dzeferson
25.03.07, 10:02
gratuluje selekcjonerki
chcielismy wejsc w 3 osoby do jeffersona. Powiedziano, ze brak miejsc i zeby
sprobowac pozniej. Nie ma problemu. Poczekamy.
Zauwazylismy, ze wyszlo szesc osob wiec wchodzimy... I coż slyszymy? Mala
blondyna ( Samanta Fox) mowi NIEEEEEEEEEE, ale jej znajomi moga w tym czsie
spokojnie wejsc. Stalismy a Samanta wpuscila pare swoich znajomych, ktora sie
pojawila
I niech dziewcze owo - Samanta - okresli czy obowiazuje selekcja czy
rezerwacja...
Proponujemy jeszcze kurs dobrych manier
A moze Samanta jest wlascicielka? I robi knajpe tylo dla znajomych?
Na tym ma polegac selekcja?
Wpuszczanie tylko znajomych?
Kolejna knajpa w Zielonej , ktora miala byc fajna a zycie i tak weryfikuje
Faktycznie - jest wiele fajnych miejsc gdzie mozna wydac pieniadze
Co polecacie? Jeffersona odradzamy