Dodaj do ulubionych

Jutro licytacja.

31.08.05, 21:19
Ciekawe, ciekawe czy kupia...
Obserwuj wątek
        • boberzary Re: Jutro licytacja. 31.08.05, 22:20
          Drodzy Żaranie.
          Jeśli okaże się że miasto nie zakupiło zespołu należy zebrać się pod ratuszem.
          Wziąść ze sobą należy taczkę.
          Wywieziemy "żabę" i wrzucimy go Żarki aby popływał.
          Żaranie do boju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • croolick Re: Jutro licytacja. 31.08.05, 22:30
            boberzary napisał:

            > Drodzy Żaranie.
            > Jeśli okaże się że miasto nie zakupiło zespołu należy zebrać się pod ratuszem.

            piketka, hmmm dawno czegos takiego nie bylo. Moze warto byloby przypomniec, ze
            mieszkancom na tym zalezy?

            > Wziąść ze sobą należy taczkę.
            > Wywieziemy "żabę" i wrzucimy go Żarki aby popływał.

            Ropuch, Ropuch a nie "żaba" ;-) Ropuch w "Gdzie szumia wiezby" byl calkiem
            sympatyczny, choc nie zbyt rozgarniety ;-)

            > Żaranie do boju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            No zobaczymy co sie jutro stanie, jak nie kupia to moglibysmy jakas pikiete
            przed nastepna licytacja zrobic
            • funo Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 07:50
              Nie kupią, gdyz w budżecie na zakup pałacu radni zagwarantowali 400 tyś., a
              licytacja zaczyna się od 419 tyś. a za naruszenie dyscypliny budżetowej
              odpowiada Burmistrz i to go będą rozliczać. Jeżeli zatem kupią to dopiero przy
              następnej licytacji gdy cena zostanie obniżona do kwoty, która jest zapisana w
              budżecie. Tak działają samorządy i w sumie to dobrze bo tak Burmistrz mógłby
              kupować jak chce i za ile chce, a tak ma zwiazane ręce.
              • croolick Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 08:00
                Skoro burmistrz jest taki zdyscyplinowany finansowo, to jak to sie stalo, ze
                wydatki na budowe sali gimnastycznej przekroczyly znacznie zakladane koszty a
                miasto musialo wziazc 3 mln kredytu??? Albo dlaczego przygotowanie pokoszarowego
                budynku dla lokatorow kosztowalo juz podbno 1,5 mln zl???
                • funo Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 08:13
                  Czyli wg Ciebie burmistrz wydaje pieniądz jak chce, to proponuje go podać do
                  sądu albo do RIO lub SKO bo tego typu postępowania bez zgodu rady miasta to
                  kryminał.
                  • p_e_k_o Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 18:45
                    funo napisał:

                    > Czyli wg Ciebie burmistrz wydaje pieniądz jak chce, to proponuje go podać do
                    > sądu albo do RIO lub SKO bo tego typu postępowania bez zgodu rady miasta to
                    > kryminał.

                    No co Ty nie wiesz, że burmistrz oszukuje, kradnie, szasta kasą na prawo i na
                    lewo - jak widać, wszyscy to wiedzą ;)

                    Do sądu nikt burmistrza nie poda, doniesienia do prokuratury nie złoży, ale
                    ponarzekać, porzucać trochę oskarżeniami, szarpnąć opinią, to przecież każdy
                    potrafi. Nasz polska tradycja.

                    A zaraz dowiesz się, że burmistrzowi i tak by się udało, bo jest z SLD ;)
                  • croolick Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 20:34
                    Nie twierdze, ze robi to bez zgody RM, w ktorej wiekszosc maja jego partyjni
                    koledzy. Chodzi mi o zasade, skoro latwo w Zarach przyznac na budowe sali
                    gimnastycznej znacznie wieksze srodki, niz sie pierwotnie zakladalo to co bylby
                    za problem dostac taka sama zgode na znacznie mniejsze pieniadze na zakup
                    zespolu palacowo - zamkoweg???!!! Na ale musztarda po obiedzie, w magistarcie
                    sie pewnie cieszycie, ze nie musieliscie kupic zespolu palacowo - zamkowego...
                    Moj komentarz: zary.zagan.org/news.php?id=154
                    • mariusz.zary Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 23:07
                      A od kiedy to, Uszaty, w Radzie Miejskiej większośc mają partyjnu koledzy
                      Burmistrza ?
                      No chyba , że mówimy o Radzie poprzedniej kadencji, z lat 1998-2002, ale nie
                      wiedziałem, że masz takie opóźnienie w percepcji rzeczywistości :-)
                      W obecnej Radzie na 21 radnych z SLD jest 10.
                      Niezła większość :-)
                      Chciałbym Ci życzyć, żebyś kiedyś musiał coś przeforsować przy takiej
                      większości.
                      Natomiast co do sali gimnastycznej, to początkowe plany zakładały jej budowę za
                      kwotę około 2,5 mln zł. Już po decyzji o budowie i rozpoczęciu prac
                      projektowych okazało się, że nie dość, że ceny stali skoczyły o ponad 30%, to
                      jeszcze doszły dodatkowe prace związane z usunięciem podłoża pod dawnym
                      boiskiem do koszykówki oraz zabezpieczeniem boków małej salki gimnastycznej.
                      W sumie przetarg na budowę został rozstrzygnięty za kwotę 3,8 mln, do tego
                      doszło wyposażenie - łącznie nieco ponad 4 mln.
                      Mniejsza i mniej funkcjonalna hala przy LO kosztowała ponad 1 mln więcej.
                      Oczywiście, można się spierać, czy było warto ją budować, czy lepiej było
                      rozpocząć "zalew" przy ul. Leśnej.
                      Ja jednak mam nadzieję, że przyszlość pokaże, ze to była dobra decyzja, i że
                      warto bylo się przy niej upierać - gdyby nie teraz, to by w ogóle nie powstała,
                      i kolejne 40 lat Gimnazjum 3 byłoby bez sali.
                      Więc proszę, Uszaty, pozbądź się chociaż na chwilę, jeśli to w ogóle możliwe,
                      tego mentorskiego tonu i populistycznych stwierdzeń,ze coś tam można, to i coś
                      innego też.
                      Powiedz, czy gdybyś miał do wyboru kupić dzisiaj świetny aparat, na który
                      musiałbyś się lekko zapożyczyć, albo poczekać 2 miesiące i kupić go taniej, bez
                      zapożyczania się, i dodatkowo jeszcze do niego jakiś osprzęt, to co byś wybrał ?
                      Generalnie nie musisz odpowiadać :-)
                      Pozdrawiam nieustająco, chociażem nie w Żarach obecnie.
                      • croolick Re: Jutro licytacja. 02.09.05, 00:00
                        mariusz.zary napisał:

                        > W obecnej Radzie na 21 radnych z SLD jest 10.
                        > Niezła większość :-)

                        no to moze zle sie wyrazilem, (sa najwiekszym klubem) ale w sprawie sali do
                        gimnazjum to czy p. Issel scigana przez SM za kwiatki mogla byc przeciwko
                        pieniadzom na swoja szkole??? Zreszta dziwne rzeczy sie w RM dzieja a juz Krasko
                        to zdumiewa mnie z sesji na sesje...

                        > Natomiast co do sali gimnastycznej, to początkowe plany zakładały jej budowę
                        > za kwotę około 2,5 mln zł. Już po decyzji o budowie i rozpoczęciu prac
                        > projektowych okazało się, że nie dość, że ceny stali skoczyły o ponad 30%, to
                        > jeszcze doszły dodatkowe prace związane z usunięciem podłoża pod dawnym
                        > boiskiem do koszykówki oraz zabezpieczeniem boków małej salki gimnastycznej.
                        > W sumie przetarg na budowę został rozstrzygnięty za kwotę 3,8 mln, do tego
                        > doszło wyposażenie - łącznie nieco ponad 4 mln.

                        No i fajnie 2 banki ot tak sobie poszly a qurna nie bylo paru tysiecy na wykup
                        palacu a za takie 2 banki to juz cos w zamku moznabyloby zrobic...

                        > Mniejsza i mniej funkcjonalna hala przy LO kosztowała ponad 1 mln więcej.

                        ale za to solidniejsza i zdecydowanie ladniejsza od blaszaka...

                        > Oczywiście, można się spierać, czy było warto ją budować, czy lepiej było
                        > rozpocząć "zalew" przy ul. Leśnej.

                        o Zenonie O. nie rozmawiamy po to przypadek szczegolny

                        > Ja jednak mam nadzieję, że przyszlość pokaże, ze to była dobra decyzja, i że
                        > warto bylo się przy niej upierać - gdyby nie teraz, to by w ogóle nie
                        > powstała, i kolejne 40 lat Gimnazjum 3 byłoby bez sali.

                        Nie po prostu fajnie by bylo gdyby Gimnazjum nr 3mialo stale za 2,5 mln a nie za
                        4,3 mln. No nic to wazne, ze 17 wrzesnia Great Opening & Local Establishment
                        Party...

                        > Więc proszę, Uszaty, pozbądź się chociaż na chwilę, jeśli to w ogóle możliwe,
                        > tego mentorskiego tonu i populistycznych stwierdzeń,ze coś tam można, to i coś
                        > innego też.

                        Ja mentorski ton? Populizm? To czym Ty sie tam w Warszawie zajmujesz jak nie tym
                        samym :-)))

                        > Powiedz, czy gdybyś miał do wyboru kupić dzisiaj świetny aparat, na który
                        > musiałbyś się lekko zapożyczyć, albo poczekać 2 miesiące i kupić go taniej,
                        > bez zapożyczania się, i dodatkowo jeszcze do niego jakiś osprzęt, to co byś
                        > wybrał?

                        Ja sie slucham PEKO, on mowi, ze powinienem kupic aparat na raty ;-)

                        > Pozdrawiam nieustająco, chociażem nie w Żarach obecnie.

                        Pozdrav rowniez.
      • mariusz.zary Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 17:29
        I chyba słusznie :-)
        Jeśli nie było innych oferentów, albo byli tylko do przebijania ceny, to nie
        było sensu kupowac za tę cenę, skoro za 2 miesiące cena będzie sporo niższa.
        A zaoszczędzone w ten sposób środki mogą zostać od razu przeznaczone na
        zabezpieczenie obiektu.
        Pewnie większości z Was się ta decyzja nie podoba, ale tu trzeba grać
        rozsądkiem, a nie emocjami :-)
        Chociaż niektórzy woleliby mieć wszystko od razu tu i teraz.
        Niestety, tak się nie prowadzi ani polityki, ani negocjacji, ani gospodarki
        finansowej :-)
        Pozdrawiam
            • mariusz.zary Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 09:30
              To ja się kajam :-)))
              Jestem teraz poza Żarami i nikoniecznie znam wszystkie bieżące szczegóły.
              Wiedziałem tylko, że jeśli nie byłoby nikogo, to prawdopodobnie Burmistrz
              poczekałby na następną licytację.
              Natomiast jeśli był oferent, to temat jest taki sam - skoro był chętny do
              kupienia, to do jakiej kwoty trzeba by było dojść , aby w ogóle mówić o kupnie ?
              Wydaje mi się, że Burmistrz miał po prostu częściowo związane ręce.
              Natomiast i tak trzeba zaczekać , czy firma wpłaci całą kasę, czy nie.
              A jeśli wpłaci , kupi, i zrobi tam to, co planuje, to tylko z korzyścią dla
              naszego maista.
              Komentarz boberka jest tu chyba zbyt dramatyczny, ale cóż, młodośc ma swoje
              prawa...
              Pozdrawiam
              • boberzary Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 11:30
                Burmistrz już po kupnie mówi że w zamku może powstać muzeum.
                O zamku i muzeum słyszałem już nieraz.

                Zapłacili kasę i mają oddawać swoją własność.
                Burmistrz pierdzieli co mu ślina na język niesie.
                Już to widzę, zamek wasz my bierzemy grunty na lotnisku, w centrum.
                Jaki wynik, zamek nadal w ruinie!!!!!!!!!!
                • funo Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 11:49
                  Pomyśl czy jest taka możliwość,że część pomieszczeń będzie dzierżawiona, a sam
                  pisałeś,że jest to serce miasta więc może Burmistrz będzie wynajmował
                  pomieszczenia, przecież sami powiedzieli nowi właściciele, że są głównie
                  interesuje ich część pałacowa, bo chcą tam zrobić hotel
                    • funo Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 12:15
                      Z tego co wiem to część zamkowa, jest jednak trochę odremontowana, a ja gdybym
                      miał być właścicielem Hotelu to nie sprzedałbym tej części bo jest ryzyko,że
                      będzie odstraszać przyszłych gości hotelu, a jeżeli miasto da dobrą cenę to
                      daje to jeszcze stały dochód więc nie wiadomo czy warto rezygnować.Więc boberu
                      troszkę więcej spokoju.
                  • croolick Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 18:16
                    funo napisał:

                    > Pomyśl czy jest taka możliwość,że część pomieszczeń będzie dzierżawiona, a sam
                    > pisałeś,że jest to serce miasta więc może Burmistrz będzie wynajmował
                    > pomieszczenia, przecież sami powiedzieli nowi właściciele, że są głównie
                    > interesuje ich część pałacowa, bo chcą tam zrobić hotel

                    No to rewalacyjna glowe do interesow ma twoj szef, zamiast kupic za pol banki od
                    razu zamek z palacem a pozniej sprzedac sam palac na ktory tak napaleni sa
                    Pietrak i Kwiatkowski to woli przez lata placic im za dzierzawe pomieszczen
                    zamkowych. Zaiste dziwna to logika, no chyba ze spoleczenstwo nie zna wszystkich
                    szczegolow...
                • funo Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 11:58
                  Młodzieńcze z gorącą głową wydawać pieniądze jest łatwo, a co potem. Przecież
                  remont kosztowałby fortunę i miasta nie byłoby stać na remont od razu tylko
                  przez lata, a sam chcesz by rewitalizować, naprawiać starówkę, pytam dasz na to
                  wszystko pieniądze, bo ja się nie zgadzam aby negle rzucić wszystkie remont
                  dróg, szkół, parków, kanalizy na Zatorzu po to byś ty miał satysfakcję,że
                  jesteśmy posiadaczem zamku i pałacu. Zresztą spójrz na Żagań mają piękny pałac
                  i tak naprawdę co z tego, jedna duża sala kilka sekcji domu kultury i co?
                  Siłowna i kino.Życie kulturalne kwitnie.
                    • funo Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 12:19
                      Ja nie czynię, tylko patrzę a to co Ty piszesz potwierdza tylko, moje zdanie,że
                      tylko prywatne ma szanse na to by być w pełni porządne, kilka ładnych
                      prywatnych kamienic w Żarach jest.To nie tylko wina urzędu,że niektóre budynki
                      wyglądają tragicznie, mieszkańcy ich nie szanują, bo nie nasza klatka tylko
                      PEKOMU niech Pekom się martwi, a wrazie czego to się wezwie "nasze" media.PZDR.
                  • croolick Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 18:30
                    Skoro sie tacy ludzie jak Pietrak i Kwiatkowski na palac skusili to przeciez
                    miasto na sprzedazy im obiektu moglo zarobic!!! A tak ma wielka fige z makiem,
                    no i urzednicza ulge, ze to znowu "nie nasz problem"...
                    Ja nie wiem, czy czasem panowie poznaniacy nie kupili naszego palacu by
                    generowac przez lata koszty, ktore odpisywac beda sobie od podatkow za
                    prowadzone dzis hotele. Mowia, ze oni juz jedna taka ruine kupili... Teraz przez
                    lata beda sobie cos tam dlubac przy palacu (no bo skad wezma jak mowil Ropuch
                    100 mln prowadzac jedynie trzy hotele???) a za jakis czas albo sprzedadza komus
                    innemu albo... miastu. Obym byl zlym prorokiem, naprawde chcialbym, by zespol
                    palacowo-zamkowy zostal odremontowany, ale bylbym spokojniejszy, gdyby miasto
                    przejelo najpierw caly zespol a pozniej sprzedalo palac zostawiajac sobie
                    przeciez znacznie mniejszy od zaganskiego zamek (na pewno miasto poradziloby
                    sobie z jego utrzymaniem). A na sprzedazy palacu moglo by jeszcze miasto zarobic
                    skoro byli chetni...

                    p.s.
                    W te 100 mln to nie wierze, no choc znajac gospodarnosc Pekomu, to kto wie, moze
                    faktycznie Ropuch ma najlepsze rozeznanie ile jego ludzie biora za taka robote.
                    • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 02.09.05, 23:10
                      croolick napisał:

                      > Skoro sie tacy ludzie jak Pietrak i Kwiatkowski na palac skusili to przeciez
                      > miasto na sprzedazy im obiektu moglo zarobic!!!

                      No tak, miasto mogło to kupić za 400 tys. a potem sprzedać jakiemuś frajerowi
                      za 5 milionów. Że też wcześniej nikt na to nie wpadł.


                      > moze faktycznie Ropuch ma najlepsze rozeznanie...

                      "Ropuch" - wydaje Ci się to zabawne, chcesz kogoś obrazić, a może burmistrz to
                      Twój koleś i tak się do niego zwracasz podczas przyjacielskich spotkań?
                      • croolick Re: to jak to w koncu jest? 03.09.05, 12:01
                        p_e_k_o napisał:

                        > No tak, miasto mogło to kupić za 400 tys. a potem sprzedać jakiemuś frajerowi
                        > za 5 milionów. Że też wcześniej nikt na to nie wpadł.

                        Jak zwykle masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, miasto mogloby sobie
                        zachowac bedacy poki co w niezlym stanie zamek a palac sprzedac chocby za 200
                        tys. prywatnemu inwestorowi, czyli za 300 tys. miasto mogloby miec zamek, ktory
                        dalo by sie wyremontowac w ciagu roku, maksymalnie dwoch bez znacznego
                        obciazenia dla miejskiego budztetu. Czy to nie byl by zysk???!!!
                        Ponadto gdyby to miasto sprzedawalo obiekt, mogloby w umowie umiescic zapisy
                        zobowiazujace nowych wlascicieli do wykonywania w terminie okreslonych robot a
                        tak, gdy sprzedawal komornik to panowie Pietrak i Kiwatkowski nie sa do niczego
                        zobowiazani, moga kompletnie nic nie robic, bo w to ze nagle Wojewodzki
                        Konserwator Zabytkow zacznie sie interesowac stanem obiektu to ja naprawde nie
                        wierze...

                        > "Ropuch" - wydaje Ci się to zabawne, chcesz kogoś obrazić, a może burmistrz to
                        > Twój koleś i tak się do niego zwracasz podczas przyjacielskich spotkań?

                        To nie ja wymyslilem, tak o nim mowia ludzie w rozmowach. Ja tylko to
                        podchwycielem a zreszta mysle, ze to dosc pieszczotliwy epitet, czy ogladales
                        bardzo znana angielska bajke dla dzieci "Tam gdzie szumią wierzby" ("The wind in
                        the willows")? U nas byl wyswietlany jakies 20 lat temu film anoniwowy.

                        Tak wygladal dosc sympatyczny Ropuch w wersji ksiazkowej:

                        photos1.blogger.com/img/282/916/640/wind024.jpg
                        a tak w wersji filmowej (sympatyczniejszy, acz szalony, takim pamietaja go
                        Polacy) wraz z kolegami na okladce DVD:

                        www.cinemamontreal.com/dvd/dvd.aw/p.cm/r.que/m.Montreal/j.e/i.953090/n.2/f..html
                        Mr Toad, czyli Pan Ropuch trafil nawet na bilet kolejowy w Australii:

                        www.railpage.org.au/metcard/jpg04/witw01.jpg
                        W swiecie anglosaskim ludzie kolekcjonuja nawet figurki Ropucha:

                        www.sugab.com/graphics/0147.jpg
                        www.kswader.com/collection/mrtoad.jpg
                        www.royaldoulton.com/website/media/images/product/pattern/LBPWIL/LBPWIL_10412_v1_m56577569830533192.jpg
                        www.nussknackerhaus.com/images/Steinbach%20Photos/S1848.jpg
                        • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 12:04
                          croolick napisał:

                          > Jak zwykle masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, miasto mogloby sobie
                          > zachowac bedacy poki co w niezlym stanie zamek a palac sprzedac chocby za 200
                          > tys. prywatnemu inwestorowi, czyli za 300 tys. miasto mogloby miec zamek,
                          > ktory dalo by sie wyremontowac w ciagu roku, maksymalnie dwoch bez znacznego
                          > obciazenia dla miejskiego budztetu. Czy to nie byl by zysk???!!!


                          Brednie! Wyremontować zamek w ciągu roku bez obciążenia dla miejskiego budżetu?
                          Zapoznaj się najpierw z konstrukcją budżetu gminy, możliwością
                          wyodrębnienia "wolnych" środków (nie przeznaczonych np. na oświatę, kulturę,
                          sport, itp.), oczywiście przy uwzględnieniu już prowadzonych bądź zaplanowanych
                          inwestycji w mieście. Potem idź do sklepu z materiałami budowlanymi i zobacz
                          jakie są ceny. Dolicz do tego opracowanie dokumentacji, pozwolenia, no i
                          robociznę.

                          Przemyśl coś parę razy zanim się wypowiesz.
                          • croolick Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 19:02
                            p_e_k_o napisał:

                            > Brednie! Wyremontować zamek w ciągu roku bez obciążenia dla miejskiego budżetu?
                            > Zapoznaj się najpierw z konstrukcją budżetu gminy, możliwością
                            > wyodrębnienia "wolnych" środków (nie przeznaczonych np. na oświatę, kulturę,
                            > sport, itp.), oczywiście przy uwzględnieniu już prowadzonych bądź
                            > zaplanowanych inwestycji w mieście. Potem idź do sklepu z materiałami
                            > budowlanymi i zobacz jakie są ceny. Dolicz do tego opracowanie dokumentacji,
                            > pozwolenia, no i robociznę.
                            >
                            > Przemyśl coś parę razy zanim się wypowiesz.

                            Ty czekaj, jak to szlo? "wypowiadam sie tylko o rzeczach na ktorych sie znam",
                            to czym Ty sie tak naprawde zajmujesz i gdzie pracujesz, ze potrafisz
                            zanalizowac strukture miejskich wydatkow?!
                            • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 19:47
                              croolick napisał:

                              > Ty czekaj, jak to szlo? "wypowiadam sie tylko o rzeczach na ktorych sie znam",
                              > to czym Ty sie tak naprawde zajmujesz i gdzie pracujesz, ze potrafisz
                              > zanalizowac strukture miejskich wydatkow?!

                              Pracuję w urzędzie i staram się wiedzieć czym moja "firma" się zajmuje.

                              Wystarczy zajrzeć do uchwały budżetowej. Widziałeś kiedyś coś takiego?

                              Dodam tylko, że istnieją takie pojęcia, jak dotacje i subwencje (np.
                              oświatowa), które to pieniądze można wydać tylko na jeden cel. Pieniędzy
                              przeznaczonych na szkoły nie można ot tak sobie przeznaczyć na remont zamku.
                              Budżet to nie worek, z którego można dowolnie czerpać na wymyślone przez siebie
                              cele.
                              • croolick Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 20:16
                                p_e_k_o napisał:

                                > Pracuję w urzędzie i staram się wiedzieć czym moja "firma" się zajmuje.

                                To juz nie pracujesz w Starostwie? Czy pracujesz zarowno w Starostwie jak i
                                Urzedzie Miejskim?!

                                > Wystarczy zajrzeć do uchwały budżetowej. Widziałeś kiedyś coś takiego?

                                Od czego jest BIP?

                                > Dodam tylko, że istnieją takie pojęcia, jak dotacje i subwencje (np.
                                > oświatowa), które to pieniądze można wydać tylko na jeden cel. Pieniędzy
                                > przeznaczonych na szkoły nie można ot tak sobie przeznaczyć na remont zamku.
                                > Budżet to nie worek, z którego można dowolnie czerpać na wymyślone przez
                                > siebie

                                Niemozliwe, po co te truizmy? Miasto w budzecie ma niemale srodki na
                                infrastrukture miejska (takze budynki), gdyby palac nalezal do miasta to na
                                pewno czesc srodkow moznabyloby nan wygospodarowac. No ale jesli w Pekomie
                                marnotrawi sie niemale pieniadze...
                                • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 20:39
                                  croolick napisał:

                                  > To juz nie pracujesz w Starostwie? Czy pracujesz zarowno w Starostwie jak i
                                  > Urzedzie Miejskim?!

                                  Budżet to budżet. Nie trzeba pracować w urzędzie miejskim, żeby wiedzieć, że
                                  coś takiego istnieje.


                                  > Od czego jest BIP?

                                  No właśnie, wiesz od czego?


                                  > Niemozliwe, po co te truizmy? Miasto w budzecie ma niemale srodki na
                                  > infrastrukture miejska (takze budynki), gdyby palac nalezal do miasta to na
                                  > pewno czesc srodkow moznabyloby nan wygospodarowac. No ale jesli w Pekomie
                                  > marnotrawi sie niemale pieniadze...

                                  Zgłoś się na prezesa Pekomu. Przecież wszystko wiesz lepiej.
                                  To już kolejna propozycja zmiany profesji - był już agent nieruchomości, teraz
                                  prezes. Croolick dobry na wszystko ;)
                                  • croolick Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 20:58
                                    p_e_k_o napisał:

                                    > Zgłoś się na prezesa Pekomu. Przecież wszystko wiesz lepiej.

                                    Czemu nie z wielka checia i mysle, ze kazdy uczciwy i spoza ukladow czlowiek
                                    zarzadzal by lepiej tym przedsiebiorstwem niz obecny prezes. Obawiam sie jednak,
                                    ze moje szanse wynosilyby 0% (jak kazdego innego czlowieka spoza ukladu).

                                    > To już kolejna propozycja zmiany profesji - był już agent nieruchomości, teraz
                                    > prezes. Croolick dobry na wszystko ;)

                                    Eh, takich kretynizmow nawet nie chce sie komentowac...Co argumencikow brak?
                                    • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 04.09.05, 22:04
                                      croolick napisał:

                                      > p_e_k_o napisał:
                                      >
                                      > > Zgłoś się na prezesa Pekomu. Przecież wszystko wiesz lepiej.
                                      >
                                      > Czemu nie z wielka checia i mysle, ze kazdy uczciwy i spoza ukladow czlowiek
                                      > zarzadzal by lepiej tym przedsiebiorstwem niz obecny prezes. Obawiam sie
                                      > jednak, ze moje szanse wynosilyby 0% (jak kazdego innego czlowieka spoza
                                      > ukladu).

                                      Jeśli masz odpowiednie kwalifikacje, to spróbuj. Wtedy dopiero będziesz w
                                      stanie stwierdzić jakie miałeś szanse.


                                      > > To już kolejna propozycja zmiany profesji - był już agent nieruchomości,
                                      > > teraz prezes. Croolick dobry na wszystko ;)
                                      >
                                      > Eh, takich kretynizmow nawet nie chce sie komentowac...Co argumencikow brak?

                                      No tak, cóż ciekawego może powiedzieć - jak mnie nazwałeś - "pieprzony urzędas"?

                                      A swoją drogą, skoro uważasz to za kretynizm, spójrz krytycznym okiem a swoje
                                      wypowiedzi w tych właśnie kwestiach.
                                      • croolick Re: to jak to w koncu jest? 05.09.05, 00:09
                                        p_e_k_o napisał:

                                        > Jeśli masz odpowiednie kwalifikacje, to spróbuj. Wtedy dopiero będziesz w
                                        > stanie stwierdzić jakie miałeś szanse.

                                        No to zobaczymy, co powiesz jak prezesem Pekomu po tym jak nie dostanie sie do
                                        Sejmu zostanie F. Wolowicz znany specjalista w dziedzinie kierowania
                                        przedsiebiorstwami komunalnymi lub zostanie nim nadal M. Rapacz tworca sukcesow
                                        finansowych Pekomu. Jakos nie wyorazam sobie, by prezesem zostal niezalezny
                                        fachowiec z zewnatrz...wspomnisz moje slowa (albo ja Ci przypomne).

                                        > No tak, cóż ciekawego może powiedzieć - jak mnie nazwałeś - "pieprzony
                                        > urzędas"?

                                        Dlugo jeszcze bedziesz sobie uzywal? Przeprosilem, co mam jeczez zrobic? Swego
                                        zdania o arogancji ludzi na urzedzie zdania nie zmieniam.

                                        > A swoją drogą, skoro uważasz to za kretynizm, spójrz krytycznym okiem a swoje
                                        > wypowiedzi w tych właśnie kwestiach.

                                        nie wykrecaj kota ogonem
                                        • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 05.09.05, 17:50
                                          croolick napisał:

                                          > Jakos nie wyorazam sobie, by prezesem zostal niezalezny
                                          > fachowiec z zewnatrz...wspomnisz moje slowa (albo ja Ci przypomne).

                                          A w jaki sposób "niezależny fachowiec" ma zostać prezesem Pekomu jeśli nawet
                                          nie będzie się starał o to stanowisko, wychodząc z założenia że to i tak nie ma
                                          sensu?


                                          > > No tak, cóż ciekawego może powiedzieć - jak mnie nazwałeś - "pieprzony
                                          > > urzędas"?
                                          >
                                          > Dlugo jeszcze bedziesz sobie uzywal? Przeprosilem, co mam jeczez zrobic? Swego
                                          > zdania o arogancji ludzi na urzedzie zdania nie zmieniam.

                                          Cóż, słowo się rzekło...
                                          A skoro czujesz taką skruchę, to dziwię się, że jako administrator (masz takie
                                          możliwości) nie skasowałeś tego postu. Co zatem warte są takie przeprosiny?

                                          Ja swojego zdania o nauczycielach też nie zmienię (ale nie dotyczy ono
                                          wszystkich, niektórzy są nieźli w tym co robią, mają powołanie i przez to
                                          zasługują na szacunek). Ty z kolei dobrze się starasz, aby mnie w tym utrwalić.
                                          • croolick Re: to jak to w koncu jest? 05.09.05, 18:48
                                            p_e_k_o napisał:

                                            > A w jaki sposób "niezależny fachowiec" ma zostać prezesem Pekomu jeśli nawet
                                            > nie będzie się starał o to stanowisko, wychodząc z założenia że to i tak nie
                                            > ma sensu?

                                            No widzisz ja chcesz to potrafisz mi racje :-))) A teraz przeczytaj jeszcze raz
                                            co napisales i szybko sprostuj, bo bedziesz mial w robocie nieprzyjemnosci ;-)

                                            > Cóż, słowo się rzekło...
                                            > A skoro czujesz taką skruchę, to dziwię się, że jako administrator (masz takie
                                            > możliwości) nie skasowałeś tego postu. Co zatem warte są takie przeprosiny?

                                            Post oprocz jednego wulgarnego okreslenia, zawiera stwierdzenia, ktorych sie
                                            wstydze. Niestety nie ma opcji modyfikacji tresci napisanych postow. Zreszta co
                                            za problem zawsze mozesz podac link do tego postu, by pokazac jaki croolick jest
                                            bezczelny i chamski.

                                            > Ja swojego zdania o nauczycielach też nie zmienię (ale nie dotyczy ono
                                            > wszystkich, niektórzy są nieźli w tym co robią, mają powołanie i przez to
                                            > zasługują na szacunek). Ty z kolei dobrze się starasz, aby mnie w tym
                                            > utrwalić.

                                            No, ba! Przeciez Ty juz oceniles moje powolanie i zaangazowanie w moja profesje
                                            :-) No coz zapomnialem, ze PEKO wypowiada sie tylko o rzeczach o ktorych ma
                                            pojecie ;-) No pewnie pracowales w kuratorium i robiles mi hospitacjie incognito
                                            a moja karte rozwoju zawodowego uzywasz w roli papieru toaletowego. Moze
                                            wyjasnisz mi w jaki sposob moje wypowiedzi wiaza sie z moja praca? Ja nie
                                            ukrywalem nigdy swojej profesji na forum, natomiast Twoja ujawnilem, by ludzie
                                            czytajacy to forum zrozumieli powody Twej frustracji i malkontenctwa. Czy nie
                                            wystarczyly Ci wczesniejsze glosy na forum, ze swoimi postami sprawiasz, ze
                                            watki robia sie pelne wysilnonych pretensji? Nie mozesz sie w jakis inny sposob
                                            wyladowac swej frustracji? Moze szybka jazda samochodem lub jakas imprezka?
                                            • p_e_k_o Re: to jak to w koncu jest? 05.09.05, 21:58
                                              croolick napisał:

                                              > p_e_k_o napisał:
                                              >
                                              > > A w jaki sposób "niezależny fachowiec" ma zostać prezesem Pekomu jeśli
                                              > > nawet nie będzie się starał o to stanowisko, wychodząc z założenia że to i
                                              > > tak nie ma sensu?
                                              >
                                              > No widzisz ja chcesz to potrafisz mi racje :-))) A teraz przeczytaj jeszcze
                                              > raz co napisales i szybko sprostuj, bo bedziesz mial w robocie
                                              > nieprzyjemnosci ;-)

                                              Wydaje mi się, że to Ty nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Przeczytaj jeszcze
                                              raz.


                                              > Post oprocz jednego wulgarnego okreslenia, zawiera stwierdzenia, ktorych sie
                                              > wstydze. Niestety nie ma opcji modyfikacji tresci napisanych postow. Zreszta
                                              > co za problem zawsze mozesz podac link do tego postu, by pokazac jaki
                                              > croolick jest bezczelny i chamski.

                                              Jak uważasz.
    • boberzary Re: Jutro licytacja. 01.09.05, 17:28
      A tacy pewni byli *(&$%*))_)
      Burmistrza mam w głębokim poszanowaniu i na dodatek ^$^%*((()*^%$$##%^&*&^%^$%$$

      ps. znaczki to słowa które i tak by Croolick usunął.
      %^&*&*(((*&%%$^&()*&*^&^$5 żabę i ropuchę kto jak woli.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka