Dodaj do ulubionych

wisła - real

11.08.04, 10:00
a o której ten boski meczyk?
bo własnie mi tel zapikał coby się na ogladanie tego cuda umówić
Obserwuj wątek
    • jasama Re: wisła - real 11.08.04, 10:16
      omarta napisała:

      > a o której ten boski meczyk?

      no tak, panowie wszyscy odsypiają nocne ekscesy, to ja Cie poratuję: 20.15 na
      TVN
      • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 10:25
        dzieks Jasama
        tez juz sprawdziłam
        mam nadzieję, że zdążę i bedę w stanie obejrzeć bo wcześniej dentysta-sadysta
        mnie czeka
        • kamaoka Re: wisła - real 11.08.04, 10:34
          heh, mnie etz dzis czeka dentysta sadysta:(, utulmy sie w bolu (czy jak to sie
          mowi), ale moze was przebije, mam do wyleczenia 9 zebow (ot efekt aparacika:>),
          3 juz za mna (za jednym lposiedzeniem, ba!), teraz pewnie tez ze 2, troche mnie
          szczena boli od tego trzymania na osciez, 5,6,7 na raz robienie to nie lada
          wyczyn:)
        • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 11:46
          a dokładniej to meczyk się zaczyna 20:45 a o 20:15 jakies tam studio
          ale kogo to interesuje, ostatnio przeciez udzielał się Wołek! fachowca znaleźli
          drugi mój ulubieniec: Lubaszenko
          a ciekawe kogo zaproszą do studia dzisiaj? ktos wie?
          Pazurów? Dorocińskiego?
          • wolfgang87 Re: wisła - real 11.08.04, 13:02
            jak znam zycie to meczyk jest o 21:00 :)

            2:0 dla Wisły ma być !!!! Będę wycinał dzisiaj wszelkich wątpiących !!!!!!
            • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 13:16
              sweet
              a kiedy ja sie spakuję?
              przed wiadomościami pan w radio powiedział jest trzynaście do zera :)
              • wolfgang87 Re: wisła - real 11.08.04, 13:17
                Aż tyle ? Uuuuu...No to któs znowu sprzedał mecz..będzi afera!
                • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 13:20
                  no a jak mecz o 21:00 bedzie to będzie 21 do zara
                  tylko dla kogo???
                  • wolfgang87 Re: wisła - real 11.08.04, 15:01
                    no nie!
                    będzie 2,1 : 0 cokolwiek by to znaczyło...np słupek
                    ma być dla wisły 2 : 0 ! tyle kasy już dali sędziemu, ze nie wypadałoby tego
                    przegrac
                    • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 15:03
                      to wg Ciebie real nic nie strzeli?
                      nie przesadzaj
                      ja obstawiam 3:2
                      • wolfgang87 Re: wisła - real 11.08.04, 15:10
                        No dobra...Niech będzie, honorowa brameczka, ale w takim razie będzie nie 3:2
                        lecz 3:1
                        • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 15:14
                          w pieknego bekhama nie wierzysz?
                          jak mozesz!
          • jasama Re: wisła - real 11.08.04, 15:07
            omarta napisała:

            ostatnio przeciez udzielał się Wołek! fachowca znaleźli

            no, też mnie to dziwi, ale Wołek występuje właśnie jako ekspert przy okazji
            wszelkich meczyków, i to zarówno w publicznej, jak i komercyjnej TV.

            najwyraźniej to jego hobby, bo, choć go nie trawię, muszę przyznać, że obcykany
            jest niezmiernie (chodzi o fakty)
            • omarta Re: wisła - real 11.08.04, 15:10
              jasama napisała:
              > najwyraźniej to jego hobby, bo, choć go nie trawię, muszę przyznać, że
              obcykany
              > jest niezmiernie (chodzi o fakty)

              niech sie lepiej na ponownie reaktywowanym zyciu skupi bo znów mu nie idzie!
              ani sprzedaż ani zyski nie zadowalaja inwestorów bo sa ponizej poziomu
              krytycznego
              a po tych wystepach nie sadze zeby sprzedaż zycia wzrosła
    • wojtek_kosynier Re: wisła - real 12.08.04, 13:26
      Około 22:11 wysłałem do kogoś sms o treści:
      "Wszedł Morientes - Uwaga"

      i już o ok. 2:14:30 otrzymałem odpowiedź"
      "To przez Ciebie!!!"

      I tyle na temat.
      • wolfgang87 Re: wisła - real 12.08.04, 13:50
        True True !
        Trzeba dać to do prasy, Wojtku! Zlinczują cię pewnikiem !
      • omarta Re: wisła - real 12.08.04, 21:03
        Bo to przez Ciebie Wojtku!
        Jakbys nie wysyłał takich smsów to nie byłoby problemu!!
        Ja nawet nie zuważyłam kiedy on te druga bramkę strzelił!
        Cholera, i co teraz? Chyba przestanę z tym kibicowaniem bo to mnie za dużo
        nerwów kosztuje
      • omarta Re: wisła - real 12.08.04, 21:16
        wojtek_kosynier napisał:

        > Około 22:11 wysłałem do kogoś sms o treści:
        > "Wszedł Morientes - Uwaga"
        >
        > i już o ok. 2:14:30 otrzymałem odpowiedź"
        > "To przez Ciebie!!!"
        >
        Dziwnie późno dostałeś odpowiedź na tego smsa!
        Chyba ktoś musiał zachlać z tej rozpaczy
        A jaki Ty skrupulatny jesteś, czas podajesz co do sekundy :)
        • wolfgang87 Re: wisła - real 12.08.04, 21:48
          wiesz...Takie rzeczy się pamięta :((((
        • wojtek_kosynier Re: wisła - real 20.08.04, 16:34
          Dobrze, dobrze
          Miałem na myśli, rzecz jasna, 22:14:30
    • wolfgang87 JUTRO !!!!! 24.08.04, 11:53
      Oby nie było znów 2:0 dla Wisły, bo karne to loteria....
      • omarta Re: JUTRO !!!!! 24.08.04, 11:56
        aaa to ja na ten meczyk się na jutro umówiłam!
        dobrze wiedzieć

        • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 24.08.04, 12:09
          Ja się tylko cieszę, że w pierwszym meczu wśród trzech najwyżej ocenionych
          przez MARCĘ (Marca - hiszpański periodyk) piłkarzy - obkok Morientesa i
          Samuela - znalazł się nasz Maciej Żurawski. On się marnyje wnaszej lidze.

          Ja się też umówiłem w Małej Hucie, ale wcześnie - ciekawe w jakim stanie
          dociągnę do meczu. :-)
          • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 08:31
            Szymkowiak doznał kontuzji!!!
            Fuck, fuck, fuck!!
            Zresztą o czym my tu mówimy, już remis będzie sukcesem.
            A zwycięstwo Wisły w dwubramkowym wymiarze (najlepiej 3:1, 4:2 itd.) to będzie
            przecud i hipersensacja.
            • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 11:41
              skasować
              nie skasować
              skasować
              nie skasować
              skasować
              nie skasować
              skasować
              nie skasować
              skasować
              nie skasować
              skasować

              eh....
              niech będzie
              ale wojtku, nigdy więcej tak nie pisz !
              nigdy przed żadnym meczem Wisły :))
              • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 11:50
                wolfgang87 napisał:
                > ale wojtku, nigdy więcej tak nie pisz !
                > nigdy przed żadnym meczem Wisły :))
                >
                Wiesz Wolf, z tymi kibicami Wisły to cos jest nie tak...
                Ostatnio jakis taki idiota napadł nas w Gdyni na bulwarze i afera z tego mała
                była
                chyba się nudziło pijanemu idiocie
              • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:10
                Ależ o co chodzi?
                Jak o słownictwo, to przepraszam.
                Jeżeli o to że jestem realistą (ale nie REAListą!) - to sorry Winnetou
                • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:14
                  Ależ trzeba się zagrzać do boju !
                  Niech chłopaki czują te niewidzialne fale. A tu naprawdę wszyscy postawili na
                  nich krzyżyk. Przykre. A przecież zagrali w Krakowie naprawde na super poziomie.
                  A jednak spisuje się ich na straty. OK. Po meczu, ale teraz ,przed meczem ?
                  Ehhhh....
                  Poza tym dziś jeszcze siatkarze się męczą z Brazylią. To będzie coś.
                  Może rozwalimy ich 3:0...Ale byłaby bajka !
                  • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:23
                    Dobrze wiesz, że Wisłę lubię. To jedyny polski klub, który w ogóle jest w
                    stanie podjąć walkę z zespołami zachodnimi -tak więc w Pucharze UEFA może zajść
                    daleko.
                    Ale wygrać w Hiszpanii 2:0, 3:1 !!!
                    Tylko raz polskiemu klubowi udało się wyeliminować zespół Hiszpański.
                    Zgoda, udało się to cztery lata temu Wiśle, ale przypomnijmy, iż w Sewilii (czy
                    Saragosie) poległa 1:4! Dopiero w Krakowie udało się odrobić straty.
                    • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:25
                      hiszpański - z małej

                      A co do kobiców.
                      Z jednej strony jest Nowicki
                      a z drugiej taka - dzicz
                  • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:24
                    żaden krzyżyk
                    ale Wojtek ma racje, co tam Wisełce do realu
                    a nadzieja - nasza narodowa zaleta
                    więc meczyk ogladaja wszyscy i trzymaja kciuki za Wisłe mimo wszystko
                    ech, Polacy patrioci do końca
                    • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:29
                      A oglądałaś to spotkanie ?
                      Wisełce do Realu nie tak wiele brakuje...Oj niewiele. Są słabsi, ale to nie jest
                      żadna tam piorunująca różnica
                      • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:37
                        Ale brakuje tego czegoś.
                        Poza tym Galaktyczni są bez formy - Ronaldo i Raul to cienie siebie.
                        Jakby grali choćby na 75% swoich możliwości, byłoby krucho.
                        Poza tym wystarczy, że wchodzi Morientes (no jeszcze Guti) i kaput.

                        Powtarzam Wisłę lubię - zwłaszcza szanuje "Żurawia" i "Szymka" - ale bądźmy
                        obiektywni.
                        • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:40
                          wojtek_kosynier napisał:

                          >> Poza tym Galaktyczni są bez formy - Ronaldo i Raul to cienie siebie.

                          co jak co, ale Ronaldo na pewno nie wyglada jak cień!
                          • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:43
                            oki oki
                            grał jak swój cień :))))
                            a wygląda jak jakiś rzezimieszek z przedmieść

                            ale okej
                            ja dzisiaj będę raczej się pasjonował siatkarzami a nie Wisełką. No chbya że
                            siatkarze w godzinkę rozprawią się z Brazylią, wtedy spokojnie przerzucę kanał
                            na Krakusów
                            • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:46
                              Marta ma pewnie na myśli nadwagę
                              Ale on ją ma conajmniej od dwóch lat.
                              I nie przeszkadzała mu jakoś we wspaniałej grze
                              • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:48
                                tere fere!
                                nie wyglada jak piłkarz tylko jak rzeźnik
                                • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:55
                                  Jakie tere fere!
                                  Mam Cyferkę, to pamiętam jaką formę prezentował zimą (no tam zimy - niet)
                            • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:46
                              Ty nie bedziesz wisle kibicował!?!
                              nie no sorry
                              nie moze tak być!!!
                              i jak Ty do grodu kraka wrócisz?
                              • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:48
                                pociągiem ?
                                karnety na mecze Wisły przy wjezdzie do miasta nie są wymagane
                                • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:50
                                  off topic:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=74&w=15196385
                                • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:50
                                  ho ho ho
                                  coz za jarzeniowa błyskotliwość
                      • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 12:38
                        a ogladałaś
                        i juz pisałaś
                        wg mnie jeszcze im brakuje ale zemnie taki kibic i tak się znam, że...
                        • woy Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 13:26
                          A ja nie obejrzę ani tego 3:0 dla naszych z brazylią ani meczyku wisełki. Brak
                          tv w domku a raczej totalny brak współpracy między tv a anteną na dachu. Swoje
                          na dachu odsiedziałem ale narazie klapa.
                          w :(
                          • wolfgang87 Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 13:28
                            No to szczęsliwyś. Poza tymi meczami to raczej nic w TV nie ma...
                            A próbowałeś coś z tą klapą od dachu zrobić ? :>
                          • wojtek_kosynier Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 13:30
                            Zapomniałeś dodać, iż nie zobaczysz dwóch 3:0
                            Raz dla Polski, drugi - Wisły :-)

                            Cóż, marzenie ściętej głowy.
                          • omarta Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 13:30
                            Woy wproś się do sąsiadów
                            tylko jakis łamacz lodów kup :)
                            • woy Re: JUTRO !!!!! 25.08.04, 14:30
                              Wczoraj tak się wprosiłem by tyczkę obejrzeć.

                              Bardzo miłe oglądanie i konsumpcja w trakcie. Kończą transmisję w tvp i
                              pokazują dla przypomnienia skok Rogowskiej. A my to odebraliśmy jako kolejny
                              skok naszej. Patrzymy przeskoczyła. Oj radości było dużo, bo pewni byliśmy że
                              złoto i rekord świat jest nasz :)))
                              Butelczyna robi swoje.
                              w.
    • wojtek_kosynier Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy częstoch 26.08.04, 08:27
      Tyle zostało mi w pamięci
      że Wisła rady nie dała
      I pomimo dobrych chęci
      Realowi ograć się dała

      • woy Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 08:36
        a druga siatkowa piłka?
        też mogiłka...
        w.
        • wojtek_kosynier Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 08:39
          Skolimowska także mogiłka

          Poza tym, Wisełkę załatwił otyły rzezimieszek i rzeźnik :-)
          O kogo chodzi? Patrz wyżej
          • omarta Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 10:21
            Wojtku Morientes zadnego gola nie strzelił!
            Czyzbys tym razem nie wysyłał sławetnych smsów?

            A słyszeliscie ten komentarz: Beckaham asystował wiec ta bramka jest jakby jego
            To cos jak prawie pierwszy
            • wojtek_kosynier Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 10:28
              Morientes zrobił swoje w Krakowie.
              sms wysyłałem, ale związane z prozaicznymi sprawami

              Co do komentarza, a raczej fonii..
              Zwłaszcza w pierwszej połowie irytowała rozbieżność pomiędzy nią, a wizją. A
              może komentator antycypował? W każdym razie słyszeliśmy o czymś (bramce, faulu,
              zagraniu) przed tego zobaczeniem. Zawsze to lepiej niźli odwrotnie - post factum
              • omarta Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 10:37
                ja tam rozbieżnosci nie zauważyłam
                pewnie z powodu zbyt ggłośnych dyskusji niekoniecznie na temat

                A tą razą Morientes nie strzelił z braku twoich smsów
                i znów wszystko przez Ciebie
                • wojtek_kosynier Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 10:41
                  Kurdę, masz rację!!!
                  Powinienem wysłać sms o treści:
                  W Madrycie trzy bramki strzeli Żurawski, a jedną dołoży - Gorawski. Real
                  odpowie tylko dwoma bramkami. Zatem Wisła w Lidze Mistrzów!!!"

                  Dlaczego go (sms) nie wysłałem, dlaczego???!!!
                  • omarta Re: Picie to straszna rzecz - rzutuje na rymy czę 26.08.04, 10:43
                    teraz to mozesz juz tylko główką w ścianę
    • omarta mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:26
      bo ja mam problem co to jest spalony?
      mi zawsze tłumacza przy okazji każdego ogladanego meczu a ja nie jestem w
      stanie zapamietać!!!
      czy mozecie mi wytłumaczyc jak przysłowiowy "chłop krowie na rowie"
      ale tak zebym w końcu zrozumiała i zapamietała
      plisss
      • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:32
        Klasyczny podryw na "Worda"...
        No ale może ktoś wyjaśni ? Ja póki co jestem w trakcie porannej toalety :)
        • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:42
          wolfgang87 napisał:

          > Klasyczny podryw na "Worda"...
          > No ale może ktoś wyjaśni ? Ja póki co jestem w trakcie porannej toalety :)
          >
          Mozesz jaśniej Wolf??? co to za klasyk ten "word"
          • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:44
            program microsoftu
            klasyczny podryw to:
            "czy możesz mi pomóć zrobić tabelkę w wordzie?" + super słodkie,często-gęsto
            mrugające oczka :)))
            jak ja to lubię,hehehe

            pytanie o spalony jest z tego gatunku
            • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:55
              spadaj Wolf, tabelke w wordzie umiem zrobić!

              • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:00
                ależ wszystkie kobiety to umieją ! to jest banalnie proste
                i to jest własnie najgorsze i najweselsze w tym całym tricku :)
                • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:03
                  wypraszam sobie wolf!
                  o takie banalne triki mnie posadzać!
                  • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:05
                    I to jest piękne :)))
                    A gdzie ja napisałem że ciebie posądzam o takie tricki ?
                    Ale tak konkretnie, gdzie ?
                    Hę ?
                    • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:10
                      tu
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=74&w=14823262&a=15226189
                      • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:15
                        wiem wiem gdzie ale źle mnie zrozumiałaś :)
                        to była tylko taka ogólna uwaga a ty tak personalnie to wzięłaś, eh, kobieto! co
                        ty wiesz o karmi?!
                      • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:16
                        a tak w ogóle to kliklnij sobie ten swój link :)
                        niestety portal nie działa perfekcyjnie
                        • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:20
                          a tak w ogóle to co sie na mnie uwaziąłeś!
                          • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:22
                            a nie
                            po prostu pisze tak sobie bez sensu, dopiero co wstałem
                            trzeba jakoś forum nakręcać
      • wojtek_kosynier Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:37
        Oglądałaś pewnie "Goło i Wesoło".
        Tam z kolei faceci, nie potrafiący pojąć prostego układu choreograficznego,
        posilili sie spalonym

        kurde jest u Was gg??
        • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:42
          Niem a gg. Ogólnopolska awaria pewnie. albo tylko suwalska :)

          A czym spalonym ?
          Bo krzesany mogę sobie wyobrazić ale spalonego jakoś nie, zwłaszcza na talerzu
          • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:44
            a idźcie obaj w cholerę!
            sami nie wiecie!

            gg jest
        • wojtek_kosynier Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 11:44
          Marta postaram sięCi to wytłumaczyć
          Ale później
          • wojtek_kosynier Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:00
            Obiecuję, że dziś w domu napiszę elaborat i jurto go wleje – fe, wkleje

            Najlepiej byłoby się spotkać w Wilkowni na wódeczce i przy okazji kielonków
            pustych i pełnych – symbolizujących dwa zespoły – na czym polega spalony
            • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:02
              nie no!
              a w trzech słowach nie da rady?!
            • wojtek_kosynier Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:02
              wyjaśnić na czym polega spalony
            • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:04
              a tak to i ja się przypatrzyłbym chętnie!
              uczyć się trzeba całe zycie,prawda ? :)))
              • omarta Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:11
                ha, czyli też nie wiesz!
                i tylko udajesz ze wiesz!
                • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:15
                  wiem czy nie wiem, ale wypić zawsze można
                  tylko ja wolałbym być w drużynie w której kielszki som pełne
                • woy Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:16
                  To ja na ten pokaz wyjaśniający zasady spalonego zapisuję się do drużyny
                  pełnych kieliszków. Ci z pustymi będą znacznie poszkodowani.
                  W każdym meczu jest sporo spalonych więc i sporo kolejek się zrobi.
                  Pomysł przedni tej wilkowni.
                  w.
                  • woy Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:17
                    hehe wolf to jesteśy w jednej drużynie :)
                    w.
                    • wolfgang87 Re: mam pytanie/prośbę 26.08.04, 12:22
                      możemy zmieniać sie na bramce (za każdy przepuszczony gol - chlust)
    • wojtek_kosynier Była prośba - jest elaborat. Temat" SPALONY 27.08.04, 08:03
      Marta, sama tego chciałaś. Nie miej zatem pretensji co do obszerności postu. Z
      drugiej strony, bez wizualizacji, będzie trudno.
      Spalony to przekroczenie przepisów gry, polegające na tym, że w chwili podania
      zawodnikowi piłki do przodu musi być zachowany warunek, że przed nim (inaczej
      mówiąc pomiędzy nim, a bramką) musi się znajdować co najmniej dwóch piłkarzy
      przeciwnego zespołu. Jako, że właściwie ostatnią instancją jest bramkarz (choć
      bywa, że z jakiś powodów golkiper wyjdzie przed obrońców i wtedy sytuacja się
      zmienia - ale abstrahujmy od takich, niezwykle rzadkich, zdarzeń), to tak
      naprawdę liczy się ostatni obrońca. To on wyznacza tzw. linię spalonego i
      względem jego (czy raczej linii) należy interpretować pozycje spalone. Linia
      spalonego to równoległa to linii bramkowej, poprowadzona przez rzeczonego
      ostatniego obrońcę (w systemie 3-5-2 przeważnie był to stoper, z kolei w
      najczęściej ostatnio stosowanym - 4-4-2 cała czwórka obrońców powinna ustawiać
      się idealnie w linii). W ostatnich latach przepisy zliberalizowano i atakujący
      zawodnik może się znajdować w linii z ostatnim obrońcą (jak wspominałem wyżej,
      bramkarz musi się jednak znajdować jeszcze bliżej bramki). Niezwykle ważną
      rolę, odgrywa moment podania. Bywa przecież, że piłkarz dostaje długie,
      kilkudziesięciometrowe podanie (taka piłka może lecieć nawet ponad 3-4
      sekundy), i przyjmuje piłkę daleko za linią obrony (raczej linią spalonego),
      kibice wrzeszczą: spalony, spalony!!! A to gówno prawda. W chwili podania nasz
      piłkarz, powiedźmy Alkoholik, otrzymuje podanie od pomocnika Opoja. Ale ważne
      (!) w chwili podania Alkoholik jest tuż przed, czy nawet na równi (przypominam
      równoległa do linii bramkowej) z ostatnim obrońcą Abstynentem. Abstynent się
      zagapił i nie ruszył za Alkoholikiem, a ten w tym czasie pobiegł w stronę
      bramki, przyjął podanie (w ciągu tych 3-5 sekund mógł się wysforować o dobre
      kilkanaście metrów), „położył” bramkarza Niepijącego i strzelił do bramki.
      Może być jednak, tak, że obrońca Abstynent nie jest w ciemię bity i antycypował
      zamiar pomocnika Opoja. Zanim Opój podał, Abstynent (i jego koledzy z linii
      obrony) robi krok (albo parę kroków) do przodu, zostawiając napastnika
      Alkoholika na spalonym.
      Może być jeszcze taki przypadek, że piłkarz przyjmuje piłkę przed linią
      spalonego i spalony jest! Jak?! Znów się kłania moment podania. Otóż chodzi o
      to, że w chwili podania Alkoholik znajduje się za linią obrony (spalonego),
      piłka leci parę sekund, on się wycofuję i przyjmuje piłkę już przed wspomnianą
      linią (Abstynentów). Przyjmuje! Jeszcze raz podkreślę, liczy się moment
      podania, a nie przyjęcia.
      Oczywiście spalone występują nie tylko przy długich podaniach, ale z reguły są
      to podania prostopadłe bądź krosowe (krzyżowe). Choć nie, bywają spalone także
      przy podaniach równoległych (no, nie idealnie pod względem matematycznym). Jak?
      Skrzydłowy Pijak wbiega flanką w obronę Abstynentów, mija ją i sunie do przodu
      (ale ciągle na skrzydle). W środku biegnie napastnik Alkoholik – pozostawiając,
      tak jak i Pijak, linię obrony za plecami. W tym przypadku linię spalonego
      wyznacza piłka. Jak Pijak podaje Alkoholikowi równoległą piłkę (może być
      wrzutka górna bądź piłka dolna), to on musi się znajdować albo tuż przed, albo
      na równi z linią spalonego, wyznaczaną – przypominam – przez piłkę.
      Najtrudniejsze do oceny spalone występują w przypadkach, kiedy linia obrony
      wybiega do przodu (swego – rzecz jasna), a atakujący biegnie w przeciwną
      stronę. Wówczas w ciągu ułamków sekundy, wzajemne usytuowanie linii obrony
      (spalonego), a atakującego może się diametralnie zmienić. Do tego dochodzi
      ocena momentu podania i nie ma czego zazdrościć sędziom. Bywa, że na nawet po
      obejrzeniu w TV zwolnionego obrazu (ba, wręcz na stop klatkach) nie sposób
      zawyrokować czy spalony był czy też nie. Jeszcze jedno, w takich przypadkach
      bywa, że obrońca ma tułów pochylony w jedną stronę, a napastnik - w drugą. To
      nic, należy ponoć wówczas orzekać spalonego po ustawieniu nóg (a może stóp?).
      Reasumując Pamiętaj o momencie podania, a nie przyjęcia piłki. Że spalone
      dotyczą tylko podań do przodu (może być w bok i minimalnie w przód) i na
      połowie przeciwnika. Jak piłkarz dostaje podanie tuż przed linią środkową i
      biegnie w stronę bramki, to nie ma mowy o spalonym, choć ostatni obrońca rywali
      może być nawet 30 metrów za nim.

      Niby skończyłem, ale występuje jeszcze pojęcie pozycji spalonej.
      Jeżeli napastnik Drinkowiec w chwili podania znajduje się na pozycji spalonej,
      ale nie uczestniczy w akcji (nie biegnie w stronę piłki), a drugi napastnik
      Alkoholik w tym czasie wybiega za linii spalonego (czyli w chwili podania
      znajdował się przed lub na równi w ostatnim obrońcą), przyjmuje piłkę i strzela
      gola, to sędzia powinien go uznać. Należy jednak podkreślić, iż w takich
      przypadkach arbiter ma spore możliwości manewru, tj. interpretacji. Jeżeli
      dojdzie do wniosku, że Drinkowiec, choć nie przyjął piłki, absorbował uwagę
      obrońców, a zwłaszcza bramkarza, ma prawo gola nie uznać.

      Dobra koniec – dalsze nie budiet.

      PS Marta, toż Ty masz znajomego sędziego piłkarskiego, który kiedyś oczerniał
      SKS Wigry!
      • omarta Re: Była prośba - jest elaborat. Temat" SPALONY 27.08.04, 10:19
        WOW
        thx Wojtku

        takm amm takowego znajomego ale juz go nie widuję
        • wolfgang87 Re: Była prośba - jest elaborat. Temat" SPALONY 27.08.04, 12:06
          Wow!
          Aż z ciekawości przeczytałem
          Do gazety z tym! Niezły tekst, fajnie się czytało!
          • wojtek_kosynier Spalony & & #35; 8211; suplement 30.08.04, 08:13
            Dalsze jednak budiet. Ciepłe przyjęcie elaboratu przez Martę jak i modelatora
            Wolfa, tak mnie rozbestwiło, że postanowiłem pociągnąć wątek spalonego nieco
            dalej. Tym bardziej, że parę rzeczy za pierwszym razem pominąłem – zresztą
            można by na ten temat pisać w nieskończoność...
            Więc tak. Występuje - w ostatnich latach coraz częściej – zjawisko spalonego,
            powiedźmy, wielostopniowego. Przykład: pomocnik Opój podaje piłkę napastnikowi
            Alkoholikowi. Z kolei ten, nie bawi się w przyjmowanie i momentalnie, z tak
            zwanej pierwszej piłki (jak dolna to klepka, jak górna – to główka, a jak
            półgórna – to... pierś bądź brzuch), przekazuje podanie drugiemu napastnikowi –
            Drinkowcowi (jak to się odmienia?). Przy akcji tego typu arbiter główny i jeden
            z jego asystentów, muszą zachować czujność i koncentrację. Najpierw ocenić czy
            Alkoholik w momencie podania Opoja nie był na spalonym. Jeżeli nie, to czy
            później - czyli w momencie zgrania piłki przez Alkoholika (liczy się to jako
            nowe podanie) z kolei nie spalił Drinkowiec. A przecież akcja jeszcze się nie
            skończyła i Drinkowiec też może komuś podać...
            No właśnie, wspomniałem o asystentach sędziego. Jest ich dwóch, poruszających
            się po przeciwległych stronach boiska, tuż przy liniach bocznych. Nie biegają
            jednak od bramki do bramki, a jedynie do bramki (linii bramkowej) do połowy
            (linii środkowej) Czyli „rejonem działania” każdego z nich jest połowa boiska –
            jeden ma lewą, drugi prawą. No dobrze, a dlaczego w ogóle biegają? Poruszają
            się bowiem zgodnie z przesuwaniem się linii spalonego, a upraszczając –
            ostatniego obrońcy. Rzecz jasna, każdy asystent „pilnuje” ostatniego obrońcy
            (oczywiście, nie za każdym razem musi to być ten sam defensor) jednej z dwóch
            drużyny. To zatem asystent – jako widzący (przynajmniej w teorii) linię
            spalonego z boku – zgłasza głównemu arbitrowi, spalonego bądź pozycję spaloną.
            I tu często występuje problem: asystent podnosi chorągiewkę, ale to sędzia
            główny musi podjąć wiążącą, ostateczną decyzję. A przecież asystent mógł mieć
            na myśli Drinkowca, który faktycznie był na pozycji spalonej, ale co z tego,
            skoro bramkę strzelił akurat Alkoholik, który z kolei na spalonym, w momencie
            podania, nie był. Tu główny ma niezłą zagwozdkę – co asystent miał na myśli?
            Władze piłkarskie, pewnie z myślą o tym, wyposażyły trójkę sędziowską w coś
            rodzaju pagerów. Asystenci mają wmontowane w uchwyty – tj. rękojeści -
            chorągiewek przyciski. Ich wciśnięcie powoduje wysłanie sygnału do sędziego
            głównego, dając mu niejako asumpt do podbiegnięcia do asystenta i
            skonsultowania werdyktu. Nie muszę dopowiadać, iż wspomniane wyposażenie
            spotyka się jedynie w wyższych klasach rozgrywkowych, no i rzecz jasna w
            spotkaniach międzynarodowych. Świadczy to jednakowoż o braku swoistej
            konsekwencji - tj. logiczności - w poczynaniach FIFA. Otóż władze piłkarskie
            uporczywie odrzucają pomysły o ocenianie spalonego za pomocą urządzeń tele-
            video, argumentując, iż na wszelkich stopniach rozgrywek powinny obowiązywać
            tożsame przepisy. No właśnie, jak do tego się ma wspomniane wyżej wyposażenie
            (pagery), czy w ogóle fakt, że na meczach większej rangi (może nawet
            drugoligowych?!) na zespół sędziowski składają się z cztery osoby. Tym czwartym
            jest sędzia techniczny, odpowiedzialny za przeprowadzenie zmian i ewentualne
            uspokajanie ludzi z ławek rezerwowych – najczęściej rozemocjonowanych trenerów.
            W niższych klasach rozgrywkowych obowiązki sędziego technicznego spadają na
            jednego z asystentów – tego co ma pecha (?) biegać po tej stronie boiska, przy
            której usytuowane są ławki rezerwowych.
            No dobra, ale ktoś może w końcu zadać pytanie: „ - To po jaką cholerę są te
            spalone? Skoro ich ocena nastręcza tyle problemów, to zlikwidować je!” Oj, nie
            byłaby to najlepsza koncepcja! Zmieniłaby bowiem diametralnie taktykę, jak i w
            ogóle istotę piłki nożnej. Spalony wprowadzono pewnie po to, ażeby zachowany
            był stosunek pomiędzy powierzchnią gry, a liczbą zawodników. O co chodzi? Już
            tłumaczę. W piłce halowej dziesięciu piłkarzy (dwa zespoły po pięciu
            zawodników) gra na boisku o powierzchni 800 metrów kwadratowych (40 na 20). Tak
            więc, trzymając się tych proporcji, 22 piłkarzy (2 razy 11) powinno walczyć na
            murawie o powierzchni 1760 m2, czyli mniej więcej o wymiarach 50 na 35. Od
            razu widać, że coś tu się nie zgadza, bo przecież najczęściej spotykane
            ostatnio rozmiary boiska piłkarskiego to 105 na 68 (czyli 7140 m2), choć
            teoretycznie mogą nawet dojść do... 120 na 90 (czyli 10800 m2 – toż to ponad
            hektar!). Tak więc przepis o spalonym umożliwia tzw. skrócenie pola gry. Do
            czego to prowadzi, najlepiej widać z dalekich ujęć kamery usytuowanej za
            bramką, w chwili wybijania piłki z ziemi przez bramkarza. Wszyscy piłkarze obu
            drużyn – wyłączając rzecz jasna bramkarzy – tłoczą się wówczas na wąskiej
            przestrzeni przy linii środkowej.
            Ostatnie uwagi. Z rzutów rożnych nie ma spalonych – mówimy rzecz jasna o
            bezpośrednim wykopie z kornera, a nie jakiś kombinacjach. I tu ciekawostka,
            może się zdarzyć, iż po rogu czy też zwykłej wrzutce na pole karne, piłka wraca
            przed linię obrony, a przed bramką zostaje napastnik Alkoholik. Widząc, że
            powrót przed linię spalonego zajmie mu za dużo czasu i utrudni tym samym akcję
            drużyny (w przypadku podania sędziowie mają przecież przesłanki, do odgwizdania
            pozycji spalonej, za absorbowanie uwagi obrony), może uciec ze spalonego,
            stając za linią końcową.
            Dobra koniec. Ale jakby co jestem do usług. Możesz się przecież Marto
            zaindagować, jak to jest, że Wisła ulega w dwumeczu Realowi, a pomimo to gra
            dalej w pucharach. Dlaczego polskie drużyny, ażeby grać w rozgrywkach grupowych
            Pucharu UEFA, muszą przejść I rundę, skoro już w jednej rundzie grały (to od
            kiedy jest I runda?) itd. Dobra, dobra, żartuję - w końcu słowo elaborat ma
            zabarwienie ironiczne.
            • omarta Re: Spalony & & & #35; 35; 8211; suplement 30.08.04, 11:31
              nabijaj się ze mnie, nabijaj
              • wojtek_kosynier Re: Spalony & & & & #35; 35; 35; 8211; su 30.08.04, 11:34
                Z Ciebie!? Jakżesz bym mógł!
                Raczej, z siebie – elaborat faktycznie ma zabarwienie ironiczne.
                • wolfgang87 Re: Spalony & & & & & #35; 35; 35; 30.08.04, 13:27
                  DZień dobry....
                  Ja pitolę ale tekst, zaraz zjem sniadanie i siębiorę do czytania. Znów ciekawość
                  mnie zżera !!!

                  Do gazety z tym !!!
                  • wojtek_kosynier Re: Spalony 30.08.04, 13:37
                    Człowieku nie załamuj mnie, śniadanie o tej porze??
                    Jak mam wolne, także wstaję pózno, ale to już lekka przesada :-)
                    • wolfgang87 Re: Spalony 30.08.04, 13:39
                      No cóż, mam pewną robotę, ale czas pracy nielimiotowany. A najlepiej się pracuje
                      w nocy, kiedy mam święty spokój i nikt mnie się nie czepia

                      A jak mam wolne to wstaję o 11-12....
                      • omarta Re: Spalony 30.08.04, 13:41
                        i my mamy Ci uwierzyć panie baletmistrzu?
                      • wojtek_kosynier Re: Spalony 30.08.04, 13:43
                        ok
                        Ja też bym najchętniej pracował w nocy. Mówię jak najbardziej poważnie.
                        Ale oczywiście nie chodzi mi o robotę ciecia :-)
                        • omarta kolejna setka 30.08.04, 13:44
                          no chlopaki, jeszcze się troche postarajcie i kolejna setka szczeli
                          • wojtek_kosynier Re: kolejna setka 30.08.04, 13:47
                            Oj, szczeli, szczeli... :-)
                            • wolfgang87 Re: kolejna setka 30.08.04, 13:54
                              A tam szceli, będzie spalooony :)
                              Ale na szczęscie Marta jeszcze w spalonych nie wyrobiona, więc może jakoś to będzie.
                              • omarta Re: kolejna setka 30.08.04, 13:55
                                a jakie spalone masz na mysli Wolferatorze drogi?
                                • wolfgang87 Re: kolejna setka 30.08.04, 13:59
                                  Spalone frytki. Czyli po krakowsku.

                                  Na pierwszym roku miałem szczęscie mieszkać u takiej jednej babci. Strasznie
                                  sknerzyła. Kazała nam wyłączać gaz na noc, no bo w skali miesiąca zawsze to parę
                                  złoty... Potem dla odmiany się rzucała, że tyle zapałek zużywamy,hehehe

                                  Ale najlepsze były frytki. Obrała ziemniaki, pokroiła, obtaczała w kilku łyzkach
                                  oleju i wrzuciła do piekarnika. Rezultat był przecudowny. Niczym przyjaźń
                                  Chińsko-Etiopijska :))
                                  • wolfgang87 100 30.08.04, 14:00
                                    100
                                    Taki spalony mam na myśli:
                                    Wezmę sobie tę setkę :)
    • wojtek_kosynier Re: wisła - real 31.08.04, 15:03
      W którymś z postów wyżej pisałem o wysokiej ocenie, jaką za pierwszy mecz
      dostał od Marki(MARCA) Maciej Żurawski.
      A tu to:
      sport.onet.pl/972943,wiadomosci.html
      Wiem, wiem, powinienem pisać raczej o piłkarzach – kopaczach raczej – Wigier,
      ale jakoś nie mam do nich serca.

      • wolfgang87 Re: wisła - real 01.09.04, 02:12
        po tym jak patałachy przegrywając w poprzednim sezonie parę istotnych meczy (np
        z zespołem z końca tabeli) nie podjęli nawet walki o awans do III ligi - tez już
        straciłem serce do śledzenia ich meczów.

        chodć niedawno zremisowali z Turem. Czyli całkiem OK...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka