Gość: zyziu Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:48 Byłem swego czasu przez kilka miesięcy w ZG, pracowałem w dużej firmie. Najbardziej podobało mi się, że za 10 zł dojadę taxi wszędzie. W weekendy zmieniałem klimat i jechałem gdziekolwiek. Nie macie się o co dąsać. Jest prawdą, że ZG to małomiateczkowa dziura i na plus zaliczyć trzeba, że nie jest jeszcze zapyziała - ale jak nie popracujecie nad tym to z czasem będzie zapyziała. Odpowiedz Link Zgłoś
stupendo Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 19.02.07, 17:10 Specjalnie nie czytałem żadnych poprzednich postów w tym wątku. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to: "przesada". Przesadą jest takie stawianie rzeczy. Owszem, wiele jest "lejów po bombach" w tym mieście i wielu przez ratusz przewinęło się nieudaczników, ale nie można kończyć artykułu refleksją: "pakujcie manatki, tu wszystko stracone". Tak by było zbyt prosto. Zawsze powtarzam, że zbyt późno na odniesienia do Wrocławia, czy do Poznania. To w PRLu postanowiono że zachód będzie tak zasiedlany. Pozwolono rozwijać się mniejszym miejscowościom wokół Zielonej Góry, stąd mamy ponad 50-tysięczną Nową Sól, spory Żagań i Żary. Dlatego ZG liczy mieszkańców tylu ile liczy. To już jest poza sporem i biadoleniem. Trzeba tu stowrzyć prężne KAMERALNE miasto z silnym Uniwersytytem i - co ostatnio się dzieje - przemysłem IT. Zamykać kierunki pedagogiczne i powiększać ofertę kierunków ścisłych. A co do rynku, to płytę trzeba wymienić bo to wizytówka miasta i tam musi być "cacy". Turyści zawsze zwiedzają tzw. stałe punkty. Chodzę rynkiem prawie codziennie i widzę, że jest źle. Słowem, będzie dobrze. Nie panikujcie! Zostańcie! :) pozdrowienia stupendo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gks Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:33 brakuje mi tylko zielonej wstążki w obronie Rospudy na lokalnych stronach Gazety. Taki solidaryzm z ekologami, przyrodą i przede wszystkim ze zdaniem tych którzy kształtują "kierunek ideowy" Gazety w wydaniu głównym... a tak poważnie to przypominam sobie podobną akcję ale o cudach Zielonej Góry. Można powiedzieć, że te 7 grzechów to tak dla równowagi (zresztą skoro głównym cudem został wybrany przez czytelników bodajże stadion zużlowy to nie ma co tego w ogóle komentować) ale jak tu nie wierzyć w sPISkową teorię dziejów gdy w każdym mieście czytelnicy przeczytali o samym złym w danym mieście bez podania recept na lepsze jutro. Wystarczy spytać kilku przechodniów na deptaku to oczywiście powiedzą: basen, słabe winobranie, brak pracy, itd. Proste prawdy które każdy zna od lat ale niestety nikt nie potrafi znaleźć na nie recepty i jeszcze jedno nie porównujmy się do Poznania, Wrocławia czy Warszawy bo to nie ma żadnego sensu. Porównujmy się na tle Opola, Olsztyna, Koszalina, Gorzowa i innych podobnych wielkościowo miast. Łatwo jest zachłysnąć się wielkością, rozmachem i wspaniałym wizerunkiem tych największych bo z reguły tak jest że jak zamieniasz gorsze na lepsze to szybko się dostosowujesz i przebiega to bezboleśnie ale w 2gą stronę jest już o niebo gorzej więc Wszyscy Ci którzy wyemigrowali z ZG a teraz szukają porównania do największych miast i te porównanie rzecz jasna wypada blado - niech nie zapominają, że są zielonogórzanami. Warto o tym pamiętać bo chyba nie wszystko w ZG jest takie złe jak w tych 7 grzechach głównych mimo wszystko pięknego miasta jakim jest Zielona Góra... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacobs Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: 62.233.249.* 20.02.07, 07:41 Ponieważ mam pewne pojęcie o rozwoju ziem odzyskanych pozwolę się nie zgodzić z tezą o nad rozwoju mniejszych miejscowości wokół Zielonej Góry i powstrzymywaniu rozwoju jej samej . Było dokładnie odwrotnie . W latach 50-tych zapadły decyzje ( na szczeblu rządowo -partyjnym ) o stworzeniu dodatkowego województwa . Wówczas to na jego stolicę została wyznaczona Zielona Góra i ogromne ( jak na owe czasy ) środki zostały skierowane do miasta . Środki te pompowano aż do lat 80-tych stąd rozwój przemysłu i budownictwa jakiego pozazdrościć . Niestety istnieje coś takiego jak naturalne predyspozycje rozwojowe ( szlaki komunikacyjne , migracja ludności itp. ) i tych Zielona Góra nie ma . Gdy tylko nastał wolny rynek miasto utraciło przemysł i popadło w marazm nie mając pomysłu na siebie . Nie mam nic przeciwko Zielonej Górze ( mieszkałem tam kilka lat ) ale jeśli nie zdarzy się cud i nie przyjdzie poważny , duży inwestor który ukształtuje rynek pracy i płacy to miasto będzie pełnić tylko rolę administratora połowy woj. lubuskiego z wszystkimi mankamentami tej sytuacji . Odpowiedz Link Zgłoś
stupendo Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 20.02.07, 15:52 Przecież nie twierdzę, że miasta, miasteczka ościenne, wysysały krew z Zielonej Góry. Mam świadomosć, że moje miasto po wojnie było wielkości Głogowa, albo nawet mniejsze. Chodzi mi o niekonsekwencję decyzji "panów planujących". Tak do końca nie zdecydowali się na zbudowanie wielkiego miasta po tej stronie Odry. Wybrali raczej pokraczny model, choć może w przyszłosci dzięki temu sukces odniesie Lubuskie Trójmiasto. Wiem, że władze centralne delikatnie mówiąc "lubili" ZG, ale dziwna to sytuacja powstała, że na takim obszarze nie ma żadnego giganta. To samo można odnieść do naszej największej Konkurencji w regionie. Oni też się w tych rozmiarach zatrzymali... Wydaje mi się, że bardziej zależało władzy na mniej więcej równym zasiedleniu całego obszaru, żeby uzyskać argument do utrzymania tych ziem. Pamiętajmy, że kiedyś mówiło się, że "jesteśmy tu na chwilę". pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mucosolvan :) Ósmy grzech - Artur Łukasiewicz... IP: *.ztpnet.pl 19.02.07, 19:00 Panie Łukasiewicz, musiało Pana bardzo suszyć gdy pisał pan ten tekst. Rozumiem, że dewizą pana gazetki jest wieczne narzekanie, tylko szkoda, że jest to kosztem naszego miasta. Nigdy nie spodziewałem się u pana obiektywizmu, ale teraz to pan już przegiął. Jeśli tak bardzo panu się nie podoba w tym mieście, to proponuję spakować się i wyjechać, np. do Nowej Soli (aha i zabrać ze sobą panią Żuberek ;). Rozpoczynając dyskusję o mieście, powinien pan jednak napisać także o jego zaletach, które sprawiają, że chce się w nim żyć i mieszkać, a także studiować. Zgadzam się z opiniami, iż najłatwiej jest krytykować niczego nie proponując w zamian. A tak poważniej: kocham to miasto i jeśli cokolwiek chciałbym w nim zmienić, to mentalność ludzi, która polega na wiecznym narzekaniu. Pan jest tego najlepszym przykładem. Zielonka nigdy nie będzie Wrocławiem i Poznaniem i powinien pan się z tym pogodzić. Nie ma takiej możliwości. A jeśli o zmianach mowa, to walczmy z zaściankowością i kompleksami, które niszczą to miasto. Sprawmy, by to miasto przyciągało orginalnością: kabaretami, winiarzami, sportem na wysokim poziomie czy też pięknymi i czystymi jeziorami na około. Inwestujmy w UZ, ale by nie stał się kopią UJ dla ubogich, lecz by oferował kształcenie na nowoczesnym poziomie i faktycznie był najsilniejszą uczelnią w regionie. Jeśli nie chcemy, by Zielonka była "dziurą" wymuśmy lepsze połączenia z Poznaniem i Wrocławiem. To nieporozumienie by jechać koleją do Wrocka 3,5 - 4 godziny. Rozwiążmy problem lotniska, by móc latać np. z Zielonki do Berlina. To zachęci i Niemców do częstszych odwiedzin i umożliwi kontakt Zielonki ze światem. tip itd Redaktorzyno Łukasiewicz, panu to życzyłbym obiektywizmu, chociaż tutaj przestałem mieć już jakiekolwiek złudzenia :). Życzę zatem by znalazł pan swoje miejsce z dla od Zielonej Góry, którą ma pan za taką dziurę. Ubędzie nam jednego defetysty, a to już coś :). Zielonka Górą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gks Re: Ósmy grzech - Artur Łukasiewicz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:48 z ZG do Szczecina jedzie się pociagiem prawie 5h ale kogo to wina? Czy ZG jest temu winna jako miasto? mam wątpliwości. Może być winna słabej organizacji Winobrania, braku basenu czy braku internetu koła ratusza ale pewnych spraw się chyba nie przeskoczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mucosolwan :) Re: Ósmy grzech - Artur Łukasiewicz... IP: *.ztpnet.pl 19.02.07, 21:04 Zgadzam się, że to nie zależy bezpośrednio od miasta. Ale kiepskie tory, problemy z lotniskiem znacząco wpływają na jego pozycję. Samorządowi powinno zależeć by zmienić taki stan rzeczy: inwestycyjne tracimy wiele punktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRAWDA Grzechem Zielonej Góry są CzERwONi!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 20:23 a pana artykuł jest do bani... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myślący inaczej Re: Grzechem Zielonej Góry są CzERwONi!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 20:33 Panie Arturze, skąd w Panu tyle zgorzknienia, malkontenta i frustrata? Nasze miasto ma wiele braków, ale które ich nie ma? Brzydko jednak pisać o nim tak, jak Pan to zrobił - wyłącznie źle. Wstyd! Pana słowa poszły w szeroki świat, a niosą z sobą bardzo jednostronny i - moim zdaniem - fałszywy obraz miasta. Pominę już wierutne bzdury, np. odnośnie braku inwestycji z pieniędzy UE, bo inni o tym napisali. Może dobrze byłoby wziąć urlopik i wyjechać gdzieś na dłużej ( a może i na zawsze?) do jakiegoś innego - zdaniem Pana - lepszego miasta? Szerokiej drogi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: Grzechy ZG IP: *.ztpnet.pl 19.02.07, 21:32 tendencyjny artykul... az mi sie nie chce komentowac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek_zg Carrefour Zostanie Zburzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:49 slyszeliscie, ze po wielkanocy beda burzyc carrefoura i budowac od nowa??? podobno maja byc wyprzedaze towaru, wiec trzeba czekac na mega obnizki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lech Re: Carrefour Zostanie Zburzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 23:48 OSIEM GRZECHÓW ósmy to wydanie regionalne WYBORCZEJ- dowód ilosc sprzedawanych egzemplarzy. Pan też tworzy rzeczywistośc, animacja życia kulturalnego to jedno z zadań GAZETY.Proszę się nie gniewac, spytam o pomysły ożywienia nas przez GAZETĘ.Bywam w różnych miastach Europy i jest różnie z tą zabawą do rana w knajpach, to chyba nie jest wykładnik.Jak już o EUROPIE to naprawdę chodniki mają lepsze. Jest średnio walczmy razem o lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buba Re: Carrefour Zostanie Zburzony IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 10:29 Czekałam na tę wiadomość z niecierpliwością. Następna w kolejce Polska Wełna i Makro. A potem należy się wziąść za decydentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Carrefour Zostanie Zburzony IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 10:47 skąd masz takie wieści? że zburzą, to jakoś mnie nie martwi, ale że mają stawiać to chyba jakieś nieporozumienie. Jak do tej pory nie ma planu zagospodarowania, który by pozwalał na postawienie obiektu powyżej 2000 m2 pow. handlowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadra10 Coś w tym jest. IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.02.07, 23:49 Jak przyjechałem na studia do ZG w 1992 roku miasto mnie urzekło. Wiele zakładów pracy, knajp, super deptak, parki i masa studentów. z przykrością jednak stwierdzam, że p. Łukasiewicz ma rację. Owszem pojawiły się nowe chodniki, trochę przypacykowano kamienice na Starówce. Padło wiele knajp i coraz mniej się dzieje w Zielonej. O zakładach nie wspomnę. Tak sobie pomyslałem niedawno,,że ikoną upadku naszego miasta jest ten zamknięty ostatnio akademik. Fatalne jest to winobranie. To co było w zeszłym roku to koszmar. to jest Bazar nie święto Wina i zabawy. Pełno pijanej młodzieży, która nadaje niestety ton tej imprezie. Basen? Bez komentarza bo nie chcę przeklinać. Ścieżki rowerowe? są...tylko każada z nich ma po kilkaset metrów i nie są połączone. Kina? Chodzę do Newy, bo jest to klimatyczne miejsce. Ale wygląd tego miejsca jest koszmarny. Do Nysy nie chodzę, bo jest tam pieruńsko zimno. a w Wenusie za to popkornowe towarzystwo chlejące do tego browary. Nawet szpital podupada, bo z tego co się orientuję, to gros ludzi jedzie do Nowej Soli lub do Sulechowa. Brakuje inwestycji i posłów I - ego rzędu. No zobaczymy jak dalej się to potoczy, ale w mieście brakuje świeżości, nowych pomysłów i nowych ludzi. niestyety nie wszyscy chodzą na wybory i potem mamy w radzie miasta takie tuzy rajcowskie jak Eleonora czy pan Bartkiewicz. W mieście nie ma Klimatycznej knajpy dla ludzi ok 30-ki. Jest Teatr ale ile mozna oglądać "Szalone nożyczki". Filharmonia jest i tyle. ITd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gks Re: Coś w tym jest. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:05 do tego co napisał zadra. "Szalone nożyczki" zeszły już z afisza i jesli ktoś nie widział to już w ZG raczej nie zobaczy. Do Teatru przekonała mnie dziewczyna (do filharmonii chyba się Jej nie uda...) Regularnie odwiedzam Teatr Leoona Kruczkowskiego. Chodzimy na pramiery i na te odgrzewane sztuki także jesli jakies nie widzieliśmy. Moja opinia o naszym teatrze i naszych zielonogórskich aktorach jest bardzo dobra. Wiadomo są sztuki lepsze i gorsze ale w 120 tyś mieście oferta teatralna nie może być większa. Jesli ktoś ma wymagania takie, ze co tydzień a może i częściej potrzebuje nowości na deskach Teatru to oczywiście może czuć się zawiedzony ale dla takiego przeciętnego konesra (hehe ale się nazwałem... :) ) oferta Teatru jest wystarczająca. W ostatnich 2 latach byłem w naszym Taetrze jak szybko policzyłem na 21 sztukach. Średnia - to raz na miesiąc. Czy to mało jak na miasto jakim jest Zielona Góra? a przecież nie na wszystkich sztukach byłem. W ZG jest naprawdę dużo koncertów i bardzo dobrze, że lokalna Gazeta pisze co się wydarzy na co warto pójść tylko uważam, że robi to nierzetelnie. Nie o wszystkim pisze (pomijam DJ-ów wszelkiego typu) ale koncerty mogły by sie w większym menu znaleźć. Co nas czeka wkrótce? Otrzymuję info o koncertach od jednego z zielonogórskich dziennikarzy radiowych i jest tego bardzo dużo a w Gazecie mam wrażenie, że tylko wyrywkowo są prezentowane co niektóre imprezy. Dużo nie trzeba się rozpisywac ale choćby datę i miejsce koncertu wymienić w Gazecie kto, gdzie i kiedy. Proszę bardzo daję Wam gotowca. Tymon & Transistors 22.02. Zielona Góra, Straszny Dwór Dżem 23.02. Gorzów Wielkopolski, MCK Myslovitz 23.02. Głogów, MOK Maciej Maleńczuk 23.02. Słubice, Witkacy 24.02. Dębno, GISO Music Club Shaft 23.02. Żary, Straszny Dwór 10.03. Zbąszyń, Kazamaty 16.03. Głogów, Wentylatornia + Fatclicks 24.03. Świebodzin, ŚDK + Monastery Junior Stress / Mad Mike / Big Man Tryton 24.02. Zielona Góra, Roksana Underground Fly 1.03. Zielona Góra, Kawon Obiło Się O Uszy 1.03. Zielona Góra, Gęba 13.03. Zielona Góra, Kawon Cree 2.03. Zielona Góra, Straszny Dwór akustycznie Osjan 4.03. Zielona Góra, Kawon Ga Ga / Zielone Żabki 4.03. Zielona Góra, 4 Róże Dla Lucienne “Śpiewamy Osiecką” 7.03. Zielona Góra, U Ojca "Mystic Tour" 2007 Hunter / Frontside / Virgin Snatch / Rootwater 7.03. Gorzów Wielkopolski, MCK 28.03. Zielona Góra, 4 Róże Dla Lucienne Dorota Miśkiewicz 8.03. Zielona Góra, Kawon Janusz Radek 8.03. Zielona Góra, Filharmonia Zielonogórska Peja / Slums Attack 9.03. Zielona Góra, Winiarnia Negatyw 11.03. Zielona Góra, 4 Róże Dla Lucienne Dick 4 Dick 13.03. Zielona Góra, 4 Róże Dla Lucienne Anna Maria Jopek 14.03. Słubice, Collegium Polonicum Michał Bajor 17.03. Zielona Góra, Teatr Lubuski 18.03. Gorzów Wielkopolski, Teatr im. J. Osterwy Caledonia 18.03. Zielona Góra, Kawon Festiwal Instrumentalistów Bluesowych "Solówka" 2007 (edycja skierowana do basistów) Steve Fister Band / Krzysztof Ścierański Trio 22-23.03. Nowa Sól, NDK www.ndk.com.pl East West Rockers 23.03. Zielona Góra, Roksana Daab 25.03. Zielona Góra, Kawon Gorzowski Przegląd Kapel Rockowych "Rock Festival" 2007 Akurat / Radio Bagdad / Orkiestra Na Zdrowie 30-31.03. Gorzów Wielkopolski, MCK www.emceka.pl Turbo / Chainsaw 30.03. Wrocław, Madness 5.04. Poznań, Zeppelin Hall Kombajn DZKPW akustycznie 10.04. Zielona Góra, Kawon "Punky Reggae Live" 2007 Farben Lehre / Zabili Mi Żółwia / Koniec Świata / Leniwiec 22.04. Zielona Góra, Kawon Up To Date 27.04. Zielona Góra, Filharmonia Zielonogórska To są te najwazniejsze zapowiedzi koncertowe a jest pewnie i większa oferta bo full mniej znanych zespołów, muzyków koncertuje w najblizszym czasie... Chodzi też o to, że często dostaję informację o koncercie w Gazecie w piątek i koncert mam tego samego dnia albo dzień później. Nie każdy ma taką mozliwość, z ema takie newsy koncertowe i nie musi się posługiwac ofertą Gazety. Warto o tym pomysleć. Miało być o grzechach Zielonej Góry a nie o grzechach Gazety ale to własnie dziennikarze powinni głównie promować nasze maisto i tak jak napisał KośTam nie bez winy są media i to nie tylko Gazeta... Odpowiedz Link Zgłoś
lucybis Siedem grzechów Zielonej Góry 20.02.07, 01:11 Tak sobie myślę, że chyba celem tego artykułu było sprowokowanie do dyskusji - no i proszę, całkiem sporo pomysłów się pojawiło :) Teraz tylko brać się za realizację tychże :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q2 Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 03:30 Grzech główny to nabieranie się na przedwyborcze obietnice, i piękne oczy. I to jest grzech tych, którzy dokonali takiego a nie innego wyboru. Za cztery lata będzie okazja popełnić następny, więc do góry głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KośTam Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:16 I. Nie bez winy są też media - nasi dziennikarze, którym brakuje tzw. "pazura". Marazm w mieście wynika też z robienia "pod siebie". Brakuje tekstów o ludziach, przedsięwzięciach, firmach którym się udało i udaje. Większość mieszkańców miasta, którzy żyją tutaj 20-30-40 lat, nie wie o Zielonej Górze z gazet kompletnie nic. Dziennikarze skupiają się raczej na szukaniu afer (i słusznie, ale dlaczego tylko to?)Ostatnie przykłady: 1. Tekst o "ogrodzie botanicznym" - gdzie zdjęcia? Park rusza niedługo. 2. Budowa Focus Parku - gdzie relacja z placu budowy? 3. Przebudowa miejskich ulic - gdzie wskazówki dla kierowców? 4. Uniwersytet - gdzie informacje o tym co się tam dzieje (osiągnięcia, wydarzenia, seminaria, nominacje profesorskie, nowe książki, wykłady itp)? 5. Rozliczenia wody za 2006 przez spółdzielnię - gdzie dociekliwość? 6. Co mieszkaniec wie o funkcjonowaniu urzędów? - Gdzie i jak może coś załatwić? Przecież wiadomo kiedy zbliżają się określone terminy załatwiania różnych spraw. 7. Gdzie są informacje o koncertach w Pubach - informacje o tym kto to jest DJ TUBoMUBO? Wiecie? :> ja też nie wiem... (jest taki?) 8. Gdzie wywiady ze sławami odwiedzającymi nasze miasto (przyjeżdżają gwiazdy na koncerty przecież i co... nic)? 9. Gdzie sonda uliczna o ostatnich wydarzeniach? 10. Gdzie są szczegółowe informacje o posiedzeniach rady miasta i omawianych sprawach? 11. Gdzie są informacje dla inwestorów? O "wolnych" terenach w mieście? O lokalnej społeczności, kulturze itp. ( pisanie o historii - bardzo ciekawe, ale to za mało) 12. Gdzie są sygnały od mieszkańców o np. brudzie, uciążliwym sąsiedztwie, placach zabaw itd? Dlaczego dziennikarze przyjmujący zgłoszenia robią tzw. sito (cenzura) i to co przez telefon jest zgłoszone nie jest publikowane? Nie chce się przejść żeby sprawdzić, więc nie publikujemy, nie ma afery nie publikujemy? II. Władze - tu mamy w mieście prawdziwy bałagan - żądzą nami ludzie z przypadku. To nasza wina, nas wyborców. To myśmy ich wybrali. Każda nowa władza zaczyna od obiecania basenu... Czy mam ciągnąć dalej? III Firmy - żenujące płace pracowników, chyba najniższe w kraju. Nawet w Olsztynie jest lepiej. Powiedzonka typu 100 czeka na twoje miejsce, są na porządku dziennym. Nie dziwi Was, że absolwent naszej uczelni chce dostawać pensję 1000zł brutto? W Warszawie mówi od 1500zł na rękę zaczynamy rozmawiać. U nas w mieście chyba powszechny jest brak szacunku do pracowników w instytucjach państwowych. Czy się stoi czy się leży tyle samo premii się należy. Czy się stoi czy się leży głodowa pensja wszystkim po równo się należy. Dobre pensje dostają od wielu lat te same osoby, bez względu na ich zaangażowanie i wkład pracy. Ci lepsi wyjeżdżają z miasta - za lepszą pensją. Zostają Ci co muszą lub nie mają wyboru. Pracodawcy - obudźcie się - robicie pod siebie - macie coraz słabszych nowych pracowników, na własne życzenie. Osobiście do szału mnie doprowadza reklama w TV jak bierze się kredyt na wesele... już mi niosą suknię z welonem... i 25 lat spłacania kredytu za wesele... idiotyzm. III Uczelnia - największy pracodawca w mieście. W opinii mieszkańców kiepski. Dlaczego??? We wszystkich innych miastach chwalą się swoimi uczelniami, u nas narzekanie. To też przykład robienia pod siebie... Złe piętnować, dobre nagradzać. Najlepiej nie pisać ... najbezpieczniej... bo po co? IV. "Hi-Tech" w mieście - ogranicza się do tablic MZK, które nie działają... oraz do firmy ADB (oklaski). Panie prezydencie co stoi na przeszkodzie żeby zainwestować i postawić punkt dostępu do Internetu dla wszystkich mieszkańców miasta za darmo? Obawa, że komuś interes się popsuje? Przecież nikt nie mówi, że musi być pasmo 2MB... może być 5 - 6 razy mniej. V. Tereny pod inwestycję - czyli serial pt. jak wyciąć kawał lasu (może być spalony lub nie) sprzedać za psie pieniądze chętnym którzy się nawiną, byle szybko, żeby się pochwalić wyborcom. Nikt nie myśli jakim firmom sprzedaje, i co one będą tam robić. Potrzeba nam firm z branży wysokich technologii, nie tartaków. Tartak zatrudni 200 pracowników niewykwalifikowanych, którzy będą zarabiać po 1000 - 1500zł na brutto. Powstanie nowy market z tanimi produktami, bo przecież na towary luksusowe kogoś kto zarabia 800 - 1100zł na rękę nie stać. Firma Hi-Tech zatrudni 100 osób po studiach (będą zarabiać po 2500 - 4000zł), zakupy będą często robić pod domem, bo przecież nie ma czasu na stanie w kolejkach do kasy w markecie. Osoby te będą chciały wyjść w przerwie w pracy na obiad, kupią duże mieszkanie, samochód, może będą budować u nas domki i dadzą w sumie pracę większej liczbie osób niż tartak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monday1974 Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:02 Witajcie mieszkańcy WINNEGO Grodu! (niektórzy z lubością używają tego okropnego określenia, bodaj z XVI w., ale czego to miasto jest WINNE, to ja nie wiem). Okropny pesymizm zionie z artykułu Pana Artura, ale TAK REALNIE, to rzeczywiście z czego mogą się Zielonogórzanie cieszyć, czym chlubić? W czym to miasto, po za nazwą, jest lepsze do życia od innych? To, że powietrze jest tu może i zdrowsze oraz to, że jest dużo zieleni, to już wkrótce może być za mało – już jest za mało, skoro tak wielu z Zielonej Góry emigruje i to wcale nie za granicę. To, co mnie w Zielonej Górze dziwi i denerwuje, to brak spójnej wizji: czym to miasto chce być (jako marka), jakie mam być pierwsze skojarzenie z Zieloną Górą osób z zewnątrz. Brak jest jednego jasnego celu, z którym utożsamiałaby się większa grupa mieszkańców. Nie pozostaje to bez wpływu na wydawanie publicznych pieniędzy i chaotyczność działań. TO MIASTO po prostu, za sprawą kierujących nim ludzi, postanowiło trwać, z kadencji na kadencję, utrzymując tych, którzy załatwiają TU swoje interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
cancro Podpis pod zdjeciem: 20.02.07, 08:36 "Artur Łukasiewicz, zastępca redaktora naczelnego lubuskiego wydania "Gazety Wyborczej" O ile wiem, to "lubuskie" wydanie GW nie istneje, są natomiast gorzowskie i zielongórskie. Jaka "ziemia lubuska" taka i gazeta, tacy i redaktorzy. Żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ara Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.ztpnet.pl 20.02.07, 09:15 Tekst dotyczy grzechów miasta. Grzechów, a więc wad, mankamentów, ułomności. Czego więc oczekujecie? Gdyby dotyczył cnót Zielonej Góry, zapewne zajmowałby się plusami naszego miasta. Bardzo lubię Zieloną Górę, no ale bez przesady, nie jest ona azjatyckim tygrysem pulsującym energią. Brakuje nam rozmachu, wizji na przyszłość i wiary w to miasto. Zgadzam się z tezami artykułu. Ale o zaletach też moglibyśmy porozmawiać... Odpowiedz Link Zgłoś
kumak13 Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 20.02.07, 09:19 "Nie pocieszą niewielkie odstępstwa, jak osoba prezydenta Henryka Masternaka z lat 90., który pierwszy ściągał miliony euro z UE. " Czy to niekompetencja, czy celowe manipulowanie kłamstwami czy po prostu piło się piwo pisząc ten anty zielonogórski tekst, panie Łukasiewicz? Kadencja pana Masternaka skończyła się jesienią 1998 roku, a Euro zostało wprowadzone w styczniu 1999 roku w 11 krajach UE, a do powszechnego obiegu weszło w od stycznia 2002. Jak więc Masternak ściągał Euro do Zielonej Góry? Pierwszą, która ściągała Euro czy to się panu podoba czy nie była prezydent Ronowicz. Ona również ściągała miliony EUro, a właściwie dziesiątki milionów Euro: - kanalizacja 32 mln Euro -komunikacja miejska 3,5 mln Euro -oczyszczalnia ściekow 1 mln Euro, -strefa aktywnosci gospodarczej 5 mln Euro i całe mnóstwo projektów poniżej 1 mln. Oby te niemoty , które są teraz u władzy w mieście przebiły naszą prezydent w pozyskiwaniu środkow unijnych. Panie Łukasiewicz powinien pan przeprosi czytelników za wprowadzanie ich w błąd i podac prawdziwe fakty. Nie przeprosił pan również zielonogórzan za pseudosondaże o wielkim poparciu dla bukiewicz i rzekomej jej wygranej w pierwszej turze, a takze za przedstawianie razen z Fiedorowiczem Alexis jako rewelacyjnej kandydatki na prezydenta ZG. Na szczęście mieszkańcy nie dali się oszukac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dokumak13 Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 10:45 co ty kumak placiesz! Żadną zasługą poprzedniej prezydent nie było wykorzystanie środków unijnych. Ona po prostu w tym okresie, gdy były przyznawane te środki pełniła stanowisko. Przecież to nie ona tylko fachowcy przygotowywali projekty, które się "załapały" na dofinansowanie z unii. Każdy wie, że składanie wniosków odbywa się w określonym czasie. To był czas prezydent R. Teraz jest czas prezydenta K. Daj mu szansę- człowiek dopiero rozpoczą kadencję więc musi mieć czas by się wykazać. Twoja Pani prezydent tworzyła miejsca pracy w nielegalnie postawionej Dąbrówce i stawianym Focus Park. Jak przyjdzie pora na płacenie odszkodowania z kasy miejskiej za pozwolenia na budowę wydane z rażącym naruszeniem prawa wówczas zobaczymy gdzie będą zwolennicy poprzedniej władzy? Jak się miało i ma takie władze i radę miasta, która nie ma wizji i kierunku w którym należy rozwijać miasto - tylkp ciągle było słychać - niech każdy co chce to niech inwestuje-przecież to są jego pieniądze-to ręce opadają. Samorząd jest od tego by określać kierunki rozwoju a nie puszczać wszysto na żywioł-teraz mamy efekty działań poprzedników. Deptak - chluba miasta - pusty, Palmiarnia- chluba miasta - ???? Winabranie- szmaciarnia i zapach palonego oleju i moczu w centrum itp... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:50 wszystkie regiony Wyborczej zgodnie walczą z wszystkim co z koalicją rządową się kojarzy i stąd pewnie te niesprawdzone sondaże :) i poparcie dla PO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JeszczewZG Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:09 Generalnie zgadzam się z tekstem pana Łukasiewicza. ZG nie rozwija się tak jak należy i coraz bardziej stacza się w kierunku miast, które coraz mniej znaczą. Osoby, które zastanawiają się nad swoją przyszloscią coraz częściej decydują sie na wyjazd z ZG do innych większych miast w Polsce lub za granicę. Osobiście coraz bliższy jestem podjęcia decyzji o opuszczeniu miasta bo tutaj niestety, ale nie ma przyszłosci. A oto moje przemyślenia związane z ZG. Zielona Gora nie istnieje w mediach krajowych, brak jest chocby najmniejszej wzmianki o interesujących i ważnych wydrzeniach w mieście. I winą tą obarczam naszych dziennikarzy zarowno w Gazecie Wyborczej, oddziale TVP3 Lubska, Radiu Zachód a więc w tych, które mają nad sobą redakcje centralne w Warszawie. np. gdy kilka lat temu w Teleexpresie pokazywane były nowe obiekty w miastach uniwersyteckich niestety nie pokazano nowego obiektu, oddanego wlaśnie do użytku przez UZ ! Gdy uruchamiano turbinę gazową w Elektorciepłowni to trudno było usłyszeć o tym poza ZG, a przecież jest to jedna z największych w Polsce. Piszę o tym bo właśnie takie informacje mogą sprawić, że ktoś, gdzieś, usłyszy interesującą rzecz o ZG i może skusi go do przyjazdu tutaj i np. zainwestowania. To również dziennkiarze kształtują opinie o mieście i jeżeli nie chce im się tego robić to jest tak jak jest. Dziennikarze nie jesteście bez winy !!! Poza tym plityka informacyjna miasta nie istnije. Nie tylko targi są miejscem do promocji miasta. Zelonej Górze brakuje wizji rozwoju architektonicznego, urbanistycznego. Czas najwyższy otworzyć się na świat i architektów z pomysłami, na nowe i nowoczesne budowle. Dlaczego zaniechano budowy ul. Aglomeracyjnej ? Dlaczego nie buduje się nowych szerokich dróg łączących osiedla (z Pomorskiego)? To nowe trakty komunikacyjne wyznaczą nową oś, wzdłuż której nastąpi rozwój miasta. Pewnie będzie to kosztowało kilkadziesiąt, kilkaset milionów zł, ale można postarać się o środki zewnętrzne, dołożyć coś z budżetu miasta nawet za cenę odłożenia budowy basenu(kto tam pójdzie, jeżeli mało zarabiamy a coraz więcej osób chce wyjechać?). Dlaczego władze tolerują brzydkie, zaniedbane budowle w centrum miasta? O ile jest to prawnie możliwe należy zmusić właścicieli do remontu. Dlaczego przy braku terenów inwestycyjnych nie następuje połączenie z gminą ZG. Nawet wbrew woli wójta i radnych gminy ZG, decyzją administracyjną. Przecież tam osoby z pieniędzmi będą budować swoje domy, to tam trzeba planować nowe, szerokie drogi, kanailzaję itp. W miaście nie pojawił się od kilku ładnych lat poważny inwestor. Osoby kończące studia skazane były na pracę za kilkaset złotych w markecie lub wyjazd. Zmarnowano teren po spalonym lesie. Nie o takie zagospodarownie tego terenu chodziło. Może i będą miejsca pracy, ale tylko dla osób z niskim wykształceniem za kilkaset zł. Żyjemy w mieście, w którym nawet informatyk ma problem z zatrudnieniem. Albo oferowana jest praca z wynagrodzeniem - z całym szacunkiem - sprzątaczki albo jej(pracy) nie ma. Wszyscy, również dziennikarze zachwycją się ADB. Owszem liga światowa ale nie kżdy może tam pracować, nie każdy ma dwa twrade dyski w głowie i wreszcie nie każdy jest programistą. My jako misato, a więc i władza nie potrafimy cieszyć się i chwalić z tego co mamy. Nawet w lokalnych mediach jest brak informacji o wydarzeniach w ZG. - ZGADZAM się z opinią KtośTam (całym wpisem). Czy można to wszystko zmienić? Jeszcze tak ale to zależy od władz ZG, radnych. To my ich tam wybraliśmy i to my powinniśmy wpływać na ich decyzje. Czasmi odnoszę wrażenie, że radni, szczególnie ci super partyjni, pracujący w instytucjach samorządowo-rządowych dbają tylko o siebie, własne pensje, diety i swój wizerunek by za 4 lata ponownie mogli dorawać się do nijakiej sprawowanej przez nich "władzy". Brakuje nam ludzi z wizją, otwartych na innych i na nowe wyzwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q2 Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:29 "Brakuje nam ludzi z wizją, otwartych na innych i na nowe wyzwania." To stwierdzenie śmiem twierdzić, nie jest do końca uprawnione. Ludzie z wizją, otwarci, wykształceni są wokół nas, tyle, że nie angażują się w sprawy publiczne. Bo jakże się mają angażować, kiedy wiedza i doświadczenie będące podstawą budowania jakichkolwiek wizji, nie są cenione, tak w Polsce i w Zielonej Górze. Realizowanie wizji wiąże się ze zmianami, koniecznością podejmowania odważnych wyzwań, także organizacyjnych w sferze zarządzania miastem. Niestety hamulcowych w mieście nie brakuje. I dopóki będą mieli wpływ na działanie naszej administracji, dopóki nie będą odstawieni do lamusa, miasto będzie się pogrążało w marazmie. Przykładów można przytoczyć wiele, ale czy to ma sens? I tak nikt się tym nie przejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siara Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.02.07, 20:49 Przeczytałem artykuł p.Artura. Następnie przeczytałem opinie... Wnioski... Hmmm... Zawsze tak było i pewnie będzie po kres, że znajdą się ludzie, którzy z mlekiem matki wyssali zaślepienie, wąskie spojrzenie na sprawy, itd., itp. Osobiście jestem (podobnie jak autor) emocjonalnie związany z naszym miastem, tu przeżywałem najważniejsze momenty w swoim życiu i ztąd pochodzą jedne z najważniejszych moich wspomnień. Mimo mojej wielkiej miłości do Zielonej Góry nie zamyka mi to oczu na to co opisał Artur w swoim artykule. Rzecz jasna serce krwawi gdy zdamy sobie sprawę jak wiele prawdy nam przekazuje (niezależnie od błedów, których mało komu udaje się ustrzec). Wydaje mi się, że po przeczytaniu grzechów powinniśmy sami przed sobą odpowiedzieć co w związku z tym przeszkadza nam w mieszkaniu tutaj i jeśli mamy takie spostrzeżenia to o nich napisać. Doszukiwaniem się drugiego dna, sponsora artykułu, prikazu naczelnictwa nie stworzymy płaszczyzny porozumienia albo chociaż pola do dyskusji. Zaczniemy się zniżać do poziomu naszych posłów obrzucając się błotem, insynuując komuś pisanie po pijaku, i stosując temu podobne chwyty. Meritum - to nasze wyzwanie. Problem jest - i nie ma co się czarować. Władze miasta co wybory zaczynają "owijanie gówna złotkiem" (przepraszam za dosadę) i zamiast robić krok do przodu oglądamy się za siebie. Sam również uważam, że pod pojęciem knajp w mieście nie trzeba zaraz widzieć zapijaczonych małolatów bo na to również są sposoby. Zgadzam się, że trzy kina odpowiednio wspomagane przez władze miasta dałyby sobie wyśmienicie radę i nie byłoby potrzeby rozmawiania o multikinach bo tak jak zauważył jeden z dyskutantów niewielu w tej sytuacji będzie stać na bilety. Wiadomym jest, że jeśli nie zaczniemy dawać nowych miejsc pracy i to z naciskiem na przemysł to powoli będą musiały istnieć tylko dyskonty. I na koniec... Takie wypowiedzi jak ten artykuł są jak sztuka, która mówi sama za siebie, ... pod warunkiem, że ma do kogo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tk Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.backiel.com.pl 20.02.07, 20:53 hmmmm :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kriss Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.gorzow.mm.pl 21.02.07, 08:50 Panie Arturze, jak mówilismy 4 lata temu ze rzadu Pani Ronowicz doprowadz do przestoju i marazmu Zielonej Góry to nie chcial Pan wierzyc. Zielona Góra zmarnowala 4 lata taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
tszczepanski Siedem grzechów Zielonej Góry 22.02.07, 09:45 Panie Arturze jak najbardziej trafne spostrzeżenia i a w odpowiedzi zamieszczam swój komentarz. Gdy tylko miałem okazję zawsze pytałem ludzi jak spostrzegają nasze miasto, co w nim najbardziej się im podoba, jakie wrażenia pozostały w ich sercach, gdy na chwilę lub całkiem przypadkowo odwiedzili nasze miasto. Zazwyczaj byli to ludzie przypadkowo poznani nie mający nic wspólnego z naszym miastem, dla mnie będący obiektywnym jury. Opinie były różne, czasem zadziwiające, czasem zaskakujące, ale chyba najbardziej utkwiło we mnie przeświadczenie, że mieszkam w miejscu niezwykłym mającym swoje własne „ja” o niepowtarzalnym klimacie i otoczeniu. Często padały zdania, iż Zielona Góra to piękne miasto, obfitujące zielenią i pięknymi lasami, kojarzone z dużym deptakiem i świętem wina zwanym Winobraniem. Odczucia tych ludzi jednoznacznie wskazywały na to, iż klimat tego miasta różni się od pozostałych miast tej wielkości. Podzielałem ich zdania, co więcej żyłem w ich słowami, gdyż bardzo jestem przywiązany do tego miasta. Jednak w środku mnie coś pęka, czar tego miejsca pryska wraz z tym nadzieja, że prawdziwe oblicze tego miasta kiedykolwiek zostanie odkryte. Realizm, jaki na co dzień mnie prześladuje napełnia mnie pustką, monotonią i wielkim rozczarowaniem, zielona stała się szarą, nudną opuszczoną górą. Miasto wielkich nadziei, nowoczesnej infrastruktury i technologii kreowanym w stylu high tech, pełne atrakcji turystycznych i niezliczonych imprez kulturowych pozostało takim, jakim jest obecnie – miastem niewykorzystanych szans. Miastem bez zaplecza przemysłowego, kulturowego i rozrywkowego. Nasza władza niezwykle bierna może poszczycić się zagospodarowaniem strategicznych miejsc naszego miasta hiper „fajnymi” marketami i mniej hiper dyskontami. A potem już tylko ogólna stagnacja i niezrealizowane plany, spychające nasze miasto w coraz bardziej nieznaczące miejsce. Przykład Nowej Soli odzwierciedla jak gospodarność władz przekłada się na późniejsze efekty i profity. Myślę, że nasze miasto stało się ośrodkiem przetargowym dla niezrozumiałych i niepotrzebnych inwestycji nie wnoszących żadnych ekonomicznych i gospodarczych przemian. Zielona Góra miała możliwości by stać się silnym, prężnym i tętniącym życiem miastem jednak nie udolna w działaniu władza powoduje, że w ciągu najbliższych lat możemy stracić kolejną szanse na rozwój. Najsmutniejsze jest to, że najbardziej odegra się to na społeczności naszego miasta, która wbrew wszystkim tym przeciwnością, wierzy i żyje nadzieją, że w końcu potencjał tego miasta będzie w pełni wykorzystany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebe Siedem grzechów Zielonej Góry IP: 157.25.9.* 22.02.07, 17:29 Może głos z zewnątrz? Moja żona pochodzi z Zielonej Góry, stąd bywam w Waszym mieście od czasu do czasu. Porównuję z Warszawą. ;) Może dzięki temu zauważycie, co w ZG jest fajne, co da się wykorzystać? Po kolei, co zwraca uwagę ludzia ze stolycy. :) Po pierwsze primo - ruch uliczny. Prawdziwym szczęściem Zielonej Gory jest fakt, że nie przecina jej rzeka, sam rozmiar miasta też nie jest bez znaczenia. Byłem też w ciężkim szoku, że po mieście można jeździć 50 km/h i nadal wszędzie zdążyć, na światłach wszyscy ruszają jak muchy w smole i nikogo (poza mną ;) to nie drażni, zaś w centrum można bez problemu zaparkować. Do łez szczęścia doprowadzają mnie opowieści o "korkach" w Zielonej Górze, gdzie korek polega na tym, że stoi się dwie zmiany świateł zamiast jednej, zaś do domu dociera 5 minut później. :) Dla porównania - mieszkając na osiedlu na obrzeżu Warszawy i pracując w centrum spędzam w samochodzie średnio 3 godziny dziennie, bywa, że więcej. To jest 15 godzin tygodniowo. Jeden dzień w tygodniu siedzę w samochodzie. :) Słabo? :] Po drugie primo - odległości. Wiąże się z powyższym. Wszędzie macie blisko. :) Z jednego końca Zielonej Góry można przejechać w 15 minut, stylem dowolnym. ;) Dziwi mnie tak mała ilość rowerzystów w centrum Zielonej Góry, mi zwyczajnie by się nie chciało ciągać samochodem na takie odległości. Dla porównania - mieszkając wciąż w Warszawie mam 20 km do centrum. :) Z mojego końca miasta na przeciwległy jest coś około 40 km. Dziennie przejeżdżam około 50 km jeżdżąc tylko do pracy/z pracy, rocznie mój pojazd robi około 25 - 30 tysięcy km, paląc w cyklu miejskim 8 l/100 km, a zepsuć też się lubi. :) Ile przejeżdżacie rocznie jeżdżąc po Zielonej Górze? :) Po trzecie primo - knajpy, a właściwie brak powyższych. Byłem w Kawonie, fajny jest Kawon, a potem długo, długo nic. Jak nie ma miejsc w Kawonie, to zasadniczo kiszka. :) Raz zdarzyło mi się wstąpić do świeżo otwartego Ermitażu - było wiele radości, kiedy pani kelnerka na kolejne pytania o pozycje z menu odpowiadała "nie ma", zaś na koniec dostaliśmy grzanki z serem bez sera i na zimno. :D Nie zmienia to faktu, że w Warszawie nie jest dużo lepiej - knajp jest mnóstwo, knajp, w których można usiąść (są miejsca) i wypić piwo (podają piwo w cenie piwa, nie bourbona) jest pięć na krzyż. Pomijam już fakt, że z knajpy w Zielonej Górze można bez większego problemu wrócić do domu piechotą, w Warszawie może to zająć resztę wieczoru i dzień następny, patrz wyżej. ;) Po czwarte primo - całkowity brak internetu. Ofertę TPSA przez litość pomijam. :) Dziwnym wydał mi się fakt, że nie ma w Zielonej Górze providera oferującego stały dostęp do internetu. Przepraszam, jest jeden - zestawia łącza radiowe, pod warunkiem, że z abonent zobaczy dach budynku, w którym mieści się provider. :) Przypuszczam, że przyczyną jest niski popyt, bo inaczej ktoś już dawno wypełniłby tą lukę. Względem hot-spotów - nie przeceniałbym ich znaczenia. W Warszawie jest ich trochę, w większości są płatne, te darmowe są kiepskie. Ciężko oczekiwać, że dostanie się coś dobrego i działającego - za darmo. Po piąte primo - kapitalne tereny wokół miasta. O ile ktoś jeździ na rowerze. :) Mnóstwo fajnych tras rowerowych, w zasięgu kolarstwa rodzinnego chociażby muzeum w Drzonowie, jeziorka okoliczne w ilości i wyborze ogromnym, Przylep z aeroklubem, generalnie - w którym kierunku by się nie pojechało, zawsze trafi się coś ciekawego. Może warto by było rozwinąć oznakowanie szlaków, rozreklamować je szerzej? Po szóste primo - ceny i dostępność dóbr wszelakich. Teoretycznie, ceny podstawowych produktów nie różnią się jakoś strasznie. Różnica wychodzi na czynszach, benzynie (pomijam już przebiegi ;), kosztach stałych. Pomijam już legendarne ceny nieruchomości w Warszawie - moja kawalerka, kupiona 5 lat temu, zwiększyła swoją wartość dwukrotnie, a nic nie wskazuje na to, by wzrost jej ceny miał się zatrzymać. Teraz pomału jej cena zbliża się do ceny... domku jednorodzinnego w Zielonej Górze. :D Co ciekawe, wcale nie jest to jakiś złoty interes - za cenę mojej kawalerki mogę co najwyżej kupić inną kawalerkę, w gorszym miejscu. O większym mieszkaniu mogę zasadniczo zapomnieć, chyba że gdzieś pod Warszawą, patrz - dojazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
talesik666 Re: Siedem grzechów Zielonej Góry 25.02.07, 10:55 Witam. W sprawie kwestii koncertu ,bądź koncertów jakie mają miejsce w Zielonej Górze- cudownie,że wspomniał Andin, o Brain Damage. Szkoda tylko, że na dobre koncerty w naszym mieście czeka się od kilku miesięcy nawet do roku, podczas gdy np. u naszych sąsiadów ( Wrocław, Poznań ) tych koncertów jest kilka w miesiącu. Kluby muzyczne, mają w zwyczaju na początku roku ujawniać swoje całoroczne oferty. Mało tego. Wspomniane miasta nie tylko ściagają bogactwem występów, ale przede wszystkim, w przeciwieństwie do "Zielonki" mają godne miejsca by przyjąć te zaspoły. Sale są specjalnie przygotowane na tego typ okazje (jest scena i dobre wyposażenie techniczne, dobre oświetlenie, a nie rzadko koncerty są na bierząco rejestrowane przez kamery, dzięki czemu można obejrzeć spektakl w innych salach klubu, czy wykupić pamiątkowe dvd/cd z koncertu). Druga rzecz, to sposób w jaki miasto traktuje rodzime zespoły, które niestety przez kilka/kilkanaście lat tkwią w tak zwanym podziemiu szukając wydawców za granicą. Nie słyszałem o żadnym wsparciu ze strony miasta dla młodych, niezależnych, twórczych ludzi. Owszem dostaniesz salę do ćwiczeń jeśli przyłączysz się do grupy np. tanecznej w "Rdzaku". Ewentualnie jeśli uraczysz kogoś niezłą sumką. Inna sprawa to osławiony Uniwersytet Zielonogórski, który po za nazwą w ogóle się nie zmienił. Oferta kierunków może jest bogata, ale to co one oferują często nie idzie w parze z oczekiwaniami rynku i co ważniejsze studentów. Choćby wydział nauk pedagogicznych i społecznych ( dla dobra pewnych specjalności nie będę wypisywał nazw ) oferuje tak super wykształcenie, iż od razu, po ukończeniu studiów można iść zarejestrować się w bezrobotniaku. Zaś co tyczy samego procesu studiowania wybranych specjalizacji uczelnia nie dysponuje sprzętem, salami do nich przystosowanymi. Nagle studenci budzą się z pustymi portfelami, gdyż okazuje się,że to czego nie dała, a powinna dać, uczelnia muszą zakupić sobie sami. Podsumowując: nasze miasto nie oferuje młodym ludziom wielu perspektyw. Wspomniane lodowisko to dla mnie śmiechu warty przykład , ponieważ na lodowisku o tych wymiarach można co najwyżej kręcić się wokół własnej osi, a jeżeli chodzi o studentów, którzy mają chwycić za rowerki ... No cóż, mam wrażenie, że Panu Arturowi ( twórcy artykułu )nie chodziło o to jak ludzie mogą sami sobie zorganizować czas, ale jak miasto może nam w tym pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allbania.pl Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:30 Edi Rama na prezydenta ZG!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielonogórzanka Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:12 cieszę się, że znalazł się odważny dziennikarz, który wywołał ten temat. Oczywiście artykuł jest "zaczepny" i prowokuje do dyskusji. I dobrze. Mam wielu znajomych z całej Polski, którzy twierdzą, ze Zielona Góra jest przeuroczym miastem. Ładnym, zadbanym, zielonym. Największą naszą wadą jest niestety pusty deptak. Władza nie powinna poddawać się presji mieszkańców śródmieścia. Oni sami często zapominają, że sami gorzej zachowują się w swoich zdewastowanych mieszkaniach (nie wszyscy). Takie są uroki życia zarówno w centrum, jak i na obrzeżach. Masowy wyjazd ludności "na zachód" wyjdzie wszystkim na dobre. Ci co wyjechali wrócą z jakże potrzebnym kapitałem, ci co zostali mają mniejszą konkurencję w zdobywaniu miejsca pracy. Same plusy. Zgadzam się w zupełnosci z opinią na temat nieudolności władzy. Dobrzy menedżerowie mają własne biznesy, a ci, co nic w życiu nie osiągnęli mają swoje pieć minut na to, aby przekonać się, że niestety nie jest to takie proste. Każdy sport, jeżeli tylko jest się w czołówce powinien być wspierany. Powinniśmy byc dumni z naszych zawodników, a miasto powinno wspierać daną dyscyplinę. Skoro ktoś dokonał tak wielkiej rzeczy, abyśmy znaleźli się na szczycie nie mozna tak trywialną sprawą , jaką jest brak pieniędzy tego zaprzepaścić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skalniaczek Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.ztpnet.pl 26.02.07, 02:54 Park botaniczny może i fajny pomysł, lecz moim zdaniem ogrodu nie projektował profesjonalista a wiem co mówię, bo znam się na tym. Jak można w ogrodzie botanicznym ułożyć polbruk rażąco kolorowy tj. zółto-czerwono-szary. Zarzut brzmi trywialnie na pierwszy rzut oka, ale juz na pierwszym roku studiów architektury i planowania przestrzennego a także kształtowania terenów zielonych wspomina sie, że urządzenia techniczne ogrodu, nie powinny odwracać uwagi od eksponatów czyli roślin. A ten kolorowy polbruk, az razi. Podejrzane jest, że o takiej podstawowej sprawie zapomniał ów „fachowiec/ fachowcy”, który projektował to miejsce. Przecież do ogrodu botanicznego idzie się nie po to, by podziwiać chodniki, lecz piękno różnych form przyrody. Na zakończenie trzeba stanowczo stwierdzić, że ten mały fakt, mozna traktować jako faktem demaskujący. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KośTam Re: Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 21:04 Tak czytam w Gazecie co publikowane jest z forum... a konkretnie z tego wątku i mam pytanie (zaczepne) do autora artykułu - Cenzura? Łatwo jest drukować w Gazecie to co pasuje Panu Redaktorowi, a nie wszystkie głosy kolejno się pojawiajace na forum. Po co zaczynać dyskusję, skoro i tak tego nie opublikujecie? Tak bardzo zabolała krytyka dotycząca mediów? Dlaczego na nią nikt z mediów a w szczególności z Gazety nie odopowie? Proszę się nie zasłaniać tym, że miejsca brak - dla kgo zabrakło dla tego zabrakło.. :) To może teraz przykład laurki, która pewnie byłaby opublikowana: "Na pewno do marazmu w Zielonej Górze nie przyczyniły się zielonogórskie media - w sposób żetelny i godny podziwu śledzą życie kulturalne naszego miasta. Zawsze są w centrum dziejacych się wydarzeń. Nigdy nie stosują ceznury i zawsze są blisko czytelnika. Pomagają rozwiązać mieszkańcom miasta ich problemy na osiedlach, ale takze często goszczą w ich domach. z poważaniem Obywatel Piszczyk" P.S. poza cudzysłowem - Nie wyrażam zgody na publikacje tekstu w cudzysłowiu lub jego fragmentów na łamach Gazety (jakiejkolwiek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja z regulaminu Forum IP: *.zielona.agora.pl 28.02.07, 11:00 11. Uczestnicy Forum poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści w "Gazecie Wyborczej" oraz innych mediach wydawanych przez AGORĘ. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KośTam Re: z regulaminu Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 11:34 "11. Uczestnicy Forum poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści w "Gazecie Wyborczej" oraz innych mediach wydawanych przez AGORĘ. pozdrawiam :)" A prawo prasowe Agory nie obowiązuje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KośTam Re: z regulaminu Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 11:48 A konkretnie: Prawo prasowe: Art 14 pkt.3. "3. Osoba udzielająca informacji może z ważnych powodów społecznych lub osobistych zastrzec termin i zakres jej opublikowania. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaspi Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:58 zgadzam sie w pelni widze co dzieje sie miescie ale tez inne miasta chozby taki kalisz juz nie wojewodzki a powinien mam tam rodzine nowa hala winiary-arena remonty drog inwestycja za inwestycja dobry prezydent ktory widzi miasto 21 wieku z drugiej strony poznan ktory zabiera wszystko nie pozwala rozwinac skrzydel co to taki gorzow ziel.gora ma sejmik brak wizji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameralna Nie do końca IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.02.07, 23:15 Polityka chodnikowa - owszem, ale nuda? Nie do końca. Zielona Góra to piękne, kameralne miasto, ze wspaniałym teatrem, filharmonią, o specyficznym ciepłym klimacie. Posiadam sporo rodziny w dużych miastach polskich i zagranicznych, z polskich najwięcej w molochu Warszawskim. Kto lubi Warszawę? Bez klimatu, o przypadkowym rozmieszczeniu, pełną rażących kontrastów architektonicznych, szarą, niebezpieczną i zepsutą? Choć jest to radykalna perspektywa spoglądania na Warszawę, to jednak ma w sobie wiele prawdy. Zielona Góra posiada wielki potencjał i tutaj zgodzę się z Autorem tekstu, że owe możliwości są marnowane przez kolejne układy władz. Brakuje nam poważnych inwestycji, dobrego menadżera, który by tym miastem pokierował. Nie samą rozrywką wszak żyje człowiek, a jeśli pojawią się nowe, zróżnicowane a przez to atrakcyjne miejsca pracy, spęcznieją nasze portfele i pojawią się nowe miejsca rozrywki. Uniwersytet Zielonogórski - produkujący corocznie potencjalnych nowych, młodych pracowników różnych dziedzin, to wielka możliwość rozwoju naszego miasta. Poczekajmy na wyniki badań rynku pracy Zielonej Góry, Sulechowa i Nowej Soli. Być może uda się zbudować Lubuskie Trójmiasto :). Odpowiedz Link Zgłoś
janek109 Siedem grzechów Zielonej Góry 28.02.07, 19:25 Brawo Panie Arturze!!!,myślę,że wrodzony obiektywizm redaktora nie pozwolił Panu wskazać więcej grzechów. Ale, czy faktycznie zielonogórzanie, nie widzą samych siebie ???. Dystansu do swojego miasta można nabrać, przyglądając się działaniu innych miast i społeczności, nawet w woj. Lubuskim. Jedno jest pewne, skoro tylu młodch, ambitnych, zdolnych zamierza studiować poza naszy miastem i krajem to oczywiscie jest to sygnał do natychmiastowego działania, aby temu zapobiec, ale my zielonogórzanie mamy jescze czas,aby to zmienić (pewnie jakieś parę lat). Za tych klilka lat młodych zdolnych ludz, będziemy szukać juz nie w Żarach, Przemkowie itp. , ale w krajch byłego ZSRR. P.S. BARDZO PODOBA MI SIĘ TA DYSKUSJA, JAK ZNAJDĘ CHWILĘ CZASU TO NAPISZĘ PARĘ MOICH SPOSTRZEŻEŃ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rys Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:32 Pan ma naprawdę kompleks gorzowski. Jest Pan pod presją polityków i nie wolno Panu żle napisać o Gorzowoie Wielkopolskim. Mnie naprawdę nie interesuje to co się w Gorzowie Wielkopolskim dzieje. Wolę wiedzieć co w Poznaniu we Wrocławiu. Trójkę mam na Wrocław ukierunkowaną i nie chce słuchać i widzieć bzdur o o tym jak te dwa miasta powinny ... a czego nie powinny . Jedno jest pewne rozdzielić te miasta a Zielona Góra na pewno na tym zyska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Siedem grzechów Zielonej Góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 15:34 powiem tak trzeba darzyc do likwidacji lubuskiego zanim gorzow zdazy sie nachapac z reszta lubuskie popolskie znikna z mapy polski Odpowiedz Link Zgłoś