janszulgo
26.03.09, 07:17
Gazeta Lubuska donosi,że odcinek autostrady Nowy Tomyśl - Świecko
zostanie oddany do uzytku w roku 2012. Brawo, co za kolejny „sukces”
odniesiony przy budowie autostrad. A oto kilka zdań prawdy o
historii budowy polskich autostrad. W 1991 roku Rząd Premiera
Mazowieckiego opracował 15-leni plan perspektywicznego rozwoju
Polski. W planie tym polska sieć autostrad /S1 do S4/ w ilości,
jeżeli dobrze pamiętam, 2503 km, miał być oddany do 2000 roku. Plan
ten premier Bielecki wyrzucił do kosza, a o budowie sieci autostrad
w Polsce kazał zapomnieć,. Kolejne rząd - również. W1991 roku z
mojej inicjatywy zwołano w Zielonej Górze wielką naradę
kompetentnych władz czterech województw w sprawie budowy autostrady
S3 /Świnoujście-Lubawka/ Tę najkrótszą drogę na Bałkany i dalej na
Bliski Wschód pobierało wiele państw w tym głownie skandynawskich,
oferując prawie 100 procentowe pokrycie kosztów. Planowany
termin /realny/ oddania autostrady do użytku to rok 1997. Na w/w
naradzie poszczególne województwa przedstawiły trasy przebiegu
autostrady na ich terenie oraz wysokie na ten czas zaawansowanie
prac projektowych Wyznaczono termin półroczny kolejnego spotkania w
Szczecinie, oraz zobowiązano wojewodów do pojęcia odpowiednich
kroków zabraniających pod jakimkolwiek pozorem sprzedaży gruntów
państwowych i komunalnych w obszarze projektowanej autostrady. I co
z tego zostało? Przykre wspomnienia.
Wracając do Autostrady Wielkopolskiej. W 1993 roku Kulczyk wygrał
przetarg na jej budowę z terminem zakończenia grudzień 1999 roku. Do
tego terminu nie wybudował ani jednego z 253 planowanych
kilometrów. W 2000 r bezczelnie zażądał gwarancji państwowych jako
warunku jej rozpoczęcie. I o dziwo, zamiast zapłaty wysokich kar za
nie dotrzymania terminów zakończenia budowy, uzyskała żądane
gwarancje. Dwa lata temu oddany do użytku odcinek do Nowego Tomyśla
jest w remoncie, kładziony jest nowy dywanik, zapewne na nowe
zlecenie i za nasze, podatników pieniądze. Za część autostrady w
kierunku Warszawy wybudowanej jeszcze za PRL-u za pieniądze
pochodzące z budżety państwa, firma Kulczyka pobiera opłaty. Oto
polska szara rzeczywistość. Tak to Polski Sejm i Senat stanowi od
lat prawo służące wąskiej garstce lobbystów oraz posłom i
senatorom, kosztem ogromnej większości uczciwie płacących podatki
Polaków. Podwyższmy im za to wynagrodzenie do 20 000 zł, żeby nie
musieli dorabiać na boku.. Ktoś zapomniał o przysłowiu, że „apetyty
rosną w miarę spożywania” ja dodaje - i posiadania. Pazernym będzie
zawsze mało. A każda władza żeby się nie spodlić wymaga kontroli,
kontroli i jeszcze raz kontroli. Mamy na to liczne przykłady
niekontrolowanych rządów totalitarnych w historii Polski, świata a
i dzisiaj, chociażby w sąsiedzkiej Białorusi.