Gość: stary zgred
IP: *.zgora.dialog.net.pl
16.04.03, 09:23
Właśnie wracałem z zakupów obok mojej byłej podstawówki, obecnie Gimnazjum
nr2. Patrzę i oczom nie wierzę. Z szkolnych zieleńców stare liście zamiata
trzech facetów, którzy na gimnazjalistów na pewno nie wyglądają...
Pytam więc gdzie ta bieda w oświacie??? Czy szkołę tak stać na trzech
sprzątaczy bo nie wierzę, że faceci robią to charytatywnie.
Ale to nic. Kiedy ja chodziłem do tej szkoły to te same zielence (nazywane
wtedy sektorami) sprzątaliśmy my czyli uczniowie. A tu faceci ganiają z
miotełką a młode byczki z gimnazjum śmieją się na murku!
Tak na marginesie to sektory za moich czasów lśniły czystością a teraz wokół
Gimnazjum nr2 brud, że aż nie-miło! Trzej panowie z pośredniaka nie zapewnią
porządku na tak dużym terenie.. a w szkółce 1200 uczniów...
Czy aby "bezstresowe" wychowanie nie osiągnęło w tym kraju rozmiaru absurdu???