omarta
27.07.04, 12:58
wczoraj coś zabzyczało przy oknie
zągladam a tam jakaś mega prawie osa! wlazło toto za szczebelkę w żaluzjach i
nie mogło wyleźć. Postanowilam ubic bo się wystraszyłam co będzie jak mnie
dziabnie! Dokonałam tego gazetą. Nie wiem czy ubiłam bo się bałam, ze ruszę
zaluzje a to rozwścieczone wyleci!!!
Ale przestało się ruszać i bzyczeć wiec moze zdechło? Jeśli po moim powrocie
do domu dlaej będzie nieruchome i niebzyczące to sie odważę (?!) wywalic to
zza zaluzji. Oby!