zielonagorka 09.10.06, 16:03 Czy miał ktos z was doświadczenia z facetem prywatnie szkolącym psy na ulicy Kozuchowskiej?? Pytam bo opinie są różne a ja mam pięknego owczarka i chcę go wyszkolić... będe wdzięczna za info..:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xxx Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.ztpnet.pl 09.10.06, 17:44 Slyszalam same zle rzeczy, zdecydowanie odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.orange.pl 10.10.06, 23:43 A ja tam byłam i wszystko w porządku.Mój pupil nie ucierpiał.Teraz to mądry, karny pies.Jego posłuszenstwo robi wrażenie.A pies sąsiadki szkolony blisko 3 miesiące na Chynowie nie potrafi nic... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_zg Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 09.10.06, 18:03 Ja nie tylko słyszałam, ale i widziałam... I nie chcę nigdy więcej widzieć. Nie słyszeć niestety się nie da... Jak "treser" pracuje to w lesie jest jeden wielki pisk. Wygląda to na układanie psów przez tłuczenie. Podejrzewam, że wystraszony pies za którymś razem załapie o co chodzi ze strachu i wykona komendę. Ja bym nigdy w życiu nie oddała psa temu panu!!! Ale należy porozmawiać z właścicielami, którzy są świadkami bicia ich własnych psów dlaczego na to się godzą i jeszcze za to płacą. Może to Ci rozjaśni sytuację. Jeśli chcesz się dowiedzieć gdzie szukać fachowej pomocy napisz na priva, podzielę się doświadczeniami z moich poszukiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
pewna-pani77 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 09.10.06, 20:13 Zgadzam sie, często chodzę tam na spacery, skowyt psów słychać z daleka. Wrzas, krzyk, skowyt zwierząt, nie wiem, co to za metody.Szkoda mi tych psów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiara Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 217.116.110.* 11.10.06, 10:36 tam się szkoli psy przy właścicielach!!!!!!!!!!!!!!!żadnego bicia nie widziałam!!!!trafiają tam psy z którymi inni sobie nie radzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:54 Dokladnie tak ;D wkoncu ktos kto wie jak jest na prawde a nie uslyszal bo ktos komus powiedzial w autbusie... Pozdrawiam Serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
pewna-pani77 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 14.10.06, 19:25 Niestety nie usłyszałam tego w autobusie. Często tamtędy przechodzę więc widzę, a skowyt psów słychać na Waszczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 20:38 Oczywiscie słychać tyle że nie skowyt a ujadanie a to różnica, jak mój pies widział pozoranta to ujadal, jak szkoli sie psy obronne to sie je drażni i buduje unich odwage uciekajacym cofajacym sie pozorantem !!! Zatem pies warczy ujada wyje kiedy stoji i czeka na swoja kolej do ćwiczenia a to zasadnicza róznica. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonagorka Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 09.10.06, 21:49 hmm..czegoś tu nie rozumiem...skoro on sie znęca nad psami to dlaczego wciąż tresuje??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.10.06, 21:57 Kilka lat temu byliśmy zapisani na tresure amstaffa,piesek był młody wyszkolony w podstawowym zakresie przez męża ,no i bardzo kochany przez domowników.Zależało nam ,zeby był traktowany po ludzku , tzn. nie tresowany przez bicie i przemoc.Mąż wybrał się zobaczyć / z ukrycia ,gościu nie wiedział ,że go podpatrywał/jak to robi treser i w jak są tam traktowane psy.Wygladało to tak jak pisali wyżej.Nie skorzystaliśmy z usług tego pana. Z tego co przeczytałam chyba niewiele sie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
meg262 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 09.10.06, 22:15 Ludzie, a czemu Wy na to w takim razie jakoś nie zareagujecie?????? Ja też słyszałam,że prawdopodobnie gościu źle traktuje tam psy, ale teraz to jak będe w pobliżu i zobaczę coś co mi się nie spodoba to coś z tym poprostu zrobię. Jest przecież jakieś prawo....! Jak można przechodzić obok "żal mi tych psów" i nic nie zrobić...???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUREk Jek chcesz tresować psa przez głaskanie to IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.11.06, 20:18 kup sobie york shire teriera. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_zg Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 09.10.06, 22:23 Dwukrotnie sygnalizowałam w TOZ. Nikt się nie przejął. Słyszałam też, ża "treser" jest byłym milicjantem, nie do tknięcia, może dlatego? Nie wiem, to informacja gdzieś zasłyszana, niemniej i moje interwencje pozostały bez echa, więc albo TOZ nie zaregował, albo gościu nie popełnia przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chetnie Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.10.06, 22:51 Nagrajcie to i do netu i mediów..I tyle bedzie gościu skonczony.Burak jeden .Albo iśc i mu wpie..c tak aby tak samo kwiczał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły właściciel Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.orange.pl 10.10.06, 23:33 uczyłem kiedyś swojego psa chodzić przy nodze na co on nie miał ochoty.podeszła jakaś baba i przedstawiła się że jest z TOZ.powiedziała że pies tego nie lubi- hahaha-ale mnie ubawiła...niestety nie umiała mi odpowiedzieć jak go nauczyć!!! może przeczytać mu książkę,a on się wszystkiego nauczy?????????? ci z TOZ to jakieś dziwaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:51 A widziales jak wyglada tresure? pewnie slyszales jak pies szczeka szkolony na obrone i prawisz farmazony... wpier*** powinienem Tobie za to co piszesz BURAKU jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: typ Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.06, 20:12 Jeżeli zgłaszałaś to TOZ to na pewno faceta prześwietlili. Milicja miała władzę kilkanaście lat temu, a teraz nie ma znaczenia, kto na jakim stołku siedzi!!! Najważniejsze jest dobro zwierząt, więc sprawdzają takie donosy szybko. wiem, bo się tym zajmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henio Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.bbt.net.ar 09.10.06, 23:22 Sam widziałem, gumowy wąż ogrodowy w łapie i lanie psów! Na niektóre (bardzo niektóre) rasy to działa, większość psów wychodzi po takim 'szkoleniu' chora psychicznie. Nie wiem, jak to jest możliwe, że nadal ma klientów!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viko Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.06, 20:05 Skoro jest to takie drastyczne to dlaczego nie zareagujesz?? Chyba jesteś ekspertem, bo na odległość potrafisz stwierdzić,że "większość psów wychodzi chora psychicznie".Poza tym nie wierzę aby właściciele pozwalali na taki proceder. Wydaje mi się, że wypisując te niczym nie poparte bzdury,chcesz zaszkodzić gościowi, bo masz z nim na pieńku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:53 Ta g**** widziales, jakos chodze na tresure z psem i zadnego weza nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: labek99 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 23:28 Bo psa się trenuje/uczy, a nie tresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aski68 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 10.10.06, 09:23 szkolenia psów odbywają się też na Chynowie,za strzelnicą, znajoma chodzi tam ze swoim czworonogiem. Nie wiem kiedy dokładnie sie odbywają, ale dam Jej znać to słów kilka napisze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snoop Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.06, 09:45 A gościem z Kożuchowskiej chyba powinna zająć sie prokuratura. W Polsce bicie zwierząt (nawet w celach teoretycznie edukacyjnych) jest karalne. Innymi słowy jest to znęcanie się. W sumie pewnie mógłby do niego też zajrzeć urząd skarbowy, bo pewnie oficjalnie na biciu/uczeniu psów sie nie zarabia. Tyle, że tłucze je kilka razy w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Tresura (ludzi) na Kozuchowskiej... IP: *.qc.sympatico.ca 10.10.06, 10:22 Bije sie ludzi .....tresuje sie ich wytrzymalosc i nikt nie wyraza zdziwienia i obrazy na te wyczyny , nie ma donosow do prokuratury , policji , szkoly...etc Znieczulica narodowa, skad to sie wzielo !!!!! UB-ek z osiedla Wyszynskiego 15 tez bil ludzi ....a teraz iskierki ma w oczach widzac obita ciemnote wokol jego bloku !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magjug Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 10.10.06, 14:47 w soboty i niedziele od godz. 9.30 - 10.00, to szkolenie organizowane przez Związek Kynologiczny Oddział w Zielonej Górze, szkolenie trwa 3 miesiace, psy chodzą razem z właścicielami... czasem mam wrażenie, że to bardiej szkolenie dla właścicieli, a nie dla psów... ale efekty są:)))) pozytywne rzecz jasna:)) zresztą, można podjechać i zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia x Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.orange.pl 10.10.06, 22:01 Ja tam chodziłam ze swoim amstafem.Wcześniej uczestniczyłam w spotkaniach w Związku-niestety bez efektów.Pies urósł a nic nie potrafił...Na kożuchowskiej widziałam że właściciele przebywają razem z psami!!!Widziałam co wyprawiał mój pies podczas ćwiczeń- jego agresję-ale teraz nad nim panuję i jest on karny...Widzę że większość tych wpisów to jakieś herezje...Tam większość psów to dorosłe,już agresywne,krnąbrne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kundel Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.10.06, 22:31 Amstafy do psychoanalityków i szkółek niedzielnych, ratlerki na poligon do Afganistanu, a kundle na miasto, na gigant!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golden Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.orange.pl 10.10.06, 23:19 Widzę że jak zwykle większość wypowiedzi udzielili sami "fachowcy"...Mój pies podczas tresury szalał strasznie--a to wina moja..Za długo zwlekałem z tresurą...Posłuchałem kilku niby mądrych i czekałem aż dojrzeje...Urosły mu pokaźne zęby których zaczął używać-oczywicie bez potrzeby...Ja osobiście z Kożuchowskiej jestem zadowolony.tam właściciele są z psami.aaaa..no i nie widziałem żadnych gum,pał czy podobnych przedmiotów --to jakieś brednie!!!!!!! tylko smycz i kolczatka dopasowana do sierści czworonoga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.06, 09:30 Prawda jest pośrodku jak zawsze........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: labek99 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 16:35 żal ogarnia :( z psem się pracuje codziennie, a nie chadza na spotkania. to tak jakby dzieciaka prowadzać raz w tygodniu na lekcję i dziwić się że nic nie umie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.06, 09:36 Witam wszystkich którzy wątpia w tersurę . Ja tresowałam tam dwa psy. Jestem Bardzo zadowolaona ,niewidziałam żeby treser je bił. Do tresury używał kolczatki i rękawa . Moje psy są bardzo mądre i posłuszne a co jest najważniejsze chronia mnie i mojego domu. Czuję się z nimi bezpiecznie i mam spokojne sumienie że je tresowałam i nie były bite. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek R Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.06, 09:42 Jestem zadowolony z tersury na Kożuchowskiej . Na tresurę chodziłem z całą rodziną i nie widziałem żeby psy był bite. Mój pies jest wyuszkolony i ułożony. Naprawdę polecam wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.10.06, 16:00 Super gość zna się na rzeczy. Z tego co wiem bardzo długo tresuje psy i jest fachowcem w tej dziedzinie. Szkoliłem u niego psa rok temu. Nie był bity tylko normalnie tresowany na kolczatke. Tresura agresji kontrolowanej polegała na zaczepianiu go rękawem skórzanym który miał drugi treser i wydawaniu komend. Psa mam wyszkolonego i jestem zadowolony. Jak chcesz to pojedz tam i się przekonaj. ja polecam . Odpowiedz Link Zgłoś
meg262 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 11.10.06, 19:06 Słuchajcie, a może on przy właścicielach szkoli jak należy, a gdy ich nie ma, po swojemu, traktując jako worek treningowy te pieski. A to,ze pies sie nauczył i teraz reaguje na komendy to moze i nie dziwota....wszyscy by reagowali zastraszani bólem.... Ale przejadę się tam wkrótce to sama zobaczę Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia992 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 11.10.06, 21:10 ja z tresury na Kożuchowskiej jestem bardzo zadowolona!!! OBECNIE drugiego psa tam szkole. Psy są bardzo posłuszne i potrafią obronić mnie i moją rodzinę. Przez cały okres szkolenia (aż do dnia dzisiejszego) nie widzialam żeby psy byly bite!!!! Treser używa smyczy i kolaczatki- więc to co niektórzy piszą są to czyste bzdury!!!!! Psy, które są bez właścicieli są traktowane normalnie,żadna krzywda się im nie dzieje-jestem tego świadkiem!!!! jak najbardziej polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.ztpnet.pl 12.10.06, 01:56 Podejrzewam, że Pan treser zatrudnił całą swoją rodzinę, do napisania tych postów z pozytywną oceną, albo faktycznie przy właścicielach się hamuje. A tak na marginesie samo użycie kolczatki jest barbarzyństwem, od której stosowania wiele szkoleniowców już dawno odeszło.Jeśli ten Pan stosuje kolczatki, to nie zdziwię się wcale jeśli ogólnie szkoli poprzez bicie itp. Można szkolić metodami pozytywnymi już od szczeniaka, a efekty można było zobaczyć, na wystawie psów, gdzie odbywały się zawody Obedience. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 11:19 Droga Aniu!!! nikt mnie nie zatrudnił, ani nie jestem z rodziny pana tresera!! jestem zadowolona z tresury psa u tego Pana. Jest naprawdę dobrym fachowcem i zna się na pychice psów. Myśle, ze nie masz pojęcia o tresurze psów, więc lepiej sie nie wypowiadaj!!! a tak na marginesie naucz psa rasy doberman, amstaff, rottweiler,kaukaz, pitt bull tresury metodami jak to ujełaś pozytywnymi:))) ciekawe ile byś miala szwów na ciele!!!!!! jakby kolczatki szkodziły psom,czy by je sprzedawno???!dziewczynko po to są, aby pies był posluszny, to nawet 6 letnie dzieci wiedzą!!! Zal mi Ciebie, nie masz zielonego pojęcia o psach!!!!!!!!! Wydaję mi sie , ze TY powinnaś iść na tresurę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: labek99 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:10 > naucz psa rasy doberman, > amstaff, rottweiler,kaukaz, pitt bull tresury metodami jak to ujełaś > pozytywnymi:))) żaden problem, pies nie rzuca się z zębami na człowieka bo "jestem dobermanem więc będę gryzł", nie masz zielonego pojecia o psach wiec nie chrzań od rzeczy. >jakby kolczatki szkodziły psom,czy by je sprzedawno??? załóz sobie na szyjkę i popros kogoś żeby szarpnięciem kolczatki spróbował ci coś przekazać, ciekawe czy zrozumiesz. papierochy też sprzedają, czy to oznacza że nie szkodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 15:15 Koleś to TY chrzanisz!!! jak taki mądry jesteś to sam zostań treserem! Psy, które wymieniłam wcześniej jak i wiele innych ras, gdy dojrzewaja chcą dominować i właściciele mają później duży problem z takim psem.tresura jest po to, zeby pies był karny i posłuszny. I moge CIe zapewnić ze szarpnieciem kolczatki pies bardzo duzo zrozumie. Ciekawe jak nauczysz chodzenia psa przy nodze bez kolczatki.Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Droga Ago IP: *.ztpnet.pl 13.10.06, 01:04 Czy to nie dziwne, że nagle zaczęły pojawiać się wpisy opisujące Pana w samych superlatywach? Na tej podstawie podejrzewam, że to tego Pana sprawka. Akurat tak się składa, że mam trochę pojęcia o szkoleniu i wiem jak to robią fachowcy, ale tacy z prawdziwego zdarzenia. Każdą rasę można nauczyć, ale trzeba to robić od małego i konsekwentnie, a jeżeli ktoś nie ma na to czasu, to nie powinien brać rasy typu doberman czy amstaff.Przemocą można tylko potęgować agresję i to można przeczytać w fachowej literaturze, ale trzeba chcieć... Kolczatka moja droga to jest stosowanie przemocy, jak słusznie napisał labek99, załóż sobie kolczatkę na szyję i pociągnij, zobaczysz jak bedzie miło.Szkolenie polega na tym, że pies ma z ochota wykonywac komendy, a nie robić to pod presją, bo to spowoduje tylko reakcję odwrotną od zamierzonej. Skoro twierdzisz, że jest dobrym fachowcem, to spytam wprost, jakie ma kwalifikacje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga do fachowca ANI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:25 Zgadzam się z Tobą, że jeśli się od małego bierze psa i konsekwentnie uczy to z pewnością bedzie to posłuszny pies. Ale nie wszycy biorą psa od małego i nie każdy ma pojęcie o szkoleniu psów tak jak TY:) A psy, które są w schronisku są spisane na straty tylko dlatego, że są dorosłe i nie da się ich nauczyć posłuszeństwa????? Myślisz ,że każdy kupuje szczeniaka??????? Jeśli uważasz, że używanie kolczatki jest przemocą, to powinnaś zgłościć to do TOZ, sporo pracy bedziesz miała, bo naprawde bardzo dużo ludzi posiada psy i używa kolczatek!!! Mój pies też ma kolczatkę i mniewa sie dobrze:) ps. stosowanie kagańca według Ciebie to też przemoc?? bo jak sobie pomyśle, że jakbyś miała TY nośić kaganiec to chyba też nie bedzie CI miło:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do fachowca ANI IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 00:07 Ago, fachowcem nie jestem, ale wiem, że psa można szkolić metodami pozytywnymi i to każdej rasy. Wolontariusze pracujący w schronisku przy psach, też ucza ich podstawowych komend metodami pozytywnymi. Możesz mi wierzyć, że nie używają kolczatek w nauce chodzenia na smyczy. Kolczatka jest narzędziem, które ma sprawić psu ból,a w ten sposób nie zbudujesz relacji z psem.Stosowanie nie jest zabronione w Polsce,jedynie jest niedopuszczalna w przypadku psów trzymanych na łańcuchach, wtedy jest to karalne i TOZ ma obowiązek reagowac w takich przypadkach. Dla mnie niezrozumiałe jest deklarowanie miłości do psa i trzymanie go na kolczatce. Nie porównuj prosze kagańca do kolczatki, bo to akurat jest nietrafione porównanie. Nie odpowiedziałas na pytanie, jakie kwalifikacje ma ten Pan treser i może napisz jak wygląda takie szkolenie, bo jestem bardzo ciekawa:) Pozdrawiam i czekam na odpowiedź:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gośc Re: Droga Ago IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 20:40 Całę życie zawodowo spędizl ukladając i pracując z psami w Milicji i Policji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Pytanie IP: *.ztpnet.pl 12.10.06, 01:58 Czy ten Pan posiada w ogóle jakieś uprawnienia do szkolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:57 to jedz i zobacz.. wszystko jest jak nalezy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zetozg.pl 12.10.06, 10:24 To bzdura co wypisuje ten gość, to znaczy cały czas ten sam chyba nie ma co robić w domu,upierdliwy facet wszystko mu przeszkadza niech zainteresuje sie swoja rodzina bo rozne plotki o niej chodzą . Polecam tresure psow na Kożuchowskiej, tresuje psa bardzo długo i nic z rzeczy co wypisuje gościu nie jest prawdą, wypisuje bzdury bo mści się z zazdrości. Jeszcze raz zachęcam na tresurę naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś
ad.verbum Wielkość narodu 12.10.06, 10:35 Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym w jaki sposób obchodzi się on ze swymi zwierzętami. - Mahatma Gandhi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Metody pozytywne IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 00:35 Chce uświadomić wszystkich, że Ania i Anka to 2 różne osoby:) O szkoleniu metodami pozytywnymi możecie sobie poczytać: www.obediencepoznan.za.pl/ARTYKULY.html Czy ja się wreszcie dowiem, jakie kwalifikacje posiada Pan treser? Odpowiedz Link Zgłoś
qiqi Nie zrozumie... 12.10.06, 16:45 Człowiek jedzący mięso nie zrozumie cierpienia zwierząt :) Na świecie corocznie zabijanych jest 50 miliardów zwierząt. O wiele więcej przeżywa niewyobrażalne katusze w systemie chowu przemysłowego. Rezygnacja z jedzenia mięsa to największy krok, jaki możesz zrobić, żeby nie przyczyniać się do cierpienia tych niewinnych i bezbronnych istot. Zacznij od wegetarianizmu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Nie zrozumie... IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.10.06, 21:49 Szkoliłem tam 2 psy rasy owczarek niemiecki, jestem bardzo zadowolony ze szkolen Pana tresera, w przyszlosci mam zamiar szkolic tam nastepne pupile, polecam innym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Nie zrozumie... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 19:01 wegetarianizm... od zawsze czlowiek spozywa mieso wiec na kij to zmieniac? Odpowiedz Link Zgłoś
ex2006 Wegetarianizm - pierwszy krok ku Człowieczeństwu! 17.10.06, 13:33 Gość portalu: Misiek napisał(a): > wegetarianizm... od zawsze czlowiek spozywa mieso wiec na kij to zmieniac? Żeby w końcu Człowiekiem, a nie mordercą :) Podobnie możnaby stwierdzić, że ludzie od dawna się zabijają, więc na kij to zmieniać - a jednak trzeba w końcu nauczyć się żyć bez zabijania :) -- weg.fora.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:13 Jestem prawie pewna że ten cały "treser"się tu reklamuje! Ale głupota ludzka nie zna granic więc nie wątpie że są tez oszołomy które metodami tego nie -profesjonalisty chca szkolić psy. W Polsce jest takie prawo,że każdy laik moze sobie otworzyć szkołę dla psów -wystarczy ze zarejestruje działalnośc gospodarczą i bedzie płacił podatki a nikt sie do niego nie doczepi. Nawet jeśli bedzie to robił nie zgodnie ze sztuką szkolenia psów. Dlatego taka placówka istnieje,a złamane siłą i karą psy po opuszczeniu tego miejsca sprawiaja masę kłopotów swoim włascicielom. Kto nie wierzy to niech przyjdzie na szkolenie prowadzone przez fachowców ze związku kynologicznego! Jest tam pani z wilczurem własnie po szkoleniu na Kożuchowskiej! Pies sprawia olbrzymie problemy.Jest agresywny i kto wie czy wkońcu poprostu nie bedą go musieli uśpic jak podgrysie komus gadło! Dlatego apeluję do społeczności.NIE MARNUJCIE SWOICH PSÓW U TEGO ZWYRODNIALCA,BO BEDZIECIE MIELI TYLKO PROBLEMY. Ja sama kiedyś obserwowałam jego "tresurę" w lasku . Widziałam jak zastraszony mały piesek trzesąc się ze strachu, szarpany na kolczatce miał wykonywać polecenia. Nie wytrzymałam i zapytałam człowieka o jego "dziwne "metody. Wyjasnił :"jak nie przywalisz to nie nauczysz".Tak jak z nieposłusznymi bachorami w szkole.Jak fika to mu trzeba przywalic żeby zrozumiał... żenujące co??.......... to jest właśnie "fachowiec z Kozuchowskiej!!!:(((((.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinia Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.10.06, 20:26 Chodząc na tresurę przez prawie DWA MIESIĄCE do tego pana nigdy nie usłyszałam przekleństwa ani obelżywych słów. Dlatego dziwię się, że do ciebie Aniu - osoby którą widział pierwszy raz- odezwał się w ten sposób!!! Ktoś tu zmyśla, żeby tematowi nie wiadomo dlaczego wywołanego, dodać pikanterii. Nie ładnie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:55 Oj oj oj!!! widzę , że tu nie chodzi o psy tylko o konflikt pani o pseudo "ania" z panem treserem. Ewidetnie chce mu ona zrypać opinie. wszystko wie i wszystko widzi, nawet wie jak sie zachowują psy po tresurze, cyt."Jest tam pani z wilczurem własnie po szkoleniu na Kożuchowskiej! > Pies sprawia olbrzymie problemy.Jest agresywny i kto wie czy wkońcu > poprostu nie bedą go musieli uśpic jak podgrysie komus gadło! > Dlatego apeluję do społeczności.NIE MARNUJCIE SWOICH PSÓW > U TEGO ZWYRODNIALCA,BO BEDZIECIE MIELI TYLKO PROBLEMY. > Ja sama kiedyś obserwowałam jego "tresurę" w lasku . > Widziałam jak zastraszony mały piesek trzesąc się ze strachu, > szarpany na kolczatce miał wykonywać polecenia." Droga ANiu zapewne jesteś sąsiadką Pana tresera i codziennie go obserwujesz, może napiszesz książkę o Panu treserze???????????? te wszystkie negatywne oceny to pewnie od Ciebie, nie ładnie się zachowujesz, bardzo nie ładnie!!!! Pozwól, że każdy właściciel psa sam zadecyduje czy warto iść do tego Pana z psem na szkolenie czy nie!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michu Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 217.116.110.* 13.10.06, 21:29 Aniu z całym szcunkiem dla Ciebie nie znasz się na tresurze jesteś chyba młodziutka i głupiutka, albo siejesz zament bo masz w tym cel. Uwazam że wszyscy którzy tresowali psy na Kożuchowskiej są bardzo zadowoleni.Wiem ze nawet inne firmy pocichaczu pdgladaja jak sie tresuje. Uważam ze właściciele swoich pupili nigdy by nie pozwolili traktować swoich ulubieńców w tak okrutny sposób jak Ty opisujesz. chyba naogladałas sie za duzo złych filmów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 21:52 Zgadzam sie z Tobą michu w 100%.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.ztpnet.pl 14.10.06, 11:28 Ustalmy więc jedną rzecz- czy podczas całego okresu szkolenia są przy tym obecni właściciele zwierząt? Ścierają się tu dwa poglądy metod na tresurę- jedna- karanie za złe zachowanie (szarpnięcie smyczą- kolczatka wbija sie w szyją, sprawia ból i przydusza) oraz nagradzanie dobrego zachowania, a ignorowanie złego. Jednym słowem wypowiadają się tu osoby o skrajnie róznym podejściu do zwierząt- nie wiem, czy wobec tego dyskusja ma jakikolwiek sens. Ja też kiedyś pozwoliłam tzw. treserowi, żeby spóbował obłaskawić mojego psa, który od szczeniaka panicznie bał się obcych ludzi i miasta w ogóle. Jego metoda- sprawimy, że pies będzie się bał bardziej mnie, niż tego co wokół, polegała właśnie tylko i wyłącznie na kolaczatce. Jeśli dorosły, silny mężczyzna gwałtownie szarpnie za smycz, kolczatka tak wbija się w ciało, że pies skowyczy z bólu. Mój pies w krótkim czasie na jego widok prawie sikał ze strachu pod siebie. Szybko zrezygnowałam z jego metod. Reasumując absolutnie nie zgadzam się teorią niektórych, że kolczatka to żadne zło. W rękach tresera może się stać narzędziem do wyrządzania strasznego bólu. Większość ludzi wyznaje teorię, że psy mają się ich słuchać, bo mają się ich bać. Powiedzmy sobie szczerze, wielu z nich sprawia przyjemność poddańcza poza psa (pochodzi do niego ze skulonymi uszami, na ugiętych nogach, bojąc się spojrzeć mu w oczy, często popiskując ze strachu- widziałam własnie takie zachownaia psa po szkoleniu na Kozuchowskiej). Że to jedyny sposób na ustawienie właściwego rozkładu sił w domu. Mają wtedy mniej więcej taki autorytet jak napakowany osiłek, który zastraszaniem i przemocą wyrabia sobie pozycję na osiedlu. A uwierzcie mi- nawet dla zwierząt można być dominantem wyłącznie za sprawą siły charakteru, a nie przewagi fizycznej. Nawet dla dobermanów i amstafów, jeśli się wie, jak postępować. Jest to zupełnie inny kontakt z psem, który wykonuje nasze polecenia z przyjemnością i radością. Zanim przeciwnicy podniosą tutaj larum, proponuję, żeby zapoznali się z metodami pozytywnego szkolenia używanymi na całym świecie (choćby z ksiażkami). W Szwecji np., nawet wybitnie agresywne psy, które normalnie u nas skazane by już były na uśpienie, wyciąga się z tego bez użycia przemocy. Takie psy są oddawane później do służb, np. policji, ale mieszkają normalnie z rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.10.06, 12:20 Najgorsze jest to,że wielu właścicieli nie potrafi zapanować nad o wiele mniejszymi psami niż dobermany czy amstafy, dlatego dochodzi do tak wielu pogryzień przez własnych pupili. Idąc dalej- duża ilość ludzi nie potrafi wychować nawet własne dzieci i wtedy tym "złym" jest nauczyciel.Szwecja nie jest też dobrym przykładem w zakresie wychowania, gdyż z wychowaniem nawet swoich dzieci maja ogromne kłopoty, więc gdy już coś im się jednostkowo uda, to jest to nad wymiar rozgłaśniane. Sądzę, żę tak duża ilość wypowiedzi pozytywnych, przede wszystkim ludzi, którzy sami byli świadkami szkolenia swoich pupili, może być wizytówką sposobu tresury tego pana. A że wszyskim się nie dogodzi, to to już inna sprawa. Ja osobiście, życzę Pani xxx sukcesów w wychowaniu pani psa Pani metodami, tylko żeby nie skończyło się to dla pani pobytem w szpitalu z powodu pogryzienia, a dla pani pupila - uśpieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorcia992 Do pani/pana XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 12:58 Moj pies rasy owczarek niemiecki jest właśnie szkolony na Kozuchowskiej i wie Pani/Pan co, o dziwo nie ma zadych zadrapań i ran od kolczatki, ba nawet z radością wykonuje polecenia i zawsze patrzy mi w oczy!!!! Uważam, ze zaden właściciel psa nie chciałby, alby jego pupil sie panicznie go bał, przychodził do niego z podkulonym ogonem, na ugiętych nogach!!! z całą pewnośćią to nie jest PRZYJEMNOŚĆ dla właściecieli psów jak to Pan/Pani ujęła!!! nie zgadzam sie z Pani/Pana teorią!!! Zapraszam na tresure na Kozuchowska, chetnie pokaze Pani/Panu jak moj pies wykonuje komendy, nawet moze Pan/Pani obejrzec jego szyje:)))) ps.podczas szkolenia pies jest zawsze ze mną!!! ja jestem zadowolona ze szkolenia i nadal będę chodzić do tego Pana, ale zgadzam sie z Panem Andrzejem, nie wszystkim da sie dogodzić:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do pani/pana XXX IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 00:40 Wybacz dorciu, ale to jest nielogiczne, żeby pies u którego stosowana jest kolczatka, mająca sprawic mu ból wykonuje polecenia z radością:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 19:00 ... i wtedy sie obudzilas.. Jakos moj pies po tresurze nie jest agresywny i nie chce nikogo pogryzc, akurat odwrotnie atakuje na komende. faktem jest ze zostal mocniej pociagniety za kolczatke, cwiczyl w kagancu, ale teraz jest wspanialy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 195.117.82.* 14.10.06, 18:44 Osobiscie bardzo polecam, moj pies z i z wrednego nie poslusznego przemienil sie w grzecznego i POSLUSZNEGO, czasem nawet jak pociagnie to jest to nauka "kija i marchewki" czasem pociagnie? trudno wlasciciela tez troszke zaboli, ale po 3 miesiacach pies zmienil sie nie do poznania. Polecam w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
pewna-pani77 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 14.10.06, 19:28 A Ty jesteś pewnie krewnym "tresera". Odpowiedz Link Zgłoś
luzyczanin Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 14.10.06, 20:15 Właśnie tam oddałem na "tresurę" swojego owczarka , jak zobaczyłem co się z nim dzieje - mało nie padłem z przerażenia . Mój pies z powodu karmy ( zlewki z przedszkola !) miał sraczkę gigant , był wychudzony i osłabiony a " specjalista " psa w takim stanie okładał kijem . Zgroza - PEŁEN NEGATYW O D R A D Z M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.orange.pl 14.10.06, 23:06 Ależ się tu rozwinęła polemika...jedno jest pewne-pies to zwierzę stadne,układa hierarchię.podczas wychowania należy zwracać na to uwagę..ja byłem zbyt miękki i mało systematyczny..chodziłem tam z psem na tresurę i jestem zadowolony z efektów.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.10.06, 11:10 Droga pani, ja nie jestem krewnym tresera i trochę denerwują mnie pani wypowiedzi. Może pani nie wie, ale każdy pies szczeka, czy wyje, więc uzasanione jest, że własnie te dziwęki słyszy pani podczas tresury./dziwne gdyby było inaczej!!!/Prawie rok temu zdecydowałem się skorzystać z usług tego pana i byłem bardzo zadowolony z przebiegu jak i osiągniętych efektów.Spotkania odbywały się codziennie. Uczyłem się razem z moim psem.Trwało to ok 2 miesięcy.Było dość trudno, bo zacząłem tracić kontrolę nad zachowaniem mojego psa/był po prostu przeze mnie rozpuszczony/.Dziś jestem dumny z Aresa. Jest aktywnym, żywiołowym i charakternym zwierzęciem. Ale to ja wychodzę z nim na spacer/a nie odwrotnie/.Przychodzi również gdy go wołam.Czuję się bezpiecznie, bo potrafi odstraszyć napastnika.Do szkolenia nikt nie używał kiji czy gumowych węży!!! tylko długa smucz i rękaw. Wypraszam więc sobie nazywanie kogoś sadystą, oszołomem itp., tylko dlatego, że chce mieć przyjaciela w domu,a nie ukrytego wroga gotowego nawet ugryść.Bez obaw polecam więc usługi tego pana, bo na prawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.ztpnet.pl 15.10.06, 21:49 Kiedyś przechodziłem obok laskiem na Waszczyka, i strasznie wyły psy jakby z bólu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:00 Żeby była jasność. Nie mam zamiaru nikomu "zrypać"opinii, tymbardziej,że "ten" pan ma ją już dostatecznie "zrypaną" u ludzi którzy przeczytali trochę książek na temat szkolenia psów. To co napisałam,to moje autentyczne z nim doświadczenie. Powaliło mnie to co widziałam!!! A tych któży wciąż nie dowierzają zachęcam do posiedzenia w lasku gdzie on szkoli i obserwowania co się tam dzieje i jakich on używa metod. Poprostu patrzcie.fACET NIE ZAMKNIE INTERESU BO WCIĄŻ WIELU NAIWNYCH i nieświadomych BĘDZIE do niego przychodzić.Jednak należy mieć nadzieję,że pod wpływem opinii publicznej i ludzi zainteresowanych -facet poprostu pojedzie na prawdziwy kurs tresury i nauczy sie to robic POPRAWNIE i fachowo. BEZ BICIA I BEZ STRACHU...nie łamiąc charakteru psów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:09 Tak sobie myślę,że warto byłoby żeby jakiś dzienikarz na poważnie zajął się facetem i tym tematem. Niech pogada z nim.Niech poobserwuje jego pracę.Niech porozmawia ze specjalistami w tej dziedzinie(ludzie po specjanych trudnych kursach i egzaminach)i zasięgnie ich opinii,niech zajrzy mu w papiery i sprawdzi -jakie ma skonczone szkolenia,niech porozmawia z ludzmi któży oddawali do nich swoje psy. Bradzo bym sobie życzyła,żeby ktoś gościa wkońcu prześwietlił i napisał jak jest naprawdę!!! Państwo dziennikarstwo.Macie temat.Macie pytania.Wystarczy troche wysiłku.Błagam!!zróbcie coś!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: 217.116.110.* 16.10.06, 22:07 czytam sobie te opinie i jak zwykle jedni za,inni niezadowoleni..Ale czytając twoje wpisy dochodzą do wniosku że Ty-pseudo Ania-jesteś najbardziej nawiedzona..widzę że masz się za wielką miłośniczkę psów.zabierasz głos w sprawie szkolenia-więc jak pojmuję masz jakieś doświadczenie..Ale jedno jest pewne-teksty typu pozytywne szkolenie,kolczatka be--to ZWYKŁE BANIALUKI!!! podobnie jak przy wychowaniu dzieci-bezstresowe wychowanie nie istnieje!!!...dzięki takim nawiedzonym mamy też coś takiego jak oszpecenie niektórych ras (mam na myśli zakaz korekcji uszu i ogona)-ktoś te rasy dawno temu stworzył w określonym wzorcu,więc po co to zmieniać...może należałoby pozbyć się całkowicie takich ras wedle Ciebie-aby ich nie męczyć...a gdzie prawo wyboru???pewnie masz i w tej sprawie wiele do powiedzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Drogi asie:) IP: *.ztpnet.pl 16.10.06, 23:33 Możesz mi odpowiedzieć na pytanie, co wiesz o szkoleniu pozytywnym, że uważasz to za banialuki? Zapewniam Cie,że fachowiec nie musi używać kolczatki do szkolenia, bo doskonale zna się na psach i potrafi dotrzeć do nich, bez stosowania przemocy. Z interpretacją bezstresowego wychowania dzieci jest u Ciebie kiepsko:( A co do kopiowania, w jakim celu należy to robić według Ciebie? Te opinie przypominają mi reklamy środków na odchudzanie w kolorowych gazetach- wszyscy są zadowoleni ale żadnych konkretów:) Może tak osoby zadowolone napisza coś więcej, jakimi certyfikatami może pochwalić się Pan treser i jak wyglądają jego metody?:) Inna Ania niż ta powyżej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobu Re: Drogi asie:) IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.10.06, 10:17 Jeżeli chodzi o tzw. szkolenie pozytywne trzeba zacząć od szczeniaczka. Trzeba mieć bardzo dużo wiedzy na ten temat i bardzo duzo czasu, aby efekty były zauważalne. Gdy popełni się błędy, właściciel staje się podwładnym psa.I co wówczas zrobić? Wtedy , tak jak w szkole, sięga się do innej metody. Nie uważam, że kolczatki są złem. W przypadku wielu ras są nawet zalecane, aby ograniczać w psach dążenie do dominacji. Nie zostaje się ekspertem po przeczytani jednej książki, a na dany temat można wypowiadać się na podstawie własnych do doświadczeń /i tego ci chyba najbardziej brakuje/. Ty Aniu jesteś za bardzo przemądrzała i niegrzeczna, bo forsować swoje zdanie można, ale nie obrażając wypowiadających się na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Drogi asie:) IP: *.ztpnet.pl 18.10.06, 00:11 Można metodami pozytywnymi szkolić psa dorosłego i tez osiągnąć zamierzone efekty, przemoca nic nie zdziałasz. W przypadku jakich ras są zalecane kolczatki i dlaczego? Nie rozumiem czegoś, nie znasz mnie nigdy nie widziałeś i na jakiej podstawie sądzisz, że przeczytałam jedna książkę i że mi brakuje doświadczenia?Przecież to jest zarzut conajmniej smieszny:)) Kto tu jest niegrzeczny? W którym momencie kogoś obraziłam, możesz mi pokazac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Do Ani IP: 217.116.110.* 17.10.06, 16:38 Pozytywne szkolenie można stosować do wieku kilku miesięcy psa.Później pies każdej rasy będzie się starał wywalczyć miejsce w "stadzie".A o dziwo w pogryzieniach przodują psy ras małych!!!Tak,tak!!!A dlaczego???Bo je lekceważymy, źle układamy-czyli zbyt grzecznie,pozytywnie,staramy się je "zagłaskać".Ato też psy,niczym nie różniące się charakterem od dużych psów..Jamnik się nie widzi w lustrze-wydaje mu się często że jest lwem.Ile razy się widzi jak taki mały pies atakuje dużego,szczeka na ludzi-a z tego są tylko kłopoty,zatargi sąsiedzkie.Jako właścicielom często trudno nam się przyznać,zazwyczaj się wstydzimy że jamnik czy spaniel nas teroryzują....Wszystkie psy pracujące(policja,straż graniczna itp)są tresowane- a tak ładnie to się ogląda na pokazach różnego radzaju i nie wnika się w szczegóły-niestety jak to w tym najdziwniejszym kraju bywa i tu mamy styczność z podwójną moralnością,wypisywaniem mądrości"dziwnych ludzi"...Przychodzących do mnie właścicieli dzielę na normalnie myślących i nawiedzonych.Nawiedzony opowiada jak to piesek ma dobrze,jaki jest ułożony, jaki grzeczny-a prawda jest taka że po ich wyjściu nie mogę poznać gabinetu,każde badanie to straszna walka,zęby, stres...Sto razy wolę groźne rasy, psy o wielkich zębach ale na kolczatkach ,przy mądrych właścicielach .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Do asa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 00:17 Hej asie) Przerażają nie ludzie twojego pokroju. Ciekawi mnie czy masz dzieci i czy jeśli je masz to wychowyjesz je używając siły i przemocy??? Jakim skrzywionym dorosłym będzie stłamszone,fizycznie karane dziecko??pewnie bedzie miało traumę przez całe życie:(( A wracając do faceta z Kożuchowskiej to obserwacja i ewentualnie artukuł w gazecie i ujawnienie opinii publicznej,że koleś to laik bez żadnego przygotowania i w dodatku brutal zniechęci właścicieli psów do powierzania mu zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Do ani IP: *.orange.pl 18.10.06, 23:39 Twoje słowa to zwykłe ble ble...Czy jesteś w stanie pokazać jednego psa który został nauczony czegokolwiek metodą pozytywną???? Ty nie wiesz o czym mówisz...Może mały pokaz takich psów?Ale nie bieganie za piłeczką,slalom koło tyczek.Chiałbym ujrzeć przybieganie psa do właściciela,chodzenie na smyczy- rzeczy potrzebne w życiu codziennym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do asa IP: *.ztpnet.pl 22.10.06, 02:13 Oczywiście, że jestem w stanie pokazac psa szkolonego metoda pozytywną i pies potrafi nie tylko wymienione przez Ciebie komendy, ale dużo więcej. Proponuję obejrzeć zawody obedience, gdzie psy są szkolone właśnie bez przemocy. Wiem o czym mówię, szkolenie bez użycia przemocy proponuje Pani Mrzewińska, która jest w Polsce autorytetem w dziedzinie szkolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali do Awanturnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.06, 12:33 Sprawdziłam wszystko dokładnie i tu cię zmartwię. Nie ma żadnego przepisu mówiącego o tym że osoba szkoląca psy osobie prywatnej musi mieć jakiekolwiek kwalifikacje (wyjatek stanowią psy które potem pełnią słuzbę w policji lub innych tego typu jednostkach), idąc do tego Pana na szkolenie ze swoim Pupilem możesz to sprawdzić, jeśli ten Pan nie ma kwalifikacji możesz udać się gdzie indziej, jesli chcesz u niego szkolic Psa to jest twój własny i świadomy wybór. Analogiczna sytuacja jest z opiekunkami do dzieci, możesz sobie wziąść opiekunkę do dziecka bez żadnych kwalifikacji i przygotowania pedagogicznego i nikt o to nie może mieć do ciebie pretensji lub wybrać opiekunkę po studiach z dyplomem. I jeszcze jedna sprawa którą cię zmartwię ten Pan prowadzi działalność gospodarczą i płaci podatki to też jest do sprawdzenia i ja to sprawdziłam. I ja nie bronię tego Pana tylko odpowiadam na twoje pytanie co udało mi się ustalić, nigdy nie miałam doczynienia z tym Panem ponieważ mój pies nie wymaga szkolenia ( aby pełnił funkcę psa obronnego jest za mały, rasa York, a chodząc z nim na spacer nigdy nie spuszczam go ze smyczy ponieważ jestem odpowiedzialnym posiadaczem psa i nie łamię przepisów mówiących o tym, że pies na spacerze powinien mieć założona smycz)Więc daj sobie spokój z opluwaniem Gościa tylko najpierw sprawdż te fakty a potem dopiero rób Awanturę. Odpowiedz mi na pytanie, który z naszych ministrów ma kwalifikacje i certyfikaty aby nim być Lepper?Giertych?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do Awanturnicy IP: *.ztpnet.pl 24.10.06, 23:07 Wybacz Ali, ale dla mnie ktoś kto zajmuje się szkoleniem psów, musi posiadać jakieś kwalifikacje, to świadczy o jego fachowości. Nie powierzyłabym psa osobie, która takich kwalifikacji nie ma, która się nie dokształca w tym kierunku, bo skrzywić psychikę nie jest trudno, ale naprawić jest wielką sztuką, która czasem może nie przynieść efektów. Może ten wątek Cię trochę oświeci: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32866 A tak na marginesie po to jest forum, żeby się wypowiadać, a jeśli Tobie nie odpowiada to co piszę, to wcale nie musisz tego czytać. Każdy pies wymaga szkolenia, jest jeszcze coś takiego jak PT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Re: do Awanturnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.10.06, 11:09 Aniu mój post przeczytałas wyrywkowo! przeczytaj jeszcze raz uważnie. Nikt cię nie zmusza abyś oddała psa na szkolenie do tego Pana, ludzie którzy oddają tam psy robią to świadomie i z własnej nie przymuszonej woli. Nie przesyłaj linków stron które nic nie wnosza tylko podaj mi chodż jedną ustawę mówiącą o tym, że osoba mająca działalność gospodarczą - Szkolenie psów musi miec szkolenie i certyfikaty. Upewnij się czy ten Pan ma jakieś certyfikaty a dopiero póżniej mieszaj go z błotem na forum (zniżasz się do poziomu naszych polityków a uważałam cię za osobę inteligentną) Czy jeśli moim dzieckiem zajmuje się opiekunka bez wykształcenia pedagogicznego, to ona skrzywdzi psychikę mojego dziecka? Litości!!!!! I co to jest PT? Jeśli jesteś taką miłośniczką zwierząt i ta sprawa cię bulwersuje zgłos sprawę na policję i to szybko, tylko zanim podejmiesz jakiekolwiek działanie sprawdź, spytaj. To jest bardzo nieetyczne kogoś pomawiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do Awanturnicy IP: *.ztpnet.pl 26.10.06, 23:59 Ali, Ty też nie czytasz moich postów uważnie:) Nie mieszam z błotem tego Pana, tylko usiłuje się dowiedzieć, czy ma jakieś uprawnienia na szkoleniowca i jakie metody stosuje,jak dotąd bez efektu.Link podałam po to, zebyś mogła zobaczyć wypowiedź fachowca,znającego temat, że każdy może sobie taką działalność założyć i nie musi mieć certyfikatu. Nie jest także pod kontrolą ZK taka szkółka. Co oznacza, że różne niepokojące rzeczy moga tam mieć miejsce i dlatego każdy właściciel powinien taką szkółkę sprawdzić.Nie porównuj prosze opiekunek dzieci do szkoleniowców, to sa zupełnie odrębne tematy. Wyraziłam też swoje zdanie,że używanie kolczatki jest barbarzyństwem i szkoleniowcy nie stosują tej "pomocy" a do tego chyba mam prawo? Chyba, że mylisz mnie z inną osoba, która tez używa nick "Ania" ale jest z tpsa:) PT-szkolenie na psa towarzyszącego: www.tresura.pl/reg_pt1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Re: do Awanturnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.10.06, 09:33 Aniu!!!!! Litości !!!! Dlaczego próbujesz dowiedzieć się tego na forum?Pójdź do niego i spytaj się go o kwalifikacje zobacz jak wygląda szkolenie a nie sugeruj się tylko domysłami i wyssanymi z palca opiniami. Jeśli jesteś taką miłośniczką zwierząt i stawiasz na pierwszym miejcu psychikę psa nad psychiką dziecka to czegoś tu nie rozumiem. A właściwie rozumiem - próbujesz narobić temu Panu koło DUPY!Tylko nie wiem co tobą kieruje? W ostatnim numerze Wprost był art. o wściekłości Polaków, mam wrażenie, że ten art. był o tobie. Sama przyznałaś a właściwie jakiś tam specjalista, że nie trzeba mieć zezwolenia na szkolenie psów. O jakich niepokojących rzeczach mówisz? Sprawdź!!!!!!Sprawdź!!!!! Wyobraź sobie że wczoraj byłam na tym szkoleniu moja przyjaciółka szkoli tam swojego Goldenrotriwera i nic niepokojącego nie zauważyłam. Byłam zaskoczona faktem, że podczas szkolenie Pan odebrał telefon z policji. Policja prosiła go o pomoc( w mieszkaniu znaleziono starszego pana który zmarł jednak nikt nie mógł wejść do mieszkania poniewaz był tam bardzo agresywny pies)dlaczego właśnie jego poproszono a nie gogoś ze związku krynologicznego???? Nie daje ci to do myślenia. Zmroziło mnie kiedy zobaczyłam na pozór łagodnego psa jak reaguje na pozoranta, nie chciałabym spotkać tego psa na ulicy bez porządnej smyczy. Kiedy pies rzucał się na pozoranta Pan pociągnął za smycz z kolczatką wydając komendę Pies natychmiast zareagował. Mojej przyjaciółki psu nie stała się żadna krzywda, potem dokładnie obejżałam szyję psa czy były jakieś ślady po kolczatce nic takiego nie było. Pan mówił że po szkoleniu nie trzeba używać kolczatek. tylko zdecydowanie pociągnąć wydając komendę. Używanie kolczatki droga Aniu nie jest barbarzyństwem jeśli jest ona stosowana ostrożnie. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że ten Pan albo ktoś kto używa kolczatki celowo pociaga co chilę żeby mieć frajdę, że pies cierpi. Pies żucając się na pozoranta słysząc komendę i czujac pociągnięcie wycofuje się bo też sam sobie nie chce zrobić krzywdy Myślę, że dalsze przekonywanie cię nie ma sensu, skoro ograniczasz się do zasłyszanych gdzieś tam informacji jak to psy na Kożuchowskiej są torturowane. Próbujesz nakręcic tu na forum całe towarzystwo mając w tym swój cel. Zadajesz ciągle pytania ale sama nie dążysz do sprawdzenia tych informacji. SPRAWDŹ I NIE ZADAWAJ GŁUPICH PYTAŃ, na które obawiam się znasz doskonale odpowiedź(jak wygląda szkolenie u tego Pana?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do Awanturnicy IP: *.ztpnet.pl 02.11.06, 00:07 Ali, oczywiście, że tak zrobię jak piszesz, ale nie zaszkodzi zrobić mały rekonesans na forum:)Na razie cierpię na chroniczny brak czasu, co widac w udzielaniu odpowiedzi tutaj na forum:) Gdzie ja napisałam, że stawiam na 1 miejscu psychike psa? Teraz ja Cię nie rozumiem. Nigdy się nie porównuje psów do ludzi, a opiekunka do dziecka i szkoleniowiec nie maja ze soba nic wspólnego. Gdzie ja napisałam, że chcę zrobić mu koło d...? Nie wiem , ale dalsza dyskusja z Tobą traci sens, bo nie rozumiesz w ogóle o co mi chodzi i wysuwasz jakieś chore insynuacje. Ja nie napisałam, że ten Pan nie ma kwalifikacji, bo cały czas próbuję sie tego dowiedzieć od forumowiczów i chyba się okazuje, że nikt tego nie sprawdził. Nie trzeba mieć kwalilifikacji, ale ich zrobienie może zagwarantować, że jednak osoba je posiadająca zna się na psach, przeczytaj sobie z regulaminu, jak się zostaje instruktorem, to przykład ze ZK Z Regulaminu ZKwP INSTRUKTORZY Dla zapewnienia odpowiedniego poziomu szkolenia psów stawia się określone poniżej wymagania kadrze szkoleniowców, których kwalifikacje muszą być potwierdzone zdaniem egzaminu. Kandydatów do egzaminów typują OKSP, a wniosek musi być zatwierdzony przez Zarząd Oddziału. Kadra instruktorska to: - młodszy instruktor szkolenia psów, zwany potocznie treserem, - instruktor szkolenia psów, - starszy instruktor szkolenia psów. Młodszy instruktor szkolenia psów uzyskuje ten tytuł po zdaniu egzaminu przed komisją wyznaczoną przez Główną Komisję Szkolenia. Kandydat musi posiadać odpowiednią wiedzę, predyspozycje dydaktyczne, kulturę osobistą. Powinien być odpowiedzialny i zaradny. Cechować go powinna spostrzegawczość, odwaga, cierpliwość i umiejętność wyciągania wniosków z zachowań zarówno psów, jak i przewodników. Kandydatów na młodszych instruktorów obowiązuje członkostwo w ZKwP przynajmniej 5 lat oraz wyszkolenie psa na stopień PT oraz IPO-1, -2. Zakres wymagań egzaminacyjnych na młodszego instruktora: 1. Ogólna znajomość anatomii i fizjologii psa. 2. Ogólna znajomość szczepień ochronnych i najbardziej rozpowszechnionych chorób psów. 3. Znajomość żywienia psa młodego i dorosłego. 4. Znajomość popularnych ras psów i możliwości ich szkolenia. 5. Podstawowe informacje o organizacji Związku na podstawie Statutu ZKwP. 6. Znajomość psychiki psa. 7. Znajomość regulaminów szkolenia i regulaminów wszystkich egzaminów przeprowadzanych w Polsce. 8. Znajomość metod nauczania psa w zakresie posłuszeństwa, obrony i pracy węchowej. Młodszy instruktor szkolenia może zostać instruktorem szkolenia po odbyciu 3 lat stażu w pracy społecznej przy szkoleniu psów w Związku, drogą uchwały GKSP po uzyskaniu pozytywnej opinii Zarządu Oddziału macierzystego. Musi też w tym czasie wyszkolić psa do IPO-3. 8 Starszym instruktorem szkolenia zostaje instruktor – analogicznie jak młodszy, poza obowiązkiem wyszkolenia psa do IPO-3 Instruktorzy szkolenia psów powinni działać społecznie na korzyść i w interesie Związku. Jeżeli działalność instruktora jest nieetyczna, szkodliwa dla Związku Kynologicznego lub nie dotyczy zadań Związku, Główna Komisja Szkolenia Psów może uchwałą odebrać mu ten tytuł. Teraz już wiem, dlaczego tak zaciekle bronisz Pana tresera i usiłujesz mi coś wmówić:) Twoje zdanie na temat szkolenia nie jest obiektywne, bo jeżeli nie masz pojęcia co to jest PT, to nie ma co się wdawać w szczegóły:). Kolczatka moja droga jest w niektórych krajach zabroniona i widze że nie masz pojecia na temat jej używania. To co opisujesz można równie dobrze robić bez kolczatki. A propos policji, nie wiem dlaczego jesteś zdziwiona telefonem, bo przecież Pan był policjantem i dawne znajomości pozostały, a policja niestety swoje psy trzyma w złych warunkach idz.zgora.pl/forum/viewtopic.php?t=803, to też o czymś świadczy. Ali skończmy tę dyskusję, bo i tak przez swoją wściekłość popełniasz podstawowe błędy ortograficzne i nawet nie zadałaś sobie trudu żeby sprawdzić, czy dobrze napisałaś rasę psa Twojej koleżanki.I jeszcze piszesz że ja zadaję głupie pytania, jak Ty nawet nie potrafisz pisac po polsku,tylko zajmujesz się krytyka innych. Najpierw zacznij od siebie. Na tym kończę dyskusję z Tobą, bo szkoda mi czasu. Nie zamierzam czytać twoich postów, takze nie masz się co trudzić, bo tylko bardziej się skompromitujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Re: do Awanturnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.11.06, 07:24 No i koleżanko droga teraz to już sie ujawniłaś, mieszkasz na oś. Wygoda a wiesz co takiego cię zgubiło? To że napisałaś, że ten Pan był milicjantem!!!! A to wcale nie jest prawdą! Buchachacha!!!!!! No pokazałaś klasę - Obrończyni Psów się znalazła. Czyli moja teoria się sprawdziła, chcesz mu narobić koło D... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: do Awanturnicy Ani IP: *.orange.pl 02.11.06, 22:26 A ty dalej swoje ...tylko atakujesz...już i policjantom się zebrało...hahahahaha Jesteś z tych co mówią:dajcie człowieka a paragraf się znajdzie-rozumując po twojemu wszystkie psy mają niewłaściwe warunki.Masz tyle jadu że gdybyś się ugryzła umrzesz hahahaha.aaaa.. no i dalej ragulaminy,cytaty i ble ble ble...JESTEŚ ZWYKŁĄ TEORETYCZKĄ-NAJGORSZĄ RASĄ,CO TO SIĘ NACZYTA I TAK KLEPIE ! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.ztpnet.pl 18.10.06, 00:23 Masz rację Asie co do małych psów, to one głównie sieją terror na ulicach i dla mnie sa bardziej nieobliczalne niż psy dużych ras:) A wracając do kolczatek,można je zastąpić obrożą, która nie sprawia psu bólu:) Nie wiem jak się szkoli psy w służbach, możliwe że tak jak piszesz, ale wiem jak się szkoli pozytywnie i jakie są efekty tego szkolenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorcia Re: Do Ani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 12:38 Droga ANiu!! jeszcze tak przemądrzałej osoby dawno nie widziałam. Zachowujesz się jakbyś było treserem psów z 30letnim doświadczeniem!!! a tak naprawdę g....wiesz! Obrażasz tu i Pana z Kozuchowskiej i osoby, które szkolą tam psy!! Skoro ludzie chodzą do tego pana ze swoimi pupilami i zgadzają się na szkolenie jakie ten pan proponuje to nie wpierdzielaj się!!! Każdy ma prawo wyboru!! To my właściciele psów sami zadecydujemy co jest najlepsze dla naszych pupili, gdyż to my je znamy najlepiej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.ztpnet.pl 22.10.06, 02:15 Droga Dorciu, ja nie widziałam dawno tak mało kulturalnej osoby:)Mam wrażenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Do Dorci IP: *.ztpnet.pl 22.10.06, 02:20 Droga Dorciu, a ja nie widziałam dawno tak mało kulturalnej osoby:)Mam wrażenie, że jesteś blisko związana z Panem treserem:) Nie obrażam Pana tresera, a jeśli tak to wskaż w którym miejscu. Może zamiast tak emocjonującego postu, dowiem się wreszcie, jakie kwalifikacje ma Pan treser? Bo jak do tej pory nie uzyskałam odpowiedzi od osób, któe pisały, że tam szkoli swoje psy. To, że ludzie chodza szkolić tam psy o niczym nie świadczy, o "fachowosci" szkoleniowca świadczą posiadane przez niego certyfikaty.Szkoleniowcem niestety może zostać każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szarik Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.ztpnet.pl 16.10.06, 23:21 A to czaami nie Nesterowicz z SLD ? Odpowiedz Link Zgłoś
meg262 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 17.10.06, 22:42 Ależ tu się temat rozwinął.... A może ja poprostu tam pojadę a jak coś zobacze, nagram na kamerkę i każdemu zainteresowanemu prześle na maila i prawda wyjdzie na jaw?...co myślicie o tym? tylko teraz to pan treser może być ostrozniejszy...he he... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mira Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.10.06, 23:25 Pan treser juz sie zwinął chyba z lasku:) Od kilku dobrych dni jest cisza i spokój. Nie sądze żeby bał się dziennikarzy czy TOZ ale w jednym z wczesniejszych postów pojawił się wątek ewentualnego zainteresowania się sprawą jego biznesu przez Urząd Skarbowy... I wszystko jasne. A swoją drogą zastanawiam się czy właściciele psów gloryfikujących tego pana też wychwalaliby np. przedszkolanki, które metodą kija uczyłyby ich dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.10.06, 15:03 byłam wczoraj na tresurze w lasku więc nie wiem o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg262 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.ztpnet.pl 18.10.06, 00:26 Jeżeli masz taką możliwość to prosze Cię bardzo-sfilmuj i wtedy zobaczymy jak jest w rzeczywistosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
meg262 Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 18.10.06, 13:58 "gość meg262" ten login jest zajęty, jak widać Odpowiedz Link Zgłoś
zielonagorka Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... 18.10.06, 18:56 Chciałam zakomunikować,że poszłam na spacer z moim wilkiem do lasku za domem tego człwieka ale niestety go tam nie było!!:( Boję się ryzykować zdrowia psychicznego swojego psa,po tym co tu przeczytałam. Dlatego byłoby super,żeby ktoś z Wyborczej naprawdę zrobił artykuł o tym treserze.Czy komuś się chce???????????haloo!!!!!:) Myślę,że bez dwóch zdań warto przeprowadzić dziennikarskie śledztwo. Bo jeśli to zło które sie tam dziej jest prawdą to trzeba faceta wyeliminować. Ja póki co na własną ręke szkolę swojego malucha.Obkupiłąm się w książki i nie ma tam SŁOWA o przemocy!!przemoc w tresurze działa wręcz odwrotnie - pies głupieje! Więc śmiem twierdzić,że jeśli prawdą jest to,żefacet szkoli \ w brutalny sposób i bez papierów to tymbardziej należy mu to uświadomic,bo to może jest poprostu psychol sadysta!!!!?:((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: do zielonejgorki IP: *.orange.pl 18.10.06, 23:28 Gdy już zabierasz głos to niech to będzie wypowiedź coś wnosząca a nie stek złosliwych,zajadłych,niczym nie popartych słów!!!!!!Nikogo nie można obrażać!!!! Widzę że brak Ci ogłady,taktu i napewno kultury...Często przeglądam opinie,zabieram głos,spieram się-coś mozna wynieść z takich polemik...Ty tylko niepotrzebnie zajmujesz miejsce...Bardzo nie lubię takich jak TY!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medza Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 11:14 Witam Ludzie czy wy nie widzicie, że nagonkę na tego gościa robi jedna i ta sama osoba, która loguje sie pod róznymi nicami! Wystarczy uwaznie poczytać i wszystko jasne, nie trzeba być detektywem aby stwierdzić kilka faktów. Osoba która, to pisze mieszka w najbliższej okolicy lasku, świadczy o tym wpis, że ta osoba codziennie tam bywa i ponoć widzi te maltretowane psy. Gdyby tej osobie naprawde zależało na psach to by się ujawniła i zgłosiła sprawę na Policję. Jeśli ktoś twierdzi, że jego pies po tresurze u tego Pana ma zwichrowaną psychikę niech to zgłosi na policję poda gościa do sądu, jeśli są podejrzenia, że nie płaci podatków zgłosić to do urzędu skarbowego, po co chować się za drzewami i ukradkiem nagrywać tresurę wystarczy porozmawiać z osobami których psy były szkolone u tego pana albo przejść się na to szkolenie, a nie że, moja znajoma mi powiedziała, że jej znajomej pies..., albo czytać na forum jakies nie sprawdzone informacje i potem je rozpowiadac (to jest karalne). Jedno moi dzrodzy chciałam wam uświadomić, że jedna osoba z najbliższego sąsiedztwa tego Pana ma do niego jakieś pretensje a wy dajecie się ponieść emocjom i hasła tego typu że gość jest nietykalny bo pracował w milicji bawia mnie do łez ( on nie pracował w milicji i to znowu fakt, że ktos go chce uziemić i oczrnić). Nie ma osoby nietykalnej, mój brat jest w policji i z tego co mi mówił, że policja często korzysta z pomocy tego pana w momentach kiedy mają doczynienia z agresywnymi psami i nie raz kończyło się to dla niego założeniem kilku szwów i że gość to fachowiec, ale jeśli łamie prawo to policja musi się nim zająć beż żadnych sentymentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorcia Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:34 Masz rację Medza!! ta osoba, która chce Panu treserowi zaszkodzić to Pan z osiedla Wygoda. Niech ten Pan sie zajmie własną rodziną i ogródkiem!!! nie tylko obraża Pana tresera, ale także nas- osoby które szkolą tam psy. Bo oczerniać kogoś bezpodstawnie przez internet to jest poporstu świństwo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medza Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 14:00 I to karalne świństwo, dziwię się tylko temu panu z tresury,że nie zgłosił tego faktu na policję, bo przez takich zawistnych ludzi niejedna firma już zbankrutowała. Zastanawiam się tylko czym ten jegomosć się kieruje robiąc takie świństwa? Ale jak to mój osobisty "Małżowinek" powiada, "że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Kalinowski Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.10.06, 19:33 Niech sie wiec Pan super treser wypowie bez logowanie sie pod kilkoma roznymi nikami z imienia i nazwiska. Niech udokumentuje swoje kwalifikacje. A renoma dla tego pana niech bedzie to, ze absolutnie nie poleci go zwiazek kynologiczny w ZG. tamtejsi WYKWALIFIKOWANI instruktorzy, posiadajacy dokumenty na tresowanie psow, mowia o nim jednoznacznie. Jednoznacznie zle. I napewno nie chodzi tu o konkurencje. Bo facet po pierwsze jest drozszy, a po drugie nie certyfikuje psow. I niech mnie poda na policje, ze go obrazam. Marcin Kalinowski Wlasciciel psa zaliczanego w mysl polskiego prawa do ras uznanych za agresywne. Zalegalizowanego i z pozwoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:57 Ale się stary nagadałeś...To wszystkie twoje wypociny????Pamiętaj-nigdy konkurencja nie powie dobrze o konkurencji,więc się nie dziwię że związek źle mówi o każdym kto też ćwiczy psy...A druga sprawa to kwalifikacje-że ktoś ma papiery na coś to już będzie super w tym fachu?????Człowieku tu nie chodzi o medycynę czy prawo,obudź się!!!!!!!!!! A skoro facet jest drogi a przychodzą do niego ludzie to chyba nie jest zły- I O TO WŁAŚNIE CHODZI!!!!!!!!!!JA TEŻ UWAŻAM ŻE SMRÓD W TYM FORUM ROBI JEDNA OSOBA,A NIEKTÓRE OPISY KWALIFIKUJĄ SIĘ DO ZGŁOSZENIA O OBRAZĘ...FORUM NIE TEMU POWINNO SŁUŻYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.10.06, 12:51 Witam Chciałam Panu opowiedzieć pewne zdarzenie. Otóz wracając ze Żłobka przy ulicy Wiśniowej z dzieckiem (dziecko biegło przedemną 4 m), Synek został obszczekany i ugryziony przez psa było to dwa lata temu), mimo że pies był przywoływany przez właściciela, przed wieksza tragedią uchroniło moje dziecko moja szybka reakcja, czyli osłonięcie dziecka i mocny kop wymieżony psu. Zarządałam od właściciela karty szczepień psa, jakiez było moje zdziwienie gdy w książeczce szczepień znalazł się dokument iż pies był szkolony w Zwiazku Krynologicznym. Moje dziecko do dzis dnia jak widzi psa na spacerze to wskakuje na ławki albo mi na ręce. Do czego zmierzam nie wazne gdzie i jak był szkolony pies, najważniejsze są efekty tego szkolenia. Nie wiem co Pan rozumie pod pojęciem Wykwalifikowany Instruktor, jesli ktos nie ma doswiadczenia w szkoleniu psów to żaden dokument stwierdzajacy odbyte szkolenia mie pomoże. Myślę (nie wiem jak jest naprawde) że nie jest potrzebny żadny certyfikat do szkolenia psów, chyba że ten pies pełni służbę w policji lub innych jednostkach. Myślę, że gdyby nie było efektów szkolenia psów przez tego Pana napewno nie miałby aż tylu klientów. Nie mogę stwierdzić, że w związku Krynologicznym żle szkolą psy, bo to co spotkało mnie i mojego synka mogło się przydarzyc z udziałem psa przeszkolonego na Kożuchowskiej, to wszystko zależy jakie podejście ma własciciel czworonoga i od psychiki psa. Spotkałam sie tez z panem który miał szkolonego psa w Gdańsku wszystko byłoby o.k. gdyby nie to, że jak pies Widział drób na podwórku albo kota to dostawał wscieklizny i żadne komendy nie skutkowały Pozdrawiam Alicja Wysocka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Re: Tresura psów na Kozuchowskiej... IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.11.06, 07:11 Aleś ty jesteś nudna, a ty dalej swoje!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś