waynegretzky
06.01.07, 00:48
Należy zacząć od tego, że żadna z wymienionych osób prócz obecnego Prezydenta
Miasta rąk czystych nie ma. Posługiwanie się półprawdami też do rozwiązania
problemu nie przybliży. Głównymi winowajcami zaistniałej sytuacji są ówcześni
miejscy notable Listowski i Bambrowicz. Wymieniana spółka Baupro też nigdy
stroną negocjacji nie była. Jej właściciel, obywatel Niemiec pan Paul Geber,
który oszukał wielu swoich kontrahentów i pracowników, miał wprawdzie placet
inwestora, który oferował najlepsze warunki przetargowe, ale tylko i
wyłącznie na aranżację spotkania z władzami miasta. W zamian za to miał
obiecane zlecenie na sporządzenie projektu architektonicznego. Wiem o tym
dobrze, bo to ja negocjowałem w jego imieniu z Listowskim. Listowski w
trakcie rozmów oraz w wywiadach prasowych oświadczał, że z firmą Plaza
żadnych rozmów nie będzie już prowadził. I nagle, na 4 dni przed ustalonym za
moim pośrednictwem spotkaniem z najlepszym oferentem oświadczył (tylko na
łamach prasy, bez uprzedzenia mnie o tym), że jedynym godnym partnerem jest
firma Plaza... Przydał się wtedy sprawdzony pretorianin pan Jarząbek, do
którego bloków wyeksmitowano ludzi z ul. Dąbrówki. Oczywiście za miejskie
pieniądze. Po tej porażce spółka Baupro próbowała dalej ugrać swoje przy
powstawaniu "galerii grafitt", ale odepchnięto ją bo jedynym właściwym
partnerem znów okazał się dla pana Listowskiego pan Jarząbek. Kolejny
przekręt. Już bez mała rok temu w rozmowie z jedym z prokuratorów
powiedziałem, że posiadam gro informacji na temat tego gigantycznego
naciągnięcia kasy miejskiej na spore pieniądze, ale do dnia dzisiejszego nikt
nie wyraził zainteresowania...