie p.dr J.W podczas jej urlopu lub w czasie odbywania przez nia stazu w innym szpitalu. Bo przeciez wlasnie za to otrzymal 3.000 premii.A moze pracowal za p.dr Kozak? Mam na mysli codzienny pobyt w oddziale, codzienna wizyte, normalna prace do 14.00 - za co przypominam wzial dodatkowe pieniadze. Jesli chodzi o moje zdanie na temat osoby p.M. pisalam juz o tym, nie mam zadnych osobistych animozji, a wrecz przeciwnie cale lata znajomosci byla to osoba ktora b. lubilam, i zreszta nadal lubie. Nie jestam napewno wrogiem p.M, a jesli chodzi o p.P zdanie moje Pan zna. Nie mam do tej sprawy osobistego stosunku, sprawa jest glosna i po prostu zabralam w niej glos. A ze na forum, no coz, dzis w kazdym sklepie czy w oddziale, czy wlasnie w tej nieszczesnej administracji jest to temat nr 1. Mysle ze to dobrze ze p. M. ma w Panu tak oddanego przyjaciela. Wczesniej pisalam, ze wiele osob cieszy sie z trudnej sytuacji w jakiej znalazl sie dyrektor, ale nie malo jest tez takich ktorzy napewno przy nim zostana. I to bez wzgledu na powody. Pozdrawiam. Roma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Torzymiak Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 20:34 Witam za każdym razem powtarzam sobie że już nie będę pisał, no ale… >wspomnialam juz wczesniej, ze ze swojej strony chcialabym juz zamknac > temat. Ależ przecież nikt Pani tego nie broni. >Czy mam Panu napisac dosadniej tzn, ze np. pracuje w szpitalu i to co > napisalam to nie sa moje luzne przemyslenia ale konkretna wiedza? A pracuje Pani? Czy się Pani tam tylko leczy na astmę? > nie jest moim celem doprowadzenie Pana do > zmiany zdania w kwesti calej tej sprawy. >Pan ma swoje zdanie na ten temat, ja swoje. I to wszystko. Ja również nie mam na celu powyższego. Raziła mnie po prostu ogromnie jednostronność przedstawianych argumentów (wszystkich, no prawie wszystkich na tym forum), a odnoszę wrażenie, że nikt, nawet ciut, nie wysilił się by zobaczyć jak to może wyglądać z tej drugiej strony. A śledząc prasę i TV i sytuację szpitali w naszym kraju (o zgrozo) to doszedłem do wniosku, że: - Pierwsza grupa tylko ludzie zepsuci podejmą się pracy dyrektora licząc na nieuczciwe profity - raczej do tej grupy nie należy bo zacząłby kraść dużo, dużo wcześniej, a jest już nawet nie pamiętam ile lat dyrektorem. Dziwne też, że zaczął być takim złym człowiekiem od czasu kiedy popadł w konfliktu z Panem P. zaraził się od niego czy jak?) - Druga grupa to ludzie, którzy widzą w tym coś więcej niż zwiększone pensje z racji stanowiska i kierują się prawdziwymi zasadami moralnymi i co zabrzmi może górnolotnie dobrem społecznym. W przeciwnym razie po co się w to pakować? Dla użerania się z NFZ, skomlenia o pieniądze gdzie się da, żeby ludzie mieli wypłaty, a może siwych włosów, które mogą się podobać? Właściwie to ja nawet nie bronię Pana M. w tej sprawie, czy jest winny czy nie winny ale bronię go jako człowieka. Ponieważ w tej chwili gardzi się nim w Torzymiu i próbuje się wmieszać w to jego najbliższych współpracowników. To mnie najbardziej boli, ta pogarda – łatwość z jaką ludziom przychodzi pogarda i amnezja zarazem. Jestem pewien, że on na to nie zasługuje. A ludzie nie doceniają wysiłków jakie się wkłada w utrzymywanie przy życiu przedsiębiorstwa jakim jest w tym wypadku szpital. A profil szpitala – gruźlica i choroby płuc czyli choroby niestety biedoty przede wszystkim do intratnych usług w lecznictwie nie należą, więc trudno ten szpital porównywać do innych. Spróbujcie sobie wyobrazić, że to dzięki jego wysiłkom tyle osób w Torzymiu ma pracę bo szpital jeszcze istnieje. Nie mieści się w głowie prawda? Ale myślę, że to bardzo prawdopodobne… szkoda że te prawdopodobne zasługi zakryte są przez wysiłki osób mu nie przychylnych. >Dziwie sie tylko, ze Pan tak uparcie trwa w przekonaniu, > ze prokuratura skierowala sprawe do sadu, a sad ja rozpatruje tylko na > podstawie "donosu, i pomowien". Przeciez cala sprawa zasadza sie na >konkretnych zarzutach. Od donosu i pomówień musiało się zacząć. Nie wiem z jakich paragrafów oskarżono Pana M. GW pisze o zatrudnieniu żony przez co wyłudził 36 tyś, przekroczenia uprawnień i podrabianiu podpisów. Czyich podpisów, jak naruszył uprawnienia? O tym już zapomniał Pan Kołodziejczyk napisać! Chyba, że nieuważnie przeczytałem. A szkoda, bo takie podejście działa na korzyść Pana P. i jego intryg. A te 3 tyś. o których Pani pisze to GW podaje że badała tą sprawę jakaś komisja marszałkowska. Dopatrzyła się uchybień, nakazała poprawić i tyle. Znając GW napisali by o wszystkim co obciąża Pana M. by podpalić publikę. A skoro nie napisali o tym więcej… >Jesli p.M. sie wybroni, to dobrze, jesli nie to nalezy jemu i nam > wszystkim wspolczuc! Niezbyt rozumiem dlaczego należy "nam wszystkim współczuć"? >Mam na mysli codzienny pobyt w oddziale, codzienna wizyte, normalna prace do 14.00 wg mnie stanowiska dyrektorskie powinny być w sumie wyłączne i nie dopuszczać zbyt wielu innych absorbujących funkcji. Jednak to regulują zapewne jakieś przepisy z którymi pewnie jest w zgodzie skoro nie stawiano mu o to zarzutów. Moim zdaniem przy obowiązkach dyrektora choćby dwoił się taki człowiek i troił to nie podoła temu co Pani napisała, bo doba musiałaby mieć z 48h. > zapytac ja czy rzeczywiscie p.M.pracowal w oddziale IV w zastepstwie p.dr J.W > podczas jej urlopu lub w czasie odbywania przez nia stazu w innym szpitalu. > Bo przeciez wlasnie za to otrzymal 3.000 premii.A moze pracowal za p.dr >Kozak? Zapytałem swojej żony. Zdziwi się Pani! Ona niestety nie wie. Za to bardzo ciekawe jest to, że Pani tak dokładnie zna szczegóły. Jako pacjentka wie Pani o stażach i urlopach personelu medycznego i to będąc tam raz na 3-4 miesiące? A może czuje się Pani urażona, bo wg Pani to Pani powinna dostać te 3tyś. Bawiąc się w Sherlocka Holmesa pozwolę sobie domniemywać, że Pani pracuje na oddziale IV i czuje się Pani pokrzywdzona bo Pani pracowała, a dr z pewnością wypoczywał w tym czasie pijąc drinki. W sumie trudno się Pani dziwić, bo skoro jest Pani stażystką (wolne przypuszczenia na podstawie tekstu) to z pewnością niewiele Pani zarabia (znam kilku stażystów w innym mieście) ale czy taki uraz jest wart zmiany zdania o człowieku i to tak drastycznej zmiany? Niech Pani nie wsiąka w tą społeczność. Jeśli, rzeczywiście szanuje Pani mimo wszystko tego człowieka to zachowałbym takie urazy dla siebie, a nie podpuszczał ludzi swoimi wypowiedziami, bo to o szacunku nie świadczy. Na koniec przytoczę nowinkę/ciekawostkę jaką przyniosła żona z pracy. Kiedy pojawił się artykuł w GW musiało być niewiele egzemplarzy na terenie szpitala, bo mówi, że przy szpitalnym ksero w administracji były wręcz kolejki osób (pewnie jak zwykle przebarwione no ale tak mówiła), które ten artykuł kserowały. Ciekawostka ile biorą za odbicie jednej kartki? No bo przecież chyba nikomu nie przyszło do głowy wykorzystywać i naciągać szpital na kartki i tonery w osobistych celach (bo chyba nie służbowe materiały edukacyjne)? Przecież wszyscy są taacy uczciwi? Cóż za wstyd! Wiem, że kwoty nieporównywalne ale jak stwierdził któryś z krzykaczy wcześniej na forum liczą się fakty. Raz jeszcze hipokryzja i małomiasteczkowość. Pozwolę sobie też zauważyć, że nikt nie podejmuje ze mną normalnej dyskusji. Nikt właściwie nie podważa tego co piszę. Wszystko jest przyjmowane w milczeniu. Jedynie jestem, a właściwie byłem zakrzykiwany argumentami z „innej beczki”. Ciut mnie to zastanawia. Czytaczy tego forum też? Nie udało mi się sprowokować normalnej dyskusji. Poza Panią Romą chociaż mam spory niedosyt. Łudzę się, że ten brak podejmowanej dyskusji wynika z faktu, że mam rację. Dziś nie będzie moich ulubionych cytatów :) Za to odsyłam do lektury "Moralność Pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej. Miłej lektury P.S. JFK proszę o przebaczenie dla człowieczka za to co wypisuję! :P Torzymiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roma Re: wg mnie raczej Dyzma-Pawłowski oto dlaczego : IP: *.torzym.sdi.tpnet.pl 15.02.06, 09:39 Drogi Torzymiaku, bede konsekwentna - zostawiam ten temat, jednak odpowiem z grzecznosci na kilka zarzutow. To czy pracuje, czy jestem pacjentka nie wyklucza sie nawzajem. I chyba nie ma to znaczenia dla sprawy. Mam wiedze na ten temat i tyle. Jesli chodzi o przekroj pacjentow chorujacych na choroby pluc, to nie moge zgodzic sie z tym, ze sa to choroby biedoty. Przekroj spoleczny chorych jest dzis taki sam jak w innych schorzeniach. To kiedys mowilo sie, ze gruzlica jest choroba biedoty, choc chorowali na nia zarowno rolnicy, jak i geodeci, lesnicy i np drogowcy - zawsze ludzie pracujacy na wolnym powietrzu sa bardziej narazeni za tego typu choroby, ze wzgledu chociazby na narazenie na warunki atmosf. Ale gruzlica to przeciez tylko jedna z jednostek chorobowych - jezeli chodzi o astme czy inne schorzenia nie ma to nic wspolnego ze statusem majatkowym chorego. Zaslugi p.Dyrektora nie mnie oceniac. Ale prosze sie tak bardzo nie wysilac bo to ja moglabym postawic Panu zarzut braku obiektywizmu. Co do podpisow - to rzeczywiscie nie doczytal Pan - podpisy byly skladane za zone. A zreszta to chyba nie jest najistotniejsze, wazne co za soba te podpisy niosly. Bezsprzecznie osobie, ktora nie wykonywala zadnej pracy ( choc kadry twierdza, ze wykonywala drobne prace biurowe za 2.200) wyplata tak duzych pieniedzy byla bezzasadna. I to jest istota sprawy. Co do wspolczucia to chyba zrozumiale jest, ze nie przyniesie to chwaly ani szpitalowi, ani naszemu miastu. Tym bardziej, ze nie jest to ktos z zewnatrz, ale osoba ktora zwiazana jest ze szpitalem i z Torzymiem od lat. Ale szczyt panskiej stronniczosci to stwierdzenie, ze skoro p.M. piastowal stanowisko dyrektora oraz ordynatora oddzialu, bral za to pieniadze, ale nikt sie nie czepial, to jest wszystko ok. Otoz nie, nie jest w porzadku brac pieniadze za cos czego sie nie wykonuje. A Prosze Pana p.M. od lat pobieral pieniadze z tytulu pelnienia obowiazkow ord.oddzialu, nie pelniac ich! I na to nie ma zadnych argumentow obrony! Zeby Pan sie dwoil i troil - nic! I prosze nie rzucac na forum, ze to pomowienia i plotki. Wiec chyba oczywistym jest, ze jesli jak Pan pisze, nie byl w stanie podolac tylu obowiazkom, to jako uczciwy czlowiek nie powiniem pobierac pieniedzy za prace na IV! Nie badzmy dziecmi - kazdy pracownik szpitala wie, ze Pan Dyrektor poza dyzurami w lekarza juz od dawna "sie nie bawi"!!! Odniose sie rowniez do stwierdzenia panskiego, ze malzonka nie wie czy doktor pracowal na IV. Toz to dopiero ciekawostka. Taki fakt nie umknalby napewno nikomu. Bezsprzeczny fakt kwituje Pan jednym zdaniem: zona nie wie. Ale o ruchu przy ksero to wie! A jesli chodzi o ten maly przytyk z drinkami, to zeby je mogl pic, musialby BYC na oddziale. I prosze moich wypowiedzi nie sprowadzac do powodowanych jakas mala zemsta, uwlacza mi Pan. Zycze powodzenia. Pozdrawiam. Roma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 17:31 A ja się w ogóle dziwie, że taka w sumie błacha sprawa - w obliczu tylu innych afer na miliony i miliardy złotych czy dolarów w naszej kochanej Polsce, robi takie wrażenie i budzi takie emocje w tak wielu. Nie ma poważniejszych spraw jak głupie 36 tyś. i podpis za żonę? Dla mnie też to raczej wygląda jak nagonka na człowieka i doszukanie się czegoś wręcz na siłę. Pewnie ktoś chce zająć stanowisko i założę się, że skoro takimi sposobami je zajmie to na niego znajdzie się jeszcze więcej i może za sprawą jakiegoś "zatroskanego" obywatela doczekamy się kolejnej lokalnej afery. Ale pewnie, zwracajmy uwagę na takie sprawy, są ważne, poprawiają statystyki sądów, prokuratorów, poprawiają nastroje lokalne, wszyscy czujemy się bezpieczniej, bezrobotni mają zajęcie, gospodynie mają o czym gadać i wogóle robi się lżej na sercu, kiedy się czyta tak budujące i autorytatywne wypowiedzi zainteresowanych mniej lub bardziej. Skupmy się na tym, a dajmy spokój tym co są znacznie wyżej. Niech kradną w spokoju. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kenedy Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 00:16 Jeżeli kwota wyłudzona z pieniędzy publicznych kwota 36 tys. zł jest dla ciebie "błacha" (ortografia orginalna), bo masz więcej kasy niż Hitler bomb,to mam małą prośbę do ciebie - daj mi taką kwotę do kieszeni. Kupię sobie, jak mawiał Miś Puchatek "małe co nieco". Prezentujesz etykę a'la Kali, "dobrze jest jak Kali ukraść krowę, źle jest jak Kalemu ukraść krowę". Oj Stanisławie Dyzmo, immoralisto notoryczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony "Mniej niż zero" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 12:26 JFK widzę, że masz omamy, wydaje Ci się, że pod część z tych postów podszywa się Pan M. (mania prześladowcza?) - szczerze wątpię by podjął się na tym forum jakiejkolwiek dyskusji skoro GW powiedział, że nie będzie udzielał komentarzy do zakończenia sprawy, a na takim badziewnym forum to niby co by zyskał? Czytając Twoje wszystkie wypowiedzi, tak stanowcze i nie dopuszczające sprzeciwu, dochodzę do wniosku, że jednak jesteś osobiście zaangażowany w sprawę i ktokolwiek cokolwiek napisze, Ty będziesz miał/a więcej do powiedzenia. Taka to już natura "honorowych po ojcu". :) hehe koń by się uśmiał - Ty nie wiesz co to honor. Chociaż z drugiej strony "pojmowanie honoru może być rozmaite, a nawet sprzeczne przy porównywaniu postaw ludzi różnych kultur. Np. honorowym postępowaniem człowieka uczciwego jest nieposługiwanie się kradzieżą. Odwrotnie u złodzieja, który za punkt honoru może sobie postawić okradzenie każdego, kogo upatrzy sobie za ofiarę, niezależnie od trudności w realizacji postawionego zamierzenia" cyt. Wikipedia. Także przepraszam jesteś honorowy, tylko inaczej :). Dlatego nawet nie warto już podejmować z Tobą dyskusji, bo do niczego ona nie doprowadzi. Kompletne zero, a może i mniej. Idź, siądź przed oknem i „zrelaksuj” się. :) Poza tym zmień ksywkę, bo uwłaczasz oryginałowi! Chociaż właściwie Ty jesteś Kenedy, a nie Kennedy :) Zanim zaczniesz poprawiać i wytykać błędy innym przeczytaj kilka razy swoje posty. Poprawiasz "błacha", a sam piszesz "(ortografia orginalna)". Żałosne człowieczku - hipokryto! Jak dla mnie EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zasmucona Re: "Mniej niż zero" IP: *.ztpnet.pl 12.02.06, 13:30 Dlaczego to forum służy do obrzucania błotem ludzi? Pomijam fakt winy czy nie- winy, fakt etyki czy moralności pana M. Tak, przyznaję, znam go, ale z dobrej strony. I żeby nie było wątpliwości = nie miałam i nie mam z nim żadnych "umów zleceń". Po prostu, nie wierzę w jego winę. W bezmyslność? Może, ale nie dam sobie wmówić, że to było (a było?) działanie celowe. Wiem jedno, ze wstydem przyznaję, wolałabym zatrudnic swojego męża, i jemu dać zarobić, niz obcą osobę. Hipokryzja? Może i tak. Jednak w sytuacji pogarszającego sie bezrobocia, tak chciałabym swojego, zaufanego człowieka. A o winie zdecyduje sąd. I jeszcze jedno - kupienie niszczarki publicznie, prace nocą kadr. wybaczcie, ale śmiech mnie pusty ogarnia, takie dokumenty, jak nauczyło nas SLD, wynosi się po kryjomu, a nie każe publicznie niszczyć ludziom z personelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roma100000000 Re: "Mniej niż zero" IP: *.torzym.sdi.tpnet.pl 12.02.06, 14:49 Jesli znasz p.M, daruj sobie "po prostu nie wierze w jego wine", chyba ze mieszkasz w NY. Ale jesli nie, to trzeba byc slepym i gluchym zeby uznac , ze wszystko jest ok. Jesli jednak go znasz i mieszkasz niedaleko, to wiesz to wszystko o czym od dawna wiedza mieszkancy Torzymia a w szczegulnosci pracownicy szpitala. Nikt nie jest glupi, ludzie widza i kojarza fakty. A ludzki jezyk wbrew przyslowiu nie lubi byc za zebami, wiele spraw krazy od dawna wsrod pracownikow, i sporo spraw wychodzi wlasnie z administracji szpitala. Na dyrektora narzekaja oni od lat, siedza cicho, boja się. Nikt prawdy nie wyciagnie od nich nawet na torturach. Sa to ludzie, ktorzy pracuja z dyrektorem lata cale, maja do emerytury rok, dwa lub troche wiecej, nie wiedza jak ta sprawa sie skonczy, i dlatego napewno beda go kryc. A poza tym, to niektorzy zaprzeczajac kryja sami siebie - zeby pieniadze wyszly ze szpitalnego kata podpisac musi gl.ksiegowa, prawda? A ile zarabia salawa w tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Oto świadectwo z Torzymia - dzięki za odwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:54 Facet traktuje ludzi jak powietrze, gardzi nimi. Parokrotnie zetknąłem się z tym osobnikiem i dlatego piszę o tym co wiem. To co napisałaś(-eś) potwierdza moje spostrzeżenia. Jest to tym bardziej cenne, że mieszkasz w Torzymiu. Wyjaśniasz również "tajemnicę" popularności tego pana. Jest nią zastraszaniem groxbą utraty pracy. Nihil novi sub sole. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Oto świadectwo z Torzymia - dzięki za odwagę IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.06, 03:02 > Parokrotnie zetknąłem się z tym osobnikiem i dlatego piszę o tym co wiem. < chyba nikt nie miał wątpliwości, że jesteś osobiście zainteresowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Oto świadectwo z Torzymia - dzięki za odwagę IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.06, 03:20 John F. Kennedy napisał: > Facet traktuje ludzi jak powietrze, gardzi nimi. Parokrotnie zetknąłem się z tym osobnikiem i dlatego piszę o tym co wiem. < niektórzy mają o nim odmienne zdanie. widocznie zna się na ludziach. coraz bardziej podziwiam pana m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Mniej niż zero" IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.06, 03:24 roma100000000 napisała: > A ile zarabia salawa w tym szpitalu? < wiemy, wiemy. salowa powinna zarabiać tyle co dyrektor. wszyscy mamy jednakowe żołądki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Mniej niż zero" IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.06, 03:30 > Po prostu, nie wierzę w jego winę. W bezmyslność? Może, ale nie dam sobie wmówić, że to było (a było?) działanie celowe. < uważasz, że ludzie bezmyślni mniej pracują i więcej zarabiają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John F. Kennedy Odsyłam do postu romy z Torzymia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:56 No i co inteligenciku z Vikipedii ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zasmucona Błoto IP: *.ztpnet.pl 12.02.06, 20:19 Powtórzę raz jeszcze. Błoto, błoto, błoto na tym forum. Nie stwierdziłam ewidentnie, że nie "naskrobał", smuci mnie jedynie to, że szkaluje się różne osoby na tym forum, nie mając do końca pełnych informacji. Gdyby takie były, napisalibyscie o tym. A może boicie sie casusu prezydentowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwetes Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 23:06 landy nie spowoduje grandy Odpowiedz Link Zgłoś
landy Re: Rachunki dyrektora M. 19.08.06, 22:07 Niech żyja; andrzejusa karolek i landy Hura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Samo Re: Rachunki dyrektora M. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 16:12 i coś wiadomo w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś